Myślenice. Zamiast parkingu z boiskiem na dachu planują parking z "funkcją doraźnego schronienia"

  • 9 mar

    Budowa schronu na dachu - co może pójść nie tak :)
    Mam nadzieję, że to tylko pomyłka pisarska i chodzi o zrobienie schronu pod parkingiem.

    Można się śmiać, ale problem jest dużo głębszy. Według mnie, wygląda to tak, że gmina nie chce po prostu zapłacić za cały parking i szuka finansowania po różnych instytucjach, a to w funduszach europejskich, a to u kogoś, kto da kasę, jak zrobisz schron, może być na dachu, najważniejsze, że ma w papierach być "budowla obronna" czy co tam.

    Może warto w kluczowych inwestycjach wziąć na siebie cały koszt, wybudować dokładnie to co się chce, co jest potrzebne mieszkańcom, a nie spełniać zachcianki różnorakich urzędników, którzy mówią, "damy kasę jak posiejecie na dachu trawkę" albo "damy jak zrobicie sobie schron, może być nawet na dachu". Gdyby gmina finansowała to sama, byłaby niezależna w decydowaniu, można by postawić parking z maksymalną liczbą miejsc postojowych, bez miejsca na zieleń, może nawet zostawić opcję rozbudowy o kolejny poziom, czyi zrealizować konkretne potrzeby mieszkańców, nawet wyższym kosztem a nie zachcianki ludzi, którzy nie wiadomo czy są w stanie pokazać Myślenice palcem na mapie.
    Może niech ktoś pomyśli o doraźnym korcie tenisowym i siatkach na dachu, to jak fundusze europejskie się nie dołożą to może ministerstwo sportu się dołoży kosztem kilkunastu miejsc postojowych :) Tak niestety wygląda szukanie finansowania.

    Jestem bardzo ciekawy kto w planowaniu tych koncepcji uczestniczy, jak wyglada proces i ilu jest tam specjalistów np. z wojska czy budowniczych od takich obronnych obiektów. Jeżeli jest potrzeba budowy obiektu ze schronem, to budujmy, różnie może być. Wlałbym jednak, żeby budowę schronów nadzorowali ludzie, których jedyną intencją będzie to, żeby ta budowla wytrzymała to co ma wytrzymać, a nie wpasowywała się w "koncepcje" ludzi którzy raz zapłacą za trawkę na dachu, a raz za schron na parkingu. Kort pewnie też by przeszedł

    1

Jawornik. Ulice mają swoje nazwy. Uchwała przyjęta, ale pojawił się spór o patronów

  • 25 lut

    Nazwy dużo lepsze niż w Bęczarce, dużo bardziej różnorodne. Niestety niektóre powtarzają się względem Bęczarki, czyli w bliskiej odległości (choć w odrębnych miejscowościach) będą ulice o tych samych nazwach. Na plus, że dużo bardziej odnoszą się do przestrzeni, niż w przypadku Bęczarki. Wygląda na to, że uj. Józefa Hallera jako pierwsza kogoś upamiętnia, a szkoda, bo szanse się marnują - nazwy zostaną już na długo, a można by je wykorzystać do promowania historii, w tym lokalnej.

    Z jednej strony Kurowski ma rację, nadanie nazw może być czymś więcej niż porządkowaniem, z drugiej strony Sołtys też ma rację, bo trzeba się było ogarnąć wcześniej, a nie proponować, kiedy decyzje mieszkańców zapadły (a wcześniej w Bęczarce). Najważniejsze, że nazwy mają społeczne umocowanie. Mam nadzieję, że w przypadku kolejnych miejscowości nazwy będą jeszcze lepsze, jest już jakiś progres.

    A rondo czy estakadę jak będzie, to może korzystając z okazji zaproponuję "im. Ofiar Wypadków Drogowych", tak aby każdy pamiętał czym się kończą złe projekty, pośpiech, niezgoda i oszczędności w inwestycjach drogowych

    11

Myślenice. Będą dopłaty do rowerów elektrycznych. Rada przyjęła program, opozycja domaga się budowy ścieżek

  • 24 lut

    Pomysł klepnęła prawie cała rada, tylko dwa głosy przeciw, co jest zastanawiajace

    16 1
  • 24 lut

    Moim zdaniem nie do końca trafiony pomysł. Po samych Myślenicach poruszanie się rowerem może jest ok, nie ma ścieżek ale zawsze można jechać ulicą. Projekt skierowany jest do mieszkańców gminy, a nie samego miasta, raczej cieżko oczekiwać, że ktoś z obrzeża gminy będzie dojeżał do Myślenic zakopianką albo ruchliwą drogą wojewódzką czy powiatową. A nawet gdyby, to jak to ruch samochodowy w Myślenicach ograniczy? Może to niezbyt sprawiedliwe, ale jeżeli już dopłacać, to raczej ludziom z miasta.

    Druga kwestia, to dlaczego akurat rowery elektryczne? Przecież tradycyjny rower jest jeszcze ekologiczniejszty, bo nie trzeba nawet go ładować :) Myślenice nie są duże, mają kilka kilometrów. Taki dystans jest na spokojnie do pokonania tradycyjnym rowerem, nawet zakładając, że z jednego końca miasta na drugi, na plus też efekt prozdrowotny. Efekt ten sam, ale pedałujący samodzielnie są wykluczeni z dopłat.

    Za jeden rower elektryczny można kupić trzy tradycyjne w bardzo dobrej jakości, lub jeden dobrej klasy rower górski. Gdybym mógł wziąć dofinansowanie, pewnie taki właśnie bym kupił. Myślenice to również ośrodek sportów rowerowych, brak dofinansowań na tradycyjne rowery to ograniczenie korzyści właśnie z np. jazdy sportowej w regionie i potencjalnie mniej zawodników z regionu. Moim zdaniem wykluczenie zwykłych rowerów to trochę strzał w stopę

    No I tak, 250 koła, sto rowerów w gminie... no nie wiem czy się to opłaca. Można by za to postawić np. 25 wiat rowerowych po 10k, które byłyby dla wszyskich. Na koniec też kwesta etyczna, czy dopłaty tak wąskiej grupie bez wymiernych korzyści dla miasta nie jest tylko transferem pieniędzy. Przecież z tych stu rowerów jednocześnie ile może być w użyciu a nie w garażu? Z 10 przy dobrych wiatrach? Moim zdaniem nic to żadna korzyść dla miasta i niegospodarność publicznych pieniędzy

    btw, Ostrowskiego znowu na radzie nie było, panie Dyrektorze, oddaj mandat komuś kto będzie przynajmniej na rady przychodził

    45 2

Myślenice. Kamienicę Obońskich czeka remont. Powstanie tu przestrzeń aktywności społecznej

  • 4 lut

    Parking miał kosztować 16,5 mln i inwestycja padła przez brak finansowania, tu urząd wykłada tylko 2 miliony i inwestycja jest. Szkoda, że te obietnice wyborcze są z gwiazdką *jak zdobędziemy finansowanie. A to pewnie zależy od politycznych układzików

    2

Myślenice. Parking piętrowy z boiskiem i zielenią na dachu jest nieaktualny. Burmistrz zapowiada nową koncepcję

  • 29 sty

    Koncepcja spoko, szkoda tylko, że kasą nie sypnęli. Wyglada na to, że parking w jakiejkolwiek formie trzeba będzie jeszcze długo poczekać. Teraz zostaje gimnastyka z doprojektowaniem schronu, a jak będzie schron pod parkingiem to być może znów coś wynajdą żeby dofinansowania nie dać.

    Ciekawe czy dałoby radę dźwignąć budowę ze środków miejskich. W tym roku ponad 100 mln na inwestycje, za parking policzyli 16 mln. Na chłopski rozum, rozbijając kwotę na dwa-trzy lata, ewentualnie rozsądnie zadłużając miasto... No nie wiem. Kolejne koncepcje i projekty znowu odsuną inwestycje o lata, a w międzyczasie przybędzie samochodów.

    Podnoszenie stawek za parking nic nie da, strefa jest mała, kwoty niskie, miasto pewnie zarabia na tym jakieś grosze, tylko denerwując ludzi, a rotacji pewnie i tak nie ma. Od tego też miejsc nie przybędzie. Ciężki temat...

    14 4

Wicepremier Kosiniak-Kamysz zapowiada prace nad nowymi wariantami przebiegu trasy S7 Kraków-Myślenice

  • 15 sty

    Napisałem, że wiadomo, gdzie będzie łącznik, a to też droga ekspresowa. Jest duża szansa, że będzie też s7. Jeżeli uważasz że interesy są szemrane to zgłoś gdzie trzeba albo nie oczerniaj ludzi płacących podatki w gminie

    1
  • 14 sty

    Nie wiadomo którędy pójdzie s7, jest możliwość że przez Głogoczów. O ile co do przebiegu samej trasy s7 nie ma pewności, to łącznik z BDI z pewnością przetnie Głogoczów. Poza tym obecna zakopianka akurat jest w Głogoczowie, więc gdzie mamy iść? Do Sieprawia?

    1 2
  • 14 sty

    Oczywiście, że nie jest, ale niektórzy próbują sprowadzić spór do wojny politycznej, a z argumentem typu "jesteś za pisem" nie ma już dyskusji. Stąd próby deprecjonowania protestów i moje pytanie do Billa

    2
  • 14 sty

    Patrząc z twojego punktu widzenia, jest to bardzo mocne wzięcie pod uwagę twoich potrzeb.

    Zauważ, że w opublikowanych wariantach jednym z nich jest rozbudowa istniejącej Zakopianki na południe od węzła na Bielsko (i początkiem ewentualnego łącznika) oraz na północ, poprowadzenie nowej drogi w niewielkiej odległości od istniejącej Zakopianki. Wobec istniejących prognoz ruchu, gdzie mówi się o bardzo dużym wzroście rozbudowa nic nie da, ponieważ dalej będzie to tylko dwa pasy i dużo większy ruch. Taka droga też ma swoją przepustowość, problem nasili się jeżeli wpuści się ruch z nowo powstałej tasy na Bielsko, Wtedy ani nie będzie wygodnego dojazdu (nie wspominając o korkach w czasie kilkuletniej budowy), ani zachowanego interesu społecznego.

    1
  • 13 sty

    Wytłumacz mi proszę, jak to jest, że jak ktoś jest za pisem i chcą mu zburzyć dom to ma z tym problem i protestuje, a jak jest za platformą to mu to nie przeszkadza i nie widzi problemu

    5 1
  • 13 sty

    Unia zlikwiduje zaraz piece gazowe, to trzeba się zabezpieczyć finansowo na przyszłość :)

    6 1
  • 13 sty

    Mam cichą nadzieję, że ktoś w końcu odkryje, że zasadne może być wybudowanie obu wariantów, ale skoro obecnie projektowaniem jest taki problem, to ciężko to poważnie brać pod uwagę. Za ileś lat zawsze można dobudować wersję wschodnią czy zachodnią, w zależności jaka wcześniej powstanie. Z czasem też rozrastający się Kraków będzie potrzebował kolejnego ringu obwodnicy i może wtedy temat wróci, ale to już temat dla kolejnych pokoleń.

    Też optowałbym za wariantem zachodnim, właśnie ze względu na przecięcie z BDI i brak łącznika. Według mnie, obszary na zachód od Krakowa i na południe od Wisły są dużo słabiej rozwinięte niż analogiczny obszar na wschód, gdzie jest Wieliczka, itd. Kraków rozwija się też w tamtą stronę, jest też dużo gęstsza sieć dróg niż na zachodzie, jest też kolej. Myślę, że w dłuższej perspektywie lepsze skomunikowanie wyjdzie im na dobre. Wisła jest tam dużą barierą. Warto zwrócić uwagę w jakiej odległości na wschód od Krakowa są przeprawy (Niepołomice i Nowe Brzesko) i Zachód (dopiero Łączany). Może coś przeoczyłem, wydaje mi się, że przydałby im się w regionie dodatkowy przejazd, jakim może być nowa zakopianka, ale to już ich sprawa

    8
  • 13 sty

    Ostrowski mówił, że wariant zachodni się nie opłaca. Ciekawe co powie, jak się okaże, że jednak się opłacało, a kasa wydana na projekt i stracony czas poszły w piach. Dobre pytanie, kto i kiedy to zaprojektuje. Miszalski przyszedł z konkretami: wygląda na to, że pracują nad tym od listopada, mając jednocześnie dorobek ekipy Majchrowskiego:
    https://krknews.pl/zespol-wraca-do-pracy-krakow-reaguje-po-publikacji-wariantow-trasy-s7/
    Obstawiam, że będą lansowali wariant zachodni. Myślę, że Myślenice powinny rzucić na tapet konkretny wariant wschodni, być może po wyborach parlamentarnych będzie kolejna "nowa optyka" i szansa na merytoryczną dyskusję nad przebiegiem z mniej upartymi ludźmi

    11 1

Przeciwnicy S7 zatrzymali ruch na zakopiance. To ostatni protest przed zakończeniem konsultacji społecznych

  • 13 sty

    Były by przed kamerami zadane niewygodne pytania, które mogły by też paść na radzie miasta, to powód jego nieobecności. Wśród protestujących jest wiele osób nieźle ogarniętych w temacie, próbkę dali na konsultacjach, Jest w necie trochę materiałów na ten temat. Myślę, że dyskusja z nimi mogłaby być ciężka, stąd ucieczka i chowanie się za zastępcami. Przed radą miasta też nie za bardzo się chce pokazać, gdzie ostatnio był we wrześniu. Widocznie obowiązki w Dyrekcji tak go pochłonęły, Może warto rozważyć złożenie mandatu

    4
  • 12 sty

    Był już taki protest pod siedzibą GDKIK, ale Ostrowski nie wyszedł mimo obecności prezydenta Krakowa i burmistrza Myślenic. Były protesty na konsultacjach, ale nic z nich nie dociera do uszu dyrekcji. Blokada drogi to już zaawansowana, mocniejsza forma protestowania, bo inaczej się nie da. Zaproś Ostrowskiego na radę, może w końcu przyjdzie, wtedy można będzie zrobić protest na rynku w Myślenicach i publicznie porozmawiać.

    Odwracając twoje argumenty, kierowcy nam też uprzykrzają życie, co cicho znosimy. Głogoczów jest podzielony na trzy, w nieskomunikowane części przez lokalny układ dróg, W centrum wsi z rok czasu nie byłem, za to w sąsiednich wsiach jestem regularnie. Łącznik z BDI spowoduje, że tych części będzie pięć, odcinając ludzi od świata. W czasie dużego natężenia ruchu, z zakopianki nie da się zjechać do domu nie narażając życia (lewoskręt, np, Bęczarka i czerwona kładka). Zgaśnie silnik przy ruszaniu i po temacie, śmigłowiec LPR widać z resztą regularnie. Do tego hałas, zanieczyszczenie, dla niektórych utrata pracy i biznesów.
    Odpowiedzialna za to jest ta sama instytucja. Wieś sporo traci w imię dobra ogółu, niech więc koszt społeczny będzie solidarnie rozłożony a nie skupiony w jednym miejscu. Mamy prawo blokować drogę i chcieć zakopianki takiej, która uwzględnia już ponoszone przez nas koszty.

    GDKiK zawaliła swoją robotę, Mieli zrobić projekt, uwzględniając propozycje samorządów i mieszkańców, czyli przygotować do oceny warianty wschodni i zachodni i nie zrobili tego. Takie było społeczne oczekiwanie, skoro się nie wywiązali, to mają to co mają. Takich propozycji chciały władze Krakowa i Myślenic, teraz nie ma nad czym dyskutować. Dalej nie chcą rozmawiać i to oni wyprowadzili ludzi na ulicę, proszę nie przerzucać za to odpowiedzialności.

    Zdjęcia z protestu obiegły media w całej Polsce, coraz więcej ludzi jest świadoma problemu. Analizując merytoryczne argumenty stron łatwo wskazać kto ma rację, nie tylko tu, w Głogoczowie.

    4 2
  • 11 sty

    No to gdzie proponujesz zrobić protest w Głogoczowie? Od północy masz węzeł na Bielsko, dalej dwa przejazdy przy kładkach, dozwolone 70 na godzinę na obu, jeszcze dalej jakieś liche zjazdy, i oznakowane przejście z ograniczeniem do 50 (i oczywiście restaurację z właścicielem życzliwym sprawie) i skrzyżowanie ze zjazdem na Bęczarke i koniec wsi.

    Ja nie twierdzę, ze powiązań nie ma, wręcz odwrotnie. Tłumaczę tylko, że to nic złego z nich korzystać, skoro ma się wspólne stanowisko i interes, w granicach prawa. W skuteczność reklamy raczej wątpię, na miejscu właściciela chciałbym sprzedawać zarówno zwolennikom, jak i przeciwnikom, wtedy najwięcej bym zarobił. Wychylanie się, to ryzykowanie prywatnych zysków w imię interesu społecznego i to szanuję, dlatego zacząłem wątek.

    To że jest duża liczba chcących jechać nową S7 to nie argument. Kiedyś była duża presja na budowę obecnej zakopianki i mamy co mamy. Ludzie giną na drodze przez kompromisy projektowe a strażacy z naszej wsi pomagają ściągać ich z drogi. Stoimy regularnie w korkach, brak ciągłości dróg serwisowych, statystyki wypadków wywalone w kosmos. Nie chcemy kolejnej lipy tylko porządnej drogi, to że ktoś nie umie jej zaplanować nie oznacza że mamy się zgadzać na niedorobione propozycje z czapy, bo tak jest taniej czy politycznie bezpieczniej.

    6 5
  • 11 sty

    No ja się tam nie znam, ale wydaje mi się, że blokada drogi polega właśnie na tym, żeby przejazdu nie było. Nie byłem na proteście, ale podobno formuła miała być 5 min jazdy i 10 min blokady, tak że wydaje mi się, że i tak o wiele lepsza sytuacja niż przy trwajacych remontach czy szczęśliwie zlikwidowanych światłach. To blokada, więc z założenia ma być to utrudnienie.

    5 5
  • 11 sty

    Wariant wschodni i zachodni. Nie chodzi o to, że ludzie nie chcą działek oddawać, ale o to, że proponowany przebieg drogi w każdym wariancie ma o wiele wyższe koszty społeczne niż same wywłaszczenia, Nie tylko potencjalnie wywłaszczani mają z tym problem, to po prostu zły projekt dla wszystkich. Dla kontrastu, budowa ekspresówki na Bielsko ma dokładnie odwrotną sytuację, cieszy się poparciem społecznym i ludzie czekają na wybudowanie. Jak się chce to się da.

    6 5
  • 11 sty

    Nie obchodzi mnie kto jaką pizzę lubi, ale deprecjonowanie wysiłku tych ludzi, ich protestu i sprowadzenie go do poziomu „zły bo był obok gondoli a właściciel to nawet na burmistrza głosował” i wyrzucenie do kosza merytorycznych argumentów to przynajmniej nieporozumienie. Na protest się idzie krzyczeć i pokazywać transparenty oraz liczebnością wyrazić poparcie, tak to u nas wyglada. Część merytoryczna była na konsultacjach i w innych miejscach. Jakoś dotychczas GDKiK merytorycznie to nie za bardzo sobie poradziła.

    Jeżeli chcecie dyskutować na argumenty, to nie zaniżajcie dyskusji do poziomu że restauracja była zła i przejście też było zle. Jeszcze tego brakuje, żeby przeciwną stroną wskazywała odpowiednie miejsce do protestu. Przypominam, że Ostrowski też jest politykiem, też ma zaplecze polityczne, a jednak nie jest w stanie zbudować społecznego poparcia dla swoich propozycji. Nie ma w tym nic dziwnego, że jego polityczni oponenci aktywnie się mu sprzeciwiają wspólnie z mieszkańcami,

    5 7
  • 11 sty

    Odwalcie się od Gondoli. To jest jedyne przejście dla pieszych na zakopiance, nie licząc tych na remontach, zresztą bardzo dobre miejsce na protest. Że u swoich, to nie powiedział bym ale tak się składa, że przypadkiem akurat ta restauracja tam jest. To jest prywatny biznes, prywatnych osób i wolno im poczęstować czym chcą i kogo chcą a także przyjąć u siebie. Nawet jeżeli mają swoje poglądy polityczne, w tym na lokalną politykę i komuś się one nie podobają, to uwaga, informuję: wolno mieć poglądy polityczne. Ba, nawet można popierać polityków, np. burmistrza albo samemu nim zostać. To nic złego ani nielegalnego. Jako mieszkaniec zapraszam do startowania, im więcej chętnych tym większy wybór będę miał przy urnie.

    Nawet jak ktoś ma odmienne poglądy, np. popiera któryś z wariantów S7, to to przejście zazwyczaj jest wolne od protestów, można zorganizować swój, na przykład sprzeciwiający się odwlekaniu budowy. Skoro zaproponowana S7 jest tak piękna i doskonała w swej formie to czemu nie ma wieców poparcia, czemu widać tylko przeciwników. Czemu Dyrektora nikt nie broni (bo Kosiniak też nie za bardzo), gdzie są ci wszyscy oburzeni ludzie. Przecież powinni dać opór tym wszystkim amatorom "średniej pizzy" i pokazać jak marginalny pogląd na sprawę reprezentują.

    Zaręczam Ci, że niezależnie kto wygrałby wybory i kto miękko wylądowałby po przegranej w GDKiK to ci ludzie dalej by tam stali. Gdyby ktoś mi burzył dom czy rujnował wieś nie miałoby to znaczenia z jakim znaczkiem ma legitymację. Patologia to to, co tkwi w głowach ludzi, którzy każdy, najmniejszy aspekt życia chcą podciągnąć pod politykę i partyjną świętą wojnę.

    16 15

Władysław Kosiniak-Kamysz: Żaden z przedstawionych wariantów S7 nie zasługuje na akceptację

Bęczarka. Pierwsza wieś w gminie z nazwami ulic. O czym powinni pamiętać mieszkańcy?

  • 7 sty

    Wiem, że nazwy to kwestia gustu i nie każdemu przypadną, ale tak:

    Ciekawe jak te nazwy odnoszą się do tabliczek na niektórych starych domach i starych tabliczek z nazwami ulic. Widziałem gdzieś na street-view, że takie są, więc zasadne być może byłoby kontynuowanie historycznego nazewnictwa, choć z drugiej strony gmina może nie jest w posiadaniu akurat tych działek, gdzie te nazwy były.

    Konwencja powiedzmy mocno "botaniczna", ul. Lipowa jeszcze ok, bo jest starta lipa - pomnik przyrody ale o reszcie myślę, za dużo tego i może być mylące dla przyjezdnych. Ciekawe jak będzie w kolejnych wsiach, czy nazwy lub konwencje nie będą się powtarzać. Zastanawia mnie też dlaczego nie ma ani jednej nazwy nadanej od nazwiska. Nadanie nazwy ulic to świetna okazja do upamiętnienia lokalnych zasłużonych, czy postaci historycznych, a tutaj tej okazji nie wykorzystano, jak w pobliskich wsiach. No i czy te nazwy nie mogłyby się odnosić jakkolwiek do przestrzeni gdzie się znajdują, bo poza kilkoma nie widzę związku.

    Czy czyta to ktoś z urzędu lub zaznajomiony i mógłby wyjaśnić jak nadaję się takie nazwy? Jestem bardzo ciekaw w jaki sposób nadaje się te nazwy.

    3

Radni uchwalili budżet na 2026. Tak kształtował się na przestrzeni ostatnich 8 lat

Radni przegłosowali nocny zakaz sprzedaży alkoholu w mieście i gminie Myślenice

  • 29 gru 2025

    A Ostrowski znowu na radę nie przyszedł…

    15 1