Od września podwyżki dla nauczycieli. Ile będą zarabiać?

  • 11 lip

    W Myślenicach nie ma prywatnej zwykłej szkoły podstawowej, jest tylko Montessori, a filozofia tej szkoły znacznie odbiega od tradycyjnej i mnie ona nie odpowiada. W Montessori o ile mi wiadomo są trzy oddziały przedszkolne i coraz więcej dzieci w podstawówce mimo wysokiego czesnego i pozostałych opłat.
    Program aktualny w szkołach czy jest lepszy czy gorszy to sprawa dyskusyjna, według mnie jest słaby. Ale bezdyskusyjne jest to, że ma on być realizowany, a podejście nauczycieli, że nic po strajku nie robią i robić nie będą jest karygodny i dawanie wszystkim jak leci podwyżek jest niepoważne.

    8 2
  • 11 lip

    Niech nie robią. Rynek nie lubi pustki, zaczną powstawać prywatne szkoły, w sumie nie wiem czemu jeszcze w Myślenicach ich nie ma.
    Jeśli mam wysłać na korepetycje dziecko np z matematyki, angielskiego i chemii (kto ma starsze dzieci dobrze wie jaką plaga są korepetycje) i zapłacić średnio za jedna w tygodniu po 50 zł, to w miesiącu zapłacę 600 zł, wolę więc wysłać dziecko do prywatnej placówki. Wymagam od dziecka, żeby się uczyło (nie mam bąbelków leżących brzuchami do góry całymi dniami), a od nauczycieli wymagam odpowiedniego podejścia do ich obowiązków, to co jest teraz w szkole to często kpina z uczniów i rodziców.

    15 6
  • 10 lip

    Wyniki matur to tylko jeden z przykładów.
    Czy jest w polskim szkolnictwie obojętnie jaki sposób rozliczania nauczycieli? Według mnie nie ma.
    Parę lat temu w Gazecie Myślenickiej był wywiad z dyrektorami gimnazjum po zakończeniu egzaminów i jeden stwierdził po bardzo słabym wyniku jego szkoły, że on wie, że matematyka u nich leży, ale w przyszłym roku matematyk idzie na emeryturę, więc znajdzie innego lepszego i wyniki się poprawią. I tak jest wszędzie dyrektorzy rozkładają ręce gdy jest problem z nauczycielem, bo nic nie mogą, naganę ewentualnie napisać.

    16 6
  • 10 lip

    Kto w końcu zacznie rozliczać tych nierobów z ich pracy? Na Dzienniku Polskim Myślenice jest podsumowanie wyników matur w powiecie, są szkoły gdzie zdawalność jest poniżej 50%.
    Podwyżki, przywileje ale gdy mówimy o efektywności ich pracy to święte oburzenie, nawet zapytać nie wolno, bo są tak przemęczeni...
    Są nauczyciele w naszym mieście, którzy otwarcie twierdzą, że po strajku nic nie robili i dalej nie zamierzają i tak naprawdę nie ma nad tym żadnego nadzoru, stracą jak zwykle dzieci.

    57 20

Nauczyciele

  • 30 maj

    Karta Nauczyciela powinna być zlikwidowana właśnie po to aby Ci młodzi, dobrze wykształceni nauczyciele mogli uczyć i być odpowiednio wynagrodzeni za swoja pracę. Na dzień dzisiejszy mamy zasadę wszystkim po równo w zależności od stażu, stopnia itp i dlatego poziom nauki jest masakrycznie niski, bo nauczyciele nie mają ani żadnej motywacji, ani żadnego "bata" nad sobą. Wielokrotnie było to już roztrząsane na forum, że zwolnienie kiepskiego wręcz beznadziejnego nauczyciela graniczy z cudem, a co najlepsze próba domagania się przez rodziców zmiany beznadziejnego nauczyciela kończy się pytaniami: "Czy się nie boicie, że nauczyciele będą się potem mścić na dzieciakach?" To autentyczne zdanie usłyszane od nauczyciela szkoły do której chodzą moje dzieci. Szkoda słów, dzisiejsze szkolnictwo to beton, bez zmian u podstawy nie ma szans na poprawę jakości nauczania, nikt dobrowolnie nie rezygnuje z cieplej, dobrze płatnej i przede wszystkim mega stabilnej pracy, co doskonale widać na naszym rodzimym podwórku w Myślenicach.

    4
  • 29 maj

    W Myślenicach znam około 10 nauczycieli urodzonych pod koniec lat 70-tych, początek 80-tych i żaden z nich nie szuka innej pracy, nie rozsyła CV, nawet nie zakłada, że jest inna alternatywa, tak jest im źle w zawodzie nauczyciela. Głupoty piszesz. I nie znam ani jednego nauczyciela, który prace zmienił poza systemem szkolnictwa, wręcz można zaobserwować zabetonowanie szkół tymi samymi osobami, bo zatrudniony nauczyciel na pełny etat, nawet nie szuka lepiej płatnej pracy w innej szkole, bo nauczyciele nie trawią zmian. Dlatego Karta Nauczyciela powinna zostać zlikwidowana i wtedy rynek pracy nauczycieli mógłby funkcjonować normalnie.

    9 4
  • 7 kwi

    Odpowiadając na jeden z wcześniejszych postów, TAK jestem za tym, aby nauczyciele pracowali codziennie w szkole od 8 do 16. Wycieczek dłuższych niż w czasie lekcyjnym niech nie będzie. Zebrań w dobie dzienników elektronicznych wystarczy jedno na semestr, niech będzie o 14 tylko z informacją podaną o terminie wcześniej tak aby dostosować plany w pracy rodziców (zebranie to i tak z reguły podpisy pod zgodami i zbieranie składek). Już widzę jaki byłby lament, bo prawda jest taka, że większość nauczycieli, z jednej szkoły idzie prosto do kolejnej i najpierw powinno zrobić się porządek z godzinami i sposobem pracy nauczycieli, a później rozmawiać o podwyżkach dla tych co faktycznie pracują.

    14 7

Reaktywacja "Jedynki" ?

  • 22 sty

    W przyjmowaniu uczniów spoza rejonu to przoduje w Myślenicach Szkoła Podstawowa nr 2.
    Co do mundurków i wielu innych pokrewnych tematów, szkoła ma statut w nim zapisy odnośnie np wyglądu ucznia, obowiązkiem ucznia, nauczycieli i rodziców jest tego przestrzegać. Statuty są dostępne dla wszystkich każdy powinien się z nim zapoznać. W krakowskich porządnych szkołach nikt nie dyskutuje z takimi tematami jak mundurki, bo to są pierdoły nieistotne, istotne jest kształcenie dzieci. W Myslenicach panny 13 letnie musza byc modnie ubrane, nieistotne co w głowie

    4 3
  • 20 sty

    Znajdzie się wielu rodziców, którym będą odpowiadać mundurki, egzekwowanie odpowiedniego wyglądu ucznia. Wychowanie bezstresowe zostaw sobie w domu w szkole musi być dyscyplina i wśród uczniów i nauczycieli ( z tym też bywa różnie). Dzieci wychodzą z klasy na przerwach bo mądrzy nauczyciele wietrzą w tym czasie klasę. Co do sali gimnastycznej w szkole nr 2 jest i na tej samej lekcji trzy klasy wchodzą na wf, to kpina, a nie lekcja wf-u. Szkoła ma uczyć, za dyrektora Jarząbka gimnazjum nr 1 miało najwyższy poziom w Myślenicach co doskonale widać w rankingach i oby tak było dalej, to z pewnością chętnych nie braknie aby się w niej kształcić.

    12 18

Szkoła podstawowa nr 1 - czy wróci

  • 5 wrz 2018

    W Jedynce nie ma sali gimnastycznej ani przede wszystkim parkingu pozwalającego zatrzymać się i odprowadzić dziecko. To nie te czasy gdy pierwszaki same z tornistrami chodziły do szkoły, teraz rodzice przywożą, odprowadzają do szatani, pomagają się przebrać i idą z dzieckiem do sali lekcyjnej, a tam nie ma gdzie stanąć na tak długo. Nie wyobrażam sobie kto miałby sfinansować przebudowę drogi, raczej nie nasza zadłużona gmina, a parking nad kościołem zajmują nauczyciele tej szkoły i dla rodziców miejsca już nie ma, zwłaszcza po zrobieniu tam trzech miejsc dla niepełnosprawnych, które stoją prawie zawsze puste.
    Ogólnie kiepsko wygląda sytuacja w myślenickich podstawówkach, przepełnione okropnie i koniecznie przydałaby się nowa duża szkoła ale to zapewne przewyższa możliwości gminy, gdyby to było kolejne muzeum to co innego ale szkoła...

    15 6

Wybory Samorządowe 2018

  • 5 wrz 2018

    W jednostce powiatowej i bezpartyjny? Dobry żart...

    12 2

Myslenice smog wiekszy niż w krakowie

  • 4 mar 2018

    Mysleniczanin007 zrozum, że Tenia i kris2 mają tu kółeczko wzajemnej adoracji i dyskutowanie z nimi to jak oglądanie TVPinfo ciągle w kółko to samo.
    Na samym początku tego postu pisałam, że gdyby nie kasa z Unii to nie byłoby tego tematu w Polsce.
    Ręce, nogi i co tam jeszcze może opada, jak się czyta wyżej np takie teorie, że węgiel drogi, bo górnicy chcą podwyżek... Szkoda czasu marnować na takie dyskusje z ludźmi, którzy wiedze na temat gospodarki, zdrowia itp czerpią z mediów. Mechanizm sterowania ludźmi za pomocą mediów jest już tak dopracowany, że nie wiem czy można go jeszcze udoskonalić, co idealnie widać w tym temacie.

    3 2
  • 20 lut 2018

    Kris2 i Tenia mam wrażenie, że Wy jesteście młodzi raczej poniżej albo niewiele ponad 30 lat, bo nie macie odniesienia do przeszłości i nie widzicie tego problemu w szerszej perspektywie. Mniej więcej 40 lat temu kiedy byłam kilkuletnim dzieckiem sezon grzewczy z porządnym mrozem zaczynał się w październiku i kończył nawet w maju, bo nawet w maju leżał jeszcze śnieg. Dom przy domu kopcił najtańszym węglem, bloki ogrzewane na węgiel itd. Było tego nieporównywalnie więcej niż teraz i alergii było o wiele mniej, problem alergii jest bardzo złożony dotyczy aktualnie bardzo często także noworodki, które powietrzem za oknem szpitalnym nawet nie zdążyły jeszcze oddychać. Sprowadzenie alergii do powietrza którym aktualnie oddychamy jest kompletnym nieporozumieniem kreowanym przez media. Z astmą sprawa ma się troszkę podobnie.
    Teniu z bieganiem na zewnątrz związana jestem jakieś 20 lat, chyba w liceum ostatni raz brałam antybiotyk, a to naprawdę już było dawno temu. Zakładając że nie jesteś obciążona przewlekłą chorobą, to tak uważam, że zdrowy tryb życia polegający na życiu troszkę bliżej natury jeśli chodzi o jedzenie i codzienny tryb życia wystarczy aby cieszyć się dobrą kondycją długie lata. Tylko, żeby to zrozumieć trzeba przeżyć już kawał swojego życia i po zachwytach nad wieloma nowoczesnymi wynalazkami typu witaminki w formie żelek dla dzieci wraca się do mądrości, które przekazywali nam nasi rodzice, a im ich rodzice, a czego z pewnością nie zobaczysz w telewizji.

    10 3
  • 20 lut 2018

    Kto chce niech siedzi w domu, a kto ma ochotę niech idzie na spacer.
    Mam trójkę dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, na zewnątrz przy takiej pogodzie jak dziś spędzają przy dobrej zabawie co najmniej dwie, trzy godziny. I maja super odporność, lekarz nie widział nas pewnie od dwóch lat albo i więcej już nawet nie pamiętam. Od rodziców ze szkoły i przedszkola ciągle słyszę pytania co daję dzieciom, że nie chorują. Recepta jest prosta żadnych sztucznych witaminek i syropków na odporność, dużo aktywnego ruchu, jak najmniej przetworzone jedzenie, urozmaicone bogate w naturalne składniki i witaminy. Zażywanie lekarstw jak jest konieczność, a nie jak nie na receptę to heja ile w butelce tyle wypije przecież mi nie zaszkodzi. Nie przegrzewanie dzieci ubiorem co jest zmorą dzisiejszego pokolenia itp.
    Co do chorób nowotworowych, niestety znam osoby walczące rakiem i onkolodzy chyba najmniej zwracają uwagę właśnie na powietrze.
    Siedzcie w domu a ja jak tylko się wyrwę wcześniej z pracy to pojadę z dzieciakami na narty do Sieprawia, gdzie o zgrozo przy samym stoku dymi potężny komin :))) a stok pełny ludzi i dzieci chyba jeszcze są trzeźwo myślący ludzie w naszej okolicy. Reszta siedzieć w domu, żebyście się nie potruli dzisiejszym powietrzem.

    15 7
  • 17 lut 2018

    Seba dzisiaj Cię zeżrą na kolację:)
    Zacznijmy od podstaw co znaczy smog - dymomgła czyli smoke dym i fog mgła. W Myślenicach jeszcze nigdy nie widziałam takiego zjawiska, nigdy nie widziałam smogu. Nawkładali wam do łepetynek że należy mówić smog więc jak papugi powtarzacie. Zróbcie temat i nazwijcie go prawidłowo o zanieczyszczonym powietrzu i o wszystkich składnikach jakie na to wpływają. Może wprowadźmy zakaz jazdy samochodem, spaliny maja ogromny wpływ na jakość powietrza. Za parę lat wprowadzą całkowity zakaz palenia w starych piecach i co będzie następne, bo problem wcale nie zniknie! Powtarzam trochę samodzielnego myślenia nie zaszkodzi i nie boli.
    Tenia jeśli Ty w takie dni jak mamy teraz w ferie nie pozwalasz dzieciom biegać na zewnątrz to kobieto zalecam wyłączyć telewizor, internet na pół roku bo po Tobie idealnie widać jak media mogą ogłupiać ludzi.

    12 10
  • 17 lut 2018

    kris2 realnym zagrożeniem dla naszego zdrowia jest syf, który na co dzień jemy. Jakoś nie widzę kampanii na temat przetworzonego jedzenia, chemii w produktach, nadmiaru cukru itp. A dlaczego bo za tym nie idą żadne pieniądze więc cicho sza, a na ekologię lecą miliony z Unii, więc trzeba jakoś uzasadnić często głupawe eco-projekty i tu mamy rolę mediów, co jak widać wychodzi im znakomicie.

    13 2
  • 17 lut 2018

    To jest niesamowite co media zrobiły w temacie smogu, jak manipulują ludźmi, a Wy w zdecydowanej większości jesteście tego przykładem. Przeszkadza Wam palenie słabej jakości węglem czy miałem ale nie przeszkadzam Wam jak Państwo rąbie obywateli na każdym kroku, gdzie tona lepszego węgla kosztuje 1000 zł, a powinna maksimum 300 zł. To Was nie razi, że koszty utrzymania miesięcznego mediów, podatków, opałów zdecydowanie przekraczają możliwości zwłaszcza starszych ludzi na retach itp. Co za pokolenie, które uważa, że za wszystko należy płacić, śmieci w innych krajach to dochodowe interesy, w Polsce monopol dla miejscowych firm a Wy barany płaćcie, róbcie po 15 godzin, żeby starczyło na życie i kolejne podwyżki.
    Mam wrażenie, że w dużej mierze piszą tu mieszczuchy z blokowisk, które nigdy w piecu nie paliły. Żaden normalny właściciel domu nie pali śmieciami w piecu, bo po kilku latach sobie ten komin będzie musiał wymieniać co niesie za sobą koszty co najmniej kilkunastu tysięcy złotych. Jak ktoś ma własny dom i teren to o niego dba nie tak jak u Was w bloku niby wspólne ale nic nikogo nie obchodzi.

    26 4

Przedszkole-Myślenice

  • 13 lut 2018

    I niestety ziutek1 w dużej mierze się z Tobą zgodzę. Pozwolę sobie tylko zanegować kwestię przygotowania dzieci do szkoły. Po raz kolejny powtórzę, że bardzo istotny jest dobry nauczyciel, taki nawet w ciężkiej grupie da radę, może przykładem być to, że co roku (w niewielkim procencie ale to i tak dużo na tle innych przedszkoli) dzieci z 6 idą jako 6-latki do szkoły mimo braku obowiązku szkolnego, robią sporo ponad to co jest w podstawie programowej.
    Dla mnie zestawienie dobry nauczyciel, plus odpowiednie zaplecze typu porządny ogród odpowiednio wykorzystywany wystarczy. Ja ogólnie jestem zwolennikiem, że nie ma rozwoju umysłowego dziecka bez jego rozwoju fizycznego o czym niestety sporo nauczycieli i rodziców zapomina.

    5 1
  • 9 lut 2018

    Kłania się czytanie ze zrozumieniem.
    Cytuje martazie12: "moje dziecko chodzi z pampersem, nie umie jeść i jest kochane w przedszkolu."
    Normalnie rozwijający się trzylatek w pampersie albo ma pewne dysfunkcje albo ma leniwych rodziców i tyle w tym temacie.
    Przedszkole nr 6 ma wiele zalet i sporo wad. Na ten temat już były dawniej posty kogo to interesuje można wygrzebać starocie na miasto info.
    Dla mnie korzyści przewyższały wady, więc moje trzecie dziecko tam chodzi, tak jak pisałam wcześniej miałam dzieci w innych przedszkolach, więc wiem o czym piszę.
    Ja 6 reklamy nie robię tak jak napisałam za pierwszym razem, to największe, mega przepełnione przedszkole w Myślenicach. I od rodziców zależy na co zwracają uwagę przy wyborze przedszkola, czy ma być małe kameralne, czy 8 oddziałowe. Czy zależy nam na kuchni czy może być i catering itp. Ale i tak najważniejszym czynnikiem są ludzie, którzy tam pracują.
    Co do przedszkoli na Kazimierza to o tym bliżej centrum nic nie wiem (o dziwo!) ale to na Dolnym zbytnim zainteresowaniem się nie cieszy, dużo ludzi wozi dzieci do centrum nie tylko do przedszkola ale i do szkoły mimo tego, że przedszkole i szkołę mają na miejscu. I jak mi znów nie uwierzycie, to kto ma dostęp do danych szkoły podstawowej nr 2 to może sprawdzić.
    Proponuje moi drodzy skupić się na zadane przez autorkę pytanie, każdy może wyrazić swoją opinię, bo widzę, że temat zmierza w kierunku dyskutowania ze mną czy mam rację czy nie:)))
    Na koniec apel NIE ZAPISUJCIE DZIECI DO 6 TAM JEST JUŻ TAK DUŻO DZIECI, ŻE MOŻE W TYM ROKU NIE BYĆ ŻADNEGO NABORU A I TAK BĘDZIE WIĘCEJ DZIECI NIŻ W BLIŹNIACZYM BUDYNKU PRZEDSZKOLA NR 8 GDZIE JEST OK 1/3 DZIECI MNIEJ MIMO IDENTYCZNYCH WYMIARÓW.

    7 4
  • 8 lut 2018

    Zacznę od tego co chyba martazie12 najbardziej Cię zabolało czyli że wysyłasz swoje dziecko w pampersie do przedszkola. Znam prywatnie trzech nauczycieli w przedszkolach (od razu dodam, że nie w 6:)) i nie chcesz wiedzieć co myślą o takich rodzicach jak Ty. Jeśli wysyłasz 3 latka do przedszkola w pampersie to masz albo dziecko chore co go tłumaczy albo jesteś mega leniwą, wygodną matką/ojcem- to taki delikatny przekaz. Jeśli z jakiegoś względu masz dziecko opóźnione np poprzez chorobę powinno być w przedszkolu z oddziałem integracyjnym gdzie jest mniej dzieci, więcej Pań itd, bo nie tylko Twoje dziecko jest w zwykłym oddziale do opieki również pozostała 20 dzieciaków, o których rodzice zadbali aby były w choć w pewnym stopniu samodzielne.
    W tym mieście chodziłam do przedszkola tak jak i moje rodzeństwo, przyjaciele, rzeczy, które napisałam są w większości ogólnie wiadome.
    Tak masz rację przed zapisaniem dziecka do przedszkola odwiedziłam te wymienione i pozostałe w mieście, rozmawiałam i oglądałam co się dało. W dwóch miałam dziecko i ostatecznie wylądowałam w przedszkolu nr 6:))) w pozostałych są dzieci mojego rodzeństwa lub bliskich znajomych.
    Co do nauczycieli to jest najważniejszy element układanki pod tytułem co jest najważniejsze w przedszkolu. Jedni są super innych powinno się już dawno za niekompetencje wywalić. W 6 jest kilka świetnych Pań i te kiepskie też niestety są czyli tak jak wszędzie.

    13 2
  • 7 lut 2018

    To wszytko zależy czego oczekujecie od przedszkola, bo oczekiwania rodziców są czasem skrajnie różne. Wszystkich przedszkoli nie opiszę bo nie znam ale coś nie coś wiem z własnego doświadczenia.
    Nr 5 koło cmentarza- kilka lat temu tam było super wyposażenie, a w innych rozwalające się sprzęty, teraz poziom wyposażenia się raczej wyrównał. Małe przedszkole.
    Nr 8 na Batorego bardzo chwalone, dzieci miejscowych notabli tam chodzą. Przedszkole duże nie przepełnione, dofinansowane, spory ogród niestety podzielony na małe kawałki wydzielony dla każdej grupy przez co przestrzeń mocno ograniczona. I niestety zbyt często z tego ogrodu poza ładną pogoda nie korzystają.
    Nr 4 za Zespołem Szkół stary budynek zagrzybiony, co skutecznie wszyscy dementują ale osuszacze powietrza wszędzie rozstawione. Też wychodzą raczej przy ładnej pogodzie czyli często nie wychodzą.
    Nr 6 przy basenie, duże mega przepełnione ale z dobrą kuchnią, przepięknym zadbanym ogrodem z boiskiem do piłki i przestrzenią do biegania, ogród z frontu dla starszych grup z wyposażeniem dostosowanym do wieku, z tyłu jeszcze większy super sprzęty dla młodszych itp. Dobrze wyposażone sale. Są grupy, które wychodzą tak jak w innych przedszkolach niewiele ale są też takie co ganiają codziennie po śniegu przy sporym mrozie zależy od nauczycieli i podejścia rodziców. W tajemnicy, która nie jest tajemnicą:) mogę podpowiedzieć, że w przyszłym roku nowe grupy ( 2 są co roku) wezmą świetne Panie, te co maja teraz najstarsze grupy. Nauczyciel jest w tym wszystkim najważniejszy więc warto mieć i ten szczegół na uwadze.
    I jeszcze prywatne Eureka za Biedronką w sumie ok, tylko mały ogród bezpośrednio przy bardzo ruchliwej drodze dyskwalifikuje przynajmniej dla mnie. Małe grupy dość starannie dobrane wiekowo. Spora rotacja pracowników jak we wszystkich tego typu prywatnych placówkach
    Chatka Puchatka na osiedlu bez ogrodu, dla mnie również odpada. Malo grup przez co kiepsko dobrani wiekowo. Również duża rotacja pracowników.
    Ogólnie myślenickie przedszkola są dobrze wyposażone i zadbane. Jak traficie na kiepskiego nauczyciela a tacy zawsze są jak w każdym innym zawodzie to najlepsze wyposażenie i pomoce nie pomogą. Czego nauczyciele we wszystkich przedszkolach nie cierpią to rodziców, którzy przynoszą dzieciaki w pampersach, nie umiejące jeść samodzielnie itp i wcale się im nie dziwie...

    10 6

Przedszkola w Myślenicach.

  • 12 wrz 2016

    W żłobku na osiedlu w tamtym roku były wolne miejsca w ciągu roku więc warto pytać. Na Zarabiu przed kortami w prywatnym przedszkolu mają taką grupę maluchów, może tam spytaj, przynajmniej przejściowo dopóki nie znajdzie się miejsce w samorządowym.

    1 1
  • 10 wrz 2016
    jolek007 napisał/a:

    i tu niespodzianka, nie ma nigdzie miejsc i długie listy rezerwowe. ;) WIĘKSZOŚĆ sześciolatków nie pójdzie do pierwszej klasy.

    Głupoty piszesz, w największych myślenickich przedszkolach przyjęto wszystkie chętne 2,5 latki bo tyle było miejsc wolnych, Na listach rezerwowych są dwulatki choć w sumie to one powinny być w żłobku.

    2
  • 10 wrz 2016
    jolek007 napisał/a:

    i tu niespodzianka, nie ma nigdzie miejsc i długie listy rezerwowe. ;) WIĘKSZOŚĆ sześciolatków nie pójdzie do pierwszej klasy.

    2 1

FRYZJERZY i BARBERZY W MYŚLENICACH

  • 26 sie 2016
    ClassyIssue napisał/a:

    Szukam dobrego fryzjera- ścięcie włosów i koloryzacja.
    Jakie doświadczenia macie z Panami Płatek Damian i Pulchny Damian?
    Jakie mają ceny na długich włosach?

    Nie polecam salonu p. Doroty Strzępek- byłam 3 razy na koloryzacji i tylko raz byłam w miarę zadowolona, po olaplexie nie miałam różnicy, a fryzura na wesele zajęła pani fryzjerce 1h 20min (mimo, że deklarował czas max 45 minut).
    Obecnie mam zniszczone włosy, mimo stosowania się do rad pań fryzjrek z owego salonu.
    Dodam jeszcze, że moja mama była tam raz i wyszła bardzo niezadowolona.

    Bardzo dziecinna jest ta wypowiedź. Chcesz wyrazić swoją opinię to trzeba mieć trochę odwagi i napisać Pani Kasia, Pani Basia czy Zosia w salonie P. Strzępek spieprzyła mi fryzurę i nie umie czesać, a nie mówić że cały salon jest do kitu. Tam pracuje chyba z siedem fryzjerek i niektóre naprawdę bardzo dobrze wykonują swoją pracę.

    6 14