Fontanna na Rynku - skandal!

  • 13 lip
    bono napisał/a:

    Widzę ze Alina masz dyżur na rynku przy fontannie.

    A czytam, znasz architekta, nie trzeba było wcześniej podobne uwagi zgłosić architektowi aby zlokalizował fontannę pod oknem burmistrza, pod zegarem?

    Pod oknem Burmistrza? Nie przywykłam robić nikomu na złość, a pana architekta nie znam na tyle, aby mu wskazywać żabim paluszkiem, co gdzie ma umieścić. Fontanna to nie problem. Problemem jest typisz polisz, który z tej fontanny wbrew prawu korzysta i wrzeszczące dzieci.

    2 7
  • 12 lip

    Oj, Panowie, tutaj wyjątkowo się nie zgodzę. Pan Architekt nie jest miernotą powiązaną z PiS. Wręcz przeciwnie. Z obecnym obozem władzy nie sympatyzuje. Ale, ale... tematem nie są drzewa w donicach a fontanna. Wczoraj, podczas spaceru, widzę uroczą dziewczynkę z rodzicami, która ma na sobie płachtę w niezwykle intensywnym kolorze. Pomyślałam: Hm... coś ciekawego musi dziać się na Rynku, jakieś animacje dla dzieci? Nie... To łopoczący na jej ramionach ręcznik. A przecież stoi tabliczka! Już nawet nie za ławką, ale wśród krzaczków - więc bardziej widoczna. Deszcze, zimne dni, jesieni - przybywaj i zakończ tą żenadę!

    2 8
  • 5 lip

    Konia z rzędem dla osoby, która wskaże, gdzie Urząd Miasta ustawił tabliczkę zakazującą kąpieli. Uwaga - potrzebna lupa i zmysł poszukiwacza. Czas start!

    4 8
  • 2 lip

    Odpowiedź godna sanepidzkiego urzędnika. Woda z naszej fontanny nie służy do kąpieli, a jednak służy. Hm... Ręczniki, stroje kąpielowe - halo, Panie Burmistrzu, a gdzie wnioskowane przeze mnie budki z żywnością plażową i piaseczek? I oczywiście odpowiednia muzyka, taka współbrzmiąca z piskami dzieci. Cóż, skoro lokalne media i Sanepid bagatelizują sprawę, trzeba się zwrócić do instancji bardziej opiniotwórczej i mogącej zdziałać więcej. Kum, kum - bez odbioru!

    7 12
  • 24 cze

    Żabki kumkają, że kąpanie niedługo się skończy... Hihi.

    13 9
  • 22 cze

    Pablo, dziękuję za zainteresowanie moimi spostrzeżeniami. Jeśli masz jeszcze siły, zapraszam do przeczytania początku mojego wpisu, gdzie zaznaczam, że to nie miejsce na dyskusję o rewitalizacji (którą skądinąd popieram i jestem z niej bardzo zadowolona i nie uważam, że doszło do przerostu betonu nad zielenią). Osią wypowiedzi jest niewłaściwe użytkowanie fontanny. Obiekt jest elegancki i mógłby nieść radość, ale bez wrzeszczących, rozbestwionych i pół gołych sikających doń dzieci. Wyobrażasz sobie coś takiego pod Ratuszem w Krakowie, albo Zamkiem Królewskim w Warszawie? Myślenice wcale nie są gorsze i w centrum miasta nie musi dochodzić do takiej żenady. Zaraz będzie przyzwolenie na to, aby siedzieć z gołym i owłosionym torsem w ogródku u Urbańskich albo MonoDe, wyjadać krem z ciastek paluchem albo obrzucać się gałkami lodów siorbiąc przy tym napój i opowiadać o tym, jak się kiełbaska marynuje, bo sąsiedzi przyjdą na grilla. Można? Oczywiście, że można, tylko takie zachowanie nie przystoi w kawiarni na Rynku. Tak, jak zachowanie opisane przeze mnie, w fontannie. Reasumując - zachowanie niezgodne z produktem.

    25 17
  • 21 cze

    Drodzy Czytelnicy Miasto-Info - wracam! Nie mogę dłużej milczeć wobec skandalu, który ustawicznie trwa na myślenickim Rynku. Mimo, iż lubię wodne kąpiele, to...

    Rynek – wizytówka miasta. I to po gruntownej rewitalizacji. To nie miejsce, aby dyskutować nad stopniem zabetonowania powierzchni, drzewami w donicach i samochodach, które zajęły miejsce zieleni. To miejsce, aby podyskutować o fontannie – skądinąd eleganckiej, prostej, która mogłaby być wisienką na torcie, a jest koszmarkiem skutecznie odstraszającym ludzi, którzy wynieśli z domu chociaż podstawy dobrego wychowania i mają choćby znikome poczucie estetyki.

    Kilka razy czytałam post Pana Burmistrza Jarosława Szlachetki na Facebooku, w którym pisał o fontannie jako nowym miejscu zabaw dla dzieci. A już kompletnie nie mogłam uwierzyć własnym oczom, gdy zobaczyłam zdjęcie Włodarza skaczącego z innymi ważnym Politykiem przez fontannę – w pełnym ubraniu (na szczęście!) i obuwiu. Czułam, że będą z tego kłopoty – nie myliłam się.

    Mieszkam w innej części miasta (uff), jednak przez Rynek skaczę często, aczkolwiek teraz muszę wybierać inną trasę. Od wrzeszczących dzieci puchną moje żabie uszy, a od widoku rodziców liżących powoli lody i patrzących otępiałym wzrokiem w dal albo – przeciwnie – skaczących z telefonem za swoimi pociechami, aby uchwycić co bardziej idiotyczny wygłup i wrzucić do sieci, oczy zachodzą łzami… bezsilności. I to ma być ta wizytówka miasta powiatowego?! Rynek z publiczną łaźnią i dźwiękami rodem z rzeźni?!

    Aby nie być gołosłownym (oby to słowo nigdy nie pojawiło się w kontekście naszej wspaniałej fontanny!), wybrałam się na Rynek w różnych porach dnia, aby trochę poobserwować. Wniosek jest prosty – brakuje budki z frytkami, toi toi’a (choć zapewne bywalcy fontanny jakoś sobie z tym radzą), przebieralni (w sumie bez tego też można się obejść, są przecież krzaczki dookoła, a jak rodzic się porządnie rozkraczy i ręcznik przytrzyma, to też można się przebrać). Hm… Co jeszcze? Przydałaby się jakaś dobra muzyka rodem z Sylwestra w Zakopanem, może trochę piasku i hamak (w parku na Zarabiu jest ich trochę). I gotowe! Miejskie kąpielisko, plac zabaw oraz miejsce niebezpieczne – gotowe. Zaraz, zaraz… niebezpieczne? Szczepimy się, nosimy maseczki, myjemy rączki, itd., itd., co nie przeszkadza bawić się przecież w fontannie. Niekiedy wejdzie pan w dojrzałym wieku i się wykąpie (to nie żart! i zawsze atrakcyjniej niż we własnej łazience), i piesek skorzysta z ochłody, a za pieskiem wbiegnie rozszalałe dziecko. Rozszalałe – no właśnie, i to nie jedno. Zanim prawnicy UMiG będą mieć pełne ręce pism od ubezpieczycieli zrozpaczonych rodziców, proponuję wyłożyć fontannę matą antypoślizgową nim połamią się ręce, nogi i nabiją guzy.

    Czy w tym wszystkim ktoś pomyślał o naszej wiekowej Teresce. Bidulka stoi obok, musi tego wszystkiego słuchać, przyglądać się mimo woli. Warto przypomnieć, że to obiekt zabytkowy, co nie przeszkadza towarzystwu z fontanny naruszać spokoju Tereski i ładować się na jej prywatny teren (czytaj – wchodzić do brodzika). To jest karalne, tak nawiasem kumkając.

    Urzędnicy wiercą się na krzesłach, gdy odbierają kolejny telefon, a straż miejska stwierdziła, że skoro raz pogrozili palcem, to później już nie trzeba, bo nie mają w regulaminie zajmowania się dziećmi użytkującymi miejską fontannę. Nawet Stanisław Bareja nie wymyśliłby lepszej wymówki! Pracownicy myślenickiego Sanepidu wyrażają zaniepokojenie i obiecują interwencję. Czyli zapewne nie zmieni się nic. Wszak dzieci nadal będą wyrażały swoje emocje, a rodzice nadal będą siedzieć i z otępiałym wzrokiem lizać lody obiecując pociechom, że na pewno przyjdą tu jutro.

    Dobrze, że moje miejsce zamieszkania jest w bezpiecznej odległości od centrum miasta, jest cicho i zielono, szumi woda, podobnie, jak w miejscu zamieszkania Pana Burmistrza, więc z tego względu trudno będzie znaleźć kompromis… Zastanówmy się, czy gdyby fontanna stanęła po drugiej stronie, pod oknami Urzędu, czy Pan Burmistrz również ochoczo zapraszałby dzieci do zabawy? Czy Pan Burmistrz zapomniał, że oprócz urzędników pracujących w pocie czoła do 15:00, przy Rynku mieszkają jeszcze ludzie przez 24 godziny oraz są otwarte sklepy i inne placówki do 18:00 albo i dłużej?

    Dzieci z Myślenic i okolic mają się gdzie bawić, a miejscem tym na pewno nie jest fontanna. Z pięknego obiektu zrobiła się jego żenująca karykatura. Według szumnych (jak wystrzeliwująca w górę woda) zapowiedzi miał to być obiekt dla wszystkich. Wspaniale! Kto nie chciałby usiąść sobie na ławeczce, poczuć przyjemny chłodzik i kropelki wody na skórze... Panu Burmistrzowi i Dzieciom serdecznie dziękujemy, że cieszyć się fontanną nie możemy!

    57 62

Hinduskie kino w Myślenicach

  • 4 kwi 2017

    Kcroot, byłeś na pokazie?

    2 1

Busy odjazdy rozkłady trasy

  • 13 mar 2017

    W dni robocze na pewno jedzie bus przez Aleje o 6:52 z Dekady, potem zatrzymuje się przy ul. Słowackiego, na Osiedlu i koło ronda nad Domem Greckim.

    1

Paczka w RUCH

  • 4 mar 2017

    Para - buch! Paczka - w ruch!

    2

Chcę zatrudnić nianię - jakie stawki za h?

  • 1 mar 2017

    7,20 zł na godzinę - od 1 stycznia to niezgodne z prawem. Według nowych przepisów powinnaś dostawać min. 12 zł.

    3

Muzeum Regionalne przeszło do historii. Przy ul. Sobieskiego działa teraz Muzeum Niepodległości

  • 1 lut 2017

    Czarny dzień w historii naszego miasta.

    33 17

ginekolog -jakiego polecacie?

  • 23 sty 2017
    lieszkaniec10251 napisał/a:

    szczerze denerwujące jest (delikatnie powiedziane), że skoro dr Chęciński prowadzi prywatny gabinet, do którego rejestrowane pacjentki są na konkretną godzinę, a jak się wchodzi, to na poczekalni brak wolnego miejsca do stania i godziny nic nie znaczą, trzeba znowu zająć sobie kolejkę i czekać aż wszyscy przejdą mimo, że o 14 przychodzą osoby z 18 itd. masakra! powinien wołać wg godzin nie byłoby czekania, niejednokrotnie po 1h

    Nie denerwuj się. Czyżbyś zaczynała karierę polskiego pacjenta? Takie są realia, nie tylko w przypadku tego lekarza. Czekanie 1 h... Ah, moje marzenie. Czekało się i po 6 h (ale to na NFZ, więc chyba się nie liczy).

    4 6

Lepiej zaklejaj kamerkę w laptopie!

  • 12 sty 2017

    Uff. Całe szczęście, że korzystam z Internetu za pomocą pralki.

    15

Sympatycy ruchu społecznego KOD MYŚLENICE

  • 12 sty 2017
    WKibic napisał/a:

    Niszczone są autorytety, a to młodzieży zawsze się podobało.

    To we współczesnej Polsce jest osoba, której grozi owo niszczenie?

    5 3
  • 11 sty 2017

    Wprowadzenie monarchii rozwiązałoby problemy. Demokracja nie jest dla Polaków ustrojem, niejako, naturalnym (wystarcz przyjrzeć się naszej historii). Nie potrafimy właściwie zdefiniować pojęcia "demokracja" i nie odnajdujemy się w demokratycznej rzeczywistości. Stąd powstają takie dziwolągi, jak np. KOD. Choć nastroje społeczne są tak zaostrzone, że wybór rodziny, z której miałby pochodzić król i jego następcy (elekcja odpada) doprowadziłby pewnie do rzeczywistego rozlewu krwi. Ot, Polacy.

    Przeraża mnie średnia wieku sympatyków KOD-u, także w Myślenicach. Przecież to są osoby, które pamiętają, co się działo w PRL. A teraz wychodzą na ulicę i krzyczą, że zasady demokracji i podstawowe prawa człowieka są łamane. Ludzie, litości.

    18 7

MYŚLENICE RYNEK -sprzeciw wobec powrotu dyktatury i PRLu w rocznicę stanu wojennego

  • 14 gru 2016

    Zebranie zwolenników KOD na Rynku i wygłaszanie antyrządowych haseł było niestosowne. Ludzie, to był 13 grudnia. Średnia wieku wykazywała, że dla zgromadzonych osób wprowadzenie stanu wojennego było czymś więcej niż brakiem Teleranka.

NIE BEDZIE SYLWESTRA NA RYNKU!!!

  • 13 gru 2016

    Moje marzenie się spełni. Koniec huku, unoszącego się odoru szampana, pijanej i rozwrzeszczanej młodzieży. Na Rynku było po prostu niebezpiecznie.

    14 22

Kurs makijazu

  • 5 gru 2016

    Youtube?

    4

Dietetyk

  • 24 lis 2016

    Brawo, brawo, brawissimo! Brawo, brawo, brawissimo! Brawo, brawissimo, brawo, brawissimo. Brawo, brawo, brawissimo!

    1

Zagraniczny gość

  • 24 lis 2016

    Brawo, brawo, brawissimo! Brawo, brawo, brawissimo! Brawo, brawissimo, brawo, brawissimo. Brawo, brawo, brawissimo!

    20

Marsz w obronie praw kobiet - Rynek Myślenice pon. 03.10.2016 g.13:00

  • 18 paź 2016

    Bono, jak Ty słabo znasz Boga. Jak można mówić o Kimś, nie będąc z Nim blisko?

    8 4

Lodowisko

  • 7 sty 2016
    sh_ma napisał/a:

    kierowałem

    Kurza melodia, zawsze myślałam, że jesteś płci żeńskiej.

    9 3

ANEMIA

  • 30 lis 2015

    Sposób nie domowy, acz skuteczny - idź do lekarza.

    1

Wybraliście najlepsze kąpieliska w powiecie myślenickim [RANKING]

  • 14 sie 2015

    To na Górnym Jazie można pływać?

    5 4