WKibic

Co tam Panie w polityce?

  • 10.08.2017 - 20:56
    Powodzianin_ napisał/a:
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,22209478,mlodziez-z-liceow-nie-pozna-wierszy-czeslawa-milosza-nie-ma.html#MTstream

    Tak wyglądają ich reformy.
    Młodzi ludzie powinni czytać tylko martyrologie, nic ciekawego i pozytywnego. Ból cierpienie, krew wojna walka o niepodległość, romantyzm - do zarzygania.

    Może dlatego, lekcje języka polskiego i lektury zawsze wydawały mi się tak strasznie nudne i nie dotykające problemów mojego pokolenia?
    Miłosz by odpowiedział:" Zaglądali do kufrów, zaglądali do waliz, lecz nie zajrzeli do dupy. Tam miałem socjalizm".
  • 10.08.2017 - 16:41
    Znajomi z zagranicy. On Francuz, ona Polka. Czworo dzieci wychowywanych w polskości. Co roku w wakacje poznają zakątki kraju matki. Młody student mówi, że musiał zmienić sposób opowiadania o Polsce, że spotyka się z niechęcią rówieśników. Był dumny z Polski i to było przyjmowane z sympatią. Co się w Polsce podziało? - pyta. Ojciec próbuje tłumaczyć, że kążdy kraj ma wyborców Le Pen, ale też jest zdegustowany tym, co się w Polsce dzieje. Tłumaczy Macrona niechęć do polskiego rządu. Merkel nie wypada, więc poprosiła Macrona. W reakcji są zgodni. Siedzę że spuszczoną głową. Nie mogę bronić. Sam mam kryzys patriotyzmu. Wydawało mi się, że rozumiem to pojęcie. Polska wizerunkowo straciła krocie. Francuz nadmienia, że zaczną się negocjacji budżetowe w Unii. Zmieniam temat.
  • 09.08.2017 - 7:40
    To szalona mobilizacja przestraszonego elektoratu, który uwierzył, że rząd chcą obalić. Te marsze w obronie sądów takim rykoszetem się odbiły. Oprócz żelaznego elektoratu, kupieni 500=, rodziny leśników kupionych podwyżkami, górników docenionych podwyżkami, woskowych niższego szczebla kupionych podwyżkami i awansami postawionymi na głowie etc. To się podskórnie dzieje. Oni cały czas po cichu kupują ludzi. Skutki zaś ich brojenia w Sejmie odłożone są w czasie. Na razie pieniądze unijne spływają, o karach się tylko sygnalizuje, inwestycje poprzedników sobie przypisują, Morawiecki projektami mami, spadek bezrobocia i dobrą sytuację w gospodarce też przypisują sobie. Pisowski ludek pieje z zachwytu nad Morawieckim, wizytę Trumpa też za sukces przyjęto. najbardziej jednak chwyciło, że obronili kraj przed terrorystami, blokując uchodźców. PO za Gronkiewicz , za ekshumacje, za miliony uchodźców, które według wyborcy PiS chciało przyjąć, odgrzewane podsłuchy z Sowy, Amber Gold i nne drobne nagłaśniane w *****izji i tak mało straciło. Zaskakuje niski wynik N. Tam jest sporo mądrych kobiet. SLD i PSL niedoszacowane. Na pewno wyjdą ponad 5%. Wyborcy PiS-u jeszcze nie zajarzyli. PiS rozsadza się od środka. Iskrzy na linii Prezydent Duda PiS. Episkopat wyraźnie stanął po stronie swego PUPILKA Andrzeja Dudy. Rydzyk po stronie Kaczyńskiego, ale jeszcze się dość nie obłowił i łagodzi. To luidzie niedojrzali do kompromisu. Powykańczają się sami. Dajmy im czas. 40% przy takim populizmie to normalka. Bono, warto pisać i obnażać. W Poznaniu w centrum miasta baner z posłami PiS-u głosującymi za rozwała SN wisi. Może przed biurem Szlachetki taki powiesić na naszym Rynku. To jest zdrajca demokracji. On podpisał projekt, do którego nikt się przyznać nie chce. Tych ludzi trzeba napiętnować we vwłasnych środowiskack, wskazywać palcem, bo szkodzą Polsce. Proboszczowie też wzorem Episkopatu też Szlachetki na plebanie nie wpuszczać.
  • 03.08.2017 - 18:33
    Nie chcę nikogo etykietować. Prowokuję ( owo advocatus diaboli ), aby pobudzić, ożywić dyskurs. Łamię czasem zasady,gdzie indziej za zbrodnię uchodzące. Takim chuliganem forumowych się robię. Oczywiście, plagiat dla osobistych korzyści jest złodziejstwem, podawać źródła należy i ortografię temu przynależną stosować. Ja tu świntuszę pro publico bono. Masz prawo do ocen. Polubiłem Twoją asertywność albo nawet nadasertywność. Zadziorność w dyskursie to jest to. Twoje osiągnięcia zawodowe i wiedza ekonomiczna cieszy. Prowokowałem, aby się o tym przekonać. Wańkowicz cenił szczenięce lata, inny klasyk pisał o młodości chmurnej, ale dumnej. Młodości, ty nad poziomy wylatuj. Ale, ad REM. Zostawmy osobiste wycieczki. Komentujemy rzeczywistość, która skrzeczy, co by się markos nie wkurzył.
  • 03.08.2017 - 10:05
    Profesora Hausnera szanuję za uczciwość i jego ekonomię społeczną. Rozumiem, o czym mówi, co w przypadku wielu ekonomistów jest rzadkie. Potrafi przekazać wiedzę, jest dobrym pedagogiem, robi to z żarem. Parę jego wykładów zaliczyłem. Taki Kołodko, dla przykładu, należy do tych, którzy tego nie potrafią. Z mleka matki PRL ssali i Balcerowicz, i Kołodko, i Hausnera i wielu innych. Zostawmy polonistów. Ekonomię polityczną socjalizmu wszyscy studenci zaliczyć musieli, także Bajorowa. Wykładowca przezywał ich od Eugeniuszów Onieginów i zaliczał. Oni to mieli w doopie, on wiedział, poprzezywał i zaliczał. Niewiele tej ekonomii wyssali. Czy to źle, czy dobrze?. Niektórzy się tym chlubią i za bohaterów i kombatantów uważają. Reasumując, Hausnera szanuję, a Morawieckiego - nie, choć PRL- u nie liznął.
  • 02.08.2017 - 7:58
    Mój ulubiony wokalista BONO i zespół U2 zawsze są z nami Polakami w trudnych chwilach. Tak było również w stanie wojennym, DZIĘKUJĘ BONO. Forumowy BONO też nie zawodzi. Pisz te swoje " fraszki", nie zrażaj się. Ja też przekleję od czasu do czasu coś w necie znalezionego, by dyskurs ożywić. Czasem coś od siebie dodam. Dowolność tego forum jest jego zaletą. Inni niech się silą na wypracowania naukowe, widocznie mają ich niedosyt. to nie miejsce na felietony. Twoje " fraszki" zaś na miejscu i moje advocatus diaboli wydaje się, że też. Od "buców" wyzywać się nie będziemy, bośmy konwencję zrozumieli i przyjęli. Miejmy też wyrozumienie dla poczynań szczeniackich i kibicujmy im. One też mogą na tym forum zaistnieć, no i zabawne są. Przynajmniej dla nas. Czołem.

Humor polityczny

  • 03.08.2017 - 18:53
    Com napisał, napisałem. Dlaczego? Oto jest pytanie.
  • 02.08.2017 - 20:17
    Jakoś mi to do humoru nie pasuje. Płakać raczej należy. Klub Gazety Polskiej to wstyd dla naszego miasta. Procedować a la Szlachetka, łamać konstytucję , na którą się przysięgało, z religijnością się obnosić. Dożyliśmy pruderii. Wyszło co w nas najgorsze. Byle na krótko.
  • 25.07.2017 - 13:32
    Między Andrzejem Dudą a PiS zaczęła się wojna, przez którą prezydent może stracić szanse na drugą kadencję, a Zbigniew Ziobro może być odwołany z funkcji ministra – mówi w wywiadzie dla Wirtualnej Polski Ludwik Dorn. Według niego sytuacja w PiS, które traktowało dotąd prezydenta, jak ”zapijaczonego notariusza”, przypomina ”pożar w burdelu w trakcie powodzi”.
  • 24.07.2017 - 16:46
    Procedowanie na Szlachetkę. Urzędnicy ministerstwa przygotowują gniota prawnego w postaci projektu ustawy. Szuka się odpowiednią ilość Szachetków. Ci gniota podpisują
    I zgłaszają jako projekt poselski. Taki Szlachetka musi nie znać się na dziedzinie, której dotyczy ustawa. Najlepiej jak podpisze on blanco, co by go czytać nie kusiło.Nauczyciele - Szlachetki podpisują projekty dotyczące reformy służby zdrowia, drogowcy - Szlachetki projekty dotyczące oświaty, pozostała hołota - ustroju prawnego. Później tryb nocny i bubel gotowy. Senat przyjmuje ten bubel bez poprawek, aby legislacji nie opóźnić, prezydent nocą podpisuje. Coś się jednak podziało. Prezydent ten tryb a la Szlachetka popsuł. Nam w powiecie po pośle Się tyle zostanie. Procedowanie a la Szlachetka. To już lepszy był poseł Jabłko.

Czy PiS zabierze Polakom wolność?

  • 31.07.2017 - 23:46
    Weta prezydenta to nacisk Episkopatu. Kaczyński w Toruniu u Ojca Dyrektora, Prezydent Duda na Jasnej Górze. Może być ciekawie. Może nareszcie biskupi wezmą się za Ojca Rydzyka? Episkopat zastępuje prezesa. Andrzej uległy jest.
  • 24.07.2017 - 18:55
    Przypominają JPII, ale tylko w trosce o PiS i Prezydenta, których wyforowali przerażeni ludźmi na ulicach. Nauczanie JPII już dawno odrzucili.
  • 21.07.2017 - 9:03
    Żaden lider żadnej partii od czasu upadku komunizmu nie zdobył samodzielnej większości w parlamencie, samodzielnie nie stworzył rządu, nie podporządkował sobie wszystkich służb specjalnych i – wprost – mediów publicznych, nie zlikwidował apolitycznej służby cywilnej, ale też nie przejął kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym, sądami powszechnymi, Krajową Radą Sądownictwa oraz Sądem Najwyższym. Prezes PiS będzie miał władzę niespotykaną w systemach demokratycznych. Obywatelom teraz pozostaje wierzyć jedynie w szczerość intencji Kaczyńskiego. Sęk w tym, że kilka dni temu mogliśmy zobaczyć, co prezes PiS – w silnych nerwach – naprawdę myśli na przykład o posłach opozycji i jakie są jego prawdziwe motywacje. Nie napawa to wielkim optymizmem.
    Ustawa kasująca obecną radę sądownictwa i wypychająca na emeryturę sędziów SN oznacza wymontowanie z polskiego ustroju kolejnych bezpieczników. Polska coraz bardziej przypomina pojazd, w którym odkręcono hamulce i wyłączono wszystkie systemy bezpieczeństwa na ewentualność wypadku. Politycy PiS oraz ich sympatycy krzyczą, by jechać coraz szybciej, by odciąć się jeszcze mocniej od przeszłości, wymontować wszystko, co spowalnia marsz do przodu. Wszystkim, którzy dobrze życzą Polsce, pozostaje w tej chwili modlić się, by pojazd nie roztrzaskał się na pierwszym wirażu.
    Paradoksalnie Jarosław Kaczyński stawia wielki krok w kierunku potężnej... lewicowej kontrrewolucji, która może zmieść wszystko, co PiS bliskie. Każdy po Kaczyńskim będzie mógł również sięgnąć po tak wielką władzę. Nie mam wątpliwości, że wszystko, co dziś robi PiS, wróci kiedyś do niego ze zdwojoną siłą. Brutalnie forsując swą rewolucję w sądownictwie, PiS hoduje ruch sprzeciwu, który kiedyś obróci się przeciw Kaczyńskiemu. A ponieważ dziś nie zna umiaru, ci, którzy kiedyś będą z PiS walczyć, odpłacą mu tym samym. I z furią – podobną niegdyś do José Zapatero, który w kilka lat zmienił Hiszpanię – przesuną oni wajchę zdecydowanie w lewą stronę, fundując nam skrajnie lewicową rewolucję i zmasowany atak na Kościół i religię. Wymontowując dzisiaj bezpieczniki z naszego ustroju, Kaczyński przykłada do tego rękę. Skutki zapewne będą opłakane.
  • 21.07.2017 - 8:54
    W podzięce za podpisane tego gniota- projektu niszczenia sądów przez Szlachetkę do Myślenic zjeżdża wiceminister Wójcik. Pożal się Boże, wiceminister. Mazguła prawna , nawet od pseudoprawnika Jakiego mierniejsza. Proboszcz powinien wygonić to tałatajstwo z Betanii. Szlachetka wstyd przynosi Myślenicom. Kluby Gazety Polskiej to podła i cyniczna zbieranina cwaniaka Sakiewicza.

"Dobra zmiana" PiS

  • 31.07.2017 - 17:55
    - Byłoby dobrze, gdyby głos w sprawie działań prezydenta zabrała premier Beata Szydło w związku z rozdźwiękiem między dwiema partiami tworzącymi rząd: PiS i Solidarną Polską - powiedział szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski. Jak stwierdził, słowa ministra sprawiedliwości stoją w kontrze do słów prezesa PiS. - Pan prezydent najwyżej będzie mógł się w przyszłości cieszyć rolą młodego komentatora z własną ochroną - ocenił Zbigniew Ziobro... znalezione w necie.
  • 31.07.2017 - 9:40
    Brawo TY!!!
  • 31.07.2017 - 7:24
    Po dwóch latach rozciągania giętkiego kręgosłupa prezydent nieoczekiwanie zgubił długopis. Niedawni koledzy partyjni, traktujący go jak popychadło Prezesa, oniemieli. Andrzej Duda - "Mysz, która ryknęła".

    Ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa dla obozu władzy były zupełnie kluczowe. Zainwestował w nie swój autorytet sam Prezes. I pomimo kompromitacji sejmowym wystąpieniem o "zdradzieckich mordach", które przeszły do potocznej polszczyzny jak kiedyś "mordo ty moja" ze spotu PiS (co oni mają z tymi mordami?), Kaczyński poniósł klęskę na całej linii. Każdy, kto protestował w tych dniach przeciw ustawom służącym upartyjnieniu sądów, może dumnie nosić głowę. To było realne, a nie tylko moralne zwycięstwo.
    Oczywiście ustawy wrócą, zapewne już po wakacjach, zmienione w kilku punktach. O ile będą to te, które wygaszają kadencje sędziów i podporządkowują ich Ziobrze, ich szkodliwość zostanie znacznie ograniczona. Jednak lipcowe obywatelskie zwycięstwo pod Sądem Najwyższym ma znaczenie wybiegające poza doraźną obronę wymiaru sprawiedliwości. W polskiej polityce pojawił się - być może już na stałe - czynnik nadziei.
    Demokrację od tyranii odróżnia między innymi poszanowanie prawa. Dwa lata rządów PiS to nieustające pasmo deptania prawa w imię siły, dla niepoznaki nazywanej mandatem od suwerena. Parafrazując Stalina - który zapytał z lekceważeniem, ile dywizji ma papież - można by zadać pytanie, ile dywizji ma konstytucja? Polska kultura polityczna sprawia, że niestety niewystarczająco wiele. Opozycja parlamentarna okazała się słaba nie tylko w wymiarze osobowo-programowym, ale i systemowym. Wobec władzy, która nie uznaje reguł parlamentaryzmu i ustawy zasadniczej, jej opór budził śmieszność swoją nieadekwatnością.
    Najwznioślejsze idee muszą przegrać z brutalną rzeczywistością faktów dokonanych, o czym, dzięki lekcjom języka ojczystego i historii, wie każde polskie dziecko. Władza PiS trzyma się mocno w znacznej mierze dlatego, że w projekcji jej zwolenników i przeciwników nie istniał do tej pory żaden sposób, żeby ją skutecznie powstrzymać - przynajmniej do wyborów w roku 2019. "Zdrada" Andrzeja Dudy - i to nie w zaciszu gabinetów, ale pod presją tysięcy protestujących, oznacza, że jedynowładztwo Kaczyńskiego nie jest już rzeczą tak stuprocentowo pewną, jak było jeszcze dziesięć dni temu.
  • 30.07.2017 - 5:51
    Kaczyński na miesięcznicy:- Żadne próby przeciwstawienia się prawdzie nic nie pomogą. Tak, w Polsce jest ogromnie rozbudowana agentura obcych państw i musimy się z tym liczyć, ale to nie zmieni faktu, że prawda zwycięży, że zwycięży Polska, zwycięży niepodległość.
    W sprawie tej wypowiedzi Marcin Kierwiński wysłał pismo do premier Beaty Szydło. Pytał w nim m.in. o to, "czy Jarosław Kaczyński zdążył poinformować (ją – red.) że w Polsce funkcjonują agentury obcych państw? Skąd Jarosław Kaczyński zdobył takie informacje? Jakie kroki zostały podjęte w tej sprawie przed 10 czerwca 2017 r. Czy Jarosław Kaczyński złożył już odpowiednie zeznania w związku z tym, że posiada konkretne i rzetelne informacje na temat funkcjonowania w naszym kraju agentów obcych państw? Kiedy Jarosław Kaczyński był przesłuchiwany w tej sprawie?". Kierwiński spytał w końcu, "czy bezpieczeństwo naszego kraju jest zagrożone".
    Odpowiedź nadeszła po ponad miesiącu. Koordynator ds. służb specjalnych zapewnia w niej, że "służby specjalne na bieżąco wypełniają swoje obowiązki".
    Mariusz Kamiński pisze, zwracając się do parlamentarzysty PO: "Z przykrością stwierdzam, że w mojej ocenie Pan poseł nie zrozumiał sensu cytowanej przez siebie wypowiedzi. Pragnę również wyjaśnić Panu posłowi, że rolą Ministra Koordynatora Służb Specjalnych nie jest komentowanie wypowiedzi o charakterze politycznym funkcjonujących w przestrzeni publicznej".
  • 23.07.2017 - 22:29
    Minister sprawiedliwości Niemiec Heiko Maas powiedział gazecie "Bild", że jest zaniepokojony sytuacją wymiaru sprawiedliwości w Polsce i ostrzegł, że brak poszanowania dla praworządności może doprowadzić do politycznej izolacji kraju w UE. A Szlachetka z lokalnymi pisowcami wmawiają ludowi, że reforma na wzór niemiecki robioną jest. Kłamstwo goni kłamstwo. Każdy kraj Unii ma swój ustrój prawny i porównywanie go automatycznie z polskim to krętactwo godne PiS-u. Nie Ci winni, co sankcje prowokują, kraj izolują, lecz ci, co przed tym przestrzegają. Wszystkiemu będzie winien Tusk, ale po protestach ludzie w to nie uwierzą. Miano zdrajcy Tuskowi przypisywane przejdzie na PiS, a Tusk okaże się kołem ratunkowym w Unii. Kaczyński umacnia Tuska, gnoi Dudę i Szydło. Wzmacnia także lewactwo, z którym tak rzekomo walczy. Istnieje jednak granica kłamstw nawet w propagandzie. Skopać rzyć takiej krówce123, podającej fałszywie fakty dotyczącej forumowiczów by należało. Łże jak z nut. On, ona?
  • 23.07.2017 - 22:10
    Nawet Ziemkiewicz, Janke i Romaszewska nawołują do weta. Jest kilka silnych argumentów – różnej mocy - za skorzystaniem przez Prezydenta z prawa weta. Nie wiem, czy wobec wszystkich trzech ustaw, ale, generalnie, w taki sposób, aby reforma sądownictwa musiała wrócić do Sejmu i być przeprocedowana w normalny sposób
    1) Ustawa jest zwyczajnie zła, nieprzemyślana, będzie powodować problemy. Rozsądek nakazuje ją naprawić raczej teraz, niż wprowadzać złe prawo i od razu je nowelizować. Tym bardziej, że partia rządząca nie przedstawiła żadnego argumentu, dlaczego projekt, który czekał rok, nagle musi wejść w życie jeszcze przed świtem.
    TAK WAŻNA REFORMA POWINNA BYĆ W NAJWIĘKSZYM STOPNIU, JAK TO TYLKO MOŻLIWE, ZABEZPIECZONA PRZED PODEJRZENIEM, IŻ SŁUŻY CZEMUKOLWIEK INNEMU NIŻ DOBRU PUBLICZNEMU.
    2) Tryb procedowania ustaw w Parlamencie był skandaliczny, sprzeczny z prawem i to on w największym stopniu uprawdopodabnia wszelkie, nawet całkowicie histeryczne zarzuty, i sprawia, że w protesty włączyło się wielu ludzi normalnych, a nie tylko te same co zwykle sfanatyzowane grupy „totalnej opozycji” (np. pomiędzy czwartkową demonstracją w Warszawie pod Pałacem a ludźmi pod Sejmem widać było gołym okiem zasadniczą jakościową różnicę). Jeśli w procedowanej na chybcika ustawie nie uniknięto tak elementarnego błędu jak sprzeczność między poszczególnymi artykułami co do liczby kandydatów spomiędzy których wybiera Prezydent I prezesa SN to podpisywania tak pośpiesznie i nieudolnie sfastrygowanej ustawy jest kompromitujące dla państwa.
    3) Doświadczenie z Trybunałem Konstytucyjnym pozwala doskonale przewidzieć skutki ew. podpisania ustaw w formie przedstawionej przez parlament. Opozycja i wspierające ja media oraz ośrodki zagraniczne dostaną mocny argument do podważania orzeczeń SN i całego porządku prawnego państwa, co może doprowadzić do bardzo złych skutków, a na pewno spotęguje chaos, pogłębi podziały i ułatwi anarchizowaniem życia publicznego. Weto Prezydenta zaś zapobiegnie temu i pozwoli uspokoić rozhuśtane przez politycznych macherów emocje. Jeśli reforma wróci do Sejmu jako przedłożenie rządowe, zostanie przeprowadzona lege artis – czemu nic nie stoi na przeszkodzie, przecież PiS nadal będzie miał w parlamencie większość – anarchizowanie Polski, które jest jedynym programem „opozycji totalnej”, stanie się dużo trudniejsze.
    4) Politycznie weto wzmocni prezydenta i przekona Polaków o jego samodzielnej roli. Wprawi też w duży kłopot „totalną opozycję”, utrudniając jej poniżanie i deprecjonowanie Prezydenta. Dla uważnego obserwatora jest oczywiste, że PO i Nowoczesną dąży do destabilizacji państwa, sparaliżowania władzy, a nawet – choć to wydaje się celem nieosiągalnym – doprowadzenie do siłowego przewrotu, jej strategia zaś oparta jest na zasadzie „im gorzej, tym lepiej”. Wezwanie przez nią prezydenta do weta, jeśli weto istotnie będzie, okaże się politycznym samobójem; oczywiście nie przestanie go atakować „marionetka Kaczyńskiego, przestępca
  • 23.07.2017 - 11:55
    bono napisał/a:
    Wiesz co, piszę tak, bo już jest po ptokach. To wszystko melomani disco polo, na czele z Dudą z bożej łaski Prezydentem.
    I aż żal dupę ściska.
    Jedynym disco polo skutecznym jest blokada środków unijnych, które już PO-PSL załatwiły. Kaczyński jest przekonany, że to nierealne i broi. Liczy na Orbana i nieskuteczność urzędniczą Unii. Wyborcom PiS-u trzeba zadawać pytanie, że nawet gdy tych środków nie uczkną [ w co wątpię, są różne sposoby, a Orban zdradzi za byle ochłap ], to z czym i z kim Szydło usiądzie do negocjowania nowej transzy. A będzie trudno obiektywnie. PiS podłożył Polskę. Gdy rolnicy dopłat nie dostaną, narodzi się nowy Lepper i ciągniki pod Sejmem [ tym razem nowe i za pieniądz unijny kupione], gdy wieś nie dostanie środków na rozwój obszarów wiejskich, wieś zrozumie. Tylko to na Kaczyńskiego zadziała. Nawet zbrojne ramię PiS-u Solidarność z bojówkarzem Guzikiewiczem może dołączyć do protestujących. Pisowski wyborca to musi zrozumieć, to nietrudne. Ziobrę, po przeforsowaniu ustaw sądowych, Kaczyński zmieni na jakiegoś Doopę lub Szydło. Nie ufa mu, aby go z taką władzą zostawić. Sądów zaczną używać przeciw sobie w ramach rozgrywek wewnątrz PiS-u. CBA Kamińskiego też. Powtórka z lat 2005- 2006 pewna. Gowin też drży, po Ziobrze kolej na niego. Przystawki PiS połknie. los Samoobrony i LPR pewny. Mam nadzieję, że część pisowskich wyborców to odpowiednio wcześnie zrozumie. Wszystkich do PiS-u nie zapiszą. Nawet PZPR miała jeno 3 mln członków w najlepszym dlań okresie. Rozumiem, o czym piszesz i dlaczego.
  • 23.07.2017 - 10:57
    Mamy już forumowego Kołodkę. Widzę, że i Rubinstein się objawia. Rozhamletyzowana yntelygencja [ ortografia krówki123] nie zmieni rzeczywistości. Wyborca PiS-u z niej leje, a to spacerowiczami, a to cyklistami, a to astroturystami nazywa. Zmian ustrojowych w sądownictwie [ veta ] nie należy tłumaczyć językiem prawniczym, lecz zastosować łopatologię. Zagrasz z sąsiadem pisowcem, nie wygrasz w żadnym sądzie, załatwią Cię bez mydła, policja, prokuratura, sądy w jednej łapie. Napiszesz w necie, coś na Szlachetkę...podobna droga.

Ustawa o inwigilacji przegłosowana przez PIS

  • 29.07.2017 - 12:52
    Głównym zarzutem dla członków opozycji w PRL-u był zarzut " próba obalenia ustroju PRL." Czasem dodawano siłą. Mnie zaś wpisano, że " utrzymywałem stosunki z członkiniami Solidarności". Jak tu negować fakt, , że był to najweselszy barak w obozie socjalistycznym. Odpowiadałem, że lepiej mieć stosunki, niż być donosicielem. Nasyłana na mnie przezacna postać, jak mogła to starała się, aby dotarło, że ona mnie nachodzi, bo jej każą. W tamtym systemie po stronie władzy mieliśmy ludzi sprzyjających nam po cichu. Otumanieni przez PiS są niereformowalni i groźni. To może być bolszewia przypominającą tę z lat pięćdziesiątych, gdy tylko da im się instrumenty.

Myślenice: Protest przed sądem. Mieszkańcy przeciwko zmianom w ustawie o Sądzie Najwyższym

  • 22.07.2017 - 17:03
    Tiger72 napisał/a:
    No nie jest tak do końca :) Jasne że nie może ale pytam gdzie byli Ci wszyscy z Kod-ów ,Obywatele RP...itd gdy robiło to PO-PSL.Zapomniałeś o czerwcu 2015 roku? Dlaczego wtedy kiedy była zmiana 5 sędziów ich nie było?....Jak to nazwiesz?...Odpowiem Ci Nie było ich bo robili to sami...to proste.Jeśli chcesz ludzi w PO z PZPR mogę Ci wymienić....Mam wymieniać?:) Pozdrawiam
    Chłopie, każdy rząd próbował na pograniczu Konstytucji coś przeforsować. Od tego był Prezydent jako strażnik konstytucji i Trybunał Konstytucyjny, aby ostatecznie rozstrzygnąć. Tego nikt nie kwestionował. PO próbowało przeforsować dwóch sędziów, bo termin wyborów dawał szansę, że będzie to konstytucyjne. Gdy Trybunał uznał, że nie nie kwestionują tego. Uchwał niezgodnych z konstytucją były setki. PiS rozwalił TK nie uznaje i nie drukuje jego wyroków, które są dla niego niewygodne, łamie nagminne i po partyzancki konstytucję, aby uniknąć odpowiedzialności. Sądy obiecały orzekać zgodnie z konstytucją, to je trzeba zniszczyć.Bałagan prawny przez siebie wprowadzony chcą zatuszować i rozwalają SN, gwałcąc konstytucję w niespotykany sposób. Amerykanie nigdy nie zaakceptują faktu przerwania kadencji prezesa SN. To podstawa demokracji, zachodzenie na siebie kadencji urzędôw.Mówienie o reformie sądownictwa to kpina naużytek pisowskiego wyborcy, bluzganie na sédziów także. Oni ratują obecnie doopę, bo Trybunał Stanu i rozliczenie musi nastąpić. Robią wszystko, aby trikami prawnymi wygrać wybory, bo 500+ może nie wystarczyć. Przestańcie już pisać, że dwa plus dwa jest pięć.
  • 22.07.2017 - 9:11
    kieroffca napisał/a:
    Pis= anty PRL . Dziadek z AK naparzał podczas wojny szwabów i sowietów a wyrok śmierci po wojnie dostał od Ubeków dziwne nawiązanie do dzisiejszej targowicy kodu i UBywateli RP co nie o dobro Polski im chodzi
    Dziadek się w grobie przewraca, patrząc na to, co wnuk wypisuje. Zostaw AK, gnojku.
  • 21.07.2017 - 15:22
    Oto co czeka zdrajców:"Pragniemy, by wyrażał ją również skład Zespołu „Znaku”, do którego należą osoby zasłużone dla pisma oraz wszyscy byli, żyjący redaktorzy naczelni" - pisze redakcja.

    W komunikacie czytamy, że pomimo różnic w składzie zespołu pozostawał Jarosław Gowin, minister nauki i szkolnictwa wyższego w rządzie Beaty Szydło.

    "Jednak ostatnie działania obozu rządzącego, wspierane przez wicepremiera i ministra Jarosława Gowina, zmierzające do pozbawienia niezależności władzy sądowniczej, stoją w sprzeczności z imponderabiliami, którym środowisko „Znaku” było i pozostaje wierne. Z tego powodu redakcja i wydawca „Znaku” postanowili usunąć Jarosława Gowina ze składu Zespołu" - oznajmili dziennikarze miesięcznika.
Pokaż więcej komentarzy