spiritus movens

Zegar ŚDM odlicza czas do... Runmageddonu. Dobry pomysł na promocję wydarzeń?

  • 02.09.2016 - 10:20
    Jakoś trzeba uzasadnić wydanie publicznych środków na śdm

Myślenice: Zakończył się remont kościoła NNMP

  • 13.09.2014 - 21:10
    Jeśli ten nieszczęsny kolor był tym oryginalnym, będzie trzeba się z tym pogodzić. A jeśli nie. To szczere kondolencje. W porównaniu z czernią, którą znamy wygląda wulgarnie. No ale pasuje do lśniącej posadzki. Widać autentyczność nie jest w cenie.

Seksualizacja dzieci

  • 25.06.2014 - 21:06
    Zamiast do demotywatorów proponuję zajrzeć do źródła.
  • 24.06.2014 - 20:07
    A po co rozmawiać z dziećmi? Nie ma rozmowy, nie ma tematu.

Konkurs na nowe logo Myślenic: Wygrał ten projekt

  • 20.05.2013 - 10:39
    Ja czegoś nie rozumiem, to jest logo miasta czy strony internetowej (slenice.pl)?
    Jakoś tak kojarzy się z równie fatalnym logo Polskiej Organizacji Turystycznej. Lekko banalne.

Jawornik: W tym roku ruszy budowa kładki dla pieszych

  • 30.04.2013 - 10:10
    Sęk w tym, że wcale nie jest zbyt ładna. Gdyby coś takiego z tego obrazka powstało, to nominacja do jakiejś antynagrody murowana.
    Żeby jeszcze te fikuśne kształty były uzasadnione. Zupełnie nie rozumiem dlaczego może się to podobać. Czy naprawdę wystarczy coś udziwnić i jest już ładnie? Jeśli tak, to proponuję jeszcze jakiś brzoskwiniowy akcent dla ocieplenia. Będzie ślicznie. Strasznie powierzchowny projekt. Naprawdę można ładniej. Niekoniecznie tylko prosto. Byle mądrze.

religia jak supermarket?

  • 19.02.2013 - 8:55
    Co więcej, takie hipotetyczne dziecko usłyszy informację o tym zewnętrznym świecie od kogoś, kto już tam jest a nie od innego dziecka, które takiego świata nie widziało.

Szczepienia dzieci

  • 14.11.2012 - 22:31
    Wakiefield nie dowiódł. Lancet wycofal publikację i generalnie była wokół tego masa niezdrowych emocji, które teraz objawiają się fobią szczepionkową.
  • 14.11.2012 - 21:57
    @otwórz_oczy

    Z jednej strony masz filmiki na youtube, z drugiej masę dzieci wokół Ciebie, które dzięki szczepieniom nie zachorowały.

    Czy słyszałeś kiedyś o odporności zbiorowej? Dzięki temu, że większość jednak szczepi, Ty możesz na tym żerować, bo ryzyko infekcji jest mniejsze niż w populacji nieszczepionej. To jest zwyczajna egoistyczna jazda na gapę.

    Aha, jeśli masz namiary na BigPharmę, to chętnie skorzystam, bo teraz piszę za nic.

Budowa ronda Śródmieście: Gdzie nie będzie wody w weekend?

  • 23.08.2012 - 9:00
    A od kiedy to rondo jest miejscem spoczynku?

Zmiana organizacji ruchu: Zbędne posunięcie, czy brak umiejętności kierowców?

  • 27.07.2012 - 1:36
    Może się mylę, ale mam takie wrażenie, że po wprowadzeniu tych zmian, ograniczeniu ruchu w rejonie placu budowy, nic specjalnego się nie stało i jakiejś dramatycznej różnicy nie ma. Wciąż się zastanawiam, po co ta budowa?

Studenci Politechniki Krakowskiej projektowali budynki dla Myślenic

  • 16.06.2012 - 0:47
    Generalnie cieszę się, że w tym roku padło na Myślenice (sam nie miałem tego szczęścia). Od paru ładnych lat, ten zakład WAPK robi jakiś projekcik w wybranym mieście. Przełożenia nie ma to żadnego na rzeczywistość, ale dla samych studentów jest to całkiem sympatyczne zadanie. Więc nie ma sensu traktowanie tego na poważne, ani to żadna realna propozycja, ani nic z tego nie będzie.

Rondo Śródmieście: Wojewoda uchylił pozwolenie na budowę

  • 30.06.2011 - 12:57
    A może dlatego, że nie boimy się rond tylko marnotrawienia publicznych środków, niszczenia przestrzeni i utwierdzania się w błędnych decyzjach?

    Muszę się jednak z Tobą zgodzić, kierowcy na myślenickich rondach wyprawiają prawdziwe cuda.

Woda w naszych kranach - JAKOŚĆ I CENA

Wybory 2010: Jarosław Szlachetka w Sejmiku Województwa Małopolskiego

  • 29.11.2010 - 23:58
    To prawda, ale taki jest i urok wyborów do sejmików.
    Nawiasem mówiąc brakuje mi takiej obrzydliwie liberalnej partii, na którą mógłbym z nieczystym sumieniem zagłosować ;)
  • 29.11.2010 - 15:09
    Nie strasz.
    Bez urazy, ale znów nauczyciel?

Czy w Myślenicach jest " TOLERANCJA " do gejów i lesbijek i wszystkiego ;

  • 25.09.2010 - 21:55
    Korwin zawsze był moim idolem :)....A teraz z innej beczki - ostatnie brytyjskie badania dowiodły iż odsetek pedofili wśród pedałów jest kilkakrotnie większy niż wśród osób heteroseksualnych. A zatem , jeżeli chcecie tolerowac zboczeńców to radze uważac na własne dzieci - bo wam je kiedyś jakiś poszukujący nowych doznań homoś odpowiednio potraktuje.
    Nie rozumiem jednego.
    Pedofilia jest przestępstwem tak czy inaczej. Jaki to ma związek z orientacją tych, którzy nimi nie są?
    Teraz będzie ostro: można też powiedzieć, że odsetek bijących swoje żony jest dużo większy wśród heteroseksualistów (bo nie udawajmy że tylko tacy są), więc uważajcie przyszłe małżonki. Absurdalna retoryka, prawda?
    Nawiasem mówiąc poprosiłbym o cytowanie badań.
  • 24.09.2010 - 20:28
    Z tym zatrudnieniem jest taki problem, że szkoły też o światopoglądzie związanym z wyznaniem są finansowane z budżetu. W sytuacji, w której byłbyś dyrektorem swojej prywatnej placówki, (nie biorę tu pod uwagę kodeksu pracy, bo z tym jest problem) powinieneś mieć prawo kierować się zasadami tej szkoły w doborze pracowników.
    Z panią rzecznik jest taki problem, że jej wywiad dla Gościa Niedzielnego przeszedłby z mniejszym szumem, gdyby nie jej późniejsza urocza wypowiedź.

    Kocham argumenty: jest kryzys, to nie mówimy o niczym innym. Czy zawsze musi być jedno albo drugie, czy nie może być i to i to? A hasła komunistów są dla mnie wstrętne od samego początku.
  • 07.09.2010 - 19:51
    Skąd ten pomysł, że ktokolwiek uważa heteroseksualizm za nienormalny?
  • 07.09.2010 - 0:59
    Nie ma sprawy. Wybrałem nick taki a nie inny to i mam tego konsekwencje.
    Oby tylko takie sprawy nas różniły. Pozdrawiam.
  • 07.09.2010 - 0:39
    Może faktycznie, na wyrost. Mam nadzieję, że Twoja uwaga nie dotyczyła samego terminu, bo ten jakkolwiek semantycznie sprzeczny (przez co oddaje swój charakter) jest używany: vide parytety, akcja afirmatywna, czy punkty za pochodzenie.
  • 07.09.2010 - 0:15
    @sh'ma:
    Przypadek z pewną panią (kochane niesprecyzowanie) jest przykładem ignorancji i głupoty, nic więcej.
    Kwestia symboli w przestrzeni publicznej: istotą sporu nie jest to, czy powinny być, tylko raczej gdzie się znajdują i kto je tam umieszcza (przynajmniej ja mam taką nadzieję).
    Powiem tak, nie jestem specem od prawa, ale jak cytowany zapis "Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione" ma się do kwestii konkordatu?
    Piszesz o dyskryminacji i nietolerancji (przywileje warunkowo dopuszczasz?), to proszę podaj jakiś konkret.
    Problem katastrof lotniczych: ich czar polega na tym, że są spektakularnie straszne, przez co i fascynujące.
    Mówisz o konstytucji, która pozwala na modlenie się na ulicy, pokazywanie przejawów wiary. Nie mam nic przeciwko, tylko dlaczego, gdy ktoś ma ochotę pokazać swoje przekonania (inne od większości) to jest oburzenie?
    A co do świąt, to proponuję jeszcze raz przeczytać co napisałeś. Około połowa z dni wolnych przypada na wydarzenia jednego kościoła (podczas gdy prawosławni, w niektórych rejonach większość nie mają wolnego w swoje święta), czy nie jest to wyraz dyskryminacji, ale pozytywnej?

    W sprawie ostatniej wypowiedzi kochanka powiem tylko tyle, że nie miałem serca do wykazywania słowa po słowie, jak fatalnie nielogiczna i nieprawdziwa była ta wypowiedź.
  • 06.09.2010 - 0:11
    Marla, muszę Cię zmartwić, nasze państwo nie jest świeckie. Jest tylko bezstronne światopoglądowo (co to oznacza w praktyce wszyscy wiemy).
    Mówiąc o konstytucji cały artykuł 25 wydaje mi się lekko dziwny. To wyróżnienie kościoła rzymskiego, przecież uznajemy równość.
    Zbaczając z tematu, przeglądając tekst ustawy zasadniczej naszła mnie wątpliwość dotycząca artykułu 23. Czy na forum jest ktoś obeznany w temacie, który mógłby mi wyjaśnić, czy nie jest to zapis lekko dyskryminujący
  • 04.09.2010 - 12:33
    A czy nie jest tak, że mówienie o tematach zastępczych jest zamiataniem problemu pod dywan. Przecież są tematy bardziej lub mniej ważne, oceniane tak czy inaczej. Czy dlatego, że nie uważasz danej sprawy za istotną inni nie mają o niej rozmawiać?
  • 04.09.2010 - 1:03
    Tak też było i kilku stołecznych szkołach. Dyrekcja nie widziała problemu.

Myślenice: Gmina zawiadomiła prokuraturę

  • 04.09.2010 - 11:42
    @ pcimiokk:
    - akurat efektywna pojemność przeciwpowodziowa zbiornika w przypadku Dobczyc to jest jakieś 20-25% więc poziom jego dna nie ma większego znaczenia. Piszę o cofce, bo właśnie tam ma miejsce intensywna akumulacja żwiru, który tak ochoczo chcesz wybierać.
    - jasne, że mogłaby zmienić. Wyraziłem tylko obawę, że takie prawo mogłoby być niezgodne z zasadą równości, jedni mogą żwir a inni chcieliby coś innego a nie mogą.
    - nie wysyłaj mnie do Holandii, byłem. A w kwestii skoncentrowania, to chyba jest różnica pomiędzy domami skupionymi w osady a naszym dziadostwem, czyli co kawałek kilka domów na wielkim obszarze.
    - jeśli traktujesz powyższy stan za normalny, to faktycznie nie ma miejsca. Domy wszędzie.
    - nie mówię o wysiedlaniu, ale dlaczego można budować się na zagrożonym terenie a potem lament? Z drugiej strony racja, państwo pozwoliło na nieracjonalną zabudowę, to niech ponosi za to konsekwencje. Mnie jako podatnikowi średnio się to podoba, dlatego piszę.
    - czy ja w czymś komuś przeszkadzam zamiast pomagać? Zaczynasz osobiste wycieczki w moją stronę, ok, Twoje prawo. Nie znasz mnie, więc proszę nie pisz co zrobiłbym. Podpowiem, trzymałbym się z daleka od zagrożonych miejsc, a jeśli miałbym taki kaprys, żeby jednak, byłbym świadomy ryzyka. To jest realizm którego brak mi zarzucasz. Cały czas mówię o działaniach na przyszłość. Dlatego, że kiedyś popełniono błąd w lokalizacji, to teraz mamy go powielać? Mówisz, że problem mnie nie dotyczy. Dotyczy jak najbardziej. Nie tylko środki publiczne muszą być marnowane na ciągłą walkę z żywiołem, to jeszcze niszczony jest krajobraz i muszę na to patrzeć.
    - teraz złośliwie: piszesz o zwiększaniu bezpieczeństwa mieszkańców rzeki, wybieranie żwiru raczej im nie pomoże (tym prawdziwym mieszkańcom).
    - problem ścieków w rzece nie jest problemem samym z siebie, skądś one się przecież biorą. Bez urazy ale to wygląda trochę tak, że rzeka jest do tego żeby ją eksploatować a potem jeszcze zanieczyścić. Czy to że działam albo nie w sprawie kanalizacji (skądinąd powraca problem koncentracji zabudowy, gdyby ludzie mieszkali blisko siebie, kanalizacja byłaby już dawno i to mniejszym kosztem) nie zmienia znaczenia tego co piszę. Nie podoba mi się dezawuowanie wypowiedzi rozmówcy argumentami na wiek, doświadczenie, działanie. Czy gdyby napisał to co ja ktoś inny miałoby to inne znaczenie?
    PS. Pudło! nie mieszkam w bloku.
  • 04.09.2010 - 1:40
    Ok, odpowiadam, postaram się o maksymalnie zwięzłe odpowiedzi, w razie riposty proszę o to samo:
    - wybieranie aluwiów z jeziora: piszesz o możliwości wybierania ich z koryta jako remedium na powodzie a potem, w odpowiedzi na mój post o cofce, że jednak trzeba czyścić całą nieckę. Więc może określ się: rzeka, jezioro? Chyba, że uważasz, że oba typy działań są niezbędne. Ale wtedy wypadałoby to jasno powiedzieć.
    - punkt trzeci: jeśli byłoby takie działanie skoordynowane i poparte wiedzą specjalistyczną to ok (boję się, że mogłoby być to lekko niezgodne z prawem).
    - struktura osadnicza Holandii: jasne, że jest wybitnie wysoka gęstość. Ale jest też skoncentrowania. A to co mamy w południowej Polsce jest bezprecedensową katastrofą urbanistyczną (polecam przejazd samochodem z Kielc do Zakopanego, zaręczam, że co chwilę, będziesz miał zabudowę na widoku).
    - kwestię czytania ze zrozumieniem zostawiam do oceny szanownych czytelników tego forum.
    - sztuczny ekosystem (pewnie, że jest tam po części sztuczny): wiem, że nie jest to takie jednoznaczne, ale nie podoba mi się porównywanie sytuacji, w której mamy masę wolnej przestrzeni z malutką Holandią wydzierającą morzu każdy skrawek. Wiem, że jest to silna ingerencja, ale czy mieli wyjście? My tak.
    - wały na równinach (pomijając absurdalne sytuacje, gdy mamy wał wiślany a kilkaset metrów dalej od nurtu skarpę) to trochę inna kwestia niż teren górzysty, gdzie w dużej mierze topografia działa zamiast wałów.

    Po prostu chodzi mi o taką idealną sytuację, w której ludzie budowaliby domy gęsto, na małym obszarze. Wtedy koszty infrastruktury, zabezpieczenia przeciwpowodziowego (i jakiegokolwiek innego) byłyby dużo mniejsze a i obciążenie środowiska również.

    Imputowanie mi bycia tzw. ekologiem jest nie fair. Zawodowo stoję po drugiej stronie barykady.

    Ostatniej wypowiedzi nie komentuję. Możemy nawzajem przerzucać się arbitralnymi określeniami, ale chyba nie o to chodzi?
  • 04.09.2010 - 0:52
    Nie mogę, będziemy się tak przerzucać odpowiedziami.
    Przykład Sokolnik: czy topografia nie ma znaczenia?
    I proszę nie pisz o obalaniu argumentów, bywa to ryzykowne

Kampania wyborcza 2010 WYSTARTOWALA!

  • 04.09.2010 - 2:07
    Zdzichó!
    Złamałem się, i przeczytałem Twój post. Święta prawda. Gratujuję
Pokaż więcej komentarzy