Poród w myślenickim szpitalu i wszystko co z nim związane

  • 5 paź 2017

    Rety, a ja już po 2 porodach pierwszy naturalny, drugi nieplanowana cesarka ale na Ujastku.... Teraz szykuję się do planowanej cesarki tu w Myślenicach... i zaczyna mnie to wszystko przerażać, kompletnie jakbym się w czasie do PRL cofnęła...już nie mówię o tej "niemożności nawet przewinięcia WŁASNEGO dziecka" Ja wiem, że może świruję, ale mnie przerażają najbardziej dwie sprawy o których wspominacie:
    - brak kontaktu ojca po porodzie z dzieckiem i matką - zwłaszcza pewnie po cc....
    - zabieranie dzieci na noc od matki i karmienie glukozą...
    Wszystko rozumiem, zmęczenie matki itp... ale powinno się matki zapytać czy się godzi na odebranie dziecka na noc...
    A moje pytanka, których nie mogłam znaleźć we wcześniejszych odpowiedziach:
    1. Czy wiecie kiedy po cc ojciec może zobaczyć się z dzieckiem i mamą ? Ja jestem strasznie wrażliwa i mogę się założyć że jak zostanę sama hormony buchną i będę tam ryczeć jak bóbr...
    2. I jeszcze jedno pytanko jak szyją po cc ? Na okrętkę jedną nicią (ja tak miałam w Ujastku - nie mam prawie w ogóle blizny) czy każdy szew osobno ?

    2 4