Psy

  • 28 cze

    Bardzo dużym problemem na osiedlu 1000-lecia stało się wyprowadzanie psów i nie sprzątanie po swoich pupilach. Od paru lat zauważamy rosnącą liczbę psów dookoła i oczywiście to nie stanowi żadnego problemu, jednak ilość odchodów, która w związku z tym również wzrosła już wpływa negatywnie na codzienne funkcjonowanie. Nie pomaga zwracanie uwagi właścicielom wychodzącym na spacery z czworonogami. Niejednokrotnie zwrócenie uwagi wiąże się z wywołaniem awantury z właścicielem psa. Tabliczki z nakazem sprzątania po pupilach nic nie zmieniają. Odchody znajdują się na chodnikach, ulicy, trawnikach, generalnie wszędzie dookoła. Zwracamy się z ogromna prośbą do właścicieli o wprowadzenie pewnych zmian i branie odpowiedzialności za czworonożnych członków rodziny. Jako mieszkańcy nie mamy zbyt dużego wpływu, więc może urzędy powinny się tym zainteresować? Usłyszeliśmy odpowiedź jednego z właścicieli, która brzmiała „nigdy nie sprzątałem i nie będę sprzątać”. Może społeczeństwo powinno być w większym stopniu edukowane i uświadamiane jakie zagrożenia mogą się wiązać z pozostawianiem odchodów? Zagrożenia zarówno dla ludzi jak i ich własnych pupili? Nie mówiąc o względach estetycznych, ale pasożyty nie rozwijają się z niczego.

    20 3