WKibic

Co tam Panie w polityce?

  • Dzisiaj 8:09
    Nasz dług publiczny liczony w relacji do PKB, na tle innych krajów UE, nie straszy, choć zbliżamy się do konstytucyjnej granicy 60 proc. Z deficytem sektora finansów publicznych jesteśmy za to w unijnym ogonie. Daleko za Grecją. Większy od nas deficyt miały w 2016 r. tylko cztery kraje "28".
    Sytuację w finansach 28 państw Unii Europejskiej w 2016 r. podsumował unijny urząd statystyczny Eurostat. W Unii liczonej jako całość sytuacja się poprawia. Deficyt sektora finansów publicznych (czyli w największym skrócie ujemna różnica między dochodami publicznymi, a takimi samymi wydatkami) spadł tu z 2,4 proc. w PKB w 2015 r. do 1,7 proc. w ‘2016. W strefie euro odpowiednio z 2,1 do 1,5 proc. PKB. Unijny dług publiczny też się skurczył: z 84,9 proc. PKB w 2015 r. do 83,5 proc. w 2016 r. Także w krajach strefy euro było tu nieco lepiej niż rok wcześniej - dług zjechał z 90,3 proc. PKB do 89,2 proc.

    Coraz więcej krajów z nadwyżką, Polska słabo
    Mocno wzrosła liczba krajów z nadwyżką w sektorze finansów publicznych. W 2016 r. miało ją już 10 państw UE. Najwyższą Luksemburg (1,6 proc. PKB). Dalej m.in. Malta (1 proc.), Szwecja (0,9 proc.), Niemcy (0,8 proc.) i Grecja (0,7 proc.). W sumie aż 12 krajów zakończyło zeszły rok bez deficytu. Aż, bo rok wcześniej taki wynik zanotowały tylko cztery z 28 państw UE. Uwagę zwraca zwłaszcza wynik Grecji, która na sporą nadwyżkę, wybiła się z deficytu sięgającego w 2015 r. 5,9 proc. PKB. Z kolei nasz najważniejszy partner handlowy, czyli Niemcy, zanotował trzeci rok z rzędu z nadwyżką.
    Cztery kraje przebiły bądź osiągnęły natomiast dopuszczalną w krajach Unii granicę 3 proc. deficytu sektora finansów publicznych. To: Hiszpania (4,5 proc. PKB deficytu), Francja (3,4 proc.) oraz Rumunia i Wielka Brytania (po 3 proc.).
  • 08.04.2017 - 9:02
    W przypadku, kiedy Prezydent łamie Konstytucję, Premier łamie Konstytucję, większość sejmowa łamie Konstytucję, obywatelowi pozostało nieposłuszeństwo. Tym bardziej mniejszość sejmowa. Na każdym kroku. To są rzeczy nieporównywalne z tym Glińskim.
  • 08.04.2017 - 7:49
    krowka123 napisał/a:
    Dlatego wkleiłam ten link bo naprawdę facet mądrze mówi np. czy po półtora roku po wyborach pojawiły się jakieś przesłanki aby je unieważnić?Naprawdę mądre wystąpienie i cieszy mnie że wreszcie Tusk przed głosowaniem nad wotum nieufności dla rządu PiS zabrał głos.Dobrze to wróży na przyszłość że jednak przejawia troskę o losy kraju.Może dobrze zna Schetynę i wie że lepsza Szydło od Niego?Szacun dla Tuska za konkretne i merytoryczne wystąpienie.
    Nie wiem, czy świadomie manipulujesz, czyś na tyle głupia. Endrju dał się nabrać. Tuska chcesz poróżnić ze Schetyną, kłamiąc. Tusk nie zabiera głosu obecnie. Ten rząd [ PiS-u] trzeba odwołać jak najprędzej, bo STAŁO SIĘ. Zniszczył TK i łamie Konstytucję, zmieniając system państwa, a nie ma do tego uprawnień. Nikt nie kwestionuje wyników wyborów. To one właśnie nie pozwalają PiS-owi na zmianę ustroju. Jak z takimi ludźmi jak krówka dyskutować. Żadnego szacunku dla faktów, dla prawdy. To jest sk...stwo, że użyję Twojego ulubionego wyrażenia.
  • 05.04.2017 - 8:26
    Z człowieka, który miał być posłusznym narzędziem w rękach prezesa, stał się więc dość szybko Antoni Macierewicz pośmiewiskiem i dostarczycielem barwnych anegdot. Na dodatek zasięg rażenia broni jądrowej z etykietą „Macierewicz" jest bardzo szeroki. Jego nazwisko i osoba nie tylko ośmieszają rząd w kraju i za granicą, ale antagonizują cały układ rządzący.
    W wielu gabinetach ministerialnych i sejmowych nazwisko ministra obrony budzi wyłącznie popłoch i przerażenie, a po nich odruch bezradności. „Tak, to wyjątkowy szkodnik, niestety nieusuwalny" – słyszę od wielu moich rozmówców.
    Czy tak jest w istocie i co za tym przemawia? Wiele okoliczności oczywistych i kilka plotek. Plotki przemilczę, a wśród kwestii oczywistych są przynajmniej dwie.
    Antoni Macierewicz to główny kapłan kultu katastrofy smoleńskiej, który wciąż jest trzonem politycznej legendy PiS. Poza tym posiada polityczne zaplecze w postaci najtwardszego radiomaryjnego elektoratu Prawa i Sprawiedliwości i wyjątkowo o nie dba. Może nie znaleźć czasu na spotkanie z prezydentem, ale zawsze znajdzie czas na wizytę u ojca Rydzyka, występ w Radiu Maryja czy felieton mówiony dla telewizji Trwam. O te relacje z wyborcami dba jak rasowy ogrodnik pielęgnujący trawę na Wimbledonie.
    Zakładnik Jarosław
    Jarosław Kaczyński z zawiadującego teatrem kukiełek zamienił się w zwykłego zakładnika Antoniego Macierewicza. To oczywiście żadne odkrycie, tylko wiedza na tyle powszechna, że stała się gotowym scenariuszem dla satyryków. „Ucho prezesa" w tej kwestii nawet nie dopowiada rzeczywistości.
    Jarosław Kaczyński w oczywisty sposób boi się Macierewicza. Wie, że próba zadarcia z ministrem obrony może oznaczać jego odejście z partii wraz z grupą sprzyjających mu posłów i częścią najtwardszego elektoratu. To również narażenie się na gniew wyznawców religii smoleńskiej i zarzut zdrady wobec wspólnej sprawy.
    Kaczyński już wie, że Macierewicz jest nieprzewidywalny i groźny, a fronda w macierzystej partii to początek jej politycznego końca. Zarazem zapewne z niepokojem obserwuje kolejne poczynania bezkarnego ministra i już dostrzega, że z taką pieczołowitością budowany układ rządzący rozpada się jak domek z kart. Czy odkrył już w sobie poczucie winy? Jeśli nie, to wydarzy się to bardzo szybko. Musi zrozumieć, że ustawiając Macierewicza na czele ważnego resortu, popełnił kardynalny błąd. Zamiast trzymać niesfornego wiceprezesa partii pod swoimi skrzydłami, dał mu spory obszar niezależności, który Macierewicz przekształca powoli w swoją twierdzę. I nie dopuszcza do niej nikogo. Z sojusznika stał się przeciwnikiem. Najgroźniejszym, jakiego dziś ma Jarosław Kaczyński.
    Drogi wyjścia nie widać
    Jak sobie poradzić z tym trudnym do zgryzienia orzechem? Prezes PiS na razie jest w matni. Sytuacja, w jakiej się znalazł, jest śmiertelna.
    Z jednej strony postępująca za sprawą Antoniego Macierewicza dewastacja wizerunku rządu. Świadomość wewnętrznych intryg, które knuje szef MON (wiadomo, że Macierewicz konstruuje już ekipę toruńskich profesorów, którzy mieliby zastąpić w resortach gospodarczych Mateusza Morawieckiego). Z drugiej przekonanie, że pozbycie się ministra to początek końca spoistości formacji i szybka utrata elektoratu. Co robić?
    Zadaje sobie pytanie prezes i pewnie wszyscy wokół niego. Z gmachu zaś na Klonowej dobiega szyderczy śmiech Antoniego Macierewicza i retoryczne pytania w stylu: a może sam obejmiesz fotel premiera i spróbujesz nade mną zapanować?
    Czy prezes się na to odważy? Myślę, że równie często jak o tym myśli, dochodzi do wniosku, że niewiele to zmieni. Przejęcie KPRM nie zmieni przecież ani statusu kapłańskiego Antoniego Macierewicza, ani jego poparcia w Toruniu.
    Dogadać się jakoś z ojcem Ryzykiem? Nie, stary kapłan jest na to zbyt sprytny. Nie ma do Kaczyńskiego zaufania w nie mniejszym stopniu niż ten ostatni do Macierewicza.
    Co jeszcze zostaje? Ostatnią ścieżką jest publiczne obnażenie cynizmu i nieudolności Macierewicza w kwestii smoleńskiej. Ale to bardzo niebezpieczna gra, na której prezes może wybić zęby. Czy się na taki krok – który jest jedyną ścieżką wyjścia z matni – zdecyduje? Mam wrażenie, że odpowiedzi na to pytanie doczekamy się już w najbliższym czasie. ©?


  • 02.04.2017 - 14:25
    identyczne w treści petycje, czyli zorganizowana akcja. Walker , Ty też wysłałeś, bo krówka na bank.
  • 02.04.2017 - 7:32
    i co by słowom naszym ; prawy i sprawiedliwy zmienionym chytrze przez krętaczy przywrócić właściwe znaczenie. Niech prawo zawsze prawo znaczy, a sprawiedliwość - sprawiedliwość pisał klasyk. I niech pod słońcem twoim nie ma Greczyna ani Żyda. Niech będzie biedny, ale czysty, nasz dom ojczysty. Co by uchodżcę zrozumieć i tak by sobie chlapał o wielu jeszcze prostych ludzkich zasadach.
  • 27.03.2017 - 20:08
    krowka123 napisał/a:
    Drogi nauczycielu ,katoliku , solidarnościowcu jak sam op sobie piszesz ,obrońco demokracji itd.jeżeli nie razi Cię wykorzystywanie dzieci na demonstracji to o czym, rozmawiać? O wujcie Pcimia,stara płyta.Człowieku wiosna za oknem może zobacz jakieś pozytywy a nie ciągle wyjeżdżaj ze swoim,wiem że boli porażka osobista i bliskiej osoby ale jak jesteś takim wielkim obrońcom demokracji to uszanuj jej wynik.Moja tępa główka może trochę więcej rozumie a z tym zakładaniem Solidarności to nie przesadzaj bo w 80 tym roku towarzysze w podskokach biegli zapisywać się do solidarności i to oni teraz pyszczą o etosie.W niektórych zakładach pól komisji zakładowej stanowili byli towarzysze czy ORMOwcy,tacy urodzeni działacze zawsze na czele.Dlaczego wtedy Bolek nie powiedział aby nie wpuszczać czerwonej zarazy?Kogo się bał?Nie jestem w PiS ani W solidarności ale krew mnie zalewa jak tacy towarzysze robią za kombatantów.Wyluzuj człowieku nie bądź drugim Niesiołowskim.
    No, cóż. Wszystko powiedziałaś i wszystko napisałaś. Wyszło Szydło z worka. Te sondaże jeszcze wiele odkryją. Popłoch. Nawet nie wiesz, coś odkryła. Myślę, że Endrju mnie zastąpi i Ci to uzmysłowi. Żal mi Ciebie. Dużo, dużo bardziej niż jakiegoś utraconego dawno, dawno temu stołka, którym to faktem próbujesz zdezawuować moje krytyczne wobec PiS poglądy. Król jest nagi. A tak ciekawie się zapowiadał.
  • 27.03.2017 - 7:13
    krowka123 napisał/a:
    To już nie totalna opozycja ,to debilna opozycja,to są metody wychowawcze zaKODowanych rodziców?
    http://wpolityce.pl/polityka/332988-rodzice-z-kilkuletnia-dziewczynka-z-transparentem-szydlo-do-wora-na-manifestacji-przed-men-i-oni-walcza-o-reforme-edukacji
    Jak dawniej krzyczano-Giertych do wora-a teraz Giertych to największy sojusznik PO i KOD oraz mecenas rodziny Tuska.
    Kiedy Ty zrozumiesz, że przeciw PiS są i Giertych, i KOD, i PO, i PSL, i ugrupowania lewicowe, i byli prezydenci, i byli premierzy, i feministki, i wiele innych środowisk. Wrzucasz wszystkich do jednego wora. Oni mają swoją tożsamość. Chcesz mnie katolika, solidarnościowca, bez pezetperowskiej i sbeckiej przeszłości lewakiem, postkomunistą. resortowym dzieckiem zrobić. Nie uda Ci się to. Takich ludzi jest multum. Oderwanymi od koryta nas nazywasz. Myśmy zakładali Solidarność, działali dla Polski na różnych odcinkach gorzej lub lepiej, dla tej Polski, którą Wy przekreślacie, którą wywracacie do góry nogami, dewastujecie. I na to nie pozwolimy. Wbij to sobie do Twojej tępej główki. To nasz patriotyczny obowiązek. Tego gorszego sortu jest dużo więcej niż wyznawców PiS-u. To tylko kwestia organizacji. PiS nas jednoczy. I chwała mu za to.
  • 20.03.2017 - 12:32
    m_markos napisał/a:
    Coś się zmienia. PISowskie "zwycięstwo" podczas głosowania na Tuska chyba się czkawką zaczęło odbijać.

    http://www.rp.pl/Kraj/303199942-Maleje-przewaga-PiS-nad-PO.html
    Jak Prezes Przyłębską i sędziego Muszyńskiego zobaczyli, tysięcy Misiewiczów na co dzień nie widzą. Przyłębska powinni codziennie pokazywać.
  • 14.03.2017 - 18:39
    WKibic napisał/a:
    Krzysztof Łoziński emerytowanym nauczycielem nie jest. To pisarz, alpinista, działacz Solidarności. Zgadzam się z jego słowami. To są fakty. Kaczyński niszczy Polskę. Poziom moralny, ale przede wszystkim intelektualny posłów , senatorów PiSu, pani Premier, prezydenta Dudy porażający. O Misiewiczach nie wspomnę, o obłędzie Macierewicza, niedouczeniu Ziobry, też. Ci ludzie Polsce i Polakom przynoszą. W kraju i za granicą. Sam nie mogę uwierzyć, że po 26 latach demokracji tacy ludzie wypłynęło.
    Przynoszą WSTYD.
  • 14.03.2017 - 18:37
    Krzysztof Łoziński emerytowanym nauczycielem nie jest. To pisarz, alpinista, działacz Solidarności. Zgadzam się z jego słowami. To są fakty. Kaczyński niszczy Polskę. Poziom moralny, ale przede wszystkim intelektualny posłów , senatorów PiSu, pani Premier, prezydenta Dudy porażający. O Misiewiczach nie wspomnę, o obłędzie Macierewicza, niedouczeniu Ziobry, też. Ci ludzie Polsce i Polakom przynoszą. W kraju i za granicą. Sam nie mogę uwierzyć, że po 26 latach demokracji tacy ludzie wypłynęło.
  • 14.03.2017 - 12:40
    Krzysztof Łoziński: Pamiętam z czasów szkolnych typowy temat wypracowania: „Co miał autor na myśli…?”. Zawsze myślałem: - a co mnie to obchodzi, co miał na myśli? Ważne co napisał. W końcu za którymś razem, gdy polonistka spytała mnie przy tablicy: - co miał Mickiewicz na myśli pisząc „a imię jego 44”? – wypaliłem: - cenę kaszanki po podwyżce! Więcej już mnie tak nie pytano.
    Dlaczego to wspominam? Dziś ciągle słyszę rozważania, co chciał Kaczyński i jego partia osiągnąć, robiąc tę całą demolkę? A g… mnie obchodzi, co chciał. Ważne jest to, co zrobił i jakie są tego skutki:

    Nie mamy prezydenta, tylko zdalnie sterowany uchwyt do długopisu;
    zniszczono Trybunał Konstytucyjny. Została atrapa całkowicie posłuszna PiS-owi. Do orzekania nie są dopuszczani prawidłowo wybrani sędziowie, w orzekaniu biorą natomiast udział osoby, które sędziami TK nie są, bo wybrano je niezgodnie z prawem;
    prezesa TK, Julię Przyłęcką, wybrało troje sędziów TK (w tym ona sama) i trzy osoby nie będące sędziami TK, z powodów, jak wyżej. Wcześniej prezydent, o przepraszam – uchwyt, nie uznał uchwały zgromadzenia ogólnego 9 sędziów TK, a uznał uchwałę 3 sędziów i 3 nie sędziów;
    zlikwidowano Służbę Cywilną i obsadzono tysiące stanowisk niekompetentnymi miernotami spośród wszystkich krewnych, ciotków i pociotków polityków PiS (o ile tych wytresowanych klakierów można nazwać politykami). Takiego kumoterstwa, nepotyzmu, korupcji i skoku na kasę nie było w naszym kraju od wieków.
    złamano pochodzącą jeszcze z 1505 roku (konstytucja „nihil novi”) zasadę, że wszystkie akty prawne musza być publikowane;
    przywrócono przywiązanie chłopa do ziemi, czyli zniesiono wolny handel ziemią, wcześniej zlikwidowany ostatecznie w 1834 roku (w zaborze rosyjskim, w pozostałych dawno go nie było). Tą sama ustawą pozbawiono prawie całą ludność wiejską prawie całego majątku, sprowadzając wartość większości nieruchomości wiejskich praktycznie do zera (z drobnymi tylko wyjątkami);
    upolityczniono prokuraturę, podporządkowując cel jej istnienia „polityce karnej” (czyli temu, co w krajach praworządnych jest jednym z największych przestępstw przeciwko prawu);
    w ustawie o prokuraturze zapisano, iż prokurator wykonując polecenie przełożonego, może popełniać przestępstwa i pozostaje bezkarny;
    zmianami w kodeksie postępowania karnego ustanowiono, że informacje zdobyte nielegalnie mogą, a nawet muszą, być uznane przez sąd za dowody. W ten sposób, w połączeniu z ustawowym zapisem o bezkarności prokuratora łamiącego prawo, przywrócono legalność stosowania tortur w śledztwie, czyli stan, który w naszym kraju zlikwidowano w 1776 roku (zakaz tortur i uznawania nielegalnych dowodów, jako w drugim kraju świata);
    projektowany jest pomysł przymusowej pracy katorżniczej, za darmo (mają „budować hale fabryczne” – Ziobro) dla więźniów;
    zdemolowano polskie wojsko, doprowadzając je do stanu praktycznej niezdolności do walki:
    a. zerwano umowę na zakup śmigłowców wielozadaniowych i nie zawarto żadnej nowej;
    b. wyrzucono z wojska prawie całą doświadczoną kadrę dowódczą;
    c. marnuje się fundusze, potrzebne na zakupy sprzętu i obsadzenie ponad 40 tysięcy wolnych etatów żołnierskich, budując Obronę Terytorialną, formację archaiczną i całkowicie nie przydatną we współczesnej wojnie. Istnieje podejrzenie, że mają być to w istocie sfanatyzowane ultraprawicowe bojówki do walki z opozycją polityczną (coś jak początki SS w nazistowskich Niemczech). Zwraca uwagę całkowity niemal brak szkolenia wojskowego (zatem i dyscypliny) oraz praktyczny brak struktur dowodzenia.
    minister spraw wewnętrznych, i inni politycy PiS, niemal jawnie wzywają do przemocy wobec opozycji. Organizacje jawnie faszystowskie są nie tylko tolerowane, ale wręcz faworyzowane;
    media publiczne zamieniono w tubę propagandową oraz narzędzie notorycznego kłamstwa i ogłupiania;
    trwają próby przejęcia lub likwidacji nielicznych wielkonakładowych niezależnych gazet, stacji telewizyjnych i radiowych. Wolnym mediom maksymalnie utrudniany jest kolportaż;
    wprowadzono deformę, bo przecież nie reformę, systemu edukacji. Naród nie ma być wykształcony, tylko głupi i posłuszny;
    zaciągnięto szereg poważnych zobowiązań finansowych (obniżenie wieku emerytalnego, 500+, zadłużenie państwa…) na które wkrótce nie będzie pokrycia;
    rozpoczął się atak na niezawisłość sądów, na niezależność i niezawisłość sędziów (przypominam, że sędziami są również członkowie Państwowej Komisji Wyborczej);
    przygotowywany jest atak na samorządy;
    projektowane jest zdemolowanie służby zdrowia, likwidacja NFZ, pozbawienie finansowania prywatnych szpitali i wielu prywatnych gabinetów lekarskich (w praktyce ich likwidacja);
    rozpoczyna się proces wyprowadzania Polski z Unii Europejskiej.
    Czy o czymś jeszcze zapomniałem?
    Proszę państwa, na co czekamy? Na to, aż wszyscy obudzimy się w łagrach? Na to, że nie będziemy już w UE, tylko w strefie wpływów Federacji Rosyjskiej?
    Pobudka. Bierzmy udział we wszystkich akcjach protestu przeciw PiS, nie patrząc, kto je organizuje (jaki region KOD, nie KOD, dziewuchy, ZNP, partie polityczne, inne organizacje…). Wszyscy do boju!
    A do organizacji (wszelkich) mam apel: koniec podziałów – zawiążmy Konfederację Wszyscy Przeciw PiS. Jak nadal będziemy osobno, to powieszą nas razem.
    Na początek wszyscy, kto żyw, na 18 marca do Warszawy:
    Warszawa, KPRM, al.Ujazdowskie 1/3. 18.03.2017, godz 15:00 - 18:00, #WolneSądy#WolneSamorządy #KODMazowsze #ReferendumWarszawskie
    Musimy wytłumaczyć Prezesowi (bo widać nie rozumie): nie wygrasz, a nie jesteś Janukowyczem, nie masz dokąd uciec, Art. 127. kk ciągle obowiązuje:

    Art. 127. § 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
    Krzysztof Łoziński
    P.S. Oczywiście zapomniałem o paru jeszcze sprawach, w tym o bardzo ważnych, jak atak na prawa kobiet (bądź co bądź połowy społeczeństwa), zaprzestanie finansowania programu in vitro, dewastacji przyrody, ataku na ekologiczne źródła energii (ustawa antywiatrakowa), wycofanie się z programu ograniczania emisji dwutlenku węgla, rzezi drzew w miastach i szalonym wyrębie lasów państwowych, zniszczeniu stadnin koni...
    Ciekawe co jeszcze? Zniszczenia wywołane polityką PiS są tak ogromne, że nawet ja ich nie ogarniam.
  • 08.03.2017 - 13:19
    Z okazji Dnia Kobiet , wszystkim krówkom dobrej zmiany życzę.
  • 04.03.2017 - 10:53
    Miała być dobra zmiana. Komunistów i złodziei zastąpić mieli ludzie prawi i sprawiedliwi. Mamy dno. Podstawy państwa prawa Kaczyński niszczy przy pomocy komunistycznego prokuratora Piotrowicza, TK zniszczony. Prezesem Przyłębska, która reprezentuje poziom dna. Na sędziego rejonowego się nie nadaje. W TK dzieją się niegodne , wredne rzeczy przy udziale kolegi Przyłębskich sędziego Muszyńskiego, który też o współpracę z organami PRLu podejrzany jest. Mąż podpisał deklarację współpracy dobrowolnej i ambasadorem w Niemczech jest. Mali, podli i niekompetentni ludzie zastępują autorytety prawne. Kaczyński chce dokonać dobrej zmiany przy pomocy szyi, bandy Misiewiczów, niedouczonych Ziobrów, Mularczyków, Jakich i Obajtków z zarzutami korupcyjnymi. Tacy zroą wszystko. Kaczyński mści się na Polsce. Dom wariatów. Przykre, ale dzięki pisowskim wyborcom to mamy. Skok na stołki, pazerność, brak zasad, niekompetencja i bezczelność plus zemsta. Ot, cała dobra zmiana. Niszczą Polskę. A walkera i krówka przeklejają pisowskie gadzinówki i agitują. Mimo, że Kaczyński panem się ogłasza, do wyższej półki zalicza, opozycję drugim sortem nazywa, to poziom tego tałatajstwa żałosny. Walkera i krówka też pewnego pułapu nie są w stanie przeskoczyć. Zabawne jest to ich staranie. To podskakiwać od.

Poseł z Myślenic przeciwko OSP ?

  • 24.04.2017 - 13:01
    A tak pięknie wyglondoił że strażakami w Stróży pod mostem, gdy z Prezydyntem Dudom most po powodzi ratowali, Duda nie podpisze. On słynie z tego. Szydło malowała przed gruntowanie, Duda most po powodzi ratował. Niedawno poseł w strażnicy w stróży bawił, strażacy go gościli, to i sami tego chcom.

Kocham PiS

  • 01.04.2017 - 22:43
    Banda czworga!
  • 30.03.2017 - 21:07
    Kolejny w ostatnim czasie sondaż potwierdza poważną zadyszkę Prawa i Sprawiedliwości. Rządząca partia traci, zyskuje za to Platforma Obywatelska, która wyraźnie zaczyna ją doganiać. W poważne tarapaty wpadła za to Nowoczesna, której poparcie niebezpiecznie zaczyna się zbliżać do progu wyborczego.

    Na Prawo i Sprawiedliwość pod koniec marca chciało głosować 29 proc. ankietowanych – wynika z sondażu Kantar Millward Brown dla „Faktów” TVN i TVN24. Oznacza to, że w ciągu zaledwie trzech tygodni od poprzedniego badania poparcie dla PiS skurczyło się o 5 pkt. proc. Z kolei na Platformę Obywatelską chce głosować 27 proc. badanych. To wzrost o 3 pkt. proc. Jak widać różnica dzieląca rządzącą partię od największego ugrupowania opozycji zmniejszyła się w krótkim czasie o 8 pkt. proc. i jest najniższa od wielu miesięcy.
    Sondaż potwierdza wyniki trzech badań opublikowanych w ubiegłym tygodniu (IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, IPSOS dla OKO.press i Kantar Public dla „Gazety Wyborczej”, które również pokazywały zadyszkę PiS i umocnienie PO. Wszystkie wymienione wyżej badania przeprowadzono już po spektakularnej porażce PiS w Brukseli, kiedy rząd bezskutecznie próbował zablokować reelekcję Donalda Tuska na stanowisko szefa Rady Europejskiej.
    Z sondażu dla TVN wynika, że poza dwiema głównymi partiami próg wyborczy przekroczyłyby jeszcze trzy ugrupowania. Ostatnie miejsce na podium zajął Kukiz'15 z poparciem 10 proc. ankietowanych. Czwarte miejsce ex aequo zajęły Nowoczesna i SLD (po 8 proc. głosów). Badanie potwierdza poważne kłopoty Nowoczesnej, która jeszcze kilka miesięcy temu wyprzedzała PO, a teraz systematycznie traci zaufanie wyborców. W porównaniu z sondażem Millward Brown sprzed trzech tygodni partia Ryszarda Petru straciła 3 pkt. proc
  • 20.03.2017 - 17:13
    Zapomniałaś dodać, że dziadek był w UB, a ojciec TW. Brak argumentów, to argumentum ad hominem. Analizujemy obecną sytuację polityczną w kraju. Z kimś kto myli instytucje stojące na straży demokracji typu TK że spółkami skarbu państwa o obsadzaniu tychże nie warto dyskutować. Chaos, populizm i niekompetencja to nie mój świat. To nieuczciwe i nieprzyzwoite. Stąd z PiS -em mi nie po drodze od 2005 roku.Jeszcze PO - PIS, ale nidy nie PiS. Czy to takie trudne, aby trafiło do krówki główki. To mój wybór. Żadni wyborcy tu nie mieli nic do powiedzenia. Szanuję wszystkie wybory, ale zachowuję sobie prawo do krytyki. Przede wszystkim prawo do zabierania głosu w sprawach mojego kraju. Kaczyński i PiS to wredni ludzie, niebezpieczni dla Polski, stąd moja aktywność wzrasta. Gdyby nie niszczyli podstaw demokracji mojego kraju, nie obniżali jego rangi w Europie ,znosiłbym ich jak znosił em wiele ekip w moim życiu. Teraz założyłem futro i podskakuję. Z szacunku do wiary moich przodków nie mieszam do tego różańca ani krzyża, nie profanuję pieśni religijnych na Krakowskim Przedmieściu i nie szkaluję cudzych dzieci za grzechy ojców. Salem alejkum.
  • 20.03.2017 - 12:27
    Zarówno w Solidarności jak i w KOD-ie liczyła się masa i zryw jako protest przeciw komunistom teraz PiS-owi. To za nami. PiS-u nie pokona ani ulica, ani zagranica. Masa przeciwników to zrozumiała. Protest był potrzebny, teraz czas wytężonej pracy, aby w wyborach pożegnać Kaczyńskiego. Schetyna od początku o tym wiedział i buduje opozycję , która Pis pokona. PO idzie w gorę w sondażach. PiS traci jednak nie dzięki Schetynie tylko Kaczyńskiemu, Macierewiczowi, Ziobrze , Szyszce i innym nawiedzonym. Mogli rządzić wiele kadencji, ale oni nie chcą rządzić, to Mesjasze, oni chcą zbawiać. Skoro nie chcą rządzić, to suweren im podziękuje. Schetyna wyśmiewany, lekceważony, niby bez charyzmy okaże się za dwa lata lepszy od PiS-u. PO wróci w innej wersji. Zdyscyplinowana, uporządkowana, kompetentna i nieskorumpowana. Sam Schetyna nigdy papierowym Premierem nie będzie. Polska na tym jedynie zyska. To inny format niż Szydło czy Duda. Walker i krówka niech dalej Kijowskim się zajmują. Kijowski już zrobił swoje. Może odejść. Kaczyński, Macierewicz, Szyszko też. Nie czas się nimi zajmować. Co powiedział Kaczyński? On już wystarczająco dużo nagadał i naubliżał wielu. Zresztą niech gada dalej. Opozycja zyska. W przyszłym Sejmie będzie więcej ugrupowań, większa polaryzacja. Taka większość będzie miała moralne prawo rozliczyć PiS i poobsadzać zniszczone instytucje uzgodnionymi ludźmi, aby błędów PiS-u nie popełniać. To jest przyszlość. Zawiedzeni PO i, a teraz PiS-em będą mieli na kogo zagłosować i zrobią to wówczas skutecznie. Taki Endrju, markos i reszta. Walker, krówka umrzą z PiS-em i szkoda z nimi polemizować. O błędach rządach PO też nie warto, bo liczy się przyszłość. Szczególnie dla mnie, młodego [ duchem ] człowieka.
  • 16.03.2017 - 21:00
    t-34 napisał/a:
    Ostrzegam mocne !!! Czytasz na własną odpowiedzialność !!

    Skąd wiedzę o Polsce i świecie czerpie minister środowiska Jan Szyszko? Minister wyjawił to dziennikarce Polsat News na konferencji prasowej w Sieradzu, pytany przez nią o wycinkę drzew.

    Minister odwiedził Sieradz, by spotkać się z samorządowcami. Rozmawiał z nimi na temat jakości powietrza i projektów geotermalnych, które mogą mieć na nią znaczący wpływ. Na konferencji prasowej dziennikarze pytali jednak nie tylko o geotermię, ale również o ustawę, która zapoczątkowała masową wycinkę drzew w Polsce.

    - Czy czuje się pan odpowiedzialny za wszystkie nielegalne wycinki drzew? - zapytała dziennikarka ministra środowiska Jana Szyszkę.

    Minister odparł, że co prawda pytanie nie jest związane z tematem konferencji, ale "rozumie prawa dziennikarskie". - Tylko chciałem się pani zapytać, skąd ma pani takie wiadomości. Co pani czyta i co pani ogląda, bo gdyby pani czytała to co ja czytam i oglądała to co ja oglądam... - mówił minister. Dziennikarka natychmiast zapytała więc co czyta i co ogląda Jan Szyszko.

    - Telewizję Trwam, Radio Maryja, Nasz Dziennik, Gazetę Polską i tam nie ma tego rodzaju informacji, o które się pani pyta - odparł szczerze Jan Szyszko. - W związku z tym pierwsze pytanie: skąd ma pani takie wiadomości? - dodał minister.

    Dziennikarka odparła, że z Komisji Europejskiej. - Z Komisji Europejskiej? To niech pani pyta się Komisji Europejskiej - odparł minister.
    Oni się sami wykończą. Jurgiel, Szyszko, Macierewicz zamknięci w świecie mediów Rydzyka, Karnowskich, Pośpieszalskiego, *****izji. Sami ulegają własnym łgarstwom. Podobnie Szydło, Kempa, Duda, Szczerski sami sié zaszczekają.
  • 11.03.2017 - 9:01
    Kaczyński dotąd gra, póki wygrywa. Potem przewraca stolik i zmienia zasady. Zasady dobre, gdy są jego. Unią mu pokazała, gdzie jego miejsce. Fico po spotkaniu z Kaczyńskim i Szydło, przeraził się wielce. Jak najdalej od tych wariatów.
  • 10.03.2017 - 14:01
    To nie jest zabawne. Polska traci. Ta nowomowa jednak łapie. *****izja i inne robią swoje. Co się podziało z mądrością polskiego społeczeństwa? Ten pokrętny pisowski bełkot omamia ponad 20% społeczeństwa. Trzeba się policzyć. Polska w oślej ławce. Trzeba rozliczyć PiS w kraju. Wyborców PiS napiętnować. Wstyd nie mają.
  • 09.03.2017 - 21:40
    bono napisał/a:
    Ojciec do mnie zadzwonił rozradowany i mówi, że czuje się tak jak po wygraniu w głosowaniu kontraktowym przed uzyskaniem niepodległości, gdzie zabraliśmy wszystkie możliwe głosy.
    Dla ojca Kaczyński to sługus Rosji. A ogranie go to jak pierwszy duży krok do odzyskanie niepodległości.
    Mówi, że telefony przyjaciół wzajemnie sobie gratulujących zwycięstwa nie pozwalały mu aby wcześniej zadzwonić.

    Mówi, że aż się chce wyjść na miasto radować ze zwycięstwa.
    Fajnego masz Tatusia, podzielam jego radość.

KRUS dobra zmiana

  • 17.03.2017 - 10:36
    Znam wielu urzędników zatrudnionych w wyniku konkursu. Konkurs sprawę upublicznia i mimo wszystko podnosi skalę wymagań. Problemem jest tworzenie etatów pod swoich lub reorganizowanie urzędów pod swoich oraz skala wymiany.

Ponad 6 milionów na drogi w powiecie myślenickim

  • 09.03.2017 - 11:39
    Rutynowe działanie. Zasługa i poprzedniego i obecnego rządu. PiS nie grał zalewem, za to grał pewną Paniæ z Dobczyc że skutkiem ( smrodem ) widocznym. W tym stylu gra obecnie Saryuszem - Włoskim.

"Dobra zmiana" PiS

  • 02.03.2017 - 21:01
    A nasz ambasador w Berlinie to TW "Wolfgang". Mąż Pani Prezes Przyłębskiej z TK. Ma PiS szczęście do ludzi. Sędzia Muszyński też zataił współpracę z organami PRL. "Komuniści i złodzieje" Budziński krzyczał. Na swoich.
  • 02.03.2017 - 14:57
    Różne są rodzaje gwałtu, ale niektórym wszystkie się z jednym kojarzą.Nie każda zaś krytyka musi mieć w tle PiS. Gwałt na naturze stanowi niekontrolowana wycinka drzew. Mickiewicz napisał:" Gwałt niech się gwałtem odciska". Człowiek szlachetny staje po stronie słabszego. I tyle. Współżyć z bliźnim też należy. Aż się boję tych słów, bo krówka123 oskarży mnie o namawianie do rozwiązłości, które nie przystoi ponoć emerytowi. Albo o krytykę PiSu. I tu by miała rację, bo ten nie umie współżyć z nikim. I dlatego go szlak wkrótce trafi.
  • 02.03.2017 - 9:44
    stefano napisał/a:
    Wobec ostatnich częstych głosów krytyki, czy planowany jest protest na miarę : "moja macica moja sprawa", tym razem jednak:
    "Moja działka, moja sprawa"?
    Rozumiem ze lepiej protestować aby mozna było "wyciąć" dziecko, ale juz barbarzyństwem jest możliwość wycięcia drzewa na własnej działce?
    Myli Ci się wszystko. Nikt nie wycina dziecka dla korzyści tylko w dramatycznej sytuacji. Protestujący też są za życiem i jego ochroną. Szkodzi to tylko właścicielce macicy. Wycinka zaś drzew łamać może zasady współżycia społecznego, a te są prawnie chronione. Czy łamie, czy nie musi rozstrzygnąć ktoś trzeci, nie właściciel działki. Z uczciwy mi wycinkami nie było problemu. Trzeba tylko było się pofatygować do urzędu. Gdyby Tobie ktoś nasadził dębów tuż przed oknami, a państwo zabroniło wycinki tychże, co by było. Żyłbyś z tymi dębami? Wycięcie drzewa może być barbarzyństwem z gwałtem porównywalnym.

W czym wasz facet chodzi po domu?!?

  • 28.02.2017 - 9:13
    Miś to Misiewicz.

Myślenice: Miejska Biblioteka nosi imię ks. Jana Kruczka

  • 24.02.2017 - 22:02
    taki_gość napisał/a:
    czym się różni funkcja wikariusza od wikarego?
    Wikary to pomocnik proboszcza, wikariusz zaś zastępuje biskupa w określonych spraw ach. Sarkazm zbyteczny, bo z niewiedzy wynikający.
Pokaż więcej komentarzy