budowa kolei Myślenice-Kraków? POSTĘPY PRAC

Myślenice - Kraków ,busy,autobusy.

  • 12 lip 2019

    Oto moje wrażenia z codziennej podróży na trasie Myślenice <-> Kraków przez ostatnie 2 lata. Najczęściej jeżdżę z przewoźnikami "dalekobieżnymi" tj. Jordanów, Rabka, Mszana D, Tenczyn itd, które zatrzymują się pod Carrefourem. Do tych przejazdów nie mam zastrzeżeń, kierowcy kulturalni, zwykle dają bilet, nie wypychają busów ludźmi aż po dach. Za to czasami w drodze powrotnej korzystam z busów "Grupa Myślenice" i, wyłączając pojedyncze przypadki, to jest koszmar. Busy wyglądające jak reanimowane odpady ze złomowiska, brudne, zaniedbane, poklejone taśmą klejącą, wydające dziwne odgłosy podczas jazdy. Sama podróż takim czymś jest niebezpieczna. Tym bardziej na Zakopiance, gdzie wypadków jest od groma. A co dopiero w sytuacji, gdy liczba pasażerów przekracza wszelkie normy przyzwoitości, brakuje wręcz miejsca na stopy na podłodze, każda wychodząca osoba musi się przeryć przez spocony i wściekły tłum. "Klimatyzacja" - okno otwarte - urywa głowy, zamknięte - ludzie mdleją. To wszystko odbywa się za te same pieniądze, co jazda na miejscu siedzącym innymi busami wyprodukowanymi w XXI wieku. Biletu brak, a wypadek jest więcej niż prawdopodobny i w takiej sytuacji nie mamy ubezpieczenia.
    Każdy, kto jeździ na tej trasie, zna tę sytuację. Przykre jest to, że ludzie godzą się na takie warunki, ludzie jadący często do pracy która wymaga od nich jakiejś prezencji (a jak mają wyglądać dobrze po tym transporcie bydlęcym).
    Najbardziej bulwersuje mnie, że ludzie wsiadają do tego złomu, widząc, że nie ma miejsca, miażdżąc pasażerów, którzy wsiedli wcześniej, kiedy bus był jeszcze pustawy. W razie wypadku lecące ciało połamie innym kości. Ludzie! Następny bus za 15 minut! Warto ryzykować życie swoje i innych?
    Ciekawe, czy są możliwe jakieś kontrole, czy firma jest "chroniona" i nic ich nie ruszy. Jedynym rozwiązaniem, jakie widzę, jest bojkot tych przejazdów. Każdy turysta wybierający się do Myślenic, zobaczy je najpierw od tej najgorszej strony.

    17 6

Zarabie teren zalewowy

  • 26 kwi 2018

    Nie wiem jaki jest sprzedawca, oglądaliśmy tylko jeden lokal, może inne nie są takie jak ten? kar9876 z jakiegoś powodu wierzy w szlachetne serca deweloperów którzy niby nie sprzedają bubli, bloków z cienkimi ścianami że słychać budzik sąsiada, nierówno osiadających, źle i tanio wybudowanych, takie są realia w Polsce, dlatego trzeba dokładnie sprawdzać i oglądać, co się kupuje. Na muratorze jest fajny artykuł jak odbierać mieszkanie od dewelopera. Co do rzekomej ściemy to aż się uśmiałam :) dopiero szukamy lokum w tym mieście, to po co mialam się wcześniej udzielać na jego forum? K.

    23 3
  • 25 kwi 2018

    Dziękuję za cenne wskazówki, lokal okazał się być totalnym nieporozumieniem i fuszerką budowlaną, na szczęście nie daliśmy się zrobić w balona...

    26 17
  • 24 kwi 2018

    Witam, rozglądamy się za własnym lokum. Co sądzicie o domach i apartamentach na Zarabiu (Nowe Zarabie), które znajdują się na terenach zalewowych (w granicach tzw. powodzi stuletniej, gdzie zagrożenie powodzią jest średnie)? Czy jest sens brać je pod uwagę? Czy w Myślenicach są jakieś realne widoki na wały przeciwpowodziowe? Pozdrawiam Katarzyna

    19 28