mieszkanka123

Czy gminy powinny zapłacić nauczycielom za czas strajku? Temat dzieli radnych [WIDEO]

  • 16.05.2019 - 1:10
    Strozaninek napisał/a:
    To jest bełkot - nawet nie chce mi się tego czytać. Inflacja w 2012 roku była dużo wyższa niż 0.9%.
    Na więcej nie ma sensu odpowiadać - powielać drugi raz to co napisałem nie zamierzam.

    Życzę „nagród” z chęcią będę patrzeć jak RIO będzie robić kontrole :-).

    Pzdr

    PS właśnie kończę PIBR. Śmiem twierdzić ze o finansach publicznych, ekonomi i rachunkowości wiem więcej od Ciebie.
    No to jako fachowiec wiesz, co to jest analiza porównawcza i jeśli oceniasz ostatnie 3 lata PiS pod kątem wynagrodzeń, najniższej płacy, inflacji itd to musisz wziąć przybliżony okres czyli ostatnie 3 lata PO a nie dowolny rok który ci pasuje. A tu dane są brutalne dla partii rządzącej i tyle w temacie.
  • 09.05.2019 - 19:40
    Strozaninek napisał/a:
    Widac, ze nie wiesz o czym mowisz.

    Budzet na rok 2016 zatwierdzala platforma ;)


    https://n-1-35.dcs.redcdn.pl/file/o2/tvn/web-content/m/p187/i/ab7314887865c4265e896c6e209d1cd6/f78ac32e-90ef-4783-a52e-164cf3f76c58.png

    https://konkret24.tvn24.pl/polska,108/premier-morawiecki-o-zarobkach-nauczycieli-sprawdzamy-kwoty,916490.html

    2012 - place zamorzone, 2013 tez 2014, 2015, i 2016 tez.

    A miedzy czasie srednie wynagrodzenie - wzroslo - znaczaco
    https://pl.tradingeconomics.com/poland/wages

    Inflacja rowniez (zagregowana)

    https://pl.tradingeconomics.com/poland/inflation-cpi

    Do tego minimalne wynagrodzenie znaczaco wzroslo

    https://tradingeconomics.com/poland/minimum-wages

    Jesli chcesz mi wmowic, ze 5 lat braku podwyzki dla nauczycieli zagwarantowane przez platforme jest lepsze od kilkunastoprocentowych podwyzek danych przez pis, to nie chce wiedziec ktory nauczyciel cie uczyl matematyki :)

    Wroc do szkoly - z danymi sie nie dyskutuje.
    Coś mi się jednak wydaje ze to ty nie rozumiesz matematyki a tym samym roszczeń nauczycieli. Przytaczasz linki które to doskonale pokazują i dyskredytują politykę PiS wobec nauczycieli.
    1) oczywiście, że platforma ustalała budżet na 2016. Nie przeszkodziło to jednak Beacie Szydło, aby wprowadzić korektę do budżetu i w czerwcu podwyższyć pensje urzędnikom i policji. Dlaczego im a nie nauczycielom albo pielęgniarkom to chyba wiadomo.
    2) piszesz o wzroście płacy minimalnej? To weź tabelkę z placami która dołączyłeś i od najniższej płacy początkującego nauczyciela odejmij najniższa krajową z tego samego roku. Zobaczysz różnicę między wykształconym nauczycielem, który bierze odpowiedzialność za drugiego człowieka (dzieci) a kimś kto nie musi mieć ani wykształcenia ani kwalifikacji, bo najniższą krajową otrzymują w większości właśnie takie osoby. W 2015 po 4 latach braku podwyżek było to wciąż Ok 500 zł. Dziś jest Ok 200 zł a z tego co widać będzie jeszcze mniej.
    3) inflacja czyli wzrost cen? W czasie zamrożonych plac była na poziomie 0,9% a w 2015 i 2016 nawet minusowa czyli ceny nieco spadły. W 2017-2% a w 2018-1,6%, w 2019 w kwietniu było to już 2,2% i pewnie dobije do 3%. Co to oznacza? że płace nauczycieli nawet zamrożone były korzystniejsze niż dziś, więcej mogłeś za nią kupić.

    W tym kontekście ważne jest ile za swoją pensję wkładasz do koszyka i jaki jest stosunek twojej płacy do najniższej krajowej. W latach 90 pensje były w milionach tylko co z tego kiedy inflacja sięgała 1300% i nic za te pieniądze nie można było kupić. Nawet 5 podwyżek w ciągu roku nie miało znaczenia.

    Sytuacja z nauczycielami i hejt który jest nakręcany przez rząd pokazuje jasno że PiS stawia na elektorat niekoniecznie wykształcony, taki który w nauczycielach widzi nierobów i wichrzycieli. Elektorat który nie będzie się musiał uczyć bo da się mu wysoką płacę minimalną i 500 plus, może nawet dołoży do krowy i świni. Elektorat, który nie będzie pytał, wątpił i kwestionował i nie będzie przeszkadzał jak to ostatnio powiedział prezes do niepełnosprawnej. Elektorat któremu wystarczy rzucić kilka cyfr i tabelek, bo i tak nie będzie umiał ich porównać, przeanalizować a już na pewno nie będzie wyciągał wniosków bo i po co. W TVP powiedzą.
  • 09.05.2019 - 14:24
    Strozaninek napisał/a:


    Jak chcesz coś mówić o partiach to sprawdź proszę, przez ile lat platforma obywatelska nie podnosiła nauczycielom wynagrodzeń.

    Tyle w temacie. Pozdrawiam. Spotkajmy się tu za jakiś czas - chętnie odszczekam jak nie będę mieć racji :).
    Czasem warto posłużyć się faktami i konkretnymi liczbami zanim rzuci się hasłem propagandowym rodem z TVP

    Okres za PO
    2008-10%
    2009-10%
    2010-7%
    2011-7%
    2012-3,8%
    Łącznie prawie 38%
    2013-2015 płace zamrożone w całej budżetówce nie tylko nauczyciele
    Warto zaznaczyć, że stosunek pensji do ówczesnych kosztów życia (jedzenie, prąd, śmieci itp) był inny niż obecnie. Czyli za 1 pensję można było włożyć więcej produktów do koszyka. J

    Okres PiS
    2015- pensje nadal zamrożone. Rozumiem październik, koniec roku ale w tym czasie mówi się już o podwyżkach np dla pielęgniarek. O nauczycielach cisza.
    2016-0%
    2017-1,3%
    2018-5,35%
    2019-5%
    W negocjacjach propozycją Zalewskiej nie do odrzucenia było zwiększenie ilości godzin co po przeliczeniu oznacza praktycznie podwyżkę zerową.
    Łącznie 11,65% czyli prawie 12% przy wysokich obecnie kosztach życia jak czynsz, woda, jedzenie itd.

    Polecam zatem oficjalnie publikowane fakty i dane a nie propagandę w stylu sprawka opozycji.

    Tyle w temacie :)
  • 09.05.2019 - 13:03
    Vivaldi napisał/a:
    Uproszczając : ma się dogadać strajkujący związek ze strajkującym dyrektorem i sobie uzgodnią, że wypłacają i już i gmina ma wyskoczyć z kasy ? Chyba żartujesz :-))) i jeszcze podpierasz się prawem krzycząc o Państwie bezprawia. Hipokryzja na wesoło :-)

    Jeden prawdziwy wyraz napisałaś, to nie był strajk tylko bunt.
    1. strajk «zaprzestanie pracy przez pracowników, będące formą walki o zrealizowanie żądań ekonomicznych lub politycznych»
    2. bunt «wystąpienie grupy ludzi przeciwko jakiejś władzy»

    przecież od początku mówię, że nie chodziło o to aby się dogadać więc po co teraz gadać o tym jak pogadać aby pieniądz jednak dostać? Ale za co? Za strajk czy bunt ? :-)))
    Dokładnie według tych samych standardów które narzucił rząd, kiedy to dogadał się z Proksą - pisowskim radnym i działaczem partyjnym. Rozumiem, że jak rząd podpisuje porozumienie sam ze sobą to już nie jest hipokryzja na wesoło, tylko wysokie standardy prawne. Twoja wypowiedz świadczy też o tym, że zawód nauczyciela jak najbardziej powinien być wysoko opłacany bo tylko wtedy w tym zawodzie nie będzie ludzi przypadkowych albo bez pomysłu na siebie po studiach. Wiedza ludzi przypadkowych skutkuje wykształceniem narodu a raczej brakiem tego wykształcenia. Jeśli wiec musiałeś zajrzeć do słownika i pochwalić się umiejętnością korzystania z niego, to zajrzyj również do słownika synonimów. Pod hasłem strajkować na pierwszym miejscu znajdziesz słowo buntować się. A pod słowem bunt na pierwszym miejscu znajdziesz słowo sprzeciw i protest. Podpowiem: kolejność synonimów ma znaczenie. Co to synonim uczymy się w szkole. Mój nauczyciel nie był przypadkowy, a ja chciałabym aby jeszcze długo uczył i dobrze zarabiał.
  • 08.05.2019 - 22:40
    Strozaninek napisał/a:
    Bełkot, bo wypowiedź Seneki to opinia, a nie orzecznictwo.
    Dla ścisłości - pracuje na codzień w finansach i audycie i mogę ci powiedzieć, jak się skończą te wypłaty motywacyjne i nagrody - szeregiem kontroli z regionalnych izb obrachunkowych co też zostało poniekąd wspomniane.
    Powodzenia - ciekawe którzy samorzadowcy zaryzykują wjazd z kontrolą RIO dla wypłat dla ludzi, którzy nie wykonywali stosunku pracy.
    Polecam zatem doczytanie wyroków Sądu Najwyższego w sprawie porozumień postrajkowych. To byłoby najprostsze rozwiązanie. Poza tym czym innym jest wynagrodzenie za czas pracy, a czym innym nagroda czy dodatek motywacyjny. Szczególnie kiedy są rozłożone w czasie i wypłacane w miesiącach postrajkowych. Chyba nie sądzisz, że kadry napiszą na przelewie, ze to za miesiąc, w którym był strajk. A to że nastąpi nalot kontroli RIO i że będą one miały jeden cel to jest jasne jak słońce, bo w kraju PiS nikt nie będzie robił z wodza i partii wariata wykorzystując kruczki prawne i inne przepisy w celu obejścia sytuacji. Powiem więcej. Ci najgorliwsi z RIO to przy okazji może jakiś awans dostaną. Tam gdzie rządzi PiS strach w samorządach będzie podwójny, wiec pewnie nikt się nie zdecyduje. Cel wodza jest jeden: na przykładzie nauczycieli wybić ludziom bunt z głowy i pokazać, że ci którzy będą chcieli pomóc, nawet jeśli pomoc miałaby być w ramach prawa, zostaną ukarani. Takie czasy wróciły.
  • 08.05.2019 - 21:27
    Strozaninek napisał/a:
    Bełkot. Ustawa opisuje normy prawne w jakich ludzie muszą się poruszać. Jeśli nie przestrzegają tych norm - łamią prawo. Tyle w temacie.
    Przeczytaj wypowiedź Seneki powyżej a będziesz wiedział ze wypłaty przez samorząd są możliwe. To że ustawa nie pozwala wziąć wynagrodzenia za czas strajku nie oznacza, że samorząd nie może ich wypłacić. W Polsce jak zauważyłeś są normy prawne a oprócz ustawy jest taka norma jak porozumienie postrajkowe. Ponadto dodatek funkcyjny albo motywacyjny pochodzi wyłącznie ze środków własnych jednostek samorządu, wiec samorząd tu tez może sam zdecydować choć w stopniu ograniczonym przez rozporządzenia. Więc zanim powiesz bełkot to się zastanów czy sam go nie tworzysz, bo ludzie nic nie muszą jeśli maja do dyspozycji inne/ różne normy prawne. PiS oczywiście twierdzi co innego, ale to normalne w systemach dyktatorskich, kiedy wódz jest jeden a partii nie można się sprzeciwiać
    Polecam raport Fundacji Batorego na temat czy samorządy mogą wypłacać wynagrodzenia za czas strajku, ale ostrzegam, że Fundacja jest jednym z wrogów prezesa, bo nie smaruje wazeliną tylko odnosi się do przepisów prawa
  • 08.05.2019 - 20:36
    Strozaninek napisał/a:
    Przeczytaj ustawę, zrozum prawo które obowiązuje, a dopiero potem komentuj. Polecam też przestudiować skąd samorządy mają pieniądze.
    Według ustawy to żyjemy w raju edukacyjnym - pewnie dlatego minister wciąż jest taka zadowolona. Zdecydowana większość gmin i powiatów dokłada do subwencji państwa, i to z roku na rok coraz więcej. Już w 2016 było wiadomo, że największe wydatki gmin to były wynagrodzenia pracowników oświaty (stanowiły 72 proc. wydatków bieżących). Przepisy w tym ustawa mówią jak ma być a raporty mówią jak jest, dlatego polecam raport NIK w sprawie zadań oświatowych przez samorządy.
  • 06.05.2019 - 18:06
    jeto napisał/a:
    Z jakiej racji akurat ta grupa zawodowa ma dostać pomoc ? Rozpoczynam strajk więc rozumiem i zgadzam się na przepisy dotyczące strajku.
    Może zorganizują strajk przeciw przepisom dot. strajku ? Strajkcepcja ?
    Z takiej racji, że w 2018 państwo na na edukację dało 70 mld a samorządy dopłaciły 47 mld a wiec ponad 50% w skali kraju. Zatem samorząd ma pełne prawo do współdecydowania i wypłaty w zakresie w jakiej dotuje szkołę w danym regionie. Wiadomo, że PiS tępi inteligencję i tam gdzie rządzi partia nie będzie zgody na wypłatę. Będzie blokowana jak nie hejtem, to wciskaniem kitu mieszkańcom.

Andrzej Duda: Dziękuję Wam myśleniczanie, że tacy jesteście. Niezłomni i odważni w polskich sprawach

  • 15.05.2019 - 22:29
    bono napisał/a:
    Myślenice było we Wiadomościach. Tzn. prezydent, a budynek UMiG z zegarem -w tle.
    No patrz...... a w TVN zakłamali przekaz dnia i nie pokazali.
  • 15.05.2019 - 21:39
    kibic111 napisał/a:
    Było nie było to Prezydent Polski. Jakiś szacunek z tej racji się należy . Ostatni jaki nas odwiedził to chyba Kwaśniewski z małżonką, co robili zakupy na końskim rynku pod zakazem ;)
    Kwaśniewski zahaczył o Myślenice w ramach kampanii prezydenckiej. Obecny to nie wiadomo po, co przyjechał. Prezydent w Polsce to przede wszystkim reprezentant naszego narodu na arenie międzynarodowej. Kieruje polityką zagraniczną i zawiera traktaty międzynarodowe, dlatego powinien jeździć z wizytami do obcych i przekonywać ich jacy jesteśmy zajefajni. Jego główną rolą jest budowanie dobrego pijaru Polski i budowanie sojuszy międzynarodowych. Jeśli głowa państwa jeździ po wsiach i miasteczkach w celu zabiegania o elektorat, promocji własnej partii i umacniania pozycji pisowskiego burmistrza to chyba jest już bardzo źle a szacunek i powaga tego urzędu sięgnęła bruku.
  • 15.05.2019 - 18:49
    Właściwie to nie wiem, czy to przemówienie gloryfikuje czy obraża mieszkańców. Nie dość, że można je wygłosić w dowolnym mieście to jeszcze podkreślono w nim, że mieszkańcy nie zmieniają się tu od pokoleń. No nie wiem... część z nas żyje jednak w XXI w. i ma otwarty umysł na zmieniającą się rzeczywistość.

Prezydent Andrzej Duda w Myślenicach:Dojazd do Rynku zamknięty. Do centrum dotrzesz wyłącznie pieszo

  • 15.05.2019 - 12:02
    No cóż... za granicą i w dużych miastach nie mogą już słuchać jego bełkotu, więc jeździ po miasteczkach i wsiach. Swojski chłop, który wciąż się uczy.

Strajk w szkołach zawieszony. Matury odbędą się bez przeszkód. Protest wznowią we wrześniu

  • 28.04.2019 - 19:54
    Nie od dziś wiadomo, że PiS walczy z inteligencją. Niedługo będzie jak w Ameryce. Szkoły państwowe będzie kończył motłoch, bo nikt za takie pieniądze nie będzie chciał tam uczyć, tych co będzie stać będą posyłać dzieci do szkół prywatnych, bo tam nauczyciele będą zarabiać kasę i będą dbać o poziom nauki. Dla tego rządu to idealna sytuacja im głupszy naród, im mniej inteligencji w narodzie tym lepiej - już dziś widać, że głupimi łatwiej manipulować.

ALARMUJECIE: Na Górnym Przedmieściu nie ma świętości. Ktoś regularnie demoluje ozdoby przy kapliczce

  • 17.04.2019 - 13:43
    A może to emocje jakiegoś pokrzywdzonego przez księdza? Pomyślał kto o tym?

Łukasz Malinowski nowym dyrektorem Muzeum Niepodległości w Myślenicach

  • 17.04.2019 - 13:35
    bono napisał/a:
    To jak z proboszczem, który buduje kościół i po wybudowaniu przenoszą go na inną parafię.
    Poprzedniemu dyrektorowi, parafii nowej nie przydzielili.
    Tylko, że w przypadku parafii kadencja proboszcza to minimum 4 lata - wystarczająco dużo, aby nie tylko wybudować kościół ale pozwolić proboszczowi popracować na rzecz parafii. W tym wypadku jest to typowo pisowska zagrywka - niech ktoś wybuduje a ja po jego grzbiecie wejdę na szczyt.

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2019: Kto w naszym regionie powalczy o euromandat?

  • 17.04.2019 - 13:14
    Podrzućmy temu unijnemu smokowi, który chce nas pożreć działaczy opozycji. Niech się nimi naje.... może pęknie. A tych najlepszych z PIS zatrzymajmy w kraju, bo nie da się budować nowej ojczyzny bez liderów i ojców reformy. Szkoda takich zdolnych polityków na jakąś tam wyimaginowaną Unię Europejską. Nasze wsparcie w tym zakresie im się po prostu należy.

Wybory Samorządowe 2018: Grażyna Ambroży kandyduje na burmistrza Myślenic. Co proponuje?

  • 21.09.2018 - 10:02
    wyborcaa napisał/a:
    A swoją drogą szkoda że ludzie z Nowoczesnej ida z komitetu niby "Bez układów", przecież wielu z nich nawet kojarzę z czarnych marszy czy jak zbierali podpisy pod Nowoczesną w w wyborach do sejmu. Niestety prawdy nie oszukasz. Kandydatka nie przekroczy nawet 10% zobaczycie.
    Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. Po sondażu widać, że wielu widziałoby w niej Lucy z Rancza a dla mnie jest zbyt mdła i nijaka - taka nasza pani prezydentowa tylko na mniejszą skalę - nie wiadomo co myśli, jakie ma poglądy, w którym kierunku poprowadzi gminę. Człowiek miły, spokojny, wyważony, ale bez własnego zdania i celu to niebezpieczeństwo dla gminy. Z drugiej strony jeśli kandydatka rzeczywiście sympatyzuje z nowoczesną, to bardzo dobrze, bo konserwatyści nigdy nie pchali i nie będą pchać świata do przodu. Pozostaje tylko pytanie, czy Myślenice jako ogół społeczeństwa dorosły do tego, aby religia znowu była w salkach katechetycznych za tzw. „Bóg zapłać” w ramach posługi duchowej, i czy na pewno tęcza z kwiatów jako symbol inności (wszelakiej) ustałaby w mieście dłużej niż jeden dzień? Według mnie na dzień dzisiejszy Myślenice nie dorosly do miana drugiego Słupska a kandydatka nie ma w sobie na tyle charyzmy, aby wyjść poza szablon.
  • 21.09.2018 - 0:58
    Vivaldi napisał/a:
    Wygląda mi to na ruch przedwyborczy równoległy ze strony PiS, a jeśli tak to czapki z głów w jaki sposób można zdeklasować słabą alternatywą mocniejszego przeciwnika. Ruch szachowy z najwyższej półki.
    Ja jednak wierzę, że jest to kandydatura niezależna, bezpartyjna i uczciwa. To że się według mnie nie nadaje to jest druga sprawa. Jeśli rzeczywiście byłby to ruch ze strony PiS to pokazałby on całą obłudę i oszustwo tej partii (wszystkie chwyty dozwolone byleby dorwać się do władzy). A jeśli do tego obywatel chyli czoła przed nieuczciwymi zagrywkami i cynizmem nazywając je szach matem z najwyższej półki to znaczy że w słowniku PiS rzeczywiście nie ma takich słów jak honor i uczciwość. Ale pokazała to już kampania prezydencka (boty) i pokazują obecne kłamstwa wyborcze Morawieckiego.
  • 20.09.2018 - 23:36
    Super, że jest bezpartyjna, ale w życie społeczne gminy też chyba nie jest zbyt zaangażowana. Biorąc pod uwagę ile osób dało się oszukać w wyborach prezydenckich młodemu, elokwentnemu i energicznemu za to nikomu nieznanemu kandydatowi o nijakim życiorysie, to obawiam się, że i tu istnieje ryzyko wpuszczenia konia trojańskiego. I nie mam na myśli sympatyzowania z jakąkolwiek partią a raczej powtórzenie błędu z wyborów prezydenckich to jest danie szansy komuś kto tego nie udźwignie. Bycie szczęśliwą matką i żoną to dla mnie trochę za mało, żeby zostać burmistrzem.

Będzie debata? Jarosław Szlachetka odpowiada i rzuca wyzwanie Krzysztofowi Halkowi

  • 12.09.2018 - 15:45
    Bagietka napisał/a:
    Każdy może sobie wybrać. Pytanie kto wyraźnie przegrywa i kto musi pójść na ustępstwa? Myślę, że Panu Halkowi nie bardzo się pali do takiej debaty, więc by nie prowokować słabszego wyniku będzie się upierał przy swoim. Może się mylę ale obserwując jak jest prowadzony za rękę, myślę, że widzi jakąkolwiek szansę tylko na własnym terenie z dobrym suflerem i własną publicznością u boku.
    dobrze powiedziane "na własnym terenie" - a na jakim kandydaci powinni prowadzić debatę jeśli obaj pochodzą z tej samej gminy? Jaki teren pan Szlachetka uznaje więc za własny, jeśli na debatę w sprawie Myślenic zaprasza do Krakowa? Dlaczego nie od razu do Warszawy? Opole, albo Rzeszów też ładne miasta. Może warto zweryfikować rzeczywiste intencje posła Szlachetki? Zaprosić przeciwnika do jaskini lwa i jeszcze mu zarzucać brak woli bo ten chce się spotkać na otwartej przestrzeni - rzeczywiście bardzo uczciwa propozycja.
  • 12.09.2018 - 15:24
    mieszkanka123 napisał/a:
    wynika zatem, że lepiej by było, gdyby stworzył pozory miłości i zgodności - wtedy takie zakłamanie i oszukiwanie byłoby w porządku - typowa dulszczyzna (byleby nie wylazło na zewnątrz, bo co też ludzie powiedzą). Tylko małżonkowie wiedzą co między nimi zaszło i jak wyglądało ich małżeństwo, więc nie oceniajmy ich życia prywatnego mieszając go z życiem zawodowym. Ludziom różnie się układa, jedne małżeństwa trwają szczęśliwie a inne nie; jedne trwają z miłości a inne z przyzwyczajenia i bezsilności, jeszcze inne się rozpadają. Oceniając jednak kandydata po tym co reprezentuje wokół siebie, to ja wolę takiego, który potrafi podjąć trudną choć bolesną decyzję, niż takiego, który udaje, że jest wszystko w porządku i żyje w zakłamaniu. W zarządzaniu firmą, to jednak ważne. Nie trzeba łamać przysięgi, żeby się zorientować, że coś się zmieniło lub skończyło i że nie ma sensu już o to walczyć (dotyczy także formy). Zatem zostawmy życie prywatne ludziom i nie mieszajmy z zawodowym.
    Dziwna sytuacja :))))) nie minęła jeszcze minuta od opublikowania mojego wpisu, a już 11 minusów :)))) Nie wierzę, że wszyscy na tym forum rzucili się na taki wpis jak wrony po to żeby go zadziobać - raczej skłonna jestem podejrzewać, że hejterzy opłacani przez pis ciężko dziś pracują i to na kilku stanowiskach naraz. Rozumiem, że mieszkańców macie za przygłupów i liczycie, że nikt się nie zorientuje. Tak jest przy każdej dyskusji, ale to dobrze - to znaczy, że was boli. Nie martwi mnie to, za czasów PRL, nie nazywano takiego zachowania hejtem a 99% poparciem.
  • 12.09.2018 - 15:11
    epka1 napisał/a:
    Ładnie napisane, mądrze.
    rozumiem, że pan Halek się rozwiódł, tak?
    Jeśli tak, to co z tego? Jaki to ma wpływ na to jak wykonuje swoją pracę (w tym wypadku politykę?). ????????
    Przecież nie lansuje się na kościele/ w kościele itd
    no właśnie ja się też zastanawiam, co to ma zaznaczenie :)))) a odnoszę się do wypowiedź vivaldi, bo z tej wypowiedzi wynika, że to M.Ostrowski się rozwiódł. Bez względu na to, kto się rozwiódł uważam, że to jego prywatna sprawa i nie ma wpływu na życie zawodowe. Plotek.pl jest dobry do poduszki, ale jak widać zwolennicy pis wolą używać takich argumentów do interpretacji, że kandydat nie potrafi zadbać o interesy gminy, bo nie zadbał o swoje własne. Śmieszne.
  • 12.09.2018 - 13:35
    Vivaldi napisał/a:

    Jak to dlaczego się boi? Dlatego, że idą z hasłem bezpieczeństwo i rodzina. Owszem każda rodzina chce się czuć bezpiecznie to jest niepodważalne ale z tym Maćkiem za plecami to jest różnie. Stworzyli sobie twardą koalicję Krzychu & Maciek ale np ja oceniam kandydatów po tym co prezentują najpierw wokół siebie. I tu ciężko ufać przedstawionemu przez nich sloganowi bezpieczeństwo i rodzina skoro samemu nie potrafi się utrzymać własnej to jak powierzyć zarządzanie większą rodziną? Mamy czekać aż przysięgi zostaną złamane? .
    wynika zatem, że lepiej by było, gdyby stworzył pozory miłości i zgodności - wtedy takie zakłamanie i oszukiwanie byłoby w porządku - typowa dulszczyzna (byleby nie wylazło na zewnątrz, bo co też ludzie powiedzą). Tylko małżonkowie wiedzą co między nimi zaszło i jak wyglądało ich małżeństwo, więc nie oceniajmy ich życia prywatnego mieszając go z życiem zawodowym. Ludziom różnie się układa, jedne małżeństwa trwają szczęśliwie a inne nie; jedne trwają z miłości a inne z przyzwyczajenia i bezsilności, jeszcze inne się rozpadają. Oceniając jednak kandydata po tym co reprezentuje wokół siebie, to ja wolę takiego, który potrafi podjąć trudną choć bolesną decyzję, niż takiego, który udaje, że jest wszystko w porządku i żyje w zakłamaniu. W zarządzaniu firmą, to jednak ważne. Nie trzeba łamać przysięgi, żeby się zorientować, że coś się zmieniło lub skończyło i że nie ma sensu już o to walczyć (dotyczy także formy). Zatem zostawmy życie prywatne ludziom i nie mieszajmy z zawodowym.
  • 12.09.2018 - 9:47
    Radio i TV Kraków? a dlaczego nie lokalne media? Ano dlatego, że Szlachetka ma parcie na szkło i karierę, dodatkowo posiada praktykę w wystąpieniach publicznych: wie jak się zachować przed kamerami, co zrobić z rękami, jak modelować głos, jak budować napięcie wypowiedzi. Halek tych umiejętności nie posiada, w przeciwieństwie do Szlachetki nie jest wielkim oratorem, niestety nie umie się dobrze sprzedać bo nie jest lanserem, robi wrażenie trochę wycofanego i niezdarnego, a jego kampania nie jest tak dynamiczna jak Szlachetki. Dobrze, żeby ludzie zdali sobie sprawę z tego, że kampania to show, a wystąpienia publiczne to teatr. Zaobserwujcie Szydło, Morawieckiego i Dudę podczas przemówień - tak zwany gest otwartych dłoni (wszyscy go mają), łagodny ton wypowiedzi, uśmiechy przyklejone do twarzy - to nic innego jak wyuczone gesty i maski na twarzach. Mam nadzieję, że niezdecydowani nie dadzą się oszukać warszawskiemu "obyciu" i wyuczonym, pijarowym sztuczkom. A swoją drogą ile trzeba mieć w sobie pychy, żeby zaprosić przeciwnika nie na teren, którego debata dotyczy, ale na "swój" z przyjaznymi sobie redaktorami prorządowego radia i TV. O ile pamiętam ze szkoły ludzie honoru, kiedy rzucali rękawicę pozwalali przeciwnikowi wybrać miejsce i broń. Tylko, że to były czasy ludzi honoru....

Myślenice: Kto załatwił pieniądze na szpital? Awantura wokół dotacji na remont [WIDEO]

  • 06.09.2018 - 20:41
    Bagietka napisał/a:
    Masz prawo tak myśleć. Możesz pisać, że obietnice są powtarzane ale jest jedna kwestia. Obietnice są tylko obietnicami. Zwykłą kiełbasą wyborczą. Sama nazwa "kiełbasa wyborcza" wywodzi się z przeszłości pookrągłostołowej. Każdy wie, kto przez te lata sprawował rządy. Wie, że ich obietnice w 85% były "kiełbasą wyborczą" by tylko dorwać się do koryta władzy.
    Jeżeli obecnie widzimy, że sprawą sądów i KRS, którą żaden poprzedni rząd nie chciał się zająć, a każdy mówił że jest źle, pis wziął na swoje barki i idzie ostro, to każdy racjonalista widzi, że obietnice pisu nie są tym samym co obietnice KLD,UD,UW,SLD, PO, PSL. W pisie po prostu robi się to co się obiecuje.
    Droga bagietko to chyba widzimy dwie różne Polski. Najlepszym przykładem jest podany przez ciebie KRS -niektórzy kandydaci to osoby z dyscyplinarkami i wyrokami. Dziwnym trafem teraz nie stanowi to problemu. PiS miał walczyć z aferami a zastapił je swoimi (GetBack, PCK), miał walczyć z kolesiostwem i układami - jak więc nazwać Polską Fundację Narodową założoną przez pracowników Szydło, która bez żadnego portfolio otrzymała miliony, jak nazwać transfery na konto Rydzyka? Jesteś wstanie wskazać na jaką konkretną pomoc idą te pieniądze? Czy To nie jest przypadkowo układ? A jak nazwać zniesienie konkursu na stanowiska urzędnicze i wymogu wyższego wykształcenia członków rad nadzorczych w spółkach skarbu państwa? Jak nazwać umowę Orlenu i Solidarności w sprawie tankowania? Czy to nie jest korumpowanie ludzi? Ale żeby nie iść w wielki świat to weźmy przykład dotacji dla naszego szpitala - sama twierdzisz że nie wystarczy dobrze napisany wniosek bo nie przejdzie bez poparcia właściwej osoby? Jesli w Polsce wniosek trzeba „załatwić” to jaka ta pisowska Polska jest naprawdę? PiS mówi ze chce współpracowac, ale się nie da? Pokazala to ustawa o IPN. Pamiętasz jaką retorykę przyjął pis, kiedy opozycja wskazywała na błędy a internet aż huczał? Dopiero żydowscy prawnicy i Amerykanie przytarli im nosa. I tak właśnie wyglada dobra zmiana w Polsce. Niektórzy uwierzyli tak mocno w słowa PiS, że nie widzą dysonansu między tym co sie im wmawia a tym jak rząd postępuje, a nawet tak jak ty twierdzą ze PiS robi co mówi.
  • 06.09.2018 - 13:48
    trekk napisał/a:
    @Bolek, bzdury piszesz. Narracja znana. Partyjni łapska z dala od samorządu, politykę to róbcie sobie w Warszawie :-P.

    Czemuż to poseł nie chce być dalej posłem? Po co go wybraliśmy? Co z danym słowem wyborcom? Skąd to skakanie po stanowiskach?
    Bo to jest sprytny polityk, który wie jak się zabezpieczyć: jego program dla gminy to w większości obietnice Morawieckiego, a nie jego własne przemyślenia - to oznacza, że jeśli rząd po wyborach 2019 zostanie u władzy, to bez względu na to, kto wygra w samorządach, gmina będzie mogła realizować program rządu. Morawiecki zapewne nie pozwoli sobie na łamanie obietnic - będzie z nich rozliczany (szczególnie przez opozycję). Pan Szlachetka obiecując coś, co już zostało obiecane, oszukuje swoich wyborców. Ludzie wierzą, że jest to jego własny program dla gminy, gdy tymczasem jest to kalka z wystąpienia Morawieckiego. W tej sytuacji układ jest prosty - obiecać tak, żeby się potem nie narobić. Realizacja nie swoich a rządowych obietnic (które sprzedał jako swoje) plus stanowisko, to także sprytna trampolina w karierze politycznej (patrz Obajtek). Jeśli więc ktoś wierzy w lokalny patriotyzm pana Szlachetki niech zdejmie różowe okulary. Natomiast jeśli PIS przegra w 2019, to chwiejna i niepewna będzie kariera posła. Przy przegranej rządu, ale wygranej na burmistrza pan Szlachetka będzie mógł jeszcze jakiś czas płynąć na powierzchni. Rezygnacja z funkcji posła jest dobrze przemyślana - czasem trzeba zrobić krok w tył, żeby odbić się wysoko. Dla mnie opowiastki o altruizmie i lokalnym patriotyzmie pan Szlachetka może sobie schować między bajki. Zwykły karierowicz i tyle.
  • 06.09.2018 - 11:42
    Bolek napisał/a:
    Widzę, że w Myślenicach dalej nic się nie zmieniło. Jak platforma kwiczała po utracie koryt tak kwiczy do dzisiaj. Poezja :) czytam pisowcy, pisowcy i pisowcy. Zapamiętajcie jedno- ciągle lepiej to brzmi niż platfusy i ich złodziejskie rządy.
    Również uważam, że Jarek Szlachetka wygra te wybory. Chociaż wyniki będą bardzo zbliżone. Jednak Pis w powiecie myślenickim ma potężną siłę i to przechyli szalę zwycięstwa. Wy natomiast kwiczcie dalej, tyle wam pozostało.
    Bolek masz rację.... dobrze, że zauważyłeś, że po stronie opozycji jedynie pisowcy i pisowcy, a po stronie PIS bardzo bogate słownictwo języka polskiego (platfusy, złodzieje, zdradzieckie mordy, komuchy itp.). Jak powiedział jeden z polityków, w dzisiejszej Polsce cham w zabłoconych butach może nareszcie być dumnym z tego, że jest chamem. No i a propos koryta - widocznie w Warszawie jest więcej chętnych tych większych i silniejszych, więc trudno się dopchać. Lepiej przylepić się do mniejszego i przynajmniej się najeść.
  • 06.09.2018 - 10:30
    Jeżeli wniosek jest wypełniony prawidłowo, spełnia wszelkie warunki formalne i przejdzie całą urzędniczą procedurę, to dotacja zostaje przyznana (bez udziału pana Szlachetki). Wie ten, kto kiedykolwiek składał wniosek. Takich dotacji jest tysiące w całej Polsce, jednak w Myślenicach urzędnicy partii Pycha i Spryt, postanowili wykorzystać ją w wyborczym show, przypisując kandydatowi nie jego zasługi. Dla mnie to wystąpienie miało jedno przesłanie: wyborco głosuj na nas, bo my mamy wysoko postawionych kolesi i możemy załatwić kasę. Niestety wielu da się na to nabrać, zapominając, że w życiu nie ma nic za darmo. Zanim ktoś się więc zachłyśnie wizją wspaniałej gminy pod rządami pana Szlachetki, który w Warszawie wszystko załatwi niech pamięta, że tego typu korupcja i kolesiostwo łączy się z podległością i uległością. Załatwianie czegoś poprzez koneksje wymaga potem wdzięczności, no i łatwo takiemu wdzięcznemu urzędnikowi pogrozić palcem, dlatego PIS zrobi wszystko, aby przejąć niezależne do tej pory samorządy. Żaden pies nie będzie przecież kąsał pana, który go karmi.

Wybory Samorządowe 2018: Jarosław Szlachetka przedstawił program. Nazwał go „Planem dla Myślenic”

  • 05.09.2018 - 15:44
    Program Pana Szlachetki to bajka, a bajki ludzie lubią, dlatego tak łatwo dają się omamić. Oto mamy księcia, który uratuje gminę, bo otarł się o wielki świat i pokazał się z p. Szydło. Imponujące.... Dla mnie przesłanie z jego wypowiedzi to mydlenie oczu, bo jeśli ktoś pomyśli, to zobaczy wielomilionowe inwestycje przy zmniejszaniu wpływów do budżetu (niepodnoszenie podatków, choć ceny usług i towarów idą w górę oraz obniżenie opłat, które też zasilają budżet gminy). Ciekawe, kto z Was podjąłby się dużej inwestycji wiedząc, że będzie zarabiał mniej niż przed rokiem? Poza tym jakby się przypatrzyć bliżej, nie jest to program Pana Szlachetki, ale program rządu dla całego kraju (budowanie domów dla seniorów, obniżenie opłat komunalnych oraz inwestowanie w drogi lokalne to deklaracja Morawieckiego a nie program Szlachetki) - czyli urzędnik przedstawia obietnice swojego szefa jako swoje, a ludzie się cieszą i jeszcze mają dla niego poważanie. To jest cały PIS (Pycha i Spryt). I na koniec taka refleksja: zmiana ustawy o samorządach, która uzależnia je od widzimisię rządu i obecne wypowiedzi polityków PIS jasno pokazują, że samorządy MUSZĄ być opanowane - według zapowiedzi (Morawiecki) samorządy nie mogą warczeć na rząd, muszą z nim współpracować. Jakie to ma znaczenie, jeśli samorząd działa lokalnie? Ano ma i to bardzo duże, szczególnie jeśli w przyszłości rząd chce sobie podporządkować władzę lokalną. Władza sądownicza, wykonawcza i ustawodawcza są już opanowane - teraz kolej na niziny. Jak się to uda, łatwiej będzie sterować lokalnymi urzędnikami a tym samym lokalnymi sprawami. Warto, żeby zwolennicy PIS pamiętali, że dyktatura nie rodzi się z dnia na dzień tylko etapowo - kto tego nie rozumie i uważa, że straszenie pisem to żenada, jest albo na tyle młody, że nie wie czym grozi bycie pod butem władzy, albo na tyle głupi, że nie dostrzega tego zagrożenia. Warto też wspomnieć, że poglądy J.Kaczyńskiego ukształtował Stanisław Ehrlich - stalinowiec, oficer polityczny w armii Berlinga i jeden z najważniejszych profesorów prawa w PRL-u. Był zwolennikiem poglądu, że to nie władza ma się dostosować do prawa, ale prawo do władzy. Jak widać nauka nie poszła w las, po 30 latach wracamy do korzeni a realizację idei swojego idola JK doprowadził prawie do finiszu. Przyjdzie moment, że władzy wszystko będzie wolno.
Pokaż więcej komentarzy