sh_ma jeden język a dwoje uszu

O sobie

Dlatego dwoje uszu, a jeden język dano, żeby mniej mówiono, a więcej słuchano.

Wolne niedziele dla wybranych...

  • jeden język a dwoje uszu 17.04.2018 - 21:19
    A w jednym ze sklepów niedaleko Myślenic wisiało długo ogłoszenie typu "przyjmę pracownika". W lutym albo marcu ogłoszenie znikło, a właściciel doszedł do wniosku, że skoro jest mało ludzi do pracy, a utarg w niedzielę i tak był nie duży, to już teraz wszystkie niedziele sklep będzie zamknięty.
  • jeden język a dwoje uszu 22.03.2018 - 22:34
    mknp napisał/a:
    Po co te pochopne i niezgodne z prawdą wnioski? To nic nie wnosi do rozmowy, a jedynie pokazuje jak szukasz czegokolwiek, żeby przyczepić się do mojej wypowiedzi zamiast stworzyć konstruktywną odpowiedź.
    To jaki jest wniosek zgodny z prawdą? Bo na pewno nie chodzi tu o kwestię dnia wolnego w tygodniu za niedzielę!

    Co do dalszej twojej wypowiedzi to mijasz się bardzo z prawdą. Poczytaj sobie co już wcześniej napisałem o może zrozumiesz dlaczego.
  • jeden język a dwoje uszu 20.03.2018 - 21:31
    Policzmy. Nawet jak ktoś pracuje na półtorej etatu to jest to 60 godzin tygodniowo. Dodając do tego czas na dojazd do pracy to i tak raczej nie powinno to przekroczyć 75 godzin tygodniowo. Od poniedziałku do soboty Biedronka jest czynna bodajże 84 godziny, Mrówka 77godzin, a market Jan 90 godzin. Nawet na wioskach bywają sklepy czynne 90 godzin. Zatem zakaz handlu w niedzielę może owszem utrudnić trochę życie, ale czy poważnie? Tylko następujące sytuacje potrafię sobie wyobrazić, gdy nowe regulacje stanowią dla kogoś duży, problem:
    - bardzo trudna sytuacja rodzinna;
    - baaaaardzo trudna sytuacja materialna;
    - choroba zwana pracoholizmem;
    - znaczne wykorzystywanie pracownika przez pracodawcę.
    - uzależnienie od robienia niepotrzebnych zakupów itp.

    W każdej z tych sytuacji zakaz handlu nie będzie największym zmartwieniem i nie będzie źródłem istoty problemu.
  • jeden język a dwoje uszu 20.03.2018 - 21:06
    mknp napisał/a:
    Wszyscy z którymi rozmawiałem powiedzieli, że za pracującą niedzielę mieli wolne w tygodniu, dzięki czemu dużo mogli załatwić, nie pracowali też w każdą niedzielę i często mieli wolne całe weekendy.
    No to najwyraźniej rozmawialiśmy z innymi sprzedawcami.
    Chcesz powiedzieć, że dawniej w niedzielę pracowali, a teraz w sobotę nie pracują? Wybacz ale w to ja nie wierzę. A skoro pracują w soboty to też za nią mają dzień wolny i nie muszą brać urlopu jak ja, aby coś załatwić w urzędzie. Zatem skoro tak mówią, to albo pracują nie legalnie, albo jedynie szukają każdego możliwego pretekstu aby negatywnie wypowiedzieć się obecnym rządzie.
  • jeden język a dwoje uszu 20.03.2018 - 21:01
    mknp napisał/a:

    @sh_ma - potrzebujesz zakazu handlu, żeby wyjść na dwór?
    Nie! Ja nie potrzebuję, ale inni najwyraźniej tak
  • jeden język a dwoje uszu 18.03.2018 - 11:20
    Typowe myślenie tylko o sobie. ja słyszałem jak ekspedientka była zachwycona ze zmian. Choć sam nie byłem słyszałem, że nie tylko na Myślenickim Zarabiu było zatrzęsienie ludzi. Ludzie ruszyli dupy na zewnątrz to i służbą zdrowia troszkę zaoszczędzi. Ponadto dajcie ludziom troszkę czasu na przestawienie się. Jestem przekonany, ze za kilka miesięcy kolejki w soboty będą wyraźnie mniejsze. A ze na co drugim sklepie pisze przyjmę do pracy, to i z problemami kadrowymi będzie lżej.

    Pytanie dlaczego wyłaczono dewocjonalia ma jakiś sens. Natomiast wypominanie stacji benzynowych, hoteli i restauracji świadczy jedynie, ze przeciwnicy nie maja lepszych argumentow.

Aktorzy Grupy Teatralnej Misterium z Myślenic wystąpili w „Ziarnie”

  • jeden język a dwoje uszu 03.04.2018 - 22:15
    eddie -> Czy możesz mi wskazać choć jeden twój post na tym forum, w którym byś się z nikogo niena********* i nikogo nie krytykował?
  • jeden język a dwoje uszu 03.04.2018 - 22:10
    eddie napisał/a:
    Tylko jest mala różnica między tvp pis a tvp PO.Ta dzisiejsza telewizja kłamie .Jest identycznie jak za komuny.
    HEHEHE ale śmieszne! A która telewizja albo radio albo portal nie przemilcza faktów wprowadzając (nie koniecznie świadomie, ale zwykle tak) słuchaczy w błąd? Przykładowo TVP PO przemilczało, że to niepełnosprawne dziecko, które profesor Chazan nie chciał zabić poprzez aborcję było poczęte metodą in Vitro. TVP PO nie powiedziało również, że statystycznie dzieci poczęte metodą in Vitro są dużo częściej niepełnosprawne. Zarówno TVP PO jak i TVP PiS puszczają tak wycięte (często wyrwane z kontekstu) fragmenty, aby ośmieszyć przeciwników politycznych.

    Trzeba być głupim albo przepranym, aby tego nie zauważyć.
  • jeden język a dwoje uszu 02.04.2018 - 22:46
    PS. Dziwi mnie że administrator nie zauważył, iż o tym było dwa tygodnie temu na ogłoszeniach parafialnych.
  • jeden język a dwoje uszu 02.04.2018 - 22:41
    TVP zawsze była i będzie tubą propagandową władzy. Trzeba albo nie oglądać TVP przez wiele lat, albo mieć wyprany mózg, aby tego nie zauważyć. Różnica jest głównie taka, że za PO ten program był nadawany w "tańszych" godzinach, a za PiS w droższych. Program Ziarno musi być apolityczny, skoro przez chyba ponad dwadzieścia lat utrzymuje się na antenie z tą samą redaktor naczelną.

    Za PO codziennie było słychać o LGBT, a za PiS co drugi dzień słychać o pielgrzymkach. Ja wolę ramówkę PiSu, choć rozumiem, że to kwestia gustu. Jeżeli nawet przyjąć, że to co się dzieje w TVP jest praniem mózgu, to tym bardziej trzeba stwierdzić, że to co było za PO także było praniem mózgu i to na dodatek groźniejszym, bo pośrednio ich propaganda dążyła do tego co jest już w wielu krajach Europy, że kilkadziesiąt procent ciał nie jest odbierana ze szpitali przez dzieci. Tego niektórzy z Was chcą? Umierać w samotności?

Myslenice smog wiekszy niż w krakowie

  • jeden język a dwoje uszu 16.03.2018 - 22:47
    adzygmunt napisał/a:
    "Smog większy niż w Krakowie" A dzieci z przedszkoli wyprowadzane na spacer smok(G)u na pożarcie! np w Osieczanach!!! Idą chodnikiem wzdłuż drogi głównej.
    A "powiat najzdrowszy w Polsce" ;-D

    A ja nadal nie wiem czy te czujniki w Myślenicach są zamontowane w reprezentatywnym miejscu i jaką mają dynamikę i średnią sygnału
  • jeden język a dwoje uszu 16.03.2018 - 22:44
    Bond55 napisał/a:
    "Zawsze patrz na jasną stronę życia" a nie, że ktoś coś zakręci. Pozdrawiam
    Pesymista to tylko dobrze poinformowany optymista.
    Historia to nauczycielka życia. Ś.p. Kaczyński - historyk z wykształcenia przewidział to co stało się na Ukrainie. 1939r i 1945r. też nam pokazał boleśnie, że jak chcesz na kogoś liczyć, to licz przede wszystkim na siebie.
  • jeden język a dwoje uszu 16.03.2018 - 22:40
    htomek87 napisał/a:
    Zawsze jest pellet ;)
    Jak już Ci pisałem pelet niebawem będzie droższy od gazu.
  • jeden język a dwoje uszu 16.03.2018 - 22:38
    Zgregi napisał/a:
    Jednak prawidłowe połączenie kotła gazowego i "kopciucha" nie jest wcale takie proste, choć wykonalne (dodatkowe koszty).
    A gdyby w DTRce pisali, że może kocioł pracować pod pewnymi warunkami w układzie otwartym, a producenci zaczęli produkować odpowiednio skonstruowane i połączone na stałe ze sobą dwa zawory z jednym uchwytem do zmiany położenia, to czy czasem koszty nie spadły by znacząco?
  • jeden język a dwoje uszu 16.03.2018 - 22:28
    kris2 napisał/a:

    Oczywiście powtórzysz rzecz nieprawdziwą, że nieważne jest 9-12 miesięcy życia lecz wiedz nie masz Bożego prawa wypowiadać się na temat kogoś życia!
    Bardzo proszę nie przekręcaj moich słów! TAKIE STWIERDZENIE NIE PRZESZŁO BY MI PRZEZ GARDŁO!!! Nigdzie w tej dyskusji przed ww postem nie wystąpiło słowo "nieważne", dlatego przypominam com napisał:
    sh_ma napisał/a:

    Tak wielu Polaków oddało swoje życie za Polskę, skracając swoje życie o kilkadziesiąt lat. Dziś niektórzy chcieli by sprzedać swoją wolność, za czyste powietrze, które skraca życie ponoć średnio o 9 miesięcy. A czystsze powietrze trzeba walczyć, ale nie za wszelką cenę! Nie za cenę uzależnienia się od Rosji.
  • jeden język a dwoje uszu 16.03.2018 - 22:22
    kris2 napisał/a:
    sh_ma : jak widać jesteś bardzo przywiązany do technologii spalania węgla, śmiem twierdzić ze czerpiesz z tego zyski dlatego idziesz w uparte. w swoich wypowiedziach
    Mylisz się. Równie dobrze mógłbym ja twierdzić, że ty jesteś zatrudniony przez ludzi Putina skora tak piszesz jak piszesz. Z mojej rodziny to jedynie wiem o jednej osobie która z tego czerpała korzyści, ale on już nie żyje.

    A dlaczego piszę jak piszę? Bo jestem typowym up... Polakiem, który nie znosi jak się go w h*** robi. Powtarzam aż do znudzenia. Tu nie o ekologię chodzi tylko o kasę i władzę.

    często powołujesz się na przykłady prawdopodobne, choćby ocieplenie ścian można choćby wykonać od wewnątrz. Nie ma rzeczy niemożliwych.
    Skoro nie ma rzeczy niemożliwych to powiedz mi proszę jak wyeliminować mostki termiczne nie ponosząc kosztów kilkukrotnie większych niż koszt ocieplenia z zewnątrz.
  • jeden język a dwoje uszu 10.03.2018 - 21:23
    Zgregi napisał/a:
    od zabytku w którym koszty są elementem drugorzędnym.
    Nie zawsze w przypadku zabytków koszty są elementem drugorzędnym. Mój kolega mieszka w kamienicy w Krakowie z początku XX wieku. Z zewnątrz ocieplić nie może. Od środka ocieplenie jest mało efektywne. OSP przy rynku też nie można oceiplić. Niejednego kościoła na wsi też nie można ocieplić. Nie sądzę, aby w tych przypadkach koszty były sprawą drugorzędną.
  • jeden język a dwoje uszu 10.03.2018 - 21:12
    Zgregi napisał/a:
    -gdybym miał wydać pieniądze na awaryjny system, to nie byłby to piec z podajnikiem,
    Jako awaryjne podajnik jest zbyt drogi. Ja pisałem nie przypadkowo o zasypowym kotle
  • jeden język a dwoje uszu 09.03.2018 - 23:09
    Dotacje to były tak zorganizowane, aby na pierwszy rzut oka wydawały się atrakcyjne, a w rzeczywistości aby przeważnie nie dostać więcej niż 2500 zł dotacji.
  • jeden język a dwoje uszu 09.03.2018 - 23:06
    A co to jest niska emisja? Pytam, bo wielu czytających pewnie nie ma pojęcia

    Może byłbym w stanie przyjąć twój punkt widzenia w przypadku domów jednorodzinnych dobrze ocieplonych, ale dopiero wówczas, gdy spełnione były by trzy warunki:

    - nie zabraniano by instalować kotłów zasypowych spełniających 5 klasę w zakresie emisji spalin, przy nominalnym obciążeniu, które mogły by być używane awaryjnie, oraz po zmroku przy temperaturze otoczenia poniżej - 5C.
    - kopalnie były by tak zamykane, aby możliwe było ich w stosunkowo krótkim czasie ponownie uruchomić.
    - nie dotyczy niektórych zabytkowych budynków

    Niestety doświadczenie nie pozwala mi mieć realnej nadziei na spełnienie tych warunków.
  • jeden język a dwoje uszu 08.03.2018 - 23:51
    Normy jak sie zmieniały. Warto tu zrobić małe porównanie. Pierwsza norma nie obowiązkowa z 2002 roku przewidywała trzy klasy kotłów. Kotły klasy 1 miały dopuszczone 180mg/m3 pyłu w spalinach. I to nie było obowiązkowe. Za dwa lata będzie obowiązkowe w UE nowa dyrektywa, która ogranicza to do 40mg.m3 w przypadku kotłów podajnikowych i 60mg/m3 w przypadku kotłów zasypowych. Dodatkowo wcześniej kotły były testowane tylko na nominalnej mocy, a teraz będą musiały być testowane także na 30% nominalnej mocy - o ile nie są podłączone np. do dużego zbiornika z wodą rzędu 1000litrów.
  • jeden język a dwoje uszu 08.03.2018 - 23:33
    Bond55 napisał/a:
    Kocioł gazowy załącza się kiedy temp. spada poniżej zadanej o kilka stopni.
    A która temperatura? W pomieszczeniu, grzejnika, temeratury w kotle, temperatury na wyjściu wody z kotła, temperatury na powrocie do kotła, temperatury w bojlerze, czy jeszcze innej.

    Kocioł podajnikowy też może się włączać i wyłączać, tylko gaz i węgiel nie rządzą się tymi samymi prawami. Porządny kocioł na ekogroszek profesjonalnie dobrany do domu (co jak pisałem niestety często nie jest możliwe :-) ) powinien się wyłączać dopiero przy temperaturze zewnętrznej powyżej około +5Celsjusza. Gdy jest zimniej powinien cały czas dmuchać dmuchawą, tylko powinien sobie regulować ilość podawanego węgla i powietrza.

    Sterownik kotła podajnikowego, który zamontowałem rodzicom mierzy temperaturę wewnętrzną w pomieszczeniu, temperaturę zewnętrzną, temperaturę bojlera, temperaturę kotła, temperaturę spalin, temperaturę wyjściową i powrotną wody idącej na grzejniki, temperaturę podajnika, a można i więcej czujników podłączyć. Nie jest najważniejsze, aby mieć stałą temperaturę wody idącej na kaloryfer. Istotniejszy jest komfort cieplny i emisja spalin. A w przypadku paliw stałych jeżeli jakiś producent kotłów bardzo dużą uwagę zwraca na elektronikę, to może sie okazać, że słabo zna się na tym co ważniejsze - procesie spalania.

    Może to będzie dla Ciebie zaskakujące, ale kotły na paliwa stałe też potrafią same rozpalać paliwo. Jest to dość powszechne i łatwe w przypadku peletu. Rzadko występuje w przypadku węgla (nie bez powodu), ale tez można spotkać.
  • jeden język a dwoje uszu 07.03.2018 - 21:57
    zara2 napisał/a:
    do tego a w domu stała temperatura (nie skoki jak węglem).

    jak można pisać o przedwojennych pompkach i rurkach. z nieba nic nie spadnie a komuna już się skończyła!
    Przy paleniu węglem też można uzyskać w domu stałą temperaturę. Przykładowo poprzez instalację pieca podajnikowego, a innego na węgiel obecnie zgodnie z prawem i tak nie wolno instalować.
    Może Cie zaskoczę, ale można mieć stałą temperaturę w domu, spalać w kotle zasypowym spełniającym wymagania 5 klasy, być w zgodzie z dyrektywą UE która wejdzie w życie w 2020roku. Tylka ta instalacja sumarycznie nie koniecznie wyjdzie taniej jak instalacja z kotłem podajnikowym, ale będzie mniej awaryjna. Ponadto stała temperatura w domu w cale nie jest taka zdrowa.

    Jeszcze żyją tacy ludzie, co mają w swym organizmie przedwojenne pompki zwane sercem.
  • jeden język a dwoje uszu 06.03.2018 - 23:55
    Bond55 napisał/a:
    A jak komuś zimno przy 20 stopniach no to niech się cieplej ubiera w domu.
    Jak ktoś ma 80 letnie poprzytykane rurki i pompkę 80 letnią, a do tego mało tłuszczu na ociepleniu, to cieplejsze ubranie nie wystarczy.
  • jeden język a dwoje uszu 06.03.2018 - 22:20
    Bond55 napisał/a:
    Wstyd, że Myślenice mają gorsze powietrze od Krakowa.
    Coś tu nie gra. Z jednej strony piszecie że czujniki pokazują większe zanieczyuszczenie w Myślenicach niż w Krakowie, a z drugiej strony słyszę od Krakusów lub pracujących w Krakowie, że w Myślenicach czuć lepsze powietrze. Teraz już rzadziej bywam w Krakowie, ale dawniej wyraźnie gorzej mi główka pracowała w Krakowie niż w Myślenicach.
  • jeden język a dwoje uszu 06.03.2018 - 22:17
    Bond55 napisał/a:
    Napiszę tylko tyle. Niech się wstydzą Ci co kopcą i zaoszczędzą rocznie 1500 zł w stosunku do ogrzewania gazowego. Ja mam kocioł gazowy i dom 150m2. Miesięcznie na gaz do 300 zł z kuchenką gazową. Dom ocieplony ale stary z pustaków kupionych za Gierka.
    Musisz mieć dobrze ocieplony dom i nie mieszkać ze staruszkami lub chudzielcami , którym przy 25C w domu potrafi być zimno. To nie wszystkich dotyczy.
  • jeden język a dwoje uszu 06.03.2018 - 22:13
    Zgregi napisał/a:
    Gorsza, niż kiedyś jakość powietrza w Myślenicach jest faktem.
    Też mi się tak wydaje, ale ja jestem umysł ścisły, a dawniej nie było tych pomiarów co obecnie, tak więc zapewne nie idzie też naukowo udowodnić że jakość powietrza jest gorsza. Dlaczego tak się dzieje? Powodów jest za pewne wiele. Wielu wskazywało iź tym powodem jest kiepskie paliwo. Jednak od tego sezonu grzewczego nie wolno już używać najgorszego paliwa w Małopolsce. Czy zatem widać poprawę powietrza w stosunku do ubiegłego roku?

    Zgregi napisał/a:

    na każdego mieszkańca przypada większa, ogrzewana powierzchnia lokalu. Dochodzi do tego łatwy dostęp do ciepła, a co za tym, większa temp. w pomieszczeniach i emisja.
    ale z drugiej strony nowe budynki mają dwa- trzy razy mniejsze straty ciepła, a stare coraz częściej sa docieplane. Dlatego trudno bez wnikliwych badań i rachunków powiedzieć czy tego ciepła do ogrzania potrzebujemy więcej, czy mniej. Tym bardziej, że ostatnio zimy też chyba bardziej łagodne są. Jak już tłumaczyłem w innym temacie paradoksalnie lepiej ocieplone domy mogą powodować wzrost zanieczyszczeń. Ilu handlowców gdy chcesz kupić kocioł pyta się klienta jak ma ocieplony dom? Myślę że mniejszość. Zły dobór wielkości kotła węglowego do domu ma kolosalne znaczenie dla kosztów ogrzewania i ilości produkowanych zanieczyszczeń
  • jeden język a dwoje uszu 04.03.2018 - 23:23
    Tenia napisał/a:
    jeżeli piec osiągnie sprawność cieplną na poziomie co najmniej 80% lub zostanie wyposażony w urządzenia zapewniające redukcję emisji pyłu może służyć dalej.
    To dotyczy np. kominków, kóz itp. Nie dotyczy pieców centralnego ogrzewania.

Myślenice: Rodzina szuka Weroniki Muniak

  • jeden język a dwoje uszu 07.03.2018 - 21:47
    Aleburza napisał/a:
    Może pomoże, może nie, ale na pewno nie zaszkodzi.
    Obawiam się, że jednak zaszkodzi, tylko nie będzie tego od razu widać.

Będzie wojna

  • jeden język a dwoje uszu 04.03.2018 - 23:28
    A ja w sobotę słyszałem jak kasjerka cieszyła się że tylko w pierwszą niedzielę marca idzie do pracy
Pokaż więcej komentarzy