No dokładnie, tak. Problemu nie ma, bo 100 metrów dalej jest duży parking pod kościołem. Jeżeli taka zmiana umożliwia powstanie hali to tylko na plus. Na przyszłość może ktoś podsypie skarpę pod orlikiem to jeszcze równoległe miejsca wejdą wzdłuż drogi, choć wątpię, że znają się fundusze. Chyba. że ktoś ogarnie i wysypie tam ziemię spod przyszłej hali i sypnie trochę kamienia.
Moim zdaniem poprawi, z kilku podowdów:
- wymusza zmniejszenie prędkości, łatwiej będzie wyjechać i skręcić
- ewentualne kolizje również będą mniej dotkliwe, ze względu mniejszą prędkość
- kary wiadomo, dyskusyjne, nie jest to idealne rozwiązanie ale zawsze coś na plus
Ale:
jak słusznie zauważasz, jedynym rozwiązaniem jest zamknięcie tego przejazdu. Palny są, przejazdu nie ma i tak od lat, podobnie jak dróg wzdłuż Zakopianki. Nawet ten fotoradar, jeżeli miałby uchronić przed chociaż jednym wypadkiem, to dlaczego powstał dopiero teraz. To, miesiąc czy rok temu nie poprawiłby bezpieczeństwa? Skrzyżowanie jest bardzo niebezpiecznie, i tu moim zdaniem ogromny błąd, kosztujący prawdopodobnie życie wielu ofiar, że ten fotoradar nie został postawiony wcześniej.
Mimo to, że potencjał na wypadki jest spory nic się z tym nie dzieje. Moim zdaniem, przy takiej ilości wypadków to powinna być specustawa i budowa bez żadnej papierologii zaraz po przegłosowaniu. Niestety, to co mamy najcenniejsze nie jest piorytetem
W sobotę i niedzielę korek był gigantyczny. Byłem zaskoczony, że zwężenie obejmuje tak krótki odcinek, a obok biegnie lokalna droga. Myślę, że pół roku (deklarowane, ale ja w to nie wierzę) to jednak dużo i powinien być wygospodarowany czwarty pas, nawet pomimo trudności ze skarpą i dodatkowych kosztów. Ciekawe jak wyglądał dzisiejszy poranek w stronę Krakowa
Jestem w miarę nowym mieszkańcem, nie mam sentymentu do tej kładki i jako osoba z wewnątrz oceniam ją jako uroczą, ale...
Kładka nie spełnia do końca swoich zadań. Ciężko jest przejechać przez nią rowerem, zwłaszcza dzieciom i starszym, jest dość wąska. Jest to leciwa już konstrukcja oparta na linach, mimo, że ładna, długo już pewnie bez solidnego remontu nie pociągnie, a ma bardzo ważną funkcję. Infrastruktura rozwija się po obi stronach Raby i Zarąbie powinno funkcjonować jako całość, a nie jedna i druga strona. Kładka to klucz do tego. Budowa nowej, zwłaszcza na dotacji jak najbardziej zasadna.
Jak widzę, ma też funkcje symboliczną, każe miasto ma jakiś szczególnie ważny dla mieszkańców element. Jeżeli sentyment jest prawdziwy, to mieszkańcy powinni się zatroszczyć o dalsze losy kładki. Być może da się ją przenieść na przykład do parku linowego lub zapewnić w innym miejscu spokojną emeryturę, odbudowując przynajmniej we fragmentach. Myślę, ze jej przyszłość zależy od determinacji mieszkańców
Sonny2 lip
Kładka ma być pieszo-rowerowa, więc za bardzo nie pomoże to w dojeździe do nowych budynków. Szpital jest powiatowy a nie gminny
Jak Ostrowski łaskawie pokaże się na radzie za jakieś pół roku to będzie można go zapytać jakie to przepisy i procedury nie pozwalają na takie rozwiazanie. Za samo niewybronienie takiego rozwiązania, co jest w najlepszym interesie wszystkich mieszkańców gminy, nie mówiąc o reszcie powinien złożyć mandat
Sonny1 lip
Pozdrawiam wszyskich zwolenników Zakopianki w starym śladzie. To pół roku to będzie jak z węzłem w Myślenicach. Pogoda nie dopisze i będzie półtora
Sonny1 lip
Powinny być dwa rano do Krakowa i popołudniu dwa w kierunku Myślenic. Ale to trzeba robić, barierki przestawiać... Komu się chce, jeszcze na upałach. Masz samochód - radź sobie. Co tam pół roku wracania jednym pasem,
Ciężko mi to poukładać sobie w głowie, część argumentów jest słuszna, np. o braku alternatywnego dojazdu od Stróży. Załóżmy że dojazd na Zarąbie zostanie częściowo zablokowany, na przykład jakimś dużym wypadkiem czy przewróconym drzewem w czasie imprezy. Wtedy faktycznie, dla służb jest to ślepa uliczka bez możliwości dojazdu. Rozumiem, że nawet jak przepisy pozwalałby by w tym wypadku na organizację, to nikt nie chce brać odpowiedzialności za wydanie zgody. Dojazd od Stróży byłby odpowiedzą. Rozumiem, też że czymś też trzeba się zasłonić.
Z drugiej strony, jak ma rozwiązać ten problem budowa kładki pieszej? Z trzeciej strony przecież odbywają się inne, może mniejsze imprezy, ile zatem wynosi "większość blokująca"? Może chodzi o presję na dofinansowanie do inwestycji na Zarabiu, jakiś logiczny powód chyba jest...
Zarobek to różnica między dochodem a kosztami, Czy to co poświęcają strażacy z OSP, nawet w najprostszych materialnych rzeczach, jak woda, obiad czy paliwo jest mniej warte niż te 10 czy 100 zł? Nie mówiąc o całej reszcie.
Sonny11 cze
Gościu, jakie "zarabiać"? Złotówkę za godzinę akcji. Jak akcja będzie w sierpniu to więcej kosztuje woda mineralna wypita w ciągu tej godziny. Czyli jak strażak będzie kilkanaście godzin gasił pożar trawy, to zarobi kilkanaście złotych z naszych podatków, tragedia.
Szkolenie specjalistyczne 2 dychy - to nawet dniówka na najniższej pewnie nie jest. To już za krwiodawstwo, gdzie tracisz średnio godzinę masz 2 dni lekarskiego
Pod ostatnim artykułem besztaliście burmistrza, że się wycofał, że teraz będą decydować za nas i bez nas i takie tam. Teraz widać, że decyzja to część ustalonej strategii, poprzednio wiadomo było, że wycofują się samorządy a teraz wyklarowało się, że wycofuje się także strona społeczna. To dobrze, że burmistrz zawiesił udział w pracach, bo widać, że gra zespołowo.
Jak widać, po krótkim okresie nadziei okazało się, że wyniesienie prac do Warszawy to tylko pozorowanie dialogu i próba wyłudzenia mandatu dla podejmowanych arbitralnie decyzji. W zawieszeniu udziału chodzi o to, żeby nie można było na koniec prac powiedzieć, "że przecież wszyscy się na to zgodziliśmy, przecież byliście na spotkaniach gdzie decydowano", pomimo, że postulaty drugiej strony były ignorowania.. To tylko bardziej wyrafinowana forma pytań z konsultacji, gdzie trzeba było dokleić naklejkę z brakującą odpowiedzą
Na koniec dodam, że nie podoba mi się jak wygląda podejście w tej kwestii do Burmistrza, i niestety musze go trochę obronić. Można go lubić lub nie, pewnie grono tych co go nie lubią ciągle się powiększa, bo każdy polityk z czasem trać na popularności, ale skoro ma nas reprezentować, to musi mieć do tego mandat. Podkopywanie tego teraz, w czasie kiedy ważą się w zasadzie losy tej inwestycji, a także jak będzie funkcjonować gmina w najbliższych dziesięcioleciach, jest po prostu niemądre, nawet jak ktoś go nie lubi. Czy warszawska GDKiK krytykuje publicznie krakowski oddział? Czy wyśmiewają publicznie swoje warianty? No właśnie, Burmistrz jest taki jaki jest, można było wybrać innego, ale wygrał akurat ten (z Ostrowskim, przypominam). Jeżeli chcemy cokolwiek ugrać, to nie może każdy ciągnąć w swoją stronę. Można mu dać kosza w wyborach, ale obecnie jest na stanowisku i to należy szanować.
Gdyby prywatna firma coś takiego odstawiła raczej na upomnieniu i po przepychankach 7 koła kary by się nie skończyło. Wiadomo, że zgłaszający chciał dopiec przeciwnikom, ale sami podali się jak na tacy. Dziwi mnie, że nikomu nie przyszło do głowy, że nie wolno tego upublicznić. Kara i tak niewielka
Dwa lata człowiek jeździ przez plac budowy — dziury, zdarty asfalt, słupki porozrzucane gdzie popadnie i jak kto potrąci, jeden pas, płyty między jezdniami. Zero papierów, zero problemu. Ale żeby przejechać nowym węzłem, to nagle potrzebna jest pieczątka pod odbiorem windy, która stoi 200 metrów dalej.
Pod kładką funkcjonuje coś, co figuruje jako "przejście dla pieszych". W praktyce — pasy ledwo widoczne, bez wypełnień: oznakowanie w stylu "farba się skończyła".
I gdyby nie daj Boże coś się komuś przydarzyło na tym "przejściu" przed odbiorem, to pan Ostrowski wyjaśni rodzinie, że mu przykro, ale brakowało ekspertyzy do windy.
Winda, to jeszcze rozumiem, ale można można ją wyłączyć do czasu odbioru. Ale węzeł to zupełnie inny obiekt, w innym miejscu. Nie wiem czego tam jeszcze brakuje, ale jak można tak przeciągnąć w czasie inwestycję, a w momencie kiedy jest gotowa zamknąć ją i zbierać pieczątki. Czy wy chcecie powiedzieć, że nie jesteście pewni czy tą kładką może przejść pieszy, nie mówiąc już o przejeździe węzłem?
W Jaworniku przy obecnym układzie powinno być stałe lotnisko dla LPR. W takich miejscach powinno się budować z pominięciem procedur, to nie jest kwestia wygody czy poprawy czasu dojazdu, ale życia ludzi. Krew na rękach już od dawana jest, ale jak widać niewiele przeszkadza.
Ciekawe jak tam losy inwestycji "układ drogowy w Głogoczowie" (przejazd górą nad zakopianką) i kiedy koniec rosyjskiej ruletki na lewoskrętach przy wjeździe do centrum wsi
Czyli tak:
- materiały pozyskane z publicznych archiwów
- ludzie dokładają się prywatnymi zbiorami
- powiat z podatków płaci 124k
A rezultatem będzie płatna publikacja, która ma edukować i promować powiat. Czy ktoś z Was płaci za możliwość oglądania reklam? Raczej robi się w drugą stronę. Ja się tam nie znam, ale jeżeli powiat ma interes się promować, to raczej po jego stronie jest ponoszenie kosztów. Nie spotkałem się z tym, żeby ktoś sprzedawał odbiorcy materiały promocyjne.
Jeżeli coś jest robione za publiczne pieniądze, to powinno być to również publiczne. Wszyscy już za to płacimy pieniędzmi z podatków. Jeżeli ktoś ma ochotę extra dopłacić, za to, żeby była wersja papierowa na półce czy kominku, to nie ma sprawy, ale podstawowym wydaniem powinna być darmowa wersja do pobrania dla każdego, zwłaszcza, że ma być to publikacja naukowa. Jeszcze to zdanie: "rozważana jest częściowa dystrybucja w wolnej sprzedaży". Czyli co, napiszecie książkę na zamówienie sami dla siebie? I jeszcze "rozważacie" czy komuś to jeszcze pokazać? A jak za 20 lat nakład się skończy to co , szukaj wiatru w polu? Tak jak teraz wydań z 1970?
Bardzo dobrze, nie ma co dziadować. Dziwi mnie skala oburzenia, również na fb, zważywszy, że temat dopłat do rowerów elektrycznych przeszedł tak gładko
Zielone światło dla inwestycji przy szkole w Bęczarce. Radni zmienili plan
No dokładnie, tak. Problemu nie ma, bo 100 metrów dalej jest duży parking pod kościołem. Jeżeli taka zmiana umożliwia powstanie hali to tylko na plus. Na przyszłość może ktoś podsypie skarpę pod orlikiem to jeszcze równoległe miejsca wejdą wzdłuż drogi, choć wątpię, że znają się fundusze. Chyba. że ktoś ogarnie i wysypie tam ziemię spod przyszłej hali i sypnie trochę kamienia.
Nowy fotoradar na Zakopiance w Jaworniku. Kierowcy jadący do Myślenic muszą uważać
Moim zdaniem poprawi, z kilku podowdów:
- wymusza zmniejszenie prędkości, łatwiej będzie wyjechać i skręcić
- ewentualne kolizje również będą mniej dotkliwe, ze względu mniejszą prędkość
- kary wiadomo, dyskusyjne, nie jest to idealne rozwiązanie ale zawsze coś na plus
Ale:
jak słusznie zauważasz, jedynym rozwiązaniem jest zamknięcie tego przejazdu. Palny są, przejazdu nie ma i tak od lat, podobnie jak dróg wzdłuż Zakopianki. Nawet ten fotoradar, jeżeli miałby uchronić przed chociaż jednym wypadkiem, to dlaczego powstał dopiero teraz. To, miesiąc czy rok temu nie poprawiłby bezpieczeństwa? Skrzyżowanie jest bardzo niebezpiecznie, i tu moim zdaniem ogromny błąd, kosztujący prawdopodobnie życie wielu ofiar, że ten fotoradar nie został postawiony wcześniej.
Mimo to, że potencjał na wypadki jest spory nic się z tym nie dzieje. Moim zdaniem, przy takiej ilości wypadków to powinna być specustawa i budowa bez żadnej papierologii zaraz po przegłosowaniu. Niestety, to co mamy najcenniejsze nie jest piorytetem
Maciej Ostrowski: Węzeł w Myślenicach to będzie początek uciąglenia dróg zbiorczych
Niech p. Dyrektor powie lepiej którędy do pracy teraz dojeżdża, myślę, że to wielu bardziej zainteresuje
Pierwszy weekend po zmianach na Zakopiance. Kierowcy utknęli w korkach przed Krakowem
W sobotę i niedzielę korek był gigantyczny. Byłem zaskoczony, że zwężenie obejmuje tak krótki odcinek, a obok biegnie lokalna droga. Myślę, że pół roku (deklarowane, ale ja w to nie wierzę) to jednak dużo i powinien być wygospodarowany czwarty pas, nawet pomimo trudności ze skarpą i dodatkowych kosztów. Ciekawe jak wyglądał dzisiejszy poranek w stronę Krakowa
Myślenice. Nowa kładka na Zarabiu zamiast "mostu wiszącego". Będzie kosztować 13,5 mln zł
Jestem w miarę nowym mieszkańcem, nie mam sentymentu do tej kładki i jako osoba z wewnątrz oceniam ją jako uroczą, ale...
Kładka nie spełnia do końca swoich zadań. Ciężko jest przejechać przez nią rowerem, zwłaszcza dzieciom i starszym, jest dość wąska. Jest to leciwa już konstrukcja oparta na linach, mimo, że ładna, długo już pewnie bez solidnego remontu nie pociągnie, a ma bardzo ważną funkcję. Infrastruktura rozwija się po obi stronach Raby i Zarąbie powinno funkcjonować jako całość, a nie jedna i druga strona. Kładka to klucz do tego. Budowa nowej, zwłaszcza na dotacji jak najbardziej zasadna.
Jak widzę, ma też funkcje symboliczną, każe miasto ma jakiś szczególnie ważny dla mieszkańców element. Jeżeli sentyment jest prawdziwy, to mieszkańcy powinni się zatroszczyć o dalsze losy kładki. Być może da się ją przenieść na przykład do parku linowego lub zapewnić w innym miejscu spokojną emeryturę, odbudowując przynajmniej we fragmentach. Myślę, ze jej przyszłość zależy od determinacji mieszkańców
Kładka ma być pieszo-rowerowa, więc za bardzo nie pomoże to w dojeździe do nowych budynków. Szpital jest powiatowy a nie gminny
Zakopianka. Wjazd do Krakowa jednym pasem. I tak co najmniej do końca roku
Jak Ostrowski łaskawie pokaże się na radzie za jakieś pół roku to będzie można go zapytać jakie to przepisy i procedury nie pozwalają na takie rozwiazanie. Za samo niewybronienie takiego rozwiązania, co jest w najlepszym interesie wszystkich mieszkańców gminy, nie mówiąc o reszcie powinien złożyć mandat
Pozdrawiam wszyskich zwolenników Zakopianki w starym śladzie. To pół roku to będzie jak z węzłem w Myślenicach. Pogoda nie dopisze i będzie półtora
Powinny być dwa rano do Krakowa i popołudniu dwa w kierunku Myślenic. Ale to trzeba robić, barierki przestawiać... Komu się chce, jeszcze na upałach. Masz samochód - radź sobie. Co tam pół roku wracania jednym pasem,
Po siedmiu latach zorganizowali Dni Myślenic. Teraz tłumaczą się dlaczego w Rynku, a nie na Zarabiu
Ciężko mi to poukładać sobie w głowie, część argumentów jest słuszna, np. o braku alternatywnego dojazdu od Stróży. Załóżmy że dojazd na Zarąbie zostanie częściowo zablokowany, na przykład jakimś dużym wypadkiem czy przewróconym drzewem w czasie imprezy. Wtedy faktycznie, dla służb jest to ślepa uliczka bez możliwości dojazdu. Rozumiem, że nawet jak przepisy pozwalałby by w tym wypadku na organizację, to nikt nie chce brać odpowiedzialności za wydanie zgody. Dojazd od Stróży byłby odpowiedzą. Rozumiem, też że czymś też trzeba się zasłonić.
Z drugiej strony, jak ma rozwiązać ten problem budowa kładki pieszej? Z trzeciej strony przecież odbywają się inne, może mniejsze imprezy, ile zatem wynosi "większość blokująca"? Może chodzi o presję na dofinansowanie do inwestycji na Zarabiu, jakiś logiczny powód chyba jest...
Zakopianka. Dyrektor GDDKiA zapowiada otwarcie węzła w Myślenicach
W sobotę otwarcie, w poniedziałek zamknięcie. Od powniedziałku do środy zwężenie do jednego pasa, bo będzie montaż bariery energochłonnej.
https://myslenice-itv.pl/artykul/od-poniedzialku-29-czerwca-n2389639?utm_id=97758_v0_s00_e0_tv1_a1demo0jgg5ntx&fbclid=IwY2xjawSqg_dleHRuA2FlbQIxMABicmlkETA5MGY1ckZPR0lBUURsOTBhc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHr-BI2moIx2oaj-1CWJO1VDP9AYNvs6x_30LOGmBMBBOih-TqnY_Np5h0Uj4_aem_cRq9zxLeDbG-WuJPt5yI8w
Otwarte wcale nie znaczy skończone :D
Dni Myślenic 2026. Scena stanęła w Rynku. Tak po siedmiu latach przerwy miasto obchodziło swoje święto
Scena oczywiście w żadnym wypadku nie zastawia drogi ewakuacyjnej. Nie to co na Zarabiu - tam ewakuacja niemożliwa.
Korty na Zarabiu doczekają się remontu? „Daj Panie Boże, abyśmy otrzymali środki na modernizację”
Serio? Ostatnio czytałem, że krucho tam z wypłatami. Może Kolonko w końcu wróci do łask :D On tam na studio wiele pewnie nie wydał :)
Dodatki dla strażaków z udział w szkoleniach, ćwiczeniach i akcjach ratunkowych
Zarobek to różnica między dochodem a kosztami, Czy to co poświęcają strażacy z OSP, nawet w najprostszych materialnych rzeczach, jak woda, obiad czy paliwo jest mniej warte niż te 10 czy 100 zł? Nie mówiąc o całej reszcie.
Gościu, jakie "zarabiać"? Złotówkę za godzinę akcji. Jak akcja będzie w sierpniu to więcej kosztuje woda mineralna wypita w ciągu tej godziny. Czyli jak strażak będzie kilkanaście godzin gasił pożar trawy, to zarobi kilkanaście złotych z naszych podatków, tragedia.
Szkolenie specjalistyczne 2 dychy - to nawet dniówka na najniższej pewnie nie jest. To już za krwiodawstwo, gdzie tracisz średnio godzinę masz 2 dni lekarskiego
Kamery, szlabany, parkomat. Tak ma wyglądać płatny parking przy ul. Solidarności
I dlaczego Ostrowskiego znowu na radzie nie było?
I cyk szlabanik za 100k
Nie chcę nikogo reklamować, pierwszy wynik z Google (zakładka produkty) po wpisaniu "system parkingowy z rozpoznawaniem tablic szlaban" - 17 koła
Pat w sprawie S7. Komitety bojkotują prace zespołu, wojewoda prosi o czas
Pod ostatnim artykułem besztaliście burmistrza, że się wycofał, że teraz będą decydować za nas i bez nas i takie tam. Teraz widać, że decyzja to część ustalonej strategii, poprzednio wiadomo było, że wycofują się samorządy a teraz wyklarowało się, że wycofuje się także strona społeczna. To dobrze, że burmistrz zawiesił udział w pracach, bo widać, że gra zespołowo.
Jak widać, po krótkim okresie nadziei okazało się, że wyniesienie prac do Warszawy to tylko pozorowanie dialogu i próba wyłudzenia mandatu dla podejmowanych arbitralnie decyzji. W zawieszeniu udziału chodzi o to, żeby nie można było na koniec prac powiedzieć, "że przecież wszyscy się na to zgodziliśmy, przecież byliście na spotkaniach gdzie decydowano", pomimo, że postulaty drugiej strony były ignorowania.. To tylko bardziej wyrafinowana forma pytań z konsultacji, gdzie trzeba było dokleić naklejkę z brakującą odpowiedzą
Na koniec dodam, że nie podoba mi się jak wygląda podejście w tej kwestii do Burmistrza, i niestety musze go trochę obronić. Można go lubić lub nie, pewnie grono tych co go nie lubią ciągle się powiększa, bo każdy polityk z czasem trać na popularności, ale skoro ma nas reprezentować, to musi mieć do tego mandat. Podkopywanie tego teraz, w czasie kiedy ważą się w zasadzie losy tej inwestycji, a także jak będzie funkcjonować gmina w najbliższych dziesięcioleciach, jest po prostu niemądre, nawet jak ktoś go nie lubi. Czy warszawska GDKiK krytykuje publicznie krakowski oddział? Czy wyśmiewają publicznie swoje warianty? No właśnie, Burmistrz jest taki jaki jest, można było wybrać innego, ale wygrał akurat ten (z Ostrowskim, przypominam). Jeżeli chcemy cokolwiek ugrać, to nie może każdy ciągnąć w swoją stronę. Można mu dać kosza w wyborach, ale obecnie jest na stanowisku i to należy szanować.
Myślenice. Petycja z podpisami mieszkańców trafiła do sieci. UODO nakłada na burmistrza karę administracyjną
Gdyby prywatna firma coś takiego odstawiła raczej na upomnieniu i po przepychankach 7 koła kary by się nie skończyło. Wiadomo, że zgłaszający chciał dopiec przeciwnikom, ale sami podali się jak na tacy. Dziwi mnie, że nikomu nie przyszło do głowy, że nie wolno tego upublicznić. Kara i tak niewielka
Węzeł w Myślenicach ma kolejne opóźnienie. Kiedy pojadą nim pierwsi kierowcy?
Dwa lata człowiek jeździ przez plac budowy — dziury, zdarty asfalt, słupki porozrzucane gdzie popadnie i jak kto potrąci, jeden pas, płyty między jezdniami. Zero papierów, zero problemu. Ale żeby przejechać nowym węzłem, to nagle potrzebna jest pieczątka pod odbiorem windy, która stoi 200 metrów dalej.
Pod kładką funkcjonuje coś, co figuruje jako "przejście dla pieszych". W praktyce — pasy ledwo widoczne, bez wypełnień: oznakowanie w stylu "farba się skończyła".
I gdyby nie daj Boże coś się komuś przydarzyło na tym "przejściu" przed odbiorem, to pan Ostrowski wyjaśni rodzinie, że mu przykro, ale brakowało ekspertyzy do windy.
Winda, to jeszcze rozumiem, ale można można ją wyłączyć do czasu odbioru. Ale węzeł to zupełnie inny obiekt, w innym miejscu. Nie wiem czego tam jeszcze brakuje, ale jak można tak przeciągnąć w czasie inwestycję, a w momencie kiedy jest gotowa zamknąć ją i zbierać pieczątki. Czy wy chcecie powiedzieć, że nie jesteście pewni czy tą kładką może przejść pieszy, nie mówiąc już o przejeździe węzłem?
Myślenice. Na stałe zmienią ruch na ulicy Sobieskiego. Zakopianka z utrudnieniami przez najbliższe dni
W Jaworniku przy obecnym układzie powinno być stałe lotnisko dla LPR. W takich miejscach powinno się budować z pominięciem procedur, to nie jest kwestia wygody czy poprawy czasu dojazdu, ale życia ludzi. Krew na rękach już od dawana jest, ale jak widać niewiele przeszkadza.
Zakopianka. Biorą się za łączenie dróg lokalnych, ale to trochę potrwa. GDDKiA ogłasza przetarg na przygotowanie inwestycji
Też mnie to zastanawia, specustawa i walić procedury :)
https://wiadomosci.onet.pl/krakow/problem-na-budowie-zakopianki-robotnicy-nie-moga-wyburzyc-stodoly/c1fslq3
https://dziennikpolski24.pl/zakopianka-biegnie-przy-ich-domach-droge-dojazdowa-buduja-im-pod-progiem-chca-wyciac-drzewa-i-mowia-ze-ekrany-akustyczne-sie-nie-naleza/gh/c1p2-28724543
Ciekawe jak tam losy inwestycji "układ drogowy w Głogoczowie" (przejazd górą nad zakopianką) i kiedy koniec rosyjskiej ruletki na lewoskrętach przy wjeździe do centrum wsi
Powiat zamawia nową monografię historyczną. Prace nad nią powierza Robertowi Murzynowi
Czyli tak:
- materiały pozyskane z publicznych archiwów
- ludzie dokładają się prywatnymi zbiorami
- powiat z podatków płaci 124k
A rezultatem będzie płatna publikacja, która ma edukować i promować powiat. Czy ktoś z Was płaci za możliwość oglądania reklam? Raczej robi się w drugą stronę. Ja się tam nie znam, ale jeżeli powiat ma interes się promować, to raczej po jego stronie jest ponoszenie kosztów. Nie spotkałem się z tym, żeby ktoś sprzedawał odbiorcy materiały promocyjne.
Jeżeli coś jest robione za publiczne pieniądze, to powinno być to również publiczne. Wszyscy już za to płacimy pieniędzmi z podatków. Jeżeli ktoś ma ochotę extra dopłacić, za to, żeby była wersja papierowa na półce czy kominku, to nie ma sprawy, ale podstawowym wydaniem powinna być darmowa wersja do pobrania dla każdego, zwłaszcza, że ma być to publikacja naukowa. Jeszcze to zdanie: "rozważana jest częściowa dystrybucja w wolnej sprzedaży". Czyli co, napiszecie książkę na zamówienie sami dla siebie? I jeszcze "rozważacie" czy komuś to jeszcze pokazać? A jak za 20 lat nakład się skończy to co , szukaj wiatru w polu? Tak jak teraz wydań z 1970?
Złocisty łańcuch dla burmistrza, srebrzysty dla przewodniczącego rady. "To nie jest jakaś fanaberia"
Bardzo dobrze, nie ma co dziadować. Dziwi mnie skala oburzenia, również na fb, zważywszy, że temat dopłat do rowerów elektrycznych przeszedł tak gładko