Parking na Końskim Rynku

  • 16 sty

    Temat jest ciekawy, bo nie znajduję żadne zamówienia publicznego na tą przebudowę a przecież umowa na rewitalizację okolic Rynku i tego parkingu już dawno została wykonana. Jeszcze lepsze w tym wszystkim jest to, że nie minęły 2 miesiące a linie parkingowe już nadają się do ponownego malowania, bo w niektórych miejscach są tak wytarte, że nie widać miejsc parkingowych. Śmiem zaryzykować stwierdzenie, że trwalszym i tańszym rozwiązaniem byłoby namalowanie linii farbami plakatowymi przez uczniów pobliskiej podstawówki w ramach zajęć plastycznych, ale w zasadzie nie jest do śmiechu, bo ktoś to oznakowanie i malowanie zrobił, zrobił po partacku, wziął za to pieniądze z naszych podatków a zaraz będą robione poprawki w malowaniu, znów za nasze pieniądze - kto za tym stoi, jaka firma, kto ich wybrał? Chyba, że ktoś z Was znajdzie odpowiednie zamówienie w bip-ie i zechce się z nami tą informacją podzielić?

    21

Kierowco! Od 1 stycznia obowiązuje nowy taryfikator. Podwyżka mandatów i zmiana w punktach karnych to nie wszystko

  • 1 sty

    @_Andrzej_ - chyba nie do końca rozumiesz taryfikator - jeśli jedziesz przepisowo to NIE ZOSTANIESZ UKARANY. Jest zbrodnia (np. zbyt szybka jazda) - musi być kara (mandat i punkty karne), a kara musi być odpowiednio wysoka by spełniła swoje zadanie, tj. by jegomość, który przekroczył prędkość 3 razy zastanowił się, gdy będzie chciał następnym razem mknąć te powiedzmy 90 km/h w obszarze zabudowanym - przecież to takie proste, ale nie w naszym kraju, bo w Polsce jazda niezgodnie z przepisami jest dla wielu (nie dla wszystkich) czymś normalnym. Teraz będzie kilka tygodni narzekania, ale potem część przejrzy na oczy i uświadomi sobie, że jak nie nauczy się jeździć zgodnie z przepisami to potracą prawa jazdy - kampanie o bezpieczeństwie na drogach, nawoływania - to nic nie dało i nic niestety nie da - Polak musi poczuć na własnej skórze, inaczej jest "hulaj dusza, piekła nie ma"...

    8 1
  • 1 sty

    @Prawicowiec - we wspomnianym wyżej przeze mnie przykładzie (jazda 99 km/h w terenie zabudowanym) w Niemczech z automatu jest zabierane prawo jazdy na 1 miesiąc + mandat 400 EUR (około 1850zł), w Czechach prawo jazdy zatrzymywane nawet do 12 miesięcy + mandat do 10.000 koron (ok. 1840zł), u nas do wczoraj było to 300zł i możliwość popełnienia tego wykroczenia jeszcze 2 razy bez zatrzymywania uprawnień. Owszem, podwyżka mandatów w Polsce jest skokowa i w relacji do poziomu wynagrodzeń będzie stawiała nasz kraj dość wysoko (bezwględnie te nowe mandaty nadal są niskie), ale to było naprawdę nieuchronne - dość śmierci na polskich drogach. Oczywiście teraz prawie wszyscy są temu przeciwni, ale za kilka miesięcy, gdy za punkty prawo jazdy utraci te kilkadziesiąt tysięcy pierwszych piratów drogowych, będą widoczne pozytywne strony tejże zmiany - okaże się, że w Polsce wcale nie musi ginąć co roku tyle osób na drogach a ruch może odbywać się w sposób bezpieczny i płynny.

    8 2
  • 1 sty

    A to nie jest przypadkiem tak, że nie powinniście biadolić nad gwałtowną podwyżką mandatów a zadawać pytanie - dlaczego przez tyle lat taryfikator mandatów nie był aktualizowany, co stawia Polskę jako ewenement wśród krajów europejskich? Kwoty mandatów i punktów karnych nie były w Polsce istotnie zmieniane od 1995 roku! Wtedy średnia pensja wynosiła około 700zł, teraz już dobija do 6000zł, od lat jesteśmy na pierwszych miejscach na listach krajów, gdzie ginie najwięcej osób w wypadkach - tak trudno to ze sobą zestawić i wyciągnąć wnioski?
    Przecież jeszcze do wczoraj w Polsce był możliwy następujący zbieg wykroczeń - jechać z prędkością 99 km/h w obszarze zabudowanym, zostać zatrzymanym przez policję, następnego dnia zrobić to samo i kolejnego dnia również i za to kierowca otrzymałby łącznie 24 punkty karne i 1200zł mandatu (ok. 260 euro) i mógłby dalej szarżować, bo prawo jazdy nie zostałoby zatrzymane - totalny absurd!

    10 4

Lepsze busy niż autobusy?

  • 5 sie 2021

    Jeszcze kilka uszczegółowień do mojego poprzedniego komentarza:

    1. Firma MPKS to nie jest lokalny busiorz z majątkiem w postaci rozpadającego się 20-letniego sprintera - widać chyba gołym okiem, że posiadają tabor o wartości kilku milionów złotych (bez wchodzenia w szczegóły czy jest to leasing czy nie) a linia Myślenice-Kraków to nie jest ich jedyna trasa - jeżdżą w wielu innych miejscach, zapewne o wiele bardziej dochodowych, więc to nie działa tak, że jeśli przez pierwsze miesiące funkcjonowania naszej linii nie wygenerują danego poziomu przychodów to od razu zbankrutują i zwiną się - właściciel jest kumaty i na pewno miał wliczone w biznes plan, że przez pierwsze miesiące wynik może być w okolicach 0 lub nawet lekko poniżej, ale wkrótce uczniowie i studenci wrócą do szkół, a oni, w odróżnieniu od swoich rodziców i dziadków, są świadomi sytuacji i nie będą jeździć codziennie do szkoły starym sprinterem tylko trzyletnim Mercedesem (autokarem, dla jasności). Zatem, owszem, warto i nawet trzeba promować tego przewoźnika, ale jednocześnie nie panikujcie, że przewoźnik zaraz upadnie.

    2. Szeroko piszecie o konieczności walki z lokalnymi busiarzami, którzy jeżdżą gruchotami, jednocześnie wymagając, by zajął się tym bliżej nieokreślony organ (nie wchodzę w szczegóły, ale jak macie możliwość to sprawdźcie sobie powiązania pomiędzy właścicielami myślenickich busików a osobami z rady miasta i innych urzędów - tak, to są często dobrzy znajomi), a przecież sami możecie to zrobić - nie trzeba fachowej wiedzy mechanicznej by stwierdzić, że dany dwudziestokilkuletni bus nie spełnia już wymagań technicznych, bo często widać to już z kilometra. Wsiadacie jutro rano i wkrótce po odjeździe wykonujecie telefon do ITD lub nawet na policję z informacją, że dany bus porusza się w tym i w tym kierunku i macie mocne podejrzenie, że jest on niesprawny a dalsza podróż zagraża Waszemu zdrowiu i życiu (można podać szczegóły typu pęknięta przednia szyba, przeciekający dach i okna, nadmierna ilość pasażerów itp.). Nie zawsze uda się skontrolować na czas, ale uwierzcie - po kilku telefonach naprawdę zainteresują się tematem, a jeśli problem nie minie, bo busiarz zapłaci mandat i potem załatwi "lewy przegląd" - powtarzać aż do skutku. Tylko wiadomo - komu by się chciało, co powiedzą inni współpasażerowie, lepiej niech zajmie się tym ktoś inny...

    3. Zapewne powtórzę się, ale podstawą jakiejkolwiek działalności jest reklama i tu też podobnie, możecie przerzucać piłeczkę pisząc - ale to sam przewoźnik powinien o to zadbać, gmina i inne jednostki powinny pomóc, a przecież znów możecie wziąć sprawy w swoje ręce, jeśli rzeczywiście zależy Wam na tych żółtych połączeniach. Na pewno każdy z Was zna osobę, która dojeżdża w obrębie linii Myślenice-Kraków - przy okazji rozmowy poruszyć temat - jak Ci się podróżuje tymi nowymi żółtkami? jeszcze nie jechałaś? to duży błąd! musisz koniecznie spróbować, jest klimatyzacja, tu masz rozkład itd....

    7
  • 24 lip 2021

    Katan, chyba źle zrozumiałeś wpisy przewoźnika, który w żadnym miejscu nie pisał, że może odejść z naszego regionu - oni po prostu mają taką politykę, że dzielą się z ludźmi wszystkim co wiąże się z ich działalnością - plusami, ale również minusami, by klienci lepiej zrozumieli ich decyzje.

    Moje obserwacje są zgoła inne niż Twoje, tj. obserwuję te żółte autobusy i z miesiąca na miesiąc jeździ z nimi coraz więcej pasażerów, w godzinach szczytu często są całkowicie wypełnione. Przypadek, który opisujesz, jest raczej wyjątkiem niż regułą - co innego, gdy jedzie myślenicki busik a żółty autobus 2 minuty za nim i nie widać go na horyzoncie - starsi ludzie nie korzystają z aplikacji mobilnych i o tym nie wiedzą, więc wsiadają do tego, który podjedzie wcześniej by nie czekać zbyt długo na przystanku, co bezpardonowo wykorzystują lokalni busiarze. Jest to niewątpliwie zagrożenie, bo, jakby nie było, podobne zachowania przyczyniły się do upadku myślenickiego PKS, ale tu sytuacja jest inna, bo żółty przewoźnik broni się o wiele wyższą jakością usług.

    Myślę, że spora część osób nadal nie jest świadoma istnienia tychże żółtych autobusów i tego w czym są one lepsze od starych busów, więc można jedynie jak najwięcej o nich mówić i propagować wśród znajomych. Myślę, że od września sytuacja się zmieni na lepsze - wrócą uczniowie a potem studenci i ruch w interesie będą mieli większy.

    15 2

Trwają masowe szczepienia w powiecie myślenickim. Szczepionki można przyjąć w Myślenicach i Dobczycach

  • 7 maj 2021

    Nie lubię wdawać się w tego typu dyskusje, więc to mój ostatni post tutaj. Dla jasności wyjaśniam - nie jestem ani wielkim zwolennikiem szczepienia ani przeciwnikiem, ale jasnym jest, że trzeźwo myśląca osoba łatwo przewidzi w jaki sposób za kilka miesięcy będą traktowane osoby, które się nie zaszczepią. Na razie zaczyna się niewinnie od niewliczania tych zaszczepionych do limitu osób na przyjęciach, ale "obostrzenia" będą coraz bardziej ingerować w kwestie życia codziennego, bo obecny rząd (jak i wiele rządów w innych krajach) ma lekkie podejście do prawa, o czym przekonaliśmy się przez ostatni rok. Oczywiście temat można rozwijać na jeszcze drobniejsze kawałki, np. jeśli w pierwszym tygodnia czerwca w całej Polsce COVID-em zakazi się 10.000 osób, z których to 9.000 będą stanowiły osoby, które się nie zaszczepiły ani razu to jak rząd i społeczeństwo ma postrzegać ich zachowanie? Z behawioralnego punktu widzenia powinno się im pomóc tak samo jak temu 1.000 osób, który się zaszczepił przynajmniej jedną dawką a mimo to zachorował. Ze strony bardziej praktycznej - przecież od dawna mieli możliwość się zaszczepić, ale nie zrobili tego, bez znaczenia czy z ignorancji problemu czy zwyczajnego lenistwa. Może nie warto więc tracić środków finansowych i czasu medyków na pomoc dla nich, hospitalizować, podłączać tlen - niech umierają? Albo pomagać, ale po wszystkim wystawić rachunek do zapłaty by być fair wobec tych, którzy się zaszczepili? Temat jest o wiele bardziej skomplikowany, ale oczywiście najłatwiej zająć defensywne stanowisko odrzucające całkowicie celowość szczepień, bo tak dla wielu jest najprościej.

    4 12
  • 7 maj 2021

    seba, nie ma sensu wdawać się w dyskusje z przeciwnikami szczepienia się, bo nie zmienisz ich poglądów, a tak naprawdę to szkodzą sami sobie. Oni wcześniej czy później i tak będą musieli się zaszczepić, bo rząd i kraje ościenne za jakiś czas wprowadzą takie obostrzenia dla niezaszczepionych, że nie będą mieli wyjścia, chcąc normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Wtedy przyjdzie nagłe "opamiętanie" i wszyscy nagle zaczną się szczepić bez wyjątku, ale będzie jeszcze większe zdziwienie, gdy okaże się, że na termin przyjdzie czekać kilka tygodni i niekoniecznie będzie można wybrać czy zostaniemy zaszczepieni szczepionką A,B,C czy D, dlatego moim zdaniem, osoba inteligentna zaszczepi się już teraz, gdzie ma termin od ręki, dowolne miejsce i praktycznie każdą szczepionkę do wyboru, co z resztą widać na Zarabiu, gdzie przyjeżdża sporo osób nawet z samego Krakowa, gdzie pomimo dużych dostaw w ostatnich dniach trafić na coś innego niż AstraZenecę jest już bardzo ciężko. Podobnie z resztą było z maseczkami - ile było wpisów, że " ja szmaty nosić nie będę", a wystarczyło, że policja zaczęła egzekwować nakaz (nie mi oceniać czy słuszny) i już dla każdego maseczka stała się nieodzownym atrybutem dnia codziennego. Będąc obiektywnym jestem jednak w stanie zrozumieć obawy niektórych co do szczepień - zawsze warto pytać, dociekać, ale prawda jest taka, że w tym momencie prowadzicie debaty nad tym czy brak możliwości grania w siatkówkę na hali na Zarabiu przez kilka miesięcy jest w porządku podczas gdy kraje takie jak Izrael czy Nowa Zelandia już dawno zaszczepiły większość obywateli, wróciły do normalnego funkcjonowania i powoli zapominają co to jest ten cały wirus.

    7 21

W busie przeciekał dach. Pasażerka zadzwoniła na policję. Kierowca stracił dowód rejestracyjny

  • 16 kwi 2021

    Chętnie przeczytam komentarze osób, które pod artykułem o nowym przewoźniku były oburzone, że lokalni busiarze nie dostali dofinansowania na stworzenie linii tylko ktoś "obcy". Powyżej mamy przykład podejścia do biznesu praktykowany przez większość myślenickich przewoźników - napisałbym, że stosują zasadę: "jeździć dopóki koła nie odpadną a pasażerowie będą mieli suchą głowę", ale jak widać na powyższym przykładzie nawet tego nie potrafią już zapewnić. Możecie się ze mną zgodzić lub nie, ale rada jest tylko jedna - nie korzystać z ich usług, a jak przybędzie nowoczesnych autobusów na linii - zgłaszać notorycznie, za każdym razem każdego rzęcha niespełniającego podstawowych zasad bezpieczeństwa - po kilku zatrzymaniach dowodu rejestracyjnego nawet znajomy diagnosta będzie bał się podbić przegląd, więc w końcu będą musieli kupić nowe pojazdy albo zamknąć działalność na zawsze - innej metody nie widzę.

    52 2

Radny alarmuje: crossy, quady i terenówki rozjeżdżają szlak oraz prywatne tereny pod „Dalinem”. Jak temu zaradzić?

  • 1 kwi 2021

    Dodanie tak abstrakcyjnego komentarza i to na dodatek podpisanego swoim imieniem i nazwiskiem zakrawa o niesamowite poczucie braku wyczucia sytuacji. Dla zrozumienia dla Ciebie i wszystkich pozostałych:

    1. Jeśli wyrzucasz śmieci na chodniku i na przydrożne posesje - popełniasz wykroczenie i nikogo nie interesuje, że akurat w okolicy nie było żadnego kosza,
    2. Jeśli o 2 w nocy włączasz w bloku muzykę na cały regulator - popełniasz wykroczenie i nikogo nie interesuje, że miałeś trudny tydzień i chcesz się wyluzować,
    3. Jeśli jeździsz quadem/crossem/innym sprzętem po żółtym szlaku/prywatnych działkach niszcząc przyrodę - popełniasz wykroczenie i nikogo nie interesuje, że znalazłeś sobie hobby, do którego wymagana jest specjalna infrastruktura, której nie posiadasz.

    Gdybyś popełnił podobne wykroczenie w Niemczech czy Austrii to gwarantuję Ci, że otrzymałbyś kilka tysięcy euro grzywny + sprawa w sądzie - niestety w Polsce jeszcze nie dojrzeliśmy do ochrony środowiska, zarówno pod względem prawnym jak i mentalnym, ale powoli się to zmienia ku lepszemu. Czy rozwiązaniem problemu będzie budowa toru do podobnych zabaw? Otóż nie, bo istnieją dwa przeciwskazania:

    1. Gdy wspomniane przez Ciebie "miejsce zabaw" przy Eurocash Cash&Carry istniało, na Dalinie i w innych miejscach szlaki nadal były rozjeżdżane - to nie działa tak, że fan crossa mieszkający w Jasienicy będzie ładował swoje cudo na lawetę (większość tych "motorków" jest niezarejestrowana i nie może jeździć po drogach publicznych) i jechał do Myślenic by pobawić się godzinę - to dla niego za duży wysiłek, pojedzie na Dalin. Oczywiście teraz problem trochę bardziej się nasilił, ale jako wieloletni obserwator byłbym daleki od stwierdzenia, że jest to olbrzymi wzrost, bo problem istnieje od dawna.
    2. Budżet gminy/powiatu i innej jednostki nie jest z gumy - nie mam tu broń Boże na myśli wątków politycznych, że "na kogo głosowaliście, tego macie", ale jeśli burmistrz zdecyduje - wydajemy pół miliona złotych, budujemy profesjonalny tor dla crossowców to efekt będzie taki, że zaraz zgłoszą się do niego kolejni miłośnicy motoryzacji - drifterzy z pretensjami, że skoro crossowcy mają teraz gdzie uprawiać swoje pasje, to czemu oni nie? Jeszcze lepiej, jeśli burmistrz również im zorganizuje miejsce zabaw to wtedy zgłoszą się zwykli mieszkańcy z pretensjami, że publiczne pieniądze są wydawane na pierdoły i zachcianki i wąskiego grona a w mieście brakuje wielopoziomowego parkingu, który trzeba natychmiast wybudować? I co ta biedna władza wtedy zrobi, hmm? :)

    Moje tłumaczenia raczej i tak nie przyniosą efektu, bo, kolokwialnie pisząc, sprawcami tych zniszczeń nie są młodzi lekarze czy też czytelnicy Dostojewskiego, ale całkiem inny element społeczny, z którym raczej nie da się dyskutować - działają tylko kary. Niestety te legalne, jak widać na załączonym obrazku, nie do końca są skuteczne, więc niestety nadal co jakiś czas będzie się pojawiał artykuł o poszkodowanym crossowcu, który wpadł w zastawione wnyki, gwoździe, linkę, został zaatakowany widłami.

    45 2

Ruszyła pierwsza linia autobusowa Myślenice-Kraków. Docelowo mają powstać trzy

  • 30 mar 2021

    Wszystko zapowiada się super! Polecam odwiedzić profil przewoźnika na facebooku - widać, że prowadzi go kompetentna osoba - przejrzyste grafiki, dużo postów, aktualne rozkłady jazdy, ceny biletów, zdjęcia autobusów, przystanki i co najważniejsze - komunikacja z pasażerami! Jak sobie przypomnę butę naszych lokalnych przewoźników, których zachowanie wskazywało, że robią łaskę, że chcą w ogóle nas gdziekolwiek zawieźć, to aż się dziwię, ze to tak nieodległe czasy (pomijam już całkiem kwestie wydawania paragonów i stanu technicznego pojazdów). A tutaj nowoczesne autokary, płatność kartą, zapowiedziane płatności telefonem on-line ze zniżkami, monitorowanie w stanie rzeczywistym w którym miejscu znajduje się autobus, klimatyzacja - dla wielu osób będzie to szok, ale właśnie tak powinien wyglądać transport zbiorowy w europejskim kraju w XXI wieku. Możecie mówić, że to tylko 8 autobusów, ale jak przez pierwsze tygodnie się sprawdzą to ludzie całkiem zrezygnują z lokalnych busików, więc wizja ich bankructwa będzie całkiem realna. Myślę, że kierunek Myślenice - Kraków może być całkiem dochodowy, co będzie widać po zapełnieniu pojazdów. Powodzenia!

    36 9

Zwroty Pit 2020

  • 26 lut 2020

    W poniedziałek po południu otrzymałem przelew ze zwrotem nadpłaty podatku

    4

Płatne parkingi przy ul. Szpitalnej. Radni myślą o kolejnych parkomatach w okolicach galerii

  • 8 gru 2019

    Bardzo dobry pomysł z tymi parkometrami w tym miejscu, jednak od siebie dodałbym, że zamiast planowanego ustawienia słupków uniemożliwiających parkowanie na chodniku na Szpitalnej po prawej stronie, lepiej ustalić miejsca postojowe na jezdni wzdłuż tego chodnika, równolegle do drogi. Ulica Słoneczna na tym odcinku jest jednokierunkowa i na tyle szeroka, że da się to bez problemu zmieścić, a będzie to jakieś 15-20 dodatkowych miejsc postojowych.

    Nie rozumiem głosów osób, które są przeciwne parkometrom w tym miejscu. Polecam im wybrać się jutro w to miejsce o godzinie 6:00 (już o tej godzinie będzie zajęte jakieś 25% miejsc - głównie przez mieszkańców) i liczyć przez cały dzień kto i na jak długo tam parkuje. Wyniki będą mniej więcej takie: 30% uczniowie z LO, 25% pracownicy LO, szpitala, aptek i pobliskich firm, 25% wcześniej wspomniani mieszkańcy i 25% osoby idące do apteki/szpitala. Oznacza to, że 3/4 miejsc jest zajętych przez cały dzień, więc nie dziwmy się, że nie ma gdzie zaparkować. Po wprowadzeniu opłat zwolni się przynajmniej połowa miejsc, bo osobom zostawiającym tam auto na cały dzień nie będzie się opłacało płacić kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych za postój codziennie.

    Niektórzy nadal nie rozumieją, że nie każdy musi się poruszać samochodem pod "same drzwi". Jeśli kogoś nie stać na wydanie 10zł na parking, gdy jest się u lekarza, to niech zaparkuje dalej - Myślenice to nie Kraków, gdzie strefa obejmuje cała miasto. Uwaga, wymieniam miejsca w obrębie maksymalnie 800 metrów od wejścia na teren szpitala (jakieś 8-10 minut spacerem), gdzie postój od 1 stycznia nadal będzie bezpłatny: ul. Szpitalna od skrzyżowania z ul. Reymonta, ul. Reymonta, ul. Mickiewicza, ul. Żwirki i Wigury, ul. Jagiellońska, ul. Boczna, ul. Senatorska, ul. Stefana Batorego, ul. Ludwika Broniewskiego, ul, Ludwika Solskiego, ul. Słoneczna, ul. Piłsudzkiego, ul. Matejki, ul. Jana Długosza, ul. Władysława Orkana, ul. Mikołaja Kopernika, ul. Niepodległości, ul. Ignacego Daszyńskiego, ul. Galla Anonima. Nie liczyłem dokładnie, ale obstawiam, że łącznie na tych ulicach jest 150-200 miejsc postojowych, może nawet więcej.

    Jeśli nie umiesz obsługiwać aplikacji mobilnej lub po prostu nie stać Cię na wydanie 9,20zł na opłacenie czterech godzin postoju na ulicy Szpitalnej - zaparkuj na jednej z tych ulic, masz wybór! Twój koszt alternatywny to 8-10 minutowy spacer, nic więcej!

    13 17

Auto Gaz

  • 11 paź 2017

    Podjedź na Borzętę do Łukasza Serafina BORGAZ. Co prawda jest to samouk, ale posiada uprawnienia i nawet chyba autoryzację STAG, dobierze Ci bez problemu komponenty i zamontuje, Siedlika raczej nie polecę, jest to sieć warsztatów i ta osoba w Myślenicach może i zna się na rzeczy, ale podejście do klienta ma fatalne, tak jakby na niczym mu nie zależało :)

    5 1

Skrzyżowanie za carefourem. Jak jechać?

  • 22 wrz 2017

    Problemy pierwszego świata...
    Nie wiem jakimi Wy ogromnymi samochodami jeździcie, ale jadąc osobówką od strony Carrefoura bez większego problemu da się zająć prawy pas na mostku nie najeżdżając na linię ciągłą. Organizator ruchu trochę sprawę skomplikował, bo ta linia mogłaby się zaczynać 0,5 metra później, więc jeśli chce się być świętym jak papież i nie najechać nawet centymetra na tę linię, to trzeba wziąć większy łuk i manewr ten jest do wykonania praktycznie wszystkimi osobówkami, chyba, że jeździmy ponad 5 metrową limuzyną o promieniu skrętu 13 metrów. Podobna sytuacja ma miejsce jadąc Zakopianką od strony Krakowa i chcąc skręcić z Zakopianki pod estakadą w prawo, w kierunku centrum Myślenic:

    https://www.google.pl/maps/@49.8339483,19.9497283,3a,75y,297.18h,73.45t/data=!3m6!1e1!3m4!1sv9e4O_oUFt3VUwo-dbDegQ!2e0!7i13312!8i6656

    Tu też mamy do wyboru 2 pasy ruchu, ale organizator linię ciągłą namalował tak daleko wysuniętą, że nawet osobówką jest ciężko zająć od razu lewy pas nie najeżdżając na linię (o wiele trudniej niż na wspomnianym mostku, gdyż tu pas ruchu jest węższy). Można się domyślić, że organizator sugeruje zajęcie prawego pasa, a jeśli ktoś chce później skręcić na mostku w lewo to pas musi zmienić kawałek dalej. Z jakiego powodu? Może z takiego, żeby więcej osób przejechało na jednym cyklu świateł?
    W przypadku tego mostku organizator jednak zawalił sprawę, bo jak wcześniej tu wspomniano, chcąc jechać w kierunku szkoły podstawowej nr 2 z lewego pasa manewr ten jest trudny do wykonania, kolizjogenny oraz spowalnia ruch w godzinach szczytu, gdyż na jego wykonanie zostaje jedynie 40-50 metrów, co dla osoby niewprawionej w jazdę jest małą odległością, więc linia powinna być namalowana te 0,5 metra dalej, aby kierowcy nie znający okolicy nie wybierali podświadomie pasa lewego jako tego naturalnego do wyboru jak w przypadku wspomnianego zjazdu z Zakopianki

    Niemniej naprawdę nie ma sensu się tak emocjonować tematem, bo w obu przypadkach najechanie na te parędziesiąt centymetrów linii ciągłej nie jest wielkim wykroczeniem, bo wszyscy tak jeżdżą. Bardziej przejmowałbym się zachowaniem wokół przejść dla pieszych, gdzie większość kierowców nadal nie potrafi się zachować, a łamanie przepisów w takich miejscach prowadzi do znacznie poważniejszych konsekwencji niż najechanie 40-50 centymetrów na ciągłą linię.

    9

Ceny paliwa Myslenice

  • 19 lut 2017

    Możliwe, że zmowa cenowa stacji (Orlen w Jaworniku, BP w Myślenicach oraz Orlen przy Dekadzie to ten sam właściciel), fakt faktem mamy obecnie najdroższe paliwo w całym województwie. 95 u nas 4.99/litr, a w Auchan przy Bonarce 4.50/litr, nie pamiętam, by kiedykolwiek była różnica 49 groszy na litrze.

    27 1

Droginia: W poślizg wpada się w ułamku sekundy. Nawet przy niewielkiej prędkości [WIDEO]

  • 15 sty 2017

    Coś czuję, że w tym samochodzie nie były zamontowane roczne kierunkowe opony zimowe klasy premium, a bardziej prawdopodobnie 10-letnie dębice frigo, no bo i po co do takiego seja nowe opony, a co dopiero z wyższej półki - efekty widoczne na filmie.

    15 20

LPG w Myślenicach gdzie tanio i solidnie??

  • 7 lis 2015

    Przy średnim rocznym przebiegu na poziomie 9000km radzę się poważnie zastanowić, czy w ogóle jest sens zakładać instalację gazową. Fabia z tym silnikiem jest dość oszczędna - średnio spala wg użytkowników 7,1l benzyny na 100km, fakt, jazda na gazie jest nadal o wiele bardziej opłacalna niż na benzynie, ale tendencja na przyszłość jest niekorzystna - ceny gazu będę szły w górę, a benzyna w najgorszym wypadku będzie stać w miejscu, choć prognozy mówią o spadku nawet poniżej 4zł/l (już teraz jest po 4,34 w stosunku do gazu za 2,05). Przy takim stosunku cen instalacja zwróci Ci się dopiero po ponad 2 latach, co jest mimo wszystko dość długim okresem. Nie zapomnij też o pogorszeniu osiągów - bez gazu fabia ma już mocno przeciętne osiągi - 15,0s do setki, a biorąc pod uwagę, że małe silniki są szczególnie wrażliwe na dodatkowe obciążenie, szczególnie, jeśli jest to butla z gazem na tylnej osi, z 15 sekund łatwo się może zrobić 16 sekund.

    1

Głogoczów: Dwie osoby ranne w czołowym zderzeniu

  • 2 paź 2015

    Ciekawe spekulacje, faktycznie wygląda to na czołówkę, ale z relacji strażaka będącego na miejscu zdarzenia podobno było inaczej, gdyż całe zdarzenie rozegrało się na nitce w stronę Krakowa. 2 samochody jadące prawym pasem zatrzymały się przed pasami celem przepuszczenia pieszego, niestety kierowca samochodu jadącego lewym pasem jakimś dziwnym trafem nie zauważył, że pieszy przechodzi przez przejście i nie chcąc go potrącić, odbił gwałtownie w lewo i uderzył czołowo w fiata. Ta wersja wydaje się trochę nieprawdopodobna, ale wygląda na najbardziej możliwą. Dziwi tylko fakt, że nie ma wyraźnych śladów hamowania - kierowca musiał w ostatniej chwili zauważyć pieszego, spanikował i zaczął hamować już po dłuższej chwili, będąc na przeciwnej nitce i to mając za sobą już przebyte ładne parę metrów po niewłaściwej stronie. Na zdjęciu nie widać uszkodzeń z przodu, ale były solidne - silników praktycznie brak, po poszkodowanego/poszkodowanych przyjechała karetka od strony Krakowa. Zator trwał ponad godzinę.

    3 5

Koniec z korkami? Trwa przebudowa ul. Słowackiego i wyjazdu ze Słonecznej

  • 25 lip 2015

    Wszyscy wymieniają mostek koło Dekady jako problem korków w tym rejonie, a nikt nie zastanowi się nad zachowaniem samych ludzi, którzy w wielkiej części przyczyniają się do powstawania tych korków. Przykład - jadę od strony dekady ulicą Słoneczną, chcę dojechać do Dobczyc. Już na wysokości ulicy Armii Krajowej napotykam korek na jakieś 15-20 pojazdów w stronę skrzyżowania z ulicą Słowackiego. Jadę dalej. Oczywiście mostek, mieszczący jakieś 4-5 samochodów osobowych również zakorkowany. Jakimś cudem udaje mi się na niego wjechać, przede mną stoją 3 pojazdy, wszystkie mają włączony lewy kierunkowskaz. Z prawej strony oraz z naprzeciwka nie nadjeżdża żaden pojazd, więc spokojnie mogą opuścić mostek. Czemu tego nie robią? Prawy pas jest zajęty aż do wysokości mostku, natomiast na lewym pasie jest tylko jeden pojazd. Czemu nie skręcą na lewy pas? Myślę sobie, ok, może jakimś cudem wszystkie 3 pojazdy chcą wjechać na Zakopiankę w kierunku Stróży, więc muszą zająć prawy pas. Co się okazuje potem? Jeden pojazd pojechał do biedronki, dwa kolejne w kierunku Osieczan.

    I tu jest problem - ludzie sami blokują ten mostek. Zamiast wjechać na lewy pas i potem zmienić na prawy, a jest na to bardzo dużo miejsca, kilkaset metrów, wolą stać na tym mostku i czekać, aż będzie można wjechać na prawy pas, żeby potem się ,,nie męczyć'' ze zmianą pasa ruchu, bo ten manewr ich przerasta. Podobnie pod samą dekadą - wiadomo, że zaparkować pod dekadą w godzinach szczytu graniczy z cudem, a ludzie jednak pchają się tymi samochodami pod same drzwi, blokują przy tym nie tylko parking przy Dekadzie, ale i Słoneczną. A obok jest tyle uliczek, gdzie po wprowadzeniu płatnego parkowania po 2 godzinach są pustki. Ale przejście 200 metrów to zbyt duży wysiłek, po co się męczyć...

    Sam pomysł budowy nowego mostu uważam za dobry, ale nie do końca przemyślany organizacyjnie. Tak jak pisali poprzednicy, uważam, że stary mostek, sprawiający teraz tyle problemów, powinien zostać przemianowany na jednokierunkowy z dwoma pasami ruchu - jeden do jazdy na wprost w stronę dekady, drugi do zawracania, podobnie jak to jest przy Carrefourze, tyle że w odwrotnym kierunku. Na ulicy Słowackiego w kierunku Rynku obowiązkowy zakaz parkowania, tak, aby w końcowej fazie lewy pas służył tym wjeżdżającym na nowy mostek, a prawy pas jadącym dalej w stronę centrum. Moim zdaniem pozostawienie starego mostku tylko dla autobusów i busów mija się z celem, gdyż ,,Dworzec'' przy Dekadzie to nie Dworzec Główny w Krakowie - nie ta skala.

    11 3

Co wybrać?Technikum gastronomiczne na zarabiu czy technikum informatyczne (Średniawski)?

  • 1 lip 2015

    Od kiedy głównym priorytetem przy wyborze szkoły średniej zawodowej jest wysokość przyszłego wynagrodzenia? A zainteresowanie daną dziedziną? Pasja? Rozumiem, że w Polsce jest ciężko o pracę, ale to jeszcze nie powód, żeby kierować się tylko wysokością przyszłych zarobków. Przez takie podejście mamy w Polsce coraz więcej pseudofachowców (i to nie tylko po studiach wyższych, również po technikach), którzy poszli kształcić się w danym kierunku tylko dlatego, że ktoś im powiedział, że muszą tam iść, bo inaczej nie będą zarabiać dwóch średnich krajowych. Nie wiem jak Wy, ale ja wolę zarabiać jedną średnią krajową, robiąc to co lubię, będąc w tym mistrzem, niż brać dwie krajowe za pracę, która w ogóle mnie nie interesuje, nie czuję się w niej dobrze i całe życie będę się czuł, jakbym był na nią skazany. No właśnie, tylko problem w tym, że współczesny młody człowiek ma niewiele zainteresowań i pasji, przez co musi stawać przed tragicznym wyborem pomiędzy technikum gastronomicznym a informatycznym, zadając pytanie retoryczne: ,,Do którego bardziej opłaca się iść?''.

    13 3

Pędził 121 km/h przez Zarabie. Stracił prawo jazdy

  • 20 maj 2015

    irussus - zdaję sobie sprawę, że państwo polskie wprowadzając ten przepis miało na celu przede wszystkim podreperowanie budżetu, a nie dbanie o bezpieczeństwo, ale czy to ważne? Rzadko w Polsce się dzieje, że działania państwa, które przeważnie szkodzą obywatelom, jednocześnie im pomagają. Tak jest w tym wypadku - mnie nie obchodzą mandaty, bo ja jeżdżę przepisowo, chcę, aby wokół mnie było bezpiecznie. Jesteś przykładem osoby, która zawsze widzi drugie dno, nie dostrzegając pozytywów, typowy pesymista. Czy ja gdzieś napisałem, że lubię obecny rząd? To, że jedna ustawa przypadła mi do gustu nie oznacza, że jestem zwolennikiem partii rządzącej, ludzie...

    Nie wpadłeś na pomysł, że media nagłaśniając tą sprawę przyczynią się jeszcze bardziej do poprawy bezpieczeństwa? Na przykładzie złapanego kierowcy widać, że nie każdy jeszcze wie, o nowych przepisach, a tak dzięki miasto-info już połowa Myślenic wie, że trzeba jeździć bezpiecznie i nie będzie potrzebne (mam nadzieję) spotkanie z policją, aby ktoś się o tym dowiedział.

    5 4
  • 20 maj 2015

    Matt:
    -jechał w środku dnia, w południe, o porze, gdzie w tym miejscu jest spory ruch, nie wiem w którą stronę jechał, ale przejeżdżając koło szkoły na Zarabiu na pewno nie miał 50 km/h, może ,,nie pruł'' 121, ale więcej niż do 80-90 pewnie nie zwolnił, co i tak jest ogromnym niebezpieczeństwem,
    -nikt nie będzie hamował jak opętany, ludzie nauczą się jeździć przepisowo, bo nie będą mieli innego wyjścia,
    -jazda 85 na 40 to przekroczenie o 45 km/h, za które nie zabiera się prawka - jedynie 8pkt karnych i 1064zł, jeśli w zabudowanym

    21 4
  • 20 maj 2015

    A dopiero co w poprzednim temacie pisałem, że w tym miejscu nie przestrzegają przepisów Polacy w niemieckich dieslach o mocy ponad 100KM i co? Mamy młodego gniewnego w passacie, pewnie w tdi. Oczywiście jest to z mojej strony spore uproszczenie, ale niestety widać jak jest (można jeszcze dodać do tego zagazowane bmw e36). I proszę teraz o wypowiedzi przeciwników wprowadzenia nowych przepisów na pytanie - czy zmiana przepisów nie poprawi bezpieczeństwa? Czy 21 latek gnający 121 km/h w terenie zabudowanym i w ogóle zaskoczony faktem, że ktoś śmiał mu zmierzyć prędkość w tym miejscu, nie jest piratem drogowym? Tylko proszę nie pisać, że ten przypadek to wyjątek, a policja czyha tylko i wyłącznie na dwupasmowych drogach w godzinach nocnych i czeka na tych, którzy przekroczą 120 na 70-tce.

    51 12

NOWE PRZEPISY: Bardzo łatwo stracisz prawko za szybką jazdę

  • 19 maj 2015

    Tomal - w takim przypadku rozumiem sens Twojej wypowiedzi, jednak z tego, co wcześniej napisałeś, można wywnioskować, że jesteś ,,mistrzem prostej''. Wiadomo, w pierwszych dniach obowiązywania tych przepisów, kontroli prędkości możemy się spodziewać w KAŻDYM miejscu, gdyż o ile dobrze wiem, od wczoraj trwa akcja ,,Prędkość'', przez co samo się rozumie, że w każdym miejscu w Polsce policjanci muszą nałapać jak najwięcej piratów drogowych, aby móc się pochwalić statystykami, że np. w ciągu pierwszego tygodnia obowiązywania nowych przepisów zatrzymano 300 praw jazdy czy ile im się tam uda. To ma zadziałać na nasze społeczeństwo jak terapia szokowa - o, faktycznie policja stosuje te nowe przepisy, trzeba zdjąć nogę z gazu. Wtedy to da wymierny efekt, a nie będzie jedynie ,,martwym przepisem''.

    A co do umiejscowienia punktów kontroli prędkości pojazdów - no cóż, kwestia zawsze sporna. Jedni policjanci będą wyrozumiali i zatrzymają się w miejscu na tyle widocznym, że ktoś, kto nie jedzie znacznie szybciej, zdąży odrobinę zwolnić, a inni znowu nie będą tolerować żadnych przekroczeń i staną może nie w krzakach, ale w miejscu na tyle niewidocznym, że ,,będą żniwa''. Tak było od zawsze, bo nie da się ukryć, że oprócz poprawy bezpieczeństwa, wpływy z mandatów w dużym stopniu zasilają budżet państwa, toteż zawsze w tych działaniach będzie odrobina chęci ,,zarobienia trochę więcej''. Nie można jednak mieć do policjantów dużych pretensji. Sam jak napisałeś - od 14 lat nie otrzymałeś żadnego mandatu za prędkość, więc na Twoim przykładzie widać, że jednak da się! Wszystko zależy od nas samych, jadąc przepisowo, nie musimy się obawiać nawet patrolu ,,w krzakach''.

    8 6