Bartek G

Myślenice dawniej i dzisiaj. Zdjęcia Mieczysława Nowaka pokazują jak zmieniało się miasto [WIDEO]

  • 28.11.2018 - 23:10
    Wszystko się zmienia... Oprócz Adzygmunta - nadal marudzi :]

Myślenice: Policjanci mieli pomagać sutenerom. Są zatrzymania

  • 30.10.2018 - 22:01
    Dno panowie "policjanci"...
    A na oficjalnej stronie Myślenice cisza...

Myślenice: Nad Rabą znaleziono zwłoki. Trwa śledztwo. Policja aresztowała dwie osoby

  • 29.08.2018 - 8:42
    W którym miejscu na Dąbrowskiego? Nie zauważyłem.

Myślenice: Wracał nocą do domu. Na środku ulicy skopało go trzech bandytów [WIDEO]

  • 18.07.2018 - 18:06
    Amateur, zrobiłbym tak samo jak Ty. I to więcej niż z przyjemnością. Tak trzymać. Reakcja na napaść powinna być piorunująca, bierność nie popłaca.

Myśleniczanie na drogach: Chcieli go pociąć toporkiem, bo pokłócili się na trasie

  • 10.02.2018 - 10:35
    A broń posiadał legalnie?!

Jarosław Pietrzak: Muzeum będzie opisywać dziedzictwo kulturowe i stanie się strefą spędzania czasu

  • 02.04.2017 - 22:39
    Muzeum - strefa spędzania czasu. Taki znak czasów...

Bankomat kradnie !!!!

  • 21.12.2015 - 23:17
    Mnie taki sam numer wywinął bankomat w rynku rok temu. Zgłaszasz reklamację do swojego banku i czekasz 60 dni. Takie zgłoszenie jest podstawą do wszczęcia procedury sprawdzania historii błędów w bankomacie; na tej podstawie uznają albo odrzucają reklamację. W takiej sytuacji jaką opisałeś zawsze uznają... tak w 59 dniu.

Myślenice: Sąd wzywa kobietę do udowodnienia, że jest praktykującą katoliczką

  • 09.12.2015 - 20:32
    Tylko czekać jak sądy heretyków na stosy będą posyłać. Już dryfujemy w tym kierunku...

Pożegnano ostatniego partyzanta

  • 07.09.2015 - 19:52
    Poprawcie gramatykę.....

Wyjazd dzieci z księdzem

  • 20.02.2015 - 0:24
    księża na księżyc

Okradli szefa. Grozi im do 10 lat więzienia

  • 13.02.2015 - 8:45
    Tylko dozór policyjny? To jakaś kpina...

Dziwny osobnik

  • 22.01.2015 - 9:51
    Metoda stosowana przede wszystkim na osiedlach, bo tam jest większa szansa powodzenia, a nawet pozwala hurtem okradać niezamknięte mieszkania. Złodziej idzie piętrami i próbuje. Zalecam ostrożność - obserwowane zdarzenia mogą oznaczać nasilenie tej właśnie metody w nadchodzącym sezonie. Mijający okres w regionie, jak można było zaobserwować, należał do złodziei specjalizującej się w "metodzie na wnuczka". Metod jest więcej.... Czuwaj!
  • 21.01.2015 - 23:03
    Złodziej. Liczy na to, że drzwi nie są zamknięte na zamek. Wchodzi i pędzluje zazwyczaj przedpokój - tj. kieszenie w ciuchach na wieszakach itd.

Dyskoteka w Izdebniku

Zaginiony Sylwester Ambroży

  • 21.07.2014 - 12:18
    nianiania napisał/a:
    Niestety ale z pewnego zrodla wiem, ze ok. 15tej znaleziono jego cialo w rabie... :(
    A w którym miejscu?

Quady jak samochody: Policjanci będą je kontrolować na nowych zasadach

  • 11.04.2014 - 13:12
    W ogóle co to za pomysł żeby jeździć kładem po lesie! To jakieś nieporozumienie!

Nagrody dla tancerek z dobczyckiego Intoxu

Stacja Narciarska na sprzedaż, ale kto ją kupi? A sezon coraz bliżej

  • 12.11.2013 - 19:52
    "Nie wiadomo" pisze się osobno.

Pijemy na potęgę: Więcej niż w Myślenicach piją tylko w Zakopanem

  • 23.03.2013 - 20:10
    No ja przyjeżdżam aż ze Śląska napić się w Myślenicach

Wilk – dlaczego jest zagrożony wyginięciem?

  • 27.03.2011 - 18:24
    Luna, niestety tam gdzie broń tam i wypadki. Akurat ta strona łowictwa jest doskonale znana opinii publicznej - ulubiony to temat prasy i mediów - myśliwi nie próbują tego faktu tuszować. Sądzę jednak, że np. wzbudzający się młodzieńcy w swych szybkich, tuningowanych, sportowych samochodach (lub na motocyklach, quadach, skuterach) zabijają więcej osób (przypadkowych użytkowników dróg publicznych, szlaków, akwenów). Wprowadzić zakaz poruszania się takimi pojazdami "dla zabawy"? Przykłady możnaby mnożyć - łowiectwo więc to nie jedyne zajęcie pociągające za sobą ofiary. ..C'est la vie..
  • 24.02.2011 - 23:23
    Poszukując informacji na temat udziału myśliwych w eksterminacji wilka w Puszczy Białowieskiej trafiłem na takie oto kalendarium:

    http://darz-bor.info/index.php?option=com_content&view=article&id=96:puszcza-bialowieska-kalendarium&catid=37:puszcza&Itemid=76

    Wg Wyborczej I eksterminacja wilka przypada na lata 1890-1914. Jeśli wierzyć kalendarium to wilk został przetrzebiony dużo wcześniej, ale nie "do nogi" bo po roku 1914 pojawiają się dalsze wzmianki o polowaniach na nie. Spory udział mieli myśliwi ale tamtej epoki usprawiedliwiać nie będę. Ekologia wtedy jeszcze nie istniała (podkreślam słowo ekologia)
    II eksterminacja przypada na lata 1945-1970. Warto jednak zauważyć, że w latach 1955-1975 wilk nie znajdował się na liście zwierząt łownych a był uznany prawnie za.. szkodnika. Tępić mógł go zatem każdy i używając wszelkich możliwych sposobów (trucie, sidła itd). Za zabicie wilka wypłacano nagrodę... To nie wina myśliwych, że wilka "wyjęto spod prawa" . Nie mieli też włączności na jego unicestwianie. W kalendarium brakuje wzmianek czy podczas tej eksterminacji wilka rzeczywiście wybito "do nogi". Muszę jeszcze powęszyć w tym temacie.

    Luna napisał/a:
    Czy odniesiesz się do tego, co napisałam o patronie myśliwych? Moim zdaniem Święty Hubert powinien być raczej patronem ekologów...
    I dlatego właśnie jest patronem myśliwych. Myśliwy jest ekologiem. Art.1. Ustawy "Prawo łowieckie".
  • 24.02.2011 - 10:14
    Luna, bardzo się cieszę, że nareszcie sięgnęłaś po tematyczne informacje spoza witryny Pracownia na rzecz wszystkich istot. O wiele lepiej mi się też czyta o "innym poziomie świadomości" niż "póki żyjesz jest jeszcze dla Ciebie szansa zrozumieć". Akceptuję też postronną ocenę moich metafizycznych doznań (zaznaczam, że rozumiem i rozumiałem sens tego słowa) jako przeżyć "prymitywnych" - brzmi lepiej niż "nie jest to normalne" (tego przymiotnika używali inni rozmówcy).
    Dobrze, że podałaś przykład wilka. Niech temat wóci na pierwotny tor. Od razu postaram się odeprzeć tezę o zagrożeniu jego istnienia spowodowanego działalnością myślwych.
    Uważam, że to PZŁ ma wiarygodną wiedzę o populacji wilka w Polsce. Corocznej inwentaryzacji wilka w Polsce dokonują leśnicy (spośród 25 tys. pracowników Lasów Państwowych 11 tyś. jest myśliwymi -> źrósło: witryny Lasy Państwowe i PZŁ). Od 1998 roku wilk jest chroniony i myśliwi biorą czynny udział w jego ochronie. Przeciwdziałają kłusownictwu (zbieranie wnyków), prowadzą bezpośrednią działalność informacyjną na obszarach wiejskich - m.in. dotyczącą problemu bezpańskich psów i kotów. Która(e) z licznych organizacji, fundacji, stowarzyszeń w kraju mająca w nazwie "ochronę wilka" robi więcej celem jego ochrony? Na ich stronach internetowych tylko demagogia w mediach histeryczne nawoływania długowłosych, bezrobotnych, wiecznych studentów "ekologów" do bojkotowania barbarzyńskiego łowiectwa - głównego zagrożenia dla wilków. I fałszowanie obrazu myśliwych których jedyną działalnością w sprawie wilków jest zawyżanie ich liczby by mogli sobie ich legalnie trochę pozabijać... No to w gumiaki i do lasu - zbierać wynyki i liczyć wilki! Fakty proszę!
  • 22.02.2011 - 13:19
    Luna napisał/a:
    Szanowny Bartku G,czy o tych koronnych argumentach jeśli chodzi o korzyści z łowiectwa wspominałeś?http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2128,article,2736 "(...) W obecnych czasach, dzikie zwierzęta to masowo zabijane istoty. Rozregulowuje się im także odżywianie – i w efekcie także naturalne cykle płodności – wwożąc do lasu, jako myśliwskie dokarmianie, jedzenie nienaturalne dla tych biotopów. Takiego jedzenia w lesie nigdy nie było i nie powinno być: kukurydza, kartofle, zboża, buraki, brukiew, kapusta, kalafiory. Jedną ręką dokarmia się zwierzęta, a drugą zabija ze sztucerów i dubeltówek. Na dokarmianie zwierząt myśliwi przeznaczyli 13 milionów złotych w 2004 roku. Ta kwota wystarczy na zakup ok. 55 tysięcy ton ziemniaków. Trudno sobie wyobrazić górę usypaną z nich.Dawać leśnym zwierzętom więcej jedzenia, by móc ich więcej zabijać. Patrzę na to napisane zdanie. Chce mi się płakać.(...)"Polecam przeczytanie całego tekstu i przeanalizowanie tych argumentów jeszcze raz.
    Tak, prawie każdy z tych "argumentów" analizowałem na przestrzeni moich kilkunastu postów w tym temacie większość interpretując jako korzyści z łowiectwa. Na taką interpretację pozwala mi szersza znajomość tematu - oprócz stnowiska pana Z.K. jeszcze Prawa Łowieckiego, tradycji myśliwskich i wyników badań naukowych. Polecam ponowną lekturę z wytężoną uwagą. Pisałem przecież o manipulacji pana Z.K., który zakłada, że odbiorcą jego tekstów będą osoby niezadające sobie trudu zapoznania się z Prawem Łowieckim czy wynikami badań naukowych dotyczących np. hodowli otwartej. W konsekwencji będą ferować wyroki i opinie nieobiektywne bo oparte jedynie na wybranych, propagandowych informacjach.
  • 22.02.2011 - 0:07
    Luna napisał/a:
    Tak jak powyżej napisał Almanzor wytaczasz działa kiedy my wytaczamy argumenty. Jakoś nie przekonuje mnie Twoje zdanie o wymiernych korzyściach z łowiectwa. Ja ich nie widzę. Za to przedstawiłam wiele negatywnych konsekwencji łowiectwa dla nas i dla Ziemi, która jest naszym domem i razem ze zwierzętami mamy równe prawa do korzystania z jej dobrodziejstw.
    No właśnie to Wasze opanowanie doprowadza mnie do szaleństwa ;))
    Do rzeczy - proszę o te argumenty - liczby, fakty - negatywne konsekwencje. Np czy któremuś rodzimemu gatunkowi grozi wyginięcie przez myśliwych?

    Luna napisał/a:
    Może kiedyś zmienisz zdanie, a właściwie może zmieni się Twoja świadomość, a w związku z tym zdanie. To proces. Wierzę, że Zenon Kruczyński po latach polowań doszedł właśnie do tego poziomu świadomości i nie jest to z jego strony pozoranctwo. Póki żyjesz jest jeszcze dla Ciebie szansa zrozumieć to, o czym razem z kilkoma osobami chcemy Ci powiedzieć. Życzyłabym Ci takiego stanu ducha, kiedy nie będziesz miał potrzeby zabijać, bo zabijając, zawsze zabijamy jakąś cząstkę siebie. Może spróbuj się zastanowić co tak naprawdę zabijasz i dlaczego to robisz? I mam tu na myśli obszar bardziej metaforyczny niż realny.
    Dlaczego tak bardzo chcesz mnie "uzdrawiać"? Ja naprawdę nie mam problemów ani psychicznych ani emocjonalnych- wiem, że to nie pasuje do Twojego szablonu myśliwego - ale badali mnie psycholodzy policyjni (2 dni przesłuchań i testów)- warunek otrzymania pozwolenia na broń :)). Lubię sobie upolować dzika i zjesć go z rodziną w święta, lubię strzelić kozła dla pięknego trofeum czy lisa na czapkę dla żony. Metafizyka - bardzo proszę - uwielbiam przy pełni księżyca pochylić się na dymiącym jeszcze ciałem dzika - jest w tym coś mistycznego - przenieść się w czasie , być jak łowca sprzed 200 tys. lat! Nie zrozumie kto to tego nie zaznał!
    A Ty piszesz, że jest dla mnie jeszcze szansa. Na co? To moja pasja, nie widzę w niej nic złego, nie zabijam przez to cząstki samego siebie jak piszesz, nie potrzebuje żadnej szansy na nic! Wydaje Ci się ze mnie diagnozujesz, że piszesz o mnie coś czego sam o sobie nie wiem? Skąd masz taką wiedzę? Według jakich kryteriów mnie oceniasz, jaką miarą mierzysz? Nawet nie wiesz czy jestem wierzący (a pewnie to ważny czynnik w Twych kryteriach). Tylko nie pisz proszę odpowiedzi w stylu "dalej nie rozumiesz, że błądzisz". Mamy inne odniesienie - nikt nie dał Ci prawa uznawać swojego (nawet ogólnie przyjętego) za właściwe dla wszystkich.

    PS żaden raban - żywa dyskusja :))
  • 21.02.2011 - 21:29
    Luna napisał/a:
    Może czasami poza strzelaniem do niewinnych zwierzaków warto poczytać literaturę piękną czy filozoficzną, by w takiej czy innej dyskusji łatwiej wychwytywać rożne niuanse i głębsze treści wypowiedzi. To co napisałam miało pobudzić do myślenia myśliwych oraz inne osoby czytające ten temat.
    A ja myślę Luna, że filozofię to właśnie dorabiasz do tamtego "złośliwego" posta pisząc, że są w nim "głębsze treści".
    A jeśli jest inaczej to filozofia i głębia w takim wydaniu uwłacza nawet mojej płytkiej-myśliwskiej inteligencji i kulturze...
  • 21.02.2011 - 14:33
    Myśleniczanin, napisz proszę mniej tajemniczo na czym polega Twoje "polowanie". Wytłumacz ,jak można "nie przeżyć jednego dnia na takim polowaniu" (humanitarnym!?) - co usiłujesz porównywać albo czym chcesz mnie przelicytować? Pytam bez cienia ironii, po prostu nie rozumiem.
  • 21.02.2011 - 10:35
    Luna napisał/a:
    Napiszę złośliwie: ciekawe co byłoby, gdyby myśliwi mieli polować sami na siebie? Z tymi profesjonalnymi sztucerami, lunetami i innymi gadżetami mieliby chyba równe szanse? Ciekawe czy którykolwiek z nich chciałby być celem takiego polowania?
    Ciekawi Cie to naprawdę? Napuścić jednego myślwego na drugiego- takiech igrzysk być świadkiem? Ta ciekawość trochę koliduje ze wcześniejszymi Twoimi poglądami - że żadnego życia - czy to zwierzęcego czy psychopaty-potwora myśliwego nie mamy prawa odbierać.
    A może to pierwotny pierwiastek - fascynaja zabijaniem - który tkwi w nas wszystkich dochodzi również i u Ciebie do głosu? ;)
  • 21.02.2011 - 9:55
    Czas na podsumowanie z mojej strony.
    Przedstawiłem w moich postach przykłady, dane liczbowe, wymierne korzyści z łowiectwa o których przypuszczalnie wielu z Was nie miało pojęcia. Zgodziłem się z rozmówcami co do niektórych zarzutów pod naszym (mysliwych) adresem. A Wy - Luna, Myśleniczanin, Adz, Almanzor, Asieq - nie jesteście w stanie przyjąć do wiadomości ani jednego mojego argumentu "za"? No to miała to być dyskusja czy łańcuszek dołączających się przeciwników powtarzających jeden po drugim "nie bo nie". Jeżeli to drugie ja chyba tylko psuję Wam tę zabawę. Piszecie o patologii, naginaniu prawa. Piszecie wprost, że jeśli ktoś para się zabijaniem zierząt to dla takiej osoby nie macie najmniejszego szacunku. Podałem przykłady w których stajecie się hipokrytami - nie pójdziecie do lekarza-myśliwego? Nie pójdziecie do spowiedzi do duchownego-myśliwego? Nie skorzystacie z porady prawnika-myśliwego? I dalej nic? Ilu z Was choć odrobinę zgłębiło wiedzę o łowiectwie przed zabaniem głosu, spojrzało szerzej na temat niż tylko przez pryzmat piątego przykazania "nie zabijaj"?
    Na koniec garść informacji - poznajcie bliżej Waszego wroga - PZŁ.
    PZŁ jest największą organizacją pozarządową w Polsce. Zrzesza ok 110 000 "psychopatów" mających swoje ośrodki badawcze, swoje prawo, swoje sądy. Statystyki (dane z www.pzlow.pl) pokazują, że myślwych przybywa w tempie ok 2 tys. na rok, głównie młodych ludzi więc nieprawdą jest, że łowiectwo przyeżywa regres. Firmy handlujące (niędzynarodowo!) dziczyzną, firmy produkujące broń, amunicję, akcesoria (każdy myśliwy ma jej średnio 4 sztuki - (dane ze statystyk KGP), biura polowań tworzą potężne lobby, którego nie zachwieje nawet dziesięciokrotnie liczniejszcza resza ekologów ze swoim sztandarowym, wyświechtanym hasłem "stop zabijaniu dla przyjemności". Czytacie i słuchacie tylko samych siebie pozostając w naiwnej nieświadomości z kim się mierzycie.

STRZELNICA

  • 18.03.2011 - 11:02
    Proszę o odpowiedzi "na temat".
  • 17.03.2011 - 9:19
    Czy ktoś ma namiary (mejl, telefon) na myślenicką strzelnicę?
Pokaż więcej komentarzy