t-34

Rzeź drzew

  • 21.02.2017 - 21:39
    Taki stary temat, a jakże na czasie ........... Dzięki ci o wielki pisie za cudowną ustawę, z tego co widzę to rżną ile wlezie..... No ale nadszyszkownik wspaniały wydał już głos i już będzie dobrze !!! może po tym poleceniu nawet drzewa szybciej odrosną.

Droginia śmieci

  • 12.02.2017 - 22:20
    A może zebrać dorzucić trochę swoich i " oddać" Andrzejowi do domu kiedy wyjedzie ??
  • 09.01.2017 - 18:57
    No faktycznie Andrzej z Osieczan jeździł ostatnio swoim białym autkiem po okolicy.

"Dobra zmiana" PiS

  • 10.02.2017 - 19:28
    wy tu o budżetach, słupkach, PKB itd. kto spoza pisu się w tym połapie ??????

    A ja tam sobie lubię wklejać takie fajne perełki (jak to powiedziano w Killerze " maja rozmach sk...syny")

    RMF24: MON zamówił taktyczne długopisy za 83 tys. zł
    Polska
    Dzisiaj, 10 lutego (16:26)

    Ponad 83 tysiące złotych chce wydać MON na tysiąc długopisów taktycznych w ramach przetargu na materiały promocyjne resortu. Jeśli cena ponad 80 złotych za długopis wydaje się komuś wygórowana, uspokajamy - nabytki resortu mają być ozdobione logo MON, a same długopisy mają spełniać funkcje dość odległe od ich podstawowego przeznaczenia - mają być wyposażone co najmniej w zbijak do szyb, nożyk oraz latarkę. Resort nie zauważył jednak, że w Polsce na ostrza ukryte w przedmiotach niemających wyglądu broni trzeba mieć pozwolenie.

    Długopis taktyczny to bardzo w ostatnich latach modny gadżet, dostępny w sklepach z militariami. W zamyśle jest to przybór piśmienniczy, jednak nie zwykły, ale znacznie bardziej solidny, przeznaczony do użytku w skrajnych, czasem polowych warunkach. Z reguły oparty jest na wzmocnionej, np. metalowej konstrukcji, zapewniającej pewny chwyt, pokrytej antypoślizgowym materiałem, nieraz dodatkowo żłobionej.
    Reklama

    Poza podstawowym, oczywistym przeznaczeniem długopis taktyczny może służyć także do walki wręcz jako tzw. kubotan. Niektóre modele przeznaczone do obrony mają też specjalne ostre wypustki, które - według reklam producentów - po zranieniu napastnika pobierają próbkę jego DNA.
    Wersja MON

    Długopisy, jakich szuka MON, poza pisaniem mają spełniać bardzo szczególne wymagania. Mają działać pod każdym możliwym kątem w temperaturach od minus 37 do plus 120 stopni Celsjusza.

    Specyfikacja zamówienia głosi też jasno, że każdy ma być "wykonany ze wzmocnionego aluminium lotniczego, anodowanego". Długopisy z wygrawerowanym logo MON mają być "wyposażone co najmniej w zbijak do szyb, nożyk oraz latarkę LED z bateriami", także zapasowymi.

    Nabytki MON mają być umieszczone w metalowych pudełkach wyłożonych gąbką.
    W czym kłopot?

    Na świecie istnieje bodaj tylko jeden model długopisu taktycznego, wyposażony jednocześnie w nożyk, zbijak do szyb i latarkę. Wytwarza go pod różnymi markami producent w Chinach. Inni producenci ograniczają i różnicują wyposażenie długopisów taktycznych ze względu na przeznaczenie. Niektóre zamiast wolframowych końcówek do wybijania szyb mają miękkie końcówki służące do pracy na ekranach dotykowych, inne w miejsce latarki osadzają gumki.

    Nie bez znaczenia są też obowiązujące w wielu krajach ograniczenia prawne dotyczące noży.
    Długopis bronią?

    Polska ustawa o broni i amunicji stwierdza, że "ostrza ukryte w przedmiotach niemających wyglądu broni" są bronią białą, co stawia je w tym samym rzędzie co kastety, laski z ukrytym ostrzem, metalowe pałki z twardą końcówką, nunczaku, kije przypominające baseballowe i inne zakazane przedmioty. Z tego też pewnie powodu żaden z polskich importerów długopisów taktycznych nie sprowadził dotąd do kraju produktu zawierającego nóż.

    Mówiące jasno o długopisach wyposażonych w nożyk zamówienie MON, którego szczegóły można znaleźć na stronie resortu, wydaje się stan obecny podważać. Ponieważ albo długopisy z nożami nie będą, jak dotąd, uznawane za broń na równi z kastetami i metalowymi pałkami, albo na długopisy taktyczne MON będzie potrzebne pozwolenie na broń.


    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-rmf24-mon-zamowil-taktyczne-dlugopisy-za-83-tys-zl,nId,2350868#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

    teraz wiem, że będę bezpieczny bo wojsko Antoniego na niewidzialnych śmigłowcach długopisami wroga zadziobie !!!!!! chwała ci Antoni !!!!!!!
  • 27.01.2017 - 21:35
    krowka123 napisał/a:
    A skąd wiecie że ludzie nie lubią tej telewizji a lubili tamtą?
    Jak za komuny to władza wiedziała co lubi społeczeństwo i dbała o nie teraz opozycja walczy o dobro społeczeństwa po 8 latach teoretycznego państwa w jej wykonaniu.
    No przecież wystarczy popatrzeć na wyniki oglądalności kobieto.
  • 15.01.2017 - 23:14
    Ani słowa o WOŚP na tvp.info. Zdumieni internauci dogryzają: "Dzień dobry. Chciałem poinformować..."

    "W całej Polsce odbywa się finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Czy coś Państwu bliżej wiadomo na ten temat?". Internauci reagują zdziwieniem na całkowity brak wzmianki o finale WOŚP na stronie tvp.info.
    Od godz. 9 trwa 25. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Po raz pierwszy od 25 lat wydarzenia nie transmituje telewizja publiczna. Zbiórki w całej Polsce relacjonuje TVN, jak również wiele innych stacji ogólnopolskich i lokalnych.
    "Byłem świadkiem czegoś ważnego"
    Informacji na temat finału próżno szukać zarówno na kanale telewizyjnym TVP Info, jak i na stronie internetowej programu. Fakt ten został szybko zarejestrowany przez internautów, którzy zdają się wyręczać dziennikarzy w informowaniu o tym, co dzieje się w całej Polsce.
    (...) zgodnie z Państwa sugestiami informuję o tym, bo być może - zupełnie przypadkowo - umknęło to Państwa uwadze: otóż we wszystkich miastach, w całej Polsce odbywa się Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na pierwszy rzut oka uczestniczą w tym miliony ludzi (mogę przesłać zdjęcia). Czy coś Państwu bliżej wiadomo na ten temat? - dopytuje Bartosz pod postem o siostrze Kijowskiego, która mówi, że jej brat szkodzi Polsce.
    Wtóruje mu Dominik.
    "Wstyd mi za taką telewizję"
    Oraz wielu innych. Pod każdym postem, który pojawił się dziś na stronie tvp.info internauci dopytują o relację z WOŚP. I są zdziwieni, że medium publiczne nie publikuje żadnej informacji na ten temat, bo przecież, jak pisze Piotr, "jest to wydarzenie i chyba zasługuje na chociażby wzmiankę w serwisie informacyjnym". To jego reakcja na post o filmie "Pucz", który ma być dziś wieczorem emitowany w stacji TVP Info.

    Internauci zastanawiają się, czy Światełko do Nieba - huczne zakończenie finału WOŚP w formie symbolicznego pokazu fajerwerków, tvp.info również ma zamiar zignorować.

    Huczny finał o godzinie 20 przed Pałacem Kultury.
  • 14.01.2017 - 18:00
    No tak w opozycji sama miernota, nie to co u prawych i sprawiedliwych . Ot pierwszy z brzegu kumpel Jarosława, a prawy i sprawiedliwy, że aż strach !!!

    Ukradł spirytus, sfałszował życiorys. Zaufany człowiek prezesa PiS

    Od pierwszej publikacji Faktu o ukrywającym swoją przeszłość Leonardzie Krasulskim (67 l.) media sprzyjające PiS zarzucały nam, że zajmujemy się nieważną osobą. Krasulski miał być „mało znanym posłem” czy „drugoplanowym politykiem”. Fakt dowodzi, że to nieprawda!
    Jak ujawniliśmy Krasulski sfałszował swój życiorys, bo zataił siedmioletnią służbę w Ludowym Wojsku Polskim. I to nie byle gdzie! Był jednym z zawodowych żołnierzy 1. Warszawskiego Pułku Czołgów – jednostka ta brała udział w masakrze robotników na Wybrzeżu, w grudniu 1970 r. W kolejnym artykule na łamach Faktu pisaliśmy, w lutym 1976 r. Krasulski został zdegradowany z plutonowego do szeregowca za defraudację mienia, m.in. kradzież 20-litrowej beczki spirytusu. Zanim to wszystko opisaliśmy, Krasulski ani słowem nie zająknął się w sprawie swojej przeszłości. Również w rozmowie z IPN.
    Okazuje się, że to bliski współpracownik prezesa PiS. Wystarczy prześledzić polityczną historię przyjaciela Jarosława Kaczyńskiego (68 l.). Już w 1989 r. Krasulski zorganizował mu udaną kampanię do Senatu. Wtedy panowie się zaprzyjaźnili i od tego czasu byli nierozłączni. Razem tworzyli Porozumienie Centrum, potem PiS. To zaufany człowiek prezesa. A skoro tak, to w partii jest szychą!

    W ważnych chwilach w Sejmie zawsze był blisko Kaczyńskiego. A ten chętnie dzielił z nim radości, smutki czy pytał o zdanie. Od razu widać, że ceni go bardzo wysoko!
  • 11.01.2017 - 20:59
    albert7575 napisał/a:
    t-34.... ,TVN zacytuj,napewno przez to wszyscy "zmadrzejemy

    wychodzi na to że aby partia mogłą legalnie działać,musiała by wygrać wybory ze 100% poparciem przy 100% frekwencji
    do PO i Nowoczesnej i waszych prostestów,jesli nawet w wyborach uzyskaliście 30% to 70% uprawionych do głosowania ,na was nie głosowała i nie popiera waszych protestów
    Nikt nie kwestionuje legalnych wyborów tylko to co się dzieje TERAZ !!!!! wybory to zawsze kwestionowali prawi i sprawiedliwi .

    Widzisz Panie Albert równie dobrze ja powiem Rydzyka (albo żałosny ociekający nachalną propagandą rodem z PRL dziennik TVP) zacytuj , na pewno przez to wszyscy zmądrzejemy .....

    No i co ? Twoja prawda lepsza bo twojsza? bo popierasz cały ten cyrk popisu ??? Dwóch porąbanych plemion co się naparzają o lepsze ochłapy z koryta !?
  • 11.01.2017 - 15:53
    Panie Kracy a czy wiadomości z RMF można kopiować ??? Czy już tylko k.u.r.w.i.z.j.a i Radio Maryja ???
    Ale niech tam zaryzykuję..

    A tak na poważnie jak rozumieć tę decyzją naszej minister MEN, czy bezpłatne podręczniki już się kończą ??

    RMF24: MEN łamie obietnicę. "Nasz elementarz" do kosza
    Reforma edukacji - aktualnosci
    Dzisiaj, 11 stycznia

    Szefowa MEN łamie obietnicę w sprawie "Naszego Elementarza". Książka jednak trafi do kosza, zastąpią ją dotowane przez Ministerstwo Edukacji podręczniki dostępne na rynku – usłyszał w resorcie reporter RMF FM Grzegorz Kwolek.

    We wrześniu zniknie "Nasz Elementarz" dla pierwszej klasy, kolejne roczniki będą stopniowo wycofywane.

    Równoległe funkcjonowanie darmowego podręcznika przegotowanego przez poprzedni rząd i książek opracowanych przez wydawców to zdaniem Anny Zalewskiej niepotrzebny chaos. Ponadto twierdzi, że to dodatkowe obciążenie dla resortu, bo przy tym projekcie pracowało ponad trzydzieści osób.

    Jeszcze w maju szefowa MEN zapewniała, że darmowy podręcznik będzie jedną z trzech książek, z której będą mogli korzystać nauczyciele nauczania początkowego. "W sposób oczywisty nie można powiedzieć, że oto wyrzucamy podręcznik do kosza. Nikt, kto gospodaruje publicznymi pieniędzmi, nie może zrobić takich rzeczy" - mówiła wtedy Anna Zalewska.

    Opracowania i wydrukowanie "Naszego Elementarza" kosztowało ponad sześćdziesiąt milionów.


    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raporty/raport-reforma-edukacji/aktualnosci/news-rmf24-men-lamie-obietnice-nasz-elementarz-do-kosza,nId,2335833#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
  • 10.01.2017 - 18:45
    No tak najlepiej powiedzieć coś o Niemcach i kopiowaniu.....
    A problemu z kolejną źle przygotowaną reformą oczywiście dla Pana Kracego nie ma ????
    No ale jak sie słucha tylko k.u.r.w. izji i propagandy sukcesu to nic dziwnego.....
    Spoko, przeżyliśmy komunistów to i wam damy radę.
  • 10.01.2017 - 17:14
    A teraz myślmy intensywnie co by tu jeszcze spier.... lić panowie i panie ?????

    Ja obstawiam jakąś ustawę o samorządach, może coś o wyborach samorządowych (w końcu trzeba przecież przejąć samorządy dla prawych i sprawiedliwych no nie ??)

    A jakie są wasze typy do dalszej "dojnej zmiany"???????
  • 10.01.2017 - 17:08
    No, wczoraj kolejna dobra zmiana weszła, no ale kto mądry szkołami by się tam zajmował.........

    Chyba już policzyli pieniądze i na tę pseudo reformę nie wystarczy środków finansowych. Ale jest jeszcze jeden aspekt tej "dojnej zmiany". Jeśli samorządy nie sprostają nałożonym wydatkom z reformą związanym, to PiS wprowadzi w samorządach zarząd komisaryczny. Pierwsi sekretarze PiS-u zdobędą samorządy i obsadzą je Misiewiczami. Wszyscy wiedzą, że to nie jest żadna reforma edukacji. To jest dalsze zawłaszczanie Polski i obsadzanie stanowisk Pisiewiczami. Aby utrzymać władzę Kaczyński jest gotów do każdej podłości. Nie może wygasić stanowisk kierowniczych obecnym dyrektorom, więc robi to podstępem. Jeżeli zmieniana jest nazwa szkoły z podstawowej na powszechną albo z 6-klasowej na 8-klasową, to muszą odbyć się nowe konkursy na dyrektorów szkół. Bo to już jest inna szkoła. Mimo, że ten sam budynek, ci sami uczniowie i nauczyciele, ale już inna. PiS nie podjął jeszcze ustawy o mianowaniu dyrektorów szkół przez kuratorów oświaty, ale zdąży to zrobić do nowego roku szkolnego. Jeśli gdzieś jeszcze będą odbywać się konkursy na stanowisko dyrektora szkoły, to te konkursy nie dadzą rozstrzygnięcia. Ostateczną decyzję o obsadzie stanowiska dyrektora szkoły będzie podejmował kurator szkolny, czyli PiS-ior. PiS-owscy kuratorzy już są w 15 województwach. Organ prowadzący szkoły nie będzie miał w tej sprawie nic do powiedzenia. Aby wprowadzić tę kadrową „dojną zmianę” PiS czeka do ostatecznego ubezwłasnowolnienia Trybunału Konstytucyjnego, co już nastąpiło. Wtedy będzie można wprowadzać dowolne ustawy o dowolnej treści, bo nikt temu nie jest w stanie prawnie przeszkodzić. A służący Du.a podpisze wszystko, co prezes rozkaże. Natomiast trybunał nawet nie będzie się tym zajmował, bo prezes nie pozwoli. Tym sposobem Kaczyński kupi i zastraszy następną liczną grupę społeczną. Na dziś, w Polsce jest około 20.000 szkół podstawowych i gimnazjów (razem) oraz około 5000 szkół ponadgimnazjalnych. Jak dodamy do dyrektorów Pisiewiczów obejmujących stanowiska w „nowych” z nazwy szkołach rodziny i przyjaciół królika oraz pozostałych nauczycieli, postraszonych groźbą zwolnienia z pracy (głównie kobiety), to jest to pokaźny elektorat, z konieczności i przymusu popierający PiS. Jeśli uważacie, że przesadzam, to powtórzę mój post za rok. Czasem trzeba umieć patrzeć dalej, aniżeli sięga czubek własnego nosa

    No i jeszcze spojrzenie na te sprawę z innej strony, choć pewnie większość powie A DOBRZE TYM DARMOZJADOM I NIEROBOM!!!

    Du.a podpisał dokument, na mocy którego straci pracę 170 000 osób. Jest to 133000 nauczycieli i 38 000 pracowników administracji i obsługi zostanie Zaiste, jest to prezydent wszystkich Polaków. Zanim skrytykujesz przeczytaj ze zrozumieniem, albo poproś Zalewską o przetłumaczenie na język zrozumiały dla PiS-owca. Jeżeli w systemie edukacji funkcjonowała szkoła podstawowa i gimnazjum, to dla mnie 6 + 3 = 9 lat nauki. Jeżeli teraz ma być 8 - klasowa szkoła zastępująca dotychczasowe, to jest 8 lat nauki. Wynika z tego, że 1/9 nauczycieli straci pracę. Ilość nauczycieli to: 232.000 w podstawówkach i 133.000 w gimnazjach. Razem 365 tysięcy nauczycieli. Z tego jedna dziewiąta straci pracę, czyli ponad 40 tysięcy. Prosty rachunek, ale zbyt skomplikowany na PiS-owskie łby. Jak zlikwidują pierwszą klasę gimnazjum, to ze 133 000 nauczycieli gimnazjum jedna trzecia, czyli ponad 44 000 musi znaleźć inną pracę. Otwierając klasę siódmą będzie potrzebnych 38 600 nauczycieli (232 000 podzielone na 6 klas to 38 666), czyli bez pracy pozostaje nadal 5600 nauczycieli. To samo nastąpi po drugim roku reformy, zakładając, że ta sama ilość znajdzie pracę w klasie ósmej. Bez pracy będzie już około 11 200 nauczycieli. Trzeci rok reformy. Gimnazjum opuszczają ostatni desperaci. Czyli 44 tysiące nauczycieli. Razem bez pracy pozostaje 44 + 11 = 55 tysięcy nauczycieli. Ale na tym nie koniec. Zwolnieni zostaną także pracownicy administracji i obsługi. Gdy przyjmiemy, że w każdym z 7575 gimnazjów pracowało dwóch pracowników administracji i trzech pracowników obsługi, to otrzymamy ponad 37 800 osób zwolnionych i poszukujących pracy. Szkoła podstawowa ich nie zatrudni, bo tam etaty są zajęte. Wszak dochodzą tylko dwie klasy. Siódma i ósma. Po co im dodatkowe księgowe, sprzątaczki, czy sekretarki. I co z nimi będzie? Na to pytanie Zalewska odpowiedzi dotychczas nie udzieliła. Po trzech latach od początku reformy otwierają się nowe miejsca pracy w szkole zawodowej i liceum. Przez te 3 lata nauczyciele pozostają bez pracy i łaskawie czekają na zmiłowanie? Ci wszyscy pracownicy, razem około 93 000 osób (55 tys. nauczycieli i 38 tys. pracowników administracji i obsługi) znajdą pracę? Dodatkowo dojdzie do tego 5 500 tysięcy miejsc pracy obiecanych dziś przez Zalewską? Część pracowników przejdzie na emeryturę. Ale młodzi kończą studia pedagogiczne i będą szukać pracy w szkołach. W tej pseudo reformie edukacji zostaną zwolnieni WSZYSCY nauczyciele gimnazjum, czyli 133 tysiące osób i 38 tysięcy pracowników, co daje 170 000 osób. Argumenty PiS-owskich hejterów za 1,50 zł, że będą mieli pracę w klasach 7 i 8 oraz w liceum i technikum między bajki włóż. Wyobraźcie sobie nauczyciela gimnazjum uczącego przedmiotów zawodowych w technikum lub matematyki na poziomie rozszerzonym w liceum ogólnokształcącym. A dyrektorzy „pseudo – nowych” szkół będą zatrudniać tyle osób i takie osoby, które będą im niezbędne

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raporty/raport-reforma-edukacji/aktualnosci/news-reforma-edukacji-zalewska-podaje-szczegoly,nId,2335321#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Kocham PiS

  • 08.02.2017 - 21:25
    Burmistrz Ostrowski wizjonerem !!!!!

    Donald Tusk miał Orliki, Beata Szydło będzie miała strzelnice. Ale lokalne władze mogą zablokować budowę sieci
    Równolegle z tworzeniem Wojsk Obrony Terytorialnej, najważniejszego pomysłu Antoniego Macierewicza, rząd chce rozwinąć sieć strzelnic. Siłą nasuwają się porównania do sieci Orlików, które powstały za rządów Donalda Tuska. Ale o ile samorządy wręcz biły się o boiska sportowe, do budowania strzelnic nie będą się tak palić.


    "Kościół, szkoła, strzelnica" - powtarzał jak mantrę Grzegorz Braun, kandydat w wyborach prezydenckich w 2015 roku. Kościołów w Polsce nie brakuje, szkoły jeszcze też są, brakuje strzelnic. Ale to ma się zmienić. Ministerstwo sportu we współpracy z resortami Antoniego Macierewicza i Mariusza Błaszczaka chce stworzyć sieć takich obiektów.

    Pomysł ministerstwa

    "Ministerstwo (...) rozważa stworzenie programu upowszechniającego strzelectwo sportowe w Polsce. Jednym z jego elementów miałaby być sieć tanich, ogólnodostępnych strzelnic sportowych" - napisał w odpowiedzi na interpelację wiceminister sportu Jan Widera. Jej autor, Stanisław Pięta z PiS, chciał wiedzieć , jak rząd zamierza popularyzować strzelectwo sportowe.

    Zdaniem posła takie obiekty powinny się pojawić niemal wszędzie. - W każdej gminie powinna istnieć strzelnica umożliwiająca korzystanie z broni krótkiej i pneumatycznej, a w każdym powiecie z broni długiej - mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" , która pisze o sprawie. Na razie jednak ministerstwo nie podaje szczegółów, dopiero trwają prace koncepcyjne.

    Nie ma jednak wątpliwości, że poseł Stanisław Pięta, który od dawna mówi o potrzebie popularyzacji strzelectwa, będzie promował pomysł wśród władz partii. Te jednak nie są tak entuzjastycznie nastawione do pomysłu.

    Kłopotliwe strzelnice

    Na razie strzelnice powstają oddolnie, z inicjatywy miłośników strzelania oraz przedsiębiorców. W sieci roi się od poradników , jak załatwić formalności. Wystarczy, że wójt zaakceptuje regulamin strzelnicy, a obiekt będzie spełniał kilka wymogów: za tarczą musi mieć kulochwyt (najczęściej wał ziemny), a lustro wód gruntowych musi być głębiej, niż 1 metr pod powierzchnią. Do tego strzelnicy nie można budować na terenie parku czy rezerwatu.

    Najwięcej trudności nastręcza ograniczenie poziomu hałasu. I to hałas, a także kule uciekające poza obiekt, są najczęstszymi powodami protestów mieszkańców. Lokalne media pełne są doniesień o protestach. Z reguły chodzi o uciążliwe dźwięki, jak w Kijewie na Pomorzu Zachodnim czy w Oławie na Dolnym Śląsku. Czasami jednak pojawiają się też narzekania na latające pociski, jak w Karolewie na Mazowszu czy w Lublewie na Pomorzu.

    Samorządowcy nie będą więc tak chętnie budować strzelnic, jak budowali Orliki. Zyskaliby punkty u niewielkiej grupy wyborców (strzelectwo wciąż jest mniej popularne, niż piłka nożna), a stracili u tych, którym przeszkadzałby hałas. - Nie mam nic przeciwko strzelnicom sportowym, które działają w całym kraju. (...) A ja jednak wolę, żeby Nowosolskie dzieci miały możliwość nauki pływania na bezpiecznym basenie i gry w piłkę na nowoczesnych obiektach sportowych - skomentował pomysł prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz.

    Co na to wójt?

    Jak do pomysłu odnoszą się inni samorządowcy? Zadzwoniliśmy do wójtów kilku losowo wybranych gmin. - Mamy dwie strzelnice, można umówić się i poćwiczyć. W ramach Uczniowskiego Klubu Sportowego działa sekcja strzelecka - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Marcin Pająk, wójt gminy Zawoja. - Jeśli rząd chciałby budować strzelnice, to myślę, że to powinno być na zasadach dobrowolności, a nie przymusowo - dodaje.

    Znacznie bardziej entuzjastycznie do inicjatywy podchodzi wójt gminy Górzno Waldemar Sabak. - Jeżeli ktoś miałby pomysł i środki finansowe, to teren by się znalazł, chętni do strzelania też. To fajna sprawa, bo nie ma teraz powszechnego poboru. Dla młodych to byłaby przygoda - ocenia w rozmowie z Wirtualną Polską. - Oczywiście trzeba by szukać takiego miejsca, żeby nie przeszkadzało mieszkańcom. Ale jesteśmy gminą wiejską i myślę, że takie by się znalazło - dodaje.

    Niektóre samorządy już prowadzą strzelnice. - To miejsce bardzo popularne, bo mamy szkołę średnią o profilu mundurowym, a poza tym jest kilka stowarzyszeń, których działają kolekcjonerzy, oni tam trenują. U mnie to się sprawdza - mówi Paweł Kownacki, wójt gminy Wieliszew.

    Zastrzega, że najważniejszą sprawą jest bezpieczeństwo. Dlatego w obiekcie prowadzonym przez jego gminę zabroniono tych rodzajów broni, które mają większy zasięg. - Nasza strzelnica jest na odludziu. Gdyby było bliżej zabudowań, to nie wiem, czy bym się odważył reaktywować. Nie chciałbym być w skórze wójta, który by zarządzał taką strzelnicą położoną bliżej domów - dodaje.
    wp

    Dzwonimy jeszcze do gminy Krokowa na Pomorzu. - Nie uważam, żeby każda gmina musiała czy nawet chciała mieć strzelnicę. Strzelectwo nie jest tak powszechne - mówi wójt Henryk Doering. - U nas była strzelnica, ale teraz tam są boiska sportowe, więc trzeba by znaleźć jakieś ustronne miejsce. Jeśli już, to jedna strzelnica na powiat. To byłoby efektywne wydanie publicznych pieniędzy - dodaje. Wójt obawia się też, że plany takiej inwestycji wywołałyby protesty mieszkańców.

    Część samorządów z chęcią zbuduje u siebie strzelnice, albo reaktywuje te pozostałe po poprzednim systemie. Jednak jeśli PiS będzie chciało, by strzelnice były tak powszechne, jak Orliki, w wielu miejscach będzie musiało przełamać opór lokalnych społeczności. Bo nie każdy jest takim miłośnikiem militariów, jak Antoni Macierewicz.
  • 23.01.2017 - 23:19
    Misiek górą !!!!

    Limuzyna, ochroniarz, wódka dla wszystkich i podryw na pracę w MON. Misiewicz „królem życia” w białostockim klubie

    Rzecznik MON został przyłapany przez dziennikarzy „Faktu” podczas pobytu w jednym z klubów Białegostoku. Każdy ma prawo do zabawy, jednak zdaniem gazety urzędnik nie zachowywał się odpowiednio do swojego stanowiska.

    W artykule Radosława Grucy znajdujemy liczne wypowiedzi gości białostockiego klubu „WOW”, którzy w piątek 20 stycznia bawili się razem z Bartłomiejem Misiewiczem. Świadkowie opisują, jak rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej podjechał pod lokal luksusowym BMW. Przez całą zabawę towarzyszył mu ubrany na sportowo ochroniarz, którego sam Misiewicz miał przedstawiać jako funkcjonariusza Żandarmerii Wojskowej.

    Z przytaczanych przez „Fakt” relacji świadków wynika, że Misiewiczowi wręcz zależało na rozpoznaniu go przez uczestników imprezy. – Osiem czy dziesięć kolejek wszystkim w barze stawiał. Z kieszeni wyciągał setkę za setką, to była straszna wiocha – opisywał Paweł. Ten sam człowiek twierdził też, że rzecznik MON prosił DJ'a o przekazanie przez mikrofon, że jest na imprezie. Miał też usilnie szukać damskiego towarzystwa, co ostatecznie przyczyniło się do wcześniejszego opuszczenia lokalu. Jedna z dziewczyn twierdziła, że proponował jej podczas tańca pracę w MON. – Mówił mi, że ma narzeczoną, ale kocha wszystkie kobiety – opowiadał też Paweł.

    Dziennikarza „Faktu” najbardziej poruszył fakt, iż w ferworze zabawy pracownik MON proponował przygodnie spotkanym osobom etat w ministerstwie. – A ty? Chcesz być ministrem obrony terytorialnej w kraju? – miał zagadywać ludzi w palarni. Następnego dnia rano wspólnie z ministrem Antonim Macierewiczem młody rzecznik prasowy pojawił się na uroczystym otwarciu punktu informacyjnego dla kandydatów do służby w Wojskach Obrony Terytorialnej.
  • 03.01.2017 - 21:35
    "Ucho Prezesa": Serial satyryczny Kabaretu Moralnego Niepokoju

    "Ucho Prezesa" to nowy, internetowy serial satyryczny Kabaretu Moralnego Niepokoju, którego bohaterem jest Jarosław Kaczyński i rządząca partia PiS. Dwa pierwsze odcinki będzie można obejrzeć w sieci już w najbliższy poniedziałek, 9 stycznia. Zwiastun serialu krąży w sieci od 2 stycznia.
    "Ucho Prezesa" to nowy, internetowy serial satyryczny Kabaretu Moralnego Niepokoju, którego bohaterem jest Jarosław Kaczyński i rządząca partia PiS. Dwa pierwsze odcinki będzie można obejrzeć w sieci już w najbliższy poniedziałek, 9 stycznia. Zwiastun serialu krąży w sieci od 2 stycznia.
    Robert Górski w serialu "Ucho Prezesa" wciela się w Jarosława Kaczyńskiego

    "Ucho Prezesa" to nowy serial, autorstwa Roberta Górskiego i z nim samym w roli głównej i tytułowej. "Ucho Prezesa" to kulisy współczesnej polityki polskiej - zapowiadają twórcy Kabaretu Moralnego Niepokoju na swym profilu na Facebooku.

    Lider kabaretu Robert Górski zapowiada, że - tak jak w poprzedniej kadencji żartował z gabinetu Donalda Tuska - tak w tej kadencji bierze na celownik prezesa Prawa i Sprawiedliwości wraz z rządem Beaty Szydło i prezydentem Andrzejem Dudą.

    "Przygotowujemy program, który z pewnością zjednoczy Polaków. Nie ma w tym serialu nic zajadłego i chcę nim udowodnić, że można śmiać się z polityków bez złośliwości" - powiedział w rozmowie z Niezależna.pl Robert Górski.

    W serialu "Ucho Prezesa" Górski wciela się w prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. W swoim gabinecie przyjmował będzie m.in. premiera, prezesa telewizji publicznej czy prezydenta. Jak informuje portal Wirtualnemedia.pl, osią serialu mają być gabinetowe rozmowy.

    W serialu nie będzie nikogo z opozycji. "PiS naprawdę zgarnął całą pulę, zawładnął masową wyobraźnią. (...) Siłą rzeczy nie będzie tam nikogo z opozycji, bo nikt by się tam nie dostał. Nawet prezydent nie może tam się dostać, siedzi pod drzwiami" - tak Robert Górski podsumował tę kwestię w opisie serialu.

    Miniserial będzie można oglądać na Youtube oraz na Facebooku i Twitterze. Pierwszy i drugi odcinek serialu "Ucho Prezesa" pojawi się w sieci w poniedziałek, 9 stycznia.

    W sieci można już obejrzeć zwiastun serialu! W ciągu tylko jednego dnia zapowiedź "Ucha Prezesa" obejrzało już ponad 460 tys. osób. Zobaczcie!


    Czytaj więcej na http://film.interia.pl/telewizja/news-ucho-prezesa-serial-satyryczny-kabaretu-moralnego-niepokoju,nId,2331604#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
  • 03.01.2017 - 17:59
    No tak ważni i poważni są tylko ci co chwalą prawych i sprawiedliwych.....
    Tylko jakoś ich nigdzie nie widać panie 007....
    Może masz rację nie wiem, nie znam się, ale to jest chyba tak jak z propagandą PiSu - rzucasz gównem licząc, że coś zawsze się przyklei, to działa jedna w obie strony, a obciach dla Polski niestety zostaje.

Co tam Panie w polityce?

  • 25.01.2017 - 22:21
    Pani Krówko ale ja wcale nie bronię Kijowskiego, umoczył dupy to trudno, dorosły jest niech za siebie odpowiada. Cholernie drażnią mnie tylko podwójne standardy inne dla swoich, a inne dla "wrogów".
    Po drugie coś tych protestów wobec dojnej zmiany dość dużo, a ktokolwiek by nie protestował to wy w kółko to samo.
    We wprowadzaniu prawa wstecz też nie widzicie nic złego.... Zresztą niech będzie, ale obejmijmy tym również posłów i w końcu będzie spokój, bo pozbędziemy się tych nieudaczników co siedzą w sejmie już ze siedem kadencji.
  • 25.01.2017 - 18:27
    A czy to prawda,że Kurski też ma problemy z alimentami ???? Tak tylko sobie pytam...
  • 18.01.2017 - 22:37
    krowka123 napisał/a:
    To był raczej nie przypadkowy zbieg okoliczności a raczej powtórka
    https://www.youtube.com/watch?v=kBwg66eA6-8
    czekam teraz na list w stylu
    http://nowahistoria.interia.pl/kartka-z-kalendarza/news-5-czerwca-1981-r-list-kc-komunistycznej-partii-zwiazku-radzi,nId,1435359
    bo przecież UE też troszczy się o losy naszego kraju a nasi obrońcy demokracji wzorem Jaruzelskiego liczyli na bratnią pomoc tylko jakoś nie mogli się dogadać.
    W polityce rzadko co dzieje się przypadkiem

    https://www.youtube.com/watch?v=U6dZU6JezcU
    Powklejałam troche bo pisać mi się nie chce bo wykształceni i tak mają swoje zdanie a oszołomy pewnie nie zrozumieją.
    No i jak to jest jak ja wklejam teksty to mówią, że głupi jestem i naiwny, ale jak pisiaczki wklejają to jest OK ??????
  • 11.01.2017 - 20:57
    A fuj !!!! toż to jakieś niemiecko żydowsko lewacko genderowsko cywilizacyjno śmierciowe wypociny dzieci resortowych z drugiego sortu emitowane na zdradzieckiej Y T prezes powinien sie tym zająć !!!!
    Gdzie temu czemuś do szopki noworocznej !!!!
  • 10.01.2017 - 18:41
    pan Kracy napisał/a:
    Na jakiej podstawie ta ocena? Skąd ta opinia?
    A ten brak szacunku to Ci się udziela od kogo... od M. Szczerby, czy R. Petru?
    Już nie mówię o funkcji jaką pełni, ale jest jeszcze kobietą.
    No cóż... czekaj tylko jak ten brak szacunku z nawiązką wróci do Ciebie.
    Myślę (samodzielnie), że ten brak szacunku udziela mu się od tych co na cmentarzach gwizdali na prezydenta i wołali na niego komoruski !!! Ale dobrze to ująłeś ten brak szacunku właśnie WRACA z nawiązką do tych co zaczęli....
  • 06.01.2017 - 20:03
    nie czytam ale cierpliwie czekam na coś o moich porąbanych i szalonych podziwiając piękne śmigłowce zakupione przez antka zgodnie z obietnicą do końca roku.......
  • 06.01.2017 - 19:20
    Panie Kazimierzu a może coś o prawych i sprawiedliwych piotrowiczach misiewiczach poprosimy ?????

Dr. Chęciński a poród w Myslenicach

  • 25.01.2017 - 18:09
    Co prawda jestem facetem ale powiem krótko, a olejcie ten zapyziały szpitalik i wieeelkich panów ginekologów i jedźcie rodzic do Krakowa. Osobiście polecam szpital Żeromskiego w Hucie , moja żona rodziła tam dwójkę dzieci. była zadowolona, obsługa OK. lekarze w porządku i żadnych żenujących wojenek nie było.

MAREK SOWA w Myślenicach 19.01.2017

  • 23.01.2017 - 23:05
    pan Kracy napisał/a:
    Uważasz, że PiS wygrało wybory nieuczciwie. Gratuluję.
    Dobrze wiesz, że chodzi o następne samorządowe wybory, więc nie komentuj po pisowsku....

    Ostatnie wybory na pewno były uczciwe bo PiS nie protestował i nie skarżył się na zachodzie, że źli ludzie fałszowali.....
  • 22.01.2017 - 20:12
    Walker84 napisał/a:
    To jest na szczęście twoje subiektywne zdanie. Przeciętny obywatel ma w d..pie to kto rządzi byle było dobrze i żeby kasa w portfelu się zgadzała. A właśnie jest jej coraz więcej i podobnie roboty na każdym kroku.
    Jest lepiej na każdym kroku:
    http://biznes.interia.pl/makroekonomia/news/polska-awansowala-w-rankingu-innowacyjnosci-bloomberga,2459131,2156

    A miało być tak źle panie markos . Coś twoje przepowiednie się nie sprawdzają..
    1. Nie wiem dlaczego walkerku żałosny uważasz, że tzw. przeciętny obywatel ma to wszystko w d..pie i można go kupić paroma złotymi jak byle Q... rwę w zamian za utratę swobód obywatelskich. Ja zaś wierzę w rozsądek ludzi. No ale każdy sądzi według siebie........

    2. To chyba dobrze, że przepowiednie Markosa się nie sprawdzają no nie ???? W końcu zasługujemy jako naród na odrobinę spokoju. Choć kombinowanie przy ordynacji wyborczej raczej tego nie wróży. Ciężko uczciwie wygrać to wprowadzimy prawo wstecz i będzie pięknie.......
  • 21.01.2017 - 21:25
    No i właśnie Pani Krówko o tym mówię jak pisano 400 z Po i PiS wył z oburzenia to było OK. Jak ci sami piszą teraz o 1000 prawych i sprawiedliwych to ich obśmiewacie. Jak od dawna mówię, że trzeba pogonić cały ten POPiS to mówicie, że mi PO płaci.....
    A tak z innej beczki podoba mi się pomysł Kaczyńskiego na temat dwukadencyjności ALE POD WARUNKIEM, ŻE BĘDZIE DOTYCZYŁ RÓWNIEŻ POSŁÓW I SENATORÓW.
  • 21.01.2017 - 16:42
    Walkerku żałosny.... 400 obsadzonych stanowisk według zasady TKM przez 8 lat przez PO i 1000 stanowisk obsadzonych według zasady TKM przez PiS w ciągu roku (źródło danych cały czas to samo zresztą powoływali się na niego podczas poprzedniej kadencji prawi i sprawiedliwi wiec pewnie miarodajne ).

25 Finał WOŚP. W Myślenicach zebraliśmy rekordowe 124 140,27 zł

  • 19.01.2017 - 20:00
    No i jak zwykle temu żałosnemu walkerkowi co kobiety od idiotek wyzywał skończyły się sensowne argumenty więc zaczął tradycyjnie po pisowsku ......

NOWOROCZNE ŻYCZENIA "ZWYKŁEGO"OBYWATELA

  • 14.01.2017 - 17:53
    No był już taki co konia senatorem mianował. ...... To może być i kot w końcu to w Egipcie święty zwierzak.
Pokaż więcej komentarzy