t-34

"Dobra zmiana" PiS

  • Dzisiaj 22:16
    Pawłowicz: Powinniście, jak w Korei, przejść reedukację w obozach

    Krystyna Pawłowicz (PiS) powiedziała, że "środowisko sędziowskie wymaga odzyskania dla demokracji. Państwo powinniście - jak w Korei - przejść reedukację w obozach uczących demokracji" - powiedziała, zwracając się do krytyków zapisów noweli.


    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-burzliwy-spor-o-krs-sejmowa-komisja-przyjela-projekt,nId,2397191#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox


    No to już wiemy czego się spodziewać po niemiłościwie nam panujących............
  • Dzisiaj 18:37
    Walker84 napisał/a:
    Przecież to nie Kurski zbojkotował festiwal i nie wypowiedział zgody na prowadzenie go przez miasto Opole. Tak że sam nie pie...l głupot bo ich skala tutaj jest porażająca.
    A odnośnie festiwalu to nie dziwne że się odbywał bo go właśnie komuniści stworzyli. I przez lata mogły na nim szarpać druta zabetonowane gwiazdy-artyści PRL-u.
    Ale wiemy wszyscy że wy macie z tamtym systemem sporo wspólnego tak że nie dziwi mnie to.
    Zaczynam ci współczuć, ponury, nienawidzący wszystkich dokoła człowieczku......
    Ciekawe gdzie się kształciłeś ??
    Bo jak w PRLu to jesteś produktem znienawidzonego systemu i chyba będziesz musiał się.... no nie wiem??
    zutylizować jako relikt komuchów ????? nic innego nie przychodzi mi do głowy....
  • 21.05.2017 - 19:00
    Walker84 napisał/a:
    To bardzo dobrze . Klakierzy i inne mendy poprzedniego systemu nie powinni się pojawiać na tym festiwalu. Zresztą oprócz Nosowskiej reszta to pseudo-artyści muzyczni.
    No i tak sobie to tłumacz pisiaczku.....
    Reszta rozumie o co chodzi ......
  • 15.05.2017 - 20:31
    Walker84 napisał/a:
    Teraz czas Misiewiczów ( w sumie był jeden jak narazie )
    Kiedyś czas Nowaków i Much i ich przydupasów . W sumie co to za różnica ..
    Towarzyszu po raz pierwszy DAŁEM CI PLUSA !!!!
    Pierwsza twoja mądra wypowiedź na tym forum !!!!
    Alleluja i do przodu nawet pisowiec może zmądrzeć !!!!!!
    Choć polemizowałbym (tzn dyskutowałbym) czy jeden był na razie ...........
  • 13.05.2017 - 16:58
    Minister chce skazać ich na śmierć. Leki zdrożeją z 3 zł do tysiąca

    Nowe ceny leków dla osób po przeszczepach zdrożały z 3,20 zł nawet na 1327,15 zł. Wielu pacjentów nie będzie na nie stać, a zamienniki u niektórych wywołują pogorszenie stanu zdrowia. Nieprzyjmowanie leków może nawet grozić śmiercią. Wzburzeni pacjenci protestowali dziś pod Sejmem. Wirtualna Polska rozmawiała z jednym z uczestników.
    Minister chce skazać ich na śmierć. Leki zdrożeją z 3 zł do tysiąca

    Nina Harbuz, Wirtualna Polska: Dużo ludzi przyszło na protest przed Sejmem?

    Tomasz Samborski z My przed/po transplantacji – Ruch na Rzecz Pacjentów: Jestem mile zaskoczony, bo z całej Polski przyjechało około 150 - 200 osób, a jesteśmy bardzo nieliczną grupą pacjentów. Jest nas w sumie około 15 tysięcy, niektórzy leżą w szpitalach, więc siłą rzeczy nie mogliby dotrzeć do Warszawy. Przyszli nas wspierać politycy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Ludzie są wściekli, krzyczą, że jeśli Ministerstwo Zdrowia nie przywróci starych cen leków immunopresyjnych, czyli tych, które przyjmują pacjenci po przeszczepach, zjadą do Warszawy jak górnicy i zaczną palić opony.

    24 kwietnia na stronie Ministerstwa Zdrowia ukazała się nowa lista leków refundowanych wraz z podanymi cenami a kilka dni później, lista zamienników. Co najbardziej pana zaniepokoiło?

    Najpierw ceny nowych leków, a potem same zamienniki. Wraz z innymi zacząłem szukać informacji o nich, jaki mają skład, jak je stosować, skąd pochodzą. I nic, żadnego śladu. Nawet opakowania nie znaleźliśmy, żeby wiedzieć jak wygląda. Pytałem lekarzy - też nigdy nie słyszeli o tych medykamentach. Zamienniki teoretycznie powinny być dostępne w aptekach od 1 maja, czyli od momentu kiedy zaczęła obowiazywać zmieniona lista leków refundowanych. Byłem wczoraj w aptece i ich nie było. Widnieją co prawda w bazie leków, ale nie ma ich jeszcze w hurtowniach, więc nie da się ich zamówić. Mają status leków niedostęonych. Gdybym wczoraj chciał kupić zamiennik mojego leku, to nie dostałbym go i musiałbym zapłacić za ten, który brałem dotychczas, a jest droższy o 300 proc. Nie wszystkich stać na taką podwyżkę, tym bardziej, że większośc pacjentów bierze po dwa leki immunopresyjne.

    A jeśli kogoś nie stać na lek w nowej cenie, nie ma zapasów starego, a w aptece zamienniki nie są jeszcze dostępne, to z jakimi konsekwencjami może się to wiązać?

    Tych leków nie można przestać brać nawet na jeden dzień, o kilku dobach nie wspominajac. Pacjenci, którzy je przyjmują mają wyznaczone konkretne pory ich zażywania. Ja mój preparat łykam 3 razy dziennie, co 8 godzin. To są leki, które utrzymują przeszczepiony narząd w prawidłowym funkcjonowaniu, bez nich on nie funkcjonuje. Długotrwałe zaprzestanie przyjmowania leków immunopresyjnych może skutkować śmiercią, jeśli przeszczepiana była np. wątroba, serce czy płuco. Proszę pamiętać, że to nie są organy dostępne od ręki i nie można zrobić przeszczepu w dowolnym momencie.

    A czy rozpoczęcie przyjmowania zamiennika wiąże się z jakimś ryzykiem?

    Na przełomie 2015 i 2016 roku kiedy temperaturę podniosła pierwsza afera lekowa, bo tak ją nazywam, miałem taką próbę. Wówczas mój lek także zdrożał. Zacząłem przyjmować zamiennik, który był dobrze znany lekarzom, ale niestety próba nie powiodła się. Po miesiącu czułem się znacznie gorzej i miałem fatalne wyniki badań. Lekarz zalecił natychmiast odstawić środek i wrócić do starego. Dlatego drugi raz nie zdecydowałbym się na próbę zmiany leku, bo to za każdym razem jest loteria, a cena za podjęcie ryzyka jest zbyt wysoka. Poza tym, dla osób, które mieszkają zdala od ośrodka, w którym są leczone, próba wprowadzenia zamiennika wiąże się z koniecznością położenia się do szpitala, czyli nieobecnością w pracy. Nie da się tego uniknąć, ponieważ pacjent, któremu wprowadza się nowy lek musi być monitorowany i badany cały czas, najrzadziej co kilka dni a też nie każdego stać na podróże co chwila.

    Ceny leków wzrosły dramatycznie, z kilku złotych do ponad tysiąca, w niektórych przypadkach. Wszystkie dostępne na polskim rynku leki dla pacjentów po przeszczepach mają przypisane zamienniki?

    Nie wszystkie. Nie wprowadzono zamiennika na lek dla dzieci, którego cena znacznie wzrosła . Matka, której dziecko jest po przeszczepie, powiedziała, że nie stać jej już na ten środek i jej maluch leży obecnie w szpitalu, gdzie za lek nie musi płacić. Efekt tego może być taki, że więcej rodziców wpadnie na ten pomysł i dzieci większość swojego życia zaczną spędzać w szpitalach zamiast w domu, szkole i z rówieśnikami. Poza tym dorośli pacjenci, u których nie przyjmą się zamienniki,a których nie będzie stać na kupowanie leków w nowych cenach, również trafią do szpitala. Zdaje mi się, że Ministerstwo Zdrowia chciało na nas oszczędzić, tylko ktoś nie policzył, że finalnie budżet państwa zapłaci za to znacznie więcej, bo ludzie zrobią wszystko, żeby ratować swoje zdrowie i życie.
  • 13.05.2017 - 16:55
    To nie jest zdrowe dla konsumentów - leki zdrożeją i ich dostępność będzie gorsza

    Na podpis prezydenta czeka ustawa Prawo farmaceutyczne. Podobne restrykcje wprowadzili Węgrzy. Doprowadziły do wzrostu cen w aptekach i ograniczenia dostępu do leków.


    - Po kilku latach, gdy wprowadzono takie zmiany na Węgrzech, okazało się, że nie są korzystne dla konsumentów, ograniczają konkurencję i nie powstają nowe apteki - mówi o tym agencji MarketNews24 Paweł Borowski, adwokat, szef praktyki ochrony zdrowia kancelaria Kochański Zięba i Partnerzy.

    Co wynika z ustawy? Nowe apteki będę mogły być otwierane wyłącznie przez farmaceutów.

    To sytuacja, w której sieci aptek z kapitałem, który nie pochodzi od osoby fizycznej, będącej farmaceutą, lub spółki partnerskiej farmaceutów, nie będą mogły otwierać nowych placówek. Kolejne zmiany dotyczą aspektów lokalizacyjnych.

    W gminach większych niż 3 tys. mieszkańców nie będzie można otwierać aptek w odległości mniejszej niż 500 metrów od istniejącej już placówki aptecznej.

    Kolejne zmiany wprowadzone w nowej ustawie dotyczą możliwości rewizji aktualnie obowiązujących pozwoleń na prowadzenie aptek.

    Może to oznaczać otwarcie drogi na administracyjne zamykanie już dziś funkcjonujących aptek.


    Czytaj więcej na http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/to-nie-jest-zdrowe-dla-konsumentow-leki-zdrozeja-i-ich,2513804,4199?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
  • 04.05.2017 - 17:45
    Zaskakujące wyznanie Dudy o Polakach

    Andrzej Duda w kampanii wyborczej przed dwoma laty obiecywał, że będzie prezydentem wszystkich Polaków. Podkreślał, że zrobi wszystko, by „odbudować wspólnotę” w polskim społeczeństwie. Teraz prezydent szczerze przyznaje, że... jednak nie da się być prezydentem wszystkich obywateli. To zaskakujące słowa w kontekście deklaracji, jakie padły przed wyborami w 2015 roku!

    – Moim zdaniem nie da się być prezydentem wszystkich Polaków, bo nigdy nie będzie tak, że wszyscy w Polsce na pana zagłosują i pana wybiorą i będą się z panem zgadzali, aprobowali – przyznał Andrzej Duda w wywiadzie dla „Wiadomości” TVP 1. Jak podkreślał prezydent, „zawsze będzie jakaś grupa rodaków, która powie: nie zgadzamy się z tym prezydentem". – Taką sytuację miał i będzie miał każdy prezydent RP – stwierdził Duda.

    W podobnym tonie wypowiadał się kilka dni temu w rozmowie z TVP Historia. – Mnie się śmiać chce, jak słyszę, że Andrzej Duda nie jest prezydentem wszystkich Polaków, bo podpisał jakąś ustawę, z którą nie zgadza się jakaś grupa społeczna. No proszę pamiętać, że Andrzej Duda nie jest prezydentem wszystkich Polaków, dlatego też ktoś może powiedzieć, że nie został przez wszystkich Polaków wybrany. Został wybrany przez 51 i ileś tam dziesiątych procent wyborców.

    To logiczne, choć zaskakujące stwierdzenie ze strony głowy państwa, biorąc pod uwagę fakt, iż Andrzej Duda zapewniał wcześniej, że będzie prezydentem wszystkich Polaków.

    Prezydent w wywiadzie dla TVP Historia był pytany także o zmianę Konstytucji. Wskazał, że obecnie obowiązującej ustawy zasadniczej „bronią z jednej strony ci, którzy ją stworzyli, a także ci, którym ona – także w wyniku orzecznictwa TK narastającego przez lata – gwarantuje pewne status quo, pozycję społeczną, również przynależność do jakiejś elity, jakąś nietykalność”.

    Jak dodał, chęć zmiany Konstytucji powinna być wolą społeczeństwa i to obywatele powinni decydować, „jakiej Konstytucji chcą”. – Jeżeli społeczeństwo będzie chciało, żeby Konstytucja została zmieniona, to będzie należało ją zmienić i to społeczeństwo powinno mieć absolutnie podstawowe zdanie w tej sprawie, jako najistotniejsze powinno się liczyć zdanie, jakie mają w Polsce ludzie. Powinno się społeczeństwo w tej sprawie móc wypowiedzieć. Może się wypowiedzieć w formie referendum – mówił prezydent.
  • 03.05.2017 - 18:31
    No i słusznie !!! A po co w zdrowej tkance narodu jakieś chore odpady ?????
    Zresztą jest "pincet" to se kupią, a nie to umrą i też będzie OK.........
    Zastanawiam się ile jeszcze ludzie wytrzymają ?????
    Choć pewnie dużo bo my to wyjątkowo głupi naród.....
  • 01.05.2017 - 18:05
    A walker nie grzmi, szabli nie chwyta, na koń nie siada.................
  • 29.04.2017 - 10:13
    Walker84 napisał/a:
    "wynika z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez Kantar MB SA dla "Faktów" TVN i TVN24. "

    I wszystko jasne .
    Tylko taki cyniczny manipulator jak ty może tutaj wkleić coś takiego jak sondaż opłacony przez platformersów.
    Zal mi cię ..
    Sondaże są wtedy dobre i solidne gdy są opłacone przez psiarzy i pokazują ich prowadzenie.....
    Walker czy ty widzisz co piszesz ????
    W wątku o OSP zarzuciłem ci perfidne kłamstwo na temat złomowania samochodów , co ty na to ?????

Bogdanówka: Na co dzień można na nich liczyć. Teraz sami szukają pomocy

  • 20.05.2017 - 21:07
    A co ma do tego Ostrowski?? To przecież inna gmina. Kolejny raz wykazujesz się Panie doskonałą orientacją w temacie.

Co tam Panie w polityce?

  • 13.05.2017 - 18:55
    26.2% PiS

    44.3% PO

    7.5% Kukiz'15

    5.7% Nowoczesna

    2.1% PSL

    14.2% SLD

    jeden z sondaży internetowych ........ znowu te same sz.....anowane partie na czele.....
    No ale pogoda też dobija..........
  • 11.05.2017 - 19:50
    Gratulacje za wystąpienie apolitycznego członka Trybunału Konstytucyjnego Lecha Morawieckiego !!!!
    Pisowiec plujący na własne gniazdo, żenada dno i dwa metry mułu. Ciekawe jak to pisiory wytłumaczą ??
  • 04.05.2017 - 22:09
    co tam ludzie, ważne stanowiska i wybory.......

    Gigantyczna kara i dramat rolników. Czy kryzys w ARiMR wpłynie na wynik wyborów samorządowych?

    Jak informuje portal Wirtualna Polska, przez problem z uruchomieniem systemu komputerowego Polsce grozi miliard złotych kary, a ponad milion rolników może nie dostać jesienią unijnych dopłat. Sytuacja jest na tyle kryzysowa, że wywołała wściekłość u samego Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS nie martwi się jednak o polskich rolników, lecz o wynik wyborów samorządowych, na który kosztowna awaria może mieć znaczący wpływ.

    Zgodnie z informacjami Wirtualnej Polski, oprogramowanie służące do obsługi dopłat zostało odebrane przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w grudniu zeszłego roku, jednak termin jego wdrożenia był ciągle przesuwany.

    Aby możliwe było uniknięcie kolejnych opóźnień, system musiałby zacząć działać w ciągu tygodnia. Z pisma skierowanego do ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela wynika jednak, że wdrożenie w nim koniecznych zmian wymagałoby kilku miesięcy prac przygotowawczych. To z kolei może sprawić, że rolnicy nie otrzymają dopłat jesienią tego roku, co wpłynęłoby na kondycję finansową ponad 1,3 mln polskich gospodarstw.

    – W takiej sytuacji wynik w przyszłorocznych wyborach samorządowych może być dla PiS niemiłym zaskoczeniem – ocenia szef rolniczego OPZZ Sławomir Izdebski. Wtóruje mu jeden z pracowników ARiMR, który przyznaje, że opóźnienia mogą spowodować wściekłość rolników na PiS.


    To jednak nie jedyny problem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Jak dowiedziała się Wirtualna Polska, ARiMR ma też problemy z wypłacaniem pieniędzy z dopłat bezpośrednich i środowiskowych za zeszły rok, a zgodnie z unijnym prawem wszystkie pieniądze muszą wpłynąć na konta rolników najpóźniej do końca czerwca. Przekroczenie tego terminu może skutkować nałożeniem przez Komisję Europejską kary na Polskę. Jej kwota może sięgnąć nawet miliarda złotych – tyle trzeba więc będzie znaleźć w budżecie państwa.

    Sytuacja w ARiMR miała pogorszyć się, odkąd jej prezes Daniel Obajtek odszedł do Energi, a jego obowiązki przejął Dariusz Golec, który „działał kompletnie bez głowy”. „Sprawa oparła się już o premier Szydło i Henryka Kowalczyka, bo Golec jest jego człowiekiem” – informuje Wirtualna Polska. Sytuacja jest na tyle kryzysowa, że wywołała wściekłość u samego Jarosława Kaczyńskiego. Powód? Prezes PiS zdaje sobie sprawę, że kosztowna awaria może odbić się na wyniku wyborów samorządowych.

    „Wszystkie decyzje o przyznaniu poszczególnych dopłat zostaną wydane najpóźniej do 20 czerwca 2017 r. Umożliwi to realizację płatności w określonym w unijnym prawie terminie, czyli do końca czerwca br.” – zapewniają pracownicy ARiMR w oświadczeniu wydanym w tej sprawie.
  • 23.04.2017 - 19:17
    najnowsze wieści .... pojawił się pomysł jakiegoś posła z pis, przesunąć pomnik Poniatowskiego, żeby było miejsce na pomnik smoleński ..............
  • 23.04.2017 - 18:53
    Masz tu rozrzutność pisowcu jeden !!!


    MSZ w miesiąc wydał 11 mln zł. Uzasadnienie zdumiewa

    Minister Witold Waszczykowski być może nie jest najlepszym szefem MSZ w historii III RP. Może i przydarzają mu się kompromitujące wpadki, gdy - dla przykładu - szuka poparcia w nieistniejących państwach czy odgraża się dziennikarzom nasłaniem agentów ABW. Jednemu nie można jednak zaprzeczyć - Waszczykowski, przy wszystkich swoich wadach, potrafi zadbać o swoich. I to jak!

    Jak ujawniła w środę Sieć Obywatelska Watchdog Polska, w 2016 r. suma wszystkich nagród dla pracowników Ministerstwa Spraw Zagranicznych przekroczyła kwotę 11 mln zł.

    Działacze chcieli się dowiedzieć, do kogo dokładnie trafiło 11 010 872, 40 zł i czym wybrańcy zasłużyli sobie na tak szczodre wyróżnienie. Odpowiedź MSZ może może jednak zaskakiwać, bo trudno w niej znaleźć jakąkolwiek konkretną treść.

    „Nagrody przyznawane są za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej, w szczególności za wybitne rezultaty w wykonywaniu powierzonych zadań, ukończenie trudnych projektów, rzetelne i terminowe wykonywanie zadań w trudnych warunkach lub pod presją czasu, zaangażowanie i kreatywną postawę zawodową” – brzmi zbiorcze uzasadnienie przesłane przez ministerstwo.

    Nieusatysfakcjonowana odpowiedzią Watchdog Polska już zapowiedziała złożenie skargi do sądu.

Myślenice: OSP Dolne Przedmieście ma 130 lat

  • 11.05.2017 - 21:13
    No to co konkretnie masz do prezesa ???
    Albo nie tak pochwal się co ty zdziałałeś w OSP albo na Orle albo gdziekolwiek.
  • 10.05.2017 - 21:59
    Przecież nie o to chodzi...
    Ważne jest, żeby "wbić szpilę" pokrytykować, pokazać swoją "ważność". Wytkąć komuchowatość itp.
    A kolor 1 pewnie tam nawet nie był ale miesza....
  • 09.05.2017 - 22:21
    TwojPan napisał/a:
    Nie druchowie tylko dzieki prezesie z lat komuny
    Ciekawe co ty zdziałałeś ??? Pewnie dużo więcej niż prezes z lat komuny?????

Kocham PiS

  • 06.05.2017 - 22:57
    "Wiadomości" robią cuda z sondażami. Jak wyszło im, że PiS ma 20 proc. przewagi? Oto wyjaśnienie

    Według TVP, rządząca partia ma miażdżącą przewagę. Tymczasem niektóre sondaże renomowanych ośrodków wskazują, że obie partie idą łeb w łeb. Jak to możliwe?

    "Wiadomości" podały wczoraj, że poparcie dla PiS wynosi obecnie 44,9 proc., a dla PO – 24,7 proc. Te dane miały być oparte na średniej z sondaży CBOSu, GFK Polonia i Kantar Polska. Nie podano jednak ani kiedy przeprowadzono badania, ani ile osób wzięło w nich udział, ani jaką metodą zostały przeprowadzone.

    Dziwny wydaje się także pomysł wyciągania średniej z badań trzech różnych sondażowni - zwykle podaje się osobno wyniki ankiet każdego ośrodka.

    Ale największą zagadką są same słupki pokazane przez "Wiadomości". Skąd wzięła się gigantyczna przewaga partii rządzącej, skoro jeszcze niedawno publikowano sondaże, w których PiS i PO szły łeb w łeb? Dziennikarze serwisu Oko.press postanowili się temu przyjrzeć. Oto, co ustalili:

    "Wiadomości" nie wzięły pod uwagę sondaży telefonicznych

    W sondażach przeprowadzanych w domach badanych, PiS uzyskuje znacznie lepsze wyniki niż PO. Przykładowo w zakończonym 11 kwietnia badaniu Kantar, PiS wygrywa z PO 38 do 19 proc. Ale 12 kwietnia ta sama sondażownia przeprowadziła badanie telefoniczne. Tym razem wynik wynosił 28 proc. dla PiS i 27 proc. dla PO. Na remis wskazują też inne badania prowadzone przez telefon, m.in. przez IBRIS i IPSOS.

    Badania bezpośrednie często faworyzują partię rządzącą. Tak było także wtedy, gdy u władzy była PO. Dlaczego tak jest? Między innymi dlatego, że badani mogą postrzegać ankietera jako wysłannika systemu, który zbiera na nich "haki". Dla świętego spokoju deklarują wtedy, że popierają rząd - tłumaczą eksperci, cytowani przez Oko.press.

    Z analiz wykonywanych np. przy okazji wyborów w 2010 r. wynika, że sondaże telefoniczne dają precyzyjniejsze rezultaty.

    "Wiadomości" brały pod uwagę tylko wyborców zdecydowanych

    W sondażach Kantar Public i CBOSu, z których prawdopodobnie korzystały "Wiadomości", odpowiednio 15 i 10 proc. osób nie wiedziało, na kogo zagłosuje w wyborach. Jeśli odejmiemy je z puli ankietowanych i sprawdzimy jak rozkłada się poparcie jedynie wśród zdecydowanych, otrzymamy wynik korzystniejszy dla PiS. Ten mechanizm dokładniej wyjaśnia tekst Oko.press.

    "Wiadomości" mogły mieć dostęp do tajnego rządowego sondażu?

    Jednym ze źródeł materiały "Wiadomości" jest badanie GFK Polonia. Na próżno jednak szukać w mediach aktualnych sondaży tego ośrodka. Wiadomo jednak, że GFK robi badania na zlecenie Kancelarii Premiera. Czy to właśnie z nich korzystały "Wiadomości"?

    "Gdyby 'Wiadomości TVP' były normalnym, niezależnym medium, należałoby zadać pytanie, w jaki sposób uzyskały wyniki sondażu zamawianego przez rząd, do których opinia publiczna nie ma dostępu. A jeżeli już je mają, to dlaczego nie podają ich tak jak należy, ale ukryte w średniej trzech badań" - komentuje to Oko.press.
  • 04.05.2017 - 22:10
    No i jak ich nie kochać ??????

    Nauczyciele angielskiego sprawdzili głośne oświadczenie MSZ ws. słów Macrona. Efekt?


    - Moi maturzyści nie popełniliby takich błędów - mówi nam nauczycielka z Pucka po lekturze oświadczenia, które wyszło z resortu Waszczykowskiego. - Tekst został ewidentnie przetłumaczony przez Google Translatora - dodaje inny anglista.

    Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostro zareagowało na krytykę ze strony Emmanuela Macrona, który nazwał Jarosława Kaczyńskiego, Viktora Orbana i Władimira Putina "sojusznikami Marine Le Pen". Na stronie MSZ pojawiło się oświadczenie w języku angielskim, w którym dział prasowy oznajmił, iż polskie MSZ z uwagą przygląda się francuskim wyborom prezydenckim i z przykrością odnotowało słowa Macrona.

    Już na pierwszy rzut oka widać, że w komunikacie roi się od błędów - stylistycznych, gramatycznych, interpunkcyjnych... Poprosiliśmy więc ekspertów o jego sprawdzenie.

    MSZ popełnia w oficjalnym piśmie błędy gramatyczne, wprowadza polski szyk zdania w anglojęzycznym tekście i ewidentnie tłumaczy z użyciem Google Translatora


    - krytykuje Jacek, wieloletni nauczyciel kilku warszawskich szkół językowych, który poprawił dla nas ten tekst.

    Jak zwraca uwagę Paulina Labuda, nauczycielka języka angielskiego w I LO im. Stefana Żeromskiego w Pucku, jest spora szansa, że licealiści na poziomie B2 napisaliby ten komunikat o wiele lepiej.

    Moi maturzyści raczej nie popełniliby takich błędów w szyku wyrazów i używaniu przedimków. Nie tłumaczyliby też dosłownie polskich sformułowań, ale zastosowaliby angielskie konstrukcje gramatyczne.
  • 04.05.2017 - 17:49
    Duda mówi o potomkach zdrajców, komentarz księdza może go zaboleć. "Wiele Pan wie, ale życia to Pan nie poznał!"

    "Oskarża Pan biedaków, którzy przeszli przez piekło, o zdradę oraz o przekazanie jej w genach jego potomkom" - napisał w liście otwartym do Andrzeja Dudy emerytowany duchowny ks. Stanisław Walczak.

    Prezydent Andrzej Duda mówił kilka dni temu w wywiadzie dla TVP Historia, że potomkowie zdrajców piastują w Polsce ważne funkcje. - Miejmy tego świadomość, że dzisiaj dzieci i wnuki zdrajców Rzeczypospolitej, którzy tutaj walczyli o utrzymanie sowieckiej dominacji nad Polską, zajmują wiele eksponowanych stanowisk w różnych miejscach, w biznesie, mediach - stwierdził.

    - Oni nigdy nie będą chcieli się zgodzić na to, żeby prawda o wyczynach ich ojców, dziadków i pradziadków zdominowała polską narrację historyczną, będą zawsze przeciwko temu walczyli - dodał prezydent.

    Ks. Walczak odpowiada głowie państwa

    Na te słowa zareagował ks. Stanisław Walczak, emerytowany duchowny, były misjonarz w Afryce, obecnie mieszkający w Niemczech. W liście otwartym do prezydenta Dudy stwierdził: "oskarża pan biedaków, którzy przeszli przez piekło, o zdradę oraz o przekazanie jej w genach jego potomków".

    "Opowiem Panu historię młodego człowieka. Żył gdzieś w biedzie polskiego chłopa na kresach wschodnich. Nagle wioskę napadali sowieci i wywieźli go daleko, na Syberię. (...) Tęsknił, wylewał łzy za ojcowizną i za utraconą ojczyzną. (...) Kiedy dotarła do niego wieść, że jego ciemiężcy gromadzą takich jak on, by wspólnie wyswobodzić jego ojczyznę i by mógł powrócić do swych ukochanych, zgłosił się na ochotnika. Czołgał się w błocie, pośród świstających kul. (...) Po tej morderczej zawierusze powrócił do swoich... Zastał ich żywych. Zabrał się do ciężkiej pracy!" - napisał ks. Walczak.


    "Kilkadziesiąt lat później nazwał Pan jego potomków, potomkami zdrajcy! Jakby zapomniał Pan, Panie Prezydencie, o tym, że nowy porządek w Europie po II wojnie światowej był wynikiem umowy pomiędzy zwycięskimi mocarstwami!" - zaznaczył Duchowny. Na koniec dodał: "żeby być chrześcijaninem, trzeba najpierw mieć ludzką naturę, trzeba być człowiekiem".

    Duchowny o Jarosławie Kaczyńskim

    To nie pierwsza taka wypowiedź księdza Stanisława Walczaka. Kilka tygodni temu określił prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego jako "człowieka, który w imieniu duchownych i świeckich narodowych katolików w Polsce, nieustannie czyni wysiłki, by zniszczyć Unię Europejską". Wypowiedź, w której polityk skrytykował Tuska, duchowny nazwał z kolei "łgarstwem".

    - Farsy polegającej na tym, że politycy pod płaszczykiem przywiązania do wiary i Kościoła rzucają ludziom w oczy kłamstwa po to, by ukryć prawdziwe intencje stojące za działaniami politycznymi - mówił później ks. Walczak w wywiadzie dla Weekend.gazeta.pl.

Czystość naszych ulic i parku na Zarabiu

  • 06.05.2017 - 22:49
    007 toż ci tłumaczę BYŁO WYSPRZĄTANE tylko elektorat naśmiecił .......
  • 06.05.2017 - 14:56
    A ja powtarzam niestety sami śmiecimy na potęgę, a potem pretensje do władzy, że brudno.....
    Przykład - most w Osieczanach, generalne porządki były chyba ze dwa, trzy tygodnie temu. Niestety już jakiś debil wywalił worek ze śmieciami, skutek - śmieci walają się na odcinku od mostu po wjazd na działki, a pod mostem resztki po jakimś remoncie..........
    Pewnie burmistrz wyrzucił śmieci (albo radny jak jechał na sesję), a starosta resztki po remoncie........
  • 05.05.2017 - 22:06
    Zastanawiam się tylko czy to burmistrz z dyrektorem i radnymi śmiecą ?????

Floriany 2017: OSP Poręba z główną nagrodą w kategorii Edukacja

  • 06.05.2017 - 21:00
    Pewnie walker przeczytał bo mi minus wstawił ......
  • 06.05.2017 - 14:48
    Gratulacje !!!!!

Zapytanie do Pani premier B. Szydło

  • 28.04.2017 - 16:19
    Szanowna pani Krystyno przecież my tu o tym, że PiS robi nas w bambuko piszemy na okrągło od ponad roku, a m.in. pan Kazimierz miesza nas za to z błotem systematycznie w duchu częstochowskich rymów.........
    Ale cieszy, że coraz więcej ludzi dochodzi do wniosku, że POPiS to jedno wielkie sz......anowane towarzystwo i może w końcu w następnych wyborach (o ile PiS pozwoli) pogonimy ich z sejmu.

Straże Pożarne

  • 24.04.2017 - 20:06
    Najlepiej poproś o pomoc PSP są najbardziej kompetentni w tym zakresie.

    Może pomoże ci ten artykuł.

    8 lipca 2009 r. weszło w życie rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 12 marca 2009 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Wprowadza ono konieczność stosowania awaryjnego oświetlenia ewakuacyjnego m.in. na drogach ewakuacyjnych z pomieszczeń o powierzchni netto ponad 2000 m2 w budynkach użyteczności publicznej oraz oświetlonych wyłącznie światłem sztucznym. Awaryjne oświetlenie ewakuacyjne powinno działać przez co najmniej 1 godzinę od zaniku oświetlenia podstawowego (§ 181 ust. 3 pkt 2 oraz ust. 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 12 marca 2009 r.).
    Właściciel lub zarządca zapewnia bezpieczeństwo przeciwpożarowe

    Podstawowym aktem prawnym z zakresu problematyki bezpieczeństwa pożarowego jest ustawa z 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej. Zobowiązuje ona osoby fizyczne lub prawne, organizacje lub instytucje korzystające ze środowiska, budynku, obiektu lub terenu do zabezpieczenia ich przed zagrożeniem pożarowym lub innym miejscowym zagrożeniem.

    Właściciele, zarządcy lub użytkownicy budynku ponoszą odpowiedzialność za naruszenie przepisów przeciwpożarowych (art. 3 ustawy z 24 sierpnia 1991 r.).

    Właściciel, zarządca lub użytkownik budynku, obiektu lub terenu, w celu zapewnienia ochrony przeciwpożarowej ma obowiązek:

    wyposażyć budynek, obiekt lub teren w wymagane urządzenia przeciwpożarowe i gaśnice,
    przestrzegać przeciwpożarowych wymagań techniczno-budowlanych, instalacyjnych i technologicznych,
    zapewnić konserwację oraz naprawy urządzeń przeciwpożarowych i gaśnic w sposób gwarantujący sprawne i niezawodne funkcjonowanie,
    zapewnić bezpieczeństwo i możliwość ewakuacji osobom przebywającym w budynku, obiekcie budowlanym lub na terenie,
    zaznajomić pracowników z przepisami przeciwpożarowymi,
    przygotować budynek, obiekt budowlany lub teren do prowadzenia akcji ratowniczej, zapoznać pracowników z przepisami przeciwpożarowymi,
    ustalić (w formie instrukcji) sposoby postępowania na wypadek powstania pożaru, klęski żywiołowej lub innego miejscowego zagrożenia

    (art. 4 ust. 1 ustawy z 24 sierpnia 1991 r.).
    Sposoby i warunki ochrony przeciwpożarowej budynków

    Zgodnie z delegacją zawartą w art. 13 ust. 1 ustawy 24 sierpnia 1991 r. minister właściwy do spraw wewnętrznych określił, w drodze rozporządzenia, sposoby i warunki ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów. Wskazuje ono m.in. sposób, w jaki właściciele, zarządcy lub użytkownicy obiektów budowlanych lub terenów powinni spełniać swoje obowiązki w zakresie ochrony przeciwpożarowej (art. 13 ust. 2 ustawy z 24 sierpnia 1991 r.).

    Według rozporządzenia MSWiA z 21 kwietnia 2006 r. właściciele, zarządcy lub użytkownicy budynków:

    utrzymują urządzenia przeciwpożarowe i gaśnice w stanie pełnej sprawności technicznej i funkcjonalnej;
    wyposażają obiekty, zgodnie z wymaganiami przepisów techniczno-budowlanych, w przeciwpożarowe wyłączniki prądu;
    umieszczają w widocznych miejscach instrukcje postępowania na wypadek pożaru wraz z wykazem telefonów alarmowych;
    oznakowują, znakami zgodnymi z Polskimi Normami dotyczącymi znaków bezpieczeństwa: drogi ewakuacyjne oraz pomieszczenia, w których w myśl przepisów techniczno-budowlanych wymagane są co najmniej dwa wyjęcia ewakuacyjne, w sposób zapewniający dostarczenie informacji niezbędnych do ewakuacji, miejsca usytuowania urządzeń przeciwpożarowych i gaśnic, miejsca usytuowania elementów sterujących urządzeniami przeciwpożarowymi, miejsca usytuowania przeciwpożarowych wyłączników prądu, kurków głównych instalacji gazowej oraz materiałów niebezpiecznych pożarowo, pomieszczenia, w których występują materiały niebezpieczne pożarowo, drabiny ewakuacyjne, rękawy ratownicze, pojemniki z maskami ucieczkowymi, miejsca zbiórki do ewakuacji, miejsca lokalizacji kluczy do wyjść ewakuacyjnych, dźwigi dla ekip ratowniczych (przeciwpożarowych), przeciwpożarowe zbiorniki wodne (§ 4 ust. 2 rozporządzenia).

    Z każdego miejsca przeznaczonego na pobyt ludzi w obiekcie powinny być zapewnione odpowiednie warunki ewakuacji, zapewniające możliwość szybkiego i bezpiecznego opuszczenia strefy zagrożonej lub objętej pożarem, dostosowane do liczby i stanu sprawności osób przebywających w obiekcie oraz jego funkcji, konstrukcji i wymiarów, a także być zastosowane techniczne środki zabezpieczenia przeciwpożarowego.
    Warunki ewakuacyjne

    Odpowiednie warunki ewakuacyjne polegają na:

    zapewnieniu dostatecznej liczby i szerokości wyjść ewakuacyjnych;
    zachowaniu dopuszczalnej długości, szerokości i wysokości przejść oraz dojść ewakuacyjnych;
    zapewnieniu bezpiecznej pożarowo obudowy i wydzieleń dróg ewakuacyjnych oraz pomieszczeń;
    zabezpieczeniu przed zadymieniem wymienionych w przepisach techniczno-budowlanych dróg ewakuacyjnych, w tym: na stosowaniu urządzeń zapobiegających zadymieniu lub urządzeń i innych rozwiązań techniczno-budowlanych zapewniających usuwanie dymu;
    zapewnieniu oświetlenia awaryjnego (bezpieczeństwa i ewakuacyjnego) oraz przeszkodowego w obiektach, w których jest ono niezbędne do ewakuacji ludzi;
    zapewnieniu możliwości rozgłaszania sygnałów ostrzegawczych i komunikatów głosowych poprzez dźwiękowy system ostrzegawczy w budynkach, dla których jest on wymagany (§ 11 ust. 1 rozporządzenia MSWiA z 21 kwietnia 2006 r.).

    Wszystkie regulacje dotyczą także szkół!

    W rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie znajduje się definicja budynku użyteczności publicznej, według której jest to „budynek przeznaczony na potrzeby administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, kultu religijnego, oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki, wychowania, opieki zdrowotnej, społecznej lub socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług, w tym usług pocztowych lub telekomunikacyjnych, turystyki, sportu, obsługi pasażerów w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym, morskim lub wodnym śródlądowym, oraz inny budynek przeznaczony do wykonywania podobnych funkcji; za budynek użyteczności publicznej uznaje się także budynek biurowy lub socjalny” (§ 1 pkt 1a rozporządzenia z 12 marca 2009 r.). Zatem określonym w rozporządzeniu warunkom technicznym dla budynków użyteczności publicznej muszą odpowiadać także budynki szkół.
    Wymogi ad oświetlenia awaryjnego

    Zmiana rozporządzenia z 12 marca 2009 r. o warunkach technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, nakazuje zasilać co najmniej z dwóch niezależnych, samoczynnie załączających się źródeł energii elektrycznej oraz wyposażać w samoczynnie załączające się oświetlenie awaryjne (zapasowe lub ewakuacyjne) budynek, w którym zanik napięcia w elektroenergetycznej sieci zasilającej może spowodować zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, poważne zagrożenie środowiska, a także znaczne straty materialne.

    Awaryjne oświetlenie ewakuacyjne należy stosować m.in.:

    w pomieszczeniach o powierzchni netto ponad 2000 m² w budynkach użyteczności publicznej,
    na drogach ewakuacyjnych: z pomieszczeń wymienionych w pkt 1, oświetlonych wyłącznie światłem sztucznym.

    Obowiązek zapewnienia oraz oznakowania dróg i przejść został określony także w rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. Zgodnie z tym rozporządzeniem pracodawca jest obowiązany zapewnić drogi ewakuacyjne ze wszystkich pomieszczeń obiektu budowlanego, w których mogą przebywać pracownicy, umożliwiające szybkie wydostanie się pracowników na otwartą przestrzeń.

    Ustawa z 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej (Dz.U. z 2002 r. Nr 147, poz. 1229 ze zm.) - art. 3
    Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. Nr 75, poz. 690 ze zm.) - § 1 pkt 1a
    Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 12 marca 2009 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. Nr 56, poz. 461).
    Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 21 kwietnia 2006 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów (Dz.U. Nr 80, poz. 563) - § 4 ust. 2
    Rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz.U. z 2003 r. Nr 169, poz. 1650 ze zm.).

Poseł z Myślenic przeciwko OSP ?

  • 24.04.2017 - 19:54
    Jak było trzeba szczuć na nauczycieli to szczuli....
    Jak było trzeba szczuć na Trybunał Konstytucyjny to szczuli.....
    Jak trzeba było szczuć na sądy to szczuli....
    Jak trzeba szczuć na OSP to szczują......
Pokaż więcej komentarzy