quantz

O sobie

Student politechniki śląskiej.

Dobczyce: Jest zgoda na budowę obwodnicy

  • 10.08.2010 - 20:16
    Bo Kraków się boi, że im wodę zatrujemy. Szła fala powodziowa, nikt wody ze zbiornika nie spuszczał, bo jakby prognozy się nie sprawdziły to mogłoby zabraknąć wody dla KRK, więc zbiornik wody nie zatrzymał, to zalało kilka wiosek poniżej... Niestety tak już jest, że Kraków rządzi cała okolicą i nic na to nie zdziałamy. Z drugiej strony, nie wiem jak jest na wszystkich innych akwenach dostarczających wodę, ale np. na Jeziorze Goczałkowickim (woda dla Śląska) też nie można pływać... A szkoda, bo byłaby to wielka atrakcja, w okolicy nie ma żadnego miejsca gdzie można by popływać pod żaglami.

krzyz na rynku: hipotetycznie mozliwe

  • 08.08.2010 - 22:58
    Ciekawy pomysł z tym krzyżem w Myślenicach, jakby media to rozdmuchały mielibyśmy pewnie podobną sytuacja jak w Warszawie.
    Co do stolicy,
    Krzyż powinien zostać przeniesiony, to jasne dla każdego rozsądnego Polaka. Sam uważam się za wierzącego katolika, ale sądzę się miejsce krzyża jest gdzie indziej. Podobnie mówią hierarchowie kościoła, dlaczego w sprawach wiary Polacy słuchają polityków zamiast kapłanów?
    Najbardziej denerwują mnie słowa niektórych: "Prawdziwi Polacy bronią krzyża, pozostali nie są patriotami, są sługami Putina, żydami, ba, nie są nawet ludźmi. Albo jesteś z nami, albo nie jesteś Polakiem". Kilku palantów zmanipulowało grupę staruszków, która została wychowana według patriotycznych wartości, dziś każdy może im wmówić, że coś jest atakiem na naród, na kościół, na patriotów takich jak oni. Powiecie, że też są tam młodzi ludzie, tylko przyjrzyjcie się ich twarzom, to młodzieżówka pisu, takie dostali zdanie domowe od Jarka. To nie jest żadne działanie na rzecz krzyża, pamięci zmarłych, to jest zwykłe WARCHOLSTWO.
    Nikt nie chciał tego krzyża zniszczyć, był pomysł aby przenieść go w sposób GODNY do kościoła, nawet na Jasną Górę. Nie na pozwolimy, bo pis musi zbijać polityczny kapitał na żądaniu postawienia pomnika prezydentowi, którego jedynym osiągnięciem było to, że zginął tragicznie. Pomnik i tak by powstał, nikt tego nie negował.

    Teraz kilka spraw proceduralno-prawnych:
    - Czy ten krzyż został poświęcony zanim go przyniesiono? Jeśli nie, to dla katolika są to tylko 2 zbite deski.
    - Czy ktoś wydał pozwolenie na postawienie krzyża? Ktoś tym terenem zarządza, harcerze bez zezwolenia postawili tam krzyż i z punktu widzenia prawa, powinno się wszcząć postępowanie karne względem harcerzy. (oczywiście dziś nikt nie przyznaje się do przyniesienia)
    - Samowola budowlana, nie było odpowiednich zezwoleń itp.
    - Mamy (niby) rozłączność państwa i kościoła, więc żadne symbole religijne nie powinny się znajdować przy budynkach państwowych. Polska jest państwem dla katolików, protestantów, prawosławnych, grekokatolików, żydów, muzułmanów i wyznawców wielu innych religii. Dlaczego to symbole tej jednej są faworyzowane?

    Oczywiście jeśli w tej chwili ktoś ruszy krzyż, w mediach pokażą zdjęcia staruszki przykutej do krzyża, którą próbują odciągnąć policjanci... Zacznie się nagonka, obrońcy praw człowieka, wielu z tych, którzy dziś są neutralni zmieni zdanie. To co dziś wydaję się śmieszne, może zakończyć się w podobny sposób jak incydenty we Francji (śmierć młodego muzułmanina z rąk policji => pół kraju stoi w ogniu).

    Wiecie co jest ciekawe? Na tej awanturze zyskuje tylko i wyłącznie PO, zadyma ośmiesza PiS i odwraca uwagę od podwyżki podatków. W normalnej sytuacji pseudoliberalna partia taka jak PO zostałaby zjechana za podniesienie podatków, a tak mają święty spokój.

    Tak przy okazji, Jarosław Kaczyński chyba jest chory psychicznie, jak usłyszałem jego argumentacje nieobecności na zaprzysiężeniu prezydenta ("Nie przyszedłem, bo ta uroczystość powinna odbyć się dopiero w grudniu, gdyby mój brat nie zmarł. Z resztą to byłoby zaprzysiężenie mojego brata na 2 kadencje, bo na pewno by wygrał."). Potrafię zrozumieć żal po śmierci brata, ale Jarek po prostu nie potrafi przyznać się po porażki, jest tak żądny władzy, że nie potrafiłby znieść widoku kogoś innego na miejscu w którym on powinien się znajdować, bo to przecież jemu należy się prezydentura. Jak można być takim człowiekiem, jak można nie mieć odwagi, żeby pójść i pogratulować rywalowi, który wygrał w uczciwych wyborach? Żałuję, że PiS, partia z dobrymi założeniami, (prawicowa formacja jest Polsce potrzebna) jest kierowana przez taką osobę. Mogę się założyć, że tylko i wyłącznie z powodu ostatniej "akcji" Kaczyńskiego partia straciła 5-10% w sądażach.

Praca dla informatyka

  • 18.07.2010 - 22:40
    Szanowny Gościu,
    Przeczytałem twego posta, a następnie spojrzałem na nick, od razu samo dopowiedziały się dalsze 4 litery będące rozwinięciem tego skrótu. Po co ta zawiść? Chłopak chce się zorientować, nie szuka czegoś na 100%...
    Kolego informatyku, jeśli chodzi o Myślenice, to pewnie i by się coś znalazło, ale to już zależy od poziomu Twojej ambicji(/umiejętności?). Jeśli chcesz siedzieć całymi dniami robiąc strony internetowe dla jakiejś firmy za niewielkie pieniądze, to proszę bardzo. W Myślenicach nie ma większych firm z branży, a i tych małych nie ma za wiele, zadzwoń, popytaj, te firmy często szukają studentów na staże/praktyki. Kto inny odwali robotę na przyzwoitym poziomie i praktycznie za free, jeśli nie student? Jeśli jednak jesteś choć trochę ambitny to szukaj w Krakowie, dojazd nie jest wielkim problemem, a i perspektywy są całkiem inne. Jeżeli już szukasz czegoś uber ambitnego, dobrych zarobków to tylko i wyłącznie Wrocław szybko rośnie tam zagłębie informatyczne.

Ankieta policji: Co czwarty uczeń próbował narkotyków

  • 28.06.2010 - 9:38
    Przeraża mnie, że pierwszy kontakt następuje już w gimnazjum. Sam nie zażywam, mam jednak pewnego rodzaju obeznanie.
    @Xot: Trawę da się przedawkować, teoretycznie, dawka śmiertelna wynosi 20000-40000 zwykłych dawek:). Co do kaca, to z tym bywa różnie, jeśli spalisz maryhę z "domieszkami", których ostatnio jest całkiem sporo (producenci oszukują, sprzedają słaby towar zaprawiając go psychotropami) możesz obudzić się z okropnym bólem głowy.

    Moim zdaniem powinno się zalegalizować marihuanę, z kilku powodów:
    - Nie powoduje uzależnienia fizycznego, tylko psychiczne (jak gry komputerowe, też powinni zakazać?). Nie trzeba przechodzić detoksu, po odstawieniu nie choruje się jak po alkoholu.
    - O ile sama marycha ma więcej związków smolistych niż papierosy, to pali jej się zdecydowanie mniej, przez co mniej niszczy się płuca. Z resztą można ją przyjmować w inny sposób, nie szkodzący płucom.
    - Ostatnio w Czechach zliberalizowano politykę względem maryhy, kiedy byłem tam ostatnio, w zeszłym miesiącu, jakoś nie było widać, że wszyscy Czesi są zaćpani.
    Dwa ostatnie, najważniejsze argumenty za:
    - Sam znam dzieciaki, które myślą: Skoro gandzia jest tak samo nielegalna jak heroina, to jeśli mam łamać prawo, to dlaczego nie pójść od razu na "maksa".
    - Teraz (moim zdaniem) koronny argument: Lepsza naturalna (oczywiście bez domieszek) maryha niż to "legalne" ścierwo, które sprzedają w sklepach z "dopalaczami".

    Nie piszę już o dodatkowych wpływach do budżetu z tytułu akcyzy. Oczywiście trawa ma wady, może powodować choroby itd. Problemem jest także sprawdzanie, czy kierowcy nie są pod wpływem, testy są dość drogie. To czy ktoś bierze trawę powinno być jego osobistą sprawą, jeśli chce się truć to może to robić papierosami, alkoholem, czy trawą. Za to nadal powinno się przeciwdziałać "twardym" narkotykom.

    W tej chwili, największym problemem są dopalacze, które dają złudzenie legalności. Sporo osób z nich korzysta, biznes się kręci. Znam "kwiaciarnię", w której można kupić z 50 rodzajów nawozów do kwiatów, z właściwych kwiatów w sklepie są aż 3 podeschnięte tulipany. Ustawodawcy nie nadążają zabraniać o nowych substancji wymyślanych na użytek dopalaczy, producenci muszą bardziej eksperymentować, tworzą coraz to bardziej niebezpiecznie substancje, które dodatkowo wzmacniają szkodliwymi chemikaliami. Dzieciaki kupują, bo myślą, że jak ich skontroluje policja, to się nie doczepi. No i teoretycznie nie ma prawa, skoro dany związek nie został jeszcze wpisany na czarną listę. Szkoda tylko, że ten puki co legalny związek jest kilkanaście razy bardziej szkodliwy od tych które na liście są od zawsze, vide THC.

    btw: Jakoś sobie nie wyobrażam, że Tusku by zalegalizował cokolwiek, już widzę Kaczyńskiego i spoty: "PO - przyjaciele ćpunów", "Komorowski - narkoman". Polskie społeczeństwo nie jest jeszcze dość świadome, żeby można było podjąć się legalizacji marihuany nie narażając się na polityczne potępienie.

Dni Myślenic 2010 odwołane

  • 30.05.2010 - 20:36
    Do końca lipca są 2 miesiące i spokojnie dałoby się doprowadzić Zarabie do stanu wystarczającego do przeprowadzenia tej imprezy. Teraz jeśli nie będzie presji czasu to do zimy nie odbudują nawet połowy zniszczonego terenu. Jasne jest, że kasa na odbudowę nie pójdzie z budżetu gminy tylko z rządowej rezerwy na takie okazje. Inna sprawa, że pewnie DM nie kosztują gminę za wiele (gwiazdy 3x~50000zl + scena + sprzątanie - kasa z koncesji dla budek z piwem - opłaty od właścicieli tych "wesołych miasteczek" - sponsoring) i pewnie te pieniądze byłyby kroplą w morzu potrzeb. Oczywiście słusznie poruszacie sprawę tego, że okoliczni przedsiębiorcy zarobili by sporo kasy, poprawiłby się ruch turystyczny itp. Ciężko oszacować te zyski, ale zapewne są one znaczne.
    Szkoda, może i DM to wiejski festyn, ale ja zawsze bawiłem się całkiem nieźle.

Wybory Prezydenckie 2010 - czyli na kogo głosujecie i dlaczego ?

  • 27.05.2010 - 23:08
    Nie ma czegoś takiego jak "głos stracony". Co z tego, że twój kandydat dostanie 1-2% głosów, ważne że dostał choćby tyle. Ważne, że znajdą się ludzie którzy popierają jego propozycje, wtedy może reszta zainteresuje się np. legalizacją trawki? :)

    Nie ma na kogo głosować? Zawsze trzeba głosować, choćby żeby wybrać mniejsze zło. No i żeby mieć prawo do ewentualnego narzekania przez następne 5 lat.

    Ja osobiście nie głosowałbym za nic na Kaczyńskiego, jakoś nie wierzę, ze w ciągu kilku tygodni stał się łagodny jak baranek i jest "przyjacielem narodu rosyjskiego" (no na pewno z braciszkiem to okazywał). Jak sobie przypomnę jego odezwę do narodu rosyjskiego (btw. kim on jest żeby takie coś wystosowywać? ma prawo reprezentować Polskę będąc tylko szefem partii?), obejrzyjcie sobie na youtube raz jeszcze, podobnie jak u jego brata w orędziu do narodu, ktoś ustawił mu ręce, żeby przypadkiem nie obraził kogoś jakimś gestem. Do tego te okulary, pierwszy raz go widziałem w okularach, dodało mu to trochę wyglądu "profesora". Cała tegoroczna kampania JK wydaje się wyreżyserowana, i mega sztuczna... Tym razem po prostu piarowcy PiSu poszli inna drogą, zamiast szukać Komorowskiemu dziadka w wermachcie lansują nowy image Kaczyńskiego.

Internetowa strona miasta

Jaki prezent na Komunię dla chrześniaka lub chrześnicy?

  • 16.05.2010 - 20:28
    Też zawsze chciałem teleskop, lecz z racji mieszkania w mieście raczej szans na to nie było. Z drugiej strony z teleskopem może być tak: złapie zajawkę a po tygodniu rzuci w kąt. To na pewno nie jest dla każdego, ale gdyby dołączyć do tego 2-3 niezłe książki w podobnej tematyce może się spodobać. Oczywiście taki dzieciak zostanie uznany przez kolegów na quadach/skuterach za kompletnego frajera:).

    Ja proponowałbym kupić dzieciakowi porządną kosę, taki ~30 cm nóż. Bardzo praktyczne, za niedługo pójdzie do gimnazjum a tam to wyposażenie standardowe w dzisiejszych czasach. Posiadanie takowego artefaktu podniesie jego pozycje w klasowej hierarchii i uchroni go przed zostaniem klasowym nieudacznikiem. Zanim trafi do gim będzie miał trochę czasu żeby potrenować, wyłudzanie pieniędzy od słabszych, grożenie nauczycielom itp.

    Poważnie, to skłaniałbym się w kierunku aparatu, lub po prostu dania większej ilości gotówki i niech rodzice zdecydują na co wydać. Pomysł obozu, czy teleskopu też nie jest głupi, ale to już trza dopasować do konkretnego dzieciaka.

Kaczyńscy na Wawelu

  • 10.05.2010 - 23:02
    Wiecie tak widzę wklejacie te artykuły anty-PO i aż mi się przypomniał dziadek w wermachcie. Wtedy też ktoś puścił plotę i ciemny lud uwierzył. Ja zagłosuje na PO, wiem że nie jest idealne, ale na pewno jest mniejszym złem niż Kaczyński.

    apropo "Odezwy do narodu Rosyjskiego" prezesa Kaczyńskiego, śmiać mi się chciało jak znowu zobaczyłem te rączki ułożone tak samo jak u jego braciszka. Znowu jakiś Piarowiec musiał mu pokazać jak trzymać ręce, żeby czasem ktoś tego nie odczytał na opak. Swoja drogą w tych okularkach wyglądał prawie na inteligenta. Ludzie od marketingu się postarali nie ma co.

Kogo Byście Chcieli Na Dni Myślenic 2o1o ?

Praktyki - Automatyka

  • 26.04.2010 - 20:32
    Studiuje Automatykę i Robotykę i chciałbym zapytać czy może ktoś zna jakąś firmę z okolicy, ewentualnie Krk, która przyjęłaby kogoś z takiego kierunku na praktyki. Może być coś informatycznego, z tym też mamy sporo do czynienia.

    Skąd takie pytanie? Raczej z ciekawości, chciałbym się zorientować jak ta sprawa wygląda w okolicy Myślenic, bo u nas z praktykami są duże problemy...
    Moja kochana polibuda "pomaga w znalezieniu praktyk", a wygląda to tak:
    "Macie tu listę firm które przyjmują na praktyki."
    Oczywiście okazuje się, że lista była aktualna gdzieś w 1995 roku i:
    - połowa firm już nie istnieje
    - pozostałe nie przyjmują na praktyki, bo jest mega kryzys

Edyta Górniak na Dniach Myślenic lub Zakończeniu Lata

  • 25.04.2010 - 11:53
    Jestem na NIE, imho pani Górniak nie nadaje się do śpiewania na koncertach. Cała jej działalność opiera się na dobrze dopracowanych nagraniach studyjnych, ale jakoś nie wyobrażam sobie jej występu na żywo. A plejbekowe granie raczej by się nam nie spodobało. Górniak na pewno nie ruszy publiki ze sobą (jak choćby Maryla Rodowicz kilka lat temu, wtedy na prawdę było widać że całe miasto dobrze się bawi), Edyta nie łączy się ze słuchaczami, zawsze pozostaje ta niewidzialna granica ona - my.
    Poza tym spora część ludzi po prostu jej nie lubi, za jej zachowanie, wyniosłość, hymn i parę innych rzeczy.
    Takie artystki jak Górniak nadają się bardziej na jakieś kameralne koncerty w klubach, gdzie przyjdą tylko zainteresowani fani. Jej muzyka i osobowość raczej nie nada się na imprezę z tak zróżnicowaną publicznością.

Prezydent Lech Kaczyński nie żyje

  • 12.04.2010 - 18:14
    Poczytałem i muszę się wtrącić.
    Szkoda tych 96 osób jako ludzi, bez względu na ich funkcje, dla mnie śmierć pilota czy stewardesy jest taką sama tragedią jak śmierć prezydenta.

    Jesteśmy jednak NARODEM HIPOKRYTÓW.
    Jeszcze niedawno Kaczyński miał kilkanaście procent poparcia, był bez szans na reelekcje. Media opluwały go, obywatele nie szanowali, jego kontrowersyjne decyzje raczej dzieliły Polaków niż łączyły. Wielu z nas mówiło ze przez te decyzje nie jest "moim prezydentem".
    Dziś Lech Kaczyński jest bohaterem. Dziś wszystkie media, nawet jego polityczni przeciwnicy udają wielką żałobę. Wspominają działalność w solidarności, jego patriotyzm. Ludzie na ulicach płaczą jakby odszedł jeden z członków rodziny. Dlaczego?? Rozumiem stała się tragedia, ale może bez przesady.

    Politycy.
    Na szczęście na chwile ustała polityczna zawierucha. Tylko że za 2 tygodnie, kiedy wszystko przycichnie i wrócimy do normalnej polityki, panowie z PiS'u powiedzą: "To wina Tuska! Rządzi ponad 2 lata i nie kupił nowych samolotów!", oczywiście gdyby kupił je wcześniej byłaby gadka, że wydaje grube miliony podatników na własne wygody...

    Media.
    Rozdmuchują sprawę w nieskończoność, podnosząc tylko napięcie. Żerują na tej tragedii, a ludzie ślepo ich słuchają... Jeszcze w sobotę w telewizji widziałem rozmowę z kobietą (raczej typu "moher") na ulicy Warszawy.
    Dziennikarz: - Jak pani myśli, co było przyczyną tragedii?
    Kobieta: - Na pewno stan techniczny samolotu!
    Dz: - Skąd ta pewność?
    K: - Widoczność na była dobra, 300m to tak jak do tego kościoła o tam! <wskazuje palcem>
    To oczywiście brednia, przy prędkości lądowania samolotu w ciągu sekundy pokonuje się około 100 metrów, wyobraźcie sobie czy można cokolwiek zmienić w ciągu tych 3 sekund, jeśli pilot zauważy że sytuacja jest krytyczna. Dziennikarze jak zwykle podają niesprawdzone informacje, byleby czymś zapełnić czas antenowy. Mydlą oczy i zwiększają panikę. Kolega lekarz powiedział mi, że w sobotę karetki miały mnóstwo wyjazdów, najczęściej chodziło o zawały.
    Jakaś babka (żadna jego znajoma, mama, babcia itp) w RMF płakała mówiąc, że ona go kochała (po głosie babcia) i że dzisiaj rano jego zdjęcia jej wypadło z portfela i ona wiedziała, że się coś stanie... I potem koło 9 czuła ciepło na całym ciele i wiedziała, że coś niedobrego się dzieje... A oni to puszczają na cały kraj.


    Rosjanie.
    Można śmiało powiedzieć, że prezydent ich nie znosił, ciągle próbując przypodobać się Amerykanom (którzy jakoś nie przejęli się za bardzo). To właśnie podczas rządów PiSu i na początku prezydentury LK stosunki z Rosją popsuły się znacznie. Moja matka powiedziała w sobotę coś co mną wstrząsnęło: "Bóg chyba chciał, że by Kaczyński nie przemawiał tam, żeby znowu nie pogorszył relacji z Rosjanami". Myślę, że Rosjanom należy się szacunek, nie tylko ze względu na to, że są mocarstwem. Zrobili ostatnio kilka kroków w naszą stronę, powiecie że to prawie nic, że należy nam się więcej. Jak na Rosję to całkiem sporo, tam zmiany zawsze zachodzą wolno. O dziwo to właśnie naród z którym miał na pieńku LK zachował się we wzorowy sposób po katastrofie. Śmiało można powiedzieć, że oni na prawdę są z nami w tych dniach. Mam nadzieję, że ta tragedia zbliży te 2 wielkie narody, które nie mają już powodów do walki i powinny zostawić przeszłość w podręcznikach historii.

    Katastrofa.
    Oczywiście nie znam większości faktów, ale osobiście skłaniałbym się ku hipotezie, że Prezydent wymusił na pilotach próby lądowania w złych warunkach. Już wcześniej zdarzył się taki przypadek, pilot, który odmówił lądowania stracił pracę. Wyobraźcie sobie, pod jaką presją byli piloci. (Powiecie, że próbowali tylko 2 razy, a nie 4 jak początkowo donosiły media, faktem jednak jest że w tak złych warunkach nie powinni ani razu próbować. Przecież często słyszy się, że np samoloty cywilne zamiast w Krakowie lądują w Pyrzowicach właśnie z powodu złych warunków, takie działanie jest powszechne) Inna rzecz, dlaczego na uroczystości mające rozpocząć się o 10 czasu polskiego wylatuje się o 8:30? Potem prezydent który nie chce się spóźnić nakazuje lądowanie w Smoleńsku, przecież straciłby większość uroczystości jeśli miałby lądować w oddalonym o blisko 200 km Mińsku.


    Powiecie, że jestem nieczuły na ludzką tragedię, na tragedię narodu. Nie zgadzałem się z poglądami Kaczyńskiego i nie lubiłem go jako polityka. Fakt jest taki, że był prezydentem i mimo tego, że oczekiwałem końca jego kadencji, takiego przebiegu wydarzeń mu nie życzyłem. Zachowuje się trochę bardziej racjonalnie, choć może tego nie widać mnie sprawa także poruszyła i na prawdę żal mi tych ludzi.

    PS: Nie mogę się doczekać aż na necie pojawią się kolejne teorie spiskowe. Sabotaż? Rosyjski podstęp? Terroryści? Samolot leciał nad Białorusią, przecież.
    PS2: Eh troszkę się rozpisałem...

Radni zdecydują o miejskiej linii autobusowej

  • 11.12.2009 - 10:51
    Zastanawiałem się czy faktycznie potrzebna jest linia z jednego końca miasteczka na drugi, kto by nią jeździł? Po kilka osób w godzinach szczytu, wieczorne, popołudniowe kursy zostałyby szybko zlikwidowane. Imho pomysł jest chybiony.

    Moim zdaniem już lepiej byłoby jakby miasto dogadało się z krakowskim mpk. Mogliby stworzyć przyśpieszoną linie krk-Myślenice. Niebieskie autobusy dojeżdżają do Mogilan, czy Świątników. Do nas jest trochę dalej, ale z dofinansowaniem miasta mogłoby się udać. Ta linia mogłaby zastąpić istniejące połączenia pksu.

    Przykład:
    W konurbacji górnośląskiej jeździ kilkanaście takich autobusów, jednym z nich (nr 870) czasem dojeżdżam na uczelnie, 35km z Katowic do Gliwic pokonuje w 50 min, ma po drodze 6 przystanków.
    http://rozklady.kzkgop.pl/index.php?co=rozklady&submenu=trasy&nr_linii=870
    Powiecie, że Gliwice i Katowice to duże miasta, tyle że oprócz tej linii na tej trasie jeżdżą jeszcze 3 inne. Nawet nie wspomnę jeżdżących co pół godziny pociągach, które są dużo bardziej popularne, większość to własnie nimi dojeżdża z Gliwic do Katowic. A i 870 zawsze jest długaśnym przegubowym solarisem (mimo to w środku nie ma miejsca), dla nas pewnie wystarczyłby zwykły "krótki" autobus.
    Przykład2:
    Z Jaworzna (~95tyś mieszkańców) do Katowic jeżdżą 2 linie mpk Jaworzno, potrzeba na nie innych biletów niż na autobusy z GOPu, więc praktycznie jeżdżą nimi tylko mieszkańcy Jaworzna. 2 linie, każda co pół godziny, zawsze pełne.


    Korzyści z lini Krk-Myślenice?
    - Moglibyśmy wykorzystywać krakowskie bilety miesięczne
    - Bilety te posiadają zniżkę dla studentów itd, dojazdy do Krakowa byłyby tańsze. (Pamiętam jak pierwszy raz jechałem busem parę lat temu, pytam czy jest jakaś ulga dla posiadaczy legitymacji uczniowskich. To był błąd, poprawiłem panu busiarzowi humor na następne pół godziny, tak się ze mnie nabijał. Ale skąd mogłem wiedzieć? Od dziecka jeżdżę po Katowicach i okolicach na "połówkach").
    - Mając Krakowski bilet miesięczny moglibyśmy podjechać gdzieś z centrum Krakowa, np na uczelnie, czy do pracy, które przecież nie zawsze muszą znajdować się przy dworcu.
    - Krakowianie mieliby łatwiej dojechać do nas (część z nich już posiada bilety miesięczne), Myślenice zyskałyby jako "Strefa Wolnego Czasu", nawet teraz sporo Krakowian dojeżdża np na Zarabie samochodami, taka linia stanowiłaby dodatkowe ułatwienie. Dziś część z Krakowian nawet nie zdaje sobie sprawy że jakieś busy jeżdżą do Myślenic, a z pksu korzystać po prostu nie chcą.
    - Busiarze musieliby konkurować z mpk, czyli pewnie spadłyby ceny busów.



    To rozwiązanie ma jedną wadę, nie sądzę aby w krakowskim mpk byli jacyś "kolesie" jaśnie nam panujących, więc pomysł raczej jest spisany na straty.

    Potencjalne przystanki (według mnie, nie znam terenu rewelacyjnie): Myślenice, [Ewentualnie skrzyżowanie z zakopianką w Krzyszkowicach, z Jawornika też nie byłoby zbyt daleko], Głogoczów, Mogilany, Libertów (gdzieś na początku Krakowa), Łagiewniki (pod c. h. Zakopianka), Mateczny, [Jakiś jeden, zależy którędy poprowadzono by linię], Dworzec w Krakowie

Myślenice: Dilerzy zatrzymani

  • 28.11.2009 - 17:31
    Oczywiście jak zwykle w Polsce króluje opinia, jakoby marihuana byłaby narkotykiem takim samym jak heroina.

    Szkoda że doczepili się ludzi z zielskiem. Marihuana jest zdrowsza (badania WHO) niż np. papierosy (mniej związków smolistych), czy alkohol. Nie powoduje fizycznego uzależnienia, nie można jej przedawkować. Mogłaby śmiało zostać zalegalizowana (oczywiście w postaci bez domieszek). Wiele krajów taktuje marihuanę jako jedna z używek podobnie jak alkohol czy papierosy, na trawę jest akcyza, państwo na tym zarabia:).

    Zamiast ścigać palących zielsko policja powinna zająć się tępieniem tzw. "dopalaczy", które wykorzystując luki prawne są wprowadzane legalnie na rynek jako substytuty trawy. Ich działanie jest nieporównanie bardziej szkodliwe. A dzieciaki je kupują, bo myślą że są legalne. Prawdę powiedziawszy nigdy nie wiadomo co się znajduje w takim woreczku.

    Dlaczego policja nie zajmie się na przykład sprzedawcami "tabul" którzy stoją przed każdą dyskoteką oferując LSD, albo inne gówno? O dziwo każdy nastolatek wie skąd dostać extasy, a policja nie.

    Dlaczego ludzie często sięgają po "białe"? Skoro mają do wybory nielegalna marychę i nielegalną amfę, wybierają amfetaminę, bo daje lepszego kopa.

    Inna sprawa, obecnie dostępna trawa jest kiepskiej jakości, ponieważ producenci mają problem z jej wyhodowaniem w dużej ilości (policja, uprawy na strychu itp.), więc wprowadzają na rynek towar zmieszany z tytoniem i z dodatkiem różnych dziwnych związków, które oczywiście szkodzą.

    Może gdy myślenicka policja zatrzyma kogoś z kilogramem heroiny, albo kokainy to wtedy porozmawiajmy o sukcesach.

Hala na Zarabiu

  • 17.11.2009 - 21:02
    Kocham te plotki, ludzie pieprzą o sprawach o których nie mają pojęcia.

    Trochę fizyki, o niej wiem co nieco:
    4kN to ciężar ciała o masie 407kg ;) (4000/9.81).
    Oczywiście mowa o nacisku statycznym, wiadomo że w momencie np. siadania chwilowy nacisk może być większy. Ale nie ma bata żeby dziecko o wadze 50kg walnęło z taką siłą, no chyba że zrzucimy dzieciaka z trzeciego piętra na nieszczęsne krzesełko (ktoś próbował?).
    Inna rzecz, krzesełka zapewne są typowe, identyczne jak na dziesiątkach innych hal, skoro tam nikt ich nie musiał wymieniać to czemu u nas trzeba?

    Trochę zasad rozplanowania elementów łazienek (tutaj o radę spytałem wujka google):
    Zalecana wysokość krawędzi pisuaru to 65-70cm. Te 55cm, czy 59 to chyba odległość do najniższego punktu która jest bez znaczenia, w różnych modelach o różnych kształtach może być dowolna (hipotetycznie, czy jeśli pisuar miałby tzw "stopę", podobnie jak umywalki, jego wysokość wynosiłaby 0?). Liczy się wysokość na jakiej znajduje się krawędź, nie powinna być niska, gdyż grozi to tzw "efektem mokrych spodni".
    Trochę niewyraźny obrazek ale liczę że pomoże: http://porady.kolo.com.pl/images/pisuar_podloga_tlo.jpg

G@ME ZONE

  • 20.10.2009 - 21:54
    Toż przecież cs:s i stary 1.6 praktycznie identyczne różnią się tylko enginem graficznym/fizycznym. Zmiany są kosmetyczne. Nie rozumiem po grać na starym jak jest nowe ładniejsze i niemal identyczne grywalne, choć niektórzy w czasach WoWa nadal wolą Tibie...

Motocykle i qady w Myślenicach

  • 21.09.2009 - 22:18
    W crossach przeszkadza mi tylko jedna rzecz, hałas, resztę byłbym skłonny zignorować. Przyznam, że do motocykli w okolicy jazu nic nie mam, jak byłem młodszy to często wpadałem pooglądać, teraz nie robi to na mnie większego wrażenia, ale też nie przeszkadza.
    O dziwo nikt nie poruszył tematu skuterów i jeżdżących na nich dzieciaków, które to też poruszają się na granicy przepisów.
    Ja nie jestem przekonany do pomysłu toru motokrosowego... Dlaczego? Bo to może paradoksalnie pogorszyć sytuacje. Będzie tor, przybędzie amatorów jazdy w terenie, część z nich znudzi się jazdą w kółko po torze, nie będzie chętna płacić za jazdę, więc znowu wypłynie w okoliczne lasy. To tylko pesymistyczna wizja, więc nie czepiajcie się zbytnio:P.
    Moim zdaniem w tej chwili nie ma sposobu na motocyklistów, o ile tym szosowym można odbierać dowody rejestracyjne za brak wydechu, to crossy są praktycznie bezkarne...

DOBRY! MECHANIK - naprawa i usługi samochodowe w Myślenicach

  • 16.09.2009 - 21:28
    Jak na razie żadnej reklamy nie widziałem, wojtek zaproponował warsztat, bez jakiegoś przesadnego chwalenia. Szarak narzeka, ale nie podaje o którą firmę chodzi. Nie pojawiły się też żadne profile "widma" reklamujące kogoś, jak np w temacie z szkołą jazdy. Jak na razie wniosek do moda imo bezpodstawny. Lepiej poczekać co z tego wyniknie, może czegoś wartościowego się dowiemy?

Jaka szkoła jazdy w mce najlepsza :)?

Internet

  • 10.09.2009 - 16:43
    Jakby zmiana adresu mac była wielkim problemem to może i zgodziłbym się z przedmówczynią. Nie trzeba dzwonić, wystarczy tylko podmienić adres mac na ten z pierwotnego komputera i nie ma problemu.
    Dobrym routerem też podzielisz tego neta i będziesz miała neta na 2 kompach na raz... tylko trzeba troszkę pokombinować.
    Ofc, nie wiem czy dzielenie neta na 2 kompy jest do końca zgodne z umową:).

Czy warto się przeprowadzić do Myślenic?

  • 09.09.2009 - 21:38
    Chyba trochę odchodzicie od tematu dyskusji, nie? Swoją drogą, prezydent Katowic też już jest trzecia kadencje, 3/4 ludzi na niego narzeka, a i tak wybory wygrywa w pierwszej turze.

    Wracając do zalet tego urokliwego skrawka III RP,
    Urodziłem się w Katowicach i od jakiegoś czasu spędzam sporo czasu w okolicach Myślenic. I muszę powiedzieć, że mówienie o Myślenicach jako o dziurze to jakaś paranoja, tutejsi są ślepo zapatrzeni na Kraków i nie dostrzegają zalet własnego miasta.
    Wielu moich znajomych, podobnie jak moi rodzice buduje się gdzieś w rodzinnych (albo i całkiem obcych) stronach, aby na starość wydostać się ze Śląska. Widziałem wiele z tych miejsc i Myślenice (i sąsiednie miejscowości) wyglądają przy nich bardzo dobrze. Przykłady? Proszę bardzo, zobaczycie że w Myślenicach wcale nie jest źle:
    - Miechów, Jędrzejów - niby podobnej wielkości miasta, ale tam to dopiero nie ma perspektyw, brak pracy, rozrywki i ofc kultury:);
    - Zachełmna koło Budzowa, zapewne znana większości forumowiczów, straszna dziura gdzieś pośrodku niczego, skąd wszędzie jest daleko;
    - Stryszawa k. Suchej Beskidzkiej - Sucha długo nie dogoni Myślenic pod względem miejsc pracy. Natomiast blisko jest do Zawoi i Babiej Góry;
    - Wielopole Skrzyńskie, gdzieś koło Dębicy, oraz jakaś wioska (zapomniałem nazwy) koło Kazimierzy Wielkiej to już nieziemskie dziury, nie ma tam kompletnie nic, ale za to jest cicho, cholernie cicho ;
    - Koziegłowy & okolice na trasie K-ce - Częstochowa - stamtąd większość mieszkańców musi dojeżdżać na Śląsk, bo pracy i szkół nie ma. A jest to sporo dalej (>40km) niż z Myślenic do Krk;
    Ludzie przeprowadzają się ze Śląska w takie miejsca, a wy odradzacie Myślenice. Nie sądzę aby było wiele równie rozsądnych alternatyw dla Krakowa.

    Myślenice są udanym kompromisem pomiędzy dużym miastem, a spokojną "dziurą". Bliskość Krakowa umożliwia nam to czego nie mają mieszkańcy Wadowic, Suchej i innych miast podobnej wielkości położonych dalej od wielkich (na polskie warunki:) ) miast. Kto w dzisiejszych czasach nie ma samochodu? Jeśli nawet to mamy od groma stosunkowo tanich busów. Jeśli szukasz spokoju to pewnie rozsądniej byłoby wybrać którąś z sąsiednich wsi, np. Osieczany, Jawornik. Może i brakuje paru rzeczy (porządne kino, teatr, dyskoteka, klub piłkarski w ekstraklasie ;) ), ale nie jest tak źle jak się niektórym wydaje. Co najważniejsze, Myślenice się rozwijają.
    Podsumowując, uważam że warto się tu przeprowadzić.

EKOLOGIA Globalne ocieplenie i nie tylko wszystko co powinieneś wiedzieć o dbaniu o swoje otoczenie

  • 08.09.2009 - 22:27
    Bysince mocy nie można odmówić:).
    Ale jest z nią jeden problem, na terenie Myślenic płynie już dość płasko i spiętrzenie jej na odpowiednią wysokość wymagałoby utworzenia długiego zalewu...
    Ostatnio byłem w Skomielnej Cz, tam widziałem kilka odpowiednich potoków. Pewnie w Jaworniku, Pcimiu, czy na zboczu Ukleiny coś by się znalazło, byleby tylko niosło dość wody:).

    Co do tych elektrowni, to też coś słyszałem, ale to właśnie te olbrzymie profesjonalne wiatraki. Gdzieś niedaleko Proszowic, nie pamiętam dokładnie w jakiej miejscowości, stoi taki jeden. Jadąc ze Słomnik do Proszowic, widać go po prawej.
  • 08.09.2009 - 21:51
    @Warmer84, akurat napisałeś gdy pisałem poprzedniego posta
    - Przy zapalaniu świetlówki zużywają stosunkowo więcej energii, ale i tak mniej niż tradycyjne żarówki, trwa to tylko przez pierwszych kilka sekund, o tym już z resztą pisałem. Uwzględnianie kilkusekundowego skoku zużycia energii nie miało większego sensu, gdyż zmiany w obliczeniach byłyby symboliczne.
    - Nie brałeś pod uwagę tego, że technologia poszła do przodu, dzisiejsza świetlówka np osrama wytrzymuje ponad 30000 włączeń i wyłączeń.
    http://www.pro-test.pl/article_article/5661,0/Świetlówka czy żarówka.html >>
    Najszybciej, bo już po 3407 cyklach "pstrykania" przestała działać jedenastowatowa świetlówka Ecopak. Tymczasem najlepsze produkty zniosą nawet ponad 10 razy więcej cykli włączania i wyłączania.
    - Rozgrzewanie nowoczesnej świetlówki nie trwa więcej niż minutę, więc tyle można przeboleć, z resztą pisałem że nie opłaca się ich instalować np. w toaletach.
    - Co do szkodliwości, świetlówki emitują szkodliwe promienie UV, ale ich zasięg to tylko kilka cm. Ich szkodliwość też została ograniczona, choć nadal nie polecałbym produktów najtańszych firm. A barwa światła jest bliższa naturalnej słonecznej, podczas gdy żarówki świecą na żółto, problemem jest cykl zapalania/gaszenia 100 razy na sekundę, który według niektórych szkodzi, choć jak mówią inni ludzkie oko nie jest w stanie zarejestrować takiego błyskania. Niektóre podwójne świetlówki świecą naprzemiennie, co eliminuje ten problem.
  • 08.09.2009 - 21:25
    Swego czasu liczyłem czy to się opłaca, bo mój ojciec wyczytał na necie jakie to wspaniałe nie jest. Wyszło że raczej nie.
    - Wiatrak 4kW taki jak na tej stronie wytwarza średnio jakieś 0.4kWh energii (4kW to on ma przy halnym), tyle bierze komputer, czy telewizor plazmowy;
    - W Myślenicach (i okolicach) mało wieje;
    - Brak odpowiednio żywotnych akumulatorów, te samochodowe wystarczają na max 10 lat, a potrzeba ich kilka(naście/dziesiąt), Powiedzmy 10 aku po 400zl co kilka lat, to już ładnie podbija koszta, o czym twórcy takich stron zapominają napisać.
    - Koszta samego wiatraka są znaczne (kilka - kilkanaście tyś. zł), nie każdy może sobie pozwolić na samodzielną budowę w piwnicy:).
    - Zawodność rozwiązań "garażowych", czasem większa burza wystarczy żeby uszkodzić wiatrak


    Ostatnio pojawiło się wielu szarlatanów próbujących zarobić na naiwnych... Sprzedają śmigła, małe plastikowe prądnice, przewijane silniki etc.
    http://www.elektrownia-wiatrowa.pl/1031/przyklad/jachtowa.html 
    Jachtowa elektrownia wiatrowa JSW 750-12
    moc: 120 W (przy 12 m/s),
    Cena elektrowni: 2500,00 zł netto

    Przy średniej dobowej mocy 12W (średnio uzyskuje się 10% mocy maksymalnej), cena 2,5k zł jest po prostu śmieszna. 12W * 24h * 30dni = 8,64kWh miesięcznej produkcji, czyli jakieś 6.57zł oszczędności :).
    Przy cenie 2500zł (nawet bez wliczenia kosztów akumulatorów, przetwornicy dla prądu 230V), wiatrak spłaci się w 380 miesięcy (31++ lat), czy ten kawałek plastyku wygląda na mający wytrzymać 30 lat?.

    Na dzień dzisiejszy cała impreza jest wysoce trudna do wyjścia "na plus", może za kilka(naście) lat kiedy Chińczycy zajmą się produkcja tańszych turbin...
    Elektrownie wiatrowe są opłacalne jeśli buduje się je na wielką skale (100 metrowe maszty nad morzem). Chyba, że z jakiegoś powodu nie możesz "podciągnąć" prądu z sieci, mieszkasz na jakimś pustkowiu, wtedy taka elektrownia jest jedynym ratunkiem.

    Już nawet inwestując w kolektory słoneczne szybciej odzyskamy zainwestowane pieniądze. Osobiście radziłbym zainteresować się elektrowniami wodnymi, spiętrzenie na 2-4m niewielkiego potoczka może wystarczyć do zasilenia w energię kilku domów, a i wahania produkcji są mniejsze.
  • 03.09.2009 - 14:10
    O które dane Ci konkretnie chodzi?
  • 03.09.2009 - 12:05
    Pardonez moi, opierałem się na katowickich cenach prądu, bez uwględnienia abonamentu etc. Zamieszczam poprawione rachunki dla Poręby :).

    Miesięczne koszta: 6.84 zł / 1.37zł <- przy cenie 0.76 zł/kWh
    Miesięczny zysk: -5.47zł / 5.47 zł
    Cena: 1zł / 15zł
    Spłaci się w: mniej niż 3 miesiące (76.75 dnia dokładnie :))

Ksiażka Skarg, Wniosków i Zażaleń.

  • 02.09.2009 - 22:27
    Wniosek:
    Nie może być tylko jeden burdel, wtedy byłby monopolistą, dyktowałby wysokie ceny. W interesie konsumentów leży konkurencja na rynku. Wnoszę więc o otwarcie co najmniej dwóch burdeli!
Pokaż więcej komentarzy