t-34

Kocham PiS

  • Wczoraj 23:19
    Misiek górą !!!!

    Limuzyna, ochroniarz, wódka dla wszystkich i podryw na pracę w MON. Misiewicz „królem życia” w białostockim klubie

    Rzecznik MON został przyłapany przez dziennikarzy „Faktu” podczas pobytu w jednym z klubów Białegostoku. Każdy ma prawo do zabawy, jednak zdaniem gazety urzędnik nie zachowywał się odpowiednio do swojego stanowiska.

    W artykule Radosława Grucy znajdujemy liczne wypowiedzi gości białostockiego klubu „WOW”, którzy w piątek 20 stycznia bawili się razem z Bartłomiejem Misiewiczem. Świadkowie opisują, jak rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej podjechał pod lokal luksusowym BMW. Przez całą zabawę towarzyszył mu ubrany na sportowo ochroniarz, którego sam Misiewicz miał przedstawiać jako funkcjonariusza Żandarmerii Wojskowej.

    Z przytaczanych przez „Fakt” relacji świadków wynika, że Misiewiczowi wręcz zależało na rozpoznaniu go przez uczestników imprezy. – Osiem czy dziesięć kolejek wszystkim w barze stawiał. Z kieszeni wyciągał setkę za setką, to była straszna wiocha – opisywał Paweł. Ten sam człowiek twierdził też, że rzecznik MON prosił DJ'a o przekazanie przez mikrofon, że jest na imprezie. Miał też usilnie szukać damskiego towarzystwa, co ostatecznie przyczyniło się do wcześniejszego opuszczenia lokalu. Jedna z dziewczyn twierdziła, że proponował jej podczas tańca pracę w MON. – Mówił mi, że ma narzeczoną, ale kocha wszystkie kobiety – opowiadał też Paweł.

    Dziennikarza „Faktu” najbardziej poruszył fakt, iż w ferworze zabawy pracownik MON proponował przygodnie spotkanym osobom etat w ministerstwie. – A ty? Chcesz być ministrem obrony terytorialnej w kraju? – miał zagadywać ludzi w palarni. Następnego dnia rano wspólnie z ministrem Antonim Macierewiczem młody rzecznik prasowy pojawił się na uroczystym otwarciu punktu informacyjnego dla kandydatów do służby w Wojskach Obrony Terytorialnej.
  • 03.01.2017 - 21:35
    "Ucho Prezesa": Serial satyryczny Kabaretu Moralnego Niepokoju

    "Ucho Prezesa" to nowy, internetowy serial satyryczny Kabaretu Moralnego Niepokoju, którego bohaterem jest Jarosław Kaczyński i rządząca partia PiS. Dwa pierwsze odcinki będzie można obejrzeć w sieci już w najbliższy poniedziałek, 9 stycznia. Zwiastun serialu krąży w sieci od 2 stycznia.
    "Ucho Prezesa" to nowy, internetowy serial satyryczny Kabaretu Moralnego Niepokoju, którego bohaterem jest Jarosław Kaczyński i rządząca partia PiS. Dwa pierwsze odcinki będzie można obejrzeć w sieci już w najbliższy poniedziałek, 9 stycznia. Zwiastun serialu krąży w sieci od 2 stycznia.
    Robert Górski w serialu "Ucho Prezesa" wciela się w Jarosława Kaczyńskiego

    "Ucho Prezesa" to nowy serial, autorstwa Roberta Górskiego i z nim samym w roli głównej i tytułowej. "Ucho Prezesa" to kulisy współczesnej polityki polskiej - zapowiadają twórcy Kabaretu Moralnego Niepokoju na swym profilu na Facebooku.

    Lider kabaretu Robert Górski zapowiada, że - tak jak w poprzedniej kadencji żartował z gabinetu Donalda Tuska - tak w tej kadencji bierze na celownik prezesa Prawa i Sprawiedliwości wraz z rządem Beaty Szydło i prezydentem Andrzejem Dudą.

    "Przygotowujemy program, który z pewnością zjednoczy Polaków. Nie ma w tym serialu nic zajadłego i chcę nim udowodnić, że można śmiać się z polityków bez złośliwości" - powiedział w rozmowie z Niezależna.pl Robert Górski.

    W serialu "Ucho Prezesa" Górski wciela się w prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. W swoim gabinecie przyjmował będzie m.in. premiera, prezesa telewizji publicznej czy prezydenta. Jak informuje portal Wirtualnemedia.pl, osią serialu mają być gabinetowe rozmowy.

    W serialu nie będzie nikogo z opozycji. "PiS naprawdę zgarnął całą pulę, zawładnął masową wyobraźnią. (...) Siłą rzeczy nie będzie tam nikogo z opozycji, bo nikt by się tam nie dostał. Nawet prezydent nie może tam się dostać, siedzi pod drzwiami" - tak Robert Górski podsumował tę kwestię w opisie serialu.

    Miniserial będzie można oglądać na Youtube oraz na Facebooku i Twitterze. Pierwszy i drugi odcinek serialu "Ucho Prezesa" pojawi się w sieci w poniedziałek, 9 stycznia.

    W sieci można już obejrzeć zwiastun serialu! W ciągu tylko jednego dnia zapowiedź "Ucha Prezesa" obejrzało już ponad 460 tys. osób. Zobaczcie!


    Czytaj więcej na http://film.interia.pl/telewizja/news-ucho-prezesa-serial-satyryczny-kabaretu-moralnego-niepokoju,nId,2331604#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
  • 03.01.2017 - 17:59
    No tak ważni i poważni są tylko ci co chwalą prawych i sprawiedliwych.....
    Tylko jakoś ich nigdzie nie widać panie 007....
    Może masz rację nie wiem, nie znam się, ale to jest chyba tak jak z propagandą PiSu - rzucasz gównem licząc, że coś zawsze się przyklei, to działa jedna w obie strony, a obciach dla Polski niestety zostaje.
  • 02.01.2017 - 18:54
    Koniec świata nasi "najlepsiejsi sojuszniki" (choć na razie tylko dziennikarze) w końcu docenili naszego ukochanego prezesa
    Politico: Kaczyński na liście 12 osób, które mogą "zrujnować" 2017 rok

    Amerykański portal Politico umieścił na swoich stronach subiektywny ranking 12 osób, które "mogą zrujnować 2017 rok". Znaleźli się w nim m.in. politycy, którzy będą doradzać Donaldowi Trumpowi, szefowie populistycznych partii europejskich, a nawet wydawcy tabloidów. W rankingu jest także polski akcent. Na liście piątą pozycję zajął prezes PiS Jarosław Kaczyński.

    "Lider rządzącej w Polsce partii Prawo i Sprawiedliwość jest bezsprzecznie najbardziej wpływowym antyeuropejskim politykiem w Unii Europejskiej" - pisze Politico. W opinii dziennikarzy, z ust Kaczyńskiego padają słowa, których nie powstydziłby się nawet Nigel Farage.

    "Kaczyński dzieli Polskę, podważa zasady prawa i wolność prasy i może zniszczyć porozumienia dotyczące podziału władzy w Brukseli, jeśli nie poprze Donalda Tuska na jego kolejną kadencję" - czytamy.

    "Polska była złotym dzieckiem krajów przyjętych niedawno do UE. Dzięki Kaczyńskiemu stała się domem wariatów" - konstatują dziennikarze.

    Wśród osób lub rzeczy, które mogą zepsuć rozpoczynający się właśnie rok znaleźli się kolejno:

    1. Wydawcy brytyjskich tabloidów - bo mogą "zatruć" negocjacje ws. Brexitu swoimi publikacjami.

    2. Szefowie chińskich klubów piłkarskich - bo "psują" rynek piłkarski, oferując miliony za europejskich graczy.

    3. Michael Flynn - doradca Donalda Trumpa do spraw bezpieczeństwa narodowego, były generał, dobry kolega Władimira Putina.

    4. Beppe Grillo - założyciel włoskiego populistycznego Ruchu Pięciu Gwiazd.

    5. Jarosław Kaczyński - prezes PiS.

    6. Carles Puigdemont - polityk z Katalonii, który dąży do przeprowadzenia referendum w sprawie ogłoszenia niepodległości od Hiszpanii.

    7. Wilbur Ross - przyszły sekretarz handlu w administracji Donalda Trumpa. Inwestor, były bankier, miliarder.

    8. Rosyjscy hakerzy - którzy mogą namieszać w wyborach w Niemczech i we Francji.

    9. Nicolas Sarkozy - były prezydent Francji, który zdaniem redaktorów Politico zasługuje, by "mieć na niego oko" właśnie w kontekście francuskich wyborów.

    10. Martin Selmayr - szef gabinetu Jean Claude-Junckera w Komisji Europejskiej, które może zostać jego następcą. Oskarża się go o stronniczość i chęć "zrujnowania" UE.

    11. Margrethe Vestager - duńska polityk, była minister edukacji, komisarz europejski.

    12. Geert Wilders - holenderski polityk, szef Partii Wolności. Słynie z kontrowersyjnych poglądów - zwłaszcza na temat islamu i uchodźców.


    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-politico-kaczynski-na-liscie-12-osob-ktore-moga-zrujnowac-20,nId,2331182#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
  • 22.12.2016 - 18:46
    walker jak to jest, jak obraduje 8 niepisowskich sędziów TK to jest to nielegalne wg. pislandów, ale jak obraduje 6 sędziów pisu to jest OK ?!?!?!

MAREK SOWA w Myślenicach 19.01.2017

  • Wczoraj 23:05
    pan Kracy napisał/a:
    Uważasz, że PiS wygrało wybory nieuczciwie. Gratuluję.
    Dobrze wiesz, że chodzi o następne samorządowe wybory, więc nie komentuj po pisowsku....

    Ostatnie wybory na pewno były uczciwe bo PiS nie protestował i nie skarżył się na zachodzie, że źli ludzie fałszowali.....
  • 22.01.2017 - 20:12
    Walker84 napisał/a:
    To jest na szczęście twoje subiektywne zdanie. Przeciętny obywatel ma w d..pie to kto rządzi byle było dobrze i żeby kasa w portfelu się zgadzała. A właśnie jest jej coraz więcej i podobnie roboty na każdym kroku.
    Jest lepiej na każdym kroku:
    http://biznes.interia.pl/makroekonomia/news/polska-awansowala-w-rankingu-innowacyjnosci-bloomberga,2459131,2156

    A miało być tak źle panie markos . Coś twoje przepowiednie się nie sprawdzają..
    1. Nie wiem dlaczego walkerku żałosny uważasz, że tzw. przeciętny obywatel ma to wszystko w d..pie i można go kupić paroma złotymi jak byle Q... rwę w zamian za utratę swobód obywatelskich. Ja zaś wierzę w rozsądek ludzi. No ale każdy sądzi według siebie........

    2. To chyba dobrze, że przepowiednie Markosa się nie sprawdzają no nie ???? W końcu zasługujemy jako naród na odrobinę spokoju. Choć kombinowanie przy ordynacji wyborczej raczej tego nie wróży. Ciężko uczciwie wygrać to wprowadzimy prawo wstecz i będzie pięknie.......
  • 21.01.2017 - 21:25
    No i właśnie Pani Krówko o tym mówię jak pisano 400 z Po i PiS wył z oburzenia to było OK. Jak ci sami piszą teraz o 1000 prawych i sprawiedliwych to ich obśmiewacie. Jak od dawna mówię, że trzeba pogonić cały ten POPiS to mówicie, że mi PO płaci.....
    A tak z innej beczki podoba mi się pomysł Kaczyńskiego na temat dwukadencyjności ALE POD WARUNKIEM, ŻE BĘDZIE DOTYCZYŁ RÓWNIEŻ POSŁÓW I SENATORÓW.
  • 21.01.2017 - 16:42
    Walkerku żałosny.... 400 obsadzonych stanowisk według zasady TKM przez 8 lat przez PO i 1000 stanowisk obsadzonych według zasady TKM przez PiS w ciągu roku (źródło danych cały czas to samo zresztą powoływali się na niego podczas poprzedniej kadencji prawi i sprawiedliwi wiec pewnie miarodajne ).

25 Finał WOŚP. W Myślenicach zebraliśmy rekordowe 124 140,27 zł

  • 19.01.2017 - 20:00
    No i jak zwykle temu żałosnemu walkerkowi co kobiety od idiotek wyzywał skończyły się sensowne argumenty więc zaczął tradycyjnie po pisowsku ......

Co tam Panie w polityce?

  • 18.01.2017 - 22:37
    krowka123 napisał/a:
    To był raczej nie przypadkowy zbieg okoliczności a raczej powtórka
    https://www.youtube.com/watch?v=kBwg66eA6-8
    czekam teraz na list w stylu
    http://nowahistoria.interia.pl/kartka-z-kalendarza/news-5-czerwca-1981-r-list-kc-komunistycznej-partii-zwiazku-radzi,nId,1435359
    bo przecież UE też troszczy się o losy naszego kraju a nasi obrońcy demokracji wzorem Jaruzelskiego liczyli na bratnią pomoc tylko jakoś nie mogli się dogadać.
    W polityce rzadko co dzieje się przypadkiem

    https://www.youtube.com/watch?v=U6dZU6JezcU
    Powklejałam troche bo pisać mi się nie chce bo wykształceni i tak mają swoje zdanie a oszołomy pewnie nie zrozumieją.
    No i jak to jest jak ja wklejam teksty to mówią, że głupi jestem i naiwny, ale jak pisiaczki wklejają to jest OK ??????
  • 11.01.2017 - 20:57
    A fuj !!!! toż to jakieś niemiecko żydowsko lewacko genderowsko cywilizacyjno śmierciowe wypociny dzieci resortowych z drugiego sortu emitowane na zdradzieckiej Y T prezes powinien sie tym zająć !!!!
    Gdzie temu czemuś do szopki noworocznej !!!!
  • 10.01.2017 - 18:41
    pan Kracy napisał/a:
    Na jakiej podstawie ta ocena? Skąd ta opinia?
    A ten brak szacunku to Ci się udziela od kogo... od M. Szczerby, czy R. Petru?
    Już nie mówię o funkcji jaką pełni, ale jest jeszcze kobietą.
    No cóż... czekaj tylko jak ten brak szacunku z nawiązką wróci do Ciebie.
    Myślę (samodzielnie), że ten brak szacunku udziela mu się od tych co na cmentarzach gwizdali na prezydenta i wołali na niego komoruski !!! Ale dobrze to ująłeś ten brak szacunku właśnie WRACA z nawiązką do tych co zaczęli....
  • 06.01.2017 - 20:03
    nie czytam ale cierpliwie czekam na coś o moich porąbanych i szalonych podziwiając piękne śmigłowce zakupione przez antka zgodnie z obietnicą do końca roku.......
  • 06.01.2017 - 19:20
    Panie Kazimierzu a może coś o prawych i sprawiedliwych piotrowiczach misiewiczach poprosimy ?????
  • 02.01.2017 - 19:06
    Eno, niemożliwe przecież tylko PO okradło OFE (tak mówili ci z PiSu) prawi i sprawiedliwi na pewno nie ruszą OFE, bujda jakaś z drugiego sortu, dzieci ubeckich albo tych świń co je od koryta oderwali.

    PS. pamiętam jak prawi i sprawiedliwi krytykowali nagrody i podwyżki dla polityków i rządu.
    A jak było w tym roku, obeszło się bez nagród ???
  • 22.12.2016 - 18:44
    Panowie dajcie spokój, walker dostał nowe wytyczne z pislandii i nadaje.. I NIKT NIE POWIE NAM, ŻE CZARNE JEST CZARNE A BIAŁE JEST BIAŁE !!!!
    Trzeba chwalić budżet jest piękny !!!! Będzie nam tak dobrze, że dobrze nam tak !!
  • 21.12.2016 - 22:04
    A może być granat ?????

"Dobra zmiana" PiS

  • 15.01.2017 - 23:14
    Ani słowa o WOŚP na tvp.info. Zdumieni internauci dogryzają: "Dzień dobry. Chciałem poinformować..."

    "W całej Polsce odbywa się finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Czy coś Państwu bliżej wiadomo na ten temat?". Internauci reagują zdziwieniem na całkowity brak wzmianki o finale WOŚP na stronie tvp.info.
    Od godz. 9 trwa 25. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Po raz pierwszy od 25 lat wydarzenia nie transmituje telewizja publiczna. Zbiórki w całej Polsce relacjonuje TVN, jak również wiele innych stacji ogólnopolskich i lokalnych.
    "Byłem świadkiem czegoś ważnego"
    Informacji na temat finału próżno szukać zarówno na kanale telewizyjnym TVP Info, jak i na stronie internetowej programu. Fakt ten został szybko zarejestrowany przez internautów, którzy zdają się wyręczać dziennikarzy w informowaniu o tym, co dzieje się w całej Polsce.
    (...) zgodnie z Państwa sugestiami informuję o tym, bo być może - zupełnie przypadkowo - umknęło to Państwa uwadze: otóż we wszystkich miastach, w całej Polsce odbywa się Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na pierwszy rzut oka uczestniczą w tym miliony ludzi (mogę przesłać zdjęcia). Czy coś Państwu bliżej wiadomo na ten temat? - dopytuje Bartosz pod postem o siostrze Kijowskiego, która mówi, że jej brat szkodzi Polsce.
    Wtóruje mu Dominik.
    "Wstyd mi za taką telewizję"
    Oraz wielu innych. Pod każdym postem, który pojawił się dziś na stronie tvp.info internauci dopytują o relację z WOŚP. I są zdziwieni, że medium publiczne nie publikuje żadnej informacji na ten temat, bo przecież, jak pisze Piotr, "jest to wydarzenie i chyba zasługuje na chociażby wzmiankę w serwisie informacyjnym". To jego reakcja na post o filmie "Pucz", który ma być dziś wieczorem emitowany w stacji TVP Info.

    Internauci zastanawiają się, czy Światełko do Nieba - huczne zakończenie finału WOŚP w formie symbolicznego pokazu fajerwerków, tvp.info również ma zamiar zignorować.

    Huczny finał o godzinie 20 przed Pałacem Kultury.
  • 14.01.2017 - 18:00
    No tak w opozycji sama miernota, nie to co u prawych i sprawiedliwych . Ot pierwszy z brzegu kumpel Jarosława, a prawy i sprawiedliwy, że aż strach !!!

    Ukradł spirytus, sfałszował życiorys. Zaufany człowiek prezesa PiS

    Od pierwszej publikacji Faktu o ukrywającym swoją przeszłość Leonardzie Krasulskim (67 l.) media sprzyjające PiS zarzucały nam, że zajmujemy się nieważną osobą. Krasulski miał być „mało znanym posłem” czy „drugoplanowym politykiem”. Fakt dowodzi, że to nieprawda!
    Jak ujawniliśmy Krasulski sfałszował swój życiorys, bo zataił siedmioletnią służbę w Ludowym Wojsku Polskim. I to nie byle gdzie! Był jednym z zawodowych żołnierzy 1. Warszawskiego Pułku Czołgów – jednostka ta brała udział w masakrze robotników na Wybrzeżu, w grudniu 1970 r. W kolejnym artykule na łamach Faktu pisaliśmy, w lutym 1976 r. Krasulski został zdegradowany z plutonowego do szeregowca za defraudację mienia, m.in. kradzież 20-litrowej beczki spirytusu. Zanim to wszystko opisaliśmy, Krasulski ani słowem nie zająknął się w sprawie swojej przeszłości. Również w rozmowie z IPN.
    Okazuje się, że to bliski współpracownik prezesa PiS. Wystarczy prześledzić polityczną historię przyjaciela Jarosława Kaczyńskiego (68 l.). Już w 1989 r. Krasulski zorganizował mu udaną kampanię do Senatu. Wtedy panowie się zaprzyjaźnili i od tego czasu byli nierozłączni. Razem tworzyli Porozumienie Centrum, potem PiS. To zaufany człowiek prezesa. A skoro tak, to w partii jest szychą!

    W ważnych chwilach w Sejmie zawsze był blisko Kaczyńskiego. A ten chętnie dzielił z nim radości, smutki czy pytał o zdanie. Od razu widać, że ceni go bardzo wysoko!
  • 11.01.2017 - 20:59
    albert7575 napisał/a:
    t-34.... ,TVN zacytuj,napewno przez to wszyscy "zmadrzejemy

    wychodzi na to że aby partia mogłą legalnie działać,musiała by wygrać wybory ze 100% poparciem przy 100% frekwencji
    do PO i Nowoczesnej i waszych prostestów,jesli nawet w wyborach uzyskaliście 30% to 70% uprawionych do głosowania ,na was nie głosowała i nie popiera waszych protestów
    Nikt nie kwestionuje legalnych wyborów tylko to co się dzieje TERAZ !!!!! wybory to zawsze kwestionowali prawi i sprawiedliwi .

    Widzisz Panie Albert równie dobrze ja powiem Rydzyka (albo żałosny ociekający nachalną propagandą rodem z PRL dziennik TVP) zacytuj , na pewno przez to wszyscy zmądrzejemy .....

    No i co ? Twoja prawda lepsza bo twojsza? bo popierasz cały ten cyrk popisu ??? Dwóch porąbanych plemion co się naparzają o lepsze ochłapy z koryta !?
  • 11.01.2017 - 15:53
    Panie Kracy a czy wiadomości z RMF można kopiować ??? Czy już tylko k.u.r.w.i.z.j.a i Radio Maryja ???
    Ale niech tam zaryzykuję..

    A tak na poważnie jak rozumieć tę decyzją naszej minister MEN, czy bezpłatne podręczniki już się kończą ??

    RMF24: MEN łamie obietnicę. "Nasz elementarz" do kosza
    Reforma edukacji - aktualnosci
    Dzisiaj, 11 stycznia

    Szefowa MEN łamie obietnicę w sprawie "Naszego Elementarza". Książka jednak trafi do kosza, zastąpią ją dotowane przez Ministerstwo Edukacji podręczniki dostępne na rynku – usłyszał w resorcie reporter RMF FM Grzegorz Kwolek.

    We wrześniu zniknie "Nasz Elementarz" dla pierwszej klasy, kolejne roczniki będą stopniowo wycofywane.

    Równoległe funkcjonowanie darmowego podręcznika przegotowanego przez poprzedni rząd i książek opracowanych przez wydawców to zdaniem Anny Zalewskiej niepotrzebny chaos. Ponadto twierdzi, że to dodatkowe obciążenie dla resortu, bo przy tym projekcie pracowało ponad trzydzieści osób.

    Jeszcze w maju szefowa MEN zapewniała, że darmowy podręcznik będzie jedną z trzech książek, z której będą mogli korzystać nauczyciele nauczania początkowego. "W sposób oczywisty nie można powiedzieć, że oto wyrzucamy podręcznik do kosza. Nikt, kto gospodaruje publicznymi pieniędzmi, nie może zrobić takich rzeczy" - mówiła wtedy Anna Zalewska.

    Opracowania i wydrukowanie "Naszego Elementarza" kosztowało ponad sześćdziesiąt milionów.


    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raporty/raport-reforma-edukacji/aktualnosci/news-rmf24-men-lamie-obietnice-nasz-elementarz-do-kosza,nId,2335833#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
  • 10.01.2017 - 18:45
    No tak najlepiej powiedzieć coś o Niemcach i kopiowaniu.....
    A problemu z kolejną źle przygotowaną reformą oczywiście dla Pana Kracego nie ma ????
    No ale jak sie słucha tylko k.u.r.w. izji i propagandy sukcesu to nic dziwnego.....
    Spoko, przeżyliśmy komunistów to i wam damy radę.
  • 10.01.2017 - 17:14
    A teraz myślmy intensywnie co by tu jeszcze spier.... lić panowie i panie ?????

    Ja obstawiam jakąś ustawę o samorządach, może coś o wyborach samorządowych (w końcu trzeba przecież przejąć samorządy dla prawych i sprawiedliwych no nie ??)

    A jakie są wasze typy do dalszej "dojnej zmiany"???????
  • 10.01.2017 - 17:08
    No, wczoraj kolejna dobra zmiana weszła, no ale kto mądry szkołami by się tam zajmował.........

    Chyba już policzyli pieniądze i na tę pseudo reformę nie wystarczy środków finansowych. Ale jest jeszcze jeden aspekt tej "dojnej zmiany". Jeśli samorządy nie sprostają nałożonym wydatkom z reformą związanym, to PiS wprowadzi w samorządach zarząd komisaryczny. Pierwsi sekretarze PiS-u zdobędą samorządy i obsadzą je Misiewiczami. Wszyscy wiedzą, że to nie jest żadna reforma edukacji. To jest dalsze zawłaszczanie Polski i obsadzanie stanowisk Pisiewiczami. Aby utrzymać władzę Kaczyński jest gotów do każdej podłości. Nie może wygasić stanowisk kierowniczych obecnym dyrektorom, więc robi to podstępem. Jeżeli zmieniana jest nazwa szkoły z podstawowej na powszechną albo z 6-klasowej na 8-klasową, to muszą odbyć się nowe konkursy na dyrektorów szkół. Bo to już jest inna szkoła. Mimo, że ten sam budynek, ci sami uczniowie i nauczyciele, ale już inna. PiS nie podjął jeszcze ustawy o mianowaniu dyrektorów szkół przez kuratorów oświaty, ale zdąży to zrobić do nowego roku szkolnego. Jeśli gdzieś jeszcze będą odbywać się konkursy na stanowisko dyrektora szkoły, to te konkursy nie dadzą rozstrzygnięcia. Ostateczną decyzję o obsadzie stanowiska dyrektora szkoły będzie podejmował kurator szkolny, czyli PiS-ior. PiS-owscy kuratorzy już są w 15 województwach. Organ prowadzący szkoły nie będzie miał w tej sprawie nic do powiedzenia. Aby wprowadzić tę kadrową „dojną zmianę” PiS czeka do ostatecznego ubezwłasnowolnienia Trybunału Konstytucyjnego, co już nastąpiło. Wtedy będzie można wprowadzać dowolne ustawy o dowolnej treści, bo nikt temu nie jest w stanie prawnie przeszkodzić. A służący Du.a podpisze wszystko, co prezes rozkaże. Natomiast trybunał nawet nie będzie się tym zajmował, bo prezes nie pozwoli. Tym sposobem Kaczyński kupi i zastraszy następną liczną grupę społeczną. Na dziś, w Polsce jest około 20.000 szkół podstawowych i gimnazjów (razem) oraz około 5000 szkół ponadgimnazjalnych. Jak dodamy do dyrektorów Pisiewiczów obejmujących stanowiska w „nowych” z nazwy szkołach rodziny i przyjaciół królika oraz pozostałych nauczycieli, postraszonych groźbą zwolnienia z pracy (głównie kobiety), to jest to pokaźny elektorat, z konieczności i przymusu popierający PiS. Jeśli uważacie, że przesadzam, to powtórzę mój post za rok. Czasem trzeba umieć patrzeć dalej, aniżeli sięga czubek własnego nosa

    No i jeszcze spojrzenie na te sprawę z innej strony, choć pewnie większość powie A DOBRZE TYM DARMOZJADOM I NIEROBOM!!!

    Du.a podpisał dokument, na mocy którego straci pracę 170 000 osób. Jest to 133000 nauczycieli i 38 000 pracowników administracji i obsługi zostanie Zaiste, jest to prezydent wszystkich Polaków. Zanim skrytykujesz przeczytaj ze zrozumieniem, albo poproś Zalewską o przetłumaczenie na język zrozumiały dla PiS-owca. Jeżeli w systemie edukacji funkcjonowała szkoła podstawowa i gimnazjum, to dla mnie 6 + 3 = 9 lat nauki. Jeżeli teraz ma być 8 - klasowa szkoła zastępująca dotychczasowe, to jest 8 lat nauki. Wynika z tego, że 1/9 nauczycieli straci pracę. Ilość nauczycieli to: 232.000 w podstawówkach i 133.000 w gimnazjach. Razem 365 tysięcy nauczycieli. Z tego jedna dziewiąta straci pracę, czyli ponad 40 tysięcy. Prosty rachunek, ale zbyt skomplikowany na PiS-owskie łby. Jak zlikwidują pierwszą klasę gimnazjum, to ze 133 000 nauczycieli gimnazjum jedna trzecia, czyli ponad 44 000 musi znaleźć inną pracę. Otwierając klasę siódmą będzie potrzebnych 38 600 nauczycieli (232 000 podzielone na 6 klas to 38 666), czyli bez pracy pozostaje nadal 5600 nauczycieli. To samo nastąpi po drugim roku reformy, zakładając, że ta sama ilość znajdzie pracę w klasie ósmej. Bez pracy będzie już około 11 200 nauczycieli. Trzeci rok reformy. Gimnazjum opuszczają ostatni desperaci. Czyli 44 tysiące nauczycieli. Razem bez pracy pozostaje 44 + 11 = 55 tysięcy nauczycieli. Ale na tym nie koniec. Zwolnieni zostaną także pracownicy administracji i obsługi. Gdy przyjmiemy, że w każdym z 7575 gimnazjów pracowało dwóch pracowników administracji i trzech pracowników obsługi, to otrzymamy ponad 37 800 osób zwolnionych i poszukujących pracy. Szkoła podstawowa ich nie zatrudni, bo tam etaty są zajęte. Wszak dochodzą tylko dwie klasy. Siódma i ósma. Po co im dodatkowe księgowe, sprzątaczki, czy sekretarki. I co z nimi będzie? Na to pytanie Zalewska odpowiedzi dotychczas nie udzieliła. Po trzech latach od początku reformy otwierają się nowe miejsca pracy w szkole zawodowej i liceum. Przez te 3 lata nauczyciele pozostają bez pracy i łaskawie czekają na zmiłowanie? Ci wszyscy pracownicy, razem około 93 000 osób (55 tys. nauczycieli i 38 tys. pracowników administracji i obsługi) znajdą pracę? Dodatkowo dojdzie do tego 5 500 tysięcy miejsc pracy obiecanych dziś przez Zalewską? Część pracowników przejdzie na emeryturę. Ale młodzi kończą studia pedagogiczne i będą szukać pracy w szkołach. W tej pseudo reformie edukacji zostaną zwolnieni WSZYSCY nauczyciele gimnazjum, czyli 133 tysiące osób i 38 tysięcy pracowników, co daje 170 000 osób. Argumenty PiS-owskich hejterów za 1,50 zł, że będą mieli pracę w klasach 7 i 8 oraz w liceum i technikum między bajki włóż. Wyobraźcie sobie nauczyciela gimnazjum uczącego przedmiotów zawodowych w technikum lub matematyki na poziomie rozszerzonym w liceum ogólnokształcącym. A dyrektorzy „pseudo – nowych” szkół będą zatrudniać tyle osób i takie osoby, które będą im niezbędne

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raporty/raport-reforma-edukacji/aktualnosci/news-reforma-edukacji-zalewska-podaje-szczegoly,nId,2335321#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
  • 27.12.2016 - 15:17
    walker jak to jest ??? wytłumacz to mnie zakutemu czołgiście..

    Dawniej wyliście (znaczy pis) z oburzenia jak PO przyznawało nagrody swoim ministrom i innym przydupnikom, a teraz można bo "cienszko pracujo" i jest to jak najbardziej naturalna rzecz za "cienszkom prace na rzecz dojnej zmiany"

    Nagrody w rządzie. Tysiące złotych od premier Szydło dla ministrów
    Premier Beata Szydło nagrodziła swoich ministrów.

    Elżbieta Rafalska, Antoni Macierewicz i Witold Waszczykowski – to tylko niektórzy członkowie rządu Beaty Szydło, którzy otrzymali nagrody finansowe. Jak donosi „Super Express”, premier przyznała swoim ministrom w sumie 130 tysięcy złotych.

    – Ludzie w rządzie pracują dzień i noc, poświęcają swoje życie prywatne, więc nagrody zwyczajnie im się należą – mówi w rozmowie z gazetą Stanisław Pięta z PiS. – Ja jako minister nie dostałem nigdy żadnej nagrody, ale widocznie nie byłem wystarczająco zaangażowany – ocenia z kolei Borys Budka, były minister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL, który krytykuje partię rządzącą za „brak umiaru” i zarzuca rządzącym hipokryzję.

    „Super Express” informuje, że nagrody finansowe otrzymali m.in.: odpowiedzialna za wdrożenie programu „500+” minister rodziny Elżbieta Rafalska (10 tys. zł), szefowie MON i MSZ, Antoni Macierewicz i Witold Waszczykowski (po 10 tys. zł), szefowa Kancelarii Premiera Beata Kempa (10 tys. zł) oraz minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński (10 tys. zł).

    Centrum Informacyjne Rządu poinformowało w uzasadnieniu, że „nagrody zostały przyznane ministrom i wiceministrom za zaangażowanie i wkład pracy w realizację priorytetowych zadań rządu” – pisze „SE”.
  • 22.12.2016 - 18:53
    tak z innej beczki....

    Wątpliwe interesy sędziego TK. Obchodził prawo i zarabiał na dramatach szpitali

    Zanim Piotr Pszczółkowski został sędzią Trybunału Konstytucyjnego z nadania Prawa i Sprawiedliwości, był wziętym adwokatem. Sukcesy święcił przede wszystkim w zakresie windykacji zaległych roszczeń. Firma, w której pracował była tak skuteczna, że nawet polskie prawo nie było w stanie jej przeszkodzić – pisze OKO.press.

    Łódzki Magellan przez lata był największą w Polsce spółką obracającą wierzytelnościami szpitali. Kilkanaście lat temu trafił do niej początkujący adwokat Piotr Pszczółkowski. Zajmował się prawną firmy, czyli np. reprezentowaniem Magellana w procesach windykacji szpitali.

    Wszystko zmieniło się w 2005 roku. Wówczas wraz z Magellanem Pszczółkowski powołał do życia spółkę komandytową Kancelaria Prawnicza Pszczółkowski i Wspólnik. Kolejne dziesięć lat to czas sporych zysków, płynących z obsługi prawnej egzekucji szpitalnych długów. W tym okresie firma Magellan przejęła i ściągnęła od szpitali setki milionów złotych długów. Na brak profitów nie mogła też narzekać Kancelaria, bowiem windykacja i zastępstwo procesowe przyniosły jej niemal 8 mln zł - pisze OKO.press.

    Sukces na krzywdzie innych

    Jak działała firma, w której zatrudniony był sędzia Pszczółkowski? Wyszukiwała zadłużone szpitale o najstabilniejszej sytuacji i zgłaszała się do ich dostawców (m.in. hurtowni leków), od których odkupywała długi placówek. Następnie przedstawiciele Magellana podpisywali umowy z dyrektorami zadłużonych szpitali, na mocy których ci zobowiązywali się do spłaty zadłużenia w określonych ratach (oczywiście firma doliczała stosowne odsetki) i w określonym czasie.

    Jeśli szpital nie regulował zadłużenia zgodnie z umową, Magellan pozywał placówkę do sądu. Tam jedną z kancelarii, które reprezentowały firmę była Kancelaria Prawnicza Pszczółkowski i Wspólnik. Przegrana wiązała się dla szpitala nie tylko ze zwrotem długu z odsetkami, ale także pokryciem kosztów pracy Kancelarii (tzw. koszt zastępstwa procesowego). Jednym z pracowników Kancelarii obsługujących Magellana był sam sędzia Pszczółkowski, który dzięki temu sporo w ostatnich latach zarobił. Tylko w 2015 roku było to 320 tys. zł, natomiast rok wcześniej aż 635 tys. zł.

    Nikt nie odmawia jednak sędziemu Pszczółkowskiemu prawa do dobrych zarobków. Kontrowersje budzi jedynie fakt, że chociaż w 2011 roku Sejm uchwalił zakaz sprzedaży długów szpitali bez zgody organów założycielskich i kierownictwa szpitali, Magellan i Kancelaria nie zaprzestały swojej działalności. Znalazły po prostu sposób na obejście nowej ustawy. Co ciekawe, przed wprowadzeniem obostrzeń Kancelaria generowała roczne zyski na poziomie 200-300 tys. zł., natomiast po 2011 roku przekraczały już milion złotych (1,2 mln w 2012 roku; 1,5 mln w 2013; 2,4 mln w 2014 i 1 mln w 2015) – twierdzi OKO.

    „Gwarancja” sukcesu

    Kluczem do sukcesu i dalszego zarabiania z obrotu długami szpitali był program „Gwarancja”. W jego ramach Magellan poręczał za zadłużone szpitale wobec ich kontrahentów, a jeśli placówki nie spłacały swoich zobowiązań, firma przejmowała ich długi.

    Problem polegał na tym, że szpitale często dowiadywały się o tym, że Magellan wykupił ich długi dopiero wtedy, gdy przychodziło do ich egzekucji. Tak było chociażby w przypadku Samodzielnego Specjalistycznego Szpitala Klinicznego nr 1 we Wrocławiu, którego długi wynosiły 5 mln zł. W sprawach związanych z poręczaniem długów wrocławskiego szpitala Magellana reprezentował nie kto inny jak właśnie sędzia Pszczółkowski.

    Żyła złota skończyła się w 2015 roku, kiedy Sąd Najwyższy wydał wyrok ws. działalności Magellana. Na mocy orzeczenia uznano, że pozorne poręczenie długu szpitala nie może być traktowane jako ważne. Sąd zaznaczył również, że zakaz obrotu wierzytelnościami wprowadzono „w celu ograniczenia obrotu wierzytelnościami w interesie zadłużonych jednostek leczniczych”.

    Źródło:OKO.press
  • 22.12.2016 - 18:48
    Może dajcie spokój w tym temacie, bo się to robi niesmaczne...

NOWOROCZNE ŻYCZENIA "ZWYKŁEGO"OBYWATELA

  • 14.01.2017 - 17:53
    No był już taki co konia senatorem mianował. ...... To może być i kot w końcu to w Egipcie święty zwierzak.

Droginia śmieci

  • 09.01.2017 - 18:57
    No faktycznie Andrzej z Osieczan jeździł ostatnio swoim białym autkiem po okolicy.
Pokaż więcej komentarzy