WKibic

Co tam Panie w polityce?

  • Dzisiaj 17:06
    bono napisał/a:
    Znowu chcą na siłę zamienić nam złote na euro.

    Nie powinniśmy na to nigdy się zgadzać!
    Słowacy, Słoweńcy Bałtowie oni wszyscy chcą powrotu do narodowych walut.
    Nie chcą już jeździć do Polski na zakupy. Bo od dzisiaj się im to nie opłaca. Euro po 4 zł dolar po 3,7 zł. Podrożało w tej Polsce mówi mi jeden Słowak, jak cholera i już nie opłaca się jeździć. Na granicy z Litwą pustki.
    Czekają aż kapitał spekulacyjny zacznie realizować zyski i sprzedawać pln.
    Może dojdzie do 4,5 mówi Litwin, przyzwyczajony do marnej złotówki.
    Wszyscy oni dobrze nam nie życzą, czekają na jakiś kryzys, że za euro dostaną 5 zł, a wtedy Polska znowu będzie tania jak barszcz.

    Myślałem- opowiadał mi Słowak, że w Polsce naraz taka ekonomia, że złoty taki mocny, ale gdzie tam. Wszystkie waluty naraz poszły w górę; forint, korona, kuna a nawet turecka waluta, to coś mi tu śmierdzi dużą spekulacją na słabych walutach.
    Marie Le Pen już nie chce franka i wyjścia z Unii. Orban się obroni, bo 54 tysiące imigrantów u siebie ma i popatrzą na niego z przymrużeniem oka. Znów 27/1 nas czeka. Raczej 26/1 po Brexicie. Po roku wygłupów PiS-u jesteśmy na marginesie, ośmieszeni w Unii, NATO i ONZ.
  • 16.05.2017 - 9:44
    27:1, Tusk ma krew na rękach, złodzieje z PO. Na tym wygrali. I bawią się Tuskiem. Ta zabawa może ich drogo kosztować, ale Adriana oni nie szanują. Macierewicz mści się na Adrianie, zmniejszając jego szanse na II kadencję. Pisiorki ( określenie walkera) , wyborcy PiSu by bez tego dalej powtarzały w/w oskarżenia, Tusk by zapominanym był, ale Zemsta Jarosława wyznacza byt. Tusk zyska, a przy okazji może i wyjdzie, o jaką prawdę chodzi Kaczyńskiemu. Pytania może stawiać też druga strona wstrzemięźliwa dotąd że względu na szacunek dla tych, co zginęli. Prokuratura zaś zarzuty Tuskowi postawić w każdej chwili może, bo jest w rękach PiSu.
  • 15.05.2017 - 12:22
    Walker84 napisał/a:
    Nie kręć. To że masz fioła na punkcie Szlachetki i Obajtka widać odkąd jesteś na forum. Musiałeś faktycznie coś z nimi przegrać .
    Odnośnie zarzutów to powiedz mi dlaczego nikt go nie posadził na podstawie tych "dowodów" przed erą pisiorów ? Przecież to się zaczęło wcześniej . .
    Zostawmy Tworki, Kobierzyny, etc. Faktem jest, że pisałem o wójcie Obajtku wcześniej niż stał się tak medialny. Wydaje się, że przy takich ludziach wszyscy przegrywamy. Poseł Szlachetka jest jego uczniem i koniunkturalne go kryje. Tyle mam do niego poza faktem, że niszczy mój kraj i demokrację wraz z PiS-em. Psychologii nie chcesz przypomnieć, przypomnij sobie logikę. Gdyby go posadzono przed erą pisiorów, to byłby dowód na zarzuty, że sprawa jest polityczna. PiS oskarżał PO o sterowanie prokuraturą. Prokuratura i sądy działały jeszcze bez nacisków. Ziobro wycofał z sądu sprawę pisowskiego działacza. Skoro nie umorzył od razu, to znaczy, że coś jest na rzeczy. Umorzenie mogło być sukcesem PiS-u, gdyby udowodniono fałszywe zarzuty. Pytanie do posła Szlachetki jest zasadne. Kogo mamy pytać, jak nie posła? Misiewicz, wg Ciebie, jest jeden. Misiewicz przy Obajtku to małe piwo.
  • 14.05.2017 - 18:33
    Walker84 napisał/a:
    Widzę że ci się cały czas ta fobia na punkcie Obajtka włącza. A co się stało z zarzutami przeciwko niemu o których rok temu tutaj pismakowałeś ? Czemu nie poszedł do pierdla jak miał podobno łapówkę przyjąć ?
    Zanim zaczniesz kierować do Tworek, to zapoznaj się z podstawowymi terminami z dziedziny psychologii. Np. z pojęciem fobii. Odpowiedzi na Twoje pytania może udzielić prokurator Ziobro. Pomyliłem się, bo liczyłem, że zarzuty wobec w/w wójta będą już umorzone. A tu Ziobro wycofał z sądu i prokuratura dalej się nimi zajmuje. Czemu? Zapytaj posła Szlachetki. Może chcą udowodnić niezależność prokuratury. Pogrzebią i umorzą. Może?
  • 14.05.2017 - 18:26
    Walker84 napisał/a:
    Wszędzie jest stabilnie albo nam podnoszą ale propagandyści tuskowi markosiki , łukaszki i inne dalej jazgoczą :
    http://biznes.pap.pl/pl/news/pap/info/2089803,decyzja-moody-s-o-podniesieniu-perspektywy-ratingu-polski-racjonalna---morawiecki
    Na razie wróciliśmy do stanu z 2015 roku. ' Agencja zauważa, iż nadal istnieje ryzyko wzrostu wydatków socjalnych oraz wprowadzenia rozwiązań populistycznych, jednak jest ono równoważone przez wzrost rywalizacji politycznej przed zaplanowanymi na 2019 r. wyborami parlamentarnymi.

    W ocenie Moody's, z historycznego punktu widzenia, implementacja reform strukturalnych w ostatnich kilku dekadach dobrze wróży przyszłości reform wspierających inwestycje i wzrost w średnim terminie. ' Na stan mają reformy strukturalne w ostatnich kilku dekadach. No, ale tak żądni sukcesu przypisujecie to sobie. podobnie jak spadek bezrobocia, o którym wiedziano z analiz demograficznych 6 lat temu. Żałosna jest Premier chwaląca się w Chinach faktem przynależnością do Unii europejskiej i ogłupiająca wyborców twierdzeniem, że Polska będzie pośrednikiem. Tak, jakby Niemcy, Francuzi i inni już dawno nie robili kokosowych interesów z Chińczykami. Nasi przedsiębiorcy też. Żałosny jest Prezydent Duda, cieszący się z faktu, że rozmawiał z prezydentem Macronem. Liczy na polepszenie relacji, które... zepsuł on i rząd PiS-u. Dziecinada. PiS i prezydent w ogóle nic nie znaczą w polityce zagranicznej i nie mają ludzi, ani im też nie zależy. chwalą się za granicą 500+, wywołując zdziwienie. Wstyd za takie rządy. Polska dużo straciła wizerunkowo. Na razie zaczynają się chwalić 'ruiną" zostawioną przez PO.
  • 13.05.2017 - 13:37
    Wójt z Pcimia autorem kłopotów

    Skąd zamieszanie z systemem informatycznym? Wszystko przez to, że poprzedni prezes ARiMR Daniel Obajtek zerwał w 2016 r. umowę z firmą odpowiedzialną za ich nadzorowanie, a na nowego dostawcę wybrał amerykańskiego giganta IT Hewlett Packard. W liście do ministra Jurgiela wiceprezesi Agencji nazywają nowego wykonawcę „niekompetentnym”. Instytucja nie wierzy też, by system mógł zacząć funkcjonować w najbliższym czasie.

    Obajtek zanim został prezesem ARiMR był wójtem niewielkiej małopolskiej gminy Pcim. Ciągnęły się za nim korupcyjne zarzuty, ale proces nie mógł się rozpocząć. W lutym odszedł z Agencji, by zająć stanowisko prezesa Energi, należącego do państwa energetycznego giganta.
  • 10.05.2017 - 15:01
    bono napisał/a:
    Piję o wiele szerzej. A mianowicie że wyborcy dają się idiotom, z dobrą gadanią a nie z wynikami.
    I tak w sejmie mamy samych historyków, prawników i politologow.
    Ludzi którzy budują autostrady wieżowce, samochody czy samoloty, tam nie znajdziesz. Ale fachowców znających się na każdym temacie, "specjalistów" ze szkoły medialnej od wszystkiego- tak.
    Pije Kuba do Jakuba, a Jakub do Michała. I tak pije Polska cała. W piciu jesteśmy podobno dobrzy. Tylko Józek Bąk się raz porządnie urżnąć nie potrafi.
  • 10.05.2017 - 14:49
    Endrju napisał/a:
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/grzegorz-schetyna-odpowiada-na-pytania-pis/ne69tv0

    Ta partia jest totalnie niewiarygodna. Motają się, jak karp na świątecznym stole, chyba tylko indolencja i arogancja PiSu jak też amatorka nowoczesnej powodują, że PO ma takie poparcie. No i Tusk gdzieś tam w drugim rzędzie.
    Podniesienie wieku emerytalnego było krokiem odpowiedzialnym. Za męską decyzję PO zapłaciło. Mogło to łagodniej przeprowadzić, ale jazgot PiSu, Solidarności na to nie pozwolił. Obniżenie wieku jest zgodne z obietnicami PiSu, ale nieodpowiedzialne. PS o tym doskonale wie. Wprowadzenie 500+ w takiej wersji też jest nieodpowiedzialne, szkodzi na dłuższą metę. Daje poklask partii, ale i tak nie taki jakiego się spodziewano. Gdyby PO obecnie tych faktów nie dostrzegało, można by mówić o głupocie. Automatyczne cofnięcie tych decyzji nie tylko by PO zaszkodziło, ale byłoby w ogóle szkodliwe. Dostosowują się do nowej sytuacji, próbując nie stracić jako partia i jak najmniej zaszkodzić gospodarce. Ty to nazywasz motaniem. Niechęć do PO nie powinna zasłaniać myślenia. A sondaże? Ludzie uznają powoli, że wolą jednak ciepłą wodę w kranie niż pełne patosu kraju rujnowanie.
  • 08.05.2017 - 18:07
    Macron wygrał, a Kaczyński z Bredzińskim kłusował. Złowił makrelę. Tu Brexit, tu Macron, tu Merkel, nie daj Boże Schulz, a Kaczyński liczył na rozwałkę Unii i zwycięstwo populizmu. Zostanie z Orbanem i Putinem. Polska straciła szalenie. Na razie wizerunkowo, a na wizerunku "patriotom" od Kaczyńskiego powinno najbardziej zależeć. Autorytet Polski zrujnowany. dobrze, że te marsze i opozycja łudzą Europę inną Polską. Polską, w którą zaczęli wierzyć. Za to PiS i Kaczyński powinni zaliczyć Trybunał Stanu. To zdrada narodu.
  • 05.05.2017 - 8:04
    Polska armia jest nowoczesna mentalnie, ale nie dysponuje nowoczesnym sprzętem - mówił w Polsat News były dowódca wojsk lądowych gen. Waldemar Skrzypczak. Generał skrytykował też sposób budowy wojsk obrony terytorialnej.
    - Jesteśmy na razie muzeum poradzieckim, niedługo będziemy poamerykańskim - mówił w Polsat News gen. Skrzypczak odnosząc się do sprzętu, jakim dysponuje polska armia. Skrytykował polityków za chęć kupowania używanych fregat od Australijczyków i kolejnych samolotów F-16. - Ich modernizacja będzie tak droga, że polska gospodarka runie całkowicie, bo nas nie będzie na to stać - stwierdził.
    Zdaniem gen. Skrzypczaka PiS "nie radzi sobie z armią", a opozycja "nie ma modelu na rozwiązanie tego problemu".
    Były wiceszef MON skrytykował też sposób tworzenia wojsk OT. Na początku zastrzegł, że jego zdaniem takie siły są potrzebne, ale - jak dodał - budowane obecnie OT to "piechota specjalna, która nie ma racji bytu w przyszłej wojnie", która dodatkowo "osiągnie zdolność bojową" nawet dopiero za 8 lat.
    Komentując wypowiedzi przedstawicieli OT, którzy twierdzą, że ich brygady będą gotowe za rok, gen. Skrzypczak stwierdził, że "to jest mówienie o szkoleniu mięsa armatniego".
    Były dowódca wojsk lądowych skrytykował też MON za to, że resort "nie buduje wojsk operacyjnych", zamiast tego przesuwając z nich najlepszą kadrę do wojsk OT.

    - NATO nie będzie się biło samo za Polskę. NATO oczekuje, że Polska wnosi do NATO silne wojsko operacyjne - podkreślił
  • 29.04.2017 - 21:35
    A kto kupił ten sondaz? 31 proc. Polaków zagłosowałoby w tym momencie na Prawo i Sprawiedliwość
    • To dane z najnowszego sondażu Kantar Public dla "Wiadomości" TVP
    • Druga PO cieszy się 29-proc. poparciem. Kukiz'15 - 9 proc., a SLD - 5 proc.
    Według najnowszego sondażu Kantar Public dla "Wiadomości" TVP i TVP Info, gdyby wybory odbywały się teraz, w Sejmie znalazłyby się cztery ugrupowania. Wybory wygrałoby PiS z 31-procentowym poparciem. Druga byłaby PO, na która zagłosowałoby 29 proc. uprawnionych. Na trzecim i czwartym miejscu znalazłyby się kolejno Kukiz'15 (9 proc.) i SLD (5 proc.). Progu wyborczego nie przekroczyłyby z kolei Nowoczesna, Wolność, PSL i Razem.

  • 26.04.2017 - 8:09
    Nasz dług publiczny liczony w relacji do PKB, na tle innych krajów UE, nie straszy, choć zbliżamy się do konstytucyjnej granicy 60 proc. Z deficytem sektora finansów publicznych jesteśmy za to w unijnym ogonie. Daleko za Grecją. Większy od nas deficyt miały w 2016 r. tylko cztery kraje "28".
    Sytuację w finansach 28 państw Unii Europejskiej w 2016 r. podsumował unijny urząd statystyczny Eurostat. W Unii liczonej jako całość sytuacja się poprawia. Deficyt sektora finansów publicznych (czyli w największym skrócie ujemna różnica między dochodami publicznymi, a takimi samymi wydatkami) spadł tu z 2,4 proc. w PKB w 2015 r. do 1,7 proc. w ‘2016. W strefie euro odpowiednio z 2,1 do 1,5 proc. PKB. Unijny dług publiczny też się skurczył: z 84,9 proc. PKB w 2015 r. do 83,5 proc. w 2016 r. Także w krajach strefy euro było tu nieco lepiej niż rok wcześniej - dług zjechał z 90,3 proc. PKB do 89,2 proc.

    Coraz więcej krajów z nadwyżką, Polska słabo
    Mocno wzrosła liczba krajów z nadwyżką w sektorze finansów publicznych. W 2016 r. miało ją już 10 państw UE. Najwyższą Luksemburg (1,6 proc. PKB). Dalej m.in. Malta (1 proc.), Szwecja (0,9 proc.), Niemcy (0,8 proc.) i Grecja (0,7 proc.). W sumie aż 12 krajów zakończyło zeszły rok bez deficytu. Aż, bo rok wcześniej taki wynik zanotowały tylko cztery z 28 państw UE. Uwagę zwraca zwłaszcza wynik Grecji, która na sporą nadwyżkę, wybiła się z deficytu sięgającego w 2015 r. 5,9 proc. PKB. Z kolei nasz najważniejszy partner handlowy, czyli Niemcy, zanotował trzeci rok z rzędu z nadwyżką.
    Cztery kraje przebiły bądź osiągnęły natomiast dopuszczalną w krajach Unii granicę 3 proc. deficytu sektora finansów publicznych. To: Hiszpania (4,5 proc. PKB deficytu), Francja (3,4 proc.) oraz Rumunia i Wielka Brytania (po 3 proc.).
  • 08.04.2017 - 9:02
    W przypadku, kiedy Prezydent łamie Konstytucję, Premier łamie Konstytucję, większość sejmowa łamie Konstytucję, obywatelowi pozostało nieposłuszeństwo. Tym bardziej mniejszość sejmowa. Na każdym kroku. To są rzeczy nieporównywalne z tym Glińskim.
  • 08.04.2017 - 7:49
    krowka123 napisał/a:
    Dlatego wkleiłam ten link bo naprawdę facet mądrze mówi np. czy po półtora roku po wyborach pojawiły się jakieś przesłanki aby je unieważnić?Naprawdę mądre wystąpienie i cieszy mnie że wreszcie Tusk przed głosowaniem nad wotum nieufności dla rządu PiS zabrał głos.Dobrze to wróży na przyszłość że jednak przejawia troskę o losy kraju.Może dobrze zna Schetynę i wie że lepsza Szydło od Niego?Szacun dla Tuska za konkretne i merytoryczne wystąpienie.
    Nie wiem, czy świadomie manipulujesz, czyś na tyle głupia. Endrju dał się nabrać. Tuska chcesz poróżnić ze Schetyną, kłamiąc. Tusk nie zabiera głosu obecnie. Ten rząd [ PiS-u] trzeba odwołać jak najprędzej, bo STAŁO SIĘ. Zniszczył TK i łamie Konstytucję, zmieniając system państwa, a nie ma do tego uprawnień. Nikt nie kwestionuje wyników wyborów. To one właśnie nie pozwalają PiS-owi na zmianę ustroju. Jak z takimi ludźmi jak krówka dyskutować. Żadnego szacunku dla faktów, dla prawdy. To jest sk...stwo, że użyję Twojego ulubionego wyrażenia.
  • 05.04.2017 - 8:26
    Z człowieka, który miał być posłusznym narzędziem w rękach prezesa, stał się więc dość szybko Antoni Macierewicz pośmiewiskiem i dostarczycielem barwnych anegdot. Na dodatek zasięg rażenia broni jądrowej z etykietą „Macierewicz" jest bardzo szeroki. Jego nazwisko i osoba nie tylko ośmieszają rząd w kraju i za granicą, ale antagonizują cały układ rządzący.
    W wielu gabinetach ministerialnych i sejmowych nazwisko ministra obrony budzi wyłącznie popłoch i przerażenie, a po nich odruch bezradności. „Tak, to wyjątkowy szkodnik, niestety nieusuwalny" – słyszę od wielu moich rozmówców.
    Czy tak jest w istocie i co za tym przemawia? Wiele okoliczności oczywistych i kilka plotek. Plotki przemilczę, a wśród kwestii oczywistych są przynajmniej dwie.
    Antoni Macierewicz to główny kapłan kultu katastrofy smoleńskiej, który wciąż jest trzonem politycznej legendy PiS. Poza tym posiada polityczne zaplecze w postaci najtwardszego radiomaryjnego elektoratu Prawa i Sprawiedliwości i wyjątkowo o nie dba. Może nie znaleźć czasu na spotkanie z prezydentem, ale zawsze znajdzie czas na wizytę u ojca Rydzyka, występ w Radiu Maryja czy felieton mówiony dla telewizji Trwam. O te relacje z wyborcami dba jak rasowy ogrodnik pielęgnujący trawę na Wimbledonie.
    Zakładnik Jarosław
    Jarosław Kaczyński z zawiadującego teatrem kukiełek zamienił się w zwykłego zakładnika Antoniego Macierewicza. To oczywiście żadne odkrycie, tylko wiedza na tyle powszechna, że stała się gotowym scenariuszem dla satyryków. „Ucho prezesa" w tej kwestii nawet nie dopowiada rzeczywistości.
    Jarosław Kaczyński w oczywisty sposób boi się Macierewicza. Wie, że próba zadarcia z ministrem obrony może oznaczać jego odejście z partii wraz z grupą sprzyjających mu posłów i częścią najtwardszego elektoratu. To również narażenie się na gniew wyznawców religii smoleńskiej i zarzut zdrady wobec wspólnej sprawy.
    Kaczyński już wie, że Macierewicz jest nieprzewidywalny i groźny, a fronda w macierzystej partii to początek jej politycznego końca. Zarazem zapewne z niepokojem obserwuje kolejne poczynania bezkarnego ministra i już dostrzega, że z taką pieczołowitością budowany układ rządzący rozpada się jak domek z kart. Czy odkrył już w sobie poczucie winy? Jeśli nie, to wydarzy się to bardzo szybko. Musi zrozumieć, że ustawiając Macierewicza na czele ważnego resortu, popełnił kardynalny błąd. Zamiast trzymać niesfornego wiceprezesa partii pod swoimi skrzydłami, dał mu spory obszar niezależności, który Macierewicz przekształca powoli w swoją twierdzę. I nie dopuszcza do niej nikogo. Z sojusznika stał się przeciwnikiem. Najgroźniejszym, jakiego dziś ma Jarosław Kaczyński.
    Drogi wyjścia nie widać
    Jak sobie poradzić z tym trudnym do zgryzienia orzechem? Prezes PiS na razie jest w matni. Sytuacja, w jakiej się znalazł, jest śmiertelna.
    Z jednej strony postępująca za sprawą Antoniego Macierewicza dewastacja wizerunku rządu. Świadomość wewnętrznych intryg, które knuje szef MON (wiadomo, że Macierewicz konstruuje już ekipę toruńskich profesorów, którzy mieliby zastąpić w resortach gospodarczych Mateusza Morawieckiego). Z drugiej przekonanie, że pozbycie się ministra to początek końca spoistości formacji i szybka utrata elektoratu. Co robić?
    Zadaje sobie pytanie prezes i pewnie wszyscy wokół niego. Z gmachu zaś na Klonowej dobiega szyderczy śmiech Antoniego Macierewicza i retoryczne pytania w stylu: a może sam obejmiesz fotel premiera i spróbujesz nade mną zapanować?
    Czy prezes się na to odważy? Myślę, że równie często jak o tym myśli, dochodzi do wniosku, że niewiele to zmieni. Przejęcie KPRM nie zmieni przecież ani statusu kapłańskiego Antoniego Macierewicza, ani jego poparcia w Toruniu.
    Dogadać się jakoś z ojcem Ryzykiem? Nie, stary kapłan jest na to zbyt sprytny. Nie ma do Kaczyńskiego zaufania w nie mniejszym stopniu niż ten ostatni do Macierewicza.
    Co jeszcze zostaje? Ostatnią ścieżką jest publiczne obnażenie cynizmu i nieudolności Macierewicza w kwestii smoleńskiej. Ale to bardzo niebezpieczna gra, na której prezes może wybić zęby. Czy się na taki krok – który jest jedyną ścieżką wyjścia z matni – zdecyduje? Mam wrażenie, że odpowiedzi na to pytanie doczekamy się już w najbliższym czasie. ©?


  • 02.04.2017 - 14:25
    identyczne w treści petycje, czyli zorganizowana akcja. Walker , Ty też wysłałeś, bo krówka na bank.
  • 02.04.2017 - 7:32
    i co by słowom naszym ; prawy i sprawiedliwy zmienionym chytrze przez krętaczy przywrócić właściwe znaczenie. Niech prawo zawsze prawo znaczy, a sprawiedliwość - sprawiedliwość pisał klasyk. I niech pod słońcem twoim nie ma Greczyna ani Żyda. Niech będzie biedny, ale czysty, nasz dom ojczysty. Co by uchodżcę zrozumieć i tak by sobie chlapał o wielu jeszcze prostych ludzkich zasadach.
  • 27.03.2017 - 20:08
    krowka123 napisał/a:
    Drogi nauczycielu ,katoliku , solidarnościowcu jak sam op sobie piszesz ,obrońco demokracji itd.jeżeli nie razi Cię wykorzystywanie dzieci na demonstracji to o czym, rozmawiać? O wujcie Pcimia,stara płyta.Człowieku wiosna za oknem może zobacz jakieś pozytywy a nie ciągle wyjeżdżaj ze swoim,wiem że boli porażka osobista i bliskiej osoby ale jak jesteś takim wielkim obrońcom demokracji to uszanuj jej wynik.Moja tępa główka może trochę więcej rozumie a z tym zakładaniem Solidarności to nie przesadzaj bo w 80 tym roku towarzysze w podskokach biegli zapisywać się do solidarności i to oni teraz pyszczą o etosie.W niektórych zakładach pól komisji zakładowej stanowili byli towarzysze czy ORMOwcy,tacy urodzeni działacze zawsze na czele.Dlaczego wtedy Bolek nie powiedział aby nie wpuszczać czerwonej zarazy?Kogo się bał?Nie jestem w PiS ani W solidarności ale krew mnie zalewa jak tacy towarzysze robią za kombatantów.Wyluzuj człowieku nie bądź drugim Niesiołowskim.
    No, cóż. Wszystko powiedziałaś i wszystko napisałaś. Wyszło Szydło z worka. Te sondaże jeszcze wiele odkryją. Popłoch. Nawet nie wiesz, coś odkryła. Myślę, że Endrju mnie zastąpi i Ci to uzmysłowi. Żal mi Ciebie. Dużo, dużo bardziej niż jakiegoś utraconego dawno, dawno temu stołka, którym to faktem próbujesz zdezawuować moje krytyczne wobec PiS poglądy. Król jest nagi. A tak ciekawie się zapowiadał.

"Dobra zmiana" PiS

  • Dzisiaj 7:23
    Kurski przenosi festiwal z Opola do innego miasta. Festiwal nie odbył się tylko raz w stanie wojennym w 1982 roku. Myślenice mają szansę. Poseł Szlachetka ma szansę wiekopomną. Opole w Myślenicach. walker, przestań p...ć. Czemu za PO festiwal żył swoim życiem, teatry też, kultura też.? Cenzurować teksty? wstyd za PiS i w kraju, i co gorsze za granicami. Ohydną twarz pokazuje Polska. Na szczęście to jedynie 18%.
  • Wczoraj 8:33
    Mendy poprzedniego systemu? Pietrzak, Wolski, Zelnik? Piotrowicz, Krzyże, towarzysz Wolfgang, ec.? To niesamowite. PiS walczy ze wszystkimi środowiskami, niszczy autorytety, poszerza liczbę przeciwników. Boże, oczy przecieram, kto przy Kaczyńskim został.Bierny , mierny, ale wierny. BMW. Komuna wraca. Komuniści jednak fachowców bardziej doceniali. Wyborcy PiSu , za chwilę zamkną Was w skansenie i nowych pisowskich bohaterów podadzą. I w podręcznikach, i w życiu. Przecież Wam też zabierają wolność, nasz wspólny świat. Całkowitych idiotów z Was robią.
  • 15.05.2017 - 17:23
    Misiewiczów jest 1200. To jeden system i podobne metody, ale nie jedna banda. Skala zjawiska się liczy i kwalifikacje. Kompetencje ludzi wystawianych przez PO były o niebo wyższe: sędziowie TK, ambasadorzy, dyplomacja, strategiczne spółki skarbu państwa. PO nigdy do nich na szefów przynajmniej nie dawało niefachowców. I to oni decydowali o zarządzaniu spółkami, a nie politycy. Taki Kilian nie pozwolił sobie mieszać politykom. Podobnie sędziowie TK się szanowali i li tylko sędziami starali się być. Kto nie dostrzega tych różnic, to albo istoty państwa nie rozumie, albo poziomem Misiewicza się odznacza. Miała być dobra zmiana. Nawet bandy na lepszą bandę. A jest odwrotnie.
  • 14.05.2017 - 18:34
    Walker84 napisał/a:
    Chyba ma już wątpliwości że tą gimbusiarską patologię i całe te gimnazja popierane przez mocodawców markosa i bona trzeba natychmiast zlikwidować :
    http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-05-13/bija-i-kopia-po-glowie-szokujace-nagrania-pobicia-gimnazjalistki-w-gdansku/
    Kto by się to uczył? czas Misiewiczów. Legitymacja PiS-u wystarczy.
  • 02.05.2017 - 12:36
    Stawiam dolary przeciwko orzechom, że Polacy są szczęśliwi, kiedy myślą o swoim życiu, ale jak patrzą szerzej, na to, co się dzieje w kraju, to ich oceny sytuacji ogólnej byłyby dużo gorsze - mówił prof. Czapiński podkreślając, że dopiero czeka na wyniki corocznych badań nastrojów Polaków.
    Gość programu zauważył, że wprowadzony przez z rząd program PiS na pewno poprawił jakość życia Polaków, ale jest bardzo niewielki związek między dosypywaniem pieniędzy a trwałym podnoszeniem się stanu psychicznego. - Dodatkowo, większość z tych, którzy otrzymali 500+, po pewnym czasie uznała, że im się to po prostu należało jak psu micha i  rząd spełnił tylko swój obowiązek - mówił Czapiński. - Dobre rzeczy ludzie raczej słabo pamiętają,  a jeśli już, to przez kontrast z tym, co negatywnie oceniają na bieżąco. Dlatego sądzę, że Platformie będzie rosło, nawet jak nic nie będzie robiła. Przez 8 lat zasiała takie ziarno, które w kontraście do obecnej sytuacji.
    Profesor sądzi, ze dziś co najmniej 82 proc. Polaków deklaruje, że są przynajmniej szczęśliwsi. Pytany o to, jak na ten stan wpływa polityka, Czapiński powiedział, że dopóki władze nie naruszą możliwości zaspokajania podstawowych potrzeb, to w żaden sposób nie wpływa.
    Czapiński ocenia, że zmiany w edukacji czy sądownictwie wzbudzą eksplozję frustracji, która szybko przeminie. - Jest tylko pytanie, kogo społeczeństwo uczyni winnym za ten chaos. Przypuszczam, że PiS liczy na to, że to władze samorządowe będą obrywać i dzięki temu wybory samorządowe mogą się zakończyć bardziej po myśli PiS - mówił profesor.
    Zdaniem psychologa spadek notowań PiS w sondażach wynika z kontroli mediów nad sprawowaniem władzy.

    - To media ciągnę te seriale, z Misiewiczem, wypadkami rządowych limuzyn.. Dlatego PiS zamierza wyrzucić je z parlamentu - uważa Czapiński. 
    Z kolei wzrost poparcia dla PO Czapiński uważa za efekt odświeżania pamięci ośmioletnich rządów Platformy, w kontraście do tego, czego z mediów  o rządach "nowych władców Polski" dowiadują się ludzie.
    Janusz Czapiński uważa, że liderzy PiS zdali sobie sprawę z tego, że efekt 500+ działał bardzo krótko i nie można liczyć na to, że do dnia wyborów ludzie będa niezwykle wdzięczni za wprowadzenie tej "dotacji na dzieci" czy powrotu do dawnego wieku emerytalnego.
    - Pytanie, czy są jakieś pieniądze na to, by tuż przed wyborami zafundować sprzyjającym PiS wyborcom takie mocne uderzenie. Sądzę, że nie ma i nie będzie - mówił psycholog.
    Czapiński, pytany o to, czy skończył się już KOD ocenił, że jedynym ruchem społecznym o dużym zasięgu, który miał długi okres trwania, była Solidarność.
    - Moim zdaniem nie będzie żadnej powtórki z Solidarności, bo Polacy nie potrafią wspólnie  protestować w jakimś celu, dopóki nie zabierze im się resztek z talerza - uważa profesor. - Jeśli się zabierze - to tak, wyjdą na ulicę i będą protestować. Nie wyjdą pod hasłami obrony demokracji, Trybunału Konstytucyjnego czy niezawisłych sądów, bo to są dla nich byty abstrakcyjne.
    Janusz Czapiński uważa, że w świadomości Polaków oceny Tuska idą w górę poprzez kontrast z obecnym Polaków, który w świadomości Polaków jest prezydentem bezwolnym.
    Profesor ocenił, że oglądane przez ponad 4 miliony Polaków "Ucho prezesa", które ma większą widownię niż wszystkie programy informacyjne telewizji publicznej, zaszkodzi Prawu i Sprawiedliwości.
    - Jeszcze kilka miesięcy temu byłem przekonany, że PiS wygra najbliższe wybory parlamentarne. Kiedy patrzę, znów poprzez media, jakie tam się toczą walki frakcyjne, tracę tę pewność - powiedział Janusz Czapiński.



  • 01.05.2017 - 8:31
    Rymy te same, poglądy już nie. W jednym Pan jest stały. Ten sam rym. "Przyjaciele" z PiS- u pieniądze zareagować. Gdy bez pardonu atakował Pan opozycję, myśmy reagowali. Trafnie Pan wytyka tym razem. Adresata też celne wskazuje. Wcześniej wszystkich opozycjonistów wsadzał do jednego esbeckiego worka. Teraz w tym samym stylu można powiedzieć, że trafił Pan sam do tego worka.
  • 29.04.2017 - 8:19
    Z opóźnieniem ogladam podsumowanie roku posla Szlachetki. Co to za Janniger kolo niego - Jak nie Misiewicz to Janniger. Ma PiS szczęście do ludzi.

Orkiestra OSP Pcim dostanie 60 tys. zł na nowe instrumenty

  • 19.05.2017 - 13:54
    Pcim dużo traci i straci przez ten fakt. 60 tysięcy na trąbki przy milionach zaprzepaszczonych na poważne inwestycje u marszałka. Szydło malowała, a Kopacz sfinansowała. Kredki do przedszkoli podrzucili. I tyle. Jeszcze wracają zabrani do ARiMR i upchać ich trzeba. A muzykom życzyć szczęścia trzeba. I tym z Pcimia i spoza. Muzyka łagodzi obyczaje.

Poseł z Myślenic przeciwko OSP ?

  • 24.04.2017 - 13:01
    A tak pięknie wyglondoił że strażakami w Stróży pod mostem, gdy z Prezydyntem Dudom most po powodzi ratowali, Duda nie podpisze. On słynie z tego. Szydło malowała przed gruntowanie, Duda most po powodzi ratował. Niedawno poseł w strażnicy w stróży bawił, strażacy go gościli, to i sami tego chcom.

Kocham PiS

  • 01.04.2017 - 22:43
    Banda czworga!
  • 30.03.2017 - 21:07
    Kolejny w ostatnim czasie sondaż potwierdza poważną zadyszkę Prawa i Sprawiedliwości. Rządząca partia traci, zyskuje za to Platforma Obywatelska, która wyraźnie zaczyna ją doganiać. W poważne tarapaty wpadła za to Nowoczesna, której poparcie niebezpiecznie zaczyna się zbliżać do progu wyborczego.

    Na Prawo i Sprawiedliwość pod koniec marca chciało głosować 29 proc. ankietowanych – wynika z sondażu Kantar Millward Brown dla „Faktów” TVN i TVN24. Oznacza to, że w ciągu zaledwie trzech tygodni od poprzedniego badania poparcie dla PiS skurczyło się o 5 pkt. proc. Z kolei na Platformę Obywatelską chce głosować 27 proc. badanych. To wzrost o 3 pkt. proc. Jak widać różnica dzieląca rządzącą partię od największego ugrupowania opozycji zmniejszyła się w krótkim czasie o 8 pkt. proc. i jest najniższa od wielu miesięcy.
    Sondaż potwierdza wyniki trzech badań opublikowanych w ubiegłym tygodniu (IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, IPSOS dla OKO.press i Kantar Public dla „Gazety Wyborczej”, które również pokazywały zadyszkę PiS i umocnienie PO. Wszystkie wymienione wyżej badania przeprowadzono już po spektakularnej porażce PiS w Brukseli, kiedy rząd bezskutecznie próbował zablokować reelekcję Donalda Tuska na stanowisko szefa Rady Europejskiej.
    Z sondażu dla TVN wynika, że poza dwiema głównymi partiami próg wyborczy przekroczyłyby jeszcze trzy ugrupowania. Ostatnie miejsce na podium zajął Kukiz'15 z poparciem 10 proc. ankietowanych. Czwarte miejsce ex aequo zajęły Nowoczesna i SLD (po 8 proc. głosów). Badanie potwierdza poważne kłopoty Nowoczesnej, która jeszcze kilka miesięcy temu wyprzedzała PO, a teraz systematycznie traci zaufanie wyborców. W porównaniu z sondażem Millward Brown sprzed trzech tygodni partia Ryszarda Petru straciła 3 pkt. proc
Pokaż więcej komentarzy