Wybór jest prosty, albo korki albo wypadki. Za zatory odpowiada oczywiście fotoradar -jak go nie było, zatory były mniejsze. Ja osobiście wolę jednak stać w korku przed fotoradarem niż przed wypadkiem.
Kierowcy jadą jak jadą, to nie ma nic do rzeczy. Nie ma jakiś magicznych umiejętności, które zapewnią płynny przejazd. Jesteśmy ludźmi, puki co nie ma w samochodach autopilota który idealnie dobierze prędkość i przewidzi w stu procentach jak zachowa się inny samochód. Natężenie ruchu jest po prostu zbyt duże, trzeba zrobić przejazd górą, bo inaczej dobrego rozwiązania nie ma.
Jako społeczność sami jesteśmy sobie winni - nie potrafimy wymóc na władzy tej inwestycji, mimo że poprzedni burmistrz jest szefem GDKiK, ale zamiast budować wolą się kłócić z obecnym. Za te korki jak i inne utrudnienia odpowiadają dość konkretne, znane osoby a fotoradar stał się kozłem, moim zdaniem niesłusznie. Stoi bo nie da się skręcić i są wpadki. Ale dlaczego musi tam stać, to już są problemy do rozwiązania i to jest robota tych konkretnych osób, która nie jest wykonana, a powinna być już dawno temu, To nie jest problem znany od wczoraj.
To już raczej nie jest faza koncepcji. Ze slajdów wynika, że pracują nad projektem budowlanym, czyli to już implementacja koncepcji. W większości płaci za to PLK, więc to nie fanaberia i dumanie naszego samorządu, poszła na to konkretna kasa z innego podmiotu. Ciekawe jakie będą efekty
Piszą, że finansowanie ma zapewnione samo projektowanie, nie ma nic o budowie. Pewnie okaże się po wyborach czy pieniądze na to się znajdą. Inwestycja jest potrzebna, chyba nawet bardziej dla Krakowa niż dla Powiatu.
Ciekawe, że oni zaraz będą kończyć projekt, tymczasem dalej nie ma ostatecznie wytyczonego przebiegu S7. Będzie walka o teren pod inwestycje, być może to jest tajemnica tempa prac projektowych
wybudowali sobie zbiornik na wodę (nie wiem czy już działa), zmodernizowali stację uzdatniania i dają kasę na zbiorniki na deszczówkę. Nie wiem jak tam stoją z kasą, ale może trzeba było podwójny wybudować. No ale skoro są braki, to pewnie jest to niedoinwestowane
Tak to tylko tu zostawię, ten pan z plakatu z zieloną koniczynką, wspomniany wyżej obecny dyrektor RZGW zastąpił na stanowisku p. Radosława Radonia, naukowca z Uniwersytetu Rolniczego https://kzzl.urk.edu.pl/pracownicy/radon-31.html
Bo przecież oczywistym jest że w zarządzaniu wodami, zwłaszcza polskimi najważniejsze jest to żeby być na odpowiednim plakacie niż znać się na hydrologii.
Sonny13 sie
Murem za burmistrzem!
Jak organ władzy publicznej jakim jest burmistrz może kraść wodę która jest publiczna?
Ogromy szacunek za odważne podjęcie decyzji. Gdyby nie to, mógłby stać dzisiaj przed kamerami i tłumaczyć ludziom, że nie ma wody w kranach bo czeka na opinię Wód Polskich i dziesięć pieczątek oraz opinię radiestety. Jest kryzys - to wyższa konieczność i Wody Polskie powinny to rozumieć, a nawet być na to przygotowane.
Wydaje mi się, że gdyby Wody Polskie dały wodę po dobroci nie byłoby problemu. Informacje o zmniejszających się zapasach były publikowane wiele dni wcześniej. Jako gospodarze sami powinni taki pobór zaproponować.
Bajki z mchu o paproci o zniszczonej infrastrukturze są śmiechu warte. Od kiedy wykopanie dołka w dnie i obłożenie folią jest w stanie zniszczyć betonowy przelew? W dobie kryzysu nawet kompletne zniszczenie go byłoby zasadne. Jeżeli uważa Pan, ze to "bezczelne zniszczenie inftastruktury" to trzeba było przyjechać i samemu kopać pod pompy. Za takie rzeczy i oskarżenia to nie Pan panie Dyrektorze powinien obciążać kosztami, ale sam wziąć łopatę i obciążyć się pokutną pracą przy pomocy Staży. Pańska prawidłowa wypowiedź do mediów brzmi "Cieszymy się, że pomimo problemów infrastrukturalnych i dzięki profesjonalizmowi strażaków udało się pobrać wodę w kryzysowej sytuacji. Gdy tylko dostawy wody będą bezpieczne przebudujemy jaz aby w dobie kryzysu jak najbardziej ułatwić pobranie wody oraz zaproponujemy kolejne zapasowe ujęcia"
W gminie zabrakło wody, a Pan zarządza rzekami, nie połączył Pan kropek?
Takie wypowiedzi są wyjątkowo szkodliwe, bo problem może wydarzyć się w innej gminie lub powtórzyć się w Sułkowicach przy innym burmistrzu. Wtedy mogą pojawić się wątpliwości, czy przypakiem nie przypomni o swoim istnieniu na przykład taki pan, czy nie przyjedzie telewizja z kamerami, czy nie pojawi się "obciążenie kosztami"... Może wtedy prostszym i bezpieczniejszym wyjściem okaże się brak wody?
Co ciekawe, jako największą barierę rozmówca wskazuje eutrofizację, "wynikającą z ciągłego dopływu biogenów", czyli jak dobrze rozumiem z polskiego na nasze zrzutami ścieków do Raby. Nie wiem czy za biogeny odpowiadają ścieki oczyszczone czy zrzucane bez oczyszczania, ale warto było by wiedzieć. Do samych Dobczyc po drodze jest chyba 5 oczyszczalni. Pytanie również czy gdyby Rabą płynęła czysta woda, to czy możliwa byłaby kąpiel w Rabie, np na Jazie i czy w Dobczycach poprawiłoby się chociaż na tyle, żeby wygospodarować małą plażę i kąpielisko. Osobiście wątpię, ale regon dużo traci na ochronie wody w Dobczycach.
Co ciekawe, jako największą barierę rozmówca wskazuje eutrofizację, "wynikającą z ciągłego dopływu biogenów", czyli jak dobrze rozumiem z polskiego na nasze zrzutami ścieków do Raby. Nie wiem czy za biogeny odpowiadają ścieki oczyszczone czy zrzucane bez oczyszczania, ale warto było by wiedzieć. Do samych Dobczyc po drodze jest chyba 5 oczyszczalni. Pytanie również czy gdyby Rabą płynęła czysta woda, to czy możliwa byłaby kąpiel w Rabie, np na Jazie i czy w Dobczycach poprawiłoby się chociaż na tyle, żeby wygospodarować małą plażę i kąpielisko. Osobiście wątpię, ale regon dużo traci na ochronie wody w Dobczycach.
No dokładnie, tak. Problemu nie ma, bo 100 metrów dalej jest duży parking pod kościołem. Jeżeli taka zmiana umożliwia powstanie hali to tylko na plus. Na przyszłość może ktoś podsypie skarpę pod orlikiem to jeszcze równoległe miejsca wejdą wzdłuż drogi, choć wątpię, że znają się fundusze. Chyba. że ktoś ogarnie i wysypie tam ziemię spod przyszłej hali i sypnie trochę kamienia.
Moim zdaniem poprawi, z kilku podowdów:
- wymusza zmniejszenie prędkości, łatwiej będzie wyjechać i skręcić
- ewentualne kolizje również będą mniej dotkliwe, ze względu mniejszą prędkość
- kary wiadomo, dyskusyjne, nie jest to idealne rozwiązanie ale zawsze coś na plus
Ale:
jak słusznie zauważasz, jedynym rozwiązaniem jest zamknięcie tego przejazdu. Palny są, przejazdu nie ma i tak od lat, podobnie jak dróg wzdłuż Zakopianki. Nawet ten fotoradar, jeżeli miałby uchronić przed chociaż jednym wypadkiem, to dlaczego powstał dopiero teraz. To, miesiąc czy rok temu nie poprawiłby bezpieczeństwa? Skrzyżowanie jest bardzo niebezpiecznie, i tu moim zdaniem ogromny błąd, kosztujący prawdopodobnie życie wielu ofiar, że ten fotoradar nie został postawiony wcześniej.
Mimo to, że potencjał na wypadki jest spory nic się z tym nie dzieje. Moim zdaniem, przy takiej ilości wypadków to powinna być specustawa i budowa bez żadnej papierologii zaraz po przegłosowaniu. Niestety, to co mamy najcenniejsze nie jest piorytetem
W sobotę i niedzielę korek był gigantyczny. Byłem zaskoczony, że zwężenie obejmuje tak krótki odcinek, a obok biegnie lokalna droga. Myślę, że pół roku (deklarowane, ale ja w to nie wierzę) to jednak dużo i powinien być wygospodarowany czwarty pas, nawet pomimo trudności ze skarpą i dodatkowych kosztów. Ciekawe jak wyglądał dzisiejszy poranek w stronę Krakowa
Jestem w miarę nowym mieszkańcem, nie mam sentymentu do tej kładki i jako osoba z wewnątrz oceniam ją jako uroczą, ale...
Kładka nie spełnia do końca swoich zadań. Ciężko jest przejechać przez nią rowerem, zwłaszcza dzieciom i starszym, jest dość wąska. Jest to leciwa już konstrukcja oparta na linach, mimo, że ładna, długo już pewnie bez solidnego remontu nie pociągnie, a ma bardzo ważną funkcję. Infrastruktura rozwija się po obi stronach Raby i Zarąbie powinno funkcjonować jako całość, a nie jedna i druga strona. Kładka to klucz do tego. Budowa nowej, zwłaszcza na dotacji jak najbardziej zasadna.
Jak widzę, ma też funkcje symboliczną, każe miasto ma jakiś szczególnie ważny dla mieszkańców element. Jeżeli sentyment jest prawdziwy, to mieszkańcy powinni się zatroszczyć o dalsze losy kładki. Być może da się ją przenieść na przykład do parku linowego lub zapewnić w innym miejscu spokojną emeryturę, odbudowując przynajmniej we fragmentach. Myślę, ze jej przyszłość zależy od determinacji mieszkańców
Sonny2 lip
Kładka ma być pieszo-rowerowa, więc za bardzo nie pomoże to w dojeździe do nowych budynków. Szpital jest powiatowy a nie gminny
Jak Ostrowski łaskawie pokaże się na radzie za jakieś pół roku to będzie można go zapytać jakie to przepisy i procedury nie pozwalają na takie rozwiazanie. Za samo niewybronienie takiego rozwiązania, co jest w najlepszym interesie wszystkich mieszkańców gminy, nie mówiąc o reszcie powinien złożyć mandat
Sonny1 lip
Pozdrawiam wszyskich zwolenników Zakopianki w starym śladzie. To pół roku to będzie jak z węzłem w Myślenicach. Pogoda nie dopisze i będzie półtora
Sonny1 lip
Powinny być dwa rano do Krakowa i popołudniu dwa w kierunku Myślenic. Ale to trzeba robić, barierki przestawiać... Komu się chce, jeszcze na upałach. Masz samochód - radź sobie. Co tam pół roku wracania jednym pasem,
Ciężko mi to poukładać sobie w głowie, część argumentów jest słuszna, np. o braku alternatywnego dojazdu od Stróży. Załóżmy że dojazd na Zarąbie zostanie częściowo zablokowany, na przykład jakimś dużym wypadkiem czy przewróconym drzewem w czasie imprezy. Wtedy faktycznie, dla służb jest to ślepa uliczka bez możliwości dojazdu. Rozumiem, że nawet jak przepisy pozwalałby by w tym wypadku na organizację, to nikt nie chce brać odpowiedzialności za wydanie zgody. Dojazd od Stróży byłby odpowiedzą. Rozumiem, też że czymś też trzeba się zasłonić.
Z drugiej strony, jak ma rozwiązać ten problem budowa kładki pieszej? Z trzeciej strony przecież odbywają się inne, może mniejsze imprezy, ile zatem wynosi "większość blokująca"? Może chodzi o presję na dofinansowanie do inwestycji na Zarabiu, jakiś logiczny powód chyba jest...
To nie koniec utrudnień na Zakopiance w Myślenicach. Remont przeciąga się o kolejny tydzień
Wybór jest prosty, albo korki albo wypadki. Za zatory odpowiada oczywiście fotoradar -jak go nie było, zatory były mniejsze. Ja osobiście wolę jednak stać w korku przed fotoradarem niż przed wypadkiem.
Kierowcy jadą jak jadą, to nie ma nic do rzeczy. Nie ma jakiś magicznych umiejętności, które zapewnią płynny przejazd. Jesteśmy ludźmi, puki co nie ma w samochodach autopilota który idealnie dobierze prędkość i przewidzi w stu procentach jak zachowa się inny samochód. Natężenie ruchu jest po prostu zbyt duże, trzeba zrobić przejazd górą, bo inaczej dobrego rozwiązania nie ma.
Jako społeczność sami jesteśmy sobie winni - nie potrafimy wymóc na władzy tej inwestycji, mimo że poprzedni burmistrz jest szefem GDKiK, ale zamiast budować wolą się kłócić z obecnym. Za te korki jak i inne utrudnienia odpowiadają dość konkretne, znane osoby a fotoradar stał się kozłem, moim zdaniem niesłusznie. Stoi bo nie da się skręcić i są wpadki. Ale dlaczego musi tam stać, to już są problemy do rozwiązania i to jest robota tych konkretnych osób, która nie jest wykonana, a powinna być już dawno temu, To nie jest problem znany od wczoraj.
Złocisty łańcuch dla burmistrza, srebrzysty dla przewodniczącego. Samorządowcy odebrali insygnia władzy
Brakuje na zdjęciu jeszcze tej z czerwonymi koralami :D
Kolej do Krakowa to nie wszystko. W Myślenicach rozmawiali o całym systemie transportowym w regionie
To już raczej nie jest faza koncepcji. Ze slajdów wynika, że pracują nad projektem budowlanym, czyli to już implementacja koncepcji. W większości płaci za to PLK, więc to nie fanaberia i dumanie naszego samorządu, poszła na to konkretna kasa z innego podmiotu. Ciekawe jakie będą efekty
Piszą, że finansowanie ma zapewnione samo projektowanie, nie ma nic o budowie. Pewnie okaże się po wyborach czy pieniądze na to się znajdą. Inwestycja jest potrzebna, chyba nawet bardziej dla Krakowa niż dla Powiatu.
Ciekawe, że oni zaraz będą kończyć projekt, tymczasem dalej nie ma ostatecznie wytyczonego przebiegu S7. Będzie walka o teren pod inwestycje, być może to jest tajemnica tempa prac projektowych
Opozycja i podział na „drużyny”, czy przedstawiciele wybrani przez mieszkańców? Radni dyskutują o swojej roli
Nie ludzie was wybrali, ale ci, którzy wam dali numery na listach
Myślenice. Trwają prace nad parkingiem przy ul. Traugutta. Zmiana koncepcji zawiera funkcję schronienia
obstawiam garaż podziemny z zagospodarowanym dachem na jakieś ławeczki
Sułkowice. Strażacy pompowali wodę z Harbutówki. Wody Polskie mówią o „kradzieży”, burmistrz odpowiada
wybudowali sobie zbiornik na wodę (nie wiem czy już działa), zmodernizowali stację uzdatniania i dają kasę na zbiorniki na deszczówkę. Nie wiem jak tam stoją z kasą, ale może trzeba było podwójny wybudować. No ale skoro są braki, to pewnie jest to niedoinwestowane
https://urzad.sulkowice.pl/artykul/modernizacja-filtrow-stacji-uzdatniania-wody-w-harbutowicach
https://hydrowit.com/wykonane-projekty/zakonczeniu-budowy-zbiornika-na-wode-pitna-o-pojemnosci-v300-m3-w-miejscowosci-rudnik-gmina-sulkowice/
https://urzad.sulkowice.pl/artykul/program-zaopatrzenia-mieszkancow-w-zbiorniki-na-deszczowke-obszar-miejski
W wywiadzie dla Radia Kraków, który ukazał się wczoraj w południe p. dyrektor powiedział, że gmina "mogła skorzystać z rozwiązań legalnych i bezpiecznych dla środowiska, na przykład poprosić o wsparcie sąsiednie samorządy."
https://www.radiokrakow.pl/aktualnosci/krakow/walka-z-susza-czy-dewastacja-rzeki-spor-gminy-sulkowice-z-wodami-polskimi/
Proszę zobaczyć jak wiele podmiotów, było zaangażowanych w pomoc Sułkowicom, w tym dowóz wody z Myślenic
https://urzad.sulkowice.pl/artykul/wspolne-dzialania-w-obliczu-kryzysu-hydrologicznego-dziekujemy-wszystkim-zaangazowanym
To nie jest tak, jak próbuje się koloryzować, że nie ma wody, to burmistrz kazał z rzeki wypompować. Co RZGW zrobił aby pomóc w kryzysowej sytuacji?
https://x.com/EmiliaKaminska/status/1755003309914485040
https://inzynieria.com/geoinzynieria/wiadomosci/67958,nowy-dyrektor-wod-polskich-w-krakowie
Tak to tylko tu zostawię, ten pan z plakatu z zieloną koniczynką, wspomniany wyżej obecny dyrektor RZGW zastąpił na stanowisku p. Radosława Radonia, naukowca z Uniwersytetu Rolniczego https://kzzl.urk.edu.pl/pracownicy/radon-31.html
Bo przecież oczywistym jest że w zarządzaniu wodami, zwłaszcza polskimi najważniejsze jest to żeby być na odpowiednim plakacie niż znać się na hydrologii.
Murem za burmistrzem!
Jak organ władzy publicznej jakim jest burmistrz może kraść wodę która jest publiczna?
Ogromy szacunek za odważne podjęcie decyzji. Gdyby nie to, mógłby stać dzisiaj przed kamerami i tłumaczyć ludziom, że nie ma wody w kranach bo czeka na opinię Wód Polskich i dziesięć pieczątek oraz opinię radiestety. Jest kryzys - to wyższa konieczność i Wody Polskie powinny to rozumieć, a nawet być na to przygotowane.
Wydaje mi się, że gdyby Wody Polskie dały wodę po dobroci nie byłoby problemu. Informacje o zmniejszających się zapasach były publikowane wiele dni wcześniej. Jako gospodarze sami powinni taki pobór zaproponować.
Bajki z mchu o paproci o zniszczonej infrastrukturze są śmiechu warte. Od kiedy wykopanie dołka w dnie i obłożenie folią jest w stanie zniszczyć betonowy przelew? W dobie kryzysu nawet kompletne zniszczenie go byłoby zasadne. Jeżeli uważa Pan, ze to "bezczelne zniszczenie inftastruktury" to trzeba było przyjechać i samemu kopać pod pompy. Za takie rzeczy i oskarżenia to nie Pan panie Dyrektorze powinien obciążać kosztami, ale sam wziąć łopatę i obciążyć się pokutną pracą przy pomocy Staży. Pańska prawidłowa wypowiedź do mediów brzmi "Cieszymy się, że pomimo problemów infrastrukturalnych i dzięki profesjonalizmowi strażaków udało się pobrać wodę w kryzysowej sytuacji. Gdy tylko dostawy wody będą bezpieczne przebudujemy jaz aby w dobie kryzysu jak najbardziej ułatwić pobranie wody oraz zaproponujemy kolejne zapasowe ujęcia"
W gminie zabrakło wody, a Pan zarządza rzekami, nie połączył Pan kropek?
Takie wypowiedzi są wyjątkowo szkodliwe, bo problem może wydarzyć się w innej gminie lub powtórzyć się w Sułkowicach przy innym burmistrzu. Wtedy mogą pojawić się wątpliwości, czy przypakiem nie przypomni o swoim istnieniu na przykład taki pan, czy nie przyjedzie telewizja z kamerami, czy nie pojawi się "obciążenie kosztami"... Może wtedy prostszym i bezpieczniejszym wyjściem okaże się brak wody?
Zakopianka. Generalna Dyrekcja zabiera głos w sprawie radaru w Jaworniku. Urządzenie zostaje, świateł nie będzie
A co z zamknięciem lewoskrętu?
Policja przypomina: Jezioro Dobczyckie to zbiornik retencyjny. Obowiązuje tu zakaz kąpieli
Tutaj stary, ale ciekawy głos w dyskusji. Ciekawe czy presja na rekreacyjną funkcję zbiornika kiedyś przeważy nad względami zachowania czystości wody.
https://miasto-info.pl/myslenice/25276,poczatkowo-bylem-zwolennikiem-pelnego-otwarcia-zbiornika-dzisiaj-jestem-bardzo-ostrozny-w-tej-kwestii.html
Co ciekawe, jako największą barierę rozmówca wskazuje eutrofizację, "wynikającą z ciągłego dopływu biogenów", czyli jak dobrze rozumiem z polskiego na nasze zrzutami ścieków do Raby. Nie wiem czy za biogeny odpowiadają ścieki oczyszczone czy zrzucane bez oczyszczania, ale warto było by wiedzieć. Do samych Dobczyc po drodze jest chyba 5 oczyszczalni. Pytanie również czy gdyby Rabą płynęła czysta woda, to czy możliwa byłaby kąpiel w Rabie, np na Jazie i czy w Dobczycach poprawiłoby się chociaż na tyle, żeby wygospodarować małą plażę i kąpielisko. Osobiście wątpię, ale regon dużo traci na ochronie wody w Dobczycach.
Zbiornik Dobczycki nigdy nie był czyszczony? Wody Polskie odpowiadają
Tutaj stary, ale ciekawy głos w dyskusji. Ciekawe czy presja na rekreacyjną funkcję zbiornika kiedyś przeważy nad względami zachowania czystości wody.
https://miasto-info.pl/myslenice/25276,poczatkowo-bylem-zwolennikiem-pelnego-otwarcia-zbiornika-dzisiaj-jestem-bardzo-ostrozny-w-tej-kwestii.html
Co ciekawe, jako największą barierę rozmówca wskazuje eutrofizację, "wynikającą z ciągłego dopływu biogenów", czyli jak dobrze rozumiem z polskiego na nasze zrzutami ścieków do Raby. Nie wiem czy za biogeny odpowiadają ścieki oczyszczone czy zrzucane bez oczyszczania, ale warto było by wiedzieć. Do samych Dobczyc po drodze jest chyba 5 oczyszczalni. Pytanie również czy gdyby Rabą płynęła czysta woda, to czy możliwa byłaby kąpiel w Rabie, np na Jazie i czy w Dobczycach poprawiłoby się chociaż na tyle, żeby wygospodarować małą plażę i kąpielisko. Osobiście wątpię, ale regon dużo traci na ochronie wody w Dobczycach.
Drogi zbiorcze między Myślenicami a Krakowem chce budować 13 firm. GDDKiA analizuje oferty
Ma ktoś informacje co dalej z przejazdem w Głogoczowie?
https://www.gov.pl/web/gddkia-krakow/glogoczow-odnowa
otwierają się też możliwości blokujące, np, budowa drogi równolegle do zakrętu przy Bidzie (Bęczarka) zblokuje jego wyprostowanie :)
Zielone światło dla inwestycji przy szkole w Bęczarce. Radni zmienili plan
No dokładnie, tak. Problemu nie ma, bo 100 metrów dalej jest duży parking pod kościołem. Jeżeli taka zmiana umożliwia powstanie hali to tylko na plus. Na przyszłość może ktoś podsypie skarpę pod orlikiem to jeszcze równoległe miejsca wejdą wzdłuż drogi, choć wątpię, że znają się fundusze. Chyba. że ktoś ogarnie i wysypie tam ziemię spod przyszłej hali i sypnie trochę kamienia.
Nowy fotoradar na Zakopiance w Jaworniku. Kierowcy jadący do Myślenic muszą uważać
Moim zdaniem poprawi, z kilku podowdów:
- wymusza zmniejszenie prędkości, łatwiej będzie wyjechać i skręcić
- ewentualne kolizje również będą mniej dotkliwe, ze względu mniejszą prędkość
- kary wiadomo, dyskusyjne, nie jest to idealne rozwiązanie ale zawsze coś na plus
Ale:
jak słusznie zauważasz, jedynym rozwiązaniem jest zamknięcie tego przejazdu. Palny są, przejazdu nie ma i tak od lat, podobnie jak dróg wzdłuż Zakopianki. Nawet ten fotoradar, jeżeli miałby uchronić przed chociaż jednym wypadkiem, to dlaczego powstał dopiero teraz. To, miesiąc czy rok temu nie poprawiłby bezpieczeństwa? Skrzyżowanie jest bardzo niebezpiecznie, i tu moim zdaniem ogromny błąd, kosztujący prawdopodobnie życie wielu ofiar, że ten fotoradar nie został postawiony wcześniej.
Mimo to, że potencjał na wypadki jest spory nic się z tym nie dzieje. Moim zdaniem, przy takiej ilości wypadków to powinna być specustawa i budowa bez żadnej papierologii zaraz po przegłosowaniu. Niestety, to co mamy najcenniejsze nie jest piorytetem
Maciej Ostrowski: Węzeł w Myślenicach to będzie początek uciąglenia dróg zbiorczych
Niech p. Dyrektor powie lepiej którędy do pracy teraz dojeżdża, myślę, że to wielu bardziej zainteresuje
Pierwszy weekend po zmianach na Zakopiance. Kierowcy utknęli w korkach przed Krakowem
W sobotę i niedzielę korek był gigantyczny. Byłem zaskoczony, że zwężenie obejmuje tak krótki odcinek, a obok biegnie lokalna droga. Myślę, że pół roku (deklarowane, ale ja w to nie wierzę) to jednak dużo i powinien być wygospodarowany czwarty pas, nawet pomimo trudności ze skarpą i dodatkowych kosztów. Ciekawe jak wyglądał dzisiejszy poranek w stronę Krakowa
Myślenice. Nowa kładka na Zarabiu zamiast "mostu wiszącego". Będzie kosztować 13,5 mln zł
Jestem w miarę nowym mieszkańcem, nie mam sentymentu do tej kładki i jako osoba z wewnątrz oceniam ją jako uroczą, ale...
Kładka nie spełnia do końca swoich zadań. Ciężko jest przejechać przez nią rowerem, zwłaszcza dzieciom i starszym, jest dość wąska. Jest to leciwa już konstrukcja oparta na linach, mimo, że ładna, długo już pewnie bez solidnego remontu nie pociągnie, a ma bardzo ważną funkcję. Infrastruktura rozwija się po obi stronach Raby i Zarąbie powinno funkcjonować jako całość, a nie jedna i druga strona. Kładka to klucz do tego. Budowa nowej, zwłaszcza na dotacji jak najbardziej zasadna.
Jak widzę, ma też funkcje symboliczną, każe miasto ma jakiś szczególnie ważny dla mieszkańców element. Jeżeli sentyment jest prawdziwy, to mieszkańcy powinni się zatroszczyć o dalsze losy kładki. Być może da się ją przenieść na przykład do parku linowego lub zapewnić w innym miejscu spokojną emeryturę, odbudowując przynajmniej we fragmentach. Myślę, ze jej przyszłość zależy od determinacji mieszkańców
Kładka ma być pieszo-rowerowa, więc za bardzo nie pomoże to w dojeździe do nowych budynków. Szpital jest powiatowy a nie gminny
Zakopianka. Wjazd do Krakowa jednym pasem. I tak co najmniej do końca roku
Jak Ostrowski łaskawie pokaże się na radzie za jakieś pół roku to będzie można go zapytać jakie to przepisy i procedury nie pozwalają na takie rozwiazanie. Za samo niewybronienie takiego rozwiązania, co jest w najlepszym interesie wszystkich mieszkańców gminy, nie mówiąc o reszcie powinien złożyć mandat
Pozdrawiam wszyskich zwolenników Zakopianki w starym śladzie. To pół roku to będzie jak z węzłem w Myślenicach. Pogoda nie dopisze i będzie półtora
Powinny być dwa rano do Krakowa i popołudniu dwa w kierunku Myślenic. Ale to trzeba robić, barierki przestawiać... Komu się chce, jeszcze na upałach. Masz samochód - radź sobie. Co tam pół roku wracania jednym pasem,
Po siedmiu latach zorganizowali Dni Myślenic. Teraz tłumaczą się dlaczego w Rynku, a nie na Zarabiu
Ciężko mi to poukładać sobie w głowie, część argumentów jest słuszna, np. o braku alternatywnego dojazdu od Stróży. Załóżmy że dojazd na Zarąbie zostanie częściowo zablokowany, na przykład jakimś dużym wypadkiem czy przewróconym drzewem w czasie imprezy. Wtedy faktycznie, dla służb jest to ślepa uliczka bez możliwości dojazdu. Rozumiem, że nawet jak przepisy pozwalałby by w tym wypadku na organizację, to nikt nie chce brać odpowiedzialności za wydanie zgody. Dojazd od Stróży byłby odpowiedzą. Rozumiem, też że czymś też trzeba się zasłonić.
Z drugiej strony, jak ma rozwiązać ten problem budowa kładki pieszej? Z trzeciej strony przecież odbywają się inne, może mniejsze imprezy, ile zatem wynosi "większość blokująca"? Może chodzi o presję na dofinansowanie do inwestycji na Zarabiu, jakiś logiczny powód chyba jest...
Zakopianka. Dyrektor GDDKiA zapowiada otwarcie węzła w Myślenicach
W sobotę otwarcie, w poniedziałek zamknięcie. Od powniedziałku do środy zwężenie do jednego pasa, bo będzie montaż bariery energochłonnej.
https://myslenice-itv.pl/artykul/od-poniedzialku-29-czerwca-n2389639?utm_id=97758_v0_s00_e0_tv1_a1demo0jgg5ntx&fbclid=IwY2xjawSqg_dleHRuA2FlbQIxMABicmlkETA5MGY1ckZPR0lBUURsOTBhc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHr-BI2moIx2oaj-1CWJO1VDP9AYNvs6x_30LOGmBMBBOih-TqnY_Np5h0Uj4_aem_cRq9zxLeDbG-WuJPt5yI8w
Otwarte wcale nie znaczy skończone :D