Uwaga!!! Próba wymuszenia odszkodowania komunikacyjnego. (tak mi się wydaje)

  • 8 wrz

    Racja Vivaldi. Ale wtedy tak odruchowo normalnie ją wywaliłem. Teraz jak rozmawiamy, to rzeczywiście myślę że każdy szczegół w takich sytuacjach może mieć znaczenie.

  • 6 wrz

    W sumie myślałem o tym żeby zgłosić tą sytuację do odpowiednich służb, ale po głębszym namyśle stwierdziłem: „sytuacja dziwna i mi się wydaje” - słabo to brzmi, policjant chyba przewróciłby oczami i powiedział że jak będę miał coś konkretnego to wtedy zaprasza, a teraz to …. itd ;) Ale teraz, jak sądzę takich „cwanych gap” w naszej okolicy może być więcej (przykład Vivaldi-ego).
    Natomiast pytanie Endrju: „A co było napisane na kartce?” odpowiadam: „takie tam bla bla bla nt. mojego parkowania;) Kartkę zmiąłem i wyrzuciłem do kosza”. Wierz mi, dokładnie nie pamiętam.
    Zaś wg znajomego, taka kartka za wycieraczką mogła też pełnić rolę takiego „wnerwiacza - rozpraszacza” który spowoduje, że adresat po przeczytaniu się „wnerwi – rozproszy” a potem normalnie się zagapi;)

    5
  • 5 wrz

    Uwaga!!! Próba wymuszenia odszkodowania komunikacyjnego. (tak mi się wydaje)
    Chcę przestrzec wszystkich przed, jak mi się wydaje próbą wymuszenia odszkodowania komunikacyjnego.
    Ale do rzeczy. 20-ego któregoś sierpnia, wracając do domu około 22.30 postanowiłem jeszcze zrobić zakupy w Tesco w Dekadzie. Wjeżdżając na parking, który o tej porze jest właściwie pusty, zaparkowałem dokładnie przed wejściem do Tesco. Tutaj muszę posypać głowę popiołem, nie zatrzymałem się idealnie między liniami;), ale uważam jednak że w takich okolicznościach (prawie pusty parking) niema to większego znaczenia. Zrobiłem szybkie zakupy, i wychodząc zauważyłem za wycieraczką kartkę z odręcznie napisanym tekstem. Cóż, takie tam bla bla bla nt. mojego parkowania;). Kartkę zmiąłem i wyrzuciłem do kosza. Ale pakując zakupy zauważyłem że samochód obok (Astra II, srebrna, spojler na tylnej, na blachach KR….) zaparkowany jest tak, że gdybym nie zwrócił uwagi, to wyjeżdżając przerysowałbym ten samochód bez dwóch zdań. Przypominam miejsca na parkingu – od groma;).
    Po kilku manewrach udało mi się jednak bezpiecznie wyjechać, i wtedy dotarło do mnie że jestem pilnie obserwowany przez pewne towarzystwo. Cóż mówiąc krótko: Sebix, Karyna i Brajanek, -dosłownie.
    Podsumowując:
    Tak, wiem, wiem, wiem, zawsze należy parkować zgodnie z zasadami;))
    Sprawdzając w domu nagranie z wideo rejestratora, to właśnie to towarzystwo zostawiło mi tą kartkę za wycieraczką (nagranie zachowałem).
    Może to tylko żart?. Może to przypadek?. Może jestem przewrażliwiony?. A może to sposób na darmowy weekendowy melanż?.
    A może ktoś miał podobną sytuację, i mój przykład nie jest odosobniony. Ja piszę o tym jak pisze klasyk: ”ku przestrodze”.

    20