1) Wg mojej oceny, jako laika, koszty tego remontu są niewiarygodnie wysokie. Aby przemówić do wyobraźni powiem, że przyzwoity dom bądź budowa nowego w tutejszej okolicy to wydatek ok. 1 mln zł ?? Zatem ten remont kosztuje tyle co kilkanaście domów ! co nie wydaje się mi być racjonalne.
2) Niezależnie od sprawy bardzo wysokich kosztów remontu pozwolę sobie zaproponować aby rada, dla uniknięcia mogących zaistnieć wszelkich wątpliwości, podjęła - o ile jest taka możność - uchwałę (intencyjną ?) wykluczającą możliwość użycia wyremontowanego obiektu na cele inne, niż określone w ustawie o samorządzie.
W artykule zamieszczono min. taką wypowiedź:
"Został wypracowany tekst porozumienia i oczekuję teraz odpowiedzi ze strony pana Józefa Tomala Mam nadzieję, że przystąpi do projektowania sieci ścieżek rowerowych na terenie miasta ze swoimi współpracownikami i z inżynierami ruchu drogowego. Planowanie i realizowanie ścieżek rowerowych w mieście ma sens tylko wtedy, kiedy będzie wola współpracy ze strony zarządcy dróg powiatowych – mówi burmistrz Jarosław Szlachetka."
W pierwszym rzędzie stwierdzić wypada, że ścieżki są bezdyskusyjnie potrzebne oraz wyrazić ubolewanie, że dopiero teraz - być może - się za to wzięto..
Coś jednak mi nie gra. Skoro wypracowano tekst porozumienia to na co starosta ma odpowiadać ? Jeżeli "wypracowano" to strony, które go wypracowały winny chyba je po prostu podpisać ? Inna sprawa, jeżeli "wypracowano" projekt porozumienia to wtedy rzeczywiści druga strona (starostwo) będzie się dopiero do niego ustosunkowywać co pewnie sobie potrwa ....
Wyrażam też wątpliwość, czy rzeczywiście budowę ścieżek należy łączyć z kwestią przekazania ulic (podziału dróg). Skoro sprawa tego podziału trwa od 2021r. to pewnie potrwa jeszcze bądź ile i obawiam się, że ścieżki powstaną "na święty nigdy".
Należy przyklasnąć opinii burmistrza wyrażonej w ostatnim zdaniu cytatu jw. radząc mu wszakże uważne spojrzenie w lustro podczas każdorazowego jej artykułowania !
Rzeczywiście ważne jest co o tej całej "zawierusze" sądzą panie pielęgniarki.
Moim zdaniem równie istotnym byłoby zasięgniecie "języka" min. tzw. "średniego" personelu medycznego pracującego w Sz.U. - ale nie tylko - odnośnie "stylu" i sposobu zarządzania tą placówką przez dyr. Jędrychowskiego, jak i cały (-ą) jej zarząd (dyrekcję).
s195820 lut
Cytat z artykułu:
"Dyrektor przyznał, że po darowiźnie, to Szpital Uniwersytecki podejmowałby decyzje zarządcze, a jednostka byłaby "wolna od polityki".
Abstrahując od:
1) tego, że interesy powiatu (czy nas, pacjentów) winny być precyzyjnie wskazane i określone w stosownym porozumieniu wraz z dokładnym wskazaniem sankcji (także finansowych) w razie ich nie dochowania czy zignorowania przez Sz.U,, oraz
2) sprawy darowizny, bo od tego (od niej) są z całą pewnością więksi ode mnie fachowcy i specjaliści,
to uznaję za w pełni słuszne:
3) podejmowanie decyzji dotyczących działań (funkcjonowania) placówki medycznej przez jej dyrekcję czy też zarząd bowiem w ich skład wchodzą, bądź też absolutnie winny wejść osoby na tym się znające, a nie ludzie z rozdania politycznego (jacyś amatorzy - eksperymentatorzy), obojętnie z której strony sporu,
4) "uwolnienie" spraw szpitala od jakiejkolwiek polityki - wszyscy potrzebujący winni tam uzyskać jak najdalej idącą pomoc (nie trzeba być specjalnym geniuszem ani odkrywcą, żeby mieć świadomość, że to się niektórym wcale nie spodoba ...).
s195820 lut
Cytat z wpisu Love słoneczko (pozdrawiam !):
"Wszystko złe i wszystko nie pasuje
Czy to s7 czy szpital odrazu okoniem "
Refleksja wg mnie nader trafna ! To jest takie nasze, polskie, a zatem także i myślenickie przekleństwo z po...........j polityki się biorące (względnie wynikające) !
Co wcale nie oznacza, że sprawie naszego szpitala nie należy bacznie się przyglądać !
Wychodzi chyba na to, że dyrektor GDDKiA O/Kraków nie dał rady, rzecz ujmując delikatnie.
Gdyby natomiast nasz obecny włodarz (wraz ze swoją ekipą) chciał dobrze dla nas wszystkich to ze względu:
- na swój nie bardzo nadający się do naśladownictwa charakter,
- ślepe opowiedzenie się po jednej ze stron dzielącego nasz kraj sporu politycznego (wiadomo
której),
- absolutną nie umiejętność i brak woli współpracy z innymi, którzy jego zapatrywań i
poglądów nie podzielają (np. z radnymi "opozycyjnymi", wójtami czy burmistrzami gmin
sąsiadujących, organizacjami pozarządowymi itp.),
- spektakularne "palenie mostów" z przedstawicielami ugrupowań politycznych, którzy
następnie stali się (stać się mogą) istotnymi elementami aktualnego układu rządzącego,
wg mnie nigdzie nie znajdzie (p) oparcia.
Jakież to bowiem pozytywne efekty może przynieść - co wydaje się mieć miejsce - orbitowanie jedynie w kręgu b. pani premier i skupionych przy niej polityków i "politykierów" ? Przecież to nic innego jak ograniczanie się do jednostronnego oglądu otaczającego nas świata.
W/w artykuł nie traktuje o pociągu ale miała też dzisiaj miejsce jakaś konferencja (prasowa ?), podczas której zdaje się, że obecny m. obrony (sic !), był ogłosił, że ma być ? budowana linia kolejowa Kr. Podłęże - Gdów !
Myślę, że pochwalać tej sytuacji nie należy ! Sądzę jednak, że wiadomo pewnie niektórym jest z czego się to wzięło czy bierze ...
Pytam, czy nasz burmistrz miał/ma jakikolwiek kontakt z politycznym kręgiem, z którego wywodzi się wzmiankowany przeze mnie minister (i nie on tylko) !? Czy istnieje jakaś nić współpracy z Dobczycami ? Gdowem ?
A bliżej, czy dobrze widzę, że brak po jego stronie (a może i nie tylko !) chęci porozumienia się ze Starostwem (Starostą) ? Nic tylko wzajemne robienie sobie na złość. Negatywne skutki takiego stanu rzeczy odczuwamy my - mieszkańcy !
Tak dalej być nie powinno ! Niezgoda rujnuje !
Obrońcy aktualnego układu w gminie tutejszej ! Dalejże, używajcie sobie dworując z tego rodzaju poglądów ...
Zmieniając nieco pytanie (oraz jego sens) na "W co grają":
- rządząca koalicja,
- prezydent wraz z otoczeniem,
- prawi i sprawiedliwi (opozycja z satelitami) ,
powiem tak "W GUMY" - wszyscy !
Naszych krajan nie pracujących i nie wiedzieć z czego się utrzymujących jest sporo (jakkolwiek ja takowych nie znam) ale to inna sprawa i nie o to mi chodzi przy okazji opisywanego przez Redakcję zdarzenia.
Idzie o to, że przybysze (niektórzy !) chleb nasz jedzą a powodem ich znalezienia się u nas jest wyłącznie - jak się wydaje - zamiar i chęć utrzymywania się z popełniania przestępstw na szkodę zwykłych ludzi.
Na marginesie rada: wejdź do łazienki czy innej toalety i pogap się w zwierciadło. Mógłbyś sobie w takiej sytuacji rzucać swemu odbiciu kulturalne - jakżeby inaczej - "Te te" (wtedy logiczne to byłoby zapewne i całkiem szczere) !
s195812 lut
Przypadków jw. lub podobnych wg mnie jest coś za dużo !
Oszuści to ..........., których należy wypalić (zwalczać) ogniem i żelazem.
Ale jest też i inna z tym związana sprawa.
Jest cała masa Ukrainek i Ukraińców uczciwie pracujących i uczących się u nas, i niech sobie tam będą - nic do nich nie mam. Ale co u nas robią, nie pracujący i nie uczący się ukraińscy (białoruscy, gruzińscy i inni) obywatele - zwłaszcza mężczyźni - w wieku np. od 17 (18) do 65 lat ??? Wg mnie podczas każdej kontroli drogowej policjanci winni - mają chyba jakieś możliwości po temu - sprawdzać miejsce pracy (lub nauki) kontrolowanych i w razie stwierdzenia braku takowego migiem nakazać opuszczenie przez danego delikwenta naszego kraju i zakaz wjazdu do niego. Myślę, ze szczegóły odpowiednich procedur, które gwarantowałyby uniknięcia przypadków ewentualnego "wylania dziecka razem z kąpielą" mogłyby opracować jakieś mądre głowy.
Fakt, rzeczywiście są (trzeba chyba odwiedzić okulistę ... ) i widać oczywisty, ostry "zjazd". Pozostaje zatem do ustalenia jedynie:
" ... jaka była (i jest) ogólna liczba osób personelu medycznego oddziału położniczego w tych samych latach ?"
Czy w tej kwestii też może mamy do czynienia z analogiczną "konkurencją alpejską" (w pewnym sensie) ? Jeżeli np. nie to byłaby to z pewnością jedna z przyczyn, z powodu której wyniki finansowe naszego szpitala są, jakie są ...
s195812 lut
Niezależnie od wszystkiego duuuuużo zdrowia dla Mam i ich pociech, o tatusiach też nie zapominając.
Nie znam się ale mimo to coś tam powiem.
Może nienadzwyczajny wynik tut. szpitala - bo chyba za taki trzeba go uznać patrząc na "osiągnięcia" w tej dziedzinie Bochni, Suchej czy Limanowej - spowodowany jest (między innymi oczywiście !) tym, że Panie z Mc i okolicy mają prawo dokonywania wyboru i korzystają być może z usług (pomocy) placówek krakowskich ?
Może ciekawe byłoby także (wg mnie) podanie ile było urodzeń w naszym szpitalu w kolejnych latach okresu - dajmy na to - 2020 - 2025, a jaka była (i jest) ogólna liczba osób personelu medycznego oddziału położniczego w tych samych latach ?
Przypadków jw. lub podobnych wg mnie jest coś za dużo !
Oszuści to ..........., których należy wypalić (zwalczać) ogniem i żelazem.
Ale jest też i inna z tym związana sprawa.
Jest cała masa Ukrainek i Ukraińców uczciwie pracujących i uczących się u nas, i niech sobie tam będą - nic do nich nie mam. Ale co u nas robią, nie pracujący i nie uczący się ukraińscy (białoruscy, gruzińscy i inni) obywatele - zwłaszcza mężczyźni - w wieku np. od 17 (18) do 65 lat ??? Wg mnie podczas każdej kontroli drogowej policjanci winni - mają chyba jakieś możliwości po temu - sprawdzać miejsce pracy (lub nauki) kontrolowanych i w razie stwierdzenia braku takowego migiem nakazać opuszczenie przez danego delikwenta naszego kraju i zakaz wjazdu do niego. Myślę, ze szczegóły odpowiednich procedur, które gwarantowałyby uniknięcia przypadków ewentualnego "wylania dziecka razem z kąpielą" mogłyby opracować jakieś mądre głowy.
Jedno nie ulega wątpliwości: próba odpowiedzenia komuś o takim poziomie i mentalności bez żadnej wątpliwości zawsze powoduje wyjście ze starcia z osobą tego pokroju całkowicie ubłoconym, ku jej zapewne niekłamanej radości (schadenfreunden ?).
s19589 lut
Czytałeś ? lub chociaż przeglądałeś ? - ale tak ze zrozumieniem, to przecież nie trudne ! - post (wpis) wspomniany przez jacekkarwatowski (pozdrawiam !) ????
Cynikom i łgarzom wszelkiej maści trzeba musowo zwracać uwagę na to o co w istocie chodzi (idzie) w sprawach, w których głos zabierają - niezależnie od tego z kim się identyfikują i jakiego typu jedynej, niepodważalnej, a przez to "świętej" prawdy zażarcie, wbrew wszystkiemu, bronią.
Nie da się inaczej, niestety.
s19589 lut
"Oczywiście, pociąg jak i skrzyżowania bezkolizyjne bardzo potrzebne,"
Pełna zgoda, przy czym lokalsom i chyba nie tylko.
"Ale oni S7 dla Niemców forsują najpierw."
Cóż, tego zaś rodzaju "głęboką" refleksję wypada skomentować tylko słowami starego ? (-ych ?) Krakusa (-ów), który (-rzy) gadał (-li) coś, co jak ulał do niej pasuje: "Idze, idze bajoku !"
Benzyniaki powyżej 2004r. uznajesz za (są ?) "nowe"?
Rozumiem, że tak jest w świecie rękodajnych - zaliczając mnie bowiem w swojej kiepsko udawanej uniżoności do nobilów (wielkie dzięki !) i formułując swój osąd dałeś tym samym asumpt do uznania kogoś tak się zachowującego za wykonującego tego rodzaju profesję (przynależącego do tego stanu) !
Głosy wszelkich tego rodzaju wybitnych "znawców" ("ekspertów", "profesjonalistów") i stawiane przez nich (z "długich przemyśleń" wynikające) oraz rozgłaszane wszem i wobec "trafne diagnozy" wszyscy z niezachwianą pewnością biorą sobie głęboko do ... Ja też !
Rozwiewając mogące się ewentualnie pojawić tu i ówdzie wszelkie wątpliwości dodam, że powyżej oczywiście chodziło mi o nic innego jak tylko o serce ...
s19586 lut
Pisuję sobie o sprawach myślenickich (około myślenickich).
Utworzona w Krakowie strefa bardzo mało (prawie nic) mnie obchodzi z uwagi chociażby na wiek pojazdów jakimi się poruszam. Argument, że dowodzi to "poziomu mojego zakłamania" uniemożliwiającego "dogadanie się" świadczy - tak to oceniam - o pewnego rodzaju umysłowym ograniczeniu i zaślepieniu, których efektem jest brak umiejętności wyciągania sensownych, logicznych wniosków. I to jest w istocie przyczyna naszego braku rozumienia się (a nie "dogadania się" bo na czym miałoby ono polegać i czemu niby służyć ?).
Żyj sobie dalej w tym swoim hermetycznym światku, ale też daj żyć innym nie obrzucając ich przy tym nie udokumentowanymi, bezpodstawnymi i bezzasadnymi zarzutami. To chyba przecież jest możliwe ?
Pozwól, że na tym ten mało przyjemny dla mnie dyskurs z Tobą zakończę.
s19586 lut
Na wstępie - co to takiego "SCT" ?
Przechodząc do rzeczy to kłamiesz w żywe oczy imputując mi ("obsadzacie") jakikolwiek bądź udział lub wpływ na obsadzanie kogokolwiek w spółkach na dobrze płatnych synekurkach.
Otwieram zatem szeroko gały mając do czynienia z tak oczywistym łgarstwem - tą Twoją "prawdą" !!!!!!
Po prostu nie możesz przyjąć do (ś)wiadomości, że są tacy, a jest ich całkiem sporo, którzy widzą świat nas otaczający tak jak ja (lub podobnie). Nic na to nie poradzę - żyj sobie w swojej załganej "prawdzie" !
Nikt nie twierdzi, że zjawisko, udział w którym kłamliwie mi zarzucasz nie istnieje. W mojej ocenie jest to coś, z czym mamy do czynienia absolutnie po wszystkich stronach bieżącej i minionej sceny politycznej, w tym także i lokalnej. Ciekawe tylko byłoby zbadanie skąd ci, którzy rzeczywiście biorą w nim udział czerpali i czerpią wzorce do naśladowania ...
s19585 lut
Primo
O co idzie z tą "epidemią kolesiostwa w Krakowie" ?
Dalej, sprecyzuj też kto to (kim) są "śliscy kolesie z powiatu"? Da to wielu osobom ( i mnie !) szansę na to aby otworzyć oczy ....
Secundo
Daruj, ale to ma być niby wg Ciebie wyjaśnienie - odpowiedź na pytanie o zasadność piastowania funkcji "sekretorza" przez p. Pitalę ?! Bądźże szczery i błyśnij np. stwierdzeniem, że ta sprawa pozbawiona jest jakiejkolwiek "śliskości" oraz, że wszystko tu jest jak najbardziej ok. i lege artis !
s19585 lut
Jeżdżącym tamtędy współczuję ... Trza będzie wytrzymać.
" Podczas ostatniej sesji rady powiatu radny Robert Pitala (PiS) dopytywał kiedy ruszą prace i czy czekają nas korki."
Ostatnia część pytania to czysta, świadcząca o braku doświadczenia i dziecięcej wręcz naiwności. retoryka ...
Oczywiście, że bez wątpienia nie będzie żadnych korków ....
Może osoba, która zawsze ma bardzo dużo do gadania zgłosi jakąś sensowną i przemyślaną propozycję odnośnie np. usprawnień względnie ułatwień dla podróżujących, związanych z mającą mieć miejsce przebudową ?
A przy okazji jak to jest, że osoba ta - afiszując się wszem i wobec swoimi politycznymi poglądami i przynależnością partyjną, wbrew obowiązującym przepisom z tym zagadnieniem związanym - zajęła i nadal piastuje stanowisko "sekretorza" ?! Może ktoś coś wyjaśni ?!
Coś nie ma szczęścia ta wg mnie trzeciorzędna inwestycja (taki swego rodzaju "kwiatuszek do kożucha") pod względem znaczenia dla mieszkańców oraz ich oczekiwań.
Czy tylko mnie się zdaje, że wikłając się w nią (dokonując jej wyboru i wydając zgodę na jej rozpoczęcie oraz topiąc w niej całą masę - mnóstwo kasy ktoś dał dowód na całkowity brak rozeznania co do potrzeb tut. ludzi i chyba grubo przestrzelił ?
A przykładowo chociażby:
- zorganizowanie sprawnej i wygodnej dla mieszkańców komunikacji miejskiej (Chełm - Zarabie -
Centrum i powrót, Bysina - Osiedle - Centrum - Dolne Przedmieście i powrót),
- wytyczenie i budowa ścieżek rowerowych chociażby z zachodu na wschód oraz z północy
(centrum) na południe (i z powrotem),
- uregulowanie parkowania pojazdów (i pewnie konieczne do tego zmiany organizacji ruchu),
oczywiście przy dobrej współpracy z powiatem leży, leży ... sobie i kwiczy ...
Wspomnę też tylko, że do palenia wszelkich mostów jeżeli chodzi o jakąś formę współpracy z ministerstwem infrastruktury (w tym i samym ministrem) oraz GDDKiA, w szczególności dyrektorem jej oddziału krakowskiego (jakby nie było naszym krajanem) w kwestii korzystnego usytuowania (i budowy) nowej zakopianki to trzeba mieć absolutnie nie kwestionowane, wybitne wręcz arcyzdolności i talent ...
Jak zwykle wydaje się, że nic nie pojmujesz i przez to sprowadzasz wszystko do absurdu. Naucz się czytać ze zrozumieniem.
Czy mój wpis traktował o burmistrzu Dobczyc czy też o "uczeniu (się) bezpartyjności" ? Dotyczył on kwestii nie afiszowania się przez samorządowców ze swoją przynależnością partyjną. Była w nim mowa o rzetelnym wykonywaniu powierzonych im przez ludzi (oraz przepisy) obowiązków, o umiejętności współpracy dla dobra ogółu i o osiąganiu efektów (oczekiwanych przez mieszkańców) itp. To jest elementarz ! I tego Szlachetka mógłby się uczyć z pożytkiem dla niego ! Niewątpliwie przyniosło by to także pośrednio pozytywne rezultaty dla partii, której jest członkiem. Nie gwiazdorzenia i potępiania w czambuł swego poprzednika i innych, którym nie po drodze z gremium, z którym identyfikuje się on bez reszty ! Przecież i on i ci, którzy wyznawanych przezeń poglądów nie podzielają mieszkają i mieszkać będą tutaj niezależnie od tego czy się to komuś podoba czy też nie. I wszyscy RAZEM winni współdziałać dla naszego wspólnego dobra a nie - jak to niestety było, jest i co nie daj Boże będzie - sypać piach w tryby. Uważam, że zachęta i inicjatywa wspólnych działań powinna wyjść od naszego włodarza. Widzę natomiast, że uwielbia on taplać się w wytykaniu komuś jego błędów (jakby ich sam wcale nie popełniał) i nic nie wnoszących, a denerwujących połajankach i sporach. A mizerne efekty jego działań obserwuje cała gmina.
Odnośnie wójta Sieprawia to nie mam bladego pojęcia i absolutnie mnie nie interesuje to do jakiej partii (czytaj koterii) on należy. Wskazałem go dlatego, że słyszałem o nim dobre opinie od szeregu osób.
Co do burmistrza Dobczyc to jest mi wiadomo (i pewnie nie tylko mnie) do kogo partyjnie mu blisko, Widzę natomiast jak Dobczyce zyskały zarówno za jego kadencji jak i za jego poprzednika.
s19582 lut
A nasz to niby wcale nie dzieli politycznie mieszkańców i nie robi dużo szumu wokół siebie ??
s19582 lut
"No właśnie panowie ze zdjęcia nie umieją rozmawiać, wyrazili sprzeciw i mają załatwione, bo ta sama opcja co dyrektor."
Po pierwsze to nasze (polskie) przekleństwo: nie patrzeć jak ktoś (w tym wypadku samorządowcy) pracuje dla lokalnej społeczności, co zdziałał czy też co osiągnął dla mieszkańców tylko od razu kwalifikować do jakichś opcji (nasz - nie nasz). Q...a a co nas to powinno obchodzić ? Ważne winno być to czy rzetelnie wykonuje powierzone mu przez ludzi i przepisy obowiązki, czy umie współpracować dla dobra ogółu, czy ma efekty itp. ! Na poziomie gminy ( powiatu też) powinien być jakiś ustawowy zakaz przynależności partyjnej i afiszowania się z nią ! Czemu ? Bo to tylko dzieli, a w każdym razie sprzyja dzieleniu nas, mieszkańców !!!!!
Z tego co mi wiadomo tego rodzaju samorządowcem, od którego nasz aktualny burmistrz mógłby się uczyć - przydałoby mu się to i nie byłaby to żadna ujma czy wstyd - jest sprawujący swój urząd od wielu, wielu lat wójt Sieprawia.
A po drugie sygnatariuszem porozumienia jest również min. G. Pcim i moim zdaniem jej wójta, którego na zdjęciu co prawda chyba brak, żadną miarą do "opcji dyrektorskiej" zaliczyć nie można.
" Wiem jakie są problemy komunikacyjne miasta i wiem jak je rozwiązać. (…)"
Mowa - trawa. Łgarstwo ! Nie ma pojęcia !
Wg mnie już zaczęła się kampania wyborcza do mających mieć miejsce wyborów samorządowych, w której - z uwagi na obecnie obowiązujące przepisy - "rozprowadza się" z - cę. Nic do niego nie mam ale widać, że brak mu inicjatywy ("ikry").
A jak rządzący poprzednio zmienią zdanie i zaakceptują zmianę przepisów o maksymalnie 2 kadencjach w samorządzie to zgadnijcie kto stanie w szranki ? Ani chybi nasz mistrz propagandy i opracowywania koncepcji oraz ich zmian !
Apeluję - w wyborach w żadnym razie nie patrzcie na partyjna przynależność kandydatów ale na człowieka: co umie, co sobą reprezentuje i co osiągnął w swoim życiu (własnymi ! głową i pracą) oraz jak traktuje i odnosi do ludzi, ale do wszystkich !!!
Po remoncie Kamienica Obońskich stanie się centrum społeczno-kulturalnym. "Bez przestrzeni dla polityki"
1) Wg mojej oceny, jako laika, koszty tego remontu są niewiarygodnie wysokie. Aby przemówić do wyobraźni powiem, że przyzwoity dom bądź budowa nowego w tutejszej okolicy to wydatek ok. 1 mln zł ?? Zatem ten remont kosztuje tyle co kilkanaście domów ! co nie wydaje się mi być racjonalne.
2) Niezależnie od sprawy bardzo wysokich kosztów remontu pozwolę sobie zaproponować aby rada, dla uniknięcia mogących zaistnieć wszelkich wątpliwości, podjęła - o ile jest taka możność - uchwałę (intencyjną ?) wykluczającą możliwość użycia wyremontowanego obiektu na cele inne, niż określone w ustawie o samorządzie.
Burmistrz Szlachetka: Planowanie ścieżek rowerowych w mieście ma sens przy woli współpracy zarządcy dróg powiatowych
W artykule zamieszczono min. taką wypowiedź:
"Został wypracowany tekst porozumienia i oczekuję teraz odpowiedzi ze strony pana Józefa Tomala Mam nadzieję, że przystąpi do projektowania sieci ścieżek rowerowych na terenie miasta ze swoimi współpracownikami i z inżynierami ruchu drogowego. Planowanie i realizowanie ścieżek rowerowych w mieście ma sens tylko wtedy, kiedy będzie wola współpracy ze strony zarządcy dróg powiatowych – mówi burmistrz Jarosław Szlachetka."
W pierwszym rzędzie stwierdzić wypada, że ścieżki są bezdyskusyjnie potrzebne oraz wyrazić ubolewanie, że dopiero teraz - być może - się za to wzięto..
Coś jednak mi nie gra. Skoro wypracowano tekst porozumienia to na co starosta ma odpowiadać ? Jeżeli "wypracowano" to strony, które go wypracowały winny chyba je po prostu podpisać ? Inna sprawa, jeżeli "wypracowano" projekt porozumienia to wtedy rzeczywiści druga strona (starostwo) będzie się dopiero do niego ustosunkowywać co pewnie sobie potrwa ....
Wyrażam też wątpliwość, czy rzeczywiście budowę ścieżek należy łączyć z kwestią przekazania ulic (podziału dróg). Skoro sprawa tego podziału trwa od 2021r. to pewnie potrwa jeszcze bądź ile i obawiam się, że ścieżki powstaną "na święty nigdy".
Należy przyklasnąć opinii burmistrza wyrażonej w ostatnim zdaniu cytatu jw. radząc mu wszakże uważne spojrzenie w lustro podczas każdorazowego jej artykułowania !
Czy dojdzie do przejęcia myślenickiego szpitala? Dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego kładzie propozycje na stół
Rzeczywiście ważne jest co o tej całej "zawierusze" sądzą panie pielęgniarki.
Moim zdaniem równie istotnym byłoby zasięgniecie "języka" min. tzw. "średniego" personelu medycznego pracującego w Sz.U. - ale nie tylko - odnośnie "stylu" i sposobu zarządzania tą placówką przez dyr. Jędrychowskiego, jak i cały (-ą) jej zarząd (dyrekcję).
Cytat z artykułu:
"Dyrektor przyznał, że po darowiźnie, to Szpital Uniwersytecki podejmowałby decyzje zarządcze, a jednostka byłaby "wolna od polityki".
Abstrahując od:
1) tego, że interesy powiatu (czy nas, pacjentów) winny być precyzyjnie wskazane i określone w stosownym porozumieniu wraz z dokładnym wskazaniem sankcji (także finansowych) w razie ich nie dochowania czy zignorowania przez Sz.U,, oraz
2) sprawy darowizny, bo od tego (od niej) są z całą pewnością więksi ode mnie fachowcy i specjaliści,
to uznaję za w pełni słuszne:
3) podejmowanie decyzji dotyczących działań (funkcjonowania) placówki medycznej przez jej dyrekcję czy też zarząd bowiem w ich skład wchodzą, bądź też absolutnie winny wejść osoby na tym się znające, a nie ludzie z rozdania politycznego (jacyś amatorzy - eksperymentatorzy), obojętnie z której strony sporu,
4) "uwolnienie" spraw szpitala od jakiejkolwiek polityki - wszyscy potrzebujący winni tam uzyskać jak najdalej idącą pomoc (nie trzeba być specjalnym geniuszem ani odkrywcą, żeby mieć świadomość, że to się niektórym wcale nie spodoba ...).
Cytat z wpisu Love słoneczko (pozdrawiam !):
"Wszystko złe i wszystko nie pasuje
Czy to s7 czy szpital odrazu okoniem "
Refleksja wg mnie nader trafna ! To jest takie nasze, polskie, a zatem także i myślenickie przekleństwo z po...........j polityki się biorące (względnie wynikające) !
Co wcale nie oznacza, że sprawie naszego szpitala nie należy bacznie się przyglądać !
Wszystkie warianty trasy S7 Kraków-Myślenice lądują w koszu. O przebiegu drogi decydować będzie Warszawa
Myśli nie uczesane i nie uporządkowane.
Wychodzi chyba na to, że dyrektor GDDKiA O/Kraków nie dał rady, rzecz ujmując delikatnie.
Gdyby natomiast nasz obecny włodarz (wraz ze swoją ekipą) chciał dobrze dla nas wszystkich to ze względu:
- na swój nie bardzo nadający się do naśladownictwa charakter,
- ślepe opowiedzenie się po jednej ze stron dzielącego nasz kraj sporu politycznego (wiadomo
której),
- absolutną nie umiejętność i brak woli współpracy z innymi, którzy jego zapatrywań i
poglądów nie podzielają (np. z radnymi "opozycyjnymi", wójtami czy burmistrzami gmin
sąsiadujących, organizacjami pozarządowymi itp.),
- spektakularne "palenie mostów" z przedstawicielami ugrupowań politycznych, którzy
następnie stali się (stać się mogą) istotnymi elementami aktualnego układu rządzącego,
wg mnie nigdzie nie znajdzie (p) oparcia.
Jakież to bowiem pozytywne efekty może przynieść - co wydaje się mieć miejsce - orbitowanie jedynie w kręgu b. pani premier i skupionych przy niej polityków i "politykierów" ? Przecież to nic innego jak ograniczanie się do jednostronnego oglądu otaczającego nas świata.
W/w artykuł nie traktuje o pociągu ale miała też dzisiaj miejsce jakaś konferencja (prasowa ?), podczas której zdaje się, że obecny m. obrony (sic !), był ogłosił, że ma być ? budowana linia kolejowa Kr. Podłęże - Gdów !
Myślę, że pochwalać tej sytuacji nie należy ! Sądzę jednak, że wiadomo pewnie niektórym jest z czego się to wzięło czy bierze ...
Pytam, czy nasz burmistrz miał/ma jakikolwiek kontakt z politycznym kręgiem, z którego wywodzi się wzmiankowany przeze mnie minister (i nie on tylko) !? Czy istnieje jakaś nić współpracy z Dobczycami ? Gdowem ?
A bliżej, czy dobrze widzę, że brak po jego stronie (a może i nie tylko !) chęci porozumienia się ze Starostwem (Starostą) ? Nic tylko wzajemne robienie sobie na złość. Negatywne skutki takiego stanu rzeczy odczuwamy my - mieszkańcy !
Tak dalej być nie powinno ! Niezgoda rujnuje !
Obrońcy aktualnego układu w gminie tutejszej ! Dalejże, używajcie sobie dworując z tego rodzaju poglądów ...
W co gracie ?
Zmieniając nieco pytanie (oraz jego sens) na "W co grają":
- rządząca koalicja,
- prezydent wraz z otoczeniem,
- prawi i sprawiedliwi (opozycja z satelitami) ,
powiem tak "W GUMY" - wszyscy !
Próba wyłudzenia w Myślenicach. Pościg za taksówką i zatrzymanie. Grupa może być powiązana z oszustwem na 1,5 mln zł
Naszych krajan nie pracujących i nie wiedzieć z czego się utrzymujących jest sporo (jakkolwiek ja takowych nie znam) ale to inna sprawa i nie o to mi chodzi przy okazji opisywanego przez Redakcję zdarzenia.
Idzie o to, że przybysze (niektórzy !) chleb nasz jedzą a powodem ich znalezienia się u nas jest wyłącznie - jak się wydaje - zamiar i chęć utrzymywania się z popełniania przestępstw na szkodę zwykłych ludzi.
Na marginesie rada: wejdź do łazienki czy innej toalety i pogap się w zwierciadło. Mógłbyś sobie w takiej sytuacji rzucać swemu odbiciu kulturalne - jakżeby inaczej - "Te te" (wtedy logiczne to byłoby zapewne i całkiem szczere) !
Przypadków jw. lub podobnych wg mnie jest coś za dużo !
Oszuści to ..........., których należy wypalić (zwalczać) ogniem i żelazem.
Ale jest też i inna z tym związana sprawa.
Jest cała masa Ukrainek i Ukraińców uczciwie pracujących i uczących się u nas, i niech sobie tam będą - nic do nich nie mam. Ale co u nas robią, nie pracujący i nie uczący się ukraińscy (białoruscy, gruzińscy i inni) obywatele - zwłaszcza mężczyźni - w wieku np. od 17 (18) do 65 lat ??? Wg mnie podczas każdej kontroli drogowej policjanci winni - mają chyba jakieś możliwości po temu - sprawdzać miejsce pracy (lub nauki) kontrolowanych i w razie stwierdzenia braku takowego migiem nakazać opuszczenie przez danego delikwenta naszego kraju i zakaz wjazdu do niego. Myślę, ze szczegóły odpowiednich procedur, które gwarantowałyby uniknięcia przypadków ewentualnego "wylania dziecka razem z kąpielą" mogłyby opracować jakieś mądre głowy.
Spada liczba urodzeń w Małopolsce. NFZ publikuje ranking porodówek. Jak wypadają Myślenice?
Fakt, rzeczywiście są (trzeba chyba odwiedzić okulistę ... ) i widać oczywisty, ostry "zjazd". Pozostaje zatem do ustalenia jedynie:
" ... jaka była (i jest) ogólna liczba osób personelu medycznego oddziału położniczego w tych samych latach ?"
Czy w tej kwestii też może mamy do czynienia z analogiczną "konkurencją alpejską" (w pewnym sensie) ? Jeżeli np. nie to byłaby to z pewnością jedna z przyczyn, z powodu której wyniki finansowe naszego szpitala są, jakie są ...
Niezależnie od wszystkiego duuuuużo zdrowia dla Mam i ich pociech, o tatusiach też nie zapominając.
Nie znam się ale mimo to coś tam powiem.
Może nienadzwyczajny wynik tut. szpitala - bo chyba za taki trzeba go uznać patrząc na "osiągnięcia" w tej dziedzinie Bochni, Suchej czy Limanowej - spowodowany jest (między innymi oczywiście !) tym, że Panie z Mc i okolicy mają prawo dokonywania wyboru i korzystają być może z usług (pomocy) placówek krakowskich ?
Może ciekawe byłoby także (wg mnie) podanie ile było urodzeń w naszym szpitalu w kolejnych latach okresu - dajmy na to - 2020 - 2025, a jaka była (i jest) ogólna liczba osób personelu medycznego oddziału położniczego w tych samych latach ?
Zadzwonili do nas "bankowi" naciągacze. Tak krok po kroku robi się ludzi w balona
Przypadków jw. lub podobnych wg mnie jest coś za dużo !
Oszuści to ..........., których należy wypalić (zwalczać) ogniem i żelazem.
Ale jest też i inna z tym związana sprawa.
Jest cała masa Ukrainek i Ukraińców uczciwie pracujących i uczących się u nas, i niech sobie tam będą - nic do nich nie mam. Ale co u nas robią, nie pracujący i nie uczący się ukraińscy (białoruscy, gruzińscy i inni) obywatele - zwłaszcza mężczyźni - w wieku np. od 17 (18) do 65 lat ??? Wg mnie podczas każdej kontroli drogowej policjanci winni - mają chyba jakieś możliwości po temu - sprawdzać miejsce pracy (lub nauki) kontrolowanych i w razie stwierdzenia braku takowego migiem nakazać opuszczenie przez danego delikwenta naszego kraju i zakaz wjazdu do niego. Myślę, ze szczegóły odpowiednich procedur, które gwarantowałyby uniknięcia przypadków ewentualnego "wylania dziecka razem z kąpielą" mogłyby opracować jakieś mądre głowy.
Politycy PiS popędzają GDDKiA i wojewodę w sprawie budowy węzła w Jaworniku. „Nie możemy dłużej czekać”
Jedno nie ulega wątpliwości: próba odpowiedzenia komuś o takim poziomie i mentalności bez żadnej wątpliwości zawsze powoduje wyjście ze starcia z osobą tego pokroju całkowicie ubłoconym, ku jej zapewne niekłamanej radości (schadenfreunden ?).
Czytałeś ? lub chociaż przeglądałeś ? - ale tak ze zrozumieniem, to przecież nie trudne ! - post (wpis) wspomniany przez jacekkarwatowski (pozdrawiam !) ????
Cynikom i łgarzom wszelkiej maści trzeba musowo zwracać uwagę na to o co w istocie chodzi (idzie) w sprawach, w których głos zabierają - niezależnie od tego z kim się identyfikują i jakiego typu jedynej, niepodważalnej, a przez to "świętej" prawdy zażarcie, wbrew wszystkiemu, bronią.
Nie da się inaczej, niestety.
"Oczywiście, pociąg jak i skrzyżowania bezkolizyjne bardzo potrzebne,"
Pełna zgoda, przy czym lokalsom i chyba nie tylko.
"Ale oni S7 dla Niemców forsują najpierw."
Cóż, tego zaś rodzaju "głęboką" refleksję wypada skomentować tylko słowami starego ? (-ych ?) Krakusa (-ów), który (-rzy) gadał (-li) coś, co jak ulał do niej pasuje: "Idze, idze bajoku !"
Osieczany. Ruszyły prace przy przebudowie drogi powiatowej. Powstanie tu rondo i przejścia dla pieszych
Zawsze musisz mieć ostatnie zdanie ?! No nie.
Benzyniaki powyżej 2004r. uznajesz za (są ?) "nowe"?
Rozumiem, że tak jest w świecie rękodajnych - zaliczając mnie bowiem w swojej kiepsko udawanej uniżoności do nobilów (wielkie dzięki !) i formułując swój osąd dałeś tym samym asumpt do uznania kogoś tak się zachowującego za wykonującego tego rodzaju profesję (przynależącego do tego stanu) !
Głosy wszelkich tego rodzaju wybitnych "znawców" ("ekspertów", "profesjonalistów") i stawiane przez nich (z "długich przemyśleń" wynikające) oraz rozgłaszane wszem i wobec "trafne diagnozy" wszyscy z niezachwianą pewnością biorą sobie głęboko do ... Ja też !
Rozwiewając mogące się ewentualnie pojawić tu i ówdzie wszelkie wątpliwości dodam, że powyżej oczywiście chodziło mi o nic innego jak tylko o serce ...
Pisuję sobie o sprawach myślenickich (około myślenickich).
Utworzona w Krakowie strefa bardzo mało (prawie nic) mnie obchodzi z uwagi chociażby na wiek pojazdów jakimi się poruszam. Argument, że dowodzi to "poziomu mojego zakłamania" uniemożliwiającego "dogadanie się" świadczy - tak to oceniam - o pewnego rodzaju umysłowym ograniczeniu i zaślepieniu, których efektem jest brak umiejętności wyciągania sensownych, logicznych wniosków. I to jest w istocie przyczyna naszego braku rozumienia się (a nie "dogadania się" bo na czym miałoby ono polegać i czemu niby służyć ?).
Żyj sobie dalej w tym swoim hermetycznym światku, ale też daj żyć innym nie obrzucając ich przy tym nie udokumentowanymi, bezpodstawnymi i bezzasadnymi zarzutami. To chyba przecież jest możliwe ?
Pozwól, że na tym ten mało przyjemny dla mnie dyskurs z Tobą zakończę.
Na wstępie - co to takiego "SCT" ?
Przechodząc do rzeczy to kłamiesz w żywe oczy imputując mi ("obsadzacie") jakikolwiek bądź udział lub wpływ na obsadzanie kogokolwiek w spółkach na dobrze płatnych synekurkach.
Otwieram zatem szeroko gały mając do czynienia z tak oczywistym łgarstwem - tą Twoją "prawdą" !!!!!!
Po prostu nie możesz przyjąć do (ś)wiadomości, że są tacy, a jest ich całkiem sporo, którzy widzą świat nas otaczający tak jak ja (lub podobnie). Nic na to nie poradzę - żyj sobie w swojej załganej "prawdzie" !
Nikt nie twierdzi, że zjawisko, udział w którym kłamliwie mi zarzucasz nie istnieje. W mojej ocenie jest to coś, z czym mamy do czynienia absolutnie po wszystkich stronach bieżącej i minionej sceny politycznej, w tym także i lokalnej. Ciekawe tylko byłoby zbadanie skąd ci, którzy rzeczywiście biorą w nim udział czerpali i czerpią wzorce do naśladowania ...
Primo
O co idzie z tą "epidemią kolesiostwa w Krakowie" ?
Dalej, sprecyzuj też kto to (kim) są "śliscy kolesie z powiatu"? Da to wielu osobom ( i mnie !) szansę na to aby otworzyć oczy ....
Secundo
Daruj, ale to ma być niby wg Ciebie wyjaśnienie - odpowiedź na pytanie o zasadność piastowania funkcji "sekretorza" przez p. Pitalę ?! Bądźże szczery i błyśnij np. stwierdzeniem, że ta sprawa pozbawiona jest jakiejkolwiek "śliskości" oraz, że wszystko tu jest jak najbardziej ok. i lege artis !
Jeżdżącym tamtędy współczuję ... Trza będzie wytrzymać.
" Podczas ostatniej sesji rady powiatu radny Robert Pitala (PiS) dopytywał kiedy ruszą prace i czy czekają nas korki."
Ostatnia część pytania to czysta, świadcząca o braku doświadczenia i dziecięcej wręcz naiwności. retoryka ...
Oczywiście, że bez wątpienia nie będzie żadnych korków ....
Może osoba, która zawsze ma bardzo dużo do gadania zgłosi jakąś sensowną i przemyślaną propozycję odnośnie np. usprawnień względnie ułatwień dla podróżujących, związanych z mającą mieć miejsce przebudową ?
A przy okazji jak to jest, że osoba ta - afiszując się wszem i wobec swoimi politycznymi poglądami i przynależnością partyjną, wbrew obowiązującym przepisom z tym zagadnieniem związanym - zajęła i nadal piastuje stanowisko "sekretorza" ?! Może ktoś coś wyjaśni ?!
Myślenice. Kolejne opóźnienie w przebudowie stadionu Dalinu. Otwarcie najwcześniej latem 2026 roku
Coś nie ma szczęścia ta wg mnie trzeciorzędna inwestycja (taki swego rodzaju "kwiatuszek do kożucha") pod względem znaczenia dla mieszkańców oraz ich oczekiwań.
Czy tylko mnie się zdaje, że wikłając się w nią (dokonując jej wyboru i wydając zgodę na jej rozpoczęcie oraz topiąc w niej całą masę - mnóstwo kasy ktoś dał dowód na całkowity brak rozeznania co do potrzeb tut. ludzi i chyba grubo przestrzelił ?
A przykładowo chociażby:
- zorganizowanie sprawnej i wygodnej dla mieszkańców komunikacji miejskiej (Chełm - Zarabie -
Centrum i powrót, Bysina - Osiedle - Centrum - Dolne Przedmieście i powrót),
- wytyczenie i budowa ścieżek rowerowych chociażby z zachodu na wschód oraz z północy
(centrum) na południe (i z powrotem),
- uregulowanie parkowania pojazdów (i pewnie konieczne do tego zmiany organizacji ruchu),
oczywiście przy dobrej współpracy z powiatem leży, leży ... sobie i kwiczy ...
Wspomnę też tylko, że do palenia wszelkich mostów jeżeli chodzi o jakąś formę współpracy z ministerstwem infrastruktury (w tym i samym ministrem) oraz GDDKiA, w szczególności dyrektorem jej oddziału krakowskiego (jakby nie było naszym krajanem) w kwestii korzystnego usytuowania (i budowy) nowej zakopianki to trzeba mieć absolutnie nie kwestionowane, wybitne wręcz arcyzdolności i talent ...
Siedem gmin przeciwko wariantowi wschodniemu drogi ekspresowej S7 Kraków-Myślenice
Jak zwykle wydaje się, że nic nie pojmujesz i przez to sprowadzasz wszystko do absurdu. Naucz się czytać ze zrozumieniem.
Czy mój wpis traktował o burmistrzu Dobczyc czy też o "uczeniu (się) bezpartyjności" ? Dotyczył on kwestii nie afiszowania się przez samorządowców ze swoją przynależnością partyjną. Była w nim mowa o rzetelnym wykonywaniu powierzonych im przez ludzi (oraz przepisy) obowiązków, o umiejętności współpracy dla dobra ogółu i o osiąganiu efektów (oczekiwanych przez mieszkańców) itp. To jest elementarz ! I tego Szlachetka mógłby się uczyć z pożytkiem dla niego ! Niewątpliwie przyniosło by to także pośrednio pozytywne rezultaty dla partii, której jest członkiem. Nie gwiazdorzenia i potępiania w czambuł swego poprzednika i innych, którym nie po drodze z gremium, z którym identyfikuje się on bez reszty ! Przecież i on i ci, którzy wyznawanych przezeń poglądów nie podzielają mieszkają i mieszkać będą tutaj niezależnie od tego czy się to komuś podoba czy też nie. I wszyscy RAZEM winni współdziałać dla naszego wspólnego dobra a nie - jak to niestety było, jest i co nie daj Boże będzie - sypać piach w tryby. Uważam, że zachęta i inicjatywa wspólnych działań powinna wyjść od naszego włodarza. Widzę natomiast, że uwielbia on taplać się w wytykaniu komuś jego błędów (jakby ich sam wcale nie popełniał) i nic nie wnoszących, a denerwujących połajankach i sporach. A mizerne efekty jego działań obserwuje cała gmina.
Odnośnie wójta Sieprawia to nie mam bladego pojęcia i absolutnie mnie nie interesuje to do jakiej partii (czytaj koterii) on należy. Wskazałem go dlatego, że słyszałem o nim dobre opinie od szeregu osób.
Co do burmistrza Dobczyc to jest mi wiadomo (i pewnie nie tylko mnie) do kogo partyjnie mu blisko, Widzę natomiast jak Dobczyce zyskały zarówno za jego kadencji jak i za jego poprzednika.
A nasz to niby wcale nie dzieli politycznie mieszkańców i nie robi dużo szumu wokół siebie ??
"No właśnie panowie ze zdjęcia nie umieją rozmawiać, wyrazili sprzeciw i mają załatwione, bo ta sama opcja co dyrektor."
Po pierwsze to nasze (polskie) przekleństwo: nie patrzeć jak ktoś (w tym wypadku samorządowcy) pracuje dla lokalnej społeczności, co zdziałał czy też co osiągnął dla mieszkańców tylko od razu kwalifikować do jakichś opcji (nasz - nie nasz). Q...a a co nas to powinno obchodzić ? Ważne winno być to czy rzetelnie wykonuje powierzone mu przez ludzi i przepisy obowiązki, czy umie współpracować dla dobra ogółu, czy ma efekty itp. ! Na poziomie gminy ( powiatu też) powinien być jakiś ustawowy zakaz przynależności partyjnej i afiszowania się z nią ! Czemu ? Bo to tylko dzieli, a w każdym razie sprzyja dzieleniu nas, mieszkańców !!!!!
Z tego co mi wiadomo tego rodzaju samorządowcem, od którego nasz aktualny burmistrz mógłby się uczyć - przydałoby mu się to i nie byłaby to żadna ujma czy wstyd - jest sprawujący swój urząd od wielu, wielu lat wójt Sieprawia.
A po drugie sygnatariuszem porozumienia jest również min. G. Pcim i moim zdaniem jej wójta, którego na zdjęciu co prawda chyba brak, żadną miarą do "opcji dyrektorskiej" zaliczyć nie można.
Myślenice. Parking piętrowy z boiskiem i zielenią na dachu jest nieaktualny. Burmistrz zapowiada nową koncepcję
" Wiem jakie są problemy komunikacyjne miasta i wiem jak je rozwiązać. (…)"
Mowa - trawa. Łgarstwo ! Nie ma pojęcia !
Wg mnie już zaczęła się kampania wyborcza do mających mieć miejsce wyborów samorządowych, w której - z uwagi na obecnie obowiązujące przepisy - "rozprowadza się" z - cę. Nic do niego nie mam ale widać, że brak mu inicjatywy ("ikry").
A jak rządzący poprzednio zmienią zdanie i zaakceptują zmianę przepisów o maksymalnie 2 kadencjach w samorządzie to zgadnijcie kto stanie w szranki ? Ani chybi nasz mistrz propagandy i opracowywania koncepcji oraz ich zmian !
Apeluję - w wyborach w żadnym razie nie patrzcie na partyjna przynależność kandydatów ale na człowieka: co umie, co sobą reprezentuje i co osiągnął w swoim życiu (własnymi ! głową i pracą) oraz jak traktuje i odnosi do ludzi, ale do wszystkich !!!