sarym

500-lecie "Jubileusz Reformacji"

  • 08.12.2016 - 21:25
    Teraz rozumiem, przyznaję że odebrałem twój wpis właśnie tak jak napisałeś. :)

    Jestem przekonany, że tak wielkiej determinacji, by uczyć się języków nie potrzeba, aby odnaleźć Boga w taki sposób w jaki Sam się ludziom objawił.

    Ewangelia Mateusza. 7:8. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, a kto szuka, znajduje, a kto kołacze, temu otworzą.9. Czy jest między wami taki człowiek, który, gdy go syn będzie prosił o chleb, da mu kamień? (BW)

    - wystarczą do tego tłumaczenia. Sam wymieniłem tłumaczenia Biblii Protestanckie i Katolickie. Każde zawiera jakieś błędy, używają zamiennie synonimów bardziej lub mniej trafnych itd. W katolickich są dodane jeszcze księgi tzw. wtórno kanoniczne - ale to inny temat .
    Warto wziąć Biblię którą każdy zapewne ma w domu i zacząć czytać:

    Rzym. 10:17. WIARA tedy jest z słuchania, a słuchanie przez SŁOWO BOŻE. (BG)

    To jest pewna i jedyna droga która może doprowadzić człowieka do Jezusa, do "KOSZTOWNEJ WIARY" którą nie może wzbudzić kościół ale jedynie Bóg który jest prawdą.

    2 Piotra 1:1. Szymon Piotr, sługa i Apostoł Jezusa Chrystusa, tym, którzy równie z nami KOSZTOWNEJ WIARY DOSTALI przez sprawiedliwość Boga naszego i zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa. (BG)
  • 08.12.2016 - 13:52
    Endrju napisał/a:
    Znam świadka Jehowy, który uczył się hebrajskiego oraz aramejskiego, aby nie stracić nic na tłumaczeniach. Taką determinacje posiada garstka nawiedzonych ;)
    Co do Światków Jehowy to może mu się to przydać, ich przekład nie jest tłumaczony bezpośrednio z języków oryginalnych lecz z angielskiego, to z tej przyczyny w podanym wcześniej zestawie Biblii o tym tłumaczeniu nie wspomniałem.

    Ja sam nie uczę się, brak czasu i pewnie zapału :) .... wystarczą mi tłuczenia, ale przecież właśnie tłumaczenia Biblii zrobili tacy jak ich nazwałeś "nawiedzeni" a korzystamy z tego my wszyscy.
    Przecież ludzie uczą się np chińskiego, japońskiego i nikt nie mówi że są nawiedzeni. Na UJ jest Instytut Judaistyki tam też nawiedzeńcy? http://www.judaistyka.uj.edu.pl/

    Endrju napisał/a:
    Słowo Boże może i tak, ale czy sam przekaz jeszcze jest doskonały? Załóżmy, że tak, gdyż podobno, natchniony przez Ducha Świętego był ich autor. Ale czy i w przekładzie/tłumaczeniu brał udział Duch Święty?
    Ale to ty wyraziłeś wątpliwość --- nie w samą Biblię --- ale w tłumaczenia, więc jeśli nie tłumaczenia i nie nauka języków bo grozi "nawiedzeniem" ---- to co?
    O co ci chodzi???
  • 07.12.2016 - 19:31
    Endrju napisał/a:
    Słowo Boże może i tak, ale czy sam przekaz jeszcze jest doskonały? Załóżmy, że tak, gdyż podobno, natchniony przez Ducha Świętego był ich autor. Ale czy i w przekładzie/tłumaczeniu brał udział Duch Święty?
    Mamy obecnie do dyspozycji dość dużo przekładów Biblii
    Najstarszym przekładami które były przekładem pełnym i tłumaczone z języków oryginalnych jest Biblia Brzeska potem Biblia Jakuba Wujka, Biblia Gdańska. Współcześnie mamy Biblię Warszawską, Warszawsko-Praską (ks. Romaniuka), Biblia Poznańska, do tego świeżo przetłumaczona i kilka miesięcy temu w całości wydana Biblia przez Ewangeliczny Instytut Biblijny "Nowe Przymierze" - ciekawe tłumaczenie. Sam czekam z niecierpliwością na wydanie Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej obecnie jest sam Nowy Testament razem z Psalmami i Przysłów
    (http://www.wrotanadziei.org/pobierz-nt )
    Do tego mamy możliwość korzystania z Biblii Interlinearnej podsyłam link http://biblia.oblubienica.eu/
    jest jeszcze Biblia Gdańska w systemie Stronga - świetne narzędzie do studiowania Biblii
    Można jeszcze nauczyć się języka hebrajskiego i greckiego i zawalczyć aby samemu czytać w oryginale :)

    Endrju napisał/a:
    Do osiągnięcia zbawienia potrzebna jest wiara i tylko wiara. Tak przynajmniej pisał Paweł z Tarsu - tutaj św. Jakub go kontrował, iż sama wiara bez uczynków jest martwa. Chociaż, z tego, co pamiętam z historii, to wielu protestantów (kalwini?) wierzy(ło), że nasze zbawienie/jego brak jest już zapisane u Boga i chociaż nie wiem, jak byśmy się starali, nie zmienimy tego.
    Tak jest jak napisałeś, jest to pogląd Teologii Reformowanej wywodzącej się z Kalwinizmu i spotykam się z osobami które wierzą w nieutracalność zbawienia.
    Dla mnie Biblia mówi jednoznacznie w tym temacie - można utracić zbawienie:

    1 Koryntian 15:1 A przypominam wam, bracia, ewangelię, którą wam zwiastowałem, którą też przyjęliście i w której trwacie, 2. I przez którą zbawieni jesteście, jeśli ją tylko zachowujecie tak, jak wam ją zwiastowałem, chyba że nadaremnie uwierzyliście.

    1 Koryntian 6:9 Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, 6:10 Ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą.
  • 07.12.2016 - 14:20
    Zakładając ten temat wiedziałem, że wywoła on różne - odmienne wypowiedzi. Moim zamiarem było podkreślenie reformacji która ma wpływ na każdego z nas ponieważ trudno sobie wyobrazić jak wyglądałby obecny świat bez niej.
    Polska odegrała jedną z ważniejszych ról w historii reformacji, niestety nasz prezydent i parlament zobligowani wiernością katolicyzmu postanowili umniejszać randze temu wydarzeniu nie bacząc na naszą historie jak również na czasy obecne. Choć w Polsce religią panującą jest Rzymsko-katolicyzm to również "prawdziwymi" polakami są też protestanci, prawosławni, muzułmanie czy ludzie określający się jako niewierzący a wspomniane urzędy państwowe łamią zasadę zachowania bezstronności, a co dopiero powiedzieć o rozdzieleniu państwa od kościoła.

    Konstytucja Rzeczypospolitej
    Art. 25.
    1. Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione.
    2. WŁADZE PUBLICZNE w Rzeczypospolitej Polskiej ZACHOWUJĄ BEZSTRONNOŚĆ w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.
    3. Stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie, jak również współdziałania dla dobra człowieka i dobra wspólnego.
    4. Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem katolickim określają umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską i ustawy.
    5. Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a innymi kościołami oraz związkami wyznaniowymi określają ustawy uchwalone na podstawie umów zawartych przez Radę Ministrów z ich właściwymi przedstawicielami.

    * Na marginesie: moje wypowiedzi w temacie szeroko pojętej "wiary" można określić jako krytykę Kościoła Katolickiego (zarzucił mi sh_ma, że na tym się skupiam) nie jestem katolikiem więc i moje wypowiedzi będą sprzeczne z nauką Katolicką. :)
  • 07.12.2016 - 13:41
    sh_ma napisał/a:
    Jak reformacja nie dokonała się na wysokim szczeblu, tylko na niskim tak i ekumenizm nie dokona się na wysokim szczeblu tylko na dole. Czytasz Pismo Święte to doskonale wiesz, że już na początku chrześcijaństwa były spory kłótnie i podziały. Właściwie nawet wcześniej, zanim Jezus umarł na krzyżu. Doskonale wiesz, że razem trwali na modlitwie i łamaniu chleba. I to jest szczyt moich marzeń, abyśmy razem mogli trwać na "Łamaniu Chleba" Doskonale wiesz że Jezus modlił się o to aby byli jedno.
    Tak czytam Pismo Święte i tam jest napisane że Pan Jezus modlił się o to aby byli jedno, ta modlitwa ma szerszy kontekst cytuję ją całą:
    Ewangelia Jana 17:1 ... «Ojcze, nadeszła godzina. Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył 2 i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem1 dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś. 3 A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa2. 4 Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. 5 A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał. 6 Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a ONI ZACHOWALI SŁOWO TWOJE. 7 Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie. 8 Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał. 9 Ja za nimi proszę, nie proszę za światem3, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi. 10 Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje, i w nich zostałem otoczony chwałą. 11 Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie. Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś4, aby tak jak My stanowili jedno. 12 Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się spełniło Pismo5. 13 Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni. 14 Ja im PRZEKAZAŁEM TWOJE SŁOWO, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. 15 Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. 16 Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. 17 UŚWIĘĆ ICH W PRAWDZIE. SŁOWO TWOJE JEST PRAWDĄ 18 Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. 19 A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie7. 20 Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; 21 aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. 22 I także chwałę8, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. 23 Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. 24 Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. 25 Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. 26 Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich».

    Prawdziwa jedność musi mieć fundament, dla mnie i dla wielu ludzi tym jedynym w wierze jest autorytet Słowa Bożego (w.17 "uświęć ich w prawdzie, Słowo Twoje jest prawdą") który nie może być podważany, zmieniany żadną tradycją czy nauczaniem kościoła.

    Kościół Katolicki bardzo daleko odszedł od Słowa Bożego, przyjął dogmaty które stoją w sprzeczności ze Słowem Bożym, postawił Tradycję i Urząd Nauczycielski Kościoła w roli takiego samego autorytetu co Biblia.
    Natomiast prawda objawiona jest jedynie w Piśmie Świętym. Chrześcijanin zobligowany jest do ZACHOWANIA Słowa Bożego. To powinno przyświecać każdemu naśladowcy Chrystusa – nie wolno zmieniać, dodawać, przeinaczać itd. Nie można mówić np o wzroście poznania, które zmienia albo dopełnia Słowo Boże, a czemu – bo Słowo Boże jest doskonałe.

    Hebrajczyków 4:12 Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca4. 13 Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek.

    Mam świadomość że to co piszę będzie kontrowane argumentami że się mylę, że do zbawienia, i osiągnięcia pełni wiary potrzebna jest Biblia, Tradycja i Urząd Nauczycielski Kościoła, ale na obronę zacytuję słowa Pana Jezusa który mówi na podstawie czego będziemy sądzeni w dniu ostatecznym:

    Ewangelia Jana 12:44 Jezus zaś tak wołał: «Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie16, lecz w Tego, który Mnie posłał. 45 A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał. 46 Ja przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. 47 A jeżeli ktoś posłyszy słowa moje, ale ich nie zachowa, to Ja go nie sądzę. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale aby świat zbawić. 48 Kto gardzi Mną i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: SŁOWO, KTÓRE POWIEDZIAŁEM, ONO TO BĘDZIE GO SĄDZIĆ W DNIU OSTATECZNYM. 49 Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ten, który Mnie posłał, Ojciec, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić. 50 A wiem, że przykazanie Jego jest życiem wiecznym. To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec powiedział».
  • 07.12.2016 - 12:51
    "Dogadanie" którego brakuje u protestantów w Kościele Katolickim utrzymywane jest poprzez podporządkowanie czyli PANOWANIE, parafianie a ksiądz, biskup ......

    Jedność po Katolicku? Poczytaj forum Myślenickie, porozmawiaj ze swoimi współbraćmi z którymi pracujesz czy z sąsiadami o wierze, co myślą o swoim kościele, o katolickich dogmatach.
    Zrobił to np.
    Endrju napisał/a:

    Ostatnio w rozmowie o eucharystii usłyszałem od katolika, że przecież Jezusa nie ma w Hostii, że to tylko taki symbol. Jak również bezkrwawa ofiara podczas Mszy Świętej to wspomnienie, jak rocznica ślubu. Jednocześnie ta sama osoba potępia Lutra wraz z całym protestantyzmem (sama mając poglądy, jak luteranin).
    Sam wielokrotnie z tym się spotykam

    Jedność po Katolicku? to np ks. dr hab. Piotr Natanek (może od niego zacznij spotkanie ekumeniczne), w Wikipedii pisze:
    20 lipca 2011 metropolita krakowski, kard. Stanisław Dziwisz, nałożył na ks. Natanka karę suspensy, która zawiesza go w sprawowaniu funkcji kapłańskich i WŁADZY RZĄDZENIA. Suspensa jest wynikiem NIEPOSŁUSZEŃSTWA ks. Natanka WOBEC SWOJEGO BISKUPA – kardynała Dziwisza, m.in. uporczywego niestosowania się do upomnień, niewywiązania się ze złożonych deklaracji, a także głoszenia poglądów niezgodnych z nauką Kościoła

    "Prawdziwa Biblijna wiara prowadzi do PANOWANIA NAD SOBĄ, ale nigdy nad innymi"
  • 02.12.2016 - 9:38
    Tydzień ekumeniczny? Mnie zawsze zastanawiania co leży u podstaw takich spotkań chodzi o prawdziwy cel szeroko rozumianej ekumenii katolickiej. Ponieważ jak piszesz: wspólne spotkanie aby się pomodlić i trochę bliżej poznać, są tylko pewnymi gestami prowadzącymi do osiągnięcia konkretnego końcowego celu.

    Czemu Kościół Katolicki nawołujący do dialogu ekumenicznego sam oficjalnie nie przyłączył się do ruchu ekumenicznego - Światowa Rada Kościołów,. a w naszym kraju do Polskiej Rady Ekumenicznej?

    Moim zdaniem odpowiedz znajduję w dokumentach Soboru Watykańskiego II, Dekret o ekumenizmie "UNITATIS REDINTEGRATIO" DE4

    droga:
    "Przez "Ruch ekumeniczny" rozumie się działalność oraz przedsięwzięcia zmierzające do jedności chrześcijan, zależnie od różnych potrzeb Kościoła i warunków chwili, jak np.: najpierw wszelkie wysiłki celem usunięcia słów, opinii i czynów, które by w świetle sprawiedliwości i prawdy nie odpowiadały rzeczywistemu stanowi braci odłączonych, a stąd utrudniały wzajemne stosunki z nimi, następnie "dialog" podjęty między odpowiednio wykształconymi rzeczoznawcami na zebraniach chrześcijan z różnych Kościołów czy Wspólnot, zorganizowanych w duchu religijnym, w czasie którego to dialogu każdy wyjaśnia głębiej naukę swej Wspólnoty i podaje przejrzyście jej znamienne rysy. "

    cel:
    "Gdy wierni Kościoła katolickiego czynią to wszystko rozsądnie i wytrwale pod okiem swych pasterzy, wnoszą swój wkład dla dobra sprawiedliwości i prawdy, zgodnej współpracy, ducha braterstwa i zjednoczenia, żeby tą drogą powoli, po przełamaniu przeszkód utrudniających doskonałą więź (communio) kościelną, wszyscy chrześcijanie skupili się w jednym sprawowaniu Eucharystii w jedność jednego i jedynego Kościoła, której Chrystus od początku użyczył swemu Kościołowi, wierzymy że ta jedność trwa nieutracalnie w Kościele katolickim i ufamy, że z dniem każdym wzrasta aż do skończenia wieków. "

    a więc celem ekumenii kościoła katolickiego jest sprowadzenie kościołów protestanckich na łono samego Kościoła katolickiego.

    Nie kwestionuję tutaj twojej uczciwości tak jak i pewnie wielu katolików. Jednak wątpię w tą uczciwość u hierarchów kościoła. Oni dokładnie znają wyznaczony cel. Zresztą wystarczy posłuchać filmik do którego link dał krabik tam ksiądz katolicki podkreśla ten prawdziwy i jedyny cel, do tego soczyście mówi o święcie reformacji: "świętować taką zbrodnię", "świętować utożsamienie Boga z szatanem" Luter który "dokonał satanizacji Boga" ale nie przeszkadza mu niektórych protestantów nazywać swoimi przyjaciółmi - jak określić takiego człowieka? Chciałbyś mieć takiego przyjaciela?

    Na marginesie opinii satanizacji - do Pana Jezusa podchodzili religijni Żydzi i mówili:
    Jan 7:20 Tłum odpowiedział : «Jesteś opętany przez złego ducha! Któż usiłuje Cię zabić?»
    Jan 8:48 Odpowiedzieli Mu Żydzi: «Czyż nie słusznie mówimy, że jesteś Samarytaninem9 i jesteś opętany przez złego ducha?» 49 Jezus odpowiedział: «Ja nie jestem opętany, ale czczę Ojca mego, a wy Mnie znieważacie. 50 Ja nie szukam własnej chwały. Jest Ktoś, kto jej szuka i sądzi. 51 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki». 52 Rzekli do Niego Żydzi: «Teraz wiemy, że jesteś opętany. Abraham umarł i prorocy - a Ty mówisz: Jeśli kto zachowa moją naukę, ten śmierci nie zazna na wieki. 53 Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Abrahama, który przecież umarł? I prorocy pomarli. Kim Ty siebie czynisz?» 54 Odpowiedział Jezus: «Jeżeli Ja sam siebie otaczam chwałą, chwała moja jest niczym10. Ale jest Ojciec mój, który Mnie chwałą otacza, o którym wy mówicie: "Jest naszym Bogiem", 55 ale wy Go nie znacie. Ja Go jednak znam. Gdybym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnie jak wy - kłamcą. Ale Ja Go znam i słowa Jego zachowuję.

    Czasy inne, retoryka ta sama

Lekarze specjaliści, wizyta domowa, prywatna, opinie

  • 13.09.2013 - 18:55
    Tak się składa ,że akurat byliśmy razem z żoną i z dzieckiem u dr Mrowca i widzieliśmy podobną a może tą ??? sytuację - tyle że było to po godz. 16stej.
    Była pani z malutkim dzieckiem a jej zachowanie wskazywało, że nic się z dzieckiem szczególnego nie dzieje. Akurat przy otwartych drzwiach tuż przed naszym wejściem do gabinetu Pani zapytała lekarza czy ją przyjmie bo nie była zarejestrowana? Lekarz powiedział, że ma czekać a jeśli akurat nie będzie osób które zostały zarejestrowane na daną godzinę to ją przyjmie. Gdy wychodziliśmy z gabinetu lekarskiego - jedna osoba chciała tą Panią z dzieckiem wpuścić ale odpowiedź brzmiała „że nie, bo ma czekać”.
    Dr. Mrowiec cały czas przyjmował pacjentów, rejestracja odbywa się na daną godzinę i moim zdaniem to działa. Nam taki system bardzo odpowiada ponieważ nie ma kolejek i tłoku. Oczywiste jest że pierwszeństwo mają zawsze osoby zarejestrowane.
    Post tej Pani został opublikowany o godzinie 17.10 a dr. Mrowiec przyjmuje do 18 ????
    Wynika z tego, że bardzo łatwo można skrzywdzić dobrego lekarza.
Pokaż więcej komentarzy