mknp

ZS im A. Średniawskiego (myślenice) co myślice o tej szkole

  • 21.06.2018 - 12:46
    No właśnie, ja proponuję liznąć podstawy i zacząć coś robić praktycznego. Wtedy wiadomo czy chcę się w tym rozwijać czy nie. Dokładnie tak podchodzi się na dobrych uczelniach na całym świecie.
    Znam wielu programistów, którzy zaczynali uczyć się teorii, podstaw i wszystkich nudnych dla początkującego rzeczy, a dopiero później dorabiali do tego praktykę. Wadą tego podejścia jest to, że uczysz się czegoś, ale nie wiesz po co. Przez co poświęcasz na to więcej czasu niż jest to potrzebne, a później zapominasz.
    Moje podejście do nauki (zaczerpnięte z uczelni kształcących najlepszych specjalistów na świecie) to zacząć pracować, a podstawy uzupełniać jak trafisz na problem. Wtedy wiesz czego się uczysz i po co jest Ci to potrzebne.

    Problem szkół jest taki, że aby być programistą musisz pisać, a żeby pisać, musisz umieć programować praktycznie a nie teoretycznie. Na rozmowie kwalifikacyjnej nie powiesz uczyłem się podstaw, znam wzorce na pamięć i umiem je wymienić, tylko musisz pokazać kod, w którym wykorzystujesz te wzorce.

    Ja również ukończyłem tą szkołę, również informatyk, tylko wtedy nie uczyliśmy się kompletnie niczego. Kalkulator w pascal, Kalkulator w C++, z Java mieliśmy pracę metodą Copy'ego-Pasta ( ͡~ ͜ʖ ͡°), na sieciach nudna teoria z której nic nie pamiętam, pierwszy raz pracowałem na sprzęcie Cisco na studiach i po tym faktycznie zrozumiałem i zapamiętałem teorię i podobnie każdy przedmiot.

    Teraz widzę że szkoła poszła w dobrym kierunku w porównaniu z tym czego ja się tam uczyłem, ale nadal dużo brakuje do tego co jest potrzebne na rynku pracy. A przypominam że jest to technikum informatyczne, ma przygotowywać informatyków do pracy.

    Uważam też, że programowanie praktyczne to nie jest głęboka woda, to są właśnie podstawy. Głęboka woda, to zrozumieć i umieć wykorzystywać wiedzę teoretyczną, co zdobywa się wraz z doświadczeniem i szkoda marnować czasu na wbijanie tego do głowy na siłę.

    PS: Pozwoliłem sobie zwracać się do Ciebie per "ty", zamiast per "pan", ponieważ takie forum odbieram jak naszą małą społeczność, a Ciebie jak kumpla po fachu ;) jeśli jednak wolisz abym zwracał się do Ciebie per "pan", to daj znać, a w kolejnych wiadomościach się poprawię.
  • 20.06.2018 - 13:29
    @Aqwe - ile jest łącznie godzin z przedmiotów związanych z wytwarzaniem oprogramowania? Są 3 lata aplikacji internetowych i nie zdążyliście wyjść z lat 90? Joomla to nie tworzenie stron.
    Powinniście faktycznie zacząć od poznania html i css + podstawy JS, po czym szybko przejść do bootstrapa i material design i finalnie zrobić front w Vue JS i Angular.
    Na przedmiocie o backendzie powinniście zrobić podstawy PHP i przejść szybko do Laravela, gdzie powinniście pisać API do frontu o którym pisałem wyżej, a następnie zrobić to samo API w Springu, oczywiście ucząc się na innym przedmiocie Javy.
    Ten plan który podałem wyżej jest do zrealizowania bez problemu w 3 lata, ja prowadzę takie szkolenia i zależnie od umiejętności, zaangażowania i szczegółowego planu kursu (niektórzy nie chcą uczyć się Javy, albo umieją już html lub podstawy PHP) trwa on 6 miesięcy do 1 roku przy 2 godzinach nauki w tygodniu + zadania w domu

Trzymał psy w ciemnej komórce. "Były zdziczałe, chore i bez sierści"

  • 13.06.2018 - 0:13
    @alehandro - jeśli donosicielstwo to zawiadomienie służb, że ktoś jest katowany (jak miało to miejsce tutaj) to ja jestem całkowicie za donosicielstwem.
  • 13.06.2018 - 0:08
    @OKOKI - nie lubię takiego szufladkowania ludzi, rozumiem że mówiąc wieśniacy masz na myśli mieszkańców powiatu myślenickiego, a miasto to pewnie miejscowości typu Kraków itd.
    Jednak z tego co ja zauważyłem na obszarach wiejskich zwierzęta są traktowane jak członkowie rodziny. Wynika to pewnie z tego, że łatwiej jest zapewnić lepsze warunki zwierzakowi gdy masz jakiś większy kawałek terenu na którym pies czy kot może swobodnie pobiegać, dom w którym zwierzak nie przeszkadza sąsiadom i ogólnie ludzie bardziej są przyzwyczajeni do życia ze zwierzętami.
    Chociaż np same Myślenice, chociaż porównując do Krakowa, to - jak sam zauważyłeś - raczej większa wieś niż miasto, stają się nieprzyjazne czworonogom. Zauważyłem że wielu ludzi narzeka na zwierzęta bez nadzoru, co wynika z tego, że właściciele nie są w stanie zapewnić odpowiednich warunków zwierzakowi (wydzielonego terenu, czasu, chęci), co może być powodem ich cierpienia.

    Chcę się jeszcze odnieść do Twojego sformułowania "wieśniacy", które ma, jak to się ładnie mówi, wydźwięk pejoratywny.
    Dawniej faktycznie słowo wieśniak oznaczało mieszkańca wsi zawodowo trudniącego się rolnictwem lub szlachcica zasiedziałego na wsi i interesującego się jedynie gospodarstwem, jednak w tym kontekście dzisiaj to sformułowanie jest przestarzałe i jest to po prostu pogardliwe określenie człowieka pochodzącego/mieszkającego na wsi lub nieumiejącego się odpowiednio zachować.

Grupa Myślenice.

  • 08.06.2018 - 15:59
    Jeżdżę ich busami czasem do Krakowa, najgorsze jest to, że nie jeżdżą zgodnie z rozkładami, często jakiś bus nie jedzie i trzeba czekać na kolejnego.
    Urządzają wyścigi z busami z Jordanowa i Rabki, ale nie ma się co dziwić, nie są w stanie konkurować niczym innym jak tylko wpieprzać się 5 min przed ich czas odjazdu, bo gdy ktoś ma wybór rozlatujące się busy myślenickie albo zadbane i wygodne z Jordanowa, to wybór jest oczywisty.
    Trafiłem kiedyś na bardzo agresywnego kierowcę, całą drogę klął na innych kierowców, krzyczał, machał rękami, nie wiem jak ten kierowca przechodzi psychotesty, bo chyba busiarz powinien takie mieć.
    Do tego stan techniczny tych busów, nie dziwię się, że mieszkańcy Krakowa nie chcą busów w centrum, łomot w tych busach się straszny, kopcą i śmierdzą okropnie, na desce rozdzielczej dyskoteka. Trochę strach tym jeździć, ale nie bardzo jest czym innym, rano Jordanów zapełniony, nie zabiera już z Myślenic.

    EDIT: Zdarzyło mi się również jechać z uprzejmym kierowcą i w znośnych warunkach, tacy kierowcy powinni wyjść z tej grupy i może założyć własną bo pozostali koledzy robią im złą opinię.

Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną: Kolorowy korowód przeszedł przez miasto

  • 18.05.2018 - 15:39
    Obchód nawiązywał do protestu w sejmie dotyczącego podniesienia renty socjalnej, a ktoś na scenie mówi że nie potrzebują litości tylko równouprawnienia?
    Proponuję panu z PSONI nie iść w stronę równouprawnienia, bo aby było równouprawnienie, musieliby zabrać osobom niepełnosprawnym renty i zasiłki albo dać je wszystkim, a osoby ze znaczną niepełnosprawnością nie są w stanie konkurować na równych prawach z osobami pełnosprawnymi. Chyba że miał na myśli coś w stylu dajcie nam wszystkie możliwe przywileje, zostawcie nasze stare przywileje i zabierzcie obowiązki.
    W proszeniu o pomoc nie ma nic złego.

    Przy okazji zalecam w komentarzach porozmawiać na temat różnicy pomiędzy równością, a równouprawnieniem. Ponieważ znaczna liczba osób używa tych słów naprzemiennie, a to błąd!
    Równość jest przeciwieństwem równouprawnienia!
    Jeśli chcemy równouprawnienia, to wszyscy muszą mieć takie same prawa i obowiązki, jeśli natomiast chcemy równości, to musimy nadać dodatkowe przywileje jednym a odebrać drugim i tym samym sortować ludzi.
    Ja jestem zwolennikiem równouprawnienia, aby każdy miał tyle ile sobie wypracuje, na ile się nadaje, ile jest w danej dziedzinie warty.
    I jestem przeciwnikiem równości, bo było za komuny i jest teraz w Wenezueli i jak wszyscy widzimy, to nie działa.

    Co do samej pomocy niepełnosprawnym, z całą pewnością należy im pomagać, jednak jestem również zwolennikiem obniżania danin niż podnoszenia ich aby z nich wypłacać zasiłki, wydaje mi się, że lepiej nie odbierać 500 zł niż zabrać 650 a oddać 500.
    Jednak brakuje mi wiedzy na temat zasiłków otrzymywanych przez osoby niepełnosprawne, mam w bliskiej rodzinie osobę niepełnosprawną, ma obecnie 23 lata i jest całkowicie niezdolna do samodzielnego życia w społeczeństwie, nie wiem jakie konkretnie zasiłki pobiera i w jakich wysokościach, ale utrzymują się z niego osoba niepełnosprawna, jej opiekun i starsza siostra (pełnosprawna, ale bezrobotna), żyją na takim przeciętnym poziomie w mieście, wynajmują mieszkanie z 2 pokojami, mają samochód o wartości może 50 tys zł, mają co jeść, jeżdżą na wycieczki. Więc nie jest źle.
    Chciałbym jednak porozmawiać z osobami, które dostają niższe zasiłki, bo nigdy nie miałem okazji z taką osobą porozmawiać, ciekawi mnie dlaczego jednej niepełnosprawnej osobie dają pieniądze na utrzymanie 3 osób, a drugiej nie dadzą nawet na minimum dla jednej.

Naciągnął klientów przez internet na 60 tys. zł. Wszystko na nazwisko myśleniczanina

  • 18.04.2018 - 16:09
    Kto wpłaca zaliczkę a co dopiero całość kwoty przez internet, bez rozmowy ze sprzedawcą, bez obejrzenia samochodu?
    Na prawdę ludzie są tak naiwni? Olx i inne tego typu portale są pełne oszustów, nawet administratorzy portalu ostrzegają żeby nie wpłacać żadnych pieniędzy przez internet.
    W ogóle kupno samochodu bez obejrzenia go to proszenie się o kłopoty jeszcze w przypadku oferty o 10 tys zł tańszej od konkurencji.
    Przez samą cenę bym odrzucił ofertę, nikt nie sprzedaje sprawnego samochodu z taką zniżką, pomyślałbym, że pewnie do generalnego remontu.

Patrzcie w lusterka. Motocykliści wyjechali na drogi. Ten wyprzedzał na podwójnej ciągłej

  • 16.04.2018 - 21:14
    @albert7575 - mam problem ze słowem "srzonje", to pewnie jakaś literówka, ale nie wiem o jakie słowo Ci chodziło.
    A grzechów motocyklistów nie mogę napisać stu na dzień, bo nie widzę tylu motocyklistów na dzień.
    Ale masz trochę racji, z mojej poprzedniej wiadomości można wywnioskować że motocykliści są święci, ale to nie jest prawda, są również idioci na dwóch kołach, jest ich również wielu, są to szczególnie ludzie młodzi, którzy chcą się popisać, albo jeżdżący w grupach, gdzie jeden zrobi coś głupiego, a reszta bezmyślnie kopiuje.
    Tutaj mi się przypomniała sytuacja na rondzie przed mostem na Zarabie - jechałem rondem i jeden motocyklista wjechał przede mnie, bo miał sporo miejsca, ale po nim bez zastanowienia wjechało kilku kolejnych, co już wymusiło na mnie zatrzymanie samochodu i druga bardzo podobna sytuacja na rondzie pomiędzy Reja a Kazimierza Wielkiego, jeden motocyklista wjechał przede mną, już dość blisko przed moją maską, drugi za nim również chciał wjechać, ale go nie wpuściłem, ten drugi pewnie zdenerwowany że jaśnie pana nie wpuściłem wyprzedził mnie i zwolnił przede mną do coś około 30 km/h, minąłem go na skrzyżowaniu Żeromskiego - Słowackiego, myślał że będę jechał w prawo i przez to on jechał prawym pasem, ale ja jechałem na Piłsudskiego wtedy wrócił bardzo szybko przede mnie i blokował mnie mniej więcej do sądu, zrezygnował jak chyba zauważył, że nie wyprowadzi mnie z równowagi, nie pamiętam już dlaczego, ale miałem wtedy bardzo dobry humor i kompletnie nie ruszyło mnie jego zachowanie :)
    Co do prędkości motocyklistów, bardzo często to ja samochodem ich wyprzedzam, a raczej nie przekraczam prędkości, zwykle jeżdżę górną dozwoloną, ale staram się nie przekraczać.
    Jestem kierowcą samochodu osobowego, ale mam ogromny żal do niektórych kierowców, że nie respektują przepisów, nie poświęcają czasu na studiowanie przepisów, które się przecież zmieniają, za bardzo się śpieszą narażając przy tym innych. Zapominają że samochód to wielka i ciężka maszyna, która w nieodpowiednich rękach jest bardzo niebezpieczną bronią.
    Mam również żal do policji, że nie widać ich na drogach i do ustawodawców, że mandaty są tak śmiesznie niskie.
    A motocyklistów bronię, bo w tym wątku wszyscy są wrzucani do jednego wora, co dla wielu jest krzywdzące, a grzechy kierowców osobówek są ignorowane.
    Dodatkowo moją opinię wyrabiają również media, bo jak słyszymy o kierowcach osobówek, to słyszy się, że zabił dziecko, rodzinę itd, a o motocyklistach, że zabił siebie, a tego już mi nie jest szkoda, skoro sam podjął decyzję że chce ryzykować swoje życie, to jego sprawa.

    PS: po opublikowaniu widzę że moje komentarze są stanowczo za długie, samemu nie chciałoby mi się tego czytać ;) ale nie chce mi się już tego skracać, więc gratuluję wytrwałości jeśli doczytałeś to do samego końca.
  • 16.04.2018 - 17:01
    ksgrzes napisał/a:
    Dawca?
    Jeżdżę tylko samochodem i raz na jakiś czas busem. Myślałem o zakupie jakiejś 125, żeby móc tym jeździć na kat. B, na trasę dom<->praca, w celach oszczędnościowych, ale w ostatecznym rozrachunku wygrała wygoda i zrezygnowałem z planów zakupu jednośladu.
    W Myślenicach mamy strasznie słabych kierowców, zbyt mało policji na drogach i zbyt małe kary dla kierowców.
    W samym kwietniu już dwa razy musiałem uciekać na przejściu dla pieszych, raz koło podstawówki na Żeromskiego, jeden kierowca się zatrzymał, a starszy dziadek zamiast patrzeć na drogę machał do pieszego idącego chodnikiem, zatrzymał się już na pasach i gdybym pewnie wyszedł na pasy, to by mnie potrącił. Drugi raz dzisiaj na przejściu przed Biedronką, jeden kierowca się zatrzymał, a kobieta w bmw na drugim pasie przejechała.
    W sobotę ja musiałem awaryjnie hamować, bo kierowca w firmowym aucie (nie pamiętam jaka firma, a szkoda) bez upewnienia się, wyjechał ze Słonecznej na Słowackiego od razu na lewy pas, również tego samego dnia kierowca toyoty wymusił wyjeżdżając spod kauflanda, ja byłem wtedy na przejściu na światłach, kierowca z tyłu ledwo uniknął kolizji. Wczoraj kierowca niebieskiego forda fiesty przy wjeżdżaniu ze Słowackiego na zakopiankę w stronę Zakopanego, zatrzymał bardzo gwałtownie na pasie rozbiegowym mimo wolnego prawego pasa na zakopiance, kierowca za nim, ja i kierowca za mną ledwo wyhamowaliśmy. To są przypadki z ostatnich dni. Codziennie trafiam na kierowcę, któremu ewidentnie brakuje umiejętności i przynajmniej raz w tygodniu jestem świadkiem niebezpiecznej sytuacji spowodowanej przez myślenickiego kierowcę samochodu osobowego.
    Motocykliści są wg mnie lepszymi kierowcami, wydaje mi się, że mają większy szacunek do życia i znacznie większe umiejętności niż przeciętny myślenicki kierowca samochodu osobowego.
  • 12.04.2018 - 16:03
    ksgrzes napisał/a:
    Motocykliści to 95% Impotenci umysłowi.
    Ale pieprzysz, codziennie jeżdżę samochodem, bardzo często spotykam na drodze motocyklistów i znaczna większość z nich to normalnie odpowiedzialni uczestnicy ruchu drogowego. Z moich obserwacji wynika, że to właśnie wśród kierowców samochodów jest znacznie większy odsetek impotentów umysłowych.
    O wypadkach motocyklowych jest po prostu głośno, gdyż często kończą się śmiercią lub kalectwem osoby młodej i to własnie tworzy krzywdzącą opinię o całej grupie

Poświęcenie pokarmów

Czasław: Wyprzedzał na podwójnej ciągłej. Skończyło się czołówką

  • 30.03.2018 - 15:24
    TwojPan napisał/a:
    130 żywych koni pod maska i 19 lat, obudził sie w nim instynkt Kubicy, małolaci powinni jeździć z rodzicem lub prawnym opiekunem przez 5 lat od zdania prawa jazdy, poza tym prawo jazdy jest zbyt tanie, gdyby kosztowało wiecej moze inaczej by je szanowano
    To żadne rozwiązanie i wśród starszych osób jest wielu, którzy nie powinni posiadać prawa jazdy. Ja od dnia odebrania prawa jazdy jeżdżę ostrożnie z szacunku do zdrowia i życia swojego, swoich pasażerów i innych uczestników ruchu drogowego.
    Samochód powstał do szybkiego (a nie bezpiecznego) przemieszczania się z jednego punktu do drugiego, ale trzeba również brać pod uwagę bezpieczeństwo i umieć to wyśrodkować, osoby które mają z tym problem nie powinny posiadać prawa jazdy.
    Rozwiązaniem tego problemu może być szczegółowe badanie psychologiczne z możliwością ponownego przystąpienia po pół roku od poprzedniego zakończonego negatywnym wynikiem.
    Oprócz tego za każde rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego policja powinna zakazywać prowadzenia pojazdów na okres 5 - 10 lat z możliwością odwołania się od decyzji policji w sądzie.

Parking pod estakadą otwarty. Jest darmowy, czynny całą dobę, ale ma jedną wadę

  • 29.03.2018 - 0:04
    Wg mnie wyjazd od strony wschodniej to zły pomysł, będzie to korkowało zjazd z zakopianki. W godzinach szczytu zaczną się wpychania, Ci co będą chcieli jechać na Dobczyce będą blokowali dwa pasy, bo na pierwszy się wepchną, ale chcą na drugi, do tego długo czerwone.
    Od strony zachodniej jest w porządku, ponieważ wjeżdżają na pas kończący się trochę dalej, dzięki temu będzie jazda na suwak.
    Chociaż w Myślenicach i jazda na suwak może się nie udać, jak widzę jak wielu myślenickich kierowców wyjeżdża z Kauflanda, zamiast dojechać do końca pasa, to stoją na początku i boją się wjechać nawet jak ktoś ich wyraźnie wpuszcza albo przy zawracaniu na rondzie koło media expert, ile razy musiałem tam hamować awaryjnie, bo przecież większość jedzie prosto i on myślał że będę opuszczał rondo.
    Bardzo wielu myślenickich kierowców jeździ na pamięć i nie ma za grosz kultury, więc każda akcja wymagająca cierpliwości lub myślenia może powodować korki i kłótnie, a taka może mieć miejsce przy wyjeździe od wschodu z tego parkingu w godzinach szczytu.

Weronika Muniak wróciła do domu. Jej poszukiwania trwały od 3 tygodni

  • 21.03.2018 - 17:52
    Anonim1234567 napisał/a:
    No tak, bo jak jest problem to od razu prosi sie ludzi o pomoc a jak sprawa rozwiazana to najlepiej zeby wszyscy sie odczepili. Problem w tym, ze wielu ludzi zaangazowalo siebie i wlasne pieniadze w ta sprawe! Maja prawo przynajmniej wiedziec jaki byl powod tego nieodpowiedzialnego zachowania...
    To zaczekajcie na oświadczenie, a nie snujcie domysłów. Nie rozumiem też tego podejścia, dałem pieniądze to mam prawo teraz obrzucić gównem. Ja uważam, że pieniądze były przeznaczone na odnalezienie osoby zaginionej, ale jeśli chciałeś tylko kupić sobie prawo do informacji to zaczekaj spokojnie.
  • 21.03.2018 - 16:01
    Po co te domysły? Najważniejsze że wróciła, resztę zostawcie rodzicom, to oni w tej sytuacji wycierpieli się najbardziej i jak emocje trochę opadną, z pewnością zajmą się swoją córką, a nasze opinie nie są tutaj potrzebne.

Wolne niedziele dla wybranych...

  • 20.03.2018 - 23:13
    sh_ma napisał/a:
    pracują nie legalnie, albo jedynie szukają każdego możliwego pretekstu aby negatywnie wypowiedzieć się obecnym rządzie.
    Po co te pochopne i niezgodne z prawdą wnioski? To nic nie wnosi do rozmowy, a jedynie pokazuje jak szukasz czegokolwiek, żeby przyczepić się do mojej wypowiedzi zamiast stworzyć konstruktywną odpowiedź.

    sh_ma napisał/a:
    zakaz handlu w niedzielę może owszem utrudnić trochę życie, ale czy poważnie?
    Sugerujesz, że zakaz jest dobry ponieważ nie robi wiele złego? Dobry jest zakaz kradzieży, zabijania, wyprzedzania na przejściu dla pieszych, ponieważ zabraniają robić złych rzeczy.

    Kompletnie nie przekonuje mnie Twoja odpowiedź, ponieważ czy handel w niedzielę jest zły?

    Jeśli zabrania tego Twoja wiara, wolisz ten czas spędzić w parku, w barze, gdziekolwiek indziej, to dogadaj się z szefem, jeśli się nie zgodzi, to zmień pracę lub po prostu olewaj pracę w niedzielę, wtedy pracodawca powinien Cię zwolnić i zatrudnić kogoś, komu religia nie zabrania pracować w niedzielę, ponieważ to on Ci płaci i on ma prawo wymagać. Ty natomiast masz prawo nie zgodzić się z jego wymaganiami i znaleźć pracodawcę, którego wymagania będą Ci pasowały.

    I tak mamy już w Polsce przepisy bardzo korzystne dla pracownika, a jeśli mimo to pracownik nie potrafi wynegocjować sobie odpowiadających mu warunków, to może po prostu nie nadaje się do życia w społeczeństwie? Przepisy chronią takich nieporadnych obywateli, ale ma to podobne skutki jak dopasowanie materiału w szkole do słabszych uczniów - tracą na tym Ci najlepsi.

    Bardzo chciałbym się dowiedzieć dlaczego nie możesz zmienić pracy, dogadać się z szefem, dlaczego potrzebujesz posłów żeby wynegocjowali warunki Twojej pracy za Ciebie? Tego chcę się dowiedzieć, żebym mógł sobie wyrobić ostateczne zdanie o m.in. zakazie handlu w niedzielę.
    Może pomijam jakąś kwestię, która faktycznie nie daje możliwości niektórym negocjować, ale nie wiem tego, bo nikt nigdy nie podał mi konkretnego powodu
  • 18.03.2018 - 21:35
    Endrju napisał/a:
    A i samochodów na ulicy jakby mniej dzisiaj czy w zeszłą niedzielę.
    Dzisiaj się nie dziwię, wracałem wieczorem z Krakowa i przez Myślenice nie jechało się przyjemnie. Drogowcy w tym roku już nie pierwszy raz zostali zaskoczeni przez śnieg, w poprzednich latach, wydaje mi się, że lepiej dbali o drogi zimą ;)

    @sh_ma - potrzebujesz zakazu handlu, żeby wyjść na dwór?
    Co do samego zakazu handu w niedziele, mi to raczej nie przeszkadza, mam ten komfort, że w każdej chwili mogę wyjść z pracy i zrobić zakupy, albo spokojnie po pracy. Niestety nie wszyscy tak mogą, dla nich ten przepis może być utrudnieniem.

    Rozmawiałem z wieloma sprzedawcami, jednego mam w bliskiej rodzinie i każdy z nich narzeka na nowe przepisy. Wszyscy z którymi rozmawiałem powiedzieli, że za pracującą niedzielę mieli wolne w tygodniu, dzięki czemu dużo mogli załatwić, nie pracowali też w każdą niedzielę i często mieli wolne całe weekendy.
    Z tego co wiem, są również sprzedawcy, którzy byli wykorzystywani przez pracodawców, ale na to już były przepisy, prawdę mówiąc nie wiem dlaczego nie zgłaszali nieuczciwych praktyk pracodawców. Jeśli jest tutaj ktoś z tych wykorzystywanych sprzedawców, którzy z jakiegoś powodu nie zgłaszali tego do odpowiednich instytucji, to chętnie porozmawiam. Ponieważ żeby wyrobić sobie zdanie w jakimś temacie, trzeba zawsze porozmawiać ze wszystkimi stronami :)

Odzyskanie danych

  • 18.03.2018 - 21:44
    Jak rozwiązała się ta sytuacja?
    Na przyszłość dla wszystkich, którym zdarzy się taka nieprzyjemna sytuacja, polecam dobrze prześwietlić firmę której powierzysz swój dysk, ponieważ przy takich operacjach można go nieodwracalnie uszkodzić do tego stopnia, że nikt już tych danych nie odzyska.
    Jest to pewnie dysk ssd, więc w zależności od uszkodzenia zapłaciłeś od 150 zł (uszkodzone zasilanie) do 15 000 zł (jeśli trzeba było wylutować układy pamięci). Albo nawet z 20 000 zł jeśli układy pamięci były uszkodzone.

Lubisz wyskoczyć "na piwko" lub "flaszkę" w plener? Przygotuj się na mandat

  • 16.03.2018 - 11:42
    Wychodzi na to, że mamy w Myślenicach poważny problem z alkoholikami. Ja nie widzę nic dziwnego w zakazie picia w miejscach publicznych, może poza tym, że ten zakaz nie powinien być potrzebny, przecież kultura tego wymaga. Nie widzę sensu w piciu w miejscach publicznych, przecież tam mogą być osoby niepełnoletnie, jak można przy takich pić? W ogóle co to za przyjemność? Jeszcze rozumiem jakiś piknik i odrobina wina, ale i na to można znaleźć lepsze miejsca niż publiczne.
    Na prawdę tak ważne jest dla Was siedzenie na ławce w parku i picie piwa lub co jeszcze dziwniejsze wódki (jak sugeruje tytuł artykułu)? W ogóle co jest w tym piwie takiego, że jest to najważniejszy napój wielu z Was? Czasem zdarzy mi się jechać busem z Krakowa w weekend wieczorem, bardzo często pasażerowie otwierają piwo już w busie, nie jest im wstyd? Przecież to jest okropne, śmierdzi tym w całym busie, gdyby to jeszcze było piwo, ale to są zwykle jakieś żubry, tatry i inne tego typu, poza tym te odgłosy picia, każdy napój można pić po cichu, a pijący piwo wydają takie głośne odgłosy, to taka tradycja czy jak?

    Przykro mi się robi jak widzę ludzi, którzy widząc piwo zaczynają się ślinić i nie mogą wytrzymać z otwarciem go do domu, takie osoby powinny się leczyć, bo to jest nałóg, a człowiek myślący powinien walczyć z wszelkimi nałogami.

    Ja również czasem się napiję, lubię się napić wina wieczorem z żoną, czasem odrobina whisky podczas odpoczynku po całym dniu, zdarzy mi się również napić piwa przy książce, filmie czy grze komputerowej. Czasem chodzę z kolegami na imprezy, wtedy pijemy w barze albo w domu, ale nigdy w miejscu publicznym.

Myślenice: Zakaz wjazdu na Rynek? Tak, ale od 1 kwietnia

  • 09.03.2018 - 15:26
    kris111 napisał/a:
    Więc od 2 kwietnia wszystkie sklepy na Rynku mogą się powoli likwidować i tyle w temacie
    a więc należysz do ludzi, którzy 200 metrów do sklepu muszą jechać samochodem? Ja często chodzę tam do sklepów, a nie wjeżdżam na płytę rynku. Bardzo często chodzę też po Myślenicach, zostawiam samochód na jakimś parkingu i zakupy robię pieszo. Myślenice to na tyle małe miasteczko, że na prawdę nie trzeba wszędzie jechać samochodem.

Parkingi w Myslenicach

  • 07.03.2018 - 16:12
    idefix napisał/a:
    Nie rozumiem dlaczego wyjazdu nie można było zrobić z drugiej strony aby swobodnie można było jechać w stronę Krakowa, centrum lub Dobczyc bez konieczności zwiedzania ślimaka na Zarabiu
    Bo to parking dla mnie, wyjeżdżam prosto w stronę domku :P
    A tak poważnie, wyjazd mógł być zrobiony z trzech stron:
    1 - od strony północnej, pomiędzy sygnalizacjami świetlnymi, co kategorycznie odpada, ponieważ w godzinach szczytu wyjeżdżający mogą powodować (z dużym prawdopodobieństwem) zakorkowanie całego skrzyżowania,
    2 - od strony wschodniej, zjazd z zakopianki, tutaj również może zostać zablokowany szczególnie pas do centrum Myślenic,
    3 - od strony zachodniej, tam gdzie jest, czyli wjazd na zakopiankę, tutaj nie ma żadnego problemu, wyjeżdżający z parkingu mają dość długi pas z którego włączają się na prawy, w godzinach szczytu w ostateczności będzie funkcjonowała metoda zamka błyskawicznego.

    Z tego parkingu będą korzystać pewnie głównie pracownicy i ludzie jadący do Krakowa busem, tak jak ma to miejsce w Stróży, więc większość samochodów będzie wyjeżdżało stamtąd o jednej porze.
    Konieczność zawracania na Zarabiu to nie jest wielki problem, znacznie większym byłoby zakorkowanie skrzyżowania.

Europark - dekada -> UWAŻAJCIE!

  • 09.02.2018 - 22:34
    myslenicedekada napisał/a:
    ciężko Ci zrozumieć o co postuluje w całym tym wątku.. uważasz że w porządku jest wystawienie mandatu za 2-3 minuty nieobecności (równie dobrze mógłbyś stać w kolejce do parkomatu..)
    Część punktu 3 regulaminu Parkingu przy ul. Słonecznej 2D w Myślenicach:
    "Opłatę należy uiścić z góry, niezwłocznie po przybyciu na parking."
    (http://www.europark.net.pl/pomoc-w-parkowaniu/regulaminy-parkingow )

    Dostałeś mandat, ponieważ nie udałeś się uiścić opłaty niezwłocznie po przybyciu na parking, więc otrzymałeś go słusznie i zgodnie z regulaminem który zaakceptowałeś podczas wjazdu.
  • 09.02.2018 - 15:23
    Bardzo dobrze że parking jest płatny, jeszcze przed otwarciem sklepów połowa miejsc była zajęta przez samochody osób jadących busem do Krakowa. Ja z tego powodu zrezygnowałem z zakupów w dekadzie, teraz od kilku dni zacząłem znowu tam jeździć, bo łatwiej znaleźć miejsce, za jakieś kilkadziesiąt mandatów będzie pewnie jeszcze więcej miejsc dla klientów. Tylko za długo trwa darmowy postój, wystarczyłoby 30m max 1h.

Sułkowice zlikwidowały straż miejską

  • 09.02.2018 - 17:02
    @Orzełwkoronie - ja zaminusowałem. Straż Miejska w Myślenicach jest akurat przydatna. Zajmują się rzeczami, na które policja nie zwraca uwagi (dzięki temu policja może się skupić na innych równie ważnych sprawach do których SM nie ma uprawnień). Chodzi mi np o mandaty i odholowywanie samochodów parkujących karygodnie, ale z drugiej strony niejednokrotnie widziałem jak nie karali kierowców pojazdów, którzy zaparkowali co prawda niepoprawnie, ale nie stwarzali utrudnień ani zagrożenia, za co oczywiście plus, bo w Myślenicach ciężko znaleźć miejsce. Często widziałem również jak interweniowali w sprawie pijaków uprzykrzających życie innym mieszkańcom.
    Wydaje mi się że w razie potrzeby mogę liczyć na myślenicką SM.

Myślenicki Festiwal Lata 2018: Są wyniki ankiet. Chcecie Sławomira i disco polo

  • 08.02.2018 - 21:29
    A gdyby zaprosić coś typu Korpiklaani? Muzyka przy której nawet ludzie z tak wypaczonym gustem muzycznym jak fani discopolo mogliby się zabawić.

Daniel Obajtek - były wójt Pcimia został prezesem PKN Orlen

  • 06.02.2018 - 0:08
    Zauważ tylko, że w artykule jest mowa o Energa SA, a Ty sprawdzałeś wykres ENEA SA.

Prawo jazdy

  • 23.01.2018 - 14:14
    Stopień trudności niski. Cała procedura podobna jak przy pozwoleniu na broń palną.
    W części teoretycznej pojawia się kilka pytań, na które poprawna odpowiedź jest teoretycznie poprawna, ale niezgodna z praktyką, jak o upuszczenie powietrza z opony w samochodzie zakopanym w śniegu. Teoretycznie ok, będzie łatwiej wyjechać, ale kontrolowane spuszczanie powietrza, zimą, ze skostniałymi z zimna palcami? Są lepsze sposoby :) Ale większość pytań jest prosta i logiczna.

    Część praktyczna jest podobnie prosta, myślę że 2-3 razy może się noga powinąć, ale głównie przez stres albo przypadek. Np moja żona nie zdała prawa jazdy zaraz przed końcem egzaminu już prawie pod ośrodkiem. Wracała pod ośrodek i z pomiędzy samochodów zaparkowanych na poboczu, wbiegła jej pod maskę kobieta, żona od razu zahamowała, ale egzaminator się wystraszył i również wcisnął hamulec. Powiedział po tym, że ją przeprasza, bo nie musiał hamować, tylko się wystraszył, ale nie może zaliczyć egzaminu, bo fakt wciśnięcia przez niego hamulca będzie w jakiejś tam dokumentacji i to automatycznie ustala wynik negatywny.
    Ale jeśli ktoś nie zda więcej niż 3 razy, to albo robi to specjalnie, albo nie nadaje się do jazdy samochodem.

    Czasu od chwili zapisania się na kurs do odebrania dokumentu nie pamiętam.

Założenie sklepu internetowego - jaki skrypt?

  • 17.10.2017 - 15:22
    Sprawa wcale nie jest skomplikowana.
    Pierwsze musisz zastanowić się ile chcesz w to zainwestować, sklep możesz postawić prawie za darmo, wtedy musisz pomyśleć o jakimś lekkim systemie, może prestashop, jest lżejszy i przyjemniejszy w pracy niż wspomniane spaghetti o nazwie wordpress. Do presty są darmowe szablony, jeśli nie potrzebujesz udziwnień, to może być dobre rozwiązanie.
    Koszty w tym wypadku to hosting to groszowe sprawy, może z 200 zł/rok, domena 100zł/rok, ssl można mieć za darmo od Let’s Encrypt (darmowy nie znaczy zły - projekt jest wspierany m.in. przez mozilla, google, facebook).
    Ewentualna pomoc przy postawieniu presto to w przypadku czystej instalacji to pewnie z 500zł.

    Drugi system sklepu jaki znam, to magento, ale to jest ogromna kobyła, z ogromną ilością wtyczek i możliwości, do tego potrzebny będzie mocniejszy serwer i najlepiej roota do ssh (więc vps lub dedyk), żeby skonfigurować cache, wtedy serwer będzie kosztował około 100zł/mc.

    Jeśli potrzebujesz czegoś niestandardowego to możesz zlecić napisanie sklepu jakiejś firmie, tutaj jednak nie można patrzyć jedynie na cenę, ponieważ najpewniej system pisany po kosztach będzie bardzo kosztowny w rozwoju i będziesz uzależniony od jego twórcy. W tej sytuacji trzeba wyłożyć pewnie z 10000 zł w górę.

Internet Stróża

  • 17.02.2017 - 14:33
    Cześć, radzę omijać firmę netmar, zrezygnowałem z ich usług ponad rok temu, z powodu strasznie wolnego internetu, w weekendy i wieczorami zwalniał do tego stopnia, że nie dało się wejść nawet na stronę www, nie mówiąc już o pobieraniu czegokolwiek. Po telefonicznej interwencji poprawiało się na 2 tygodnie, a później znów to samo. Obecnie korzysta z ich usług jeden sąsiad, do pobrania CS:GO na steam podchodził 8 razy zanim udało się pobrać bez przerwania, z tego co mówi, popołudnia, weekendy i wszystkie dni wolne od nauki nie ma internetu.
    Obecnie mam Neostradę z Orange, tak średnio 3-5 dni w roku są problemy z internetem, prędkość do 80 mb, faktyczna osiągana prędkość to 50-60Mbps downloadu i około 30-40Mbps uploadu.
    Jeśli chodzi o tooFIBER, korzystam z ich internetu w pracy w Myślenicach, prędkość to 40Mbps download i około 15Mbps upload. Wielką zaletą tooFIBER jest doskonały kontakt, szybka reakcja na zgłoszenia, są zawsze chętni do pomocy, nawet jeśli nie należy to do ich obowiązków.
Pokaż więcej komentarzy