bono

O sobie

obywatel

500-lecie "Jubileusz Reformacji"

  • Wczoraj 9:57
    O jakiej jedności chrześcijan mówimy? jeżeli teolodzy katoliccy, tolerują tylko chrześcijaństwo wschodnich patriarchatów: Konstantynopola, Aleksandrii, Antiochii i Jerozolimy z którego sami wyszli, tworząc rozłam i kościół katolicki zwany kościołem zachodnim, do czasu gdy nie nastąpił bunt w tym kościele i nie podzielił się na protestantów, którzy są dzisiaj drugim liczebnie kościołem chrześcijańskim na świecie.

    Protestantów prowadzi lucyfer patrz... https://www.youtube.com/watch?v=3jstXDNLGmQ


    Kościół zbierając na chrześcijan, ma na myśli słabe struktury organizacyjnie i liczebnie, które ma szanse podporządkować.
    Nigdy nie zbiera na konkurencję, która w części zachodniej globu sukcesywnie wypiera kościół katolicki.

    Czyli jeżeli mówimy o kościołach, myślimy o grupie interesu do której przynależymy. To tak jak w polityce, konserwatyści zwalczają demokratów i na odwrót.

    Nie ma to nic wspólnego z wiarą i miłością do bliźniego. To zwykła bezpardonowa walka o podział władzy i profitów które ona przynosi.

    Kościół zawiera sojusze z każdym, który nie narusza jego status quo i stanu posiadania oraz nie ograniczy możliwości rozwoju materialnego.

Co tam Panie w polityce?

  • 22.01.2017 - 10:40
    krowka123 napisał/a:
    Bono napisał"Inaczej Obama zmienił by całe prawo w USA jednym pociągnięciem
    Nie ma takiej możliwości dlatego ich konstytucja od lat sie nie zmienia.
    Różnica między USA a Polską jest taka, że tam są masowe protesty przeciw legalnie wybranej władzy ,
    a u nas prezes boi się Muchy i ogłasza zamach stanu, pucz i jest o krok od wprowadzenia stanu wojennego.

    Gdybym miał scharakteryzować te dwie osobowości, to :
    Tramp- świeżość umysłu mimo wieku, pewność siebie i świadomość swojej potęgi i własnej klasy.

    Kaczyński to ratlerek ujadający na wszystko co jest większe od niego a chowający za ochroną. Mocny w grupie,
    gdybym spotkał samego bez ochroniarzy na chodniku i bym przytupnął i krzyknął - uciekał by w popłochu aż by się kurzyło.

    Tak ma od lat, że nie chodził bez ochrony nawet, gdy miał mniejsze znaczenie niż Petru i Mucha. Tamci poruszają się publicznie samodzielnie i nie mają fobii, Kaczyński ma ciągły lęk prze innymi z poza jego obozu.

    Trampowi dobrze z oczu patrzy, Kaczyński ma spojrzenie "spode łba".
  • 21.01.2017 - 20:46
    No widzisz, a w Polsce Kaczyński może zmienić ustrój i właśnie to robi.

    Dlatego ci protestujący zapatrzeni w ideały amerykańskie protestują, a dyktator Cię wpuszcza w maliny wmawiając ci nocną zmianę i pucz.
    A ty to kupujesz jak byś nie miała rozumu, że Schetyna, Mucha i Petru zamachną się na Kaczyńskiego. Oni tak się zamachną jak Birkut z Człowieka z żelaza zamachnął się na władzę ludową.
  • 21.01.2017 - 19:04
    Mylisz się w ocenianiu mnie, że liczę na jakąś nocną zmianę.
    Mnie Kaczyński nie przeszkadza, jestem legalistom i jeżeli został wybrany na kadencję to ta kadencja będzie trwać. Przecież nie zrobi błędu rozpisania wyborów przed czasem.

    Zle oceniasz ludzi, posądzając ich o dureństwo i zespół dauna, jeżeli zakładasz że każda manifestacja niechęci do władzy (jakiejkolwiek) nie ma racji bytu po to jest nocna zmiana.

    Nocną zmianę może przeprowadzić partia rządząca, myślałem że o tym wiesz. Ale wygląda, że wsłu*****sz się w brednie puszczane przez TVP.

    Czyli że obywatele którzy czują, że coś się dzieje nie w ich interesie nie mają prawa protestować?
    A jak ci każą włożyć palec do ognia włożysz?

    Niech że, Kaczyński i s-ka robią o robią ale bez efektu dyktatu,
    demokracja to nie łatwizna ale umiejętność poruszania się w gąszczu przepisów powstałych przez lata.

    Inaczej Obama zmienił by całe prawo w USA jednym pociągnięciem i dzisiaj każdy by się modlił o Trampa, który ma zastąpić dyktatora.

    Dam ci definicję dyktatury, bo widzę, że nie kumasz:

    .«forma sprawowania absolutnej i nieograniczonej władzy przez jedną osobę lub grupę osób, mającą poparcie wojska i policji»
  • 21.01.2017 - 8:40
    cd.-przyśpiewki obyczajowe (weselne)

    Pala się już-jasne "znicze"
    Nad prezesem - "ledwo żyje".
    rząd widzi obite w lustrze
    swoje opuchnięte "ryje".
    Nie pomogły groźby Antka
    z apetytem prezydenta.
    Który - jak zwykle - "olewa"
    To, że - "Honor to rzecz święta".
    Nawet piękna pani Mucha
    Już - uświadomiła sobie..
    że Kaczyński na zagrodzie
    równy wojewodzie.
  • 21.01.2017 - 8:01
    Donald Tramp też przyszedł z dobrą zmianą.
    USA jest w ruinie i na kolanach. Nowa zmiana ma im przywrócić godność, podnieść patriotyzm, przywrócić wartości protestanckie, katolickie i inne chrześcijańskie. Spowodować aby się Niemy Chiny Japonia i UE z nimi liczyli, by powstali z kolan, a reforma oświaty spowoduje że nie będą tumanami. Prawo będzie przestrzegane, a uchodźcy i obcy poznają swoje miejsce w szeregu.

    Tak mi się wydaje że Trump korzystał z tej samej firmy ds. wizerunku co Kaczyński. Obu było stać na wysokie honorarium dla bardzo drogich amerykańskich specjalistów.
  • 20.01.2017 - 22:48
    W Waszyngtonie tak jak w Polsce, też doszło do próby puczu. Jutro ma być drugi jeszcze większy pucz.

    Minister Ziobro nie wprowadził długo oczekiwanych przez wyborców PIS, znanych ze stanu wojennego ścieżek zdrowia dla puczystów, ale nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
  • 18.01.2017 - 18:20
    krowka123 napisał/a:
    Bono dla ciebie Staniszkis była oszołomem gdy krytykowała PO a gdy zaczęła robić to samo z PiS stała się autorytetem.Cieszy mnie jedno że i tobie puszczają nerwy .
    Ja z lenistwa wrzucam linki a nie kopiuję całych tekstów i wrzucam jako swoje.
    Nic podobnego, jako profesor -tak, ale jako wyborca-nie.
    Zresztą sama zaświadcza dzisiaj o swej naiwności w stawianiu na ludzi.
  • 18.01.2017 - 12:40
    Wklejasz takie pierdoły, którymi Cię karmi KACZYŃSKI, a przecież nawet to dla niego nie ma znaczenia kto tam był i co robił. Jeżeli mu teraz je z ręki mógł być nawet Jaruzelskim, Kiszczakiem czy Milerem, jeżeli się teraz do niego łasi jest rozgrzeszony.

    Przy każdym z nich możesz być świnią ale nie wobec niego.

    Ależ ty jesteś naiwna.
    Osobiście, gdyby ta ekipa robiła to z jaką nadzieją głosowała na nią Staniszkis, to była by też moja ekipa, ale jak oni z takich jak ty robią idiotów, to ja muszę stanąć w obronie tak ty, czyli ludzi robionych na wnuczka- starszych, albo młodych z zerową przenikliwością.
  • 18.01.2017 - 11:52
    krowka123 napisał/a:

    Życie pokazało że jedna i druga władza robi to samo .
    Na dowód cytat z innego wątku wybitnego intelektualisty tego forum
    No niestety naiwność jest wadą i w większości gości u ludzi mniej przenikliwych, którymi można dowolnie sterować.

    Nikt nie dał monopolu na władzę, władzy poprzedniej. Np Staniszkis domagała się jej zmiany, ale nie przypuszczała w swojej naiwności, że nowi będą mieć taki apetyt ma władzę i na dyktaturę.

    Ja też chętnie tamtą władzę bym wymienił, ale nie było na kogo, dlatego głosowałem za jej trwaniem.

    Zło które robi obecna władza, nie zrekompensuję 500+ czy udawanie opieki nad ubogimi.

    Poza polityką podporządkowania sobie wszystkiego, ta ekipa nie ma żadnego pomysłu na gospodarkę. Codziennie nowe pomysły i codzienne zaprzeczanie pomysłom wczorajszym. Chaos
    i dziadostwo.

    Polityczne plany zagarnięcia wszystkiego no możliwe, PiS (Kaczyński) rzeczywiście ma.
    Ale to wszystko na co go stać. To dużo dla podporządkowania sobie społeczeństwa, ale to mało by rządzić w XXI wieku pozostałą połową społeczeństwa polskiego, możesz go nazywać nawet głupszym, bo nie chce się podporządkować Kaczyńskiemu, ale to przeważnie ci głupsi robili rewolucje a nie brali biernie co im los dał.
  • 17.01.2017 - 19:33
    Odpisuję Tobie.
    Widzę, że pojmujesz
    Napisz coś -dobrego.
    Ty dalej pis-ujesz.
    Ty swoje wywody
    (Ludzie na to patrzą)
    Piszesz - z objawienia.
    A mnie za to płacą.

    Choć, w swej pis-aninie .
    Wciąż używasz "pyska".
    Ja zaś starszy Panie.
    Używam - przezwiska.
    Ja swą ksywką - Bono.
    Wszystko - podpisuję.
    Prus też tak robił
    W przeszłości - Pojmujesz?
    Wałęsę też - w przeszłości
    Szefem- określono.
    Ja zaś -ze skromności.
    Zrobiłem się -Bono.
    Może w końcu zajarzysz.
    Że to -dla rozrywki.
    Chcę się tak kojarzyć
    I używam ksywki.
  • 17.01.2017 - 9:24
    Przed wyborami przeczytałem wiersz, który motywował moje wybory.
    Minęło kilkanaście miesięcy "dobrej zmiany"- dla nowych głodnych,
    a wiersz okazał się proroczy:

    Nie jestem żaden smarkacz,
    Łeb mam pokryty siwizną,
    Nie zagłosuję na Jarka,
    Bo zbyt Cię kocham Ojczyzno!
    Niejeden ciężar na barkach
    Dźwigałem, znosiłem trudy.
    Nie zagłosuję na Jarka,
    Bo dość mam kłamstw i obłudy.
    Gdy spytasz mnie, niedowiarka,
    Dlaczego? Wyznam Ci szczerze:
    Nie zagłosuję na Jarka,
    Bo w żadną zmianę nie wierzę.
    Skąd wiem, że wybór niedobry?
    Nie wierzę w zmiany oblicza,
    Bo nie chcę powrotu Ziobry
    I teczek Macierewicza.
    Bo nie chcę mieć prezydenta,
    Co straszy gejem i Żydem,
    Co w każdym widzi agenta,
    I może zaszczuć jak Blidę.
    Na Jarka nie oddam głosu
    Za czasy, gdy był premierem,
    Za ten upadek etosu,
    I koalicję z Lepperem.
    Za to, co wciska ludowi,
    Na co pozwala i sprzyja,
    Za to, co pisze Sakowicz
    I głosi Radio Maryja.
    Za sieć podsłuchów i haków,
    Wydanie walki elitom,
    Za to, że skłócił rodaków,
    Za IV Rzeczpospolitą.
    Dziś w duszy mej zakamarkach
    Odkrywam decyzji sedno:
    Nie zagłosuję na Jarka,
    Bo nie jest mi wszystko jedno.
    Wybaczcie drwinę i sarkazm,
    Odporność z wiekiem się zmniejsza.
    Nie zagłosuję na Jarka,
    Bo Polska jest najważniejsza!


    Kaziu górniewiejski poeto, czerp od wielkich.
  • 14.01.2017 - 13:09
    Mysleniczanin007 napisał/a:
    Czytaj dalej Newsweek'a a prawdę Ci powie..
    OK przechodzę na bardziej wiarygodne źródła:
    Gazeta Polska, Nasz Dziennik, Wsieci, i Dziennik Telewizyjny tak nazywam Wiadomości.
    To pewne i sprawdzone źródła , dodał bym jeszcze tvp info i Trwam, lubię też wiadomości Radia Maryja.
    Obiektywizm wzorcowy jak CNN czy BBC a raczej Russia Today.
  • 13.01.2017 - 21:15
    Modlę się, że jestem Małopolaninem.
    Donald Trump powiedział, że dla interesu i bezpieczeństwa USA obojętnym jest kto będzie hegemonem w Europie Rosja czy Unia Europejska.
    UE zaczyna tą zmianę kierunku polityki USA odczuwać już po Obamie, który nadał zmianę kierunku polityki zagranicznej, mówiąc na wstępie swej kadencji, że USA nie będzie już uczestniczyć w każdym konflikcie a każda reakcja będzie głęboko przemyślabna,
    a Trump nada temu kierunkowi przyspieszenie.

    UE przegrupowuje siły zabierając za sobą kraje byłego imperium Habsburgów- Czechy Węgry Chorwację Włochy i Rumunię.
    Mam nadzieję, że część Polski która była też w imperium Habsburskim, nie zostanie odsunięta wraz z zaborem Rosyjskim w objęcia Rosji. Oraz ci którzy w historii deklarowali posłuszeństwo Niemcom- Bałtowie i Ukraińcy.
    Świadczą o tym miejsca gdzie w Polsce rozlokowywani są amerykańscy żołnierze, których bazy wybierane są z pominięciem ziem kiedysiejszego zaboru rosyjskiego.

    Warszawa z Mazowszem , Lubelszczyzna i Podlasie wraz
    z Białorusią zawsze sympatyzowali z Rosją. Obawiam się, że ich sympatia do tamtej kultury, może się zrealizować w realu.

    Ot taka powtórka z historii, która podobno lubi się powtarzać.
  • 09.01.2017 - 8:25
    W 1928 roku Watykan był w opłakanym stanie. Z zabytkowych budynków odpadały gzymsy, kolekcja bezcennych dzieł sztuki była zagrożona przez panoszące się robactwo, a pracownicy rzymskiej kurii klepali biedę. Na biurko papieża Piusa XI właśnie trafił raport z sześcioletniego audytu. Nie pozostawiał wątpliwości – papieska kasa ziała pustką. Nie oznaczało to jednak, że Watykan był biedny. Po prostu miał inny kapitał – wpływy wśród milionów wiernych. Wystarczyło go tylko spieniężyć. A odpowiedni interesant, choć zaprzysięgły ateista, już czekał za progiem.

    Benito Mussolini doszedł do władzy, pokonując nie tylko lewicę. Ostrze faszystowskiej propagandy było skierowane przeciwko katolickiej Włoskiej Partii Ludowej. Sam Mussolini sugerował, że papież powinien opuścić Rzym, a księży nazywał „czarnymi mikrobami, równie groźnymi dla ludzkości jak prątki gruźlicy”. Te poetyckie porównania nie przeszkodziły mu po dojściu do władzy stać się architektem potęgi. To dzięki niemu Kościół już nigdy nie miał zaznać biedy.

    Zaczęło się od prostych, acz znaczących gestów. Najpierw duce przywrócił nauczanie religii w szkołach. Potem zezwolił na wieszanie krzyży w urzędach państwowych – co było zabronione od 1870 roku i likwidacji Państwa Kościelnego. Aż w końcu na scenę wkroczyły pieniądze. Zaczęło się niewinnie. Bank Rzymu, w którym Watykan miał znaczne udziały, miał poważne kłopoty finansowe. Papież nie miał środków, by go ratować. Zwrócił się więc do Mussoliniego o pomoc i dokapitalizowanie instytucji. Odpowiedź była pozytywna.

    Pierwsze lody przełamano i można było zacząć negocjacje. Obie strony miały wyraźne interesy. Kościół – odzyskanie finansowej płynności. Faszyści – zyskanie legitymizacji władzy wśród ludności, której 98 proc. stanowili katolicy. Negocjacje były tajne, ale zakończyły się sukcesem. Podpisanie w 1929 r. traktatów laterańskich oznaczało nie tylko powstanie Państwa Watykańskiego w kształcie, w którym znamy go do dzisiaj, ale także zupełnie nową erą finansową.

    W ramach umowy – obok takich szczegółów jak przyznanie kardynałom praw takich jak książętom z urodzenia, zakaz publikacji protestanckich Biblii czy wyłączenie kapłanów spod jurysdykcji sądowej – faszystowski rząd dofinansował Kościół łączną kwotą 1,5 mld dolarów (według dzisiejszych stawek). Ponadto Kościół w całych Włoszech został zwolniony z podatków, a księża przeszli na państwowy garnuszek. Tak naprawdę Kościół chciał więcej pieniędzy – dokładnie dwa razy tyle – ale dyktator zdołał przekonać papieskich negocjatorów, że oferowana pomoc i tak będzie niezwykle kosztowna dla biednego wówczas państwa. Obie strony były zadowolone. Na tyle, że wkrótce Kościół udzielił faszystom poparcia. W domach pobożnych Włochów obok krzyżów zawisły portrety duce.


    Kościół katolicki to jednak instytucja globalna i jego przedstawiciele mają różne pomysły na budowanie swojej potęgi. Ciekawym przykładem jest tu zwłaszcza Słowenia.

    Kiedy upadła Jugosławia, Kościół w Słowenii uznał, że to świetny czas, by zacząć budowę Słowenii. W Jugosławii dominującą nacją byli prawosławni Serbowie, co stało w sprzeczności z mającą katolicką (niecałe 60 proc.) większość Słowenią. Zaczęło się od słoweńskiej prywatyzacji, która w 20 proc. odbywała się przez certyfikaty własności, w których posiadanie mogli wejść obywatele. Kościół zaczął apelować do wiernych o przekazywanie certyfikatów. Owieczki posłuchały. Niektóre z oddawanych dokumentów warte były 3 tys. euro.

    Dlatego pozyskiwane certyfikaty zaczęto spieniężać i inwestować. Kupowano państwowe zakłady, między innymi w przemyśle chemicznym, papierniczym i telekomunikacyjnym. Właśnie przez ten ostatni biskupi z Mariboru stali się większościowymi udziałowcami kanału telewizyjnego z pornografią – bo przejęli firmę telekomunikacyjną, do której należał program dla dorosłych.

    Zresztą wkrótce maleńka Słowenia przestała Kościołowi wystarczać. Słoweńscy biskupi stworzyli dwa fundusze inwestycyjne o uroczych nazwach Dzwon 1 i Dzwon 2. Za ich pomocą weszli w posiadanie m.in. portu w Chorwacji czy jatki w Argentynie. Nie brzydzili się także inwestycjami w energetyce. Celem bowiem nie było już tylko budowanie systemu edukacyjnego, ale uzyskanie takiej pozycji gospodarczej, aby uzyskać realny wpływ na decyzje rządu. Wszystko skończyło się wraz ze światowym kryzysem finansowym. Okazało się wówczas, że polityka słoweńskich biskupów, choć agresywna, była oparta na bardzo kruchych podstawach. Długoterminowe inwestycje finansowano pożyczkami krótkoterminowymi. Kiedy tylko zaczęły się kłopoty banków, cała konstrukcja runęła jak domek z kart.


    Moc finansowa Kościoła katolickiego w USA jest o tyle zaskakująca, że tylko co piąty Amerykanin jest katolikiem. Ale to właśnie tam, a dokładniej w Chicago, znajduje się (oficjalnie) najbogatsza archidiecezja na świecie. Jej aktywa to ponad 3 mld dolarów. Jak udało się zgromadzić taką zawrotną sumę?

    Oczywiście największe pieniądze znajdują się nie w samym Kościele, ale w powiązanych z nim biznesach. O szacunki wydatków podmiotów związanych z Kościołem pokusił się w 2010 r. „Economist”. Wyszło mu, że ich roczne wydatki sięgają 170 miliardów dolarów. Większość z nich – prawie 60 proc. – to efekt działalności niezwykle dochodowego w Stanach biznesu usług medycznych (w Ameryce nie ma powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych), a konkretnie katolickich lecznic. Przy tak kolosalnych pieniądzach nawet największe na świecie dochody z tacy, czyli 13 mld dolarów, wyglądają nader skromnie.
  • 23.12.2016 - 13:01
    Życzenia pracowników Polskiego Radia treści FILIP JAŚLAR

    Ile igieł na choince,
    ile w karpiach ostrych ości,
    tyle niechaj łez popłynie,
    łez wzruszenia i radości.
    Rozmawiajmy, wspominajmy,
    bardzo cieszmy się bombkami
    i wsłuchajmy się uważnie,
    kogo już tu nie ma z nami"

    Niech makowce toną w lukrze,
    niech nas z barszczu uszka parzą
    i śpiewajmy hej,kolędy,
    tak by nas usłyszał zarząd.
    A Jezuska malutkiego prośmy,
    niech nam rękę poda,
    by nikt w naszym Polskim Radiu
    bać nie musiał się Heroda.
  • 23.12.2016 - 12:21
    Czyżby Komorowski miał bliźniaka? czy stosujesz metodę Wiadomości TVP. Kłamstwo powielane staje się prawdą.
  • 23.12.2016 - 12:01
    WKibic napisał/a:
    Kaczyński ewidentnie wykorzystuje Kościół. W Episkopacie jest niewielu światłych biskupów, którzy to widzą. Kościół staje się pionkiem w grze Kaczyńskiego. Podobnie Solidarność. Piotr Duda pręży muskuły i odgraźa się, bo spadł z deszczu pod rynnę. Biskupi jeszcze zaślepienie.
    Wydaje mi się, że paru światłych jest, ale episkopat je z ręki Rydzykowi, a ten trzyma za mordę kler, jak Kaczyński, swoich.

    Ale może być rozdźwięk, bo Rydzyk chce aby w mediach występowali jego dziennikarze Gazeta Polska, Nasz Dziennik w miejsce pozostałych prawicowych dziennikarzy (bo reszta w rządowych mediach nie ma).
    Ma tez chrapkę na kasę spółek skarbu państwa, aby ci w jego gazetach zamieszczali przetargi, reklamę itp, zostawiając kasę jemu i kościelnym instytucjom.
    Z kościołem jest tak, że dasz im palec a zabiorą całą rękę.
    W żądaniach nie mają umiaru, dlatego wykorzystują swoje dziesięć min. i wyciągają rękę po co tylko się da.

Smoleńsk - zamach czy katastrofa?

  • 19.01.2017 - 7:22
    Gdyby leżał na cmentarzu, nie było by problemu.
  • 13.01.2017 - 8:50
    A jednak powierzenie rządów PiS bardzo pozytywnie wpłynęło na stosunek do katastrofy smoleńskiej.
    Komisja powołana przez Maciarewicza skutecznie wygasiła temat zamachu smoleńskiego, ograniczając się do apeli smoleńskich.

    Wrak konsekwentnie pozostaje na miejscu, zaś komisja intensywnie od ponad roku pracuje na materiałach zgromadzonych przez poprzednią komisję, nie wnosząc do nich zastrzeżeń, poza zaniedbaniami w pochówku.

    Gdy ta komisja wygasi zamach smoleński i zrobi z katastrofy symbol męczeństwa narodu polskiego, wszyscy będą zadowoleni i usatysfakcjonowani bo naród polski musi mieć tradycyjne męczeńską historię. Ta tradycja daje nam tożsamość, kulturę, jest naszym skarbem wyróżniającym nas na tle zniewieściałych sąsiadów.

    Jeżeli kiedyś zabraknie materiału do kontynuacji historii męczeństwa, będziemy musieli sami się zamęczać aby tradycji stało się zadość i by historia męczeństwa nigdy nie wygasła.

    Np. stworzyć kryzys, typu Grecja, aby inni musieli się nad nami litować i by umorzyli nam długi jak po Gierku. Bo Polak zawsze musi być biedny, a gdyby nawet był bogaty, mentalnie i tak będzie biedny.
    Odwrotnie niż Rosjanin, ten zawsze jest bogaty.

"Dobra zmiana" PiS

  • 13.01.2017 - 9:01
    albert7575 napisał/a:
    wrócimy do tematu za dwa lata,w ciagu 2 lat nie naprawisz tego co było spier...przez 20 lat
    Ale dolewać oliwy do ognia, nie powinniśmy, chyba że mamy skłonności samobójcze.

    Prof. Gomułka (któremu trudno zarzucić sympatię do PO), powiedział, że Morawiecki to ideologiczny ekonomista amator.
  • 12.01.2017 - 19:52
    Niemcy mieli w 2016 roku nadwyżkę budżetową w wysokości 7 mld euro - podał niemiecki "Bild". Zdaniem redakcji jest to zasługa polityki finansowej ministra finansów Wolfganga Schaeuble. Koalicja spiera się o to, co zrobić z nadwyżką. Przypomnijmy, nadwyżkę budżetową w ubiegłym roku zanotowały także Czechy.

    Nam (Polsce) to w najbliższych, taka niefrasobliwość nie grozi. Nas stać na zadłużanie.

    Odsetki od długu państwa to już ok. 40 mld zł rocznie, czyli tyle, ile wynosi cały podatek dochodowy opłacany przez Polaków.

    Oprocentowanie polskiego długu przekroczyło te, które płacą Węgry. Za obligacje dziesięcioletnie sprzedane na czwartkowym przetargu Ministerstwo Finansów będzie musiało zapłacić 3,1 proc. odsetek. Jeszcze miesiąc temu inwestorzy godzili się na 2,8 proc.

    Różnica w oprocentowaniu o 0,3 pkt. procentowego przy zadłużeniu państwa prawie 900 mld zł może kosztować budżet około 2,7 mld zł, czyli jedną dziesiątą rocznych wydatków na 500+.
  • 12.01.2017 - 19:26
    Trafiliśmy na czwarte miejsce, finansowe czwarte miejsce za Grecją Portugalią i Łotwą.
    To ścisła liga najszybciej zadłużających się państw w UE.

    O ile ci przed nami zadłużają się na koszt państwa, bo przecież euro nikt im z oszczędności obywatela nie zdewaluuje, to nasz rząd zadłuża się na koszt obywateli, bo jak złoty pierdutnie to z oszczędności nagromadzonych w banku, będziemy mieć kupę bezwartościowych papierzysk, zwanych kiedyś bonami towarowymi.

    Aby przyspieszyć rujnowanie finansów, rząd powinien niezwłocznie wypłacić 500+ dla każdego bezrobotnego do dwu lat jego bezrobocia.

    W ten sposób krach spadłby na nas natychmiast, co było by uzasadnione, bo to nasza zasługa.
    Jeżeli się odroczy w czasie, dostaną w d. nasze dzieci i wnuki, które będą w popłochu uciekać z kraju pozostawiając rodziców i dziadków jako winowajców dziadostwa, samym sobie.
  • 11.01.2017 - 21:57
    Mamy podział "robotniczo -chłopski" .

    Połowa kraju trzyma z z przysłowiowymi robotnikami a połowa z przysłowiowymi chłopami.
    PiS to partia z pochodzenia chłopska i pochodne z tej mentalności identyfikujący się z żywnością.

    Reszta identyfikuje się z robotnikami i kulturą techniczną.

    Chłopów ubywa, więc kwestią czasu jest przejście PiSu do opozycji.
    Zabranie władzy przez PiS jest absolutnie demokratyczne i z woli narodu, wiąże się jednakże z typowo chłopskim sposobem myślenia, bardzo egoistycznym i samolubnym wyrażone w powiedzeniu "daj chłopu palec- to weźmie całą rękę ".

    Narzuci ci sposób myślenia, modlitwy, wiary, obyczajów, etyki, estetyki, kultury itd. czyli równanie w dół do korzeni- czyli onuce i gacie, sutka i podpłomyk, słonina -i można żyć? można!

Kocham PiS

  • 24.12.2016 - 14:59
    Nie odwzajemnię Ci się tym samym, nie mam aż tyle dewocyjnej miłości bliźniego. Nie mam też takiej mocy Ducha Świętego.

    Ja życzę Tobie jako zwykły katolicki śmiertelnik

    Zdrowych i Wesołych Świąt, Radości Zdrowia i abyś nie musiał odwiedzać gabinetu, który mi polecasz.

    Zadedykuje Ci jeszcze wierszyk:

    Niech makowce toną w lukrze,
    niech nas z barszczu uszka parzą
    i śpiewajcie hej, kolędy,
    tak by Was usłyszał zarząd.
    A Jezuska malutkiego prośmy,
    niech nam rękę poda,
    by nikt w naszym Polskim Raju
    bać nie musiał się Heroda.
  • 24.12.2016 - 10:39
    Sursum corda.
    To mnie kościół odrzucił a nie ja kościół. Ja nie jestem z PiS to jestem, antychrystem.
  • 24.12.2016 - 7:46
    Walker84 napisał/a:
    Ten cały "rynek akademicki" jak to raczyłeś ująć to fikcja literacka wykreowana na potrzeby odpowiednich grup interesów. W tym przypadku grup związanych pośrednio i bezpośrednio z tow. Kiszczakiem. Masz więcej pseudo-profesorków po swojej stronie masz rację !!
    To że on tam komuś doradzał mnie guzik obchodzi tym bardziej Gowinowi.
    Dla mnie jest sterowanym szpakiem skoro opowiada głupoty o tym że jakiś Sędzia jest bezstronny czy tam apolityczny. W takie kity nabiorą się dzieci no i może ewentualnie ty jak widać :)
    Tym bardziej że on sam był/jest z platformersami związany.
    Innej opcji jak widzisz nie ma .
    W tobie jest tyle pogardy, niechęci i wrogości do bliźniego, że pozwól, ale w okresie świąt nie będę na ten typ postaw odpowiadał.
  • 23.12.2016 - 13:16
    Straszne rozczarowanie nieskutecznością rządu pis w sprawie katastrofy smoleńskiej:

    "Władimir Putin oświadczył, że katastrofa samolotu, w której zginął prezydent Lech Kaczyński nie powinna być wykorzystywana do potęgowania napięć w relacjach między Polską a Rosją. Stwierdził też, że wrak pozostanie w Rosji do czasu zakończenia śledztwa.

    - Wszystko jest już jasne. Była to straszna tragedia - powiedział rosyjski prezydent o katastrofie smoleńskiej, występując na dorocznej konferencji prasowej.

    Putin oznajmił również, że dopóki Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej prowadzi śledztwo w sprawie tej katastrofy, dopóty wrak samolotu jest mu potrzebny."

    Boje się, że pisowi braknie czterech kadencji, na odzyskanie wraku.
    Kaczyński będzie miał wtedy 86 lat i będzie na nowej wczesnej rencie, zaś najstarsze dziecko z 500+ będzie 16-letnim młodzieńcem, kraj będzie miał znów 40 mln. obywateli pracujących na wczesnych emerytów.
Pokaż więcej komentarzy