Lambzer

Krzysztof Halek podpisuje kontrakt dla Myślenic, prezentuje program i kandydatów na radnych [WIDEO]

  • 05.10.2018 - 21:53
    Rewelacyjny program, fantastyczny kandydat na burmistrza, cudowni na radnych, znakomite ich dotychczasowe osiągnięcia, a wszyscy nie mieli dotychczas jakichkolwiek powiązań z partiami/ugrupowaniami politycznymi = świetlana przyszłość miasta i gminy!

    Pamiętajcie by postawić krzyżyk przy każdym kandydacie z listy KWW M. Ostrowskiego - żeby wszyscy weszli do Rady :D

Wybory samorządowe 2018: Premier wyznaczył datę. Do urn pójdziemy 21 października

  • 21.08.2018 - 19:04
    TRUSKAWKA napisał/a:
    Wiadomo o kasę jaką mało gdzie można zarobić. Gdyby płaca na stanowisku Burmistrza czy Wójta wynosiła 3.oootyś. złotych chętnych by trzeba długo szukać .
    Heh, co racja to racja, jak nie wiadomo o co chodzi...

    http://www.dziennikpolski24.pl/region/myslenice/a/szefowie-gmin-zarobia-mniej-a-ile-zarabiaja-dzis,13282813/
  • 17.08.2018 - 22:59
    Heheszki heheszkami, ale patrząc racjonalnie, mamy w Myślenicach dość przykrą i nietypową sytuację - dwóch kandydatów, ale w obydwu przypadkach tak naprawdę nie wiadomo dlaczego, po co startują, i czy w ogóle chcą wygrać :(

    1. Szlachetka - z posła na burmistrza to raczej średni awans, ale startuje bo:
    a) kierowanie Myślenicami to zawsze był dla niego główny cel;
    b) lokalny PiS nie posiada sensowniejszego kandydata na to stanowisko;
    c) widzi, że w PiS szykują się spore rozłamy, przyszłość niepewna, więc lepiej przeczekać nadchodzące burze na lokalnym stołku?

    2. Ostrowski&Halek (WTF!!! Co to w ogóle za konstrukcja/hybryda/mariaż!?) - startuje/ją, bo:
    a) Ostrowski już ma tak spaprane papiery kolejnymi rozprawami i zarzutami, że woli prowadzić gminę z tylnego siedzenia, a Halek świetnie nadaje się na marionetkę;
    b) faktycznie Ostrowski lepiej przysłuży się gminie w sejmiku, a Halek to idealny przyszły burmistrz;
    c) sytuacja finansowa gminy jest już tak tragiczna (mocno przekroczone limity zadłużeń i kolejne kredyty/pożyczki w planach :( ), że niech tym się już martwi kto inny - jednak żeby nie było że się poddajemy, to trzeba kogoś wystawić - ale najlepiej tak słabego, że sam się wyrżnie na pierwszej przeszkodzie (przecież w swoim obozie mają silniejszych kandydatów) ?

    Eh, kiedyś przynajmniej było wiadomo, że szli po stołki, a teraz to diabli wiedzą, o co tutaj chodzi...

Wybory Samorządowe 2018: Jarosław Szlachetka kandydatem PiS na burmistrza Myślenic [WIDEO]

  • 16.08.2018 - 13:16
    A z góry zdyskredytowales moją sugestię, że politykom mogą przyświecać szczytne cele. Możesz mieć ku temu podstawy ale nigdy przecież nie będziesz miał pewności ;).
  • 16.08.2018 - 12:51
    To radzę uważać, bo pewność własnego zdania to jedno i jest OK, ale można stracić wiarygodność zakładając z góry, że zna się prawdziwe intencje innych osób.
  • 16.08.2018 - 12:30
    Ja zawsze jeżdżę autem nad morze trwa to kilka dni bo po drodze zwiedzamy nasz piękny kraj - polecam!

    NS - nie ma reguł, newag ma problemy z tym żeby przenieść swoich projektantów z KRK do Sącza, więc to wszystko jeszcze się u nas układa a mniejsze ośrodki po mału się odbudowuja gospodarczo po transformacji. Mnie chodzi o co innego - wspieranie rodzimych producentów. To jest dobry kierunek, choć bardzo irytuje zachodnich członków UE. Bardzo.

    A ja znam młodych preferujących warzywniaki, wróciłem właśnie z dolnego Śląska i na wsiach przy gospodarstwach są stoiska z produktami rolnymi, więc ktoś tam kupuje. Wg mnie idą/wracają dobre czasy - oby...

    Ziemia pewnie pozostanie okragla, ale życie nauczyło mnie pokory i jestem ostrożny w zakładaniu z góry, że jestem czegoś pewny ;)

    Pozdrawiam
  • 16.08.2018 - 12:11
    Tak, cieszę się z Twojej kultury dyskusji i liczę że się tutaj upowszechni.

    Przy 500+ mamy różne założenia co do celów programu więc się nie dogadamy.

    Monopol monopolem ale znam wiele rodzin które nawet z dziećmi i bagazami wolą jechać nad morze pendo, bo choć drożej to jednak wygodniej, bezpieczniej i szybciej niż samochodem. Jakość też tam jest, a opóźnienia zdarzają się w każdym rodzaju komunikacji.

    NS - gdy w Polsce somsiad pomaga somsiadowi to trzeba docenic :D. Dobrze że przykład zaczyna iść z góry
    - choć podobno w stołówce sejmowej np. nadal jedzą duński lurpak, brrr...

    Heh, tylko spójrz na nasze osiedlowe warzywniaki - wg mnie kwitną, a nie upadają!

    Tym bardziej docenmy tych którzy zamiast sluchac promotorow i innych gurów, w przeciwieństwie do nas, wolą rozdawać kiełbasę wyborczą. Może faktycznie mają szczytne cele?

    Dzięki i już nie przeszkadzam Ci w dyskusji z bagietka - nie znam dziewczyny, ale to chyba nie Twoja waga, a ja z założenia bronię słabszych ;D.

    Pozdrawiam
  • 16.08.2018 - 11:30
    1. O to komu bardziej się należy można spierać się bez końca. Tu chodzi o prosty mechanizm: Państwo potrzebuje dzieci, żeby móc w przyszłości płacić emerytury wszystkim - niezależnie od tego, czy ktoś trudził się wychowaniem dzieci czy nie. 500+ pozwala wesprzeć tych którzy ten trud podejmą. To tak jakbyśmy bezdzietnym mówili że im się emerytura nie należy, bo nie zasilili gospodarki dziećmi. System emerytalny jest zły i niesprawiedliwy, ale dopóki się nie zmieni, 500+ co prawda niedoskonale, ale będzie tę niesprawiedliwość niwelować.

    2. Sposobów jest o wiele więcej - np. tamta akcja lidla z możliwością zwracania opakowań po produktach własnych genialnie pozwoliła wyrolować fiskusa, choć na szczęście dzięki polskim januszom Lidl też sam się zaorał :D. A jest zarejestrowany w Polsce więc nie chodzi tyle o ściąganie firm, co o jasne i uczciwe zasady wymiany handlowej, która jest cenna i potrzebna. Podatek przychodowy mógłby taką zasadę wprowadzić.

    3. A jednak w pendo pomimo wysokiej ceny jest prawie zawsze full... fakt, gdyby to była pesa to sieć komorkowa może by działała ;p

    4. Tak, jestem na bieżąco ze strukturą właścicielską krajowych firm, ale trochę zmieniasz temat - Solaris stał się światowym liderem będąc polską firmą. Albo TZMO - światowy gigant! Krajowe znajdzie się dobre albo kiepskie, wiem, ale mi chodzi o co innego. Oto że nasi zaczęli wspierać się nawzajem. A to jest dobre, popatrz skąd tylu milionerów w Nowym Sączu, sami o tym mówią - współpracowali i wspierali się nawzajem.

    5. No a ja o tym właśnie piszę, że w Lidlu ani nie jest taniej, ani nie ma tam jakości - nawet Róża Thun ostatnio zgłosiła do KE problem, że Lidl sprzedaje kiepskie produkty w cenach wyższych niż w DE...

    Mnie też nie do końca podoba się to, że Obajtki robią kariery pomimo braku wykształcenia, ale to nie jest raczej wina bagietki ale konstytucji (złej), która za taki system odpowiada. Więc zamiast bagietki może raczej atakuj obrońców konstytucji ;) .

    Inna sprawa że prezes ma dość krótką ławkę kompetentnych ludzi którym może zaufać. Ale Powodzianinie wszystko w Twoich rękach - Szlachetka zaprasza do współpracy ;) , no właśnie... może winni są właśnie Ci kompetentni ludzie którzy są, ale trzymają się z dala od polityki - przecież nikt ich tam siłą nie zaciągnie :(
  • 16.08.2018 - 9:19
    Heh, większość napisano tutaj w konwencji 'moja racja jest mojsza' więc liczyłem na ciekawą dyskusję. Ale spoko, kończę, weź tylko pod uwagę że:

    1. 500+ ma wiele wad, ale mnie chodzi o sprawiedliwość - ludzie wychowując dzieci mają więcej wydatków i mniej czasu na zarabianie pieniędzy, nie zrobią też takich karier jak bezdzietni więc będą mieli niższe emerytury, ale ich dzieci będą zarabiały na emerytury tych bezdzietnych. Mamy taki a nie inny system emerytalny i przy nim 500+ jest bardzo zasadne.

    2. Szkoda bo nie wiem czy pomysł podatku od przychodów ma sens i ciekaw byłem uwag praktyka. Ostatnio krążyła po sieci lista cudownych korporacji zagr które rok w rok wykazują w Polsce straty ale nadal trzymają się na powierzchni... Ceny transferowe to nie jedyny sposób wyprowadzania kasy.

    3. A ja często jeżdżę PKP i wiem że na niektóre relacje trzeba robić rezerwacje z kilkudniowym wyprzedzeniem. Bo wbrew temu co się Tobie wydaje, PKP dzisiaj to jest bardzo wysoka jakość (ale również i monopol, jeszcze), choć wiele włoskich składów też blokuje biznes stojąc w warsztatach, więc awaryjność pesy nie jest wyjątkiem.

    4. A co powiesz o Solarisie, Wieltonie i innych? Nie ma reguł. Ikea nawet książki do ekspozycji sprowadza ze Szwecji, bo jest to ekonomicznie zasadne, trzeba więc docenić że polskie spółki przerzucają się na rodzimych dostawców.

    5. Raz piszesz o jakości a raz o niskiej cenie, musisz się zdecydować bo żadko idą one w parze ;).

    6. Konsumenckie wybory Polaków nie są racjonalne - np. kupują w rossmanach i lidlach gorsze produkty po wyższych cenach...

    7. Jesteś pewien że górnikom chodziło przede wszystkim o podwyżki?

    A u mnie nawet sympatię budzi ta bagietka - nieźle się zapetliła, ale dajcie jej czas. Doczyta, dopyta w partii... sam jestem ciekaw jak wybrnie :D .

    Pozdrawiam

    PS. A Obajtkowi się należało bo prezes mu ufa... W naszym systemie politycznym to jest wystarczające.
  • 16.08.2018 - 0:57
    Hej Powodzianin_!

    Fajnie poczytać tu kogoś z sensownym podłożem ekonomicznym - merytorycznym i praktycznym - a na dodatek nieskrzywionym (tak mi się wydaje) w którąkolwiek ze stron naszego podzielonego społeczeństwa. Dwie sprawy:

    1. Biorąc pod uwagę to, na czym opiera się nasz system emerytalny, nie wydaje Ci się że program 500+ jest jednak społecznie sprawiedliwy i zasadny? Nie wchodząc w oczywiste kwestie likwidacji ubóstwa, wpływu na rynek pracy czy inflację, Polska przede wszystkim potrzebuje dzieci żeby miał kto płacić podatki (i niekoniecznie musiał to być imigrant).

    2. Transfery zagranicznych korporacji - rozumiem, że na chwilę obecną uszczelnienie systemu podatkowego, którym chwali się PiS to tylko wprowadzenie pakietu paliwowego? Czy zaostrzenie kar i zapowiedzi częstszych kontroli mogły być tutaj skuteczne? Na ile problem może rozwiązać propozycja Kukiza, żeby pobierać podatek - niższy procentowo - ale od przychodu, a nie dochodu?

    Choć trzeba przyznać PiSowi, że znalazł też pośrednie rozwiązanie problemu - stawia na rodzimych przedsiębiorców, którzy siłą rzeczy nie wytransferują nic zagranicę. Np. w ostatnim czasie w pociągach PKP wymieniono podawane napoje: herbaty z Liptona na Herbapol, kawy z Nescafe na MK Cafe (Izraelczycy, ale produkują w Poznaniu), a wody z Nałęczowianek na Ostromecko (Food Care). Niby drobiazg, ale Zachód to boli. Ostatnio sprawdzałem w zagranicznej prasie, jak naprawdę odbierana jest ta nasza szopka z sądami i natrafiłem na felieton, którego autor oczywiście narzekał na polski rząd i zarzucał mu 2 rzeczy - nie żadne sądy, bo co ich to tak naprawdę obchodzi, ale: 1. że nie przyjęliśmy uchodźców, 2. że PiS wspiera rodzimych przedsiębiorców... Kasa. Nie po to nas przyjmowali do UE, żeby nasza gospodarka zakwitła, ale żeby mieli łatwiejszy dostęp do naszych zasobów oraz rynku zbytu...

    Naprawdę nie wiesz, gdzie jest sprawiedliwość w przypadku kariery p. Obajtka? ;)

    Pozdrawiam!

Co sądzicie o JOW-ach?

  • 04.09.2015 - 20:07
    Ja pójdę, bo zamiast narzekać na wszystko wokół, lubię zmieniać to, co mi się nie podoba.

    Pozdrawiam,
    LR

religia jak supermarket?

  • 18.08.2015 - 8:16
    bono napisał/a:

    A co odpowiesz na :

    "Jeżeli kościół ma kryzys a ma i to głęboki, bo owieczek lawinowo ubywa, i dotyczy to całego postępowania kościoła.
    Błędów i odstępstw od nauczania Chrystusa jest tak wiele, że pedofilia (mała) to przy nich pikuś.
    W kościele po prostu brak Boga, za to wszystko inne jest w nadmiarze."
    Spokojnie, jak pisałem wcześniej, odpowiem po kolei na wszystko :) , dziś już nie dam rady, więc wrzucę kilka materiałów pod rozwagę. Przyznam że nie szukałem tego długo - wystarczy wyłączyć kłamliwą telewizję i wpisać w google'u odpowiednie zapytania (oczywiście jest tego tam więcej - wrzucam tylko kilka z różnorodnych źródeł)...


    http://m.krakow.gazeta.pl/krakow/1,106511,17547337,Medale_sw__Brata_Alberta_za_pomaganie_niepelnosprawnym.html

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019393,title,Superproboszcz-ze-Skorca-Ksiadz-wybudowal-biednej-rodzinie-dom,wid,16002873,wiadomosc.html?ticaid=11541d

    http://grudziadz.naszemiasto.pl/artykul/duchowny-z-grudziadza-pomaga-dzieciom-ubogim-i-alkoholikom,2589180,art,t,id,tm.html

    zdjecie

    powyższe wyliczenia, to nie tylko stworzenie tych placówek, ale ich stałe prowadzenie i utrzymywanie. Porozmawiaj z przypadkowo spotkanym księdzem, gwarantuję Ci, że większość z nich, jeśli nie każdy, przekazuje na te działania sporo swoich (nie parafian) pieniędzy.


    Pozdrawiam,
    LR
  • 18.08.2015 - 8:06
    Endrju napisał/a:
    A może tylko częściej wykrywane?
    Oczywiście jest takie ryzyko...

    Endrju napisał/a:
    A co do pedofila księdza czy pedofila nauczyciela - jest tylko jeden rodzaj pedofila gorszy od nich: pedofil rodzic.
    :( . Kiedyś luźno rozmawiałem z pewnym kuratorem sądowym, weszliśmy na temat rodzin i gdy przejeżdżaliśmy przez jedną z wiosek stwierdził, że tutaj tak sobie spokojnie jedziemy, a średnio w połowie mijanych przez nas domów ma miejsce kazirodztwo... Byłem zszokowany tak wysoką statystyką, tym bardziej że miałem szczęście nie mieć w dzieciństwie takich doświadczeń, ale skala jest zatrważająca. Co gorsza, o tym się nie mówi, a winą za pedofilię obarcza się Kościół...

    Raz jeden znajomy ksiądz stwierdził, że te wszystkie ataki na Kościół mają za zadanie sprawić, by głos biskupów nie był słyszalny. W myśl zasady - jeśli nie masz jak walczyć z argumentami mówiącego, podważ jego wiarygodność. W efekcie jeśli dzisiaj Kościół chce zabrać głos w jakiejś społecznej kwestii, to od razu pojawiają się odpowiedzi, żeby najpierw biskupi zrobili porządek z pedofilami. A że wszędzie się mówi o tych pseudoproblemach Kościoła, to hasło ma duży posłuch.

    Skutkiem tego udało się m.in. uchwalić ustawy o:
    - in vitro - która nie wymaga tego, by korzystający z tej metody byli w związku małżeńskim - mogą to więc być homoseksualiści...
    - uzgodnieniu płci - która pozwala na to, by np. fizycznie pozostać mężczyzną, a w papierach być kobietą - co pozwoli homoseksualistom formalnie zawrzeć związek małżeński i np. adoptować dzieci...

    A skoro 40% pedofili to geje, można podejrzewać, że statystycznie minimum 40% ich dzieci będzie wykorzystywanych seksualnie.

    Ale i tak wszyscy będą mówić o tym, że jednym na 1000 pedofilów okazał się być duchowny...


    Pozdrawiam,
    LR
  • 17.08.2015 - 21:00
    No i tak wyglądają merytoryczne dyskusje z bono - jak mu się kończą argumenty to zaczyna bluzgać...

    Niestety:
    - napisałeś nieprawdę więc czułem się w obowiązku wyprowadzić Cię z błędu;
    - czasem gubisz wątki więc postanowiłem dyskusję podzielić - jeden temat na post, a chronoligicznie pedofilia była pierwsza;
    - nawet nie śmiem robić z Ciebie durnia bo Tobie wychodzi to lepiej ;) - to tak żartem, kolejny raz radzę Ci darować sobie personalne wycieczki.

    Pozdrawiam,
    LR
  • 17.08.2015 - 11:20
    bono, niestety nadal nie odpowiedziałeś na moje pytanie :( . Dotyczyło ono konkretnego przypadku, w którym jakiś duchowny dopuścił się aktu pedofilii. Ja opisałem Ci, jakie są działania Kościoła w takim konkretnym przypadku, a Ty napisałeś, że takie sprawy są zamiatane pod dywan i tuszowane.

    Dlatego proszę ponownie, podaj konkretne działania, jakie powinien Kościół jeszcze podjąć w takim konkretnym przypadku. Wiem, że trudno coś wymyślić, bo Kościół robi już wszystko, co może. Dlatego proszę przestań pisać kłamstwa, że jest to tuszowane czy zamiatane pod dywan. Bo nie jest.


    Jeśli zaś chodzi o treść Twojej odpowiedzi, to dotyczyła ona samej prewencji. Dotychczas jeśli chodzi o np. seminarium krakowskie statystyki są takie, że średnio kończy je połowa "startujących". Odsiew raczej duży. Czy to skutecznie pozwala eliminować z tej grupy potencjalnych pedofili? To już należy do subiektywnej oceny, ale jeśli duchowni stanowią mniej niż 1 promil pedofili (czyli mniej niż 0,001), to według mnie jest to skuteczne.

    Ponadto podejrzewam, że aktualnie w seminariach wprowadzane będą dodatkowe mechanizmy pozwalające wychwycać potencjalne źródła patologii (dodatkowo alkoholizm, hazard itp.). Efekty zapewne poznamy za kilkanaście lat, więc trudno o tym teraz dyskutować, mam nadzieję, że nie będzie o czym :) .

    Nie, w formacji seminaryjnej nie chodzi tylko o identyfikowanie potencjalnych pedofili, więc na pewno likwidacja seminariów nie jest rozwiązaniem.

    ----
    Co do drugiego mojego pytania, to w polskiej rzeczywistości, na szczęście, pedofilia wśród nauczycieli jest równie niska jak w przypadku stanu duchownego. Są za to inne grupy osób/zawodów, które o wiele częściej dopuszczają się pedofilii.

    Dlaczego o nich się nie mówi praktycznie w ogóle? Czy ludziom, którzy mówią o pedofilii duchownych naprawdę chodzi o chronienie dzieci, czy raczej o to, żeby przywalić Kościołowi?

    Poniżej wrzucam kilka linków, proszę zapoznaj się z treścią tych materiałów, żeby nie było jednostronnie wziąłem jeden lewacki (natemat Lisa), jeden tabloidowy (fakt) i jeden katolicki (gosc).

    http://natemat.pl/85477,kim-sa-polscy-pedofile-okazuje-sie-ze-nie-ksiezmi-ani-nauczycielami
    - czy nie wydaje Ci się, że czepianie się tylko duchownych pozwala bez żadnych podejrzeń dopuszczania się nadal pedofilii przez tych, którzy są najczęściej skazywani? W ten sposób niemalże dosłownie wylewa się dziecko z kąpielą - wszyscy atakują księży, a prawdziwi pedofile mogą sobie używać do woli:(.
    - przy okazji jest to dowód na to, że tak - duchowni są skazywani za akty pedofilskie, nikt tego nie zamiata pod dywan, nikt tego nie tuszuje.


    http://www.fakt.pl/pedofil-prowadzi-swietlice-w-brzegu,artykuly,445654,1.html
    - taki kontrprzykład z nieco innej bajki - wszyscy atakują duchownych, a pedofilowi z innej grupy zawodowej daje się do prowadzenia świetlicę pełną dzieci. Czemu bono, nie robisz larum w tym temacie? Czemu milczysz? Czyżbyś chciał tuszować pedofilię nauczycieli? (to pytania retoryczne, nie oczekuję odpowiedzi, bo na ile Cię znam z Twoich wypowiedzi, to nigdy bym Cię o to nie posądził, jednakże jeśli atakując w tym temacie duchownych zasłaniasz się troską o ochronę dzieci, to kierując się tą samą troską powinieneś chyba założyć na forum także temat dotyczący pedofilii wśród nauczycieli...)


    http://gosc.pl/doc/1520456.Na-1000-pedofilow-400-to-geje-a-1-to-ksiadz
    - słyszałem o tym raporcie, że zamówiła go jakaś kościelna organizacja, więc zawsze można zarzucić mu nieobiektywność. Niemniej jednak jeśli chodzi o liczby, to pokrywa się to z danymi od Lisa (pierwszy link), co raczej broni jego wiarygodności;
    - bono, czy uważasz że jesteś w porządku, jeśli atakujesz Kościół za 1 czarną owcę, a w ogóle nie czepiasz się pozostałych 999?

    Pozdrawiam,
    LR
  • 16.08.2015 - 9:31
    bono napisał/a:
    Odpowiedz przyszła zaraz i to jej cytat, i co i nic! Zapadła głucha cisza.
    W rzeczywistości odpowiedź została przeze mnie napisana niemalże natychmiast, niestety została pożarta przez Internet :( - to te sytuacje, gdy nasza praca przepada wraz z nieprzewidzianym przerwaniem połączenia...

    Postaram się zrekonstruować moją odpowiedź.



    bono, moje pytanie, na które nie odpowiedział mi bonobo, dotyczyło tego Twojego sformułowania:

    bono napisał/a:
    To, że są wpadki kleru, nie jest problemem. Problemem jest, że są tuszowane i zamiatane pod dywan.
    Odpowiedziałeś tylko tyle, że:

    bono napisał/a:
    Propozycji jest sporo i nie chodzi tu o kochanki i takie przyziemne sprawy.
    Ten temat załatwił ksiądz Marcin Luter w swoich postulatach.
    Obecnie, w sytuacji gdy ksiądz nie "prowadzi się" dobrze, jest usuwany z danej parafii - albo do miejsca odosobnienia (jakiś klasztor), albo poza stan kapłański (w sensie zwolnienia z pełnienia posługi). Dodatkowo, jeśli komuś wyrządzi krzywdę, toczony jest przeciwko niemu proces sądowy z powództwa cywilnego - zależnie oczywiście od tego, czy ofiara taki pozew zgłosi. Ponadto Kościół finansuje niezależnie od wyroku sądowego wsparcie psychologów dla takich ofiar.

    bono, powtarzam pytanie: co jeszcze Kościół powinien robić w tej kwestii?

    Pozdrawiam,
    LR

    PS. I jakbyś mógł sprostać jeszcze jednemu pytaniu: jak myślisz, udział procentowy (względny) pedofilów wśród duchownych jest wyższy czy niższy niż udział względny pedofilów wśród nauczycieli?
  • 18.07.2015 - 4:29
    bono napisał/a:
    postępowaniem dzisiejszego kleru, oderwanego niejednokrotnie od swoich owieczek.
    No właśnie problem w tym, że nie wiem, gdzie dostrzegasz to oderwanie się kleru? Jakieś przykłady?

    Bo ja widzę np. chorych w szpitalach, którzy co dzień wyczekują kapłana choćby z Komunią św., albo z Sakramentem Pojednania. I tego kapłana spotykają. Widzę młodzież (niestety nie całą) poszukującą wartości, na których można by oprzeć wchodzenie w dorosłe życie, oraz odpowiedzi na trudne pytania. I znów, czy to poprzez jakieś oazy, czy Światowe Dni Młodzieży, duchowni są do dyspozycji w tym zakresie.

    Czytam o ks. Prałacie, który pomaga potrzebującym, nie oceniając tego, czy w swoim życiu pobłądzili, czy nie:

    http://forum.miasto-info.pl/myslenice/4662,patologia-promowana-przez-ksiedza-karola-jarosza.html#c133732

    Gdzie więc dostrzegasz to oderwanie?


    bono napisał/a:
    To, że są wpadki kleru, nie jest problemem. Problemem jest, że są tuszowane i zamiatane pod dywan.
    Zadałem kiedyś tu na forum takie pytanie:
    Lambzer napisał/a:

    A jakich dodatkowych działań ze strony Kościoła byś oczekiwał?

    Załóżmy że nie złamie prawa i np. będzie miał kochankę. Wiadomo że nie powinien. I co wtedy zrobić? Ukamienować? nagłośnić sprawę żeby było jeszcze większe zgorszenie? Sakramentu kapłaństwa odebrać nie mogą, wiec pozostaje go gdzieś przenieść i pilnować.

    Czego Ty oczekujesz więcej?

    Tylko proszę daj jakieś konkrety...
    bonobo, który był adresatem tego pytania, niestety nic nie wymyślił. Bono, a jakie Ty masz propozycje?

    Pozdrawiam,
    LR
  • 15.07.2015 - 21:49
    bono, słuszna uwaga, i zgadzam się z nią, bo sam również uważam życie ludzkie za jedną z najcenniejszych wartości.

    Ale dotyczy to równocześnie tego, co próbuję stale wytłumaczyć. Niestety, czasy średniowiecza, czy się nam to podoba, czy nie, cechował bardzo niski poziom wrażliwości na ludzką śmierć. Ze względu na masę różnych czynników, ludzie stale żyli w świadomości, że w każdej chwili mogą stracić życie, bo było ono wtedy bardzo ulotne (skądinąd dzięki temu też mniej uwagi niż my poświęcali sprawom doczesnym, ale to inna kwestia).

    Brak wrażliwości na śmierć to jedno, natomiast w parze z nią szedł fakt, że średniowiecze to czasy ciągłych walk, bitew i wojen na terenie Europy. To była niemalże codzienność. Jeśli ktoś gdzieś chciał coś załatwić, to zbierał drużynę i wyjaśniał sprawy siłą. Nie było instytucji międzynarodowch, jakichś Trybunałów w Hadze czy Strasburgu, nie było sankcji czy embarg gospodarczych. Jedynym skutecznym argumentem był niestety miecz i inne militarne wynalazki. Jakiekolwiek organizacje, monarchie, związki handlowe, kupcy czy instytucje religijne, jeśli chciały istnieć, MUSIAŁY umieć posługiwać się językiem średniowiecza. A był to przede wszystkim język siły. Oczywiście w przypadku chrześcijaństwa o wiele skuteczniejsze okazywały się ofiary męczenników. Niemniej jednak znaczącą rolę odgrywała również siła zbrojna.

    I nigdy tego nie negowałem. Apeluję jednakże stale, byśmy próbując oceniać Kościół, czy jakąkolwiek inną instytucję bądź osobę działającą w czasach średniowiecza, spoglądali na nią przez pryzmat czasów, w jakich żyła.

    Pozdrawiam,
    LR
  • 14.07.2015 - 23:26
    johnkotecki
    bonobo

    jeśli Was uraziłem swoimi postami, to przepraszam, nie było to moim celem.
    Zauważcie jednakowoż, że spora część Waszych postów skupia się na tylko rzucaniu bluzgami, podczas gdy w moim przypadku - przyznaję - zdarzały się bluzgi, ale poparte merytorycznymi argumentami.

    johnkotecki napisał/a:

    w średniowieczu w imię Chrystusa zabijano niewierzących chociażby podczas wypraw krzyżowych
    Krzyżacy wymordowali dwa plemiona doszczętnie (prusów i jaćwinów) przecież nie tego uczył Chrystus
    ale tak jest jak się słowa Jezusa interpretuje po swojemu.
    i tak i ty po swojemu interpretujesz rzeczywistość
    żyj sobie dalej w swojej wypaczonej rzeczywistości
    (..)
    negujesz fakty historyczne obrażasz innych może napiszesz historie świata po swojemu.
    możesz za tytłować Fanatyczna Katolicka Historia Świata Lambzer-a
    facet zmień lekarza albo zmniejsz dawkę
    Mylisz się pisząc, że neguję fakty historyczne. Pozwolę sobie zacytować siebie z dużo wcześniejszego postu:

    Lambzer (w dyskusji z bonobo) napisał/a:

    Dalej nie podajesz swoich przykładów, więc Ci pomogę: Krzyżacy, krucjaty, wojny religijne, reformacja. Tak, chrześcijaństwo ma w swojej historii tego typu zjawiska. Twój problem z pogodzeniem tego wynika z nieumiejętności zrozumienia kontekstu historycznego - mentalności ówczesnych ludzi, systemów i mechanizmów rządzących tamtym światem, ówczesną rzeczywistością, kulturą i światopoglądem, który tak a nie inaczej determinował działania ludzi.
    Drogi johnie, otóż mam wiedzę historyczną, nawet bardzo dużą. Ponadto znam narzędzia badania historii oraz sposoby jej naukowego uprawiania. Jednym z nich jest antropologia historyczna. W jej imię staram się zawsze zrozumieć wydarzenia historyczne w szerszym kontekście czasów i zwyczajów, w jakich te wydarzenia miały miejsce. To, co dziś jest normą, kiedyś było nie do pomyślenia. I na odwrót. Dziś oburzamy się, gdy ktoś kogoś zabija, ale kiedyś to niestety była codzienność i podchodzono do tego w zupełnie inny sposób. Takie były właśnie czasy średniowiecza, taka była wtedy mentalność ludzi, oni przechodzili nad śmiercią do porządku dziennego.

    Oczywiście krucjaty, inkwizycja, wojny religijne, rozpusta oraz inne średniowieczne grzechy KK nie były niczym dobrym. Ale jednocześnie bluzganie i potępianie dzisiejszego Kościoła za to, co wtedy się działo, jest co najmniej niepoprawne metodologicznie. Wtedy wszyscy tak robili. Oczywiście nie pochwalam żadnej formy relatywizmu moralnego, ale uważam że nie powinniśmy oceniać kogokolwiek w oderwaniu od rzeczywistości determinującej jego działania.

    To niemalże tak, jakbyśmy dzisiaj chcieli dyskredytować środowisko lekarzy za to, że ci w średniowieczu leczyli ludzi opierając się przede wszystkim na astrologicznym układzie gwiazd. Tak wtedy leczono, tak wtedy uczono na uniwersytetach, taka była rzeczywistość.


    Pozdrawiam,
    LR
  • 13.08.2014 - 1:40
    @bonobo

    nie napisałeś, że ja zabijam, ale nazwałeś chojrakiem i uzasadniając nazwałeś tak samo kler, który według Ciebe tępił, mordował i grabił. Wniosek prosty, a jeśli masz pretensje, to do siebie powinieneś w pierwszej kolejności, bo nie przedstawiłeś innego uzasadnienia. Mój post nie był chojractwem, ale sprostowaniem punkt po punkcie bzdur, które nawypisywał johnkotecki.

    KŁAMIESZ pisząc że Kościół nie płaci podatków. Ze względu na misyjny na wielu polach charakter swojej działalności, płaci podatki na nieco innych zasadach, ale PŁACI. Można się oczywiście spierać to, ile, czy za dużo, czy za mało, ale nie zmienia to faktu, że KOŚCIÓŁ KATOLICKI W POLSCE JEST OBJĘTY OBOWIĄZKIEM PODATKOWYM. Doczytaj, doucz się, zapoznaj z rzeczywistością, zanim znów zabierzesz głos...

    Ty chyba nie wiesz, jaka kasa się kręci w branży grabarskiej. To nie jest tylko branża, ale kartel. Kartel bardzo wpływowy i mocno lobbujący. Zauważ że rząd oszczędza na wszystkim i szuka grosza, gdzie się da, ale zasiłku nie ruszy, choć za połowę obecnej stawki można by zrobić pogrzeb równie godnie. Niby zmarłemu potrzebna już tylko pamięć i modlitwa, ale oczywiście muszą do tego być dzisiaj różne dodatkowe cuda na kiju i bajery, żeby tylko uzasadnić wysokość ceny za usługę. Lobby grabarzy jest tak mocne, że nawet nikt nie śmie podnieść dyskusji na temat zasiłku! Zamiast tego co chwila się słyszy, że ksiądz zły, bo bierze pieniądze! A jeśli zmarły był wierzący, to jak myślisz, co będzie dla niego ważniejsze? Modlitwa czy ładne ubranka grabarzy w kondukcie żałobnym?

    Co do opłaty za kwaterę, to przecież o cmentarz trzeba dbać, jak o każdą nieruchomość - remonty, konserwacje, alejki, a nawet przycinanie drzew czy głupie koszenie trawy. Kto ma za to płacić, jeśli nie "użytkownicy"?

    Ha, myślisz, że grabarze pozwoliliby Ci samemu sobie pochować bliską osobę w ogródku? Przecież oni nawet za pavulon płacili, żeby tylko im się ktoś nie wymknął z rąk!!! Bez księdza zawsze możesz zrobić pogrzeb, przyjdzie wtedy ktoś z USC, ale grabarza z imprezy nie wycyckasz! Oczywiście fachowcy od PR skutecznie dbają o to, żeby ludzie mówili o księżach, a nie grabarzach, eh...

    Apostołowie, Iroszkoci, św. Wojciech, Cyryl i Metody... przykłady misjonarzy którzy nawracali słowem i przykładem własnego życia, a najczęściej też i swoim męczeństwem. Dalej nie podajesz swoich przykładów, więc Ci pomogę: Krzyżacy, krucjaty, wojny religijne, reformacja. Tak, chrześcijaństwo ma w swojej historii tego typu zjawiska. Twój problem z pogodzeniem tego wynika z nieumiejętności zrozumienia kontekstu historycznego - mentalności ówczesnych ludzi, systemów i mechanizmów rządzących tamtym światem, ówczesną rzeczywistością, kulturą i światopoglądem, który tak a nie inaczej determinował działania ludzi.

    Kościół nie tępił kultury, ale wrastał w nią i wiele rzeczy od niej przejmował, zauważ, że religijność poszczególnych narodowości bardzo się od siebie różni!



    @johnkotecki

    kolejny post oderwany od dyskusji. Nie pytałem Cię co to jest celibat. Napisałem, że masz problemy z logicznym myśleniem i czytaniem między wierszami.

    Co do nazywania kogoś tępy, to niestety ale mam zwyczaj nazywania rzeczy po imieniu. Choć faktycznie mogłem to zrobić delikatniej - cóż, może Cię to zbulwersuje, ale katolicy to ludzie jak najbardziej grzeszni i popełniający błędy, nawet zdarza się im czynić zło. Niestety tak było, jest i będzie, bo natura ludzka jest skłonna do grzechu, z czym oczywiście należy walczyć.

    Problem w tym, że jak widzę głupotę, to mi nerwy puszczają i przestaję walczyć z moją skłonną do grzechu naturą :P.
  • 12.08.2014 - 0:08
    a co w mojej postawie z chojractwa? To ja zabijam, ograbiam? Tępię - a i owszem - głupotę. Ale posługuję się argumentami, a nie wyzwiskami. Zauważ że nazywając mnie chojrakiem w uzasadnieniu napisałeś, że... Hm, no nic dotyczącego mnie nie napisałeś w uzasadnieniu... Napisałeś coś o klerze sprzed wielu wieków, więc gratuluję zwięzłości wywodu!

    A jeśli już chodzi o ów kler, to mógłbyś przytoczyć jakieś przykłady mordujących i grabiących księży? Tylko proszę o przykłady jakiegoś programowego działania, a nie patologiczne pojedyncze przypadki! Z tego co ja kojarzę, to było na odwrót i w historii mamy raczej do czynienia z mordowanym, a nie mordującym duchowieństwem...
  • 09.08.2014 - 22:57
    ale z Was chojraki!
    Anonimowo zwyzywaliście anonimowego usera na forum, brawo!
    Drżą przed Wami wszyscy użytkownicy myślenickich placów zabaw :D.

    A tak na poważnie, to dajcie sobie spokój, bo i tak mam w głębokim poważaniu to, co o mnie myślicie. Zamiast atakować mnie, zajmijcie się raczej moimi argumentami - to z nimi macie problem...

    swoją drogą to johnkostecki rzeczywiście musi być mocno tępy, skoro uważał, że wypowiadając się na temat KK nie mam pojęcia, co to jest celibat. Skąd Ty się chłopie urwałeś?
  • 09.08.2014 - 3:39
    Konto usunięte napisał/a:
    piszesz...

    dziwne twoje tłumaczenie jakieś kretyńskie uważnie przeczytaj swoje wypowiedzi i poważnie przemyśl je bo z twoim zdrowiem psychicznym jest nie najlepiej
    dalej piszesz:
    ...
    to dopiero numer ja pierdziele twoje posty mnie rozbawiają bo to jedne z większych głupot jakie ludzie piszą
    A to dobre!
    Ile są warte Twoje posty pod względem merytorycznym? Po usunięciu z ostatniego cytatów zostało, hm...

    Ch..., d... i kamieni kupa.
    eh...

    A jeśli chodzi o wcześniejszy, to:

    - rozdawanie komunii to był przykład o którym widzę że nie masz pojęcia ;
    - za pogrzeb nie płaci rodzina tylko państwo poprzez zasiłek pogrzebowy, zresztą i tak większą bułę zgarniają grabarze których o dziwo nikt się nie czepia ;
    - jak ostatnio składałem dobrowolną ofiarę za chrzest, to ksiądz mnie się zapytał, czy to dla mnie nie zbyt dużo i nawet kazał wziąć z powrotem część kasy, więc jakoś nie wierzę w ich pazernosc :-P ;
    - z tą żoną to był skrót myślowy - inteligentni ludzie tak proste rzeczy chwytają...
    - a co do wymagania od innych, naprawdę powinniśmy zaczynać od siebie; pewien Żyd powiedział kiedyś, żeby pierwsi rzucili kamieniem ci, którzy są niewinni.

    Dobranoc,
    LR
  • 08.08.2014 - 22:03
    A z jakiej paki uważasz, że akurat jedne doświadczenia dają na coś monopol bardziej, a inne mniej? Doświadczyłeś i jednego i drugiego? Myślisz, że jak Tobie jest ciężko, to innym już ciężko nie jest?

    Udana kariera zawodowa często wiąże się z porażkami w życiu prywatnym. Posiadanie auta to z jednej strony duża wygoda i swoboda, ale z drugiej liczne obowiązki, koszty, odpowiedzialność itp. Oczywiście nigdzie nie ma pod tym względem wymiany 1:1, ale mniej więcej wszędzie jest coś za coś. Ksiądz nie ma żony i dzieci - tak, ale za to ma samotność, która jest niejednokrotnie dużo cięższa do przeżycia niż udręka związana z ogarnianiem dzieci i utrzymywaniem rodziny.

    I rada na koniec, albo dwie. Jeśli Ci się robi w życiu trudno, to najlepsze wyjściem jest zacisnąć zęby i jeszcze mocniej zapier****ć. Jeśli nie podoba Ci się otaczająca Cię rzeczywistość, to ją zmień - jeśli nie jesteś w stanie tego uczynić, to po prostu pogódź się z tym, że na więcej nie zasługujesz, a nie obwiniaj innych.

    Pozdrawiam,
    LR
  • 07.08.2014 - 23:48
    @johnkotecki

    wybacz, ale, za przeproszeniem, pleciesz jak potłuczony. Lista bzdur Twojego autorstwa jest dość długa...

    johnkotecki napisał/a:
    studiują teologie do tego coś z psychologi
    do tego jeszcze coś z filozofii, historii, sztuki, fizyki, biologii, muzyki, logiki, oczywiście łaciny i kilku innych zacnych nauk - zapomniałeś o tym wspomnieć, czy jesteś tak ograniczony?

    johnkotecki napisał/a:
    nie pracują fizycznie
    haha, a choćby rozdawanie komunii? Popatrz czasem na ministrantów, którzy atystują przy tym z patenami i nieraz przy dłuższym komunikowaniu muszą sobie podtrzymywać rękę drugą ręką. To taki przykładowy szczegół, wiele innych stron pracy księży ma bardzo silny akcent fizyczny, ale trzeba mieć trochę szerszy horyzont od Ciebie, żeby umieć go dostrzegać...

    johnkotecki napisał/a:
    nie mają nikogo na utrzymaniu (żony, dzieci)
    Niektórzy z nich przecież mają i żony i dzieci... :p
    A tak poza tym, to zdziwiłbyś się, jak wielu osobom pomagają w utrzymaniu pod względem finansowym. Ale żeby się o tym dowiedzieć, trzeba najpierw mieć trochę dobrej woli i chcieć ich poznać bliżej.

    johnkotecki napisał/a:
    księża są oderwani od rzeczywistości
    A mnie się wydaje, że mają dużo więcej kontaktu z rzeczywistością niż większość ludzi świeckich - kontakt z rzeczywistością najłatwiej utrzymywać po prostu poprzez styczność z tym, co realne. W moim odczuciu jednym z najbardziej realnych przeżyć jest doświadczenie śmierci, nie bez powodu uznawanej za jedyną pewną rzecz nas czekającą. Jeślibyś Ty miał tyle co księża kontaktu ze śmiercią (czego Ci nie życzę), czy to poprzez obcowanie z umierającymi, pocieszanie żałobników, czy częsty udział w pochówkach, myślę że nie byłbyś sam tak oderwany od rzeczywistości, jak jesteś.

    johnkotecki napisał/a:
    myślą że są kimś
    a ja myślę, że Ty imputujesz im to poczucie, bo sam ich tak postrzegasz, co może wynikać z jakichś Twoich dziwnych kompleksów, chorego poczucia niższości, bądź czegoś podobnego :/

    johnkotecki napisał/a:
    KAPŁANI STAROŻYTNI TAK SAMO PODCHODZILI DO LUDZI Z POGARDA
    buahahaha, a masz jakieś przykłady? Bo ja ze starożytnych kapłanów to słyszałem np. o Jezusie, ale on z tego co pamiętam to niespecjalnie kimkolwiek gardził, a jego ekipa w takim podejściu chyba go naśladowała.


    Pozdrawiam,
    LR

Jakie książki czytacie i co polecacie ?

  • 18.07.2015 - 4:34
    Ukazała się kolejna część przygód Ainara Skalda "Skald. Kowal słów"

    Pozycja dla miłośników fantastyki oraz miłośników lokalnej twórczości - autorem książki jest pochodzący z Myślenic Łukasz Malinowski.

    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/253106/kowal-slow-tom-2

    Pozdrawiam,
    LR

"Skald. Karmiciel kruków" - debiut pisarza z Myślenic!

Czy można żyć blisko Boga i daleko od kościoła ?

  • 12.05.2014 - 23:17
    @johnkotecki

    masz małą niekonsekwencję, bo najpierw napisałeś, że Kościół to nie tylko duchowieństwo, a później stwierdziłeś, że "Kościół czyli duchowieństwo". No chyba, że ja źle czytam:/

    błędem Twoich rozważań jest uogólnienie marginalnych zachowań duchowieństwa tak, jakby były one charakterystyczne dla wszystkich. Tak nie jest, więc Twój osąd jest bardzo niesprawiedliwy.

    Pozdrawiam,
    LR
  • 12.05.2014 - 23:13
    bonobo napisał/a:

    Dociekałeś dlaczego nie posprawdzali źródeł ? czy też po prostu taka decyzja z ich strony to zwykłe wygodnictwo :)
    A i owszem, że dociekałem, choć na ogół było to ciężkie, bo jakoś nic skonkretyzowanego do powiedzenia nie mieli i zaczynało się lanie wody. Że Kościół to jest zła instytucja, pełna obłudy i oni nie chcą z nią mieć nic do czynienia - oczywiście bez żadnych szczegółów, dowodów itp. Wiele osób tak mówi, więc to będzie także i dla nas dobre wytłumaczenie.

    Pozdrawiam,
    LR
  • 12.05.2014 - 8:30
    bonobo napisał/a:
    Może mnie się tylko wydawać ale KK to dość konserwatywna organizacja, więc i duże prawdopodobieństwo kultywowania na szczytach władzy tejże organizacji sprawdzonych przez wieki praktyk niedostępnych dla oczu,uszu wiernych wyznawców.
    Podeślij uprzejme linka na priv, szukam od paru minut ale z krótkometrażowcami tak czasem bywa że giną gdzieś na przepastnych przestrzeniach serwerów/dysków :]
    Chyba chciałeś napisać, iż uwzględniając wmieszanie kościoła następuje skutek przyczynowy błogosławieństwo->ślubowanie->błogosławieństwo
    Ciekawe początkowe wnioski, ja uważam że jest wręcz odwrotnie. Odnośnie mądrych, inteligentnych oraz głęboko wierzący podejrzewam, że to kwestia świadomego wyboru jednej z wielu Religi a uwarunkowania popychające do jej wyboru lub pozostania w tej na której się wyrosło są indywidualne. W odpowiedzi na ostatnie pytanie niech posłuży Twój komentarz zacytowany jako ostatni.
    Byłoby to szczególnie nielogiczne nie skorzystać :)
    Ksiądz syty i owce całe ;)
    - kiedy słyszę o liberalnych kobietach z brodami to wolę konserwatywny Kościół ;
    - co do Twojej spiskowej teorii, to nie znajdę niestety nigdy dowodów przeciw, a Ty nie znajdziesz dowodów za. To tak jak z Macierewiczem i Smoleńskiem. Chociaż...
    - ten film (służę linkiem poniżej) w pewnym sensie popiera Twoja teorię, tylko pamiętajmy, że to fikcja :
    http://zalukaj.tv/zalukaj-film/1450/dzien_gniewu_day_of_wrath_2006_1_2.html

    - nie, chciałem napisać, że między błogosławieństwem i ślubowaniem nie ma żadnego związku, wiec nie ma co ich ze sobą żenić (nomen omen :-)) ;

    - tak, w kościele jest też i trzecia grupa wiernych : ani głęboko wierzących ani fanatycznych, chodzących chyba z przyzwyczajenia.

    Pozdrawiam,
    LR
Pokaż więcej komentarzy