ewelinagniadek Ewelina Gniadek

KTO ODŚNIEŻA W TWOJEJ MIEJSCOWOŚCI: Nie daj się zimie. Zaskocz drogowców

  • Ewelina Gniadek 29.11.2016 - 18:24
    A w zakliczynie kto odsnieża?

Dni Dobczyc 2013: Koncerty, rajdy, konkursy [WIDEO]

  • Ewelina Gniadek 15.07.2013 - 16:11
    Oj dokladnie jak tylko skonczyli grac wiekszosc ludzi poszła do domu:)))) super grali:)))) zapraszamy ich za rok:)))) ludzie w deszczu bawili sie beztrosko jak małe dzieci:))))

SKLEPY w Myślenicach: opinie gdzie i co kupić?

  • Ewelina Gniadek 21.05.2013 - 16:27
    Jest zaraz przy rynku... na ul. bema....

Wynajem domku w Zasani. Nie polecam.

  • Ewelina Gniadek 26.04.2013 - 14:05
    Jak juz sama pisałam, u Pani w Zasani, wynajmowały wczesniej dwie dziewczyny (jak Pani Wanda twierdziła były to lesbijki z dwoma kotami), a po nich osoby które oskarżyła o kradzież prądu a była to starsza Pani z narzeczonym włochem z pochodzenia.... także rzadnego pana Adama tam nie było.... wiec ten komentarz się niestety nie udał.... pozdrawiam
  • Ewelina Gniadek 24.01.2013 - 18:51
    Oj dokladnie:) tak to już bywa niestety....
  • Ewelina Gniadek 23.01.2013 - 10:44
    Kurcze to grubo... To sie w głowie nie miesci... Nie przepisywala byl sublicznik w domku z którego ona odczytywala zuzycie... Ale jesli oni pierwszy wybudowali ten maly domek (a tak było) to moze rzeczywiscie byl tam główny a u niej w domu sublicznik.... Jeszcze przy podpisywaniu rozwiazania umowy jak nam nie oddala tych pieniedzy powiedziala ze bezczelnie wyciagnelismy za 10 dni az ytyle pradu z czego nas wiekszosc w domu nie bylo 115 kilowatów... To mi sie nieprawdopodobne wydaje....
    A co do tej petycji to juz jest przestepstwo.... oszukala wiele ludzi....
    Ale pociesza mnie jedno dobro powraca ale zło powraca podwójnie.... i zycie samo sie na niej zemsci ale zle jej nie zycze, w jej przypadku najlepszy bylby psychiatra chyba
  • Ewelina Gniadek 22.01.2013 - 20:34
    Mam nadzieje ze mój apel dotrze do byłych wynajmujących i razem to skonsultujemy.
  • Ewelina Gniadek 22.01.2013 - 16:45
    Dziekuje za miłe słowa. tak płaciła podatek a co do licznika to niewiem nie znam sie.... Mogłbyś powiedziec coś więcej??
  • Ewelina Gniadek 22.01.2013 - 13:50
    Oj uwież Margaretka łatwo nie było, jestem człowiekiem spokojnym ale ta baba wyciagla ze mnie wszystkie uśpione nerwy....
  • Ewelina Gniadek 22.01.2013 - 13:22
    Witam wszystkich Państwa. W listopadzie 2012 roku wynajełam z narzeczonym domek na Zasani u Pani . Na poczatku było wszystko pięknie ładnie, mili uczynni państwo. Po pewnym czasie okazało się ze jak nas nie ma w domu (na jednej działce oni maja swój dom dwa żółte my wynajmowalismy ten mniejszy oni w tym wiekszym mieszkaja, dom znajduje się koło 1 przystanku jak sie minie Trzemeśnie) Ci państwo chodzą nam po domu, choc nie maja takiego prawa, wtracali się jak nie mielismy np zamiecione po butach w zimie. Że okna paruja jak gotujemy (a to normalne jest bop maja kiepska wentylacje) i przed swietami Bożego Narodzenia zrobiła nam kobieta awanture. Że wszystko robimy nie tak. ze jak gotuje mam otwierac okno w zimie, ze mam cały czas gotowac pod przykrywka nie moge wlać przecieru, chodziła do domu bez pukania. W ten czwartek 17.01.13 przyszedl jej maz powiedział ze jestem ***** bo w zimie okno otwieram a sami mi kazali to okno otwierac. Wiec zaczelismy szukac mieszkania i znalezlismy tylko mieszkanie do remontu wiec chcielismy wyremontowac i dopiero się wyprowadzic. Przyjechali do nas znajomi z Krakowa, ja z kolezanka sprzatałysmy a narzeczony z kolega scierali sciany i gipsowali itd. i kolo 23 pojechalismy do naszego wynajomowanego mieszkania zjedlismy cos io poszlismy spac ranio wstalismy obiad i pojechalismy zobaczyc jak prace na nowym mieszkaniu, wrocilismy na zasań, ogladalismy telewizje, ci Państwo wpadli ze zadzwonia na policje ze nie mozemy przyjmowac gosci ze nikt nie moze nas odwiedzac ze to nie hotel. Oczywiscie nie zgodzilismy sie z nimi. po 22 wpadli do mieszkania, zaczeli szarpac znajoma roztargali jej bluzke podrapali ja i chcieli zrzucic ze schodów zeby wyszła z mieszkania, Powiedzieli ze maja **** Ci znajomi, i moj narzeczony tez bo umowa jest tylko na mnie. Myślałam ze padne (mam nagrany filmik jak sie zachowuja). Zadzwoniłam na policje, policja mojego zgłoszenia nie przyjeła, ale jak ta pani zadzwoniła to przyjeli (napewno ma to zwiazek z tym że jej zięć jest policjantem w krakowie) i przyjechali, policja powiedziala ze skoro ci państwo tak powiedzieli to maja wyjsc wszyscy oprocz mnie bo ja jestem najemca (lecz ja pojechałam z nimi bo jestem jedynym kierowca a powinnam pilnowac mieszkania bo w nocy jak nas nie było zrobili nam szkody zeby nie oddac nam kaucji) ta kobieta przy policji tez obrazała znajomych ze maja jakiegos syfa ze zostanie ten syf w domku i sie pozarażaja od nich ze burdel robimy. Wiec pojechalismy. Rano poprosilam tate zeby załatwil dostawcze auto zeby przewieść te rzeczy od nich na nowe mieszkanie, Posprzatalismy na zicher, a ta pani odbierajac mieszkanie stwierdziła ze kaucji nie odda napisała rozwiazanie umowy z naszej winy ze niby libacje, mielismy opłacone do konca miesiaca wiec powinna oddac kaucje 800 zł plus 260 zł za te pozostałe dni. Ale powiedziała ze nie odda i ze mamy jej dołozyc za prad i ze jeszcze mam podpisac dokument ze to z mojej winy rozwiazanie umowy powiedzialam ze nie podpisze takich bzdur a ona uparła sie ze nie odda tej kaucji. Jeszcze na dodatek jak moj tata przyjechal to pow do niego ze moj narzeczony mnie pobil, no masakra. A odnosnie pieniedzy juz sie zdenerwowałam poiwiedziałam kobiecie zeby sobie te pieniadze włozyła ** ale na napisac prawdziwy powód rozwiazania umowy polubowny dla dwóch stron to poleciała po kartki jakby miała torpedy i w momencie było napisane bo chodziło jej o pieniadze, Wiec jej powiedziałam ze jest pazerna bo sama sie chwaliła ze poprzednim lokatorom tez nie oddała kaucji mimo że nie było nic zniszczone tak jak u nas. I jeszcze wynaopowiadala o tych ludziach ze prad kradli NIE POLECAM bo strata nerwow i pieniedzy.
Pokaż więcej komentarzy