Budujemy razem Polske

  • 11 lip

    Nasza Becia awansuje w Brukseli. Przegrywa sama ze sobą komisję w PE, a miała zastąpić Tuska. Wielgie nadzieję z nią wiązano.

  • 9 lip

    Byłem z Julią Przyłębską w Socjalistycznym Związku Studentów Polskich a ze Stanisławem Piotrowiczem i Marcinem Wolskim w PZPR – te słowa Włodzimierza Czarzastego wywołały niemałe poruszenie w mediach społecznościowych. Lider SLD odniósł się do nich w programie Onet Rano.
    „Byłem z Julią Przyłębską w Socjalistycznym Związku Studentów Polskich a ze Stanisławem Piotrowiczem i Marcinem Wolskim w PZPR. Myślałem, że jestem wielką mendą a okazuje się że można być większą. Można z taką przeszłością zapisać się do PIS i awansować. Uczę się całe życie”– napisał Włodzimierz Czarzasty na Twitterze. Jego post z 3 lipca doczekał się kilku tysięcy reakcji i wielu udostępnień. Polityk był pytany o swoją wypowiedź w programie Onet Rano.

    1
  • 1 lip
    taki_gość napisał/a:

    Ja bym napisał, że to kopiuj - wklej
    "Sławomir Mrożek, Lolo " a Ty się nie zdobyłeś na to :( Dlaczego?

    Na wiele rzeczy mnie nie stać, ale tutaj stała się rzecz przypadkowa. Przy szybkiej edycji postu informację o autorze zjadło. Mrożka poznaje się już w szkole podstawowej nawet tej sześcioletniej. Autor tekstu jest oczywistością dla wielu. Reszta się doinformuje przy okazji, bo ,chyba, nikt nie sądzi ,że to moje słowa. Na błędach się uczymy. Ironii i karykatury na Mrożku.

  • 30 cze
    Mysleniczanin007 napisał/a:

    https://www.youtube.com/watch?v=dc9MM1igWa0

    Ach, ten Lolo.
    Jak on umie naciskać klawisze. To znaczy odpowiednie klawisze, bo naciskać, tylko naciskać, umiem nawet ja. Ale nie po to nas tutaj trzymają, Lola i mnie, żebyśmy naciskali byle co i byle jak. Gdyby tylko o to chodziło, w ogóle nie byłoby o czym mówić, to znaczy gdyby tu były tylko same odpowiednie albo tylko same nieodpowiednie klawisze. Ale pomysł tego pana z brodą na tym właśnie polega (i chyba chodzi mu tylko o to, żeby mnie upokorzyć, a wywyższyć Lola), że klawisze są dwojakiego rodzaju. Te, które należy naciskać i te, których nie należy naciskać. Co gorsza niczym nie różnią się one między sobą. To znaczy nie różnią się, dopóki ich się nie naciśnie. Potem różnica wychodzi na jaw, ach, aż nazbyt jest widoczna. Mianowicie, kiedy naciśnie się nieodpowiedni klawisz (to znaczy, kiedy Lolo naciśnie, bo mnie nie udaje się to nigdy), otwiera się klapa i wyskakuje kawałek słoninki, którą zjada ten, kto nacisnął (to znaczy Lolo). Kiedy zaś naciśnie się nieodpowiedni klawisz (ten, który ja zawsze naciskam, choć zawsze chcę nacisnąć inny) – nic się nie otwiera.
    Dlaczego tak jest? Dlaczego mnie nigdy nie udaje się nacisnąć odpowiedniego klawisza? (A jemu się zawsze udaje.)
    Pan z brodą, który to wszystko urządził, zostawił nam swobodę naciskania, wybór więc należy do mnie. Co więcej, ten pan zdaje się oczekiwać, a nawet wymagać ode mnie, abym naciskał klawisz odpowiedni. Czym wytłumaczyć, ze ja nie naciskam jak trzeba, a Lolo naciska? Tylko tym, że Lolo umie, a ja nie umiem. To znaczy, że ja jestem głupszy od Lola.
    Aby nie zginąć z głodu, musze sobie radzić inaczej. Oto jak:
    Właśnie już Lolo nacisnął i ja nacisnąłem, ze skutkami odmiennymi, które opisałem powyżej. Lolo trzyma w przednich łapkach kawałek smakowicie pachnącej słoninki (mnie ona pachnie smakowiciej niż jemu, bo ja jestem głodny, a on nie), ja mam łapki puste i burzy mi w brzuchu. On nie zabiera się do jedzenia (bo jest nażarty, bestia), ja bym chętnie się zabrał, ale nie mam do czego. Słoninka jest w łapkach Lola. Więc mówię:
    - Wiesz, Lolo, podziwiam cię. Jesteś taki mądry taki inteligentny, że zaledwie wystarczy mi ta odrobina głupiego rozumu, którą posiadam, żeby to pojąć i ocenić. Jeżeli mam jakikolwiek rozum, to chyba tylko po to i tylko na tyle, żeby cię podziwiać.
    - Hm, hm... – mruczy Lolo. – Jaki jestem?
    Dobra nasza, myślę sobie i powtarzam:
    - Jesteś mądry, inteligentny, wybitny, doprawdy niezwykły.
    - Niezwykły, powiadasz? – podejmuje Lolo z lubością i ma taką minę, jakby jadł najpyszniejszą słoninkę na świecie. – Niezwykły?
    - Oczywiście. Weźmy na przykład mnie. Ja nic nie potrafię, bo jestem głupi, ograniczony i tępy. Ty natomiast jesteś genialny.
    - Hm, no to masz – powiada Lolo i oddaje mi słoninę. (Może sobie na to pozwolić, bo wie, że znowu naciśnie i znowu wyskoczy mu następna słoninka.) I dodaje z pogardą:
    - Tylko się nie udław.
    Uwaga jest na miejscu. Jestem tak wygłodzony, że rzucam się na słoninkę doprawdy zbyt łapczywie. Ale nie mogę się powstrzymać, mimo pogardy Lola. Zresztą moje łakomstwo sprawia mu przyjemność.
    - O, tak, je...steś wielki... potężny... mniam-mniam, mlam-mlam... Niesłychany... mlask-mlask... Cudowny....
    Trudno jest jeść i przemawiać jednocześnie, ale wiem, że muszę mówić, jeżeli mam zadowolić Lola. Trzeba żyć. Chociaż gdyby mnie ktoś zapytał: „Dlaczego trzeba?” – nie umiałbym odpowiedzieć na to pytanie.
    Lolo chętnie dyskutuje na tematy ogólne. Ma ku temu chęć i swobodną głowę, bo zawsze jest nażarty. Ja myślę przede wszystkim o jedzeniu, ale nie mogę mu odmówić, kiedy się jemu zechce pogadać o abstrakcjach. Jego prawo.
    Przeważnie rozmawiamy wieczorem, kiedy laboratorium jest już zamknięte, klawisze nie działają i nikt nas nie obserwuje. Wtedy Lolo zaczyna:
    - Moja misja to udowodnić, że jesteśmy zdolni do objęcia władzy nad światem. Szczur – to brzmi dumnie. Jestem niesłychanie inteligentny, ale to jeszcze nic. W miarę jak ćwiczę moją inteligencję, rozwijam ją i pogłębiam, zbliżam się do rezultatów, o których nam się nie śniło.
    - Ależ Lolo – próbuję oponować nieśmiało – na razie jesteśmy zamknięci w klatce.
    On ignoruje moje spostrzeżenie.
    - Moja wybitność świadczy, że jesteśmy rasą wyjątkową. Moim powołaniem jest ewolucja,, która postawi mnie na czele gatunku, a nasz gatunek na czele wszystkich innych gatunków. Musimy sprostać temu zadaniu.
    - Ty na pewno sprostasz. Ale ja nie.
    - Nie martw się. Ostatecznie jesteś także szczurem, chociaż głupim. Należysz do tej samej rasy, co ja.
    Lolo rozwija skrzydła swojej fantazji. Mówi o wynalazkach, jakich dokona, choć, oczywiście, ich nie precyzuje, bo nie wie jeszcze, jakie będą. Ale ma intuicję, wizje i natchnienie. Zwierza mi się na przykład:
    - Już coś mi świta. Wynajdziemy coś... Coś takiego...
    Nie mogąc się wysłowić robi okrężny gest łapkami.
    - Masz na myśli koło?
    - Tak, tak, koło! – ucieszył się. – Wynalazek koła otworzy nam drogę do innych wynalazków.
    - Oczywiście – zgadzam się nieszczerze. – Opanujemy kosmos. Słoninka.
    - Co?
    - Nic, nic, wymknęło mi się.
    I tak sobie gwarzymy.
    Od pewnego czasu ogarnia mnie niepokój. Nie jest to niepokój o słoninkę, który znam aż nazbyt dobrze. To coś innego. Mówię Lolowi:
    - Nie umiem tego określić, jestem tylko prostym, głupim szczurem. Ale słyszę głos, który mi mówi: „Przegryź klatkę, wydostań się poza mury. Skocz do wody.”
    - Co za głupstwa – śmieje się Lolo. – Przerwać doświadczenia? Gryźć? I po co do wody?
    - Nie wiem. To głos tajemny, który nie raczy mi się przedstawić. Nie wiem, skąd pochodzi. Wiem tylko, że brzmi rozkazująco.
    - Tym mniej należy zwracać na niego uwagę. Nie rozmawiaj z nieznajomymi. Naciskaj.
    I Lolo naciska, dostaje słoninkę, je. Ja nie mam ochoty naciskać. Nawet już nie dlatego, że i tak mi nic z tego nie przyjdzie. Głos nie milknie, powtarza się, nie daje mi spokoju. Ten głos mi mówi, że ta klatka, to pomieszczenie, w którym się ona znajduje, i to, w czym znajduje się pomieszczenie – są zagrożone. Że trzeba opuścić to wszystko, wydostać się poza obręb tego wszystkiego, i uciekać. Nie wiem dokąd, ale uciekać, uciekać, uciekać... Śni mi się ocean, ja i Lolo przebierając łapkami płyniemy w tym oceanie i oddalamy się od niebezpieczeństwa.
    Ale on nie chce słyszeć o niczym.
    - Jaki ocean, po co ocean, zwariowałeś? Właśnie na oceanie jest niebezpiecznie.
    - Tak, ale tam jeszcze mamy szanse. A tutaj...
    - Co tutaj?
    - tutaj zginiemy.
    - Może ty zginiesz, ale nie ja – obraził się – ja, z moją inteligencją...
    Ma rację. On ze swoja inteligencją świetnie tu sobie radzi. I co on by robił na oceanie? Tam ani klawiszy, ani naciskania, koniec z jego prestiżem. Tutaj on nie zginie i ja przy nim nie zginę.
    Więc czemu się niepokoję?

    1
  • 29 cze

    Tusk jest na dziś jedynym zauważalnym w świecie Polakiem, mającym wpływ na losy świata. Niestety Polska jest w sidłach małego cwaniaczka i tchórza z Żoliborza kryjæcego się za plecami innych żądzą zemsty za Smoleńsk i kompleksami wynikającymi ze spóżnienia się na transformację niszczącego wszystko a to dla władzy i próby przejścia do historii przede wszystkim brata Lecha, a to z zemsty. Trump interes z Polską zrobił świetny. I zarobił ,i Niemcom dał wstryczka. Dzięki Tuskowi Polska jeszcze w Europie jest tolerowana. Wytrwałość UE się kończy. Trump był potrzebny do mamienia PiS-owskiego elektoratu , na użytek wewnętrzny. Koszty tego są olbrzymie. To PiSowskie szambo musiało w 2015 roku wypłynąć. Nie ważne czy przy udziale Falenty i Putina. Musiało. Niedobrze się stało , że uzyskali większość bezwzględną. Niszczą przez to system demokratyczny, putinują kraj. Twarz PiSu Polacy musieli dostrzec. Lepiej wcześniej niż za późno. Socjalne rozdawnictwo tę twarz zakryło, ale wkrótce nawet elektorat PiSowski zorientuje się, że to droga donikąd. Co do jesieni. Wybory wygra PiS. I to nie wina opozycji. Kupił wiele i jeszcze kupuje. Cały aparat państwa, budżet , spółki, *****izja etc. , KK, Rydzyk na to pracują. Ta sitwą jest na razie nie do ogrania. Cele są jedne. PiS nie powinien uzyskać większości bezwzględnej w Sejmie lub Senacie. Nie mógłby wówczas dewastować państwa. TSUE i UE już reagują, ale chuligan Kaczyński przy silnym poparciu społecznym gotów nas z UE wyprowadzić. Opozycja ma dwie drogi. Przyjąć fakty do wiadomości i próbować zminimalizować wygraną PiS , wybierając albo tworząc dużą koalicję, albo dwoma blokami plus Wiosna. Jednym słowem opozycja może zagrać o Polskę, albo o siebie. Przejęcie władzy przy takim populiźmie jest moźliwe przez populizm opozycji, który zdewastuje bardziej państwo. Przejęcie w trakcie sukcesów socjalnych PiSu może spowodować fakt, że ten wszystko zwali na opozycję. Trudności, których jest ojcem przerzuci na opozycję. PiS dawał, ci nie dają. Schetyna na pewno dywaguje, co lepsze. Niech PiS sam naprawia, co zepsuł i niech niewierni Tomasze się przekonają, czy przejmować władzę na siłę, dzieląc się władzą z pozostałymi z koalicji. W wyborach do Parlamentu UE kosztem PO postawił na koalicję, próbując ratować wizerunek Polski w Europie. Teraz niekoniecznie mu się to opłaca. 22 europosłów koalicji uważam za sukces Schetyny. Sukces Polski zarazem. To nie Kaczystan. To, co obserwujemy nie do końca świadczyć może o maraźmie opozycji czy braku planu. To może być kalkulacja. PiS się sam wykończy, rządząc. Problem, kiedy i ile zdąży napsuć, aż powiatowy wyborca tej partii, często cwaniaczek i tchórz typu Kaczyński to przekalkuluje.

    3

"Dobra zmiana" PiS

  • 6 lip
    taki_gość napisał/a:

    Tylko usiąść i płakać nad Twoimi wypowiedziami, bo komentować już nie ma czego.

    Na konwencję Zjednoczonej Prawicy się nie wybrałeś? Komentować, istotnie, nie ma czego. TAK AMORALNEJ I PODŁEJ WŁADZY NIE MIELIŚMY OD 1990 ROKU. Podpierająca się KK prawica jest obrzydliwie amoralna, pazerność, obłuda i wredna polska dusza.

    3 2
  • 6 lip

    Jestem dumny z wyborców naszego powiatu, którzy Szydło do Brukseli posłali. Ma być bufetową. Zawsze to, bawiąc w Brukseli, warto mieć dobrego bufetowego. Krasnodębski ma kanapki robić w jej bufecie, Czarnecki stoliki zmywać, a Zalewska herbaty zalewać, Kempa zmywarkę ma zastąpić. DOBRA ZMIANA. Powiecie, możesz być dumny. Oni UE zmieniają. Raczej rozmieniają na drobne i przypominają osłupiałemu Zachodowi , kim do niedawna w krajach UE byli Polacy. Duma mnie rozpiera. Taka swojska, taka nasza na europejskich salonach. Lepper jako wicepremier to pikuś przy tych salonowcach. On brykał na salonach warszawskich. Ci aże do Brukseli pojechali, aby sławę Polski nieść. Dumny kraj znad Wisły.

    1
  • 26 cze
    Vivaldi napisał/a:

    Nie masz racji. Przypomnę watek o rosnących podatkach. Nie krytykuje bo daję szansę. POprzednicy ją dostali i doprowadzili na skraj urwiska z którego chcieli abym skoczył.....na zieloną wyspę. Z danych które obserwuje wynika, że szansa jest. Jadą na gorącym silniku ale nie przegrzanym. Jak to w rajdach, gniecie się na maksa, mniej błędów doprowadza do mety albo lądujesz na poboczu w trawie szczęśliwie jak nie na drzewie. Nie da się jechać zachowawczo udając, że jedzie się po sukces. Jak na razie kierowcy dają radę.
    Swoje prawdy od dawna stosuje, jestem z nich bardzo zadowolony. Twoje prowadzą Ciebie. Jedziemy do celu. Zobaczymy co będzie jak dojedziemy do końca :-) ..... i z kim.
    Masz jakieś uniwersalne wyznaczniki krytyki? Takie które będą pasowały do moich i Twoich wartości? Jeśli tak to mi je zdradź, zobaczymy kto zasługuje na jaką krytykę.

    Jakbym Tadeusza Cymańskiego słuchał. Brak mi tylko gestów. Vivaldi na wizji. Toby były jajca. Nie musiałby filmików podsyłać. A słowa płyną i płyną...bez zastanowienia. Potem nadchodzą myśli, deczko za późno. I tak w koło Macieju( nie mylić z byłym burmistrzem).

    5 1
  • 26 cze

    Brakuje lidera opozycji. Twarzy pociągającej tłumy. Czekamy na Andersa na białym koniu. Na pocieszenie fakt, że w całej Europie mamy kryzys przywódców. Potencjał antyPiS jest wielki. Póki co trzeba ratować, co się da. Przestawianie pionków na szachownicy przez Kaczyńskiego też ma swój kres. On gra o władzę. To nie wystarczy. Ponadto to zarządzanie kryzysem, czyli wskazywanie wroga i huzia na Józia też się znudzi. Powstanie chaos. Prawica narodową umiarkowaną przez styl zarządzania Kaczyńskiego traci historyczną szansę na długie i dobre dla Polski rządy. Trwoni potencjał. Podobnie KK. Grzesiu to gracz drugiej linii. Dobry pomocnik. NAPASTNIKA brak. Wysłania do Brukseli Millera, Cimoszewicza bym tak nie ganił. Oni wzmocnią pozycję Polski. Mają dobre układy z socjaldemokratami. SLD zaś krajowe wzmacnia koalicję. Schetyna młodych skierował do samorządów, Trzaskowski etc. Ci wzmacniają opozycję. Teraz młodzi doszli do głosu w PO i nadają jej nową twarz. W wyborach jesiennych to zobaczymy, na już w kampanii wkrótce. Schetyna zdaje sobie sprawę z tego, że jest graczem drugiej linii. Tylko środków tych, co Kaczyński nie posiada, aby młodych uzbroić. Kaczyński w pierwszej linii to pewna kléska PiS. A tak Szydło zrobiła swoje, Szydło może odejść. Ta metoda wykończy PiS. Kaczyński zwalcza popularniejszych od siebie . PSL już prawie opanowane przez młodych chadeków. Oddech starszyzny na karku jeszcze mają. PO ma duży kapitał i wkrótce go, ich zobaczymy.

  • 26 cze

    Walduś niech pisze. Jego słowotoki ubarwiają forum. Taki_gość zazdrosny, bo on jedynie wierszykiem u Kazimierza zabłysnął, a Vivaldi vel Spyra z bonem wg niego forum zawojowali. Nie zawojowali i Seneka czasem coś chlapnie. Media prawicowe na czele z narodową TVP to sk...o. Ludzie łakną opozycji. Dostrzegają już drogę donikąd Kaczyńskiego. Korzystają z jego populistycznego rozdawnictwa jako metody na zdobycie władzy, ale nie pochwalają w większości tego rozdawnictwa, przewidując skutki. Kaczyński niszczy państwo dla władzy. Niszczy wszelkimi dostępnymi metodami. Sprytnie wykorzystał niezadowolonych z transformacji, zagrał va banque z populizmem i uwłaszczeniem się pisowskich miernych, ale wiernych całymi rodzinami, pieniędzmi podatnika wyprowadzanymi sprytnie że spółek skarbu państwa przez obdzielonych cynicznie Misiewiczów, z budżetu państwa na *****izję i nie tylko kampanię PiSowi robi. Trudno z nim wygrać. Opozycja ma trudny orzech do zgryzienia. Grzesiek charyzmy nie ma, ale haruje jak wół i jest potrzebny. PiS sięga po konserwatywny elektorat PO. Tu ma znikome szanse, bo katolicy z PO , z tej racji, że są przede wszystkim chrześcijanami, bezeceństw PiSu nie poprą. Władza dla władzy. Po co Kaczyńskiemu władza. Władza kosztem zniszczenia wszelkich zasad. KK osłabiony pedofilią trzymając się PiSu dalej będzie tracił. Mam na myśli hierarchów.

    1
  • 24 cze

    No i...wyszło Szydło z worka. Mały , zakompleksiony człowieczek wtłoczony między felgi i opony. Z całym szacunkiem dla pozostałych wulkanizatorów i mechaników wszelkiej maści. Podobnie Szydło takie, ale , że ponad pińcet [ eh to pińcet ] tysięcy głosów zdobyła, a tu błagała Kaczyńskiego by ją komisarzem unijnym nie robił, bo WSTYD. A Prezes ostrzegał, że nie znając języków , nie wybieraj się do Brukseli. Co innego mówił, co innego zrobił. Nabił w butelkę wiejskiego wyborcę nie tylko z Małopolski, ale i innych regionów, Kempa, Zalewska, Rafalska i reszta hołoty. WSTYD pozostał dla wyborców. Szydło rekompensatę za pozbawienie premierostwa została i może drzemać w poselskich ławach. Błagała, bo komisarz to i znać się musi na resorcie i komunikację prowadzić. Mieliby ubaw urzędnicy [ stare wygi ], ze wszystkich krajów unijnych, a także politycy.O dziennikarzach nie piszę, bo ci laliby do rozpuku i cyrki z byłą polską premier robili. WSTYD DLA WYBORCÓW SZYDŁO Z CAŁEGO POWIATU.

    5 2
  • 23 cze
    Strozaninek napisał/a:

    Najśmieszniejsze jest, że wypowiada te słowa osoba, która skończyła prywatną uczelnie wyższą w Myślenicach.
    Z prywatnych uczelni w Polsce jest może 10-15, które utrzymują naprawdę wysoki poziom i nie jest to "Twoja Alma Mater" :).

    Także mniej hipokryzji Waldku, mniej, bo Akademi im. Leona Koźmińskiego to Ty nie kończyłeś.

    Nareszcie zrozumiałem, czemu Vivaldi tak ten UJ za PRL-u szkaluje. Myślałem, że przenosi niechęć do mnie na UJ, a tu takie kwiatki. Kierunki polityczne stanowiły margines, procent lub parę promili w bogactwie ofert tej uczelni. Skoro Vivaldi tylko takich absolwentów spotykał, to też wiele mówi. Dziś podobnie jak w PRL te kierunki przynoszą wstyd UJ poprzez związanie z PiS. Szczerski, Bernacki i rodzynki z przyzwoitego wydziału prawa Duda, Ziobro. Podobną taktykę stosuje do KOD, wmawiając wszem i wobec, że to esbecy, milicjanci i sługusy ancien regime'u. Podobną do LGTB i tak jest ze wszystkim. To stan umysłu. Dodatkowo w kółko to powtarza. I taka jest z nim dyskusja. Ci z UJ wywyższają się ponad tych, co kończyli uczelnie podobne do Waldemara, a ci z KOD-u uważają za lepszych demokratów niż wyborcy PiS-u. Kompleks pogania kompleks i chłop spokojnie biznesu prowadzić nie może, żona cierpi, bombelki cierpią i forumowicze cierpią. Nawet taki_gość już ma go dość.

    5 1
  • 22 cze

    Zarówno Lotos jak i Orlen za czasów koalicji Po-PSL były w rękach fachowców i Ci potęgę tych spółek uczynili. Prezesa Lotosu chciano za to prześcigać, ale sąd orzekł, że zatrzymanie było bezpodstawne. Przypominam fakty, aby retorykę PiS-u, że wszystko się od 2015 roku wzięło, a premier Morawiecki nas do UE wprowadzał i komunę obalił. Był audyt we wszystkich ministerstwach, spółkach etc. Tsunami zarzutów i co? I pstro. Retorykę kłamstw rządzących rozpowszechnianych przez TVP , czyli telewizję narodową i prawicowe szczujnie trzeba zwalczać, bo zaciemnia obraz. Skoro kradli , wsadzać do pudła, ale zasłużenie, a nie poprzez sfingowane zatrzymania pod publiczkę, bo to psuje instytucje państwa. Kontynuacja, to słowo jest całkowicie negowane. Przekreśla się totalnie poprzednie osiągnięcia. jest to żałosne i kabaretowe, bo czasem nie da się ich wymazać i wtedy przypisuje się wydarzenia dawne obecnym władzom. Takie zakłamywanie rzeczywistości orwellowskie mamy i nowomowę też oraz Radio Erewań w postaci mediów narodowych. Moje newsy są pod dyskusję. Sprawdz sobie, ile płaci dziennie Orlen za tankowiec stojący w jednym z portów. Przy zakupie brudnej ropy, o którym powiadomili Białorusini i który dotyczył nie tylko nas, Orlen przez pazerność, nieudolność szczególną jednego z członków zarządu odpowiedzialnego za zakupy popełnił szczególną gafę. Ale zostawmy Orlen. Skupmy się na generaliach. ta retoryka zamazywania przeszłości, oczerniania i propagandowej nagonki rządzących do droga donikąd. Mówimy o totalnej opozycji, a to jest totalna negacja III RP ze strony rządzących. Podstawowa zasada przy obiektywizmie historycznym, to uwzględnianie okoliczności towarzyszących wydarzeniom z przeszłości, a nie ocenianie ich z punktu widzenia obecnej wiedzy, czyli w naszym przypadku propagandy na użytek jednej słusznej partii. Odracasz kota ogonem. Ja chcę zminimalizować przyjęte przez PiS i Ciebie skutki przyjętej retoryki negowania wszystkiego, co zrobili poprzednicy przy jednoczesnym korzystaniu z tego. To jest kabaretowe. Jasiński nie zepsuł Orlenu, a nie postawił go na nogi. Co do emisji CO2 sprawa jest w trakcie dyskusji. Poprzednicy też wetowali drastyczne ograniczanie kosztem krajów na dorobku. Nic nowego. Prawem opozycji jest wykorzystywanie i krytykowanie rządzących. jeżeli to zrobią niewiarygodnie, to oni na tym stracą. Ekolodzy mają jednak prawo do ideowych manifestacji swoich poglądów.

  • 22 cze

    Skutki radosnej twórczości Misiewiczów dopiero zaczynają wychodzić na światło dzienne. Cierpliwości. W latach 2016 i 2017 Orlen zbierał owoce dobrego gospodarzenia za koalicji PO- PSL. Jasiński [ dawna PZPR ] nie zepsuł. W 2019 roku zakup brudnej ropy z Rosji i koszty związane z wodowaniem tankowca obciążają Orlen na kilkadziesiąt milionów i wciąż rosną. Na giełdzie, jak na giełdzie. Nowe żołędzie mi podrzucają :https://www.facebook.com/MichalStasinskiPolityk/photos/a.1646174352261353/2314129775465804/?type=3&theater

    1
  • 22 cze

    Nikodem, ja o Misiewiczach, a Ty o pyle. Ile śmieci wwieziono do Polski w ciągu ostatnich lat przy zgodzie ministra "ochrony" środowiska z całego świata z przewagą Afryki? Szeroko o tym pisano. Nie będę lajkował. Spółki skarbu państwa w rękach Nikodemów Dyzmów za PiS-u Misiewiczami zwanych przynoszą straty. Transfery grosza z nich na fanaberie Kaczyńskiego urągające zarządzaniu nimi dopiero wyjdą. Ale ja wrócę do tego, jak się poniewiera gorszym sortem, który nijak PiS-u pokochać nie chce.https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/ojkofobia-fraternizacja-odkrycie-towarzyskie-urodzinowy-słowniczek-prezesa-pis/ar-AAD2VyV?ocid=sf

    1
  • 20 cze
    Vivaldi napisał/a:

    :-) ale jazda ..... Ty juz z tego nie wyjdziesz, szkoda

    To rwanie łacha czy wypuszczanie żołędzi? Raczej rżnięcie głupa, czyli w obliczu przyciśnięcia do muru ubieranie się w kostium luzaka. Ja tak sobie żartuję, dow*****kuję, a Wy tacy poważni. Bezogrodek wyleczyło mi wætrobę, forum leczy żołądek. Jak tu wychodzić z tego, skoro same korzyści? A przecież ze mnie człek interesowny, co z takim_ gościem starasz się udowodnić. Na procesji z Grażyną byłeś?

    4 2
  • 20 cze
    Vivaldi napisał/a:

    Wg mnie już czyni. Cierpi co widać, krwawi co słychać. Ciężko ze spokojem duszy jego ;-)

    Seneko nie martw się. Patryk dorzuci Wam niebawem żołędzi. Jado, jado z orenżado....
    https://www.youtube.com/watch?v=YvgQxnQoKRA

    :-)))

    Tobie też książę Bogusław potrzebny do otwarcia oczu. Babinicza z Ciebie i takiego _gościa nie będzie. Zaślepienie olbrzymie, bo PiSowskimi renegatami chyba nie jesteście. Choć, kto to wie? Co do murali. Ojciec się cieszy jak jego dzieci znoszą złote jajka. Lubisz grzebać. Sprawdź, skąd się wziął Talent. Zdradzę Ci w sekrecie, że Talent to taki Seneka po Wkibicu. Nazwa zaś Seneki i pomysł przebranżowienia też. Dziękuję za przypomnienie. W Pcimiu zaś od pewnego czasu śpiewają : jado, jado z czekolado. Murale piykni, Karolina też się rozwija. Dariusz leczy kaca po proteście uczitieli. Jak tu krwawić.

    3
  • 19 cze
    taki_gość napisał/a:

    Widzę, że parafrazujesz Sienkiewicza. Pozwól w takim razie, że i ja posłużę się cytatem, ale innym: "kończ Waść, wstydu oszczędź".

    Ale to już cytowałeś Kazimierzowi, dołączając "ładny" wierszyk. Nie jesteś oryginalny. Wstydzisz się już "dobrej zmiany"? We własnych szeregach na księcia Bogusława musisz natrafić. Jam niewiarygodny. Szukaj i worek pokutny szykuj.

    1
  • 19 cze
    Vivaldi napisał/a:

    Ależ Ty krwawisz.....a mafie yyyy firmy ochroniarskie to ochraniają za darmo? Przecież płatna ochrono to to samo. Po wojnie 40lat nas "ochraniali przyjaciele" to nie pyskowałeś wtedy tak mocno. Obowiązkiem każdego przyzwoitego Polaka, patrioty jest nie dopuszczenie do władzy ludzi Twojego pokroju którzy mylą dyktaturę i narzucenie wizji z demokracją. Jaka to jest wg Twojej definicji silna państwowa instytucja? Pralnia? Wójtowanie na negatywnym bilansie?

    Wszelkie próby zracjonalizowania polemiki z Tobą palą na panewce. Kto Cię tak zaprogramował? Elastyczności, nie narzucania, pedagogiki, odejścia od nauczania encyklopedycznego do burzy mózgów, heurezy od nauczycieli wymagasz, a tu jak katarynka. Płynie ten Twój słowotok przez prawie wszystkie posty na forum. Przecież Kościuszko kiedyś skoro nie dziś ( powtarzam za forumowiczami ) dobrze edukował. UJ też, choć tak lekceważąco o tej uczelni piszesz, bo ludzie mojego pokroju go kiedyś ukończyli i to Ci przesłania obraz. W aktualnym rankingu wyższych uczelni w Polsce UJ jest na drugim miejscu po UW, AGH na czwartym. Patrząc na Dudę. Legiutko, Szczerskiego, Bernackiego etc. przychylałbym się do opinii Strozaninka , że ranga UJ spada. Wydział prawny tej uczelni jednak zdecydowanie krytykuje poczynania Dudy, Ziobry et consortes. Ziobro profesorów do sądu chciał podać ...za opinię. Ziobro z Dudą szalenie UJ kompromitują. Ten mściwy, mający problemy z egzaminami Ziobro, bez praktyki prawniczej, toporny prawnik w duecie z byle jakim politologiem Jakim to bożyszcza PiS-owskiego wyborcy na prowincji. Bolszewicy to za mało powiedziane. Lud uwielbia bolszewików, populistów stosujących drogę na skróty, ale państwo i demokracja tego nie wytrzymają. Nie wiem, czy Ziobro jest przekonany do tego, co robi i przekonanie to wynika z podłego charakteru i niedouczenia, czy cyniczny, ale okropne spustoszenie robi.Awansuje sobie podobnych nieuków, mściwych, żądnych władzy, na których ma haki. Ci wykonają każde polecenie. Takiego psucia systemu prawnego nie mieliśmy , poza latam 2005- 2006 za rządów PiS.

    1 2
  • 19 cze

    Trump nie ma szans na reelekcję. Duda robi sobie kampanię i upolitycznia bezpieczeństwo kraju dużym kosztem, beznadziejnie wchodząc w rzyć Trumpowi. Gdy zapytać o koszty...to te jeszcze niepoliczone, efekty niby za parę lat. Afera goni aferę, PiS niszczy instytucję państwa za instytucją. Wszystko mogą, bo wygrali wybory. Ta argumentacja poraża. Przy niskiej wiedzy prawnej większość nie czuje jeszcze zaqgrożenia. Państwo się sypie na naszych oczach. Jest niszczone cynicznie. Z trudem zbudowane zasady jego funkcjonowania, niedoskonałe, wymagające doskonalenia zostały już w zasadzie zniszczone. O tym trzeba krzyczeć, póki jeszcze wciąż nie jest za póżno. Naprawa tego, co zepsuł PiS trwać jednak będzie latami. Z przykrością stwierdzam, że alternatywa też obecnie nie napawa optymizmem. Obowiązkiem każdego przyzwoitego Polaka, patrioty jest odsunięcie PiS od władzy oraz pomoc w zbudowaniu alternatywy zdolnej do odbudowy demokratycznego państwa, silnych państwowych instytucji niepodatnych na partyjne uzależnienia. A Wy o Żorżach. Dyzmów sioę namnożyło. To jest plaga tego państwa. Mostowicz redivivus.

Radni PiS chcą gminy wolnej od ideologii LGBT. Projekt uchwały odrzucony [WIDEO]

  • 26 cze

    Budowlaniec ekshibicjonista? Coś tu nie gra.

    18 5
  • 26 cze

    Myślę, że teraz powinna się pojawić deklaracja w sprawie zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych. Samorząd to samorząd. Co tam drogi, co tam woda, my deklaracjami świat zawojujem. Ciepła woda w kranie to już przeszłość.

    34 7

KATOLICYZM W ZYCIU CODZIENNYM

  • 24 cze

    Bono napisał:
    Ps.
    Ja myślałem, że tę suplikację episkopat zespołowo śpiewa codziennie, aby się to świętokradztwo i profanacja w szeregach episkopatu nie powtarzało, ale wygląda na to, że to wina wiernych.

    Episkopat nie może przeżyć, że musiał przepraszać po filmie Sekielskich. Teraz odreagowuje. Sicluna nie był wysłannikiem Franciszka. To zaległa wizyta, toteż nadzieje niektórych spaliły na panewce. Najlepszą obroną jest atak, więc biskupi zaatakowali. Swoją drogą, te marsze równości nabijają PiS-owi wyborców i szkodzą także prezydentom miast, a biskupom dają okazję do ataku przysłaniającego własne grzeszki. To głupota. Opozycja musi z tego wyciągnąć wnioski. Ponadto nie da się bronić obrażania uczuć religijnych przez mniejszości o rzekomą tolerancję poprzez marsze walczących. To odrzuca nawet ludzi tolerancyjnych i szkodzi antypisowskiej opozycji oraz rozliczeniu się KK z własnych grzechów. Nie ma dla mnie większego świętokradztwa niż pedofilia wśród duchownych i żadne dewiacje na marszach mnie tego nie przesłonią. Ale dla wielu to woda na młyn.

    3

Tylko nie mów nikomu

  • 19 cze

    "nie wywieraj na mnie presji abym zaakceptował Twój wizerunek KODowskiej demokracji (KODowskiej czyli mniejszościowej i opłaconej). Do mnie także nie przemawiają elity w języku używanym przez ciebie a tak mocno rozwiniętym co do plugawienia. Ogólnie Twoje zdenerwowanie odbieram jako trafienie w punkt ale zrozum, że to właśnie Ty i Wy zapracowaliście sobie pogardą na pogardę. Chcesz tak traktować ludzi jak wyżej zatem będziesz mierzony własną miarą - stare ludowe przysłowie które świetnie się widać sprawdza." Przedstawiam swój , nie KOD-u punkt widzenia. Jak w ten sposób mogę wywierać presję na Ciebie? Nie musisz się z moimi poglądami zgadzać, ale przedstawiaj argumenty, nie pisz o presji. Jestem przeciwnikiem obecnego rządu PiS. Tego nie ukrywam. Napisałem wielokrotnie dlaczego. Przyjmij na spokojnie, że na mój krytycyzm nie miały i nie mają wpływu moje osobiste podnoszone przez Ciebie i takiego- gościa niby porażki. Życie składa się ze wzlotów i upadków. C'est la vie. To nie jest wybielanie, to fakty. Oceniam na podstawie faktów jako obywatel tego kraju. Mam prawo do takiej oceny. Sam, vivaldi, pod innym postem przyznajesz, że politycy powinni być twardzi i umieć przyjąć na klatę krytykę. Demokracja zaś powinna chronić prawa mniejszości, czego Ty za cholerę pojąć nie możesz, bełkocząc o większości i krytykę tejże uznając za nieuznawanie wyników wyborów. W opozycji obecnej też nie widzę solidnej alternatywy, która jest w stanie naprawić to, co PiS zepsuł. Dla mojego, także Twojego dobra, trzeba wszystko robić, aby wyłonić godnych nas obojga przedstawicieli zarządzających państwem. Ja innych celów nie mam. Poza jednym, aby moim dzieciom i wnukom żyło się lepiej, ale nie na zasadzie, że powsadzam je bez konkursów , po znajomości do spółek skarbu państwa. Nie ważne przy jakiej opcji. Jak zrozumiesz moje intencje, nie będziesz mi wmawiał złych intencji oraz w psychologa i terapeutę się bawił oraz postarasz się merytorycznie odnieś do mojej krytyki, to obydwaj na tym dobrze wyjdziemy. Nawet kundelkowatemu takiemu- tam zza płota dogryzającemu to na dobre wyjść może i Strożaninek nas o hipokryzję posądzał nie będzie. Moja krytyka jest dosadna, to fakt. Myślenicznin 007, gdzieś stwierdził, że takowa uszlachetnia władzę. Niechże tak będzie niech mój cięty język, nazywanie po imieniu rzeczy uszlachetnia PiS. Dla dobra nas wszystkich. Nie tylko "dobrej zmiany" .

    1