To zaczyna iść w bardzo niepokojącym kierunku. Państwo i policja nie powinny wchodzić z butami w zwykłą, spontaniczną komunikację między ludźmi i robić z niej kolejnego pola do karania obywateli.
Mruganie światłami funkcjonuje na polskich drogach od dziesięcioleci i wcale nie oznacza wyłącznie „uwaga, stoi policja”. Kierowcy ostrzegają się w ten sposób o wypadku, przeszkodzie na drodze, zwierzętach, awarii, niebezpieczeństwie czy potrzebie zwolnienia. To jeden z prostych sposobów komunikowania się między ludźmi na drodze.
Jeżeli dochodzimy do sytuacji, w której policja angażuje drona, obserwuje kierowców z powietrza i urządza akcję wymierzoną właśnie w takie zachowanie, to naprawdę warto zadać pytanie, gdzie kończy się troska o bezpieczeństwo, a zaczyna zwyczajne polowanie na kolejne wykroczenia i mandaty.
Szczególnie źle brzmi argument, że ostrzeżony kierowca może być pijany albo może być przestępcą. Od wykrywania pijanych kierowców, osób poszukiwanych czy sprawców przestępstw policja ma kontrole, patrole, alkomaty, systemy informatyczne, radiowozy i cały aparat państwa. Nie można każdej zwykłej formy komunikacji między obywatelami przedstawiać jako potencjalnej pomocy przestępcom, bo idąc tym tropem można uzasadnić niemal każdą ingerencję.
Jeszcze niedawno takie mrugnięcie było zwyczajnym elementem kultury kierowców. Dzisiaj do jego tropienia wysyła się drona. To nie buduje szacunku do policji ani poczucia bezpieczeństwa. Buduje za to poczucie, że obywatela trzeba obserwować, kontrolować i karać przy każdej nadarzającej się okazji.
Bezpieczeństwo na drogach jest ważne. Ale państwo, które zaczyna traktować zwykłe gesty między ludźmi jak problem wymagający obserwacji z powietrza i masowego mandatowania, powinno się poważnie zastanowić, czy nie przekracza granicy między egzekwowaniem prawa a nadmierną kontrolą społeczeństwa.
pytania zadają jedne i te same osoby, głównie tutaj, nisza forum. Wiele to miałeś na bazie ostatnich wyborów, wiele tzn mniejszość - na wsiach i w mieście jednak nie takie wiele. Efektem kształcenia dziecka jest dla ciebie ocena? pogratulować takiego rodzica, brawo. Skoro pytasz o szkółkę dalinu, to może najpierw się zorientuj co i gdzie a potem wylewać żale w sieci? może zdjąć kapcie i coś więcej wykrzesać? jakiej kasy idzie w ciul, eh populisto...
IrekJ28 wrz
też tak przeliczasz inwestując np w dzieci? wysyłając je na kursy językowe, wysyłając je na kolonie, czy inwestując w studia? tak podsumowując twój wpis, to pier.lisz od rzeczy nieco, bo w ten sposób można podważać wszystko i wszędzie, po co w Myślenicach strzelnica, skoro jest w krakowie, już i takie bzdury były tutaj pisane.
I tym właśnie kończymy tę rozmowę. Dostałeś konkretne dane, liczby i raporty, a odpowiedziałeś: Tusk, TVN, sekta, złodzieje. Zero odniesienia do faktów, za to pełny zestaw partyjnych odruchów.
Najzabawniejsze, że sam piszesz o „argumentach”, choć żadnego nie podałeś — produkujesz wyłącznie polityczny bełkot i własne urojenia o tym, co ktoś ogląda w telewizji.
A jeśli moje przypuszczenie co do tego, gdzie pracujesz, jest trafne, to dodatkowo dość groteskowo wygląda wielogodzinne napierdalanie politycznych komentarzy w środku dnia przez człowieka opłacanego z publicznych pieniędzy.
Tak że daruj sobie dalsze „sekty Tuska”. Z faktami przegrałeś już kilka komentarzy temu, teraz zostało ci tylko szczekanie politycznymi hasłami.
IrekJ8 wrz
Panie sekretarzu, Ty Pan dalej walczysz z jednym Kacprzykiem, bo większego obrazu zwyczajnie nie ogarniasz.
Kradł? Rozliczyć. Tylko problem ochrony zdrowia nie polega na tym, że jeden cwaniak wpisał 70 godzin na dobę. Problem polega również na tym, że system pozwolił zrobić z publicznej ochrony zdrowia rynek licytacji: kilka szpitali, kontrakty, dyżury, prywatny gabinet i wyciskanie z każdej godziny maksymalnej stawki.
NIK od lat wykrywał lekarzy figurujących przy świadczeniach w dwóch miejscach jednocześnie, skracanie dostępności dla pacjentów NFZ i obchodzenie norm czasu pracy kontraktami.
I daruj sobie bajkę o lekarzu „bez smyczy, ratującym życie”. Prywatna praktyka jest legalna. Ale kiedy na NFZ człowiek czeka miesiącami, a ten sam specjalista prywatnie ma miejsce pojutrze za kilkaset złotych, to nie jest żadne bohaterstwo systemu – to jest mechanizm, który premiuje niedostępność publiczną i drogi dostęp prywatny.
Doszło do tego, że obecny rząd sam chce ograniczyć tę patologię: w uzasadnieniu projektu pisze wprost o **„presji płacowej”, „nieograniczonej migracji” medyków i „spirali płacowej” powodującej rosnący deficyt NFZ**. Proponowany limit to 76,8 tys. zł miesięcznie z pieniędzy NFZ.
Więc zanim kolejny raz napiszesz „sekta Tuska”, spróbuj przez chwilę zrozumieć temat. Kacprzyk może być złodziejem, jeśli udowodni to sąd. Ale setki milionów i miliardy wypływające na coraz droższy system wynagrodzeń nie są jednym Kacprzykiem. To jest problem systemowy. I właśnie o tym od początku piszę, czego najwyraźniej za czwartym razem też nie udało ci się zrozumieć. Tusk Tusk, banda Tuska, Pokurcze - jeżeli tymi hasłami szukasz taniego poparcia u swoich wybrańców, już dawno odpuścili czytanie. Wstyd. Poza tym, nawet na myślenickich ryneczku masz kilku znanych postaci, nawet z wyrokami, znani są ze stawek / z dostępnością NFZ. Odpuść, bo nie ogarniasz.
IrekJ8 wrz
Zanim znowu zaczniesz bredzić o „Bandzie Tuska”, zerknij w liczby. To za PiS wprowadzono covidowe dodatki sięgające 100% pensji — kosztowały państwo prawie 9 mld zł. Potem ustawa z 2022 r. podniosła minimalne pensje medyków jednorazowo nawet o 17–41% i uruchomiła coroczną waloryzację. NFZ sam podawał, że już wtedy podwyżki pochłaniały ponad 18 mld zł rocznie. A NIK policzył później, że w latach 2021–2024 koszty wzrostu wynagrodzeń personelu medycznego obciążyły NFZ kwotą ponad 90 mld zł, a minimalne płace części zawodów medycznych, w tym pielęgniarek, wzrosły nawet o 138%. NIK wprost ostrzegł, że taka dynamika płac ogranicza pieniądze na świadczenia dla pacjentów.
I jeszcze twoja bajka o „specjaliście bez smyczy czasowej”: NIK w 2026 r. stwierdził łamanie norm odpoczynku w 9 z 10 badanych szpitali klinicznych, rekord to 70 godzin i 10 minut ciągłej pracy, a wieloetatowość uznał za zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów. Więc może mniej partyjnego bełkotu, a więcej czytania.
W Myślenicach fakty są banalnie konkretne: jedyny zakaźnik odchodzi na emeryturę, następcy brak, oddział od lat dokłada około miliona zł rocznie, a szpital ma ok. 33 mln długu. To jest temat artykułu, a nie twoje fantazje o VIP-ach.
IrekJ8 wrz
Idea ratowania określona jest stawką godzinową hipokryto.
IrekJ8 wrz
za dużo populizmu, wylewasz żale w prosty sposób, ale już trudniej pomyśleć. Co się dzieje ze szpitalami tym ale też innymi? brak kasy. Zawsze było jej mało ale teraz jej nie ma. Dlaczego? bo więcej wypływa niż przypływa. Dlaczego więcej wypływa? bo ktoś dał więcej komuś, wręcz za dużo, stworzył pazerną komórkę czyli lekarza. Ale żeby komórka mogła funkcjonować, potrzebuje cytoplazmy - armia pielęgniarek i pielęgniarzy, cisi zwycięzcy pandemii i czasów złodziejstwa pisiorów. To pisiory dały lekarzom i pielęgniarkom podwójne pensje, dyżury formalne bez ograniczeń, możliwość migracji między szpitalami. Kiedy zwykły szary człowiek, pracujący w sklepie mógł sobie dorobić np w niedzielę w sklepie, to upierd... taką możliwość w swej hipokryzji. Kiedy lekarz ciągnie 2 etaty, 4 dodatkowe prace, prywatną przychodnię i wszędzie jest na szyldzie, wizyta 250-300zł za 10 minut, nfz zablokowany lub wcale nie ma dostępu, bo wybory pisiorów zapisują się na zabiegi z wyprzedzeniem 5 lat .. w razie w. Pielęgniarki, nowe samochody, domy, działki, wycieczki. Trzeba głóśno mówić, pis jak się tylko pojawił to zrobił rozpier... w każdej dziedzinie, takie są tego efekty.
mało tego, skoro pisior to poziom wiedzy i społecznej odpowiedzialności też jest dość prosty do sformułowania, wstyd, widać Osieczany gonią Jawornik w społecznej edukacji.
lepiej sprawdzcie kto na tym zarabia ,worki maszyny i itp , bo jakby to szło do naszych Polskich firm to ok, ale niestety zarabia na tym firma zagraniczna a druga sprawa gdzie trafiaja pieniade ludzi którzy nie oddali a wyrzucili i nikt tego nie zabrał bo były w kontenerze pozgniatane.Gdzie i ile jest tych pieniędzy zapłaconych przez ludzi i nie odebranych przez nich z powrotem.Może ktoś wie .
sory, ale bredzisz.
IrekJ25 sie
Prawicowiec napisał/a:
1. 🇩🇪 Niemcy – ok. 69% odpadów komunalnych poddawanych recyklingowi/kompostowaniu
2. 🇦🇹 Austria – ok. 63%
3. 🇸🇮 Słowenia – ok. 59%
4. 🇳🇱 Holandia – ok. 58%
5. 🇱🇺 Luksemburg – ok. 56%
6. 🇧🇪 Belgia – ok. 55%
7. 🇮🇹 Włochy – ok. 53%
8. 🇱🇻 Łotwa – ok. 50%
9. 🇸🇰 Słowacja – ok. 50%
10. 🇱🇹 Litwa – ok. 49–50
Zwrot opakowań
🥇 🇩🇪 Niemcy ok. 98%
🥈 🇫🇮 Finlandia ok. 96%
🥉 🇩🇰 Dania ok. 93%
4 🇳🇴 Norwegia ok. 92%
5 🇭🇷 Chorwacja ok. 91%
6 🇱🇹 Litwa ok. 90%
7 🇪🇪 Estonia ok. 89%
8 🇸🇪 Szwecja ok. 88%
Rumunia zrobiła ogromny skok. Jej system działa dopiero od listopada 2023 r., a w niektórych miesiącach 2025 r. zwracano nawet 94% opakowań. To jeden z najbardziej spektakularnych sukcesów w Europie.
A Polska?
Polski system jest jeszcze bardzo młody — działa od 1 października 2025 r., więc nie można go uczciwie porównywać z Niemcami czy Finlandią, które mają systemy od wielu lat.
Jeżeli podajesz jakieś dane, to dobry zwyczaj jest taki, że cytujesz ich źródło, to jest taka podstawa podstaw, zapamiętaj. Tak na marginesie, Polska nie jest typowym krajem, to jest Ukraina Europy, tutaj najpierw liczy się to ile można na boku wyciągnąć, a potem się coś wdraża. Tak wdrożono butelki - czyli na krzywy ryj. W efekcie, system jest zwyczajnie do dupy, natomiast ruska patologia (konfederusia i brauny) oraz pis złodzieje, krzyczą że to unia be. Nie, to jest problem wewnętrzny Polski.
taką formę rządów wybrała większość myślenickiego społeczeństwa i należy to demokratycznie uszanować. Jak boli?!, to trzeba było zmienić, była okazja, tak się nie stało, zatem wygląda na pokrzykiwanie kilku osób.
IrekJ17 sie
idąc tym tokiem myślenia, elektorat pisu w każdej dziedzinie gospodarczej to złodzieje, jest wydanie papierowe o 100 afertach - wybranych. Się Pan lepiej nie odzywaj, bo obżyg bierze.
Zgadza się, ale będa podciągać lampy sudra przy ścieżce, jako trochę ich - hahaha. Velo raba nie jest szlachetki, jedynie to przechodzi przez granice tej gminy, to przemyślany kapitalny pomysł turystyczny i też sportowy, co wyklucza obecną władzę (burmistrza wraz ze świtą w radzie) w kompetencjach i pomysłach o lata świetlne.
IrekJ22 lip
akurat gdybyś sie wczytał w projekt velo raba, to byś wiedział, że myślenice co jedynie są na trasie tej inwestycji w terminowym ogonie, że burmistrz stroni od aktywności fizycznej czy turystyki - co po nim widać - nie znaczy, że tutaj to jest jego dzieło, on tutaj co jedynie pozuje, dlatego jest słoneczkiem vel tłustym kotem. Ani to nie jego pomysł (co by mnie zaskoczyło) ani realizacja, a że pozują siostry pisiorki, no bo tak mają. Konfederacja gdy popiera coś czego do końca nie rozumie (czyli zawsze), równie dobrze pozuje w ramionach braci (z miłości do ojczyzny i drugiego mężczyzny). Także, taki mamy klimat.
tak Państwo Polskie troszczy się o patriotyzm, zaraz usłyszymy o kolejnym wale z ministrem, działaczem, dyrektorem spółki, burmistrzem, który wziął, sprzedał kupił.. a doją ciebie i mnie. Patriotyzm jest dla biedaków zwłaszcza w tym polskim wydaniu, taka ukraina unii europejskiej.
nie rozumiesz generalnie mojego podejścia, ty widzisz tylko pieniądze. Jak napisałem na wstępie, jeżeli chcesz zarabiać jakkolwiek i ilekolwiek, Państwowa straż pożarna jest właściwą formacją. Myślę, ze dalsza dyskusją jest zbędna.
IrekJ11 cze
ochotniczo nie polega na zarabianiu i nie funkcjonuje dla zarobku, czy 10zł czy 100 to już są cyfry. Tutaj chodzi o fundamentalne psucie wartości. Gościu.
IrekJ11 cze
Dawniej, młodzi chcieli grać w piłkę, nikt im za to nie płacił - piszę oczywiście o poziomie piłki lokalnej. Teraz w klasie A transfery, wyjazdy, sponsoring i oczywiście diety i tak się w Polsce z marnej piłki zrobiło beznadziejną, bo jak wiemy, jakość tej piłki jest jaka jest. To samo widać dzieje się z OSP, kiedy wypadek, zdarzenie, jeżeli OSP się w ogóle zbierze, to co jedynie czyni prace porządkowe, szkoda, że to nie idzie w parze z jej ofertą. OSP dalej będzie obstawiać grób Pana Jezusa oraz dożynki, to się nie zmieni. Gdyby każdemu płacić za szkolenia w pracy... ochotniczej, no ciekawie by to wyglądało. I teraz z naszych podatków mamy płacić to, że jeden podpalił trawy a cała reszta będzie nad nimi siedziała paręnaście godzin? Jak chcesz zarabiać na tej odwadze i ratowaniu ludzi, idź do Państwowej. To samo dzieje się np z WOT, też chcą kasy, za to że grupa milenialsów leczy swoje kompleksy na cele patriotyczno idiotyczne kosztem podatników. Państwo PIS dalej upomina się o swoje. Poprzednia kadencja rady była słaba, ta jest dramatyczna bez wyjątków. Weźcie pod uwagę, że w tym Państwie, jeżeli się komuś płaci to też komuś zabiera, i to w cale nie bogatym. Pieniędzmi nie zastąpisz ciekawości życia czy aspiracji, bardo zły kierunek.
a czy to szanowne grono nie może stać na trasie S7? bo jakby sobie trochę strzela w kolano, tak z logicznego punktu widzenia, może czas by policja rozgoniła to...
Irek przeczytaj jeszcze raz -przecież pisze o naszych pajacach . - wplotłem Tuska bo przecie wg nich on zawsze winien . Wiec z tą kremacją troche przesadziłes - ale dobrego dnia
fakt, zwracam honor. Odpala się automat, jak widzę początek, czytanie dalszych treści zwykle staje się stratą czasu, sorry.
Nie ma takiego mrugania. Ostrzegasz kierowców przed kontrolą drogową i pomiarem prędkości? Policjanci namierzą cię dronem
To zaczyna iść w bardzo niepokojącym kierunku. Państwo i policja nie powinny wchodzić z butami w zwykłą, spontaniczną komunikację między ludźmi i robić z niej kolejnego pola do karania obywateli.
Mruganie światłami funkcjonuje na polskich drogach od dziesięcioleci i wcale nie oznacza wyłącznie „uwaga, stoi policja”. Kierowcy ostrzegają się w ten sposób o wypadku, przeszkodzie na drodze, zwierzętach, awarii, niebezpieczeństwie czy potrzebie zwolnienia. To jeden z prostych sposobów komunikowania się między ludźmi na drodze.
Jeżeli dochodzimy do sytuacji, w której policja angażuje drona, obserwuje kierowców z powietrza i urządza akcję wymierzoną właśnie w takie zachowanie, to naprawdę warto zadać pytanie, gdzie kończy się troska o bezpieczeństwo, a zaczyna zwyczajne polowanie na kolejne wykroczenia i mandaty.
Szczególnie źle brzmi argument, że ostrzeżony kierowca może być pijany albo może być przestępcą. Od wykrywania pijanych kierowców, osób poszukiwanych czy sprawców przestępstw policja ma kontrole, patrole, alkomaty, systemy informatyczne, radiowozy i cały aparat państwa. Nie można każdej zwykłej formy komunikacji między obywatelami przedstawiać jako potencjalnej pomocy przestępcom, bo idąc tym tropem można uzasadnić niemal każdą ingerencję.
Jeszcze niedawno takie mrugnięcie było zwyczajnym elementem kultury kierowców. Dzisiaj do jego tropienia wysyła się drona. To nie buduje szacunku do policji ani poczucia bezpieczeństwa. Buduje za to poczucie, że obywatela trzeba obserwować, kontrolować i karać przy każdej nadarzającej się okazji.
Bezpieczeństwo na drogach jest ważne. Ale państwo, które zaczyna traktować zwykłe gesty między ludźmi jak problem wymagający obserwacji z powietrza i masowego mandatowania, powinno się poważnie zastanowić, czy nie przekracza granicy między egzekwowaniem prawa a nadmierną kontrolą społeczeństwa.
Myślenice. Na inaugurację miejskiego stadionu Dalin zagrał z Wisłą. Budowa trwała 2,5 roku i kosztowała 30 mln zł
pytania zadają jedne i te same osoby, głównie tutaj, nisza forum. Wiele to miałeś na bazie ostatnich wyborów, wiele tzn mniejszość - na wsiach i w mieście jednak nie takie wiele. Efektem kształcenia dziecka jest dla ciebie ocena? pogratulować takiego rodzica, brawo. Skoro pytasz o szkółkę dalinu, to może najpierw się zorientuj co i gdzie a potem wylewać żale w sieci? może zdjąć kapcie i coś więcej wykrzesać? jakiej kasy idzie w ciul, eh populisto...
też tak przeliczasz inwestując np w dzieci? wysyłając je na kursy językowe, wysyłając je na kolonie, czy inwestując w studia? tak podsumowując twój wpis, to pier.lisz od rzeczy nieco, bo w ten sposób można podważać wszystko i wszędzie, po co w Myślenicach strzelnica, skoro jest w krakowie, już i takie bzdury były tutaj pisane.
Złocisty łańcuch dla burmistrza, srebrzysty dla przewodniczącego. Samorządowcy odebrali insygnia władzy
i tym się chełpią z naszych podatków.
Myślenice. Na inaugurację miejskiego stadionu Dalin zagra z Wisłą. Bilety będą płatne, ale sprzedaż na razie nie działa
bilety płatne? porażka.
Myślenice. Oddział zakaźny szpitala może zostać czasowo zawieszony
I tym właśnie kończymy tę rozmowę. Dostałeś konkretne dane, liczby i raporty, a odpowiedziałeś: Tusk, TVN, sekta, złodzieje. Zero odniesienia do faktów, za to pełny zestaw partyjnych odruchów.
Najzabawniejsze, że sam piszesz o „argumentach”, choć żadnego nie podałeś — produkujesz wyłącznie polityczny bełkot i własne urojenia o tym, co ktoś ogląda w telewizji.
A jeśli moje przypuszczenie co do tego, gdzie pracujesz, jest trafne, to dodatkowo dość groteskowo wygląda wielogodzinne napierdalanie politycznych komentarzy w środku dnia przez człowieka opłacanego z publicznych pieniędzy.
Tak że daruj sobie dalsze „sekty Tuska”. Z faktami przegrałeś już kilka komentarzy temu, teraz zostało ci tylko szczekanie politycznymi hasłami.
Panie sekretarzu, Ty Pan dalej walczysz z jednym Kacprzykiem, bo większego obrazu zwyczajnie nie ogarniasz.
Kradł? Rozliczyć. Tylko problem ochrony zdrowia nie polega na tym, że jeden cwaniak wpisał 70 godzin na dobę. Problem polega również na tym, że system pozwolił zrobić z publicznej ochrony zdrowia rynek licytacji: kilka szpitali, kontrakty, dyżury, prywatny gabinet i wyciskanie z każdej godziny maksymalnej stawki.
NIK od lat wykrywał lekarzy figurujących przy świadczeniach w dwóch miejscach jednocześnie, skracanie dostępności dla pacjentów NFZ i obchodzenie norm czasu pracy kontraktami.
I daruj sobie bajkę o lekarzu „bez smyczy, ratującym życie”. Prywatna praktyka jest legalna. Ale kiedy na NFZ człowiek czeka miesiącami, a ten sam specjalista prywatnie ma miejsce pojutrze za kilkaset złotych, to nie jest żadne bohaterstwo systemu – to jest mechanizm, który premiuje niedostępność publiczną i drogi dostęp prywatny.
Doszło do tego, że obecny rząd sam chce ograniczyć tę patologię: w uzasadnieniu projektu pisze wprost o **„presji płacowej”, „nieograniczonej migracji” medyków i „spirali płacowej” powodującej rosnący deficyt NFZ**. Proponowany limit to 76,8 tys. zł miesięcznie z pieniędzy NFZ.
Więc zanim kolejny raz napiszesz „sekta Tuska”, spróbuj przez chwilę zrozumieć temat. Kacprzyk może być złodziejem, jeśli udowodni to sąd. Ale setki milionów i miliardy wypływające na coraz droższy system wynagrodzeń nie są jednym Kacprzykiem. To jest problem systemowy. I właśnie o tym od początku piszę, czego najwyraźniej za czwartym razem też nie udało ci się zrozumieć. Tusk Tusk, banda Tuska, Pokurcze - jeżeli tymi hasłami szukasz taniego poparcia u swoich wybrańców, już dawno odpuścili czytanie. Wstyd. Poza tym, nawet na myślenickich ryneczku masz kilku znanych postaci, nawet z wyrokami, znani są ze stawek / z dostępnością NFZ. Odpuść, bo nie ogarniasz.
Zanim znowu zaczniesz bredzić o „Bandzie Tuska”, zerknij w liczby. To za PiS wprowadzono covidowe dodatki sięgające 100% pensji — kosztowały państwo prawie 9 mld zł. Potem ustawa z 2022 r. podniosła minimalne pensje medyków jednorazowo nawet o 17–41% i uruchomiła coroczną waloryzację. NFZ sam podawał, że już wtedy podwyżki pochłaniały ponad 18 mld zł rocznie. A NIK policzył później, że w latach 2021–2024 koszty wzrostu wynagrodzeń personelu medycznego obciążyły NFZ kwotą ponad 90 mld zł, a minimalne płace części zawodów medycznych, w tym pielęgniarek, wzrosły nawet o 138%. NIK wprost ostrzegł, że taka dynamika płac ogranicza pieniądze na świadczenia dla pacjentów.
I jeszcze twoja bajka o „specjaliście bez smyczy czasowej”: NIK w 2026 r. stwierdził łamanie norm odpoczynku w 9 z 10 badanych szpitali klinicznych, rekord to 70 godzin i 10 minut ciągłej pracy, a wieloetatowość uznał za zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów. Więc może mniej partyjnego bełkotu, a więcej czytania.
W Myślenicach fakty są banalnie konkretne: jedyny zakaźnik odchodzi na emeryturę, następcy brak, oddział od lat dokłada około miliona zł rocznie, a szpital ma ok. 33 mln długu. To jest temat artykułu, a nie twoje fantazje o VIP-ach.
Idea ratowania określona jest stawką godzinową hipokryto.
za dużo populizmu, wylewasz żale w prosty sposób, ale już trudniej pomyśleć. Co się dzieje ze szpitalami tym ale też innymi? brak kasy. Zawsze było jej mało ale teraz jej nie ma. Dlaczego? bo więcej wypływa niż przypływa. Dlaczego więcej wypływa? bo ktoś dał więcej komuś, wręcz za dużo, stworzył pazerną komórkę czyli lekarza. Ale żeby komórka mogła funkcjonować, potrzebuje cytoplazmy - armia pielęgniarek i pielęgniarzy, cisi zwycięzcy pandemii i czasów złodziejstwa pisiorów. To pisiory dały lekarzom i pielęgniarkom podwójne pensje, dyżury formalne bez ograniczeń, możliwość migracji między szpitalami. Kiedy zwykły szary człowiek, pracujący w sklepie mógł sobie dorobić np w niedzielę w sklepie, to upierd... taką możliwość w swej hipokryzji. Kiedy lekarz ciągnie 2 etaty, 4 dodatkowe prace, prywatną przychodnię i wszędzie jest na szyldzie, wizyta 250-300zł za 10 minut, nfz zablokowany lub wcale nie ma dostępu, bo wybory pisiorów zapisują się na zabiegi z wyprzedzeniem 5 lat .. w razie w. Pielęgniarki, nowe samochody, domy, działki, wycieczki. Trzeba głóśno mówić, pis jak się tylko pojawił to zrobił rozpier... w każdej dziedzinie, takie są tego efekty.
Anna Szymanowska: W Osieczanach nie chcemy „Przytul Sierściucha”. Radna proponuje szukanie innej lokalizacji
mało tego, skoro pisior to poziom wiedzy i społecznej odpowiedzialności też jest dość prosty do sformułowania, wstyd, widać Osieczany gonią Jawornik w społecznej edukacji.
System kaucyjny
sory, ale bredzisz.
Jeżeli podajesz jakieś dane, to dobry zwyczaj jest taki, że cytujesz ich źródło, to jest taka podstawa podstaw, zapamiętaj. Tak na marginesie, Polska nie jest typowym krajem, to jest Ukraina Europy, tutaj najpierw liczy się to ile można na boku wyciągnąć, a potem się coś wdraża. Tak wdrożono butelki - czyli na krzywy ryj. W efekcie, system jest zwyczajnie do dupy, natomiast ruska patologia (konfederusia i brauny) oraz pis złodzieje, krzyczą że to unia be. Nie, to jest problem wewnętrzny Polski.
Nowa kładka w miejscu „mostu wiszącego” budzi kontrowersje. Przypominamy projekt Zarabia 2.0 z 2024 roku
taką formę rządów wybrała większość myślenickiego społeczeństwa i należy to demokratycznie uszanować. Jak boli?!, to trzeba było zmienić, była okazja, tak się nie stało, zatem wygląda na pokrzykiwanie kilku osób.
idąc tym tokiem myślenia, elektorat pisu w każdej dziedzinie gospodarczej to złodzieje, jest wydanie papierowe o 100 afertach - wybranych. Się Pan lepiej nie odzywaj, bo obżyg bierze.
Myślenice. Miał tu być plac zabaw, ale prace wstrzymano przez... drzewa. Zastój na Zarabiu tłumaczy naczelnik Wydziału Inwestycji
no kto? koncepcja była właściwa.
Myślenice. Kładka połączyła dwa brzegi Raby. Teraz czas na obiecane ścieżki rowerowe przez miasto
Zgadza się, ale będa podciągać lampy sudra przy ścieżce, jako trochę ich - hahaha. Velo raba nie jest szlachetki, jedynie to przechodzi przez granice tej gminy, to przemyślany kapitalny pomysł turystyczny i też sportowy, co wyklucza obecną władzę (burmistrza wraz ze świtą w radzie) w kompetencjach i pomysłach o lata świetlne.
akurat gdybyś sie wczytał w projekt velo raba, to byś wiedział, że myślenice co jedynie są na trasie tej inwestycji w terminowym ogonie, że burmistrz stroni od aktywności fizycznej czy turystyki - co po nim widać - nie znaczy, że tutaj to jest jego dzieło, on tutaj co jedynie pozuje, dlatego jest słoneczkiem vel tłustym kotem. Ani to nie jego pomysł (co by mnie zaskoczyło) ani realizacja, a że pozują siostry pisiorki, no bo tak mają. Konfederacja gdy popiera coś czego do końca nie rozumie (czyli zawsze), równie dobrze pozuje w ramionach braci (z miłości do ojczyzny i drugiego mężczyzny). Także, taki mamy klimat.
Nowy fotoradar na Zakopiance w Jaworniku. Kierowcy jadący do Myślenic muszą uważać
tak Państwo Polskie troszczy się o patriotyzm, zaraz usłyszymy o kolejnym wale z ministrem, działaczem, dyrektorem spółki, burmistrzem, który wziął, sprzedał kupił.. a doją ciebie i mnie. Patriotyzm jest dla biedaków zwłaszcza w tym polskim wydaniu, taka ukraina unii europejskiej.
Myślenice, Droginia, Poręba. Tymi drogami przejadą rajdowcy. Jakie utrudnienia czekają mieszkańców i kierowców?
Okupacja Niemiecka w tytule? czy redakcja czuje sie dobrze?, czy półgłówki z konfederacji czy brauna juz weszli wam na konto?
Dodatki dla strażaków z udział w szkoleniach, ćwiczeniach i akcjach ratunkowych
nie rozumiesz generalnie mojego podejścia, ty widzisz tylko pieniądze. Jak napisałem na wstępie, jeżeli chcesz zarabiać jakkolwiek i ilekolwiek, Państwowa straż pożarna jest właściwą formacją. Myślę, ze dalsza dyskusją jest zbędna.
ochotniczo nie polega na zarabianiu i nie funkcjonuje dla zarobku, czy 10zł czy 100 to już są cyfry. Tutaj chodzi o fundamentalne psucie wartości. Gościu.
Dawniej, młodzi chcieli grać w piłkę, nikt im za to nie płacił - piszę oczywiście o poziomie piłki lokalnej. Teraz w klasie A transfery, wyjazdy, sponsoring i oczywiście diety i tak się w Polsce z marnej piłki zrobiło beznadziejną, bo jak wiemy, jakość tej piłki jest jaka jest. To samo widać dzieje się z OSP, kiedy wypadek, zdarzenie, jeżeli OSP się w ogóle zbierze, to co jedynie czyni prace porządkowe, szkoda, że to nie idzie w parze z jej ofertą. OSP dalej będzie obstawiać grób Pana Jezusa oraz dożynki, to się nie zmieni. Gdyby każdemu płacić za szkolenia w pracy... ochotniczej, no ciekawie by to wyglądało. I teraz z naszych podatków mamy płacić to, że jeden podpalił trawy a cała reszta będzie nad nimi siedziała paręnaście godzin? Jak chcesz zarabiać na tej odwadze i ratowaniu ludzi, idź do Państwowej. To samo dzieje się np z WOT, też chcą kasy, za to że grupa milenialsów leczy swoje kompleksy na cele patriotyczno idiotyczne kosztem podatników. Państwo PIS dalej upomina się o swoje. Poprzednia kadencja rady była słaba, ta jest dramatyczna bez wyjątków. Weźcie pod uwagę, że w tym Państwie, jeżeli się komuś płaci to też komuś zabiera, i to w cale nie bogatym. Pieniędzmi nie zastąpisz ciekawości życia czy aspiracji, bardo zły kierunek.
Wielka blokada dróg pod Krakowem. Mieszkańcy po raz kolejny mówią „dość” planom S7
a czy to szanowne grono nie może stać na trasie S7? bo jakby sobie trochę strzela w kolano, tak z logicznego punktu widzenia, może czas by policja rozgoniła to...
Forum
fakt, zwracam honor. Odpala się automat, jak widzę początek, czytanie dalszych treści zwykle staje się stratą czasu, sorry.