Zgregi

Myślenice: Kiedy przechodził przez pasy wjechał w niego kierowca dostawczaka

  • 24.04.2018 - 17:40
    Czyżby prawo silniejszego? Czemu przy ciężarówkach tak, a piesi niech sami na siebie uważają. Miej świadomość tego, że przy zdarzeniu z pieszym, zwłaszcza na przejściu, grozi Ci wyrok. Głupio potem rozważać, że tak niewiele wystarczyło zrobić, by ocalić czyjeś życie, lub zdrowie.

    Statystycznie łatwiej być poszkodowanym w wypadku przez kierowcę samochodu osobowego. Łatwiej też zginąć w takim wypadku, niż z winy kierowcy ciężarówki. Jako istota rozumna większą ostrożność powinnaś zachować więc przy małych pojazdach.
  • 22.04.2018 - 15:22
    Nie jest to jedyne miejsce, gdzie pasy znajdują się w obrębie skrzyżowania. Nie powinien być to problem dla żadnego kierowcy.

    Czytając komentarze dochodzę do wniosku, że gdyby nie nadzwyczajna uwaga kierowców i ich umiejętności, piesi ginęli by na drogach dużo częściej. Z moich obserwacji jednak wynika co innego.

    Pieszy ma takie samo prawo znajdować się na przejściu jak samochód. Niestety większość kierowców widzi w tym miejscu tylko jezdnię.
  • 20.04.2018 - 20:10
    Ty przepuszczałeś, a na sąsiednim pasie rozpędzony samochód? Tu ewidentnie zawinił tamten kierowca.
  • 20.04.2018 - 19:09
    Dobrze, że nic poważnego się nie stało.
    W tym miejscu jest dość niebezpiecznie, nie jest to pierwsze potrącenie.
    Popełniono tu błąd przy budowie nawrotki, swoją drogą za wąskiej dla większych pojazdów. Zamiast niej powinno powstać rondo. Takie skrzyżowanie odciążyło by lewoskręt w stronę szpitala przy orlenie, ale przede wszystkim w naturalny sposób uspokoiło by ruch w tym miejscu.

Sułkowice: Na zakręcie pojechał prosto. Uderzył w sklep i zmarł na miejscu

  • 13.03.2018 - 14:53
    Droga w tym miejscu nie jest drogą lokalną. To droga wojewódzka 956.

    Mówiąc językiem potocznym: "szkoda chłopa".
    Dobrze, że reszta to szkody tylko materialne.

Myslenice smog wiekszy niż w krakowie

  • 11.03.2018 - 9:44
    Masz rację, powinna być możliwość montażu pieca zasypowego, przy obowiązkowym gazowym. Po dwóch sezonach zimowych piec zasypowy stałby nieużywany (z uwagi na bilans cena/pracochłonność), a społeczeństwo szybko zmieniłoby zdanie o gazie. Chyba, że ktoś pali śmieci. Jednak prawidłowe połączenie kotła gazowego i "kopciucha" nie jest wcale takie proste, choć wykonalne (dodatkowe koszty).

    Widzisz, o to właśnie chodzi z drugorzędnością kosztów. Ważniejszy jest wygląd elewacji, niż koszt ogrzewania.

    Człowiek od pradziejów używał ognia. W każdym domostwie gdzieś płomień migotał. Nie dziwne więc, że ludziom ciężko rozstać się z przyjemnością patrzenia do rozpalonego pieca, kominka itp (niebieski płomień palnika nie ma tej magii). Wiek XXI będzie stuleciem w którym odejdziemy od bezpośredniego kontaktu z ogniem.
  • 10.03.2018 - 7:55
    sh_ma napisał/a:
    A co to jest niska emisja? Pytam, bo wielu czytających pewnie nie ma pojęcia

    Może byłbym w stanie przyjąć twój punkt widzenia w przypadku domów jednorodzinnych dobrze ocieplonych, ale dopiero wówczas, gdy spełnione były by trzy warunki:

    - nie zabraniano by instalować kotłów zasypowych spełniających 5 klasę w zakresie emisji spalin, przy nominalnym obciążeniu, które mogły by być używane awaryjnie, oraz po zmroku przy temperaturze otoczenia poniżej - 5C.
    - kopalnie były by tak zamykane, aby możliwe było ich w stosunkowo krótkim czasie ponownie uruchomić.
    - nie dotyczy niektórych zabytkowych budynków

    Niestety doświadczenie nie pozwala mi mieć realnej nadziei na spełnienie tych warunków.
    Nowe domy w większości są dobrze ocieplone, w starych pierwszym krokiem, jak już napisałem, to termomodernizacja.
    Pokutuje przekonanie, że gaz jest drogi. Z gazem było podobnie jak z olejem opałowym. Przez jakiś czas był tani, więc ludzie instalowali kotły, po czym okazało się, że ceny poszły w górę. Było to dawno, lecz uraz do gazu pozostał.
    Tak, gaz jest droższy od węgla, ale przy prawidłowo wykonanej instalacji, w domku ocieplonym z powierzchnią mieszkalną nie przypominającą bloku różnica jest marginalna.

    Co do Twoich warunków:
    -gdybym miał wydać pieniądze na awaryjny system, to nie byłby to piec z podajnikiem, a agregat prądotwórczy i zupełnie punktowe ogrzewanie, czyli piecyk na butlę. Zarówno agregat, jak i piecyk można wykorzystać np.przy pracach w garażu (byle nie w piwnicy z uwagi na właściwości mieszanki propan-butan).
    -niestety kopalnia to nie kiosk z gazetami. Największe koszty wydobycia, to utrzymanie kopalni. Niezależnie, czy węgiel jest wydobywany, czy nie trzeba kopalnie np. odwadniać.
    -co z prądem, kanalizacją, bieżącą wodą w tych zabytkach? Powinna być oczywiście jakaś furtka dla zabytkowych budynków, tak jak dla samochodów. Eksploatacja do śmierci technicznej bez konieczności zmian. Trzeba jednak rozróżnić stare, które może być tańsze w ogólnym rozrachunku, ze względu na niską cenę zakupu, lecz droższe w użytkowaniu od zabytku w którym koszty są elementem drugorzędnym.
  • 05.03.2018 - 13:01
    Gorsza, niż kiedyś jakość powietrza w Myślenicach jest faktem. Czy ktoś nazwie to smogiem i zrobi na tym interes, czy jakkolwiek inaczej, mając inne intencje, to nie da się temu zaprzeczyć.
    Nasze miasto leży na pograniczu Beskidu Wyspowego. Skąd taka "morska" nazwa? Ładnie to widać jesienią, gdy z nad dolin zasnutych mgłami wystają dumnie szczyty okolicznych górek. Podobnie do mgły zachowuje się smog.
    Ktoś może powie, że Myślenice nie leżą w zamkniętej dolinie, tylko są otwarte na zalew. Jest w tym trochę prawdy, ale... Od granicy Bysiny z Jasienicą od strony południowej miasto jest zamknięte plebańską, która kończy się dopiero poniżej kościółka na stradomiu. Prawie ul. Piłsudskiego. Od północy to samo. Dalin, jedną z odnóg, schodzi łagodnie aż do "starej cegielni".
    Nic w tym dziwnego, zawsze tak było. Co więc się zmieniło? W celu, o zgrozo, ochrony środowiska połączono krańcowe punkty tych grzbietów górskich, zamykając dolinę od wschodu ekranami akustycznymi.
    Kto pamięta stary dworzec przy Słonecznej? Był tam zawsze swobodny przepływ powietrza, a często wręcz p**... mocno wiało. Teraz tego nie ma.
    Zamknięta dolina tworzy taki mały zalew myślenicki ze smogu. Co przeleci górą, to przeleci, reszta osiada w mieście i naszych płucach.

    Myślenice mają plus, minus stałą liczbę ludności, lecz wciąż się rozrastają. Wynika z tego, że na każdego mieszkańca przypada większa, ogrzewana powierzchnia lokalu. Dochodzi do tego łatwy dostęp do ciepła, a co za tym, większa temp. w pomieszczeniach i emisja.

    Co zmieni wymiana pieca jak ciepło z domu ucieka? Podstawa to termomodernizacja.

Myślenice: Zakaz wjazdu na Rynek? Tak, ale od 1 kwietnia

  • 10.03.2018 - 17:33
    Nie do końca. Mają być przecież wyznaczone nowe miejsca dla niepełnosprawnych (kilka) i dla dostawców. Przed magistratem też, więc kilkanaście znaków.
  • 10.03.2018 - 6:47
    Po otrzymaniu przez miasto dotacji na rewitalizację Rynku zmiany organizacji parkowania powinny zostać wstrzymane, lub wykonane w sposób prowizoryczny (np. wszędzie gdzie trzeba donice, bez betonowania) . Znaki, słupki itp. które w tym roku zostaną zamontowane, w przyszłym będą likwidowane. Nawet jeżeli organizacja ruchu po remoncie Rynku będzie identyczna z tą z przed odnowy, to dwa razy trzeba będzie zrobić to samo, a w trakcie prac tak, czy siak, różne czasowe zmiany będą wprowadzane.
    Mam wrażenie, że w magistracie zabrakło koordynacji tych dwóch projektów, lub jest to test funkcjonowania zmian w parkowaniu. Najprawdopodobniej jednak jest to odpowiedź na potrzeby mieszkańców, tuż przed wyborami...

    Jestem jak najbardziej za ograniczeniem wjazdu nie tylko na samą płytę, ale ogólnie do Rynku. jednak nic na siłę.

Myślenice: Pracę radnych obejrzysz na żywo w internecie

  • 10.03.2018 - 10:46
    Plusik za Manna i Maternę

Linia kolejowa z Krakowa do Myślenic? Sułkowice mówią: Nie!

  • 14.02.2018 - 8:21
    Oglądnij sobie "Kraków po Kolei 3". Tam zobaczysz rzeczywistość i kierunek rozwoju.
  • 13.02.2018 - 7:35
    ONLYPIS napisał/a:
    Absolutnie poroniony pomysl. Skoro pomysl ma 100 czy iles tam lat to czemu nie zostal zrealizowany?
    Różne były przeszkody w realizacji kolei żelaznej do Myślenic, np. wojna światowa, czy alternatywna linia P-P. Pomysł jest wciąż realny, choć z roku na rok, jak słusznie zauważyłeś, teren jest coraz bardziej zabudowany.

    Linia kolejowa nie jest inwestycją do zarabiania pieniędzy! To wydatek podnoszący jakość życia, jak chodnik, czy jezdnia przed twoim domem.

    Gminy właśnie po to podpisały porozumienie, by ustalić przebieg i koszty takiej inwestycji.

    Obecnie Kraków stawia na SKM. Jest więc szansa dla naszego powiatu.
  • 12.02.2018 - 13:32
    Ania dobrze napisała. Od początku dziwił mnie udział Sułkowic w tym projekcie. Linia tak, czy siak ominie miasto S-ce. Mając w perspektywie dojazd do stacji kolejowej w okolice Krzywaczki, bez ponoszenia wielkich dodatkowych kosztów, mieszkańcy jadą do Radziszowa, gdzie już dziś dojeżdża PKP a linia jest w trakcie modernizacji.
    Dziwi mnie natomiast brak zaangażowania Pcimia.

Myślenice: Parkingi piętrowe rozwiążą problem braku miejsc parkingowych w mieście?

  • 25.01.2018 - 8:05
    Vivaldi napisał/a:
    Pomysł rewelacyjny. Podpatrując rozwiązania w innych krajach europejskich pomysł winien zaistnieć i zostać zrealizowany już 10 lat temu. Trzy miejsca w których powinny stanąć co najmniej 3 piętrowe garażowce i to w projekcie bioracym pod uwagę modułowość i możliwość nadbudowy. Takie trzy miejsca to osiedle w miejscu blaszakowych slamsów, były plac targowy przy Traugutta i alternatywnie koło carrefura.
    Budowa parkingu przy osiedlu, to temat dla spółdzielni, a nie miasta.
    Przed powiększeniem parkingu koło carrefura konieczna jest zmiana organizacji ruchu w tej okolicy, bo skrzyżowania są tu już mocno obciążone. Czy to miejsce jest dobre? Niby w centrum, lecz koło niczego.

    Masz rację, że pomysł powinien być już dawno zrealizowany. Dokładnie przy budowie dworca autobusowego. Potencjał tego miejsca został zmarnowany.
  • 24.01.2018 - 13:51
    W Myślenicach brak jest alternatyw dla samochodów. Nie ma ani komunikacji, ani ścieżek rowerowych. Okoliczne miejscowości też są różnie (często kiepsko) połączone z centrum powiatu. Budowa parkingów to wprowadzenie kolejnych samochodów do miasta.

Poseł Jarosław Szlachetka w Sejmie o działalności myślenickiego sądu [WIDEO]

  • 16.12.2017 - 7:02
    Dyskutować, czy komentować wyrok sądu, to możemy tu na forum. Każdy ma prawo do wypowiedzi i oceny odmiennej od wydanego orzeczenia. Jednak puki jest to prywatna opinia. Wypowiedź z mównicy sejmowej taką nie jest.
  • 14.12.2017 - 7:22
    Pan poseł chyba lekko się zagalopował. Komentowanie wyroków niezawisłego sądu z mównicy sejmowej, jest karygodne. Po to jest wyższa instancja, by można było się nie zgodzić z wyrokiem Sądu Rejonowego. Na tym przykładzie doskonale widać, że sąd działa poprawnie.

    Wyrok, wyrokiem, a sprawiedliwość musi być po... stronie mieszkańców. Niebawem wybory samorządowe i każdy będzie miał prawo ocenić postępowanie burmistrza oddając swój głos.
    Bicie piany jest bez sensu, tak samo jak ręczne sterowanie prawem.

Myślenice: Zmiany w centrum. Koniec z wjeżdżaniem samochodami na Rynek?

  • 10.10.2017 - 21:15
    Ulica Kościuszki nie nadaje się na dostawy z uwagi na wąskie chodniki. Postaw kilka dostawczaków i spróbuj chodzić z towarem do rynku. Wózkiem się tu nie miniesz. Po jezdni też lipa.
    Kurier na kopercie nie stoi więcej jak 15 min. Więc w ciągu godziny czterech może wykorzystać miejsce , co daje 40 samochodów w ciągu 10 h. Druga koperta niech obsłuży 20 poj., to w sumie spora ilość. Wiadomo im więcej miejsca na dostawy, tym mniej płatnych miejsc parkingowych.
    Przestawienie nietrafionych godzin dostaw na płytę Rynku jest konieczne.
    Spokojnie w 2,5t mieści się sporo dostawczaków z ładunkiem, choć są i takie, które na pusto są cięższe.

Linia kolejowa z Krakowa przez Świątniki Górne do Myślenic. Czy to możliwe?

  • 20.08.2017 - 16:10
    W Głogoczowie tak, czy siak, powinien powstać duży parking P+R. Sama jednak linia, by miała sens, musi dochodzić do Myślenic. Najlepiej jakby kończyła się na zarabiu, gdzie byłby parking dla mieszkańców południowych części powiatu.
    Do pociągu łatwo też wsiąść z rowerem, i jadąc z Krakowa, wysiąść pod samym Chełmem.
  • 15.08.2017 - 12:35
    albert7575 napisał/a:
    zazdroscisz tym w samochodach ze nie muszą w zimie marznac na przystankach a w lecie dusic sie w zatloczonym transporcie zbiorowym
    najlepiej dla wszystkich i dla srodowiska wrocic do czasów jazdy konnej do Krakowa,zamiast stacji benzynowych zajazdy na wymiane albo napojenie koni
    Wezeł w Jaworniku potrzebny jest,kolej by nie zaszkodziła,pytanie tylko jak daleko do stacji trzeba było by dotrzec,bo po pierwszych zachwytach i wysokiej frekfencji moze sie okazac ze za pół roku takie pociagi beda swieciły pustkami.
    Zyjemy w czasach pośpiechu i mobilnosci i nikt tego nie zatrzyma
    Sam sobie trochę zaprzeczasz. Marnując godzinę, czy dwie ze swojego dnia na prowadzenie pojazdu, sam się zmuszasz do zwiększenia tempa życia. No chyba, że jesteś pasażerem zależnym od swojego kierowcy. Jadąc komunikacją, pustą wg twoich prognoz, masz czas i miejsce na różne zajęcia. W końcu nasza cywilizacja i tak coraz bardziej wchodzi w świat wirtualny, a zwykła książka, czy rozmowa też jest dobra w podróży.
    Nie daj się gonić, miej zawsze czas dla siebie.
  • 14.08.2017 - 21:21
    Wojna wisi w powietrzu ;)

    Szybka kolej podmiejska, czy jak kto woli aglomeracyjna, jest miastu bardzo potrzebna.
    Kraków coraz bardziej, jak przystało na królewskie miasto, będzie ograniczał indywidualny transport drogowy. Od tego nie uciekniemy. Mamy, jako mieszkańcy Myślenic dwa wyjścia;
    dojeżdżać do południowych granic Krakowa samochodową komunikacją zbiorową, bądż prywatną i dalej MPK,
    dojeżdżać szybką kolejką podmiejską do samego centrum Krakowa.

    Na przykładzie Wieliczki widać, że taki transport, gdy jest dobrze zorganizowany, sprawdza się.

    Jednego nie bardzo rozumiem. Dlaczego linia kolejowa proponowana jest przez największe wzniesienia w okolicy (Mogilany, Świątniki)?
    Najbliższa Myślenicom stacja kolejowa jest w Radziszowie, skąd przez Krzywaczkę, Głogoczów, Krzyszkowice, Zawadę i Polankę, można poprowadzić tory po prawie płaskim terenie (a kolej nie lubi wzniesień). Jest to trochę naokoło, ale przy dobrym projekcie niekoniecznie dłużej czasowo. Byłby to jednak wariant zdecydowanie tańszy, od tego przez Świątniki.

Jawornik: Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zbuduje tu węzeł drogowy?

  • 15.08.2017 - 12:50
    Inwestycja bardzo potrzebna. Moim zdaniem powinna powstać już dawno, przed wybudowaniem kładki, która w zasadzie mogłaby nie powstać wcale. Ruch pieszych i samochodów dałoby się zorganizować na jednym wiadukcie.
    Równie ważna jest przebudowa skrzyżowania "nad miastem" przy stacji paliw. Sygnalizacja świetlna kiepsko się tu sprawdza (dużą ilość kolizji i wypadków, korki). Projektując podobne rozwiązanie do tego w Jaworniku należy uwzględnić wariant ze zmianą przebiegu dw 967 z Łapczycy tak, żeby z Borzęty nie schodziła do Myślenic, tylko koło ZUO (wysypiska) grzbietem kierowała się w stronę cmentarza na polance, nadajnika gsm i dochodziła do planowanego bezkolizyjnego węzła.
Pokaż więcej komentarzy