Koncepcja spoko, szkoda tylko, że kasą nie sypnęli. Wyglada na to, że parking w jakiejkolwiek formie trzeba będzie jeszcze długo poczekać. Teraz zostaje gimnastyka z doprojektowaniem schronu, a jak będzie schron pod parkingiem to być może znów coś wynajdą żeby dofinansowania nie dać.
Ciekawe czy dałoby radę dźwignąć budowę ze środków miejskich. W tym roku ponad 100 mln na inwestycje, za parking policzyli 16 mln. Na chłopski rozum, rozbijając kwotę na dwa-trzy lata, ewentualnie rozsądnie zadłużając miasto... No nie wiem. Kolejne koncepcje i projekty znowu odsuną inwestycje o lata, a w międzyczasie przybędzie samochodów.
Podnoszenie stawek za parking nic nie da, strefa jest mała, kwoty niskie, miasto pewnie zarabia na tym jakieś grosze, tylko denerwując ludzi, a rotacji pewnie i tak nie ma. Od tego też miejsc nie przybędzie. Ciężki temat...
Napisałem, że wiadomo, gdzie będzie łącznik, a to też droga ekspresowa. Jest duża szansa, że będzie też s7. Jeżeli uważasz że interesy są szemrane to zgłoś gdzie trzeba albo nie oczerniaj ludzi płacących podatki w gminie
Sonny14 sty
Nie wiadomo którędy pójdzie s7, jest możliwość że przez Głogoczów. O ile co do przebiegu samej trasy s7 nie ma pewności, to łącznik z BDI z pewnością przetnie Głogoczów. Poza tym obecna zakopianka akurat jest w Głogoczowie, więc gdzie mamy iść? Do Sieprawia?
Sonny14 sty
Oczywiście, że nie jest, ale niektórzy próbują sprowadzić spór do wojny politycznej, a z argumentem typu "jesteś za pisem" nie ma już dyskusji. Stąd próby deprecjonowania protestów i moje pytanie do Billa
Sonny14 sty
Patrząc z twojego punktu widzenia, jest to bardzo mocne wzięcie pod uwagę twoich potrzeb.
Zauważ, że w opublikowanych wariantach jednym z nich jest rozbudowa istniejącej Zakopianki na południe od węzła na Bielsko (i początkiem ewentualnego łącznika) oraz na północ, poprowadzenie nowej drogi w niewielkiej odległości od istniejącej Zakopianki. Wobec istniejących prognoz ruchu, gdzie mówi się o bardzo dużym wzroście rozbudowa nic nie da, ponieważ dalej będzie to tylko dwa pasy i dużo większy ruch. Taka droga też ma swoją przepustowość, problem nasili się jeżeli wpuści się ruch z nowo powstałej tasy na Bielsko, Wtedy ani nie będzie wygodnego dojazdu (nie wspominając o korkach w czasie kilkuletniej budowy), ani zachowanego interesu społecznego.
Sonny13 sty
Wytłumacz mi proszę, jak to jest, że jak ktoś jest za pisem i chcą mu zburzyć dom to ma z tym problem i protestuje, a jak jest za platformą to mu to nie przeszkadza i nie widzi problemu
Sonny13 sty
Unia zlikwiduje zaraz piece gazowe, to trzeba się zabezpieczyć finansowo na przyszłość :)
Sonny13 sty
Mam cichą nadzieję, że ktoś w końcu odkryje, że zasadne może być wybudowanie obu wariantów, ale skoro obecnie projektowaniem jest taki problem, to ciężko to poważnie brać pod uwagę. Za ileś lat zawsze można dobudować wersję wschodnią czy zachodnią, w zależności jaka wcześniej powstanie. Z czasem też rozrastający się Kraków będzie potrzebował kolejnego ringu obwodnicy i może wtedy temat wróci, ale to już temat dla kolejnych pokoleń.
Też optowałbym za wariantem zachodnim, właśnie ze względu na przecięcie z BDI i brak łącznika. Według mnie, obszary na zachód od Krakowa i na południe od Wisły są dużo słabiej rozwinięte niż analogiczny obszar na wschód, gdzie jest Wieliczka, itd. Kraków rozwija się też w tamtą stronę, jest też dużo gęstsza sieć dróg niż na zachodzie, jest też kolej. Myślę, że w dłuższej perspektywie lepsze skomunikowanie wyjdzie im na dobre. Wisła jest tam dużą barierą. Warto zwrócić uwagę w jakiej odległości na wschód od Krakowa są przeprawy (Niepołomice i Nowe Brzesko) i Zachód (dopiero Łączany). Może coś przeoczyłem, wydaje mi się, że przydałby im się w regionie dodatkowy przejazd, jakim może być nowa zakopianka, ale to już ich sprawa
Sonny13 sty
Ostrowski mówił, że wariant zachodni się nie opłaca. Ciekawe co powie, jak się okaże, że jednak się opłacało, a kasa wydana na projekt i stracony czas poszły w piach. Dobre pytanie, kto i kiedy to zaprojektuje. Miszalski przyszedł z konkretami: wygląda na to, że pracują nad tym od listopada, mając jednocześnie dorobek ekipy Majchrowskiego: https://krknews.pl/zespol-wraca-do-pracy-krakow-reaguje-po-publikacji-wariantow-trasy-s7/
Obstawiam, że będą lansowali wariant zachodni. Myślę, że Myślenice powinny rzucić na tapet konkretny wariant wschodni, być może po wyborach parlamentarnych będzie kolejna "nowa optyka" i szansa na merytoryczną dyskusję nad przebiegiem z mniej upartymi ludźmi
Były by przed kamerami zadane niewygodne pytania, które mogły by też paść na radzie miasta, to powód jego nieobecności. Wśród protestujących jest wiele osób nieźle ogarniętych w temacie, próbkę dali na konsultacjach, Jest w necie trochę materiałów na ten temat. Myślę, że dyskusja z nimi mogłaby być ciężka, stąd ucieczka i chowanie się za zastępcami. Przed radą miasta też nie za bardzo się chce pokazać, gdzie ostatnio był we wrześniu. Widocznie obowiązki w Dyrekcji tak go pochłonęły, Może warto rozważyć złożenie mandatu
Sonny12 sty
Był już taki protest pod siedzibą GDKIK, ale Ostrowski nie wyszedł mimo obecności prezydenta Krakowa i burmistrza Myślenic. Były protesty na konsultacjach, ale nic z nich nie dociera do uszu dyrekcji. Blokada drogi to już zaawansowana, mocniejsza forma protestowania, bo inaczej się nie da. Zaproś Ostrowskiego na radę, może w końcu przyjdzie, wtedy można będzie zrobić protest na rynku w Myślenicach i publicznie porozmawiać.
Odwracając twoje argumenty, kierowcy nam też uprzykrzają życie, co cicho znosimy. Głogoczów jest podzielony na trzy, w nieskomunikowane części przez lokalny układ dróg, W centrum wsi z rok czasu nie byłem, za to w sąsiednich wsiach jestem regularnie. Łącznik z BDI spowoduje, że tych części będzie pięć, odcinając ludzi od świata. W czasie dużego natężenia ruchu, z zakopianki nie da się zjechać do domu nie narażając życia (lewoskręt, np, Bęczarka i czerwona kładka). Zgaśnie silnik przy ruszaniu i po temacie, śmigłowiec LPR widać z resztą regularnie. Do tego hałas, zanieczyszczenie, dla niektórych utrata pracy i biznesów.
Odpowiedzialna za to jest ta sama instytucja. Wieś sporo traci w imię dobra ogółu, niech więc koszt społeczny będzie solidarnie rozłożony a nie skupiony w jednym miejscu. Mamy prawo blokować drogę i chcieć zakopianki takiej, która uwzględnia już ponoszone przez nas koszty.
GDKiK zawaliła swoją robotę, Mieli zrobić projekt, uwzględniając propozycje samorządów i mieszkańców, czyli przygotować do oceny warianty wschodni i zachodni i nie zrobili tego. Takie było społeczne oczekiwanie, skoro się nie wywiązali, to mają to co mają. Takich propozycji chciały władze Krakowa i Myślenic, teraz nie ma nad czym dyskutować. Dalej nie chcą rozmawiać i to oni wyprowadzili ludzi na ulicę, proszę nie przerzucać za to odpowiedzialności.
Zdjęcia z protestu obiegły media w całej Polsce, coraz więcej ludzi jest świadoma problemu. Analizując merytoryczne argumenty stron łatwo wskazać kto ma rację, nie tylko tu, w Głogoczowie.
Sonny11 sty
No to gdzie proponujesz zrobić protest w Głogoczowie? Od północy masz węzeł na Bielsko, dalej dwa przejazdy przy kładkach, dozwolone 70 na godzinę na obu, jeszcze dalej jakieś liche zjazdy, i oznakowane przejście z ograniczeniem do 50 (i oczywiście restaurację z właścicielem życzliwym sprawie) i skrzyżowanie ze zjazdem na Bęczarke i koniec wsi.
Ja nie twierdzę, ze powiązań nie ma, wręcz odwrotnie. Tłumaczę tylko, że to nic złego z nich korzystać, skoro ma się wspólne stanowisko i interes, w granicach prawa. W skuteczność reklamy raczej wątpię, na miejscu właściciela chciałbym sprzedawać zarówno zwolennikom, jak i przeciwnikom, wtedy najwięcej bym zarobił. Wychylanie się, to ryzykowanie prywatnych zysków w imię interesu społecznego i to szanuję, dlatego zacząłem wątek.
To że jest duża liczba chcących jechać nową S7 to nie argument. Kiedyś była duża presja na budowę obecnej zakopianki i mamy co mamy. Ludzie giną na drodze przez kompromisy projektowe a strażacy z naszej wsi pomagają ściągać ich z drogi. Stoimy regularnie w korkach, brak ciągłości dróg serwisowych, statystyki wypadków wywalone w kosmos. Nie chcemy kolejnej lipy tylko porządnej drogi, to że ktoś nie umie jej zaplanować nie oznacza że mamy się zgadzać na niedorobione propozycje z czapy, bo tak jest taniej czy politycznie bezpieczniej.
Sonny11 sty
No ja się tam nie znam, ale wydaje mi się, że blokada drogi polega właśnie na tym, żeby przejazdu nie było. Nie byłem na proteście, ale podobno formuła miała być 5 min jazdy i 10 min blokady, tak że wydaje mi się, że i tak o wiele lepsza sytuacja niż przy trwajacych remontach czy szczęśliwie zlikwidowanych światłach. To blokada, więc z założenia ma być to utrudnienie.
Sonny11 sty
Wariant wschodni i zachodni. Nie chodzi o to, że ludzie nie chcą działek oddawać, ale o to, że proponowany przebieg drogi w każdym wariancie ma o wiele wyższe koszty społeczne niż same wywłaszczenia, Nie tylko potencjalnie wywłaszczani mają z tym problem, to po prostu zły projekt dla wszystkich. Dla kontrastu, budowa ekspresówki na Bielsko ma dokładnie odwrotną sytuację, cieszy się poparciem społecznym i ludzie czekają na wybudowanie. Jak się chce to się da.
Sonny11 sty
Nie obchodzi mnie kto jaką pizzę lubi, ale deprecjonowanie wysiłku tych ludzi, ich protestu i sprowadzenie go do poziomu „zły bo był obok gondoli a właściciel to nawet na burmistrza głosował” i wyrzucenie do kosza merytorycznych argumentów to przynajmniej nieporozumienie. Na protest się idzie krzyczeć i pokazywać transparenty oraz liczebnością wyrazić poparcie, tak to u nas wyglada. Część merytoryczna była na konsultacjach i w innych miejscach. Jakoś dotychczas GDKiK merytorycznie to nie za bardzo sobie poradziła.
Jeżeli chcecie dyskutować na argumenty, to nie zaniżajcie dyskusji do poziomu że restauracja była zła i przejście też było zle. Jeszcze tego brakuje, żeby przeciwną stroną wskazywała odpowiednie miejsce do protestu. Przypominam, że Ostrowski też jest politykiem, też ma zaplecze polityczne, a jednak nie jest w stanie zbudować społecznego poparcia dla swoich propozycji. Nie ma w tym nic dziwnego, że jego polityczni oponenci aktywnie się mu sprzeciwiają wspólnie z mieszkańcami,
Sonny11 sty
Odwalcie się od Gondoli. To jest jedyne przejście dla pieszych na zakopiance, nie licząc tych na remontach, zresztą bardzo dobre miejsce na protest. Że u swoich, to nie powiedział bym ale tak się składa, że przypadkiem akurat ta restauracja tam jest. To jest prywatny biznes, prywatnych osób i wolno im poczęstować czym chcą i kogo chcą a także przyjąć u siebie. Nawet jeżeli mają swoje poglądy polityczne, w tym na lokalną politykę i komuś się one nie podobają, to uwaga, informuję: wolno mieć poglądy polityczne. Ba, nawet można popierać polityków, np. burmistrza albo samemu nim zostać. To nic złego ani nielegalnego. Jako mieszkaniec zapraszam do startowania, im więcej chętnych tym większy wybór będę miał przy urnie.
Nawet jak ktoś ma odmienne poglądy, np. popiera któryś z wariantów S7, to to przejście zazwyczaj jest wolne od protestów, można zorganizować swój, na przykład sprzeciwiający się odwlekaniu budowy. Skoro zaproponowana S7 jest tak piękna i doskonała w swej formie to czemu nie ma wieców poparcia, czemu widać tylko przeciwników. Czemu Dyrektora nikt nie broni (bo Kosiniak też nie za bardzo), gdzie są ci wszyscy oburzeni ludzie. Przecież powinni dać opór tym wszystkim amatorom "średniej pizzy" i pokazać jak marginalny pogląd na sprawę reprezentują.
Zaręczam Ci, że niezależnie kto wygrałby wybory i kto miękko wylądowałby po przegranej w GDKiK to ci ludzie dalej by tam stali. Gdyby ktoś mi burzył dom czy rujnował wieś nie miałoby to znaczenia z jakim znaczkiem ma legitymację. Patologia to to, co tkwi w głowach ludzi, którzy każdy, najmniejszy aspekt życia chcą podciągnąć pod politykę i partyjną świętą wojnę.
Przytoczę dwa fakty: wywiad z nasze-miasto, gdzie Ostrowski mówił o "zmianie optyki", że S7 nie jest drogą między Krakowem a Myślenicami, ale drogą między Krakowem a BDI i drugi, że publikacja wariantów była kilkukrotnie przesuwana i ostatecznie mocno opóźniona. Coś mi się zdaje, że to "szukanie nowych rozwiązań" sprowadziło się do publikacji wariantu ze "zmienioną optyką" i pozostałych, gorszych aby dać iluzję wyboru na na końcu został jedyny słuszny, jednocześnie bezpieczny politycznie i kosztowo (stary ślad - wariant E). M. Ostrowski podczas konferencji publicznie przyznał zresztą który z tych wariantów jest mu najbliższy (wariat E).
Ciekawe czy poznamy w konkretach przyczyny opóźnień w publikacji, ponieważ ten wątek jest bardzo ciekawy, komu ta "optyka" się zmieniła, projektantowi czy dyrekcji i jak to wpłynęło na analizy. Łącząc kropki zastanawiam się, kto to faktycznie projektuje i jakie argumenty za tym stoją.
Wiem, że nazwy to kwestia gustu i nie każdemu przypadną, ale tak:
Ciekawe jak te nazwy odnoszą się do tabliczek na niektórych starych domach i starych tabliczek z nazwami ulic. Widziałem gdzieś na street-view, że takie są, więc zasadne być może byłoby kontynuowanie historycznego nazewnictwa, choć z drugiej strony gmina może nie jest w posiadaniu akurat tych działek, gdzie te nazwy były.
Konwencja powiedzmy mocno "botaniczna", ul. Lipowa jeszcze ok, bo jest starta lipa - pomnik przyrody ale o reszcie myślę, za dużo tego i może być mylące dla przyjezdnych. Ciekawe jak będzie w kolejnych wsiach, czy nazwy lub konwencje nie będą się powtarzać. Zastanawia mnie też dlaczego nie ma ani jednej nazwy nadanej od nazwiska. Nadanie nazwy ulic to świetna okazja do upamiętnienia lokalnych zasłużonych, czy postaci historycznych, a tutaj tej okazji nie wykorzystano, jak w pobliskich wsiach. No i czy te nazwy nie mogłyby się odnosić jakkolwiek do przestrzeni gdzie się znajdują, bo poza kilkoma nie widzę związku.
Czy czyta to ktoś z urzędu lub zaznajomiony i mógłby wyjaśnić jak nadaję się takie nazwy? Jestem bardzo ciekaw w jaki sposób nadaje się te nazwy.
Tutaj można sobie sprawdzić, przynajmniej od 2018 roku, w raportach jest sekcja zadłużenie. Tam jest w szczegółach rozpisany budżet razem z długiem. Ciekawe kiedy opublikują za obecny rok.
Jest na tym możliwość przeprowadzenia pewnego wałka, otóż, przy tak dużym koszcie społecznym jakim jest strefa możemy oczekiwać istotnego efektu, czyli poprawy jakości powietrza, wyrażonej konkretnym wynikiem pomiarów z urządzeń monitorujących. Za rok o tej porze będziemy analizować zebrane dane i porównywać z seriami z tego roku i poprzednimi. Może się okazać, że piorunującego efektu nie ma, a logika zderzy się z propagandą magistratu - wtedy powiedzą, że strefa jest ok, tylko te samochody co płacą za wjazd powodują to całe zanieczyszczenie, wiec nie nasza wina. Nawet gdyby to była prawda, co twierdzą raporty UMK wystarczy poczekać, jeszcze kilka lat dalibyśmy radę a dwudziestoletnie samochody z starości i tak trafią na złom, ale wtedy nie byłoby tej całej imprezy.
Inna sprawa, że niektórych tematów nie wolno ruszać: wpływu korków na smog, np na alejach. No ale tu do roboty musiałby się wziąć urząd: przeprowadzić nieprawomyślne analizy, przyznać, że jest problem, modernizować drogi i skrzyżowania, budować linie tramwajowe, a wydać prymitywny zakaz jest dużo prościej.
Jest za to banalny sposób na pozbycie się sporej cześci samochodów, nie tylko z centrum: darmowa komunikacja miejska. Wiadomo, że w tym przypadku za darmo oznacza, że płacą wszyscy, ale koszt jest bardziej równomiernie rozłożony, podobnie jak korzyści. Może to nie jest popularne rozwiazanie, ale Kraków jest trochę specyficzny, tam po prostu nie zmieści się duża liczba samochodów bez korków. Można trochę poprawić infrastrukturę, ale cudów nie będzie, stad redukcja pojazdów jest zasadna, ale nie takimi metodami.
Jest jeszcze aspekt ekonomiczny: ceny za parkowanie w ostatnim czasie rosną, przy jednoczesnym krojeniu ludzi w dni ustawowo wolne. Opłaty za wjazd do strefy również w przyszłości mają rosnąć, Chcących przesiąść się do komunikacji miejskiej czekają oczywiście podwyżki cen biletów. Magistrat będzie mieć więcej pieniędzy do wywalenia w kosmos, bo cóż sensowniejszego będą w stanie wymyślić
Cały czas mówicie o dialogu, że chcecie rozmawiać, dyskutować, ale to wszystko tylko marna próba legitymizacji waszego dyktatu. Rozmowa, a raczej debata publiczna, bo tym w istocie powinno to być i tym jest powinna wyglądać zupełnie inaczej. Od tego właśnie są lokalne media, debaty, spotkania, uniwersytety, ale też protest, który również jest formą publicznego wyrażenia zdania, oraz konsultacje pod warunkiem uczciwego przeprowadzenia. Nie uda się wam próba monopolizacji tej debaty i sprowadzenia wniosków do jedynych słusznych i kanonicznych, wyciągniętej z waszych konsultacji. Jeżeli dyskusja z wami ma wyglądać w ten sposób, że aby wyrazić swoje zdanie trzeba przylepić naklejkę na waszej ankiecie to sami sobie odpowiedzieliście ile są warte te wasze wnioski. Protesty są właśnie dlatego, że wasza ekipa nie umie rozmawiać, a przede wszystkim słuchać. Ignorujecie wszystkich dookoła, prezydenta, burmistrza, rady, sołtysów, mieszkańców i społeczników. Nie przegotowaliście wariantu wschodniego i zachodniego, o które strony dyskusji prosiły. Nie odpowiadacie na publicznie wyrażone apele, uchwały, protesty. To z kim, gdzie i o czym wy chcecie rozmawiać? Pora zdjąć klapki z oczu i zobaczyć że istnieje świat poza papierzyskami z waszego biurka.
Szacunek dla Policjanta, choć wiele ryzykował dopuszczając go tak blisko. Napastnik miał jednak dzięki temu te kolejne metry gratis na podjęcie właściwej decyzji, której niestety nie podjął. Ciekawe jak sprawa potoczy się dalej, mam nadzieję, że nie tak jak jakiś czas temu w Krakowie, gdzie do policjantowi strzelającemu do nożownika robiono badania psychiatryczne. Komentującym przypomnę, że aby oczekiwać wysokiej jakości pracy policji, trzeba najpierw za to zapłacić, a płacone jest za mało, plus narzut spraw politycznych
Sonny12 gru 2025
Dokładnie tak, gdybym miał wybór przeżyć starcie z nożownikiem, zastrzelić go i odsiedzieć z 15 lat lub przestrzegać prawa i zostać zabity, to wybór jest oczywisty, myślę, że nie tylko dla policjanta. Różne rzeczy się zdarzają. Sam miałem kiedyś rozkminę czym najskuteczniej pozbawić życia lub chociaż przytomności faceta z nożem biegającego i grożącego w tramwaju nr 8, na szczęście wcześniej wysiadł. Była 9 rano, rekacji ludzi czy motorniczego brak, znieczulica jest ogromna. Ciekawe czy w tej sytuacji w Myślenicach przed akcją napastnika widział z nożem ktoś wcześniej.
Myślenice. Parking piętrowy z boiskiem i zielenią na dachu jest nieaktualny. Burmistrz zapowiada nową koncepcję
Koncepcja spoko, szkoda tylko, że kasą nie sypnęli. Wyglada na to, że parking w jakiejkolwiek formie trzeba będzie jeszcze długo poczekać. Teraz zostaje gimnastyka z doprojektowaniem schronu, a jak będzie schron pod parkingiem to być może znów coś wynajdą żeby dofinansowania nie dać.
Ciekawe czy dałoby radę dźwignąć budowę ze środków miejskich. W tym roku ponad 100 mln na inwestycje, za parking policzyli 16 mln. Na chłopski rozum, rozbijając kwotę na dwa-trzy lata, ewentualnie rozsądnie zadłużając miasto... No nie wiem. Kolejne koncepcje i projekty znowu odsuną inwestycje o lata, a w międzyczasie przybędzie samochodów.
Podnoszenie stawek za parking nic nie da, strefa jest mała, kwoty niskie, miasto pewnie zarabia na tym jakieś grosze, tylko denerwując ludzi, a rotacji pewnie i tak nie ma. Od tego też miejsc nie przybędzie. Ciężki temat...
Wicepremier Kosiniak-Kamysz zapowiada prace nad nowymi wariantami przebiegu trasy S7 Kraków-Myślenice
Napisałem, że wiadomo, gdzie będzie łącznik, a to też droga ekspresowa. Jest duża szansa, że będzie też s7. Jeżeli uważasz że interesy są szemrane to zgłoś gdzie trzeba albo nie oczerniaj ludzi płacących podatki w gminie
Nie wiadomo którędy pójdzie s7, jest możliwość że przez Głogoczów. O ile co do przebiegu samej trasy s7 nie ma pewności, to łącznik z BDI z pewnością przetnie Głogoczów. Poza tym obecna zakopianka akurat jest w Głogoczowie, więc gdzie mamy iść? Do Sieprawia?
Oczywiście, że nie jest, ale niektórzy próbują sprowadzić spór do wojny politycznej, a z argumentem typu "jesteś za pisem" nie ma już dyskusji. Stąd próby deprecjonowania protestów i moje pytanie do Billa
Patrząc z twojego punktu widzenia, jest to bardzo mocne wzięcie pod uwagę twoich potrzeb.
Zauważ, że w opublikowanych wariantach jednym z nich jest rozbudowa istniejącej Zakopianki na południe od węzła na Bielsko (i początkiem ewentualnego łącznika) oraz na północ, poprowadzenie nowej drogi w niewielkiej odległości od istniejącej Zakopianki. Wobec istniejących prognoz ruchu, gdzie mówi się o bardzo dużym wzroście rozbudowa nic nie da, ponieważ dalej będzie to tylko dwa pasy i dużo większy ruch. Taka droga też ma swoją przepustowość, problem nasili się jeżeli wpuści się ruch z nowo powstałej tasy na Bielsko, Wtedy ani nie będzie wygodnego dojazdu (nie wspominając o korkach w czasie kilkuletniej budowy), ani zachowanego interesu społecznego.
Wytłumacz mi proszę, jak to jest, że jak ktoś jest za pisem i chcą mu zburzyć dom to ma z tym problem i protestuje, a jak jest za platformą to mu to nie przeszkadza i nie widzi problemu
Unia zlikwiduje zaraz piece gazowe, to trzeba się zabezpieczyć finansowo na przyszłość :)
Mam cichą nadzieję, że ktoś w końcu odkryje, że zasadne może być wybudowanie obu wariantów, ale skoro obecnie projektowaniem jest taki problem, to ciężko to poważnie brać pod uwagę. Za ileś lat zawsze można dobudować wersję wschodnią czy zachodnią, w zależności jaka wcześniej powstanie. Z czasem też rozrastający się Kraków będzie potrzebował kolejnego ringu obwodnicy i może wtedy temat wróci, ale to już temat dla kolejnych pokoleń.
Też optowałbym za wariantem zachodnim, właśnie ze względu na przecięcie z BDI i brak łącznika. Według mnie, obszary na zachód od Krakowa i na południe od Wisły są dużo słabiej rozwinięte niż analogiczny obszar na wschód, gdzie jest Wieliczka, itd. Kraków rozwija się też w tamtą stronę, jest też dużo gęstsza sieć dróg niż na zachodzie, jest też kolej. Myślę, że w dłuższej perspektywie lepsze skomunikowanie wyjdzie im na dobre. Wisła jest tam dużą barierą. Warto zwrócić uwagę w jakiej odległości na wschód od Krakowa są przeprawy (Niepołomice i Nowe Brzesko) i Zachód (dopiero Łączany). Może coś przeoczyłem, wydaje mi się, że przydałby im się w regionie dodatkowy przejazd, jakim może być nowa zakopianka, ale to już ich sprawa
Ostrowski mówił, że wariant zachodni się nie opłaca. Ciekawe co powie, jak się okaże, że jednak się opłacało, a kasa wydana na projekt i stracony czas poszły w piach. Dobre pytanie, kto i kiedy to zaprojektuje. Miszalski przyszedł z konkretami: wygląda na to, że pracują nad tym od listopada, mając jednocześnie dorobek ekipy Majchrowskiego:
https://krknews.pl/zespol-wraca-do-pracy-krakow-reaguje-po-publikacji-wariantow-trasy-s7/
Obstawiam, że będą lansowali wariant zachodni. Myślę, że Myślenice powinny rzucić na tapet konkretny wariant wschodni, być może po wyborach parlamentarnych będzie kolejna "nowa optyka" i szansa na merytoryczną dyskusję nad przebiegiem z mniej upartymi ludźmi
Przeciwnicy S7 zatrzymali ruch na zakopiance. To ostatni protest przed zakończeniem konsultacji społecznych
Były by przed kamerami zadane niewygodne pytania, które mogły by też paść na radzie miasta, to powód jego nieobecności. Wśród protestujących jest wiele osób nieźle ogarniętych w temacie, próbkę dali na konsultacjach, Jest w necie trochę materiałów na ten temat. Myślę, że dyskusja z nimi mogłaby być ciężka, stąd ucieczka i chowanie się za zastępcami. Przed radą miasta też nie za bardzo się chce pokazać, gdzie ostatnio był we wrześniu. Widocznie obowiązki w Dyrekcji tak go pochłonęły, Może warto rozważyć złożenie mandatu
Był już taki protest pod siedzibą GDKIK, ale Ostrowski nie wyszedł mimo obecności prezydenta Krakowa i burmistrza Myślenic. Były protesty na konsultacjach, ale nic z nich nie dociera do uszu dyrekcji. Blokada drogi to już zaawansowana, mocniejsza forma protestowania, bo inaczej się nie da. Zaproś Ostrowskiego na radę, może w końcu przyjdzie, wtedy można będzie zrobić protest na rynku w Myślenicach i publicznie porozmawiać.
Odwracając twoje argumenty, kierowcy nam też uprzykrzają życie, co cicho znosimy. Głogoczów jest podzielony na trzy, w nieskomunikowane części przez lokalny układ dróg, W centrum wsi z rok czasu nie byłem, za to w sąsiednich wsiach jestem regularnie. Łącznik z BDI spowoduje, że tych części będzie pięć, odcinając ludzi od świata. W czasie dużego natężenia ruchu, z zakopianki nie da się zjechać do domu nie narażając życia (lewoskręt, np, Bęczarka i czerwona kładka). Zgaśnie silnik przy ruszaniu i po temacie, śmigłowiec LPR widać z resztą regularnie. Do tego hałas, zanieczyszczenie, dla niektórych utrata pracy i biznesów.
Odpowiedzialna za to jest ta sama instytucja. Wieś sporo traci w imię dobra ogółu, niech więc koszt społeczny będzie solidarnie rozłożony a nie skupiony w jednym miejscu. Mamy prawo blokować drogę i chcieć zakopianki takiej, która uwzględnia już ponoszone przez nas koszty.
GDKiK zawaliła swoją robotę, Mieli zrobić projekt, uwzględniając propozycje samorządów i mieszkańców, czyli przygotować do oceny warianty wschodni i zachodni i nie zrobili tego. Takie było społeczne oczekiwanie, skoro się nie wywiązali, to mają to co mają. Takich propozycji chciały władze Krakowa i Myślenic, teraz nie ma nad czym dyskutować. Dalej nie chcą rozmawiać i to oni wyprowadzili ludzi na ulicę, proszę nie przerzucać za to odpowiedzialności.
Zdjęcia z protestu obiegły media w całej Polsce, coraz więcej ludzi jest świadoma problemu. Analizując merytoryczne argumenty stron łatwo wskazać kto ma rację, nie tylko tu, w Głogoczowie.
No to gdzie proponujesz zrobić protest w Głogoczowie? Od północy masz węzeł na Bielsko, dalej dwa przejazdy przy kładkach, dozwolone 70 na godzinę na obu, jeszcze dalej jakieś liche zjazdy, i oznakowane przejście z ograniczeniem do 50 (i oczywiście restaurację z właścicielem życzliwym sprawie) i skrzyżowanie ze zjazdem na Bęczarke i koniec wsi.
Ja nie twierdzę, ze powiązań nie ma, wręcz odwrotnie. Tłumaczę tylko, że to nic złego z nich korzystać, skoro ma się wspólne stanowisko i interes, w granicach prawa. W skuteczność reklamy raczej wątpię, na miejscu właściciela chciałbym sprzedawać zarówno zwolennikom, jak i przeciwnikom, wtedy najwięcej bym zarobił. Wychylanie się, to ryzykowanie prywatnych zysków w imię interesu społecznego i to szanuję, dlatego zacząłem wątek.
To że jest duża liczba chcących jechać nową S7 to nie argument. Kiedyś była duża presja na budowę obecnej zakopianki i mamy co mamy. Ludzie giną na drodze przez kompromisy projektowe a strażacy z naszej wsi pomagają ściągać ich z drogi. Stoimy regularnie w korkach, brak ciągłości dróg serwisowych, statystyki wypadków wywalone w kosmos. Nie chcemy kolejnej lipy tylko porządnej drogi, to że ktoś nie umie jej zaplanować nie oznacza że mamy się zgadzać na niedorobione propozycje z czapy, bo tak jest taniej czy politycznie bezpieczniej.
No ja się tam nie znam, ale wydaje mi się, że blokada drogi polega właśnie na tym, żeby przejazdu nie było. Nie byłem na proteście, ale podobno formuła miała być 5 min jazdy i 10 min blokady, tak że wydaje mi się, że i tak o wiele lepsza sytuacja niż przy trwajacych remontach czy szczęśliwie zlikwidowanych światłach. To blokada, więc z założenia ma być to utrudnienie.
Wariant wschodni i zachodni. Nie chodzi o to, że ludzie nie chcą działek oddawać, ale o to, że proponowany przebieg drogi w każdym wariancie ma o wiele wyższe koszty społeczne niż same wywłaszczenia, Nie tylko potencjalnie wywłaszczani mają z tym problem, to po prostu zły projekt dla wszystkich. Dla kontrastu, budowa ekspresówki na Bielsko ma dokładnie odwrotną sytuację, cieszy się poparciem społecznym i ludzie czekają na wybudowanie. Jak się chce to się da.
Nie obchodzi mnie kto jaką pizzę lubi, ale deprecjonowanie wysiłku tych ludzi, ich protestu i sprowadzenie go do poziomu „zły bo był obok gondoli a właściciel to nawet na burmistrza głosował” i wyrzucenie do kosza merytorycznych argumentów to przynajmniej nieporozumienie. Na protest się idzie krzyczeć i pokazywać transparenty oraz liczebnością wyrazić poparcie, tak to u nas wyglada. Część merytoryczna była na konsultacjach i w innych miejscach. Jakoś dotychczas GDKiK merytorycznie to nie za bardzo sobie poradziła.
Jeżeli chcecie dyskutować na argumenty, to nie zaniżajcie dyskusji do poziomu że restauracja była zła i przejście też było zle. Jeszcze tego brakuje, żeby przeciwną stroną wskazywała odpowiednie miejsce do protestu. Przypominam, że Ostrowski też jest politykiem, też ma zaplecze polityczne, a jednak nie jest w stanie zbudować społecznego poparcia dla swoich propozycji. Nie ma w tym nic dziwnego, że jego polityczni oponenci aktywnie się mu sprzeciwiają wspólnie z mieszkańcami,
Odwalcie się od Gondoli. To jest jedyne przejście dla pieszych na zakopiance, nie licząc tych na remontach, zresztą bardzo dobre miejsce na protest. Że u swoich, to nie powiedział bym ale tak się składa, że przypadkiem akurat ta restauracja tam jest. To jest prywatny biznes, prywatnych osób i wolno im poczęstować czym chcą i kogo chcą a także przyjąć u siebie. Nawet jeżeli mają swoje poglądy polityczne, w tym na lokalną politykę i komuś się one nie podobają, to uwaga, informuję: wolno mieć poglądy polityczne. Ba, nawet można popierać polityków, np. burmistrza albo samemu nim zostać. To nic złego ani nielegalnego. Jako mieszkaniec zapraszam do startowania, im więcej chętnych tym większy wybór będę miał przy urnie.
Nawet jak ktoś ma odmienne poglądy, np. popiera któryś z wariantów S7, to to przejście zazwyczaj jest wolne od protestów, można zorganizować swój, na przykład sprzeciwiający się odwlekaniu budowy. Skoro zaproponowana S7 jest tak piękna i doskonała w swej formie to czemu nie ma wieców poparcia, czemu widać tylko przeciwników. Czemu Dyrektora nikt nie broni (bo Kosiniak też nie za bardzo), gdzie są ci wszyscy oburzeni ludzie. Przecież powinni dać opór tym wszystkim amatorom "średniej pizzy" i pokazać jak marginalny pogląd na sprawę reprezentują.
Zaręczam Ci, że niezależnie kto wygrałby wybory i kto miękko wylądowałby po przegranej w GDKiK to ci ludzie dalej by tam stali. Gdyby ktoś mi burzył dom czy rujnował wieś nie miałoby to znaczenia z jakim znaczkiem ma legitymację. Patologia to to, co tkwi w głowach ludzi, którzy każdy, najmniejszy aspekt życia chcą podciągnąć pod politykę i partyjną świętą wojnę.
Władysław Kosiniak-Kamysz: Żaden z przedstawionych wariantów S7 nie zasługuje na akceptację
Przytoczę dwa fakty: wywiad z nasze-miasto, gdzie Ostrowski mówił o "zmianie optyki", że S7 nie jest drogą między Krakowem a Myślenicami, ale drogą między Krakowem a BDI i drugi, że publikacja wariantów była kilkukrotnie przesuwana i ostatecznie mocno opóźniona. Coś mi się zdaje, że to "szukanie nowych rozwiązań" sprowadziło się do publikacji wariantu ze "zmienioną optyką" i pozostałych, gorszych aby dać iluzję wyboru na na końcu został jedyny słuszny, jednocześnie bezpieczny politycznie i kosztowo (stary ślad - wariant E). M. Ostrowski podczas konferencji publicznie przyznał zresztą który z tych wariantów jest mu najbliższy (wariat E).
Ciekawe czy poznamy w konkretach przyczyny opóźnień w publikacji, ponieważ ten wątek jest bardzo ciekawy, komu ta "optyka" się zmieniła, projektantowi czy dyrekcji i jak to wpłynęło na analizy. Łącząc kropki zastanawiam się, kto to faktycznie projektuje i jakie argumenty za tym stoją.
https://miasto-info.pl/myslenice/32347,dyrektor-gddkia-maciej-ostrowski-na-temat-przebiegu-s7-krakow-myslenice-osobiscie-jestem-zwiazany-z-wariantem-e.html
https://miasto-info.pl/myslenice/32088,maciej-ostrowski-jezeli-zmienimy-myslenie-ze-s7-nie-musi-byc-linia-miedzy-krakowem-a-myslenicami-tylko-miedzy-krakowem-a-bdi-to-zmienia-sie-nam-optyka.html
Bęczarka. Pierwsza wieś w gminie z nazwami ulic. O czym powinni pamiętać mieszkańcy?
Wiem, że nazwy to kwestia gustu i nie każdemu przypadną, ale tak:
Ciekawe jak te nazwy odnoszą się do tabliczek na niektórych starych domach i starych tabliczek z nazwami ulic. Widziałem gdzieś na street-view, że takie są, więc zasadne być może byłoby kontynuowanie historycznego nazewnictwa, choć z drugiej strony gmina może nie jest w posiadaniu akurat tych działek, gdzie te nazwy były.
Konwencja powiedzmy mocno "botaniczna", ul. Lipowa jeszcze ok, bo jest starta lipa - pomnik przyrody ale o reszcie myślę, za dużo tego i może być mylące dla przyjezdnych. Ciekawe jak będzie w kolejnych wsiach, czy nazwy lub konwencje nie będą się powtarzać. Zastanawia mnie też dlaczego nie ma ani jednej nazwy nadanej od nazwiska. Nadanie nazwy ulic to świetna okazja do upamiętnienia lokalnych zasłużonych, czy postaci historycznych, a tutaj tej okazji nie wykorzystano, jak w pobliskich wsiach. No i czy te nazwy nie mogłyby się odnosić jakkolwiek do przestrzeni gdzie się znajdują, bo poza kilkoma nie widzę związku.
Czy czyta to ktoś z urzędu lub zaznajomiony i mógłby wyjaśnić jak nadaję się takie nazwy? Jestem bardzo ciekaw w jaki sposób nadaje się te nazwy.
Radni uchwalili budżet na 2026. Tak kształtował się na przestrzeni ostatnich 8 lat
Zainspirowałeś mnie tymi pytaniami i poszukałem :)
https://myslenice.pl/samorzad/przydatne-dokumenty/raport-o-stanie-gminy-myslenice
Tutaj można sobie sprawdzić, przynajmniej od 2018 roku, w raportach jest sekcja zadłużenie. Tam jest w szczegółach rozpisany budżet razem z długiem. Ciekawe kiedy opublikują za obecny rok.
Radni przegłosowali nocny zakaz sprzedaży alkoholu w mieście i gminie Myślenice
A Ostrowski znowu na radę nie przyszedł…
Z nowym rokiem w Krakowie rusza Strefa Czystego Transportu. Właściciele starych aut będą płacić za wjazd do miasta
Jest na tym możliwość przeprowadzenia pewnego wałka, otóż, przy tak dużym koszcie społecznym jakim jest strefa możemy oczekiwać istotnego efektu, czyli poprawy jakości powietrza, wyrażonej konkretnym wynikiem pomiarów z urządzeń monitorujących. Za rok o tej porze będziemy analizować zebrane dane i porównywać z seriami z tego roku i poprzednimi. Może się okazać, że piorunującego efektu nie ma, a logika zderzy się z propagandą magistratu - wtedy powiedzą, że strefa jest ok, tylko te samochody co płacą za wjazd powodują to całe zanieczyszczenie, wiec nie nasza wina. Nawet gdyby to była prawda, co twierdzą raporty UMK wystarczy poczekać, jeszcze kilka lat dalibyśmy radę a dwudziestoletnie samochody z starości i tak trafią na złom, ale wtedy nie byłoby tej całej imprezy.
Inna sprawa, że niektórych tematów nie wolno ruszać: wpływu korków na smog, np na alejach. No ale tu do roboty musiałby się wziąć urząd: przeprowadzić nieprawomyślne analizy, przyznać, że jest problem, modernizować drogi i skrzyżowania, budować linie tramwajowe, a wydać prymitywny zakaz jest dużo prościej.
Jest za to banalny sposób na pozbycie się sporej cześci samochodów, nie tylko z centrum: darmowa komunikacja miejska. Wiadomo, że w tym przypadku za darmo oznacza, że płacą wszyscy, ale koszt jest bardziej równomiernie rozłożony, podobnie jak korzyści. Może to nie jest popularne rozwiazanie, ale Kraków jest trochę specyficzny, tam po prostu nie zmieści się duża liczba samochodów bez korków. Można trochę poprawić infrastrukturę, ale cudów nie będzie, stad redukcja pojazdów jest zasadna, ale nie takimi metodami.
Jest jeszcze aspekt ekonomiczny: ceny za parkowanie w ostatnim czasie rosną, przy jednoczesnym krojeniu ludzi w dni ustawowo wolne. Opłaty za wjazd do strefy również w przyszłości mają rosnąć, Chcących przesiąść się do komunikacji miejskiej czekają oczywiście podwyżki cen biletów. Magistrat będzie mieć więcej pieniędzy do wywalenia w kosmos, bo cóż sensowniejszego będą w stanie wymyślić
Wojewoda Klęczar: Wiem, że są zwolennicy trasy S7. Do 15 stycznia będą zbierane uwagi w ramach konsultacji. Zobaczymy jakie spłyną
Cały czas mówicie o dialogu, że chcecie rozmawiać, dyskutować, ale to wszystko tylko marna próba legitymizacji waszego dyktatu. Rozmowa, a raczej debata publiczna, bo tym w istocie powinno to być i tym jest powinna wyglądać zupełnie inaczej. Od tego właśnie są lokalne media, debaty, spotkania, uniwersytety, ale też protest, który również jest formą publicznego wyrażenia zdania, oraz konsultacje pod warunkiem uczciwego przeprowadzenia. Nie uda się wam próba monopolizacji tej debaty i sprowadzenia wniosków do jedynych słusznych i kanonicznych, wyciągniętej z waszych konsultacji. Jeżeli dyskusja z wami ma wyglądać w ten sposób, że aby wyrazić swoje zdanie trzeba przylepić naklejkę na waszej ankiecie to sami sobie odpowiedzieliście ile są warte te wasze wnioski. Protesty są właśnie dlatego, że wasza ekipa nie umie rozmawiać, a przede wszystkim słuchać. Ignorujecie wszystkich dookoła, prezydenta, burmistrza, rady, sołtysów, mieszkańców i społeczników. Nie przegotowaliście wariantu wschodniego i zachodniego, o które strony dyskusji prosiły. Nie odpowiadacie na publicznie wyrażone apele, uchwały, protesty. To z kim, gdzie i o czym wy chcecie rozmawiać? Pora zdjąć klapki z oczu i zobaczyć że istnieje świat poza papierzyskami z waszego biurka.
Myślenice. Projekt kryta pływalnia domknięty. Na ten moment mieszkańcy czekali 25 lat
Niecka nowa ale w czepkach dalej po staremu...
Myślenice. Z nożem i kijem wtargnął do jednej z firm. Zginął podczas interwencji policji. Służby publikują nagranie
Szacunek dla Policjanta, choć wiele ryzykował dopuszczając go tak blisko. Napastnik miał jednak dzięki temu te kolejne metry gratis na podjęcie właściwej decyzji, której niestety nie podjął. Ciekawe jak sprawa potoczy się dalej, mam nadzieję, że nie tak jak jakiś czas temu w Krakowie, gdzie do policjantowi strzelającemu do nożownika robiono badania psychiatryczne. Komentującym przypomnę, że aby oczekiwać wysokiej jakości pracy policji, trzeba najpierw za to zapłacić, a płacone jest za mało, plus narzut spraw politycznych
Dokładnie tak, gdybym miał wybór przeżyć starcie z nożownikiem, zastrzelić go i odsiedzieć z 15 lat lub przestrzegać prawa i zostać zabity, to wybór jest oczywisty, myślę, że nie tylko dla policjanta. Różne rzeczy się zdarzają. Sam miałem kiedyś rozkminę czym najskuteczniej pozbawić życia lub chociaż przytomności faceta z nożem biegającego i grożącego w tramwaju nr 8, na szczęście wcześniej wysiadł. Była 9 rano, rekacji ludzi czy motorniczego brak, znieczulica jest ogromna. Ciekawe czy w tej sytuacji w Myślenicach przed akcją napastnika widział z nożem ktoś wcześniej.